<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
	xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Prokrastynacja precz	</title>
	<atom:link href="https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/</link>
	<description>budowanie stylu, filozofia mody, pozytywne podejście do ciała</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2015 10:25:52 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.0.3</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Maria		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199848</link>

		<dc:creator><![CDATA[Maria]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Aug 2015 10:25:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199848</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199647&quot;&gt;Gosia&lt;/a&gt;.

Gosiu, napisałam Ci maila.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199647">Gosia</a>.</p>
<p>Gosiu, napisałam Ci maila.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Gosia		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199647</link>

		<dc:creator><![CDATA[Gosia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2015 19:06:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199647</guid>

					<description><![CDATA[Mario, wiem, że nie bardzo na temat, ale już dawno zamierzałam do Ciebie napisać i spytać jak to jest u Ciebie. Mój Synek ma 13 miesięcy,  ja na nic nie mam czasu, nie gotuję, nie sprzątam, do neta zaglądam rzadko, a już o samej sobie mogę zapomnieć. Kubuś pochłania całą moją uwagę. Nudzi się zabawkami czy rzeczami domowymi, nie odstępuje mnie na krok. Czasem to mam wrażenie, że jestem więźniem macierzyństwa. Co TY na to? Jak sobie radzisz? Gosia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mario, wiem, że nie bardzo na temat, ale już dawno zamierzałam do Ciebie napisać i spytać jak to jest u Ciebie. Mój Synek ma 13 miesięcy,  ja na nic nie mam czasu, nie gotuję, nie sprzątam, do neta zaglądam rzadko, a już o samej sobie mogę zapomnieć. Kubuś pochłania całą moją uwagę. Nudzi się zabawkami czy rzeczami domowymi, nie odstępuje mnie na krok. Czasem to mam wrażenie, że jestem więźniem macierzyństwa. Co TY na to? Jak sobie radzisz? Gosia</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: makate		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199593</link>

		<dc:creator><![CDATA[makate]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2015 07:57:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199593</guid>

					<description><![CDATA[Artykuł Marka czytałam i wiele mi rozjaśnił, również w takich dużo bardziej skomplikowanych sprawach jak np. odkładanie pewnych zadań w pracy - bo przeraża mnie schrzanienie wielkiego projektu albo napisanie czegoś &quot;niedostatecznie dobrze&quot;. Uwolnienie się od różnorakich wizji siebie naprawdę pomaga. Chętnie zajrzę też do drugiego tekstu, który polecasz. 
Fajnie że piszesz wprost o czymś, co wcale nie tak łatwo przyjąć - że dla efektów konieczna jest ciężka praca. Problem z reklamowaniem motywacji jest chyba taki, że człowiek zaczyna wierzyć, że istnieją magiczne sztuczki które sprawią że męczące dla nas rzeczy staną się przyjemne. A tymczasem dobrze sformułowany cel dalekosiężny może być dobrą zachętą, może jakoś tam motywować - ale nadal jest tak, że podjęcie decyzji o tym, że tu i teraz wstaję z kanapy i ruszam biegać jest trudne ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł Marka czytałam i wiele mi rozjaśnił, również w takich dużo bardziej skomplikowanych sprawach jak np. odkładanie pewnych zadań w pracy &#8211; bo przeraża mnie schrzanienie wielkiego projektu albo napisanie czegoś &#8222;niedostatecznie dobrze&#8221;. Uwolnienie się od różnorakich wizji siebie naprawdę pomaga. Chętnie zajrzę też do drugiego tekstu, który polecasz.<br />
Fajnie że piszesz wprost o czymś, co wcale nie tak łatwo przyjąć &#8211; że dla efektów konieczna jest ciężka praca. Problem z reklamowaniem motywacji jest chyba taki, że człowiek zaczyna wierzyć, że istnieją magiczne sztuczki które sprawią że męczące dla nas rzeczy staną się przyjemne. A tymczasem dobrze sformułowany cel dalekosiężny może być dobrą zachętą, może jakoś tam motywować &#8211; ale nadal jest tak, że podjęcie decyzji o tym, że tu i teraz wstaję z kanapy i ruszam biegać jest trudne ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: kreska soft summer		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199367</link>

		<dc:creator><![CDATA[kreska soft summer]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2015 12:22:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199367</guid>

					<description><![CDATA[Oj, wstyd mi, coś dla mnie. Nie lubię ćwiczyć, nigdy chyba nie lubiłam, ale odczuwam boleśnie brak ruchu. Dzięki za tekst. Oczywiście, do innych dziedzin życia też się przyda.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oj, wstyd mi, coś dla mnie. Nie lubię ćwiczyć, nigdy chyba nie lubiłam, ale odczuwam boleśnie brak ruchu. Dzięki za tekst. Oczywiście, do innych dziedzin życia też się przyda.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pola		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199334</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2015 07:43:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199334</guid>

					<description><![CDATA[A moim zdaniem, jeśli chcemy skończyć to co zaczęliśmy, powinniśmy mieć wysoką motywację wewnętrzną. To właśnie ona w połączeniu z dyscypliną daje najlepsze efekty. Kiedy zabraknie motywacji czyli odpowiedzi na pytanie: po co ja to właściwie robię(?), to zaprzestanie rozpoczętego działania będzie już tylko kwestią czasu. Motywacja + dyscyplina = ukończenie rozpoczętego działania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A moim zdaniem, jeśli chcemy skończyć to co zaczęliśmy, powinniśmy mieć wysoką motywację wewnętrzną. To właśnie ona w połączeniu z dyscypliną daje najlepsze efekty. Kiedy zabraknie motywacji czyli odpowiedzi na pytanie: po co ja to właściwie robię(?), to zaprzestanie rozpoczętego działania będzie już tylko kwestią czasu. Motywacja + dyscyplina = ukończenie rozpoczętego działania.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ola		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199304</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ola]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2015 22:18:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199304</guid>

