<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
	xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
	>

<channel>
	<title>| Ubieraj się klasycznie</title>
	<atom:link href="https://ubierajsieklasycznie.pl/tag/dyscyplina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/tag/dyscyplina/</link>
	<description>budowanie stylu, filozofia mody, pozytywne podejście do ciała</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Sep 2018 10:13:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.0.3</generator>

<image>
	<url>https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2017/01/cropped-pingwin-32x32.jpeg</url>
	<title>| Ubieraj się klasycznie</title>
	<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/tag/dyscyplina/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak wypracować silną wolę</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wypracowac-silna-wole/</link>
					<comments>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wypracowac-silna-wole/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maria]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Sep 2018 11:35:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[dyscyplina]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[silna wola]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=16260</guid>

					<description><![CDATA[<p>O silnej woli słów kilka. Jak to robię, że gdy sobie coś postanowię, to się tego trzymam? Mój sposób na nieoszukiwanie siebie.</p>
<p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wypracowac-silna-wole/">Jak wypracować silną wolę</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<section class="wpb-content-wrapper"><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p style="text-align: justify;">We wpisie <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-dbam-o-sylwetke/">Jak dbam o swoją sylwetkę</a>, wspomniałam Wam, że napiszę jeszcze o silnej woli i o tym w jaki sposób trzymam się swoich postanowień. Komentarze pod tym wpisem są znakomitym źródłem inspiracji, jeśli ktoś chciałby wprowadzić małymi kroczkami jakieś fajne zmiany w swoim życiu. Mój wpis i te komentarze pokazują, że zmiany nie muszą być wielkie, ale muszą być skutecznie egzekwowane. Dzisiaj zatem będzie o konsekwencji, silnej woli, powtarzalności i o dyscyplinie.</p>
<p style="text-align: justify;">Znowu: nie chciałabym z tego robić metody. Na rożnych ludzi działają różne rzeczy. Chcę Wam tylko opowiedzieć jak ja podchodzę do tych spraw, bo może komuś otworzy to oczy i uzna, że ma podobne do moich poglądy na te tematy. Jak zwykle w komentarzach będzie miejsce na różne punkty widzenia, więc tym bardziej wierzę, że po tej lekturze, sporo osób znajdzie inspirację do popracowania nad silną wolą. A może nawet znajdzie metodę dla siebie.</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><h2 style="text-align: left;font-family:Abril Fatface;font-weight:400;font-style:normal" class="vc_custom_heading" >Maria traktowała silną wolę jako coś normalnego</h2></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p style="text-align: justify;">Zacznijmy od tego, co rozumiemy pod pojęciem silna wola. Ja rozumiem silną wolę tak: postanawiasz sobie coś i się tego trzymasz. Np. jak mówisz sobie, że nie będziesz jeść słodyczy przez miesiąc i przez miesiąc nie jesz słodyczy, to znaczy, że masz silną wolę. Silna wola jest świadomym kontrolowaniem siebie i jest ściśle związana z byciem wobec siebie uczciwym.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie raz w życiu usłyszałam, że mam silną wolę, ale&#8230; w ogóle nie odbierałam tego jako komplement. A działo się tak dlatego, że nie rozumiałam, jak można nie mieć silnej woli. To znaczy, że co? Że obiecujesz sobie, że nie jesz słodyczy, a za chwilę jesz słodycze? No, jak to? Jak to jest w ogóle możliwe? I jak zaczęłam się nad tym głębiej zastanawiać, okazało się, że właśnie taka uczciwość względem siebie nie jest wcale powszechna, a to, że ja dostaję komplementy dotyczące mojej silnej woli oznacza, że Ci, którzy je dają tej silnej woli nie mają.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli w szkole, grupie przyjaciół lub w rodzinie obiecywaliśmy sobie coś, to zazwyczaj ja byłam tą osobą, która nas z tego rozliczała albo przypominała o postanowieniu, gdy już byliśmy blisko wyłamania się z niego.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak już więc dotarło do mnie, że jest to coś wyjątkowego, byłam z siebie dumna &#8211; nieskromnie to przyznam. Zawsze drążyłam wszelkie tematy związane z rzeczami, które uznawałam w sobie za złe, dążyłam do wyeliminowania złych zachowań, a tu ot tak, znalazłam w sobie coś świetnego, co na dodatek uznawałam za oczywiste. I w końcu podrążyłam temat, który jest pozytywny. Zastanowiłam się nad tym, jak udaje mi się coś sobie postanowić i w tym postanowieniu wytrwać oraz czym może się różnić mój sposób na to, od tego co na ogół robią ludzie, którzy do braku silnej woli się przyznają.</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><div class="vc_separator wpb_content_element vc_separator_align_center vc_sep_width_100 vc_sep_pos_align_center vc_separator_no_text vc_sep_color_grey" ><span class="vc_sep_holder vc_sep_holder_l"><span class="vc_sep_line"></span></span><span class="vc_sep_holder vc_sep_holder_r"><span class="vc_sep_line"></span></span>
</div>
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p style="text-align: justify;">Uwaga, nie będzie opisówki. Nie chcę nienaturalnie namnażać treści. Postaram się jak najzwięźlej i najkonkretniej wyrazić wszystko w punktach. Myślę że może to mieć sens dla osób, które chciałyby się zainspirować wyrywkowo. Ciągły tekst mógłby sugerować, że należy brać wszystko w całości. A tutaj jest wiele ważnych treści, które mogą być przełomowe jako pojedyncze dla niektórych.</p>

		</div>
	</div>
<div class="vc_separator wpb_content_element vc_separator_align_center vc_sep_width_100 vc_sep_pos_align_center vc_separator_no_text vc_sep_color_grey" ><span class="vc_sep_holder vc_sep_holder_l"><span class="vc_sep_line"></span></span><span class="vc_sep_holder vc_sep_holder_r"><span class="vc_sep_line"></span></span>
</div></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><h2 style="text-align: left;font-family:Abril Fatface;font-weight:400;font-style:normal" class="vc_custom_heading" >1. Nastawienie</h2></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p style="text-align: justify;">Absolutnie wszystko zależy od nastawienia. Jeśli postanawiasz coś, co wydaje Ci się niewygodne, ale konieczne do wprowadzenia i nie jesteś w stanie dotrzymać danego sobie słowa, przestajesz być wiarygodny w swoich własnych oczach. Dla mnie najważniejszą osobą na której mogę polegać, jestem ja sama. Nie mogę od nikogo niczego wymagać, jeśli ja sama nie spełniam swoich wymagań.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy nie spełniam obietnicy danej sobie, nawet gdy chodzi o pierdoły, czuję się z tym fatalnie. Dlatego też uważam, że nie można schudnąć, bo ktoś Cię o to prosi, nie można dla kogoś rzucić palenia, nie można się uczyć, żeby dostać piątkę&#8230; To wszystko musi być robione ponieważ my tak chcemy i to my siebie samych rozliczamy. Nikt nie może nam uczciwiej od nas samych powiedzieć, że daliśmy z siebie maksimum.</p>
<p style="text-align: justify;">Nastawienie -&gt; robię to dla siebie, nie dla kogoś; jestem w pełni przekonana, że postanawiam coś, czego ja sama chcę.</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><h2 style="text-align: left;font-family:Abril Fatface;font-weight:400;font-style:normal" class="vc_custom_heading" >2. Nie cel, a droga</h2></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p>Bardziej niż na celu skupiam się na drodze, która do niego prowadzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Pamiętam, że kiedyś w komentarzach rozmawiałyśmy o ćwiczeniach na mięśnie brzucha i jedna z czytelniczek napisała, że ona jeździ konno i ma ładny brzuch, a tak w ogóle to uważa, że nie powinno się skupiać na konkretnej partii ciała i ćwiczeniu jej, a na aktywności fizycznej jako całości, bo wyrzeźbiony brzuch będzie po prostu jej naturalną konsekwencją. Takie podejście jest mi bardzo bliskie i bardzo fajnie widać je w naszych rozważaniach o stylu. Bo pomyślcie, która opcja jest bardziej pociągająca:</p>
<ul>
<li>znać swój typ kolorystyczny, dobierać sobie właściwe kolory, ale nie mieć pomysłu na styl</li>
<li>mieć pomysł na siebie, a kolory dobierać pod ten pomysł i na bieżąco korygować swoją paletę</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jak dla mnie ta druga opcja jest bardziej logiczna, bo w niej nie jesteśmy niewolnikami swojego typu urody, a nasz styl definiujemy głównie przez gust, a nie z góry narzuconą przynależność do jakiejś grupy.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego staram się nie stawiać sobie &#8222;prostackich&#8221; celów. Nie jeść słodyczy &#8211; no ok, nie będę jadła słodyczy, ale za to zjem coś innego, nie poćwiczę, a jak już się złamię, będę mieć ogromne wyrzuty. Niejedzenie słodyczy jest jakimś tylko ułamkiem tego, co można dla siebie zrobić. Prowadzić zdrowszy tryb życia &#8211; to brzmi jak wyzwanie, którego &#8222;skutki uboczne&#8221; będą niosły same korzyści, a które nie jest radykalne i nie pozbawia mnie niczego. A już na pewno zmusza do myślenia i systemowego podejścia, bo zwraca uwagę na różne aspekty jakie składają się na zdrowy tryb życia, nie tylko na wyrywkowe niejedzenie słodyczy.</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><h2 style="text-align: left;font-family:Abril Fatface;font-weight:400;font-style:normal" class="vc_custom_heading" >3. Tożsamość</h2></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p>Buduję swoją tożsamość w oparciu o postanowienie. Cały artykuł o tym zagadnieniu znajdziecie <a href="http://www.willpowered.co/learn/identity">tutaj</a> (po angielsku). Przeczytałam to dawno temu i dotarło do mnie, że zawsze to robiłam. To znaczy: ustalałam sobie, że jestem osobą, która robi coś lub jestem osobą, która czegoś nie robi w kontekście swojego postanowienia. Wytłumaczę to Wam na przykładzie.</p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo chciałam być pisarzem, jakkolwiek pompatycznie to brzmi. Dla mnie pisarz to osoba, która dużo i regularnie pisze, która jest przez kogoś czytana i która utrzymuje się z pisania (jakość pisania nie ma tu nic do rzeczy). Założyłam bloga, publikowałam regularnie, napisałam książkę. Ok, można powiedzieć, że jestem pisarzem. Tylko że po napisaniu książki, i już nawet w trakcie premiery i promocji, czułam że na blogu jest mnie za mało i odbijało się to negatywnie na moim samopoczuciu i postrzeganiu siebie jako pisarza. Nie pisząc, a tylko promując książkę, czułam się nie sobą. Więc postanowiłam, że wpisy będę Wam dostarczać regularnie. Niejako zmusiłam się do tego, by zawsze na poniedziałek i na czwartek dostarczyć Wam treści. Powiedziałam sobie:</p>
<p><em>Jestem pisarzem. Jestem taką osobą, która pisze dużo i często. Nie jestem osobą, która publikuje na swojej stronie raz na miesiąc.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Mówiąc sobie coś takiego, nie daję sobie wyboru. Maria Młyńska znajdzie sposób, rozbudzi w sobie najmniejszą nawet iskrę kreatywności i dostarczy treści na swoją stronę internetową, bo tak sobie postanowiła. Na moją tożsamość składa się wiele tego typu definicji o różnych wagach oczywiście. Niektóre z nich:</p>
<p><em>Jestem osobą, która jest cierpliwa w stosunku do swoich bliskich.</em></p>
<p><em>Jestem osobą, która prowadzi zdrowy tryb życia.</em></p>
<p><em>Jestem osobą, która daje fajne prezenty.</em></p>
<p style="text-align: justify;">To mnie przestrzega przed robieniem głupot, to mnie motywuje do robienia super rzeczy. Dzięki temu, że te rzeczy są częścią mojej tożsamości nie wydrę się na dziecko, nie wypiję trzech piw, nie dam dezodorantu w prezencie&#8230; A zauważcie, że te zdania, które ja zaczynam od &#8222;jestem osobą&#8221; można przekształcić tak, żeby miały mniejszy kaliber i np. mówić sobie &#8222;to jest w moim stylu, żeby&#8221; lub &#8222;to nie jest w moim stylu, żeby&#8221;.</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><h2 style="text-align: left;font-family:Abril Fatface;font-weight:400;font-style:normal" class="vc_custom_heading" >4. Reagowanie od razu</h2></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p>Staram się od razu wychwytywać nieprawidłowości, być bardzo uważną i nie poddawać się za szybko.</p>
<p style="text-align: justify;">Zostając przy postanowieniu o zdrowszym trybie życia: czyhają na mnie różne pułapki &#8211; rano może mi się po prostu nie chcieć ćwiczyć, może mnie dobiec jakiś przyjemny zapach z piekarni, może mi się wydawać, że mam za mało czasu, by zrobić zdrowy obiad itd. Chodzi o to, by nie poddawać się temu, tylko od razu zauważyć, że myśli zbaczają w nieodpowiednim kierunku i natychmiast to skorygować. To jest bardzo proste, by wyciągnąć rękę po jakieś ciastko, dlatego że ono po prostu leży na stole. Trudniejsze jest wychwycenie tego impulsu, który tę rękę wyciąga, pomyślenie o nim i podjęcie dobrej decyzji. Ale właśnie na tym to polega &#8211; na świadomych decyzjach.</p>
<p style="text-align: justify;">Zauważyć i zastopować nim będzie za późno &#8211; tak właśnie działam. Bardzo Wam polecam filozofię pięciu sekund, którą poznałam dzięki Mel Robbins. <a href="https://www.youtube.com/watch?v=nI2VQ-ZsNr0">Tutaj</a> fajnie tłumaczy o co chodzi (po angielsku), bardziej w kontekście robienia dobrych rzeczy, niż nierobienia złych, ale to działa w obie strony!</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><h2 style="text-align: left;font-family:Abril Fatface;font-weight:400;font-style:normal" class="vc_custom_heading" >5. Nie na początku, a w trakcie</h2></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p style="text-align: justify;">Zachowuję się jakbym już tam była, jakbym była w trakcie robienia, a nie dopiero na początku drogi. To trochę wiąże się z punktem o tożsamości. Gdy mam jakieś postanowienie, staram się nie myśleć o tym jak zacznę je realizować, tylko zachowuję się dokładnie tak, jakbym już była osobą zaprawioną w boju.</p>
