Melduję się z wynikami głosowania na najlepszy strój w 2017 roku. Podium według Czytelników wygląda tak.

Najwięcej głosów dostała Ofelia. Tę sukienkę nosiłam zawsze w taki sposób jak na zdjęciach, czyli z lakierkami i cielistymi rajstopami, choć miałam stosunkowo mało okazji, by się tak”wystroić”. Drugie miejsce zajął niebieski płaszcz, który nosiłam intensywnie poprzedniej zimy, a w tym sezonie założyłam go już tylko kilka razy, bo wciąż chodzę w czarnym płaszczu. Na trzeciej pozycji kierunek, w którym chciałabym pójść w tym roku, ale napiszę o tym w oddzielnym wpisie.

Podium według mnie.

Ja się sobie najbardziej podobam w niebieskim i czarnym płaszczu jednak nie mogę nie widzieć jak bardzo oryginalny i przyciągający spojrzenia jest niebieski płaszcz. Po Nowym Roku noszę go już częściej, zawsze z czarną torebką, natomiast czarny płaszcz noszę z zieloną torebunią, którą mam na zdjęciu w koszuli (właśnie tak). Co do koszuli i czarnych spodni, podobam się sobie w takim trochę bardziej męskim wydaniu, a nie nosiłam się w ten sposób zbyt często w ubiegłym roku.

Co do najbliższych postów planuję:

  1. Kolejny „pomysł na styl„. Już jest prawie gotowy, będzie w tym tygodniu. Na pewno będziecie zaskoczone :)
  2. Stylówkę nawiązującą do wpisu z pomysłem na styl.
  3. Wpis o moim stylu i planowanym jego wyostrzeniu.
  4. Formułę na dłuższe sukienki i zimowe buty.

Kolejność nie jest jeszcze ustalona.

Co do tego roku:

Na pewno na blogu i facebooku będzie więcej filmu i sztuki.

Na pewno nie będzie Kibbe. Zupełnie mnie ten temat nie „kręci”. Miałam jakiś czas temu zagwozdkę czy analiza kolorystyczna powinna być na blogu, bo niektórzy patrzą na nią jako narzędzie opresji, więc tym bardziej inne podziały się tu nie pojawią. Będą schematy i metody, ale nie tego rodzaju podziały.

Cały czas można wpisywać tematy o których chciałybyście przeczytać, problemy, pytania etc. Będę zaglądać do tego posta i poprzedniego i postaram się realizować niektóre zagadnienia. Można również pisać wprost: chciałabym poczytać o stylu jakiejś aktorki, co nie znaczy, że ten styl będzie, ale może jakoś uda mi się go wpleść w szerszy temat, użyć jako inspiracji etc. Nie ma więc problemu: można pisać i bardzo szczegółowe życzenia, jak i bardzo ogólne. No i pisać je przez cały rok, byle tylko pod tym postem i poprzednim.

Chciałabym realnie ocenić swoją szafę, szczerze sobie powiedzieć, że czas pożegnać się z rzeczami, których już nie noszę. Nie miałam do tej pory śmiałości, żeby wystawiać swoje rzeczy za pośrednictwem bloga, ale może to byłby dobry pomysł, za jakieś symboliczne pieniądze te rzeczy wystawić. Dajcie znać. Czuję, że szafa jest niepotrzebnie zbyt ciężka. Już na przykład widzę, że noszę trzy torebki na krzyż, więc nie chcę kisić pozostałych. A z kolei wstrzymuję się przed kupowaniem rzeczy, które bym nosiła, bo mam za dużo wszystkiego :)