					<description><![CDATA[Mi bardzo pomaga robienie planów. To ogromnie banalne- wiem. Zapisuję na kartce papieru (nie, nie na komputerze! Jaka radość, kiedy mogę długopisem wykreślać kolejne wykonane elementy planu!) wszystkie główne założenia na dany dzień. Nie sięgam na razie dalej w przyszłość z planami tygodniowymi czy jeszcze odleglejszymi, bo my mamy swoje plany, a życie swoje i często one nie idą ze sobą w parze, co działałoby na mnie demotywująco. 
Jeszcze jakieś dwa lata temu byłam najbardziej niezorganizowaną osobą spośród wszystkich, jakie znam. Słowo klucz do rozszyfrowania mnie brzmiało: &quot;słominany zapał&quot;. Wieczny bałagan w domu (a przecież tak kocham porządek), ciągle spóźniona (przez co dręczona uczuciem wstydu i zażenowania), nie dotrzymująca obietnic, terminów itd (przez co z kolei dręczona ciągłym poczuciem wstydu). Chaos. Pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że to wszystko przez odkładanie &quot;na później&quot;. A odkładanie na później przez ogrom rzeczy do zrobienia, które przez odkładane właśnie nawarstwiają się do kolosalnych rozmiarów. Na przykład taka szafa. Upychałam do niej ubrania zwinięte w jeden wielki nieujarzmiony gałgan. Skarpetki nie złożone do pary razem ze swetrami, spodniami, koszulami i wszystkim czym szafa bogata. &quot;Później to pięknie ułożę&quot;- powtarzałam za każdym razem otwierając szafę i zamykając ją w pośpiechu, żeby na razie nie patrzeć na ten przerażający obraz.
I w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że ta szafa niszczy mi życie. Pomimo, że jest zamknięta, to ja w każdej sekundzie bycia w domu mam w głowie co tam czyha na mnie w środku. I słowo &quot;czyha&quot; jest t doskonałe. Szafa na mnie czyhała, szczerzyła zęby, nie pozwalała o sobie zapomnieć. Zupełnie, jakby w środku nie było rozrzuconych ubrań tylko jakiś potworny, złośliwy i wrogi smok czekający aż otworzę drzwi i on znów mnie zaatakuje. 
I tak właśnie jest ze wszystkim, co odkładam na później. To samo się nie zrobi, nie zniknie. Będzie za to mnie dręczyć. Zamęczy mnie świadomość, że znów czegoś nie zrobiłam i tych nie zrobionych rzeczy tylko przybywa aż w końcu sama myśl o zrobieniu ich w końcu, wzięciu byka za rogi sprawia, że ręce mi opadają, kiedy spojrzę ile tego jest.
I postanowiłam jakiś czas temu: koniec z tym! Brak samodyscypliny mnie zabija. Nie dlatego, że mam bałagan w szafie, tylko dlatego, że jestem osobą, którą bałagan męczy, a żyję z nim na co dzień.
Zaczęlam zapisywać plany. Z kartką i długopisem. Czasem na prawdę mi się nie chciało. męczyła mnie sama myśl o wykonaniu znów tych wszystkich, powtarzalnych czynności. I już ten diabelski głos szeptał mi do ucha: &quot;przestań, zostaw to. Zrób później. Nic się przecież nie stanie. ukrzyżują Cie, jak nie umyjesz garów? Daj spokój&quot;.
I wtedy przypominałam sobie uczucie wyrzutów i zniesmaczenia samą sobą, jakiegoś wewnętrznego niepokoju- że znów nie dotrzymałam słowa danego samej sobie, mobilizowałam się i szybko zaczynałam działać. Potem byłam z siebie dumna, szczęśliwa i co najważniejsze- w końcu spokojna.
Zauważyłam pewną zależność. Kiedy robię sobie plan, wypełniam go ( jest on często bardzo podobny do planu z dnia poprzedniego), wyrabiam w sobie nawyk. I jest mi o wiele prościej pewne rzeczy zrobić i znaleźć na nie czas. Po prost one stają się naturalne do tego stopnia, że plan przestaje być potrzebny. Planowanie wyrobiło we mnie też ogromną systematyczność przez co jestem mniej zmęczona, bo jeśli składam np., pranie- mam do poskładania zawartość jednej pralki, a nie dziesięciu, jak to było wcześniej.
Co do ćwiczeń- ja zakochałam się w Zumbie. Polecam chociaż raz spróbować. Są to zajęcia, po których człowiek wychodzi mokry i zmęczony, ale szczęśliwy. Wygląda to trochę jak latynoska dyskoteka, gdzie tańczymy do upadłego.
Pozdrawiam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mi bardzo pomaga robienie planów. To ogromnie banalne- wiem. Zapisuję na kartce papieru (nie, nie na komputerze! Jaka radość, kiedy mogę długopisem wykreślać kolejne wykonane elementy planu!) wszystkie główne założenia na dany dzień. Nie sięgam na razie dalej w przyszłość z planami tygodniowymi czy jeszcze odleglejszymi, bo my mamy swoje plany, a życie swoje i często one nie idą ze sobą w parze, co działałoby na mnie demotywująco.<br />
Jeszcze jakieś dwa lata temu byłam najbardziej niezorganizowaną osobą spośród wszystkich, jakie znam. Słowo klucz do rozszyfrowania mnie brzmiało: &#8222;słominany zapał&#8221;. Wieczny bałagan w domu (a przecież tak kocham porządek), ciągle spóźniona (przez co dręczona uczuciem wstydu i zażenowania), nie dotrzymująca obietnic, terminów itd (przez co z kolei dręczona ciągłym poczuciem wstydu). Chaos. Pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że to wszystko przez odkładanie &#8222;na później&#8221;. A odkładanie na później przez ogrom rzeczy do zrobienia, które przez odkładane właśnie nawarstwiają się do kolosalnych rozmiarów. Na przykład taka szafa. Upychałam do niej ubrania zwinięte w jeden wielki nieujarzmiony gałgan. Skarpetki nie złożone do pary razem ze swetrami, spodniami, koszulami i wszystkim czym szafa bogata. &#8222;Później to pięknie ułożę&#8221;- powtarzałam za każdym razem otwierając szafę i zamykając ją w pośpiechu, żeby na razie nie patrzeć na ten przerażający obraz.<br />
I w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że ta szafa niszczy mi życie. Pomimo, że jest zamknięta, to ja w każdej sekundzie bycia w domu mam w głowie co tam czyha na mnie w środku. I słowo &#8222;czyha&#8221; jest t doskonałe. Szafa na mnie czyhała, szczerzyła zęby, nie pozwalała o sobie zapomnieć. Zupełnie, jakby w środku nie było rozrzuconych ubrań tylko jakiś potworny, złośliwy i wrogi smok czekający aż otworzę drzwi i on znów mnie zaatakuje.<br />
I tak właśnie jest ze wszystkim, co odkładam na później. To samo się nie zrobi, nie zniknie. Będzie za to mnie dręczyć. Zamęczy mnie świadomość, że znów czegoś nie zrobiłam i tych nie zrobionych rzeczy tylko przybywa aż w końcu sama myśl o zrobieniu ich w końcu, wzięciu byka za rogi sprawia, że ręce mi opadają, kiedy spojrzę ile tego jest.<br />
I postanowiłam jakiś czas temu: koniec z tym! Brak samodyscypliny mnie zabija. Nie dlatego, że mam bałagan w szafie, tylko dlatego, że jestem osobą, którą bałagan męczy, a żyję z nim na co dzień.<br />
Zaczęlam zapisywać plany. Z kartką i długopisem. Czasem na prawdę mi się nie chciało. męczyła mnie sama myśl o wykonaniu znów tych wszystkich, powtarzalnych czynności. I już ten diabelski głos szeptał mi do ucha: &#8222;przestań, zostaw to. Zrób później. Nic się przecież nie stanie. ukrzyżują Cie, jak nie umyjesz garów? Daj spokój&#8221;.<br />
I wtedy przypominałam sobie uczucie wyrzutów i zniesmaczenia samą sobą, jakiegoś wewnętrznego niepokoju- że znów nie dotrzymałam słowa danego samej sobie, mobilizowałam się i szybko zaczynałam działać. Potem byłam z siebie dumna, szczęśliwa i co najważniejsze- w końcu spokojna.<br />
Zauważyłam pewną zależność. Kiedy robię sobie plan, wypełniam go ( jest on często bardzo podobny do planu z dnia poprzedniego), wyrabiam w sobie nawyk. I jest mi o wiele prościej pewne rzeczy zrobić i znaleźć na nie czas. Po prost one stają się naturalne do tego stopnia, że plan przestaje być potrzebny. Planowanie wyrobiło we mnie też ogromną systematyczność przez co jestem mniej zmęczona, bo jeśli składam np., pranie- mam do poskładania zawartość jednej pralki, a nie dziesięciu, jak to było wcześniej.<br />
Co do ćwiczeń- ja zakochałam się w Zumbie. Polecam chociaż raz spróbować. Są to zajęcia, po których człowiek wychodzi mokry i zmęczony, ale szczęśliwy. Wygląda to trochę jak latynoska dyskoteka, gdzie tańczymy do upadłego.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: jagolesna		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199117</link>