<p style="text-align: justify;">Będziecie się śmiać, ale dokładnie pierwszego dnia moich ćwiczeń, założyłam na siebie takie ciuchy, jakie chciałam zakładać mając sylwetkę taką, jaką mam teraz (po ponad trzech miesiącach ćwiczeń). PIERWSZEGO DNIA. I jakoś tego pierwszego dnia ćwiczeń, nic mi w moim ciele już nie przeszkadzało w tych dopasowanych ciuchach. Czyli zaczęłam ćwiczyć w poniedziałek i już w poniedziałek to było ok, że brzuch wystaje mi spod obcisłej sukienki. Natomiast w niedzielę to było absolutnie nie do pomyślenia :) Ja po prostu już w poniedziałek byłam inną osobą &#8211; nie taką, która zaczęła ćwiczyć, tylko taką ćwiczącą po prostu. I wiem jak strasznie naiwnie to brzmi, ale taka jest prawda: chcesz być wysportowany, zachowuj się jak wysportowana osoba.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdybym miała jakiś nałóg, postępowałabym podobnie. Pierwszy dzień bez papierosa nie byłby niczym szczególnym, zachowywałabym się tak, jakbym nie paliła od zawsze.</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><h2 style="text-align: left;font-family:Abril Fatface;font-weight:400;font-style:normal" class="vc_custom_heading" >6. Czas</h2></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p>Czas i tak upłynie jako najlepsze wytłumaczenie, żeby coś zrobić, a nie popaść w lenistwo!</p>
<p style="text-align: justify;">Za każdym razem, gdy sobie coś postanawiamy, nasz mózg znajdzie milion powodów, dla których nie powinnyśmy tego robić. Przecież to stąd się bierze prokrastynacja. Nigdy nie jesteśmy w odpowiednim nastroju do działania, za to zawsze szukamy pierdół na zastępstwo.</p>
<p style="text-align: justify;">Rano nie zawsze chce mi się ćwiczyć, mogę wyciągnąć ot tak z rękawa trzynaście wymówek na to, żeby tego nie robić. A jednak wtedy mówię: co będzie za miesiąc? Czy chcesz tego, czy nie, te trzydzieści dni po prostu upłynie. To od Ciebie zależy czy będą to dni wypełnione ćwiczeniami fizycznymi, krótkimi sesjami z nauką języka, chwilami na zrobienie czegoś odżywczego do jedzenia, przeczytaniem fragmentu mądrej książki, posortowaniem czy pozbyciem się niepotrzebnych przedmiotów itd. A może to będą dni wypełnione przeglądaniem śmiesznych obrazków na internecie, scrollowaniem facebooka, oglądaniem telewizji, jedzeniem czipsów&#8230; Jakie będą w obu przypadkach efekty? Które rzeczy przyniosą mi więcej szczęścia po tych trzydziestu dniach?</p>
<p style="text-align: justify;">Ta myśl, myśl o tym jakie mogą być efekty takich małych działań po upływie wspomnianych trzydziestu dni jest moją największą motywacją. A właśnie motywacja tego typu (a nie jakieś tam you can do it) prowadzi do dyscypliny i wyników, a już na pewno skutecznie odwodzi mnie od rezygnacji z moich postanowień.</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper"><div class="vc_separator wpb_content_element vc_separator_align_center vc_sep_width_100 vc_sep_pos_align_center vc_separator_no_text vc_sep_color_grey" ><span class="vc_sep_holder vc_sep_holder_l"><span class="vc_sep_line"></span></span><span class="vc_sep_holder vc_sep_holder_r"><span class="vc_sep_line"></span></span>
</div></div></div></div></div><div class="vc_row wpb_row vc_row-fluid"><div class="wpb_column vc_column_container vc_col-sm-12"><div class="vc_column-inner"><div class="wpb_wrapper">
	<div class="wpb_text_column wpb_content_element " >
		<div class="wpb_wrapper">
			<p style="text-align: justify;">Komentarze są Wasze. Jak u Was jest z silną wolą? Czy jest coś, co chciałybyście sobie postanowić, ale obawiacie się porażki? W jaki sposób dotrzymujecie słowa danego samym sobie?</p>

		</div>
	</div>
</div></div></div></div>
</section><p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wypracowac-silna-wole/">Jak wypracować silną wolę</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wypracowac-silna-wole/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>72</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ucz się na błędach</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/ucz-sie-na-bledach/</link>
					<comments>https://ubierajsieklasycznie.pl/ucz-sie-na-bledach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maria]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 May 2016 17:00:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinia]]></category>
		<category><![CDATA[błędy]]></category>
		<category><![CDATA[charakter]]></category>
		<category><![CDATA[dyscyplina]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[konsekwencja]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[styl]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=10479</guid>

					<description><![CDATA[<p>Główny bohater filmu Memento (reż. Christopher Nolan) cierpi na zanik pamięci krótkotrwałej. Pamięta wszystko, co wydarzyło się przed wypadkiem powodującym ten stan, ale nie potrafi sobie przypomnieć zdarzeń, które miały miejsce kilka minut temu. Jego pamięć dosłownie &#8222;resetuje się&#8221; co...</p>
<p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/ucz-sie-na-bledach/">Ucz się na błędach</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Główny bohater filmu <a href="http://www.filmweb.pl/Memento">Memento</a> (reż. Christopher Nolan) cierpi na zanik pamięci krótkotrwałej. Pamięta wszystko, co wydarzyło się przed wypadkiem powodującym ten stan, ale nie potrafi sobie przypomnieć zdarzeń, które miały miejsce kilka minut temu. Jego pamięć dosłownie &#8222;resetuje się&#8221; co kilka minut. Jako że Leonard poprzysiągł zemstę na zabójcach swojej żony, prowadzi prywatne śledztwo i musi wchodzić w interakcję z ludźmi, którym nie może ufać.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak w sytuacji, kiedy ma się świadomość, że za chwilę nie będziemy niczego pamiętać, wiedzieć kto jest zły, kto jest dobry, kto może nas skrzywdzić, kto jest naszym powiernikiem&#8230;? Ano można sobie samemu zostawić wiadomość. Tak robi Leonard &#8211; całe jego ciało pokrywają tatuaże, przypominające mu o jego misji, a każda napotkana osoba jest fotografowana i opisywana. &#8222;Wystarczy&#8221; przeczytać swoje uwagi na temat danej osoby i można przybrać odpowiednie nastawienie do niej. Tylko żeby taka notatka mogła być wykorzystana, trzeba spełnić jeden warunek &#8211; trzeba sobie bezgranicznie ufać.</p>
<p style="text-align: justify;"><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-10488" src="https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2017/05/film-Memento.jpg" alt="film Memento" width="700" height="292" srcset="https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2017/05/film-Memento.jpg 700w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2017/05/film-Memento-600x250.jpg 600w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2017/05/film-Memento-300x125.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />kadr z filmu Memento, reż. Christopher Nolan, <a href="https://stillsfrmfilms.wordpress.com/2012/09/18/memento/">źródło zdjęcia</a></p>
<p style="text-align: justify;">Chodzi o to, by zerkając na wiadomość pozostawioną samemu sobie, być w stu procentach pewnym, że to, co tam zostało napisane jest prawdą. Nie mieć wobec siebie żadnych wątpliwości. Czy Ty masz takie zaufanie do siebie? Czy jesteś siebie tak pewna, że stosujesz się do rad, jakie dawałaś sobie po popełnieniu błędu w przeszłości? Czy w kółko popełniasz te same błędy i tylko powtarzasz sobie potem, że następnym razem zachowasz się inaczej?</p>
<p style="text-align: justify;">Pod tym względem, muszę Wam powiedzieć, że jestem szczęściarą. Owszem, zdarza mi się nie posłuchać głosu rozsądku i popełnić ten sam błąd z pełną świadomością, tego jak to się skończy, ale są to sprawy tak małego kalibru, że nawet nie ma co ich porównywać z przypadkami typu toksyczne związki czy zaprzepaszczone szanse. U mnie chodzi o błahostki. Raz na jakiś czas pragnę grzywki i ją sobie robię, mimo że zawsze pamiętam jak się czuję na drugi dzień po wizycie u fryzjera (fatalnie, gdyby ktoś się nie domyślał). Raz na jakiś czas chce mi się fastfooda, chociaż zawsze kończy się to nieprzyjemnym samopoczuciem. Raz na jakiś czas dochodzę do wniosku, że trzeba pomalować paznokcie na jakiś kolor i lecę do drogerii po lakier, żeby potem po dosłownie trzydziestu minutach go zmyć. I nie chodzi o to, że nie pamiętam jak siebie za każdym razem ostrzegam, żeby na przyszłość tego nie robić. Chodzi o to, że ignoruję z premedytacją te odczucia i wmawiam sobie, że teraz będzie inaczej. Że będę super się czuła z grzywką, cheeseburgerem i czerwonymi paznokciami.</p>
<p style="text-align: justify;">Na szczęście ostatnio, idzie mi budowanie zaufania do samej siebie coraz lepiej. Potrafię się opierać pewnym rzeczom, które wiem, że nie są w moim stylu i których będę potem żałować. I nawet muszę powiedzieć, że po takim nie uleganiu sobie w słabostkach, człowiek jest z siebie naprawdę dumny. To o czym ja mówię, to oczywiście są pierdoły. Ale to nie znaczy, że mamy takie pierdoły ignorować. Bo jeżeli nie jesteś się w stanie oprzeć jakiejś błahostce, to jak możesz oprzeć się popełnieniu naprawdę poważnego życiowego błędu?</p>
<p style="text-align: justify;">Prawda, że garderoba jest idealnym narzędziem do ćwiczenia charakteru? Można sobie samemu wysłać wiadomość w postaci listy ubrań, stylów, klimatów itd. w których nie czujemy się sobą (moja lista to post <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/10-ubran-nie-dla-mnie/">10 ubrań nie dla mnie</a>) i po prostu trzymać się od zawartości tej listy z daleka. Trzeba zaufać sobie z przeszłości &#8211; tej sobie, która była niezadowolona po zakupie danej rzeczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jakie błędy popełniasz najczęściej, mimo że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że będziesz tego żałować? Oczywiście nie muszą to być tylko błędy urodowe i ubraniowe, jeśli chcesz się podzielić czymś bardziej hardkorowym to śmiało! Serdecznie polecam film Memento &#8211; to jeden z moich ukochanych filmów.</p>
<p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/ucz-sie-na-bledach/">Ucz się na błędach</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ubierajsieklasycznie.pl/ucz-sie-na-bledach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>75</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prokrastynacja precz</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/</link>
					<comments>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maria]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2015 16:40:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinia]]></category>
		<category><![CDATA[dyscyplina]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ostatnio zaczęłam regularnie ćwiczyć. Pochwalę się szczegółowiej jak już będzie widać jakieś efekty i jak ta regularność przerodzi się w normalność. Czyli pewnie za około 2 miesiące, opiszę wszystko, co robię. Dzisiaj chciałabym Wam napisać co nieco o motywacji i...</p>
<p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/">Prokrastynacja precz</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ostatnio zaczęłam regularnie ćwiczyć. Pochwalę się szczegółowiej jak już będzie widać jakieś efekty i jak ta regularność przerodzi się w normalność. Czyli pewnie za około 2 miesiące, opiszę wszystko, co robię. Dzisiaj chciałabym Wam napisać co nieco o motywacji i o tym, co dla mnie jest ważne, gdy trzeba się spiąć i zacząć działać.</p>
<p style="text-align: justify;">Najpierw zacznę od polecenia dwóch świetnych artykułów, które są inspiracją dla tego wpisu. Na pierwszy artykuł trafiłam dzięki <a href="http://styledigger.com/2015/07/hatifnaty-inspiracje-z-sieci-3.html#more-10633">Hatifnatom</a>. Jest to tekst Marka Mansona &#8211; <a href="http://markmanson.net/procrastination#.vfilsq:VdZ4">Everything you wanted to know about procrastination but were too lazy to figure out</a>. Drugi znalazłam trochę przez przypadek i jest to <a href="http://nymag.com/thecut/2015/08/how-to-boss-yourself-around.html?mid=facebook_nymag">How to boss yourself around</a>, autorstwa Melissy Dahl. Oba artykuły prezentują ciekawe i powiązane ze sobą podejście do tego, jak zabrać się za robienie czegoś, na co nie mamy w danej chwili ochoty.</p>
<p style="text-align: justify;">Ja akurat mam ochotę na ćwiczenia, tylko tak się dziwnie składa, że jak mam się już za nie zabrać to pojawiają się dziesiątki innych czynności, które trzeba w danej chwili zrobić. Jedną z tych czynności jest chociażby przejrzenie facebooka, więc to chyba jasne, o jakiego rodzaju czynnościach mówimy. Ludzkość nazywa to prokrastynacją. Dla mnie ważniejsze od nazewnictwa są przyczyny tego zjawiska i walka z nim. A dzięki, między innymi tym dwóm artykułom, możemy się dowiedzieć, że odwlekamy nasze plany i rzeczy do zrobienia, po prostu ze strachu. Zrobienie czegoś istotnego, w moim przypadku są to ćwiczenia, sprawia, że kształtujemy naszą przyszłość, zmieniamy naszą wizję siebie w przyszłości. W moim przypadku będzie to cherlawa Maria, zmieniona na wysportowaną Marię. A ludzie boją się zmian. Ja też chyba boję się tej nowej Marii, nie dlatego, że ona będzie jakimś potworem, ale dlatego, że jej jeszcze nie znam. Znam tę cherlawą Marię, znam ją na tyle, że wiem czego się po niej spodziewać, jak chce być ubierana, jak chce być karmiona. Natomiast z nową Marią przyjdą zmiany &#8211; może będzie trzeba kupować ubrania w mniejszym rozmiarze (to by było coś), może nogi będą się same rwały do biegania i trzeba będzie wygospodarować więcej czasu na tę czynność, może to, może tamto&#8230; Jest jeszcze strach o to, czy dana czynność będzie wykonana dobrze. Niektórych perfekcjonizm tak paraliżuje, że po prostu nic nie robią. Wolą zrezygnować z działania niż zrobić cokolwiek w sposób niedostatecznie dobry.<img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-8543" src="https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2016/08/dyscyplina-cytat.jpg" alt="dyscyplina cytat" width="800" height="533" srcset="https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2016/08/dyscyplina-cytat.jpg 800w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2016/08/dyscyplina-cytat-600x400.jpg 600w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2016/08/dyscyplina-cytat-300x200.jpg 300w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2016/08/dyscyplina-cytat-624x416.jpg 624w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><em>&#8222;Dyscyplina to wybór między tym czego chcesz teraz, a tym czego chcesz najbardziej&#8221;. Natrafiłam na te słowa na pintereście, tam przypisane są Lincolnowi, ale nie jestem do końca pewna czy słusznie. W każdym razie to zdanie jest bezcenne.</em></p>
