Zakupy

Wyprzedaż zima 2016

Wyprzedaże już dawno w toku, ale jakoś nie miałam serca by między świętami, a Nowym Rokiem przyglądać się ofertom sklepowym. Sama też nie kupiłam do tej pory za wiele – płaszcz i sweter z H&M, które pokażę niebawem. Przedstawiam Wam rzeczy, które mnie osobiście się bardzo podobają, jest wśród nich, między innymi, mój burgundowy kardigan. Jako że mam silne postanowienie, by bardziej jeszcze zwracać uwagę na jakość rzeczy, starałam się wybierać jak najlepsze składy materiałowe. Oczywiście, gdy w zeszłym roku szukałam dla siebie gładkich oksfordek (bez żadnych przeszyć i ozdobników) to nie mogłam nic znaleźć, a w tym roku praktycznie w każdym sklepie coś takiego rzuca mi się w oczy :) paski bretonLinki do sklepów: bluzka, spodnie, rękawiczki, bransoletka, torebka, półbuty, płaszcz, szal, sukienka, kozaki

marsala wyprzedażLinki do sklepów: sukienka, botki, torebka, pasek, szal, bluzka, spodnie materiałowe, półbuty, kardigan, rurki

szarości i fioletyLinki do sklepów: kardigan, top, szara bluza, boyfriendy, tenisówki, skarpetki, pasek, fioletowa bluza, rurki, cekinowe buty, czapka, płaszcz, torba

beż i camel modaLinki do sklepów: czarny płaszcz, sukienka, torebka w kształcie koła, grafitowe czółenka, baletki z paseczkami, tunika, beżowe baletki, kamelowe czółenka, duża torba, beżowy płaszcz, czółenka z paseczkami

minimalizm szarośćLinki do sklepów: czarny płaszcz, czarna torebka, szara sukienka, szara torebka, zegarek, sweterek, materiałowe spodnie, czarna sukienka, baletki, sandały, kozaki, szary płaszcz, pierścionekjeans i krataLinki do sklepów: płaszcz, botki, granatowa sukienka, jeansowa sukienka, zamszowa torba, skórzana torebka, sportowe buty, szalik, naszyjnik, skarpetki

Mnie oczywiście wszystkie te rzeczy bardzo się podobają, ale tak szczególnie piękne są dla mnie cekinowe buty, które w sklepie są w różnych kolorach i koronkowa sukienka, która ma wręcz niespotykany skład materiałowy. Który kolaż podoba Wam się najbardziej? Która rzecz jest dla Was najładniejsza? Co zamierzacie nabyć na wyprzedażach lub co już nabyłyście?

KOMENTARZE

  1. Karola

    Te bordowe spodnie! czekam aż zwiększą rabat i kupuję! ogólnie cały bordowy moodboard piękny. Może w drugim poście tego typu (jeśli będzie taki) zrobisz post z butelkową zielenią i okolicami?:))

    • Maria Autor wpisu

      Już nie będę nic robiła odnośnie wyprzedaży, ale z zielonych rzeczy, które mi się szczególnie spodobały to tak naprawdę pamiętam tylko ołówkową spódnicę w Tatuum.

  2. Karolina

    Właśnie cieszę się na te oksfordy, już nawet wypatrzyłam sobie w reserved, zobaczymy czy coś jeszcze zostało:) Zachęciłaś mnie do takich butów, kupiłam najpierw brązowe, bo trafiłam na skórzane i niedrogo ale czarne jednak są bardziej uniwersalne:)

  3. Siostry Andrzejewskie

    Najbardziej do gustu przypadł nam szary płaszczyk! :)

  4. Kosmeonautka

    Borze zielony, ten pierścionek z Joccos to coś niesamowitego. Nigdy nie widziałam nic podobnego, a w tym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, w pozostałych modelach zresztą też – właściwie to wygrywa dla mnie bezkonkurencyjnie ten z agatem wyglądającym jak grudka betonu: https://www.showroom.pl/p/40954,joccos-design-pierscionek-agate-druzy-grey-ring-in-palladium?kwkampania=podobne_produkty&kwmiejsce=product-40954

  5. Joanna

    No coz… Czarne oksfordki sa wyscielane plastikiem, czarne baletki z paseczkami nie maja opisanej wysciolki, bezowe baletki sa z weluru (buty za 2 stowy ze szmatki?!), bezowy plaszczyk jest nieocieplany. Z wybranych przeze mnie rzeczy tylko niebieski szalik w kratke nadaje sie do uzytku, ale jest za waski. Pozdrawiam, J.

  6. Ewa|daywithcoffee

    Bordo, szarości i granat to zdecydowanie moje ulubione kolory. Wnet większość szafy będzie własnie w tych kolorach:) Najbardziej spodobała mi się bordowa torebka, cudna!

  7. simplife.pl

    coś w stylu szarej sukienki z 5 tablicy chodzi za mną od dawna :)

  8. ika

    Wpadły mi w oko te beżowe baletki, jednak cena wciąż mocno zaporowa ;-) W tm roku odpuściłam sobie totalnie hity sezonu, skupiłam się na bazie – kupiłam beżową bluzę w białe paseczki, top z rękawem 3/4 w odcieniu jasnego taupe, granatowe jeansy, beżowy kardigan. Przymierzam się jeszcze do czarnych jeansów i będę miała komplet :-)

  9. Ana @champagnegirlsabouttown

    Popiele I „nude” to zdecydowanie moje kolory. W tym roku wyprzedaze jakos mnie ominely. Wprawdzie bylysmy na zakupach w Bicester Village gdzie kupilam kilka malo ekscytujacych ciuchow do pracy plus cieliste szpilki, ktore byly wyjatkiem (znaczy, ekscytujace :) ale jakos przestalo mi sie chciec kupowac rzeczy chyba, ze totalnie wstrzela sie w moja garderobe, ktora z mozolem caly rok kolekcjonowalam I wymienialam. Wyjatkiem od reguly bylyby skorzane spodnie od St Lauren (wciaz mi sie po nocach snia) ale cena £1,000 (przecenione, £3,000) chyba by mnie do konca zycia nawiedzala!
    Ana
    http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk

  10. MayaMarie

    O, mam tę dzianinową sukienkę z ostatniej tablicy (Mint&Berry), ale nie granatową, lecz w pięknym kolorze nazwanym „winetasting” ;) Jest super jakościowo, milutka i bardzo uniwersalna, uwielbiam tego typu rzeczy!
    Spodobały mi się spodnie materiałowe w tym samym kolorze (z drugiej tablicy) i czapeczka z tablicy trzeciej. Płaszcze są piękne, ale w moim przypadku wełna odpada (drapie i staram się odchodzić od materiałów odzwierzęcych).

  11. sila

    Najbardziej podobają mi się buty z 4 kolażu, szczególnie karmelowe czółenka. Kupilam sukienkę, ale z nowej kolekcji, a z wyprzedaży podkoszulke i mam zamiar jeszcze rozejrzec się za polgolfem z krótkim rękawem i spodniczka.

  12. Lodovata

    Bardzo podobają mi się granatowe botki z ostatniego kolażu. Sama będę polować basicowe ubrania, zwłaszcza białe T-shirty dobrej jakości. Ogółem chciałabym uzupełnić bazę szafy, ale jedynym bardziej ekscytującym marzeniem są te kozaki (https://www.rylko.com/pl/produkt/8HZZ4T3_KE8,91862,10.html) :)

  13. Avarati

    Szczerze mówiąc, albo mam w szafie podobne rzeczy albo reszta nie wpada w moje gusta lub nie jest dopasowana do mojej trudnej figury, ale pięknie się prezentuje czarny wełniany płaszcz ;). Są tutaj moje hity, jak oksfordki, koronkowa sukienka (ale nie ta długość i nie odcinana pod biustem, w takiej wyglądam tragicznie) materiałowe, czarne spodnie i burgund.
    Jedynymi rzeczami, które chcę dorwać, to mała, elegancka torebka z naturalnej skóry (ostatnia mała torebka została zakupiona przeze mnie pięć lat temu) i perfumy. ;)

    • Magda

      Hej, mam do Ciebie jedno pytanie. Czy mogłabyś odezwać sie na e-mail: magda.liput86@gmail.com
      Przepraszam za spamowanie :)

      • Avarati

        Przepraszam, ale czy te pytanie było do mnie? :)

  14. BIK

    Popieram prosbe o butelkowe zielenie! Szary plaszczyk i bezowe baletki cudne. W tym roku na przecenach planuje kupic 2 pary dzinsow (czarne i najciemniejszy denim) oraz srebrne tenisowki Keds. Nie mam zadnych sportowych butow, co jest sporym problemem przy okazajach podrozniczo- rekreacyjnych, a jakos zadne inne ani nie przypadly mi do gustu, ani nie wydawaly sie uniwerslane. Zazwyczaj w czasie wyprzedazy, kupuje tez w sieci zapas kosmetykow na kilka miesiecy, bo naleze do osob, ktore uzywaja tych samych produktow latami i to jest fajny sposob, zeby miec zakupy drogeryjne z glowy przynajmniej na kwartal.
    Aha, no i jeszcze a props zapowiedzi postu o strojach nocnych, przeceny to doskonala okazja zeby kupic sobie fajna pidzame bez wydawania jakiejs szalonej kwoty.

    • Marrus

      Ja poruszyłam wątek piżam w komentarzu pod poprzednim wpisem i już kupiłam. Zdecydowałam się na męski typ, zapinany, w kratę. Kupiłam na zalando, rzeczywiście nie wydałam szalonej kwoty. Jest bardzo przyjemna, bawełniana, liczyłam jednak na bawełnę w stylu koszuli a jest to flanela bawełniana, w dodatku bardzo cienka, miękka i wiotka. Do spania świetnie, ale nie do emanowania autorytetem w grupie, jak to opisywałam. Wyobrażam sobie, że po 1 nocy będzie wyglądała jak szmatka. Zostawię ją sobie jako bardziej ogarnięty strój w domowe pielesze, bo też potrzebuję, a na wyjazdy muszę szukać stabilniejszego materiału. I dołożę do kompletu jakiś kardigan do narzucania, bo szlafrok kojarzy mi się wybitnie kąpielowo i szpitalnie. Ale pozostanę przy męskim stylu piżamy. Listwa z guzikami i kieszeń najlepiej kamuflują brak normalnego biustonosza. Dla mnie spanie w sztywnym staniku to mordęga a latanie po korytarzu hotelowym (wśród młodzieży) bez bielizny w czymś a la t-shirt też u mnie nie wchodzi w grę. Lunaby wydaje się poza moim zasięgiem, ale chyba będę do tego zmierzać.

  15. Konstancja

    Piękna ta bluzka z Tatuum w kolorze wina, spróbuję poszukać stacjonarnie, bo za wysyłkę sobie nieźle liczą, ale tak czy siak się skuszę. :)

  16. errata

    Póki co, nic nie kupiłam, ale zamierzam poszukać kozaków dla córki. Te z Badury są świetne – ze skórzaną wyściółką – ze świecą takich szukać.
    Pierścionek bardzo interesujący.

  17. Anja

    Mario, a napisalabyś może coś więcej o stylu italian chic? Wiem, że cykl został zakończony, ale tak mi się ten styl podoba… a informacji i inspiracji mało… Jakoś nie umiem go przełożyć, skompletować sobie uniformu itp ;) Może jakiś moodboard, albo aktualizacja?

    • Joanna

      Interesuję się modą włoską od bardzo dawna, kilka wskazówek.
      1. Oglądać włoskie programy (satelita) – inspiracje fantastyczne, np. dzisiaj rano prezenterka ubrana w czarną lekko przed kolana spódniczkę z półklosza , czarne szpilki- bez żadnych ozdób, biała, koszulowa, luźna bluzka z długim rękawem z materiału typu jedwab lub wiskoza z czarną pliską z przodu na zapięciu i żadnych dodatków.
      Wyglądała nieziemsko.
      To samo w wersji francuskiej + perły, w wersji polskiej+ dopasowane kolczyki, torebka, wisiorek, apaszka, żakiecik.
      2. Internetowe wersje włoskich czasopism np. grazia.it
      3. Modę włoską ukształtował przede wszystkim klimat, wyobraźmy sobie lato 38 stopni. Lekkie, dobrej jakości naturalne materiały bez zbędnej ilości dodatków, wygodne . Ten sam styl przeniesiony jest na zimę. Jakość, lekkość, zabawa kolorem ale bez przesady, bez nadmiaru.
      Spójrz w lustro- i jak mówiła Chanel odejmij jedną rzecz. W włoskiej wersji – odejmij dwie.

      • Monika

        No nie wiem, byłam ostatnio we Włoszech i wypatrywałam italian chic z zainteresowaniem i ja go nie zauwazyłam. U mężczyzn, starszych kobiet cos takiego jest, wygladaja inaczej, ale nie tak, jak to opisywała Maria i jak to opisujesz Ty. Bardziej jak zdagradowana wersja frencha. Smutno mi było. Niemniej skoro we Włoszech nie ma tego italian chic, tego konceptu, tak dużo, to po co nazywac go italian? Może to szansa? Może mozna go przekroczyć, wymyslic po swojemu, przejąć, zreinterpretować – stworzyć?
        W moim odczuciu ten blog jest w jakims stopniu nie o prezenterkach medialnych i gwiazdach a o ludziach którzy krok po kroku chcą czynić siebie i w efekcie otoczenie bardziej przemyślanym, ciekawym, obudzającym, klasycznym. Pytałam moich znajomych z Erasmusa we Włoszech – również tego italian chic nie widzą na ulicach. Nie wiem, może sa slepi, ale przez pare miesięcy zdażyliby zauważyć, czy dane zjawisko występuje, czy nie.

        To, co sie dało zauwazyć natomiast to czarno-czerwona turyńska młodzież gimnazjalna z mocnymi, mrocznymi fryzurami. Ja dojrzałam też bardzo stylowe oprawki – to u nas też wciąż bardziej i bardziej na plus, ale musze przyznac, że Włoskie modele są jednak bardziej perfekcyjne i oryginalne. I starsze panie i panowie celebrujący siebie nawzajem i zycie. Z odkrytymi kolanami, które w rajstopach jeszcze sa zgrabne i ładne. Bez nadmiaru, z akceptacją upływających lat. Rzadko z rudymi włosami, tak częstymi u nas :).

        Zachęcam do dyskusji, bo mnie też zainteresował ten styl jako referencja, tylko no właśnie
        – nie zaobserwowałam „w przyrodzie”
        – zbyt głębokie dekolty
        – włoska „wieczna szpilka” nie pasuje do mojego stylu zycia i wzrostu

        koszule i krój spódnicy, szczególnie na lato – kradnę.

        • Kobiecym krokiem przez życie

          Mam podobne odczucia w stosunku do Paryża. Kiedy kilka lat temu odwiedziłam moją siostrę w tym przepięknym mieście, spodziewałam się na ulicach zobaczyć french chic i niestety zawiodłam się. Wszędzie widziałam ludzi w trampkach. Nie mam nic przeciwko temu rodzajowi obuwia, ale wtedy autentycznie czułam przesyt, bo widziałam je dosłownie wszędzie:-). Przeczytałam kilka książek o francuskim szyku, ale niestety na ulicach Paryża nie dojrzałam go zbytnio. Być może miałam po prostu pecha, albo był on bardziej widoczny w innych rejonach Paryża. Przyznam, że mimo iż ten styl bardzo mi się podoba, to kiedy czytam lektury o tym, jak to wszystkie kobiety we Francji są stylowe, patrzę na to z małym przymrużeniem oka:-). Miłość do Paryża jest jednak we mnie niezmiennie:-).

        • Maria Autor wpisu

          Oczywiście zawsze najlepiej scharakteryzują styl w danym kraju, osoby, które tam mieszkają. Pamiętam na przykład relację kogoś, kto mieszkał bardzo długo w Grecji i z zaciekawieniem przysłuchiwałam się temu, że greckie kobiety wieczorem przeobrażają się po prostu w gwiazdy. Nie ma tam czegoś takiego, że na dyskotekę czy do pubu kobieta zakłada spodnie. Nie, ona robi pełny makijaż, wyciąga najlepszą, najseksowniejszą sukienkę, oczywiście uzupełnia to błyskiem biżuterii i dopiero wtedy, może się pokazać wieczorem na ulicy. I nie ma w tym wulgarności czy tandety. Przyznam, że chciałabym sobie pojeździć po świecie i sama dochodzić do takich wniosków. A tak, jestem zdana na wyłapywanie pewnych tendencji, pewnych klimatów z którymi dane miejsca, kobiety itd. się kojarzą. I wcale nie chodzi o to, że większość kobiet z danego kraju się tak ubiera. French chic jest bardziej kultywowany przez niektóre aktorki czy redaktorki modowe, a italian jest już w zasadzie widziany tylko na bannerach D&G czy w starych filmach. Choć muszę powiedzieć, że podczas mojego kilkudniowego pobytu w Paryżu, widziałam wiele pięknych i nonszalanckich we francuski sposób (w moim rozumieniu) kobiet :)

          • BIK

            W Paryzu najbardziej uderzaja mnie zawsze 2 zjawiska: po pierwsze wiele Francuzek ma wspaniala, zadbana skore. I nie mowie tutaj o nadmiernej ilosci makijazu (skad u tylu dziewczyn to zamilowanie do topornego matu na litosc boska?!), a o promiennej i zdrowo wygladajacej cerze. Po drugie French chic to jak dla mnie przede wszystkiem proporcje i kontrasty; a to niedbale przepasany plaszczyk a to wileki sweter do boyfriendow polaczony z obcasami i kobiecym upieciem wlosow, a to zakasane rekawy w dzinsowej katanie… Mnie taka dowolnosc w laczeniu roznych fasonow i dlugosci bardzo inspiruje, zwlaszcza jesli sa to polaczenia nieoczywiste.

    • Anja

      Dzieki serdeczne Joanno za odpowiedz :) Dekolty i spódnice uwielbiam (spodni mam dwie pary ;)), a płaskie buty jakoś przemycę, a może nawet udoskonalę ten styl będzie Anjowy ;)
      Mam troche inne odczucia niz Monika i Kobiecym krokiem przez zycie. Widzialam w Paryzu mnostwo szykownie ubranych dziewczyn – moze nie tak stereotypowo, typu bluzka w paski, beret i baletki, ale jednak.

      Wystarczy tez zerknac na strony typu „street style”. Albo obejrzeć pierwszy lepszy film francuski – nawet nie z tych starych! Ja jestem fanką francuskich komedii i właściwie w każdej z nich zauważam inny klimat ubraniowy niż w filmach amerykanskich. Znowu nie są to neutrale i trencze, ale ubrania są dopasowane kolorami i krojami do urody bohaterek, każda z nich ma „swój” styl, nie nosi dużej ilości biżuterii i mocnego makijażu, włosy są raczej naturalne. Na wieczór kobiety raczej nie są tak wystrojone jak u nas – to o czym pisała Maria, No nie wiem, jakoś tą różnicę czuć i można ją wychwycić ;)
      Totalnie francuski styl miała bohaterka filmu „Miłość po francusku”, ale bardziej wprawne oko zauważy to też w „Za jakie grzechy, dobry boże?”, „Josephine”, „Facetach od kuchni”, „Przychodzi facet do lekarza”… tyle na razie przychodzi mi do głowy :)

      Kolejną kwestią jest też to, że Francuzi chyba też dążą do amerykanizacji ;) Pisała o tym Jennifer L. Scott w „Lekcjach Madame Chic”. To przecież oczywiste, że nie wszystkie Francuzki są chic. Moim zdaniem chodzi bardziej o sam klimat miasta, który niektóre kobiety świetnie oddają ubraniami.

  18. Magda

    Z Twojej lity kupiłabym pasiastą sukienkę, białe zabudowne sandałki i bordową listonoszkę Simple. Jeśli chodzi o moje zakupy, to mam swetro-sukienkę w pepitkę z mohito oraz zestaw bielizny z Triumpha, który udało mi się kupić za niecałe 80 zł. Póki co jestem zadowolona. Szukam jeszcze jakiejś fajnej bejsbolówki.

  19. rawita

    Bardzo podoba mi się kolaż z czarnym płaszczem i koronkową sukienką. Kieckę chętnie bym wzięła, tylko wydaje mi się, że ma odrobinę za wysoko talię jak na moją figurę. Kusi mnie płaszcz z pierwszego zestawienia, ale właśnie kupiłam prosty, dwurzędowy, niestety o odrobinę gorszym składzie od podlinkowanego przez Ciebie, więc jeszcze się waham.Na wyprzedażach poza tym upolowałam idealne zamszowe kozaki za kolano i trapezową mini też z zamszu. Wszystko rzecz jasna czarne :) I to by było na tyle, nie rozglądam się już po sklepach.

    • adven

      Czy mogłaby Pani doradzić, gdzie rozejrzeć się za takim prostym dwurzedowym płaszczem? Szukam i szukam, lecz wszędzie dominują taliowane, a założyłam sobie, że na końcówkę tego sezonu i na następny chciałabym wypróbować bardziej męski krój.
      Co się tyczy kolaży, zachwyciły mnie burgundowe spodnie mint&berry :) Spodnie o takim kroju to mój klasyk. Mario, a w jakim kolorze proponowalabys górę do tych spodni?

      • rawita

        Ja dorwałam w TK Maxxie. Tylko do tego sklepu trzeba mieć trochę cierpliwości, codziennie jest dostawa pojedynczych sztuk. Trzeba łowić.

        • rawita

          Przypomniało mi się jeszcze, że proste widziałam też w mango. W bosmańskim stylu.

          • adven

            Trochę z opóźnieniem, ale dzięki za poradę dot. Mango – dorwalam wczoraj tam właśnie płaszcz moich marzeń :)

      • Maria Autor wpisu

        Aniu, czarną, granatową, fioletową lub taką samą jak spodnie górę tutaj widzę. Albo po prostu białą, też byłoby ładnie. A co do płaszczy ten mi się podoba z asosa, tylko to nie na mrozisko.

        • adven

          O tak, fiolet byłby super i bardzo „po mojemu” :)

  20. Ewa Wiktoria

    Najbardziej podoba mi się kolaż z koronkową sukienką. Z rzeczy wybieram czarny płaszcz z tego kolażu, kozaki z Badury (piękne) oraz bluzkę w czerwone paski. Nie planuję zakupów na wyprzedażach, mam wszystko na zimową porę. Właściwie, to nigdy nie kupuję na wyprzedażach. Od jakiegoś czasu, kupuję tylko to, co zaplanowałam, a to raczej nie pokrywa się z czasem wyprzedaży.

  21. Anka

    Najbardziej podoba mi sie czarna koronkowa sukienka. Jest trochę w stylu italian chic. Zupełnie nie dla mnie niestety. Ale Monica Belucci mogłaby taką założyć.

    • Maria Autor wpisu

      Zamówiłam ją :) Także czekam zestresowana na kuriera teraz haha.

      • Olka

        Mnie też koronkowa sukienka bardzo wpadła w oko. Jak wygląda na żywo? Jak rozmiarowo? Jeśli ją dostałaś podziel się proszę wrażeniami..

        Ps.Bloga śledzę z zapartym tchem od czerwca, wpadłam przypadkiem i zostałam na stałe

        • Maria Autor wpisu

          Jest bardzo ładna, lecz musiałam odesłać. Zamówiłam 38 i była troszkę za ciasna w biuście, ale dałabym radę, natomiast pod biustem powinna przylegać, a odstawała. Czyli nie mogłam wziąć 36, bo bym się nie wcisnęła w nią.

          • Olka

            Dzięki za odpowiedz!
            Muszę przemyśleć zakup w takim razie…zreszta na dziś nie ma juz rozm 40, ktory zwykle nosze.
            Ew. poczekam, aż cena jeszcze bardziej spadnie i wtedy zamówię.

  22. Katarzyna

    Z 2 zestawu – komin; z 3 zestawu kardigan (ale odnośnik nie działa i przenosi na główną stronę) i rurki (choć bawełna 98% to fajny skład, ale kolana chyba będą zaraz się wypychać prawda?), z 4 zestawu sukienka, a z 6 zestawu – naszyjnik i granatowa sukienka :) Butów mi brakuje i płaszcza to może z 4 zestawu płaszcz i beżowe szpilki :)
    Na wyprzedaży kupiłam torebkę (jakby aktówka), koszulkę ze słodkim drukiem i myślałam nad portfelem, ale żaden mnie nie urzekł ani nie spełnia podstawowych wymagań więc póki co pozostaję przy swoim starym hah :)

  23. Joanna

    Ja też wybrałam się na wyprzedaże do najbardziej ekskluzywnego sklepu w mojej okolicy, ekskluzywnej firmy z ekskluzywnymi cenami, do którego nigdy nie zachodziłam ( nie ta zawartość portfela). Ale co tam , raz kozie śmierć. Postanowiłam, że kupię sobie coś fajnego.
    SZOK! 99 %rzeczy wykonanych z 90% poliestru. Patrzyłam i oczom nie wierzyłam.
    Dzięki mojemu nawykowi patrzenia na składy ocaliłam dobrą sumkę. No i już mi nie żal, że mnie nie stać na exklusiv.

  24. Zeldogi

    Piękne zestawy. Dziękuję! Uwielbiam szarości więc przedostatnie zestawienie najbardziej wpadło mi w oko. Oczarował mnie szary płaszcz i bardzo się zdziwiłam po przekierowaniu, bo po zdjęciu nie rozpoznałabym, że to płaszcz, który mierzyłam! Na żywo ten płaszcz niestety tak ładnie się nie prezentuje. Kupiłam go jesienią przez Internet i oddałam (na szczęście w Mango to nie problem). Niestety materiał bardzo się gniecie, jest bardzo cienki i miałam zastrzeżenia co do odszycia, a płaszcz wyglądał na mnie po prostu niechlujnie. Na pewno ktoś potrafiłby go ograć i wyglądać w nim świetnie, ale na wszelki wypadek zamieszczam ostrzeżenie (koniecznie trzeba nastawić się na przymierzenie).

    • Maria Autor wpisu

      A ja właśnie sama się nad nim zastanawiałam. Już w Reserved kupiłam sobie płaszcz, ale jest dla mnie za jasny i trochę nie wiem czy jeszcze z nim próbować się mierzyć czy sprzedać. Mój ulubiony trencz jest właśnie z Mango i miałam w głowie pozytywne podejście do tego szarego płaszcza też :( To może nie będę ryzykować i dam jeszcze szansę mojemu jaśniutkiemu z Reserved :)

      • Zeldogi

        Mi ten płaszcz na zdjęciu bardzo się podobał, alewyglądałam po prostu jak zmokła kura.
        Może trafił mi się jakiś felerny egzemplarz, nie wiem. Płaszcz był bardzo pognieciony i mało inwazyjne próby rozprostowania tkaniny nic nie dawały, a to na pewni mocno wpłynęło na mój odbiór. Było jednak na tyle niedobrze, że nie myślałam długo czy go zostawić czy zwrócić, a zwykle zastanawiam się tak długo, że w końcu jest za późno, aby coś oddać ;)
        Niestety nie mogę go polecić z czystym sumieniem, choć Mango ma tak proste zwroty (wystarczy odnieść do dowolnego sklepu), że można zaryzykować.

  25. ruda

    dżises ja tak w styczniu popłynęłam w Mng, że aż portfel skrzypi! masakra. czekam na kurierów z paczkami teraz :).
    te aksamitne spodnie bordowe miałam na oku, ale ostatecznie zdecydowałam się na czarne.
    a Ty Mario kusisz jeszcze takimi smakołykami! ach!
    ps. priw- przyjaciółka Cię dziś widziała na WOŚP i mi smsa pisała, żeś tam jest, przekazałam pozdrowienia, ale zanim się obejrzała, to zniknęłaś :). wiało ponoć fest tam u Was.
    buziole!

    • Maria Autor wpisu

      To ja Cię też pozdrawiam i Twoich szpiegów również :) Ja za to w HM popłynęłam, bo nie tylko dla siebie kupiłam coś…

      • ruda

        Dziękuje!:D Moj szpieg bardzo lubi zaglądac na Twego bloga :). A jak bylam u Niej w odwiedzinach latem- w K., to bardzo chcialam Cię gdzieś spotkać ( np. w parku :) ), Izka namawiała mnie bym się do Ciebie odezwała na pv, ale zabrakło mi śmiałości .
        Ach Mario, raz na jakiś wyprzedażowy czas trzeba popłynąć, to tak poprawia nastrój ;) ( choć portfel może już mniej hehe).
        Szczególnie jak się traci na małe ludziki, aj to taka frajda! mojej młodszej siostrze urodził się mc temu synek, a ja jak wariatka szaleję na jego punkcie i płyyyyynę płyyyynę, że aż sama się sobie dziwię, jak taki malutki cżłowieczek może tak działać :). Mikołaj to jest taka moja zorza polarna ( nazwa po obejrzeniu filmu: Hector and the search for happiness. baaardzo polecam. tak btw :) )
        cmoki!

  26. Kobiecym krokiem przez życie

    Najbardziej podoba mi się kolaż nr 4, a to za sprawą dwóch rzeczy. Czarna, koronkowa sukienka jest przepiękna, ma świetny krój. No i ta koronka… Mimo, że nie posiada ołówkowego dołu, skojarzyła mi się z Italian chic, uwielbiam ten styl. Beżowy/piaskowy, szlafroczkowy płaszcz również skradł moje serce.
    Ja w tym momencie nie korzystam z wyprzedaży, bo w sumie nic pilnego nie potrzebuