Żadnego odkrywania Ameryki tutaj nie ma. Ot, zwykły uniform – bardzo luźna koszula i jeansy i najwygodniejsze buty świata. Jak już wspominałam, że mam tę koszulę w dwóch wersjach: niebieskiej i białej, noszę naprzemiennie. Jest coś takiego w tych wszystkich koszulach a’la męskie, że nawet po całym dniu prezentują się fajnie, gdy są już takie mocno wymiętolone. Wyobrażam sobie, że lniana koszula wyglądałaby z tymi wszystkimi zagnieceniami jeszcze szlachetniej niż bawełniana.

Koszula H&M
Jeansy River Island
Torebka Massimo Dutti
Klapki Birkenstock

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A nawiązując do poprzedniego wpisu o normalnych uniformach, to muszę Wam powiedzieć, że niebieski plecak już dotarł i jest super. Wcale nie przeszkadza mi fakt, że nie jest skórzany! Dziwne uczucie nosić plecak, kiedy przez tyle lat cały czas nosiło się wyłącznie torebki :) Zapraszam na mój instagram, dzisiaj go pokażę na insta stories.

To taki szybki post, ale planuję zrobić wpis dotyczący najczęściej zadawanych pytań o styl i o książkę. Przepraszam, ale nie daję rady odpisywać na maile i wiadomości, zwłaszcza, że niektóre są bardzo rozbudowane. Zrobię zbiorczy wpis z pytaniami, które najczęściej się powtarzają. Jeśli chciałybyście zapytać o coś dotyczącego stylu (tego jak szukać, jak utrzymać itp.), książki (co pominąć, co bezwzględnie zrobić itp.), to śmiało tutaj w komentarzach jest dobre miejsce.

I znów przypominam, że w piątek w Krakowie o 18:00 odbędzie się ostatnie spotkanie autorskie, a w sobotę w Warszawie (Targi Książki na Stadionie Narodowym)  będę od 11:00 podpisywać książki i przybijać piony :)