<p style="text-align: justify;">I tutaj do akcji wkraczają te dwa wspomniane wyżej artykuły, bo z nich można wyłuskać dość ciekawe sposoby na rozwiązanie problemu prokrastynacji. Przynajmniej w moim przypadku te dwa podejścia się sprawdzają.</p>
<p style="text-align: justify;">1) Należy zabić siebie. W sensie: pozbyć się oczekiwań i zrezygnować z wyobrażenia siebie w sposób, który jest zagrożeniem dla obecnego status quo. Maria, która ma ćwiczyć, ma być tylko zwykłą Marią, białą kartką papieru, Marią, która ma ochotę na odrobinę ruchu, a nie Marią, której nadrzędnym celem jest wyrzeźbienie ciała i która boi się, że tego celu nie osiągnie. Maria powinna wyzbyć się planów, które ją paraliżują, bo być może nic z nich nie wyjdzie (nie powinna nadaremnie myśleć o ubraniach w mniejszym rozmiarze lub problemach z organizacją czasu). Powinna skupiać się tylko na wykonywanej czynności.</p>
<p style="text-align: justify;">2) Należy rozmawiać ze sobą w trzeciej osobie i nakazywać sobie zrobienia czegoś. W ten sposób oddalamy się od osoby, która ma rozterki typu &#8222;ćwiczenia czy facebok?&#8221; i podejmujemy w jej imieniu decyzję. Zdystansowanie się od tej leniwej czy strachliwej Marii i po prostu rozkaz płynący od logicznie myślącej Marii jest głosem rozsądku, który w moim przypadku w 90% jest wysłuchany.</p>
<p style="text-align: justify;">Dochodzi do tego jeszcze kwestia motywacji z którą niektórzy ludzie mają duży problem. To znaczy nie mają motywacji i uważają, że to jest właśnie problem. Tymczasem warto sobie po prostu zdać sprawę z tego, że rzeczy mogą być zrobione nie tylko w momencie, w którym czujemy chęć na zrobienie ich. To jest aż tak proste. Wystarczy się zmusić do zaczęcia robienia czegoś, odizolować się od rozpraszaczy i po prostu to robić, z pełną świadomością tego, że nam się nie chce. Robić regularnie, robić codziennie, nie odpuszczać, zmuszać się. To się nazywa dyscyplina i to jest o niebo lepsze od motywacji. Motywacja jest super na początku, to ona rozwija zalążek, ale dopiero dyscyplina jest realizacją, nawykiem, a z czasem przyjemnością i satysfakcją.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy ulegacie pokusom, gdy macie coś do zrobienia? Jak walczycie z prokrastynacją?</p>
<p style="text-align: justify;">Podobny wpis: <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/dyscyplina-ratuje-zycie/">Dyscyplina ratuje życie</a></p>
<p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/">Prokrastynacja precz</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>48</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dyscyplina ratuje życie</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/dyscyplina-ratuje-zycie/</link>
					<comments>https://ubierajsieklasycznie.pl/dyscyplina-ratuje-zycie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maria]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Oct 2014 12:50:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinia]]></category>
		<category><![CDATA[benjamin franklin]]></category>
		<category><![CDATA[charakter]]></category>
		<category><![CDATA[dyscyplina]]></category>
		<category><![CDATA[grafik]]></category>
		<category><![CDATA[harmonogram]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[produktywność]]></category>
		<category><![CDATA[schemat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=6384</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak pewnie zauważyliście posty ukazują się teraz rzadziej. Tak się złożyło, że już drugi raz w tym miesiącu jestem z małą w szpitalu i właśnie stąd piszę do Was te słowa. Jestem niestety w obcym mieście i jest to dla...</p>
<p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/dyscyplina-ratuje-zycie/">Dyscyplina ratuje życie</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak pewnie zauważyliście posty ukazują się teraz rzadziej. Tak się złożyło, że już drugi raz w tym miesiącu jestem z małą w szpitalu i właśnie stąd piszę do Was te słowa. Jestem niestety w obcym mieście i jest to dla mnie również kwestia oswojenia się z sytuacją. Do tej pory byłam trochę podłamana, ale jakieś trzy dni temu przejrzałam na oczy dzięki mojemu mężowi i Benjaminowi Franklinowi. Mój mąż po prostu powiedział do mnie: &#8222;Musisz zacząć żyć normalnie, tak jakbyś była w domu&#8221;. I dalej: &#8222;Masz tu internety i jak mała śpi to pisz, a nie się zamartwiasz i jeszcze na nią masz zły wpływ przez to&#8221;. Wojtek oczywiście ma rację. Jak tylko zebrałam się w sobie i otworzyłam laptopa, poczułam się lepiej. Potrzebny mi był kopniak, a sama dalej już potrafiłam znaleźć sobie inspirację.</p>
<p style="text-align: justify;">Na studiach zainteresowałam się niezwykłym człowiekiem, który osiągnął w życiu tak dużo, że chciałabym sama osiągnąć choć połowę tego, co on. Mowa o jednym z ojców założycieli USA &#8211; Benjaminie Franklinie. Rzecz jasna nie zamierzam pisać o jego działalności naukowej czy politycznej, bo o tym można poczytać chociażby <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Franklin">tutaj</a>. Mnie bardziej interesuje jego tryb życia, wzorzec do którego inni odnoszą się po przeszło trzystu latach. Nie jest to chyba dla nikogo zaskoczeniem, że żeby zrealizować postawione sobie cele, trzeba się sporo napracować. Franklin jako jedną z trzynastu cnót wymienia właśnie pracowitość. Jego dzień był bardzo produktywny, a strata czasu była wyeliminowana dzięki konkretnemu planowi dnia. Świetny wpis na ten temat i grafik Franklina możecie znaleźć <a href="http://czasgentlemanow.pl/2013/01/benjamin-franklin-self-made-men-dobry-wzor-dla-mezczyzny/">tutaj</a>.<img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-6400" src="https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2015/10/BENJAMIN-FRANKLIN.jpg" alt="BENJAMIN FRANKLIN" width="800" height="530" srcset="https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2015/10/BENJAMIN-FRANKLIN.jpg 800w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2015/10/BENJAMIN-FRANKLIN-600x398.jpg 600w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2015/10/BENJAMIN-FRANKLIN-300x198.jpg 300w, https://ubierajsieklasycznie.pl/wp-content/uploads/2015/10/BENJAMIN-FRANKLIN-624x413.jpg 624w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p style="text-align: justify;">To był wielki człowiek, który dokonywał wielkich rzeczy. Ale w dalszym ciągu to jednak człowiek, tak jak my wszyscy. Możemy się równać z najlepszymi i wkładać we wszystko, co robimy tyle trudu i serca, co ludzie sukcesu. Rezultaty może nie będą takie jak u nich, ale na pewno będą satysfakcjonujące i większe niż dla osób, które w ogóle się nie przykładają, do tego, co robią. Pocieszające jest właśnie to, że nie ma w tym żadnej tajemnicy, żadnego niepojętego środka do osiągania celów. Wystarczy zwykła dyscyplina. Wystarczy mierzyć się tylko z jedną osobą &#8211; sobą i wymagać od siebie coraz więcej. Rozleniwienie, stres i załamka jaką przeżyłam w szpitalu odeszły dzięki dyscyplinie. Od momentu otwarcia zeszytu i napisania pierwszego zdania z pomysłem na wpis poczułam przypływ siły i motywacji. Zapragnęłam nie tracić żadnej sekundy tak jak Franklin :)</p>
<p style="text-align: justify;">Pobyt w szpitalu jest pewnego rodzaju nauką. Można sobie świetnie poobserwować jak regularność i schemat utrzymują porządek w dobrze działającej machinie. Każde działanie ma z góry ustalone ramy czasowe. O konkretnych godzinach przychodzą salowe, odbywają się wizytacje lekarzy, pielęgniarki podają leki, wydawane są posiłki. Dzień w dzień to samo i być może dla jednych ta rutyna jest monotonna, dla mnie jednak kojarzy się z bezpieczeństwem i tworzy szkielet do zaplanowania czegokolwiek. W pewnym sensie jest również inspiracją do wprowadzania większej regularności również w domu.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem jak to jest u Was, ale ja akurat mam problem nawet z ogarnięciem czasu na odpoczynek. Ten czas mi ucieka na bzdurach typu przeglądanie bezwartościowych stron internetowych. Potrafię skupić się na czymś i potrafię pochłonąć się w jakimś działaniu, ale jestem rozbita, jeśli wiem, że mam chwilę czasu dla siebie i pozwalam, żeby ta chwila przeciekała mi między palcami. To jest główny mój problem &#8211; narzucenie sobie dyscypliny odpoczywania i robienia dla siebie czegoś miłego.</p>
<p style="text-align: justify;">Napiszcie, co sądzicie o grafiku dnia. Czy Wasz dzień wygląda zawsze podobnie do innych? Czy schematy Wam służą, czy wolicie iść na żywioł? Czy uważacie się za produktywnych, a jeśli tak to jakie narzędzia pomogły Wam w osiągnięciu takiego efektu.</p>
<p>Wpis <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl/dyscyplina-ratuje-zycie/">Dyscyplina ratuje życie</a> pochodzi ze strony <a rel="nofollow" href="https://ubierajsieklasycznie.pl">Ubieraj się klasycznie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ubierajsieklasycznie.pl/dyscyplina-ratuje-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>102</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching 31/112 queries in 0.059 seconds using disk

Served from: ubierajsieklasycznie.pl @ 2026-06-26 01:01:59 by W3 Total Cache
-->