		<dc:creator><![CDATA[jagolesna]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2015 13:20:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199117</guid>

					<description><![CDATA[fajne, szczere tekściwo, napisane w fajnym stylu. 
Podoba mi się, dało mi inspirację. 
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>fajne, szczere tekściwo, napisane w fajnym stylu.<br />
Podoba mi się, dało mi inspirację.<br />
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Magda		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-199001</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 17:55:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-199001</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198811&quot;&gt;Maria&lt;/a&gt;.

Ja też lubię Jillian. Wciąż, wracam do jej filmików, bo są ciekawe. Teraz dla odmiany skupia się bardziej na treningach rozciągających, bo jestem straszny sztywniak.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198811">Maria</a>.</p>
<p>Ja też lubię Jillian. Wciąż, wracam do jej filmików, bo są ciekawe. Teraz dla odmiany skupia się bardziej na treningach rozciągających, bo jestem straszny sztywniak.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bodziek		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198958</link>

		<dc:creator><![CDATA[bodziek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 11:37:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-198958</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198698&quot;&gt;Ewa Wiktoria&lt;/a&gt;.

Też tak mam! Przez jakiś czas miałam baaardzo napięty grafik (praca od poniedziałku do niedzieli, druga praca cztery dni w tygodniu i szkoła w weekendy), a jeszcze miałam czas przeczytać książkę i wysprzątać dom. Z tym, że nie wiem jak długo bym jeszcze pociągnęła. Ale kiedy na wszystko masz wiecznie czas, to możesz sobie pozwolić na nic nie robienie, a kiedy nie masz czasu na nic MUSISZ się ogarnąć - tak chyba nieświadomie działamy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198698">Ewa Wiktoria</a>.</p>
<p>Też tak mam! Przez jakiś czas miałam baaardzo napięty grafik (praca od poniedziałku do niedzieli, druga praca cztery dni w tygodniu i szkoła w weekendy), a jeszcze miałam czas przeczytać książkę i wysprzątać dom. Z tym, że nie wiem jak długo bym jeszcze pociągnęła. Ale kiedy na wszystko masz wiecznie czas, to możesz sobie pozwolić na nic nie robienie, a kiedy nie masz czasu na nic MUSISZ się ogarnąć &#8211; tak chyba nieświadomie działamy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna M		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198957</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna M]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 11:09:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-198957</guid>

					<description><![CDATA[Ja marze o tym, aby cwiczyc w domu pilates chociaz 30 min co drugi dzien. Na razie nie udalo mi sie do tego zabrac I czuje ze chyba bede musiala wykupic znowu karnet do studia pilates aby w ten sposob zmotywowac sie do cwiczen.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja marze o tym, aby cwiczyc w domu pilates chociaz 30 min co drugi dzien. Na razie nie udalo mi sie do tego zabrac I czuje ze chyba bede musiala wykupic znowu karnet do studia pilates aby w ten sposob zmotywowac sie do cwiczen.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sylwia		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198951</link>

		<dc:creator><![CDATA[sylwia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 10:25:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-198951</guid>

					<description><![CDATA[Pierwszy raz spotkałam się z tym słowem &quot;prokrastynacja&quot; i od razu stało mi się bliskie, bo to właśnie mój problem- odwlekanie. Za ważne projekty biorę się dopiero, gdy mam &quot;siekierę nad głową&quot;:. Sama się czasami sobie dziwiłam, dlaczego nie podejmuję działania wcześniej, tylko czekam na ostatni moment, a po drodze zajmuje się pierdołami. No to teraz już wiem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy raz spotkałam się z tym słowem &#8222;prokrastynacja&#8221; i od razu stało mi się bliskie, bo to właśnie mój problem- odwlekanie. Za ważne projekty biorę się dopiero, gdy mam &#8222;siekierę nad głową&#8221;:. Sama się czasami sobie dziwiłam, dlaczego nie podejmuję działania wcześniej, tylko czekam na ostatni moment, a po drodze zajmuje się pierdołami. No to teraz już wiem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: simplife.pl		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198940</link>

		<dc:creator><![CDATA[simplife.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 08:56:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-198940</guid>

					<description><![CDATA[wydaje mi się, że z prokrastynacją nie  można i nie trzeba walczyć, trzeba ją po prostu zrozumieć. zawsze gdy odkładam zrobienie czegoś, analizuję to dlaczego nie chce mi się tego zrobić. często wystarczy mała zmiana (czasem niestety duża) by czynność sama w sobie stała się zachęcająca :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>wydaje mi się, że z prokrastynacją nie  można i nie trzeba walczyć, trzeba ją po prostu zrozumieć. zawsze gdy odkładam zrobienie czegoś, analizuję to dlaczego nie chce mi się tego zrobić. często wystarczy mała zmiana (czasem niestety duża) by czynność sama w sobie stała się zachęcająca :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Blondi		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198933</link>

		<dc:creator><![CDATA[Blondi]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 08:23:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-198933</guid>

					<description><![CDATA[Ja nie na temat prokrastynacji, ale czy jest możliwości opisania przez Ciebie stylu jeździeckiego? Tzn. uniform do jazdy konnej z przełożeniem na zwykłe codzienne stylizacje (tak na marginesie, nie mam nic wspólnego z jeździectwem).  Niby wiem o co chodzi, ale jakoś mi wcale nie wychodzi :) Ten styl przywodzi mi na myśl kobietę amazonkę, silną a jednocześnie mega kobiecą. Pozdrawiam :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja nie na temat prokrastynacji, ale czy jest możliwości opisania przez Ciebie stylu jeździeckiego? Tzn. uniform do jazdy konnej z przełożeniem na zwykłe codzienne stylizacje (tak na marginesie, nie mam nic wspólnego z jeździectwem).  Niby wiem o co chodzi, ale jakoś mi wcale nie wychodzi :) Ten styl przywodzi mi na myśl kobietę amazonkę, silną a jednocześnie mega kobiecą. Pozdrawiam :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: pilar		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198849</link>

		<dc:creator><![CDATA[pilar]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Aug 2015 18:23:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-198849</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198818&quot;&gt;Maria&lt;/a&gt;.

można chodzić na zajecia grupowe i jednak ćwiczyć samemu, nie patrzeć na innych, skupiać się tylko na swoim wysiłku, nie próbować szukać na takich zajęciach jakiejś przyjaźni czy wsparcia. zajęcia grupowe mają taką zaletę że jest instruktor i jest tempo ćwiczeń (w sensie wysiłku do którego jest się skłanianym), które ciężko osiągnąć w domu. ja generalnie polecam, ze względu na to czego się można nauczyć, a nie jakieś społeczne motywacje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198818">Maria</a>.</p>
<p>można chodzić na zajecia grupowe i jednak ćwiczyć samemu, nie patrzeć na innych, skupiać się tylko na swoim wysiłku, nie próbować szukać na takich zajęciach jakiejś przyjaźni czy wsparcia. zajęcia grupowe mają taką zaletę że jest instruktor i jest tempo ćwiczeń (w sensie wysiłku do którego jest się skłanianym), które ciężko osiągnąć w domu. ja generalnie polecam, ze względu na to czego się można nauczyć, a nie jakieś społeczne motywacje.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Nataliee		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/prokrastynacja-precz/#comment-198827</link>

		<dc:creator><![CDATA[Nataliee]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Aug 2015 16:02:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=8530#comment-198827</guid>

					<description><![CDATA[Mi pomaga jak się już na jakieś konkretne zajęcia zapiszę i jeśli idę z innymi ludźmi, wtedy mam motywację, dlatego trzymam cały czas stały kontakt ze znajomymi, którzy lubią się ruszać i nie siedzą w miejscu, nawzajem się ciągle motywujemy, wspólnie dopingujemy, podsyłamy filmiki z rzeczami które chcielibyśmy odtworzyć na treningach. I wyszukujemy wspólnie różnych warsztatów na które moglibyśmy pojechać. Jak już się ma grupkę, to głupio nie przyjść na trening :P Sama też mogę poćwiczyć ale wiem że łatwo sobie odpuszczę za którymś razem, a potem za kolejnym i kolejnym... I wiadomo... A już najgorzej jak sobie zaplanuję jakich to ja efektów nie osiągnę... Wtedy prokrastynacja osiąga zenitu. 
Pracuje ostatnio nad nawykiem gotowania sobie zdrowych i pysznych obiadów, bo śniadania i kolacje już mam wyrobione :) I tu sprawdza się planowanie, myślę że nawet zacznę na cały tydzień planować z góry, bo wtedy nie ma &quot;zmiłuj się&quot;. Przeczytałam &quot;Francuskie dzieci jedzą wszystko&quot; i aplikuję do siebie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mi pomaga jak się już na jakieś konkretne zajęcia zapiszę i jeśli idę z innymi ludźmi, wtedy mam motywację, dlatego trzymam cały czas stały kontakt ze znajomymi, którzy lubią się ruszać i nie siedzą w miejscu, nawzajem się ciągle motywujemy, wspólnie dopingujemy, podsyłamy filmiki z rzeczami które chcielibyśmy odtworzyć na treningach. I wyszukujemy wspólnie różnych warsztatów na które moglibyśmy pojechać. Jak już się ma grupkę, to głupio nie przyjść na trening :P Sama też mogę poćwiczyć ale wiem że łatwo sobie odpuszczę za którymś razem, a potem za kolejnym i kolejnym&#8230; I wiadomo&#8230; A już najgorzej jak sobie zaplanuję jakich to ja efektów nie osiągnę&#8230; Wtedy prokrastynacja osiąga zenitu.<br />
Pracuje ostatnio nad nawykiem gotowania sobie zdrowych i pysznych obiadów, bo śniadania i kolacje już mam wyrobione :) I tu sprawdza się planowanie, myślę że nawet zacznę na cały tydzień planować z góry, bo wtedy nie ma &#8222;zmiłuj się&#8221;. Przeczytałam &#8222;Francuskie dzieci jedzą wszystko&#8221; i aplikuję do siebie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching 22/94 queries in 0.054 seconds using disk

Served from: ubierajsieklasycznie.pl @ 2026-06-16 20:44:32 by W3 Total Cache
-->