Cześć dziewczyny, już jestem. Miałam ostatnio spadek formy i nie chciałam na siłę produkować wpisów. Celowo piszę produkować, bo tak to by wyglądało, gdybym się do tego zmusiła. A ja bym jednak preferowała tworzenie :)

Wróciłam. Paradoksalnie z tą zniżką formy przyszło pewne przemyślenie, że brakuje mi swojego wewnętrznego przyzwolenia na to, żeby puszczać chociażby jedno zdjęcie i parę zdań do niego, bo akurat tak czuję. Jakoś w tej ograniczonej przez samą siebie konwencji (że wpisy muszą być soczyste i bardzo merytoryczne) przestałam odczuwać radość. Dlatego, żeby nie dopuścić więcej do takiego stanu, który potem rodzi we mnie samej frustrację, troszkę urozmaicę wpisy. Będzie się pojawiać więcej osobistych przemyśleń, lekko skieruję się formą w stronę internetowego pamiętnika. Będę też wrzucać więcej swoich codziennych ubrań – takich właśnie wymiętych po całym dniu, niedoskonałych, ale moich, w kolorach innych niż do tej pory, bo wiele mam teraz nowych pomysłów na siebie i jakoś dobrze mi z tym, że podchodzę do wieszaków z żółtymi czy błękitnymi sukienkami. Chcę się podzielić tym, że płakałam czytając książkę, że krem mnie podrażnił czy że znalazłam idealne miejsce na piknik.

Wpisy dłuższe, z pomysłami, metodami i analizami będą. Teraz pokażę Wam, co leży ostatnio w kręgu moich zainteresowań, a już w piątek zapraszam na kolejny wpis.

Dziękuję za wszystkie wiadomości. Nie minął miesiąc od ostatniego wpisu, a tyle osób się o moje samopoczucie dopytywało, bardzo mi miło <3

1/2/3

4/5

6/7/8

9

10

11/12/13

1/2/3 – instagram orr____, eune-y, i_oooo Koreańskie i japońskie konta na instagramie są dla mnie ostatnio źródłem największego podziwu. Chodzi zarówno o profile osób, które lubią modę, jak i profile kulinarne, marek odzieżowych, czasopism etc. Są takie naturalne, proste, nieskażone filtrami, pięknie zwyczajne.

4/5 – na nowo zaczytuję się w Sekretach urody Koreanek i chłonę wszystkie filmy Renee z kanału Gothamista, która jest moją idolką, jeśli chodzi o dbanie o skórę. Powoli zaczynam wymieniać zawartość łazienkowej szuflady.

6/7/8 – Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony japońskiego magazynu Marisol. Moje ostatnie odkrycie, nawet bez tłumaczenia google można zatracić się w zdjęciach. Jeśli rozpraszają Was napisy, można wpisać w pintereście: Marisol, a pojawi się mnóstwo skanów i zdjęć z tego magazynu. Świetna estetyka – powiedziałabym taka sportowa elegancja, ale w oryginalnym ujęciu.

9 – Hortensja, Kokei Kabayashi. Bardzo dużo uwagi poświęcałam zawsze obrazom, że tak to ujmę „bogatym” :) Jakieś wielkie renesansowe czy barokowe dzieła, których detale uwielbiam analizować są cudowne, ale nauczyłam się doceniać takie najprostsze wdzięczne kreski jakie oferuje sztuka orientu. Tu przykład nihonga (japońskie malarstwo), obraz na jedwabiu. Będę niedługo w Krakowie i mam nadzieję, że uda mi się odwiedzić Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Jeśli nie teraz, to wybiorę się tam specjalnie.

10 – Z filmem Blade Runner 2049 wiązałam duże nadzieje, ale niestety w moim odczuciu film był miałki. Zdjęcia i muzyka na plus, ale fabuła, łopatologiczne wyjaśnienia w samym filmie i niepotrzebne przedłużenia były nie na moje nerwy.

11/12/13 – A to ja oswajająca się z lnem (mój instagram). A dokładniej w sukience z krótkimi rękawami i dużej marynarce. Mam potrzebę większej lekkości w dodatkach. Białe baletki były strzałem w dychę, ale chciałabym jeszcze jakąś lżejszą torbę. Może jasny kolor, a może lżejszy od skóry materiał… W Reserved jest przeceniona ta biała torebka, ale nie widziałam jej na żywo i mam wątpliwości co do jakości skóry u nich. Czy miałyście coś skórzanego z tej sieciówki?

A może Wy znacie jakieś fajne marki z płóciennymi torbami, albo torbami, które mają taki bardziej letnio – urlopowy charakter niż skórzane? Jakie torby nosicie latem?