Czas na nowe sneakersy. Mam jedną parę sportowych butów, są to Adidasy Stan Smith, te biało zielone, najsłynniejsze i chyba najbardziej lubiane, o te. Mój problem z nimi polega na tym, że po prostu zaczyna być widać, że mają już swoje lata. Są jak najbardziej zdatne do użycia i funkcjonalne, nie są w żadnym razie zniszczone, ale nadają się już raczej na spacer, na jakieś aktywności, coś związanego z luzem, bo nie wyglądałyby już dobre założone do eleganckich spodni albo sukienki.

Choć sportowe buty bardzo mi się podobają, cały czas dobrze pamiętam, ile mi dało zrezygnowanie z nich. Jak tylko powiedziałam sobie, że nie będę już nosić takich butów, mój styl się od razu poprawił. Zaczęłam się starać. Siłą rzeczy boję się więc rozleniwienia związanego ze sportowym stylem, więc kupię jedną parę sneakersów – białą i uniwersalną, coś co mi zastąpi Stany Smithy i będzie zakładane tylko od czasu do czasu. Oto buty jakie mi się podobają.

W stylu lat 70

Charakterystyczna podeszwa i zgrabny przód butów są bardzo na tak. Jednakże z mojego doświadczenia wynika, że taką podeszwę bardzo trudno się czyści i ciężko ją doprowadzić do stanu takiego jak przy zakupie. Fajnie wyglądają do spodni o bardzo szerokich nogawkach.

1. Nike
2. Reebok
3. Big Star

W stylu lat 80

Krój buta, który przywołuje mi na myśl Terminatora i Powrót do przyszłości, ale też Top Gun. Rewelacyjny do jeansowych rurek i długich, ale lekkich płaszczy. Ten model trochę skraca optycznie nogi i nie jest zbyt zgrabny, ale ma w sobie to coś. Pierwsze buty tego typu można było kupić już w latach 70, ale dopiero w latach 80 nastąpił prawdziwy boom na wysokie trampki i sneakersy.

1. Vans
2. Nike

3. H&M

W stylu lat 90

Dość toporny krój buta, który obecnie jest najmodniejszym. Dziewczyny noszą go do jeansów, zwiewnych sukienek i dresów, ale w modzie męskiej jest tak samo popularny jak w damskiej. Piszę dziewczyny, bo nawet starsza kobieta jest dla mnie dziewczyną w takich butach :) Jak dla mnie super, powrót tego typu butów zawdzięczamy domowi mody Balenciaga. 

1. Fila
2. Adidas
3. Geox

Minimalistyczne

Pisząc minimalistyczne, mam na myśli: całe białe, z dyskretnym logo lub bez, proste na tyle, na ile się da. Na pewno da radę znaleźć jeszcze prostsze buty niż te tutaj, ale chyba rozumiecie „vibe” o jakim mówię :) Myślę że takie sneakersy, najbardziej ze wszystkich, będą pasować do bardziej eleganckich strojów. Widzę je zwłaszcza jako świetne uzupełnienie garnituru.

1. Lacoste
2. Vagabond
3. Geox

Jak tenisówki

A tu już buty podobne do tych wyżej, ale jednak trochę delikatniejsze. Takie typowe śledziki czy tenisówki, ale ze skóry, nie z cienkiego materiału. Fajne zwłaszcza do sukienek czy spódnic retro, do spodni capri czy rybaczek. Kojarzą mi się od razu z Dirty Dancing.  Traktowałabym je jak baletki. 

1. Vagabond
2. Filippa K
3. Puma

Rozważam zakup czegoś z dwóch ostatnich kategorii, choć pozostałe również bardzo mi się podobają i byłam już bardzo bliska kupna modelu Yung z Adidasa. Jeśli jednak mam mieć jedną parę, dobrze by była dyskretna, pasująca do wszystkiego i jednak trochę zgrabniejsza od dotychczasowych Stanów Smithów.

Czy lubicie białe sportowe buty? Który z przedstawionych tu modeli jest Waszym faworytem?