Doradzałam ostatnio w sprawie stylu pewnej uroczej i łagodnej Monice. Nasza korespondencja ciągnęła się tygodniami i to, co najpierw było rzeczową i konkretną wymianą myśli, przerodziło się po pewnym czasie w coś bardziej… poetyckiego. Wymyśliłam dla Moniki ćwiczenie, które zostało przyjęte z entuzjazmem :)

Spróbuj ująć swój styl w trzech hasłach.

I łatwe, i trudne zadanie. Nie jesteśmy tworami agencji reklamowych i nie musimy tak bardzo się ograniczać na codzień. Jednakże, zawsze wraz z usadowieniem siebie w jakichś ramach zyskujemy klarowności, która potem może być rozwijana. A my możemy z tych ram wychodzić.

Wskazanie trzech najistotniejszych sformułowań, dotyczących własnego stylu może się odbyć intuicyjnie, ale to nie znaczy, że trzeba szukać po omacku. Podpowiedzi znajdują się w takich obszarach:

  • najczęściej pojawiający się element stylu: coś co stanowi Twoją codzienność, powtarzalny klasyk (ubiór, makijaż, kolor, odczucie, styl, ulubione akcesoria itd.)
  • estetyka do jakiej dążysz, do jakiej Cię ciągnie, jakiej nie możesz zaprzeczyć
  • osoba (którą podziwiasz, do której jesteś podobna, z którą się identyfikujesz, która Cię inspiruje lub która w jakiś sposób jest bliska, ulubiony artysta…)
  • indywidualny sposób stylizowania czegoś, coś co wymyka się regułom, a jednak jest naturalne dla Ciebie
  • sztuka, natura, sport, pojęcia abstrakcyjne, tytuły, regiony, kraje – wszystko, co nie tak zupełnie dosłownie może świadczyć o stylu
  • marki, projektanci, sklepy, logo, reklamy, katalogi, czasopisma itd.

Podkreśliłam też, że nie muszą to być górnolotne slogany, a siła prawie zawsze tkwi w prostocie.

Ja już trochę Monikę poznałam, więc to, co później zrobiłam, było przeprowadzone typowo pod nią. Nie miałam problemu z interpretacją, wstrzeliłam się idealnie. Chodzi oczywiście o opowiedzenie historii na podstawie podanych trzech tylko terminów.

Porównałabym to do szkolnego zadania: podam Ci trzy wyrazy, a Ty zawrzyj je w swoim krótkim opowiadaniu.

Oto trzy pojęcia, które dostałam od Moniki:

  • lata 90
  • brązy
  • miękkość

Oto kolaż, który dla niej zrobiłam:

Oto krótka historia, którą dla niej napisałam:

Kobieta, której dzień zawsze zaczyna się od ulubionego kubka wypełnionego czarną kawą cicho stąpa po schodach. W kuchni zaraz poleci pogodna muzyka z małego, przenośnego radyjka. Na krześle wisi miękki kardigan, a na stole leży niedokończona wczoraj krzyżówka. Dzień, który będzie przytulny jak w jakimś jesiennym serialu czy filmie, w którym są tylko sercowe zawirowania, ale o przemocy nie ma mowy. Zawsze wokół tej kobiety rozpościera się atmosfera przytulności właśnie, jest w cichy sposób pewna siebie i inni to doskonale wyczuwają. Nikt nie śmie krzyczeć w jej obecności. Ulubione przyjemności: zapach gazety, czekanie na jesień, zostawianie karteczek ze słodkimi słowami ukochanej osobie, wypróbowywanie z różnym skutkiem przepisów na słodkie wypieki.

Jakie wyciągnąć z tego wnioski?

Gdyby osoba, której nie znam, podała mi trzy zwroty dotyczące jej stylu, zrobiłabym dla niej kolaż i napisała historię i mogłabym nieźle zadziwić taką osobę swoją interpretacją. Bo przecież gdyby 10 osób miało za zadanie zinterpretować te same trzy klasyki, mielibyśmy 10 różnych interpretacji. Ale oczywiście to jest ogromna zaleta tego ćwiczenia: ta niesamowita elastyczność i poezja, która drzemie w każdym. To jak można innymi oczami spojrzeć na dokładnie te same trzy pojęcia. Tak jak kiedyś Wam pisałam – to, że każesz się ubrać w białą koszulkę i jeansy kilku różnym osobom, nie znaczy, że dostaniesz takie same stylizacje.

To też świadczy o jeszcze jednej cennej rzeczy. Może gdzieś we wszechświecie są jakieś interpretacje Twoich trzech klasyków, które się TOBIE bardziej spodobają niż Twoja dotychczasowa interpretacja, a których po prostu możesz jeszcze nie znać. I to jest jak najbardziej okej. A wręcz: jest to najbardziej ekscytujące.

Zachęcam Was do wpisywania Waszych kluczowych trzech słów lub fraz dotyczących stylu. Na instagramie w formie karuzeli będą pojawiać się kolaże i opowiadania utworzone z tych trzech fraz #stylw3haslach.