Mój styl

Zwyklaki

Ten wpis jest realizacją posta Moodboard nr 6 – Skromność.

Spódnica z kieszeniami, taka która pasuje do wszystkiego – tego było mi trzeba. Ta spódnica miała już przyjemność chyba ze wszystkimi koszulkami z mojej szafy. Ale oczywiście najczęstsze są spotkania z tymi czarnymi. Póki wszystko jest przewiewne, czarny nie stanowi żadnej uciążliwości latem. Tak jak obiecywałam sobie przy okazji moodboarda, ten zestaw jest dla mnie naturalniejszy niż jakikolwiek ze spodniami. Zwłaszcza, że buty też mogą być tutaj dowolne. czarna spódnica i czarna bluzkaniebieska koszulka i czarna spódnicaKoszulki – chyba obie z H&M, spódnica – Camaieu, buty – Birkenstock

Jeszcze nie wiem czy będę dalej uderzała w takie klimaty. Spódnica jest wyłącznie letnia, na jesień mam już rozkloszowaną, czarną spódnicę z Reserved, ale może warto by było kupić taki krój, ale w innym kolorze, a nawet z jakimś wzorem. Jak na letni uniform, strój tego typu jest doskonały.

Jeżeli ktoś się waha czy wydawać ponad dwie stówki na Birki, niech nie żałuje kasy. Ja też miałam podobne dylematy, bo w końcu da się przechodzić lato nawet w klapkach z dyskontu… Jakość jest jednak nieporównywalna.

Co Wy nosicie na upały?

KOMENTARZE

  1. Paulina

    Ja w upały zawsze lekkie sukienki ;) Czy ta spódnica kupiona dawno? Wpadła mi w oko ;)

    • Maria Autor wpisu

      Tak jakieś dwa tygodnie temu na wyprzedaży, już jej nie widzę na stronie.

  2. margaritum | Alchemia Kobiecości

    Ale ładnie, zwłaszcza w drugim zestawieniu!
    W upały najlepiej sprawdzają się u mnie przewiewne sukienki, albo szorty + koszulka. No i oczywiście naturalne tkaniny, najlepiej bawełna. Na kilka tygodni zapominam zupełnie o długich spodniach i wcale mi ich nie brakuje ;)

    • Maria Autor wpisu

      Ja nigdy nie nosiłam szortów, nie liczę takich spodenek bojówkowych za kolano, no bo to nie szorty. Może czas zacząć, podobają mi się właśnie na sportowo jeansowe spodenki.

      • margaritum | Alchemia Kobiecości

        W tym roku nauczyłam się też łączyć krótkie spodenki z górą na długi rękaw, np. dżinsową kurtką. W chłodniejsze ale niezbyt zimne dni świetnie się to sprawdza :)

        • Kosmeonautka

          Możecie się śmiać, ale ja też tak robię, bo… dzięki temu „wyrównuje” się różnica między białymi nogami a przyzłoconymi ramionami ;) Z zasady nie opalam się i byłabym szczęśliwa gdybym była równo biała. Ale ta górna część ciała zawsze niechcący opali mi się i to dopiero zaczyna mnie denerwować :P Zestaw krótkie nogawki + długie rękawy to moje remedium!

  3. Shield

    Nie wiem, jak Ty to robisz, że włosy tak szybko Ci rosną Mario! Może opowiesz coś o swojej pielęgnacji?
    Z Birków chętnie kupiłabym sobie czarny model Gizeh – podrzucisz link z afiliacją :)?

    • Maria Autor wpisu

      O tu link do wszystkich modeli (damy radę bez afiliacji hehe): https://www.zalando.pl/kobiety/?q=gizeh&qf=1 Nie dla mnie takie buty, boli między palcami!!! Ostatnio włosy tylko olejuję na godzinę przed myciem, ale u nasady nie, tam tylko wcierkę stosuję – teraz znów wodę brzozową. I raz na tydzień albo dwa nakładam maskę po prostu. Nie narzekam na kondycję włosów. Wiadomo, nie jest ich dużo, to widać nawet na zdjęciach, no ale się jakoś trzymają. No i mycie codziennie oczywiście, bo jak były tłuściochy tak są :(

      • kreska soft summer

        Tylko takiego typu klapki noszę po domu, bo właśnie w zwykłych mnie palce bolą. Sandały też tylko z rozdzieleniem dużego palca.

        Ta spódnica bardzo ładna, o wiele lepsza niż jakiekolwiek szorty. Naoglądałam się kobiet w krótkich spodenkach na urlopie, większość wyglądała źle, a te wyjątki w spódnicach czy sukienkach zawsze lepiej. Niezależnie od figury.
        Oba zestawy mi się podobają.

        • pilar

          ha, a ja właśnie dzisiaj miałam taką refleksję, że zdecydowana większość kobiet w szortach wygląda zgrabnie i mają takie ładne nogi, nawet jak nie są super szczupłe czy wysokie :) nie zamieniłabym szortów na żadną spódnicę!

      • kiwi

        Co do włosów proponuje wcierkę z sylveco – betuleco mieszam z woda w podanej proporcji http://sylveco.pl/sklep/betuleco-zawiesina, poczytaj o tym REWELACYJNIE się sprawdza – włosy przerzedzone mocno na czubku głowy i na skroniach odżyły, mnóstwo baby hairów i widoczne zaczęszczenie. Wcieram regularnie raz dziennie od 2 miesięcy, naprawdę pod wizjoskopem mam las włosów;)
        Co do butów – zazdraszam – ja się męczę w KRYTYCH PÓŁBUTACH bo pracuję w biurze. Rajstopy i garsonka i kryte buty. Niewazne czy lato czy nie….:(
        Spódnica fantastyczna, pozatym FIGURĘ masz Mario cudną. Kobiecą, i taką sexi;)

      • Ola

        Wtrącę tu trochę nie na temat. Jeszcze pół roku temu moje włosy przetłuszczały się ekstremalnie. Nosiłam grzywkę i kiedy rano umyłam włosy, około 14 juz grzywka wyglądała jak nie myta tydzień. Na jakimś blogu przeczytałam o żelu do mycia niemowląt, który świetnie miał się sprawdzać do mycia włosów właśnie i ograniczać ich przetłuszczanie . Kupiłam i od tamtej pory nie używam niczego innego do mycia ciała i głowy. Ja i mój facet.
        Żel zawiera bardzo delikatne środki myjące, żadnych sls-ów i innych podrażniających składników. Kosztuje w regularnej cenie około 13 zł za pół litra, a w promocji niewiele ponad 7 zł. Nazywa się to Babydream Kopf bis fuss waschgel, niebieskie opakowanie z pompką do kupienia w Rossmannie. Włosy na prawdę przestały się przetłuszczać- teraz myje je dwa razy w tygodniu, co w moim przypadku jest osiągnięciem niebywałym. Mój facet natomiast miał problem z pojawiającymi się na skórze głowy czerwonymi krostkami, często również ropnymi. Kupowaliśmy różne szampony dedykowane wrażliwej skórze głowy i specjalnych rezultatów nie było. Po Babydream problem pożegnaliśmy.
        Nie wiem dlaczego ten specyfik działa na mnie w ten sposób, że rzeczywiście ograniczył przetłuszczanie, ale wydaje mi się, że to właśnie sls-y były temu winne. Za bardzo zdzierały warstwę ochronną skóry głowy powodując intensywniejszy łojotok.
        Pozdrawiam gorąco. Dziękuję, za wszystkie Twoje posty. Jesteś niesamowitą osobą.
        Ola.

        • Maria Autor wpisu

          Olu, dziękuję za komentarz i za radę. Też używałam Babydream, bo chciałam odstawić SLSy i było spoko, to znaczy włosy myło się dobrze, nie było zwiększonego przetłuszczania. Ale nie wpłynęło to w moim przypadku na zmniejszenie przetłuszczania właśnie. Teraz myję też dziecięcym szamponem, akurat mam ten żółty J&J i ze dwa razy w tygodniu mocniejszym szamponem, mam Dove akurat. I jest spoko, nie narzekam, ja się z tym pogodziłam, że muszę codziennie myć włosy, ale z drugiej strony nie jest tak, że pod koniec dnia są mega tłuste czy odpychające. To już chyba bardziej kwestia tego, że uwielbiam mieć świeże włosy i że nie bardzo sobie wyobrażam prysznic bez mycia głowy :) Czuję, że mogłabym pocisnąć i myć co drugi dzień, ale byłyby chyba takie trochę płaskie i bez życia.

          • Shield

            Dowiedziałam się wiele z Waszych postów, dziewczyny – dziękuję! :)

  4. Ola

    sukienki albo luźne dżinsowe szorty zrobione z dawnych boyfrendów :)

    • Maria Autor wpisu

      Jak już na górze napisałam ja też muszę szortów spróbować, bo w życiu nie chodziłam. No właśnie wolałabym luźne niż takie mocno opinające i strasznie mi się nie podoba jak wystają z nich kieszenie :)

      • Halina

        Będę się powtarzać ale dla mnie rozwìązaniem dylematu „spodenki czy spódnica” są spódnicospodnie. Na pierwszy rzut oka krój spódnicy, a jaka swoboda ruchów szczególnie z biegającym dzieckiem :).

  5. maryś

    Piękna ta spódnica, szkoda, że jakoś mnie z tą częścią garderoby nie po drodze :)
    W lecie chodzę tylko w ubraniach z naturalnych materiałów. Luźne szorty i koszulka, kombinezon z krótkimi nogawkami i bawełniane sukienki to wszystko czego mi trzeba. A buty zawsze skórzane (choć poluję na prawdziwe espadryle, tylko tkanina i sznurek) birki albo sandały.

    • Olga Cecylia

      W Nanu-Nana są espadryle :-) Śmiesznie tanie, dwie dyszki za parę.

    • Maria Autor wpisu

      Latem rzeczywiście tylko skóra na nogi, na ebuty są fajne przeceny jeszcze, ale nie wiem czy espadryle są.

      • Jamnik

        Ej ja mam Birkenstocki w wersji vegan i są baaardzo komfortowe, zero odparzeń itp. Polecam! :) a z tych dwóch zestawów wybieram ten pierwszy. Zjawiskowy! :) buziaki!

  6. Angua

    Moim zdaniem z niebieską koszulką idealnie, nie chodzi tylko o kolor, ale o krój, z taką obszerną spódnicą wolę górę bliżej ciała. Od dawna nie komentowałam Twoich zestawień, bo przyznam szczerze, ze wolałam dawniejszą Marię, Twoje tamtejsze poszukiwania stylistyczne często wywoływały u mnie reakcję „łał, nie wpadłabym na to” :) Ostatnio miałam wrażenie, że to, co prezentujesz, jest pod każdym względem OK, ale brakowało mi jakiegoś zaskoczenia, pazurka. Tak, że nie komentowałam, bo tak jakby nie było punktu zaczepienia :) Tu jest fajnie, dziewczęco, trochę nonszalancko (łapki w kieszeniach – też lubię trzymać), ale wdzięcznie, to mi się najbardziej w Tobie zawsze podobało.
    Noś ten niebieski, w połączeniu z czarnym jest cudo.
    Do klapek jakoś nie mam przekonania, bo zawsze mi się wydawało, że mi za chwilę pospadają, ale zakochałam się ostatnio w topornych sandałach Martensa. Pierwsza para już do mnie zmierza.
    Pozdrawiam :)

    • Maria Autor wpisu

      Cześć, dzięki za komentarz :) Mi się osobiście podobają wszelkie wariacje na temat Martensów. Zwłaszcza takie martensy na topornym obcasie są super. Jeżeli dobrze rozumuję to mówisz o takich kaczuchowatych sandałach, one też dla mnie są bardzo ładne. A z ubraniami to zawsze wszystko sprowadza się do tego co nosimy na co dzień. Nie lubię się stroić, uważam że wyglądam zwyczajnie, zwyczajność sobie cenię u ludzi. Ja też bym się mogła wcisnąć w coś „ślicznego” porobić foty i zbierać ochy i achy. A dla mnie zawsze większą wartość ma to, że ktoś się ubiera i tak przechodzi cały dzień. Zdjęcie w czarnym jest zrobione po 19.00, jestem na nim zapocona, zmachana, makijaż się zjadł, a ja dalej mam się czelność pokazywać tak na blogu :))) Samo życie.

      • Angua

        Jasne. Ja też jestem za wygodą i prostotą i kiedy jeszcze prowadziłam bloga, moją nadrzedna zasadą było nie przebierac się na jego potrzeby, często miałam zdjecia zrobione w trakcie kilku godzin łażenia, w przykurzonych butach itp. Ale jest zwyczajne-zwyczajne i zwyczajne WOW :D to wow robi czasem efektowny detal, fascynujący kolor, ciekawa forma, a często osoba nosząca :) często widywałam ten efekt u Ciebie i właśnie teraz znów go widzę :)

      • Agata

        Tak, wyglądanie zwyczajnie jest super i jest nawet na mojej liście „co jest sexy”, na poczesnym miejscu.

        A w kwesti stylu – zawsze podobają mi się, Mario, Twoje stylizacje. Te zestawy ze spódnicą są nawet lepsze niż sukienka w zielone kwiaty. Swoją drogą myślę, że rozumiem Twój opór przed takim krojem sukienki – ja się do niego nigdy nie przekonałam, wydaje mi się zby słodki. Nosisz tą sukienkę? Jak się w niej czujesz?
        Tutaj, na górnym zdjeciu wyglądasz bardziej elegancko, miejsko, nawet powiedziałabym „modelkowo” – wielki świat :D, a na zdjęciu z niebieską bluzką widzę piękną „dziewczynę z sąsiedztwa” ;). Jest łagodniej i jakby… „ładniej” w znaczeniu bardziej uroczo. Obie wersje są bezbłędne.
        Lubię podpatrywać Twoje zestawy. Masz zdrowe podejscie do ubrań i dlatego jesteś dla mnie bardzo inspirująca. Dziękuję za Twojego bloga! :)

  7. maria

    Witam, mam pytanie do właścicielek butów Birkenstock- jak je dziewczyny czyścicie ?

    • Maria Autor wpisu

      No cóż, ja nie czyszczę, ale jakby było trzeba to bym wzięła szmatkę lub mały ręcznik i jechała na sucho, ewentualnie trochę tylko zamoczyła szmatkę wodą po prostu.

      • b.

        A który model jest całkowice ze skóry? Wie ktoś? Ja macałam ostatnio ale dawać tyle kasy za sytetyczne paski?nieee.:(

  8. Konstancja

    U mnie głównie sukienki na ramiączka i do kolan/ciut krótsze – zwykle wiskoza lub bawełna, choć ta się gniecie niemiłosiernie, dzisiaj mam przykładowo czarną kloszowaną sukienkę z Orsaya z mieszanki bawełny i lnu. Na szczęście biuro klimatyzowane, więc po dotarciu do pracy upał już tak nie doskwiera :). Do tego skórzane baletki/mokasyny i można żyć (nadal nie kupiłam idealnych sandałów i chyba w tym sezonie już mi to nie grozi!).

    Ściskam letnio Mario, pięknie Ci w takich krojach! :)

  9. Ewa Wiktoria

    Świetne zestawy. Właśnie takie zwyczajne, ale autentyczne a nie przebieranki do zdjęcia. Ja noszę rozszerzane spódnice z lnu a do tego tsirt lub top z lnianą koszulą. Skórzane sandały na koturnach bo jakoś do klapek nie mam przekonania.

  10. Natalka

    Drugi zestaw o niebo lepszy! Śliczny kolor koszulki

  11. ruda

    Mnie się bardzo podoba 1 zestaw. Nie wiem, może to krój bluzki – dekolt i rękawy mnie zauroczyły, może to, że całość czarna, i ten kontrastowy naszyjnik..? Trudno powiedzieć, ale, gdy patrzę na Ciebie, to mówię WOW (i wcale nie widać zmęczenia ani zmachania ). Do drugiego oczywiście nic nie mam- kolor bluzki pięknie współgra z Twoimi oczami i czarną spódnicą( przez Ciebie też taką chcę ;-).
    Birki już mi po głowie chodzą od ub roku, ale ciągle inne wydatki, tego lata nawet nie wyciągnęłam z szafy klapek pierdziochów ;) z inblu. Chodzę w czarnych tenisówkach li i jedynie, trochę stopy się gotują, ale daję radę.
    A szorty polecam, co prawda mam jedne- zielone, z bawełny, zwykłe proste, zakupione w ub roku w house, ale bardzo się sprawdziły na urlopie i nie tylko. Wczoraj widziałam w Mango online sporo, chyba uzupełnili braki. nawet się nad jednymi zastanawiam, ale popłynęłam za bardzo w tym sklepie z szalami, fularami i chustami, no i z lekka mam szlaban na dalsze zakupy.
    U mnie tego lata tylko spodniowo- len, bawełna, głównie białe i czarne t-shirty, no i tyle.
    buziaki Piękna.
    :*

  12. bluuu

    Nigdy nie zrozumiem fenomenu Birkemstocków jako obuwia wyjściowego. Dla mnie jego miejsce jest w domu. Superwygodne i do sprzątania, i do nic nierobienia.

  13. Joanna

    po pierwsze to Mario- jeteś zjawiskowa! Piękna! :) Piekna kobieta / piekny człowiek.
    Obydwa zestawy bardzo ładne. Ten odcień niebieskiego jest taki przyciagający wzrok, twarzowy i bardzo przyjemny ale i tak wolę zestaw czarny, haha.
    Ja noszę się czasem podobnie ale mam też mnóstwo szortów z dżinsu – takich po starych spodniach. Czasem spodnie zuzyte, czasem specjalnie kupione w szmateksie np białe dżinsy. Nie mam co prawda takich naprawdę ładnych nóg i wiek też nie 20 parę, ale noszę bo lubię.
    Casem też nosze sukienki, ostatnio jakoś rzadziej, nie wime sama czemu, może chwilow?
    Klapki ulubione letnie, mam czarne skórzane Eden, o takie , teraz widze sa tańsze:) Kupiłam takie sobie chyba z 1,5 roku temu i ciągle je lubię
    https://www.zalando.pl/eden-klapki-noir-ed611i00r-q11.html

  14. Joanna

    Oj, literówki mi się wkradły :) Mam nadzieję, że mimo to da się czytać ten poprzedni koment.? ;-)

  15. cotti

    Jestem w szoku, że tylu osobom podobają się takie buty, jak masz na stopach, chyba nie występują pierwszy raz w stylizacjach… niestety, takie buty budzą we mnie skojarzenie z chodzeniem po domu, nie pasują absolutnie do spódnic, dodają wizualnie ciężkości nogom… właściwie do niczego mi nie pasują ;-)

    • pilar

      Moim zdaniem birkenstockowe buty dodaje się do ubioru w kilku celach: albo po to żeby był mniej wieczorowy i mniej seksowny (np. do małej czarnej), albo po to żeby był bardziej męski (np. razem z luźną koszulą z kołnierzykiem), albo po to żeby było wygodnie (plus szorty na wakacje), albo żeby było minimalistycznie-modnie (np. plus total white look). Nie każdemu jest po drodze z którymkolwiek z tych celów, ale żeby szok zaraz? ;) Pinteresta nie masz? ;)

  16. Maria

    wspaniała figura, super talia, jesteś przepięknie szczupła!

  17. kobieta lemur

    W upały w kółko noszę zestaw sukienka + czarne płaskie sandały, a jak idę tylko do sklepu, to czarne japonki z Lidla. Nie nazwałabym tego uniformem, bo każda z moich siedmiu letnich sukienek ma inny krój i kolor, ale ogólna idea jest taka, żeby mieć na sobie jak najmniej rzeczy i móc ubrać się rano w czasie nieprzekraczającym minuty, a przy tym wyglądać ok.

  18. Karierownia

    Drugi zestaw śliczny! :) Ja tam noszę to na co aktualnie mam ochotę – czasem są to szorty (ale normalne szorty, a nie te szorto-majty – nie znoszę ich i uważam, że nawet najzgrabniejsze dziewczyny nie prezentują się dobrze z wystającymi pośladkami w centrum miasta :P ), kiecki, a czasem jeansy i luźna bluzka z rękawem do łokcia. I zakochałam się w kapeluszach z szerokim rondem :)))

  19. Ela

    Mario, obłędna jest ta spódnica! Wyglądasz doskonale .Szkoda, że już jej nie ma, bo pewnie bym nabyła ;)
    A te upały – bez względu na strój – są ostatnio wykańczające :( Nawet jak w samej bieliźnie paraduję…

  20. szpiegowsky

    oczywiście, że birkenstocki <3

    • Biurowa

      Ty masz birkenstockowe japonki, więc na wygodę nie licz! ;)

  21. Anka

    Bardzo pasują Ci rozkloszowane spódnice, wyglądasz pięknie. Birkenstocki kojarzą mi się z obuwiem personelu medycznego w szpitalu i nie po drodze mi z taką estetyką ;). Latem, w upały noszę głównie sukienki, bawełniane, wiskozowe, jedwabne. Na wakacjach szorty. W mieście się jakoś krępuję.

  22. Karolina

    Świetnie ta spódnica na Tobie wygląda :) Chciałabym ją przymierzyć, przejdę się do camaieu może u mnie jeszcze się ostały :)

  23. rawita

    Mario, boska spódnica! Chętnie bym ją kupiła, gdyby jeszcze się ostały. Obydwa zestawy mi się podobają. Pierwszy ze względu na połączenie czerni z wyrazistą biżuterią, co bardzo lubię i stosuję. Drugi przez pięknie podkreśloną talię, którą masz świetną. Buty mi niestety nie leżą.

    Ja chodzę latem niemal wyłącznie w sukienkach, czasem spódnicach. Przeważa zasada z pierwszego Twojego zestawu: czerń plus mocna biżuteria. Spódnice noszę zwiewne, mam dwie ulubione plisowane maxi, dwie asymentryczne i kilka trapezowych (jedwabne i lniane). Buty to zazwyczaj sandały, płaskie, ascetyczne, ale kobiece. Jak mam nastrój to obcasy: wygodne nude albo czarne gladiatorki. Owijam się kolorowymi jedwabnymi szalami, lubię też kapelusze z szerokim rondem. W szortach czuję się fatalnie. Wydaje mi się, że dobrze w nich wyglądają tylko kobiety o bardzo szczupłych, chłopięcych figurach. Większości lepiej w kieckach. Moim absolutnym antytypem są spodenki do kolan i kompletnie nie pojmuję jak można je nosić. Ale może po prostu nie trafiłam na jakąś dobrą stylizację z nimi.

  24. Biurowa

    Super, super wszystko. Klapeczki też – sama zaopatrzyłam się w klapeczki w wiadomym sklepie :)
    Co do upałów – zamówiłam haremki z jedwabiu i wiskozy za całe 59 zł i czekam na nie.

    A propos rozkloszowanych w innym kolorze wyhaczyłam takiego pina:
    https://www.pinterest.com/pin/533817362060147506/

    Teraz poluję na wełnianą full skirt :)

  25. Deva

    Jestem pod wrażeniem jak dobrze jakościowo wypadają te rzeczy… Naprawdę pięknie wyglądasz.
    Moje letnie klimaty muszą mieć jakieś przywieszki, sandałki boho, albo coś z matki ziemi. Długie powłóczyste i zwiewne ale lekko gypsy. Ostatno pojawiły sie u mnie sandalki z ozdobami. Chociaż birki kuszą, mierzyłam. To tak, jakby włożyć stopy do jakiejś kabiny spa. Ale jak już muszę kupić, to wybieram zawsze jakiś dodatek , nie minimalizm…

  26. Ewa

    Bardzo podoba mi się zestaw w czerni. No i zestawienie klapków ze spódnicą.
    Moim uniformem w ostatnie upały (o ile muszę jakoś wyglądać, po domu chodzę w workowatej koszulce) jest zestaw krótkich spodenek z jasnego jeansu w połączeniu z luźną, przewiewną koszulą. A jeśli mam w planach wchodzić do klimatyzowanych pomieszczeń długie, bawełniane spodnie – ostatnio zaszalałam z kolorem i kupiłam beżowe, bardzo dobrze się sprawdzają, ale mam też takie w biało błękitne trochę piżamowe prążki. I białe t-shirty, luźne i przewiewne. Bawełna, wiskoza i len. A z butów skórzane sandałki, kupiłam na ten sezon i na razie świetnie się sprawdzają. Wypróbowuję się brązowe skórzane klapki przywiezione mi przez mamę gdzieś z bliskiego wschodu już jakiś czas temu. Są surowe, trochę w męskim stylu, wyglądają dobrze, ale czasem strasznie mnie obcierają. Kiedy mało chodzę dają jednak radę.
    Nie mogę się już doczekać nadejścia jesieni. Umiarkowane temperatury bardziej mi odpowiadają, również pod względem doboru strojów.

  27. makate

    Ach ten look na siostrę zakonną ;) Mario, to jest niesamowite, ale te same zestawy na kimś innym to byłoby nic… a u ciebie to jest coś :) po prostu znając ciebie – tylko z bloga, ale jednak już trochę czasu – człowiek widzi, że ty nawet w takich zwyklakach masz styl i siłę! A spódnica wydaje się być bardzo praktyczna – i to dla niej kolejny wielki plus!

    • Biurowa

      Styl i siła – dobrze powiedziane i niezwykle trafne! :)

  28. Beti2

    Drugi zestaw,idealny jak dla mnie.Sama mam podobną spódnicę i chętnie łączę ja z dopasowaną górą.:)

  29. bodziek

    Ta spódnica jest rewelacyjna. Ja w upały najchętniej wkładam granatową spódnicę maksi, jasny prosty top i klapki albo sandały an rzemyku. A właśnie szukam czegoś takiego co masz na sobie. No, jestem zachwycona.

  30. Dziadova

    Łoł, łoł, ta totalna czerń mnie powaliła. I bardzo lubię Cię oglądać w takiej ‚cięższej’ biżuterii!
    U mnie w upały lniane szerokie spodnie do kolan (ale nie haremki tylko coś takiego: http://g02.a.alicdn.com/kf/HTB1EOgwHFXXXXXhaXXXq6xXFXXXX/XZH11-Fashion-women-s-Elegant-font-b-Knee-b-font-font-b-Length-b-font-font.jpg), tylko, że aranż inny, bo z koszulką polo albo żeberkowanym podkoszulkiem, na nogach te sandałki: http://img.riccardo.pl/images/products/22870/baleriny-clarks-amulet-charm-black-tan-20357824-4d_52d63ce45173d.jpg
    Tylko zegarek beznadziejny noszę, bo mój ulubieniec jest obecnie na czyszczeniu i smarowaniu ;)

    • Biurowa

      Super spódnicospodnie! Też się zakochałam, ale nie mam odwagi nosić. Na pinterest pod hasłem „culottes” można znaleźć mnóstwo inspiracji!

      • Dziadova

        Jeśli się podobają, to jak najbardziej nabieraj odwagi! (otoczenie w 3/4 przypadków i tak myśli, że to spódnica ;) W styl biurowy powinny się wstrzelić jak ulał i jak sobie pomyślę o nich ‚na elegancko’ to mrmrmrmr!

        • Magda

          Oj, rzadko widać dziewczyny w takich spodniach, ale jeśli już, to zawsze robią na mnie pozytywne wrażenie.

  31. Mia

    Dla mnie rewelacyjnie wyglądasz cała na czarno. Ta bluzka, spódnica, buty i naszyjnik są tak spójne, że aż genialne:) Też czasem lubię się tak ubrać na czarno, ale ja mam ołówkową spódnicę taką codzienną ;) Chociaż w niebieskiej bluzce też fajnie. Świetnie, że takie „zwyklaki” są i ładne i wygodne na codzień.

  32. natalia

    U mnie też w lato rządzą spódnice i sukienki, szczególnie w upalne dni. Jeśli chodzi o szorty to ciągle jeszcze jestem na etapie ciągłego poprawiania wyglądu nóg (nie jestem z nich za bardzo zadowolona zwłaszcza z jędrności i skłonności do pajączków) więc krótkich spodenek nie noszę zbyt często, no chyba że ,,po podwórku”. Ulubione buty letnie to zdecydowanie sandałki:)

  33. Tynka.

    pierwsza naprawdę cudo!

  34. B.

    Mario droga, zacznę od podkreślenia jak bardzo mi się podoba! Super, zwłaszcza numer dwa.
    Takie zwyklaki, jeśli chodzo o ‚ zwykle zycie’, sprawdza się w 100 %; i pobawić się z dzieckiem, i przykleknac i niespodziwany wykrok zrobić :)
    Niestety większość kobiet za ‚zwyklaki’ uznaje koszmarne, obcisłe dżinsy które paradoksalnie wymagają super figury i nie sprzyjają codzienności z dzieckiem.

    • Maria Autor wpisu

      Haha, to prawda. Ten zestaw z niebieską koszulką założyłam w niedzielę i tarzałam się cały dzień z Zośką na kocu i takie tam :) Bardzo wygodnie tak jest.

    • Jorun

      Ale w spodniach mniej krępująco jest usiąść w piaskownicy…nie żebym była jakąś wielbicielką spodni w taki upał;) Poza tym niektóre kobiety do spódnicy noszą tylko buty na obcasie, nie zawsze odpowiednie na plac zabaw.

  35. Head Divided

    Ta sukienka na pierwszym zdjęciu ładna, tak samo jak spódnica na dwójce :) Zdecydowanie pasuje Ci taki styl ;)
    Ja w upały noszę krókie szorty i od czasu do czasu jakieś sukienki. Ostatnio mi się udało dopaść w H&M taką granatową w białe groszki i to zdecydowanie był dobry zakup! Wygodna, no i mało się gniecie :)

  36. Ola

    Bardziej podoba mi się drugi zestaw, może dlatego, że na drugim zdjęciu bije od Ciebie taka siła! Spódnica wydaje się stworzona dla Ciebie. Ale birenstocki pozostaną dla mnie obuwiem po domu…

  37. Magda

    Oba zestawy są świetne, każdy na swój sposób, ale bardziej podoba mi się ten drugi. Pasuje Ci ten kolor. Poza tym, szybko udało Ci się „ogarnąć” po ciąży, wygladasz przepieknie :)

    • Magda

      własnie przyszło mi do głowy, że w tym drugim zestawie wyglądasz jak smukla łania :) Outfit 1 to z kolei update „dawnej Marii”!

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, tak naprawdę zaczęłam coś ze sobą robić niedawno, bo obiecałam sobie ćwiczenia dopiero jak skończę karmić, a stało się to, gdy Zosia miała 11 miesięcy. Jak wypracuję konkretny reżim, to znaczy taki powtarzalny i już w pełni wdrożony przeze mnie to opiszę go na blogu. Bo póki co zaczęłam się dużo ruszać i czuję się wspaniale :)

  38. mi

    Witam,
    W tak gorące dni noszę tylko sukienki, najczęściej z delikatnego jedwabiu. Po prostu cudowna tkanina na upały. Nawet len nie jest tak dobry. A już t- shirt w ciepłe dni to dla mnie katorga (choć z natury jestem zmarzluchem!). Kiedyś dla mnie istniała na lato tylko bawełna, obecnie w upały jej nie założę. Kiedy widzę mojego mężczyznę jak męczy się w spodenkach i t-shirt-cie mocno mu współczuję. A jak widzę pana w jeansach … Bardzo ładnie wyglądasz. Tak ostatnio też lubię się ubierać pomimo bladych nóg! :)

  39. Jorun

    Ta spódnica jest rewelacyjna! Obudziła we mnie wcale nie slowfashionowy głód by lecieć natychmiast do sklepu i sprawdzić czy może jeszcze ją mają. Widziałabym ją w swojej szafie. Bardzo ładnie wyglądasz. W zasadzie to nie taki zwyklak, bo na ulicy pewno się wyróżniasz.

  40. allegra_walker

    Jakie OCZYSKA!!! :-) Ślicznie wyglądasz w obu zestawach.
    W upały noszę sukienki i spódnice. Jeśli muszę wyglądać w miarę poważnie, to sięgające do pół kolana spódnice/sukienki i do nich klapki na małym obcasie albo espadryle na małym koturnie. Jeśli nie muszę wyglądać w miarę poważnie, to sięgające za kostkę spódnice/sukienki i do nich sandały na płaskim obcasie. Niestety, wersja „krótka (czyli krótsza niż za kostkę) spódnica i buty bez obcasów” robi z moimi proporcjami bardzo niefajne rzeczy, więc muszę się jej wystrzegać.

  41. Natalia

    Jestes sliczna w obu zestawach, spodnica jest piekna! Mi osobiscie podoba sie bardziej zestaw pierwszy, bardzo elegancki, z tym zlotym naszyjnikiem. Rekawy bluzki robia z tego zestawu sukienkie :)
    Jak dla mnie na lato to sukienki, lekkie, przewiewne. Klapki jak dla mnie malo praktyczne, bo jestem mloda mama i trzeba czasami polatac za pociecha. Te birkensztoki sa ok, ale w tym pierwszym zestawie sama ubralabym bardziej delikatne sandaly.
    Ty Mario masz super figure, zwykle kiecki na Tobie swietnie leza….

    Pozdrawiam,
    Natalia

  42. Vanitas

    Mario, cudownie wyglądasz! :)

    Mam do Ciebie pytanie dotyczące kolorów. Jestem najprawdopodobniej intensywną zimą (robię ostatnie „testy”) i wiem, że piszesz, żeby ciemna zima zanurzyła się w ciemnych właśnie kolorach (które uwielbiam), ale uwielbiam też biel, jest po prostu urzekająca. I tu właśnie stawiam moje pytanie – czy jako intensywna zima mogę budować szafę wokół bieli właśnie (jako neutral)? Bo zastanawiam się czy intensywna zimna jest w stanie bez szwanku „udźwignąć” taką ilość jasnego koloru :)
    Jestem w tym wszystkim dość świeża, a Ciebie uważam za autorytet w dziedzinie stylu, więc mam nadzieję, że będziesz w stanie mi pomóc :)

    • Maria Autor wpisu

      Ja osobiście uważam, że czerń i biel są dla każdego, ale dla intensywnej zimy biały będzie super. Proszę Cię, nie traktuj nigdy analizy restrykcyjnie. Ubieraj się w takie kolory, jakie Ci w duszy grają. Wykorzystaj znajomość swojego typu tylko w sytuacjach, kiedy nie wiesz co robić albo kiedy chciałabyś się troszkę wyróżnić super wyglądem. Popróbuj makijażu w odpowiednich kolorach, może zwróć bardziej uwagę na biżuterię w klimacie intensywnej zimy. Ale zawsze przede wszystkim kieruj się gustem :)

      • Vanitas

        To fantastycznie! Uszczęśliwiłaś mnie bardzo w tym momencie :) dziękuję za wskazówki!

  43. asia

    I zestaw super!

  44. Marta

    Hej Mario, chyba przez Ciebie zaczęła we mnie kiełkować w zeszłym roku myśl o klapkach tego typu ;-) Wczoraj kupiłam w końcu bardzo podobne, ale inblu w przecenie za 40zł ;-) Nie jest to wiadoma firma, ale skóra i regulowane paski, białe, klasyczne, faktycznie wygoda :-))
    a co do spódnicy – super! Wczoraj przeglądałam all pod kątem jesieni i kiedy zobaczyłam tą http://allegro.pl/cos-midi-spodnica-welna-kaszmir-szara-38-380zl-i5626623099.html od razu pomyślałam, ze to przecież zimowa wersja Twojej !

  45. em

    Pierwsza sukienka aż woła o bardziej zwiewne buty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x