<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
	xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jak wyglądać w domu?	</title>
	<atom:link href="https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/</link>
	<description>budowanie stylu, filozofia mody, pozytywne podejście do ciała</description>
	<lastBuildDate>Sun, 26 Jul 2020 11:13:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.0.3</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Jada		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-354480</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jada]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2020 11:13:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-354480</guid>

					<description><![CDATA[Świetny i motywujący post :) W domu też trzeba wyglądać ładnie i kobieco, chociażby dla lepszego samopoczucia. Sporo o homewear piszą też na http://baan.pl/co-oznacza-odziez-homewear-zalety-ubierania-homewear/ polecam zajrzeć, aby się jeszcze bardziej zainspirować.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny i motywujący post :) W domu też trzeba wyglądać ładnie i kobieco, chociażby dla lepszego samopoczucia. Sporo o homewear piszą też na <a href="http://baan.pl/co-oznacza-odziez-homewear-zalety-ubierania-homewear/" rel="nofollow ugc">http://baan.pl/co-oznacza-odziez-homewear-zalety-ubierania-homewear/</a> polecam zajrzeć, aby się jeszcze bardziej zainspirować.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mck		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-278057</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mck]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Apr 2017 20:12:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-278057</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-2132&quot;&gt;sQra&lt;/a&gt;.

http://choreprawo.pl
Polecam odzież streetwear Amstaff Wear]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-2132">sQra</a>.</p>
<p><a href="http://choreprawo.pl" rel="nofollow ugc">http://choreprawo.pl</a><br />
Polecam odzież streetwear Amstaff Wear</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna intensywnie zimowa		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-237019</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna intensywnie zimowa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2016 17:42:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-237019</guid>

					<description><![CDATA[Świetny, inspirujący tekst.
Mam dwie szafy. Zasadniczo różnią się kolorystyką. Do pracy wymyśliłam sobie sztywny dress code. W domu ma być wygodnie i kolorowo. Niestety mam tam też takie ubrania, w których wstydziłabym się pokazać komukolwiek (nie są zniszczone, ale fason zupełnie nie dla mnie), a mąż mnie w nich ogląda. Czas na zmiany.
Dzięki Tobie poprawiam jakość mojego życia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny, inspirujący tekst.<br />
Mam dwie szafy. Zasadniczo różnią się kolorystyką. Do pracy wymyśliłam sobie sztywny dress code. W domu ma być wygodnie i kolorowo. Niestety mam tam też takie ubrania, w których wstydziłabym się pokazać komukolwiek (nie są zniszczone, ale fason zupełnie nie dla mnie), a mąż mnie w nich ogląda. Czas na zmiany.<br />
Dzięki Tobie poprawiam jakość mojego życia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Domowa Studentka		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-224906</link>

		<dc:creator><![CDATA[Domowa Studentka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 May 2016 07:46:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-224906</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-2132&quot;&gt;sQra&lt;/a&gt;.

Trafiłam na Twojego bloga przypadkowo przeszukując internet, aby uratować moją kobiecą stronę. Mijając lustro w domu zastanawiam się czy się śmiać, czy płakać. Dlatego z niecierpliwością czekam na Twoje inspiracje ;-) Cieszę się, że przypomnialaś mi o takich szczegółach jak np.: perfumy! :-D Dzięki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-2132">sQra</a>.</p>
<p>Trafiłam na Twojego bloga przypadkowo przeszukując internet, aby uratować moją kobiecą stronę. Mijając lustro w domu zastanawiam się czy się śmiać, czy płakać. Dlatego z niecierpliwością czekam na Twoje inspiracje ;-) Cieszę się, że przypomnialaś mi o takich szczegółach jak np.: perfumy! :-D Dzięki</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Hall		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-206525</link>

		<dc:creator><![CDATA[Hall]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2015 21:02:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-206525</guid>

					<description><![CDATA[Ja często pracuję w domu i zdarza się, że danego dnia w ogóle nie muszę wychodzić. Zauważyłam, że jeśli się z rana nie doprowadzę do porządku, tylko zostaję w piżamie, to zaczyna się od kawy i poprzez kolejne kawy/herbaty ciągnie i ciągnie (o, tak, zapominam nawet o normalnym śniadaniu). W efekcie czas ucieka jak szalony, a ja jestem mnie j produktywna i z niczym się nie wyrabiam, a pod wieczór mam poczucie, że dzień przeleciał mi przez palce! Dlatego MUSZĘ się ubrać, i muszę to zrobić tak, by w razie czego móc wyskoczyć na ulicę - czyli to, o czym piszesz. Normalnie nie wyobrażam sobie chodzenia w domu w dresach lub starych podkoszulkach - w ogóle nie lubię sportowych ubrań w domu, bo kojarzą mi się z rozmemłaniem (przepraszam od razu wszystkich, którzy je lubią! po prostu nie wyobrażam sobie siebie w nich!). Jeśli jednak chodzi o twarz, to często daję jej odpocząć i wklepuję tyko krem, choć wtedy raczej unikam lustra (bez makijażu nie mam oczu ;))
Teraz jeszcze mała apostrofa na koniec: O, Mario, jak się cieszę, że odkryłam Twój blog :) (a niedługo minie rok od tego wydarzenia :)).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja często pracuję w domu i zdarza się, że danego dnia w ogóle nie muszę wychodzić. Zauważyłam, że jeśli się z rana nie doprowadzę do porządku, tylko zostaję w piżamie, to zaczyna się od kawy i poprzez kolejne kawy/herbaty ciągnie i ciągnie (o, tak, zapominam nawet o normalnym śniadaniu). W efekcie czas ucieka jak szalony, a ja jestem mnie j produktywna i z niczym się nie wyrabiam, a pod wieczór mam poczucie, że dzień przeleciał mi przez palce! Dlatego MUSZĘ się ubrać, i muszę to zrobić tak, by w razie czego móc wyskoczyć na ulicę &#8211; czyli to, o czym piszesz. Normalnie nie wyobrażam sobie chodzenia w domu w dresach lub starych podkoszulkach &#8211; w ogóle nie lubię sportowych ubrań w domu, bo kojarzą mi się z rozmemłaniem (przepraszam od razu wszystkich, którzy je lubią! po prostu nie wyobrażam sobie siebie w nich!). Jeśli jednak chodzi o twarz, to często daję jej odpocząć i wklepuję tyko krem, choć wtedy raczej unikam lustra (bez makijażu nie mam oczu ;))<br />
Teraz jeszcze mała apostrofa na koniec: O, Mario, jak się cieszę, że odkryłam Twój blog :) (a niedługo minie rok od tego wydarzenia :)).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: zocha		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-165819</link>

		<dc:creator><![CDATA[zocha]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2015 16:57:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-165819</guid>

					<description><![CDATA[Kilka dni temu odkryłam Twojego bloga i czytam od początku. Dowiedziałam się dzięki Tobie, że jestem ciepłą jesienią i że muszę męczyć się w szpilkach, żeby wyglądać fajnie (uff! bo choć byłoby to wskazane przy moim wzroście - 151 cm). Kiedyś, jeszcze na studiach, nie wyobrażałam chodzić sobie po domu w dresie. W czym wychodziłam, w tym chodziłam po domu. Innego podejścia nauczyła mnie moja dawna współlokatorka - zawsze dziwiła się, że chodzę po mieszkaniu w dżinsach, kiedy ona od razu wskakiwała w rozciągnięty dres. Sytuacja się zmieniła, kiedy straciłam pracę na etat i przez jakiś czas pracowałam zdalnie, z domu. A do tego w moim życiu pojawił się psiak o białej sierści, a ja ubierałam się zwykle w ciemne kolory. I się zaczęło - późne wstawanie, bo nigdzie nie musiałam się spieszyć, chodzenie (i praca) w piżamie do południa, bo na wyjście na spacer z psem wystarczyło założyć bluzę i już.Okulary na nosie (choć nie lubię siebie w okularach), bo nawet soczewek nie chciało mi się założyć. Zero makijażu, włosy związane w jakiś bliżej nieokreślony węzeł. Aż pewnego dnia do moich drzwi zadzwonił listonosz z listem poleconym... Po drodze mijałam lustro i... nie otworzyłam! Od tamtej pory nie ma dla mnie znaczenia, czy to weekend, czy urlop, czy L4 - pierwsze co robię rano, to biorę prysznic, prostuję włosy, zakładam soczewki i maluję oczy - zwykła czarna kreska i tuż do rzęs (chyba, że akurat idę biegać, to bez tuszu, ale kreskę robię tak czy siak ;) ). Nie  chodzę po domu w małej czarnej, ale w wygodnych leginsach i tunikach/swetrach oversize. Jest wygodnie, prosto i ładnie :) No i ciuchy są zawsze wyprasowane, choćby nie wiem co! I nieważne, czy kurier przyjechał, czy muszę wyskoczyć z psem na spacer, czy przyjaciółka chce się spotkać na spontanicznej kawie - zmieniam tylko buty i wychodzę :) 

Wracam do czytania - mam wolne do końca tygodnia ;) czytam siedząc na łóżku, w czarnych legginsach i tunice oraz w niebieskim rozpinanym swetrze oversize, z bransoletką na ręce  ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni temu odkryłam Twojego bloga i czytam od początku. Dowiedziałam się dzięki Tobie, że jestem ciepłą jesienią i że muszę męczyć się w szpilkach, żeby wyglądać fajnie (uff! bo choć byłoby to wskazane przy moim wzroście &#8211; 151 cm). Kiedyś, jeszcze na studiach, nie wyobrażałam chodzić sobie po domu w dresie. W czym wychodziłam, w tym chodziłam po domu. Innego podejścia nauczyła mnie moja dawna współlokatorka &#8211; zawsze dziwiła się, że chodzę po mieszkaniu w dżinsach, kiedy ona od razu wskakiwała w rozciągnięty dres. Sytuacja się zmieniła, kiedy straciłam pracę na etat i przez jakiś czas pracowałam zdalnie, z domu. A do tego w moim życiu pojawił się psiak o białej sierści, a ja ubierałam się zwykle w ciemne kolory. I się zaczęło &#8211; późne wstawanie, bo nigdzie nie musiałam się spieszyć, chodzenie (i praca) w piżamie do południa, bo na wyjście na spacer z psem wystarczyło założyć bluzę i już.Okulary na nosie (choć nie lubię siebie w okularach), bo nawet soczewek nie chciało mi się założyć. Zero makijażu, włosy związane w jakiś bliżej nieokreślony węzeł. Aż pewnego dnia do moich drzwi zadzwonił listonosz z listem poleconym&#8230; Po drodze mijałam lustro i&#8230; nie otworzyłam! Od tamtej pory nie ma dla mnie znaczenia, czy to weekend, czy urlop, czy L4 &#8211; pierwsze co robię rano, to biorę prysznic, prostuję włosy, zakładam soczewki i maluję oczy &#8211; zwykła czarna kreska i tuż do rzęs (chyba, że akurat idę biegać, to bez tuszu, ale kreskę robię tak czy siak ;) ). Nie  chodzę po domu w małej czarnej, ale w wygodnych leginsach i tunikach/swetrach oversize. Jest wygodnie, prosto i ładnie :) No i ciuchy są zawsze wyprasowane, choćby nie wiem co! I nieważne, czy kurier przyjechał, czy muszę wyskoczyć z psem na spacer, czy przyjaciółka chce się spotkać na spontanicznej kawie &#8211; zmieniam tylko buty i wychodzę :) </p>
<p>Wracam do czytania &#8211; mam wolne do końca tygodnia ;) czytam siedząc na łóżku, w czarnych legginsach i tunice oraz w niebieskim rozpinanym swetrze oversize, z bransoletką na ręce  ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: XLka		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-146968</link>

		<dc:creator><![CDATA[XLka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2015 18:49:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-146968</guid>

					<description><![CDATA[Kiedyś nie wpuściłam do domu kogoś dla mnie ważnego, bo właśnie łaziłam bez biustonosza... Noszę 75K, więc grawitacja i metryka nie pozwalają mi na to. Po pierwsze więc: zawsze mam na sobie porządny biustonosz (niestety nie kupi się takiego za 30 zł) i dobrze trzymające ciało figi lub spodenki. Na to latem sukienka tunika przed kolano z kieszeniami, skórkowe kolorowe klapki, zimą legginsy i długi sweter z kangurzą kieszenią przed kolano, skarpety-botki z futerkiem w środku (ale nie misie, ani pieski), bo mam zimne mieszkanie lub skarpetki w kolorze legginsów i kolorowe klapki. Do bardzo brudnych prac przebieram się w stare ubrania z dyżurną podomką pod ręką do nałożenia na wierzch, a potem wracam do domowego stroju. Mogę pokazać się listonoszowi, powitać niespodziewanego gościa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś nie wpuściłam do domu kogoś dla mnie ważnego, bo właśnie łaziłam bez biustonosza&#8230; Noszę 75K, więc grawitacja i metryka nie pozwalają mi na to. Po pierwsze więc: zawsze mam na sobie porządny biustonosz (niestety nie kupi się takiego za 30 zł) i dobrze trzymające ciało figi lub spodenki. Na to latem sukienka tunika przed kolano z kieszeniami, skórkowe kolorowe klapki, zimą legginsy i długi sweter z kangurzą kieszenią przed kolano, skarpety-botki z futerkiem w środku (ale nie misie, ani pieski), bo mam zimne mieszkanie lub skarpetki w kolorze legginsów i kolorowe klapki. Do bardzo brudnych prac przebieram się w stare ubrania z dyżurną podomką pod ręką do nałożenia na wierzch, a potem wracam do domowego stroju. Mogę pokazać się listonoszowi, powitać niespodziewanego gościa.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Byc dama z obrazu Boznanskiej &#124; [in] visible		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-146308</link>

		<dc:creator><![CDATA[Byc dama z obrazu Boznanskiej &#124; [in] visible]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2015 19:07:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-146308</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Są i sukienki za kilka tysięcy. Na podziwianiu ich mogłabym spokojnie spędzić cały wieczór, albo i dwa. To w sumie wystarcza jako antidotum na uczucie &#8222;chciałabym chociaż raz coś takiego założyć&#8221;. Wystarcza, bo dzięki tym obrazkom wiem, że to realne. Mogę kupić i założyć, albo zakładać cyklicznie, a nawet zrobić sobie z tego strój domowy (realizując wskazówki o tym, żeby wyglądu domowego nie lekceważyć). [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Są i sukienki za kilka tysięcy. Na podziwianiu ich mogłabym spokojnie spędzić cały wieczór, albo i dwa. To w sumie wystarcza jako antidotum na uczucie &#8222;chciałabym chociaż raz coś takiego założyć&#8221;. Wystarcza, bo dzięki tym obrazkom wiem, że to realne. Mogę kupić i założyć, albo zakładać cyklicznie, a nawet zrobić sobie z tego strój domowy (realizując wskazówki o tym, żeby wyglądu domowego nie lekceważyć). [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: design traveller		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-41464</link>

		<dc:creator><![CDATA[design traveller]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Aug 2014 09:50:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-41464</guid>

					<description><![CDATA[Świetny temat - to jak wyglądamy w domu uświadamia nam jak się czujemy same ze sobą, w jakich relacjach jesteśmy z tą bądź co bądź - najbliższą &#039;przyjaciółką&#039;. Muszę przyznać, że nieźle mnie zmotywowałaś tym wpisem!
Od kiedy zostałam mamą czas nabrał innego wymiaru, myślę że tylko inne mamy są w stanie zrozumieć ten ewenement ;) czasem marzę o dłuższej wolnej chwil - tylko dla siebie. Aromatyczna kąpiel, maseczka, lakier do paznokci... wszystkie te przyjemości znalazły się w sferze nieosiągalnego niemalże luksusu :)
Z jednego jestem bardzo zadowolona - w okresie przygotowań kupiłam kilka naprawdę ładnych piżam i szlafroków - w żywych, nasyconych barwach i sportowych krojach (żadne tam różowe misie czy babcine barchany!) - teraz sprawiają, że mam lepszy nastrój już od rana. Brakuje mi jednak fajnego domowego uniformu. Zdradzisz gdzie wyszperałaś ten szary staniczek? Jest piękny!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny temat &#8211; to jak wyglądamy w domu uświadamia nam jak się czujemy same ze sobą, w jakich relacjach jesteśmy z tą bądź co bądź &#8211; najbliższą 'przyjaciółką&#8217;. Muszę przyznać, że nieźle mnie zmotywowałaś tym wpisem!<br />
Od kiedy zostałam mamą czas nabrał innego wymiaru, myślę że tylko inne mamy są w stanie zrozumieć ten ewenement ;) czasem marzę o dłuższej wolnej chwil &#8211; tylko dla siebie. Aromatyczna kąpiel, maseczka, lakier do paznokci&#8230; wszystkie te przyjemości znalazły się w sferze nieosiągalnego niemalże luksusu :)<br />
Z jednego jestem bardzo zadowolona &#8211; w okresie przygotowań kupiłam kilka naprawdę ładnych piżam i szlafroków &#8211; w żywych, nasyconych barwach i sportowych krojach (żadne tam różowe misie czy babcine barchany!) &#8211; teraz sprawiają, że mam lepszy nastrój już od rana. Brakuje mi jednak fajnego domowego uniformu. Zdradzisz gdzie wyszperałaś ten szary staniczek? Jest piękny!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: bassbass		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-14867</link>

		<dc:creator><![CDATA[bassbass]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 May 2014 21:53:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-14867</guid>

					<description><![CDATA[Gdy czytałam po raz pierwszy ten wpis miałam pewne przemyślenia ale nie wyraziłam ich w komentarzu i teraz mnie naszło, żeby coś napisać. Zdaje się, że ja mam odmiennie zdanie niż ty Mario i osoby komentujące. Nie da się zaprzeczyć, że moje domowe ubranie jest gorsze niż wyjściowe. Gdy byłam mała uczono mnie, że po domu chodzi się w byle czym, a nowe ciuchy nosi się do szkoły i kościoła. Zawsze na Wielkanoc mama kupowała mi nowe ubrania :-) Od dziecka tego nie lubiłam i powiedziałam sobie, że gdy dorosnę, to będę zawsze ubierała się ładnie, nie tylko do kościoła. Obecnie z pełną świadomością zakładam w mieszkaniu ubrania gorszej jakości i uważam to za usprawiedliwione i sensowne, bo:
1. Ubrania się niszczą. Jeżeli będę nosiła nowe ubrania również po mieszkaniu, to naturalne, że będą szybciej zniszczone. Nie mam na myśli ekstremalnego zniszczenia, ale nawet zwykłe ślady dłuższego noszenia sprawiają, że ubranie nie wygląda już tak dobrze. I o ile na co dzień to nie przeszkadza, to na ważne spotkanie z klientem czy coś w tym stylu to już co innego. Niby nie szata zdobi człowieka, ale przecież jak cię widzą tak cię piszą ;-) Ja osobiście uważam, że powinno się mieć kilka porządnych ciuchów, które będziemy nosić tylko od czasu do czasu. Ja mam jedne czarne rurki, koszulę, czarną marynarkę i szpilki. I to mój uniform &quot;na wszelki wypadek&quot;. 
2. Ludzie często muszą ubierać się w konkretny sposób do pracy, bo tak wypada. Ja mam to szczęście, że mój uniform idealnie nadaje się do biura i na dobrą sprawę mogłabym w nim chodzić cały czas. Nie robię tego z powodu wymienionego w punkcie 1 i 3.
3. Mam psa, który mnie brudzi. Pierwsze co robię po przyjściu do domu, to zmieniam ubranie i to tak szybko, żeby pies nie zdążył mnie dotknąć choćby nosem. Ale często pies jest szybszy, przez co spodnie już po jednym dniu lądują w koszu na pranie. Pies nie tylko brudzi ale i gubi sierść, która zawsze, nie wiem jakim cudem, musi osiąść na czarnej marynarce. A potem rano mam dodatkowe zadanie - usuwanie sierści, która zawsze gdzieś zostanie i wylezie na widok w najmniej odpowiednim momencie.  Ufff, wyżaliłam się ;-)

W moim przypadku inny image w domu i poza domem nie ma nic wspólnego z szacunkiem do samej siebie z fałszem czy jakimiś innymi sprawami. Jest podyktowany koniecznością. Z tym że ja po domu nie chodzę w dresach ani rozciągniętych podkoszulkach. Chodzę w starych pękniętych na udach rurkach ( 2 szt.), których nie mogę wyrzucić bo to pierwsze spodni,e które idealnie na mnie leżały i uwielbiam je mimo dziur. Nie jestem w stanie znaleźć ich nowych zamienników. Wiem, że powinnam je wyrzucić, ale tak mi strasznie żal..... I do tego jakaś bluzka. Będąc w domu używam perfum i robię sobie makijaż, często mocniejszy niż &quot;na zewnątrz&quot;. Nie lubię oglądać swojej nieumalowanej twarzy w lustrze:-(]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy czytałam po raz pierwszy ten wpis miałam pewne przemyślenia ale nie wyraziłam ich w komentarzu i teraz mnie naszło, żeby coś napisać. Zdaje się, że ja mam odmiennie zdanie niż ty Mario i osoby komentujące. Nie da się zaprzeczyć, że moje domowe ubranie jest gorsze niż wyjściowe. Gdy byłam mała uczono mnie, że po domu chodzi się w byle czym, a nowe ciuchy nosi się do szkoły i kościoła. Zawsze na Wielkanoc mama kupowała mi nowe ubrania :-) Od dziecka tego nie lubiłam i powiedziałam sobie, że gdy dorosnę, to będę zawsze ubierała się ładnie, nie tylko do kościoła. Obecnie z pełną świadomością zakładam w mieszkaniu ubrania gorszej jakości i uważam to za usprawiedliwione i sensowne, bo:<br />
1. Ubrania się niszczą. Jeżeli będę nosiła nowe ubrania również po mieszkaniu, to naturalne, że będą szybciej zniszczone. Nie mam na myśli ekstremalnego zniszczenia, ale nawet zwykłe ślady dłuższego noszenia sprawiają, że ubranie nie wygląda już tak dobrze. I o ile na co dzień to nie przeszkadza, to na ważne spotkanie z klientem czy coś w tym stylu to już co innego. Niby nie szata zdobi człowieka, ale przecież jak cię widzą tak cię piszą ;-) Ja osobiście uważam, że powinno się mieć kilka porządnych ciuchów, które będziemy nosić tylko od czasu do czasu. Ja mam jedne czarne rurki, koszulę, czarną marynarkę i szpilki. I to mój uniform &#8222;na wszelki wypadek&#8221;.<br />
2. Ludzie często muszą ubierać się w konkretny sposób do pracy, bo tak wypada. Ja mam to szczęście, że mój uniform idealnie nadaje się do biura i na dobrą sprawę mogłabym w nim chodzić cały czas. Nie robię tego z powodu wymienionego w punkcie 1 i 3.<br />
3. Mam psa, który mnie brudzi. Pierwsze co robię po przyjściu do domu, to zmieniam ubranie i to tak szybko, żeby pies nie zdążył mnie dotknąć choćby nosem. Ale często pies jest szybszy, przez co spodnie już po jednym dniu lądują w koszu na pranie. Pies nie tylko brudzi ale i gubi sierść, która zawsze, nie wiem jakim cudem, musi osiąść na czarnej marynarce. A potem rano mam dodatkowe zadanie &#8211; usuwanie sierści, która zawsze gdzieś zostanie i wylezie na widok w najmniej odpowiednim momencie.  Ufff, wyżaliłam się ;-)</p>
<p>W moim przypadku inny image w domu i poza domem nie ma nic wspólnego z szacunkiem do samej siebie z fałszem czy jakimiś innymi sprawami. Jest podyktowany koniecznością. Z tym że ja po domu nie chodzę w dresach ani rozciągniętych podkoszulkach. Chodzę w starych pękniętych na udach rurkach ( 2 szt.), których nie mogę wyrzucić bo to pierwsze spodni,e które idealnie na mnie leżały i uwielbiam je mimo dziur. Nie jestem w stanie znaleźć ich nowych zamienników. Wiem, że powinnam je wyrzucić, ale tak mi strasznie żal&#8230;.. I do tego jakaś bluzka. Będąc w domu używam perfum i robię sobie makijaż, często mocniejszy niż &#8222;na zewnątrz&#8221;. Nie lubię oglądać swojej nieumalowanej twarzy w lustrze:-(</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: panna_mgła		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-12773</link>

		<dc:creator><![CDATA[panna_mgła]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2014 20:42:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-12773</guid>

					<description><![CDATA[Mój domowy uniform zmienił się wraz z momentem zamieszkania razem z moim chłopakiem. 
Wcześniej mieszkałam w domu jednorodzinnym. Jestem zmarzluchem więc notorycznie nosiłam sie na cebulkę- , ciepłe spodnie, bluzeczki, sweterki, polarki, szaliczki to ja w domu rodzinnym. Dodatkowo jakieś dziwne skarpetki np w choinki lub zwierzęta typu sarenki. Makabrycznie ,prawda?
Kiedys miałam pół szafy z ubraniami &quot;domowymi&quot; i &quot;jak obcuje z ludźmi&quot;. Teraz mi sie odmieniło. 
Domowe rzeczy zreorganizowałam. Wyrzuciłam wiele , naprawdę wiele. Po pierwsze dlatego,że mieszkam w bloku i nie wiem juz co to znaczy temperatura pokojowa :):)
Moim domowym uniformem jest prosta szara sukienka z dzianiny do kolan z krótkimi rękawami plus legginsy / legginsy plus luźniejsza bluzki (obowiązkowo w paski)/ miękkie szare szorty plus  gładki t+-shirt.  Nie czuje się wtedy przytłoczona. Czuję sie czysto i swobodnie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój domowy uniform zmienił się wraz z momentem zamieszkania razem z moim chłopakiem.<br />
Wcześniej mieszkałam w domu jednorodzinnym. Jestem zmarzluchem więc notorycznie nosiłam sie na cebulkę- , ciepłe spodnie, bluzeczki, sweterki, polarki, szaliczki to ja w domu rodzinnym. Dodatkowo jakieś dziwne skarpetki np w choinki lub zwierzęta typu sarenki. Makabrycznie ,prawda?<br />
Kiedys miałam pół szafy z ubraniami &#8222;domowymi&#8221; i &#8222;jak obcuje z ludźmi&#8221;. Teraz mi sie odmieniło.<br />
Domowe rzeczy zreorganizowałam. Wyrzuciłam wiele , naprawdę wiele. Po pierwsze dlatego,że mieszkam w bloku i nie wiem juz co to znaczy temperatura pokojowa :):)<br />
Moim domowym uniformem jest prosta szara sukienka z dzianiny do kolan z krótkimi rękawami plus legginsy / legginsy plus luźniejsza bluzki (obowiązkowo w paski)/ miękkie szare szorty plus  gładki t+-shirt.  Nie czuje się wtedy przytłoczona. Czuję sie czysto i swobodnie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ania		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-9916</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ania]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2014 12:32:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-9916</guid>

					<description><![CDATA[Pozdrawiam w ten Domowy Dzień w szarym dresiku ;) Też od pewnego czasu pracuję nad tym, żeby wyglądać w domu jak człowiek (dzisiejszy dzień jest porażką, jak widać), choć akurat mi zdarzyło się iść na miasto czy na uczelnię w &quot;domowej&quot; szarej bluzie i czuć się świetnie, także to trochę też zależy od luzu, z jakim podchodzimy do ubierania się.

Trafiłam na twojego bloga dzięki Perełkom Happyholic i bardzo się cieszę :) Na pewno będę zaglądać częściej :)

Pozdrawiam,
Ania]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pozdrawiam w ten Domowy Dzień w szarym dresiku ;) Też od pewnego czasu pracuję nad tym, żeby wyglądać w domu jak człowiek (dzisiejszy dzień jest porażką, jak widać), choć akurat mi zdarzyło się iść na miasto czy na uczelnię w &#8222;domowej&#8221; szarej bluzie i czuć się świetnie, także to trochę też zależy od luzu, z jakim podchodzimy do ubierania się.</p>
<p>Trafiłam na twojego bloga dzięki Perełkom Happyholic i bardzo się cieszę :) Na pewno będę zaglądać częściej :)</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Ania</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: viki		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-9507</link>

		<dc:creator><![CDATA[viki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Mar 2014 15:34:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-9507</guid>

					<description><![CDATA[Acha zapomniałam jeszcze dodać, że mam jakąś dziwną obsesję na tle golfów - tych takich cieńkich pod bluzkę  czy żakiet. Nie wyobrażam sobie w zimę, jesień czy inne chłodne dni, żeby nie ubrać go pod jakiekolwiek ubranie bo wydaje mi się że zaraz zmarznę! Nawet dziś siedzę w takim golfie :) Czy to jest dziwne?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Acha zapomniałam jeszcze dodać, że mam jakąś dziwną obsesję na tle golfów &#8211; tych takich cieńkich pod bluzkę  czy żakiet. Nie wyobrażam sobie w zimę, jesień czy inne chłodne dni, żeby nie ubrać go pod jakiekolwiek ubranie bo wydaje mi się że zaraz zmarznę! Nawet dziś siedzę w takim golfie :) Czy to jest dziwne?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: viki		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-9506</link>

		<dc:creator><![CDATA[viki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Mar 2014 15:28:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-9506</guid>

					<description><![CDATA[Hej wszystkim! Jak tak sobie czytam te wszystkie komentarze to czasem aż wybucham śmiechem że tak wiele z nas ma podobnie :) Np. &quot;drżenie na dźwięk dzwonka u drzwi&quot;. Wiecie, że kilka razy nawet udawałam że mnie nie ma w domu?! ;) Wiem - żałosne... U mnie to leży chyba głębiej w podświadomości. Jak wracam do domu z pracy itp. to jakbym słyszała gdzieś w głowie moją mamę kiedy chodziłam do podstawówki &quot;Wiki przebierz się - zaraz będzie obiad&quot; Chodziło o to by nie pobrudzić, nie poniszczyć ubrań do szkoły - a tych było mniej niż tych &quot;po domu&quot; I tak dochodząc już do 30-stki zawsze się przebieram jak przychodzę - raz dla wygody - dwa dla oszczędności ciucha (?) Często mam na sobie stare dresiaki, dziurawe getry, bluzy (nawet męskie), swetry z lat 80-tych :) Na głowie: &quot;palma&quot;. Makijażu zero - perfum zero (jedynie co dezodorant zawsze musi być ;)) Stwierdzam, że czas coś z tym zrobić bo też mi to przeszkadza. Nie tylko ze względu na moje samopoczucie ale też i mojego biednego męża ;) który musi mnie oglądać taką &quot;spraną&quot;, &quot;jałową&quot;;)
Mario zgadzam się z Tobą w 100 % nt. dwulicowości innych. Wolę szczerze (nawet do bólu) niż &quot;świętoszkowatość&quot;
Wiosenne pozdrowienia!!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hej wszystkim! Jak tak sobie czytam te wszystkie komentarze to czasem aż wybucham śmiechem że tak wiele z nas ma podobnie :) Np. &#8222;drżenie na dźwięk dzwonka u drzwi&#8221;. Wiecie, że kilka razy nawet udawałam że mnie nie ma w domu?! ;) Wiem &#8211; żałosne&#8230; U mnie to leży chyba głębiej w podświadomości. Jak wracam do domu z pracy itp. to jakbym słyszała gdzieś w głowie moją mamę kiedy chodziłam do podstawówki &#8222;Wiki przebierz się &#8211; zaraz będzie obiad&#8221; Chodziło o to by nie pobrudzić, nie poniszczyć ubrań do szkoły &#8211; a tych było mniej niż tych &#8222;po domu&#8221; I tak dochodząc już do 30-stki zawsze się przebieram jak przychodzę &#8211; raz dla wygody &#8211; dwa dla oszczędności ciucha (?) Często mam na sobie stare dresiaki, dziurawe getry, bluzy (nawet męskie), swetry z lat 80-tych :) Na głowie: &#8222;palma&#8221;. Makijażu zero &#8211; perfum zero (jedynie co dezodorant zawsze musi być ;)) Stwierdzam, że czas coś z tym zrobić bo też mi to przeszkadza. Nie tylko ze względu na moje samopoczucie ale też i mojego biednego męża ;) który musi mnie oglądać taką &#8222;spraną&#8221;, &#8222;jałową&#8221;;)<br />
Mario zgadzam się z Tobą w 100 % nt. dwulicowości innych. Wolę szczerze (nawet do bólu) niż &#8222;świętoszkowatość&#8221;<br />
Wiosenne pozdrowienia!!!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ela		</title>
		<link>https://ubierajsieklasycznie.pl/jak-wygladac-w-domu/#comment-7140</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ela]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Feb 2014 10:57:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ubierajsieklasycznie.pl/?p=2923#comment-7140</guid>

					<description><![CDATA[Od razu przypomina mi się metafora życia jako teatru Goffmana :) inni jesteśmy na scenie, inni za kulisami ;) Ja to mam przynajmniej kilka masek: rozmemłaną w domu (no dobra, to chyba brak maski - wychodzi wtedy moje niedbalstwo i lenistwo, które staram się ukryć w innych okolicznościach :D), wygodną i raczej niewyróżniającą się do pracy (jakoś szkoda mi wycierać kolana w ulubionych spodniach, a często w pracy do parteru schodzę :D, brudzić się farbami albo plasteliną, no i muszę mieć swobodę ruchów przy dzieciakach), i taką elegancko-kobiecą poza pracą, ale na zewnątrz (wtedy czuję wreszcie, że się realizuję :D). Świetny post Mario, chyba powalczę trochę z lenistwem. Z drugiej strony jaki efekt wow jest jak się czasem trochę człowiek postara! :D Na tle permanentnego rozmemłania wtedy przez kontrast zbiera się dodatkowe punkty ;) Ah, szkoda że za godzinę góra dwie muszę opuścić Twojego bloga żeby iść do pracy :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od razu przypomina mi się metafora życia jako teatru Goffmana :) inni jesteśmy na scenie, inni za kulisami ;) Ja to mam przynajmniej kilka masek: rozmemłaną w domu (no dobra, to chyba brak maski &#8211; wychodzi wtedy moje niedbalstwo i lenistwo, które staram się ukryć w innych okolicznościach :D), wygodną i raczej niewyróżniającą się do pracy (jakoś szkoda mi wycierać kolana w ulubionych spodniach, a często w pracy do parteru schodzę :D, brudzić się farbami albo plasteliną, no i muszę mieć swobodę ruchów przy dzieciakach), i taką elegancko-kobiecą poza pracą, ale na zewnątrz (wtedy czuję wreszcie, że się realizuję :D). Świetny post Mario, chyba powalczę trochę z lenistwem. Z drugiej strony jaki efekt wow jest jak się czasem trochę człowiek postara! :D Na tle permanentnego rozmemłania wtedy przez kontrast zbiera się dodatkowe punkty ;) Ah, szkoda że za godzinę góra dwie muszę opuścić Twojego bloga żeby iść do pracy :D</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching 37/92 queries in 0.247 seconds using disk

Served from: ubierajsieklasycznie.pl @ 2026-07-25 11:16:11 by W3 Total Cache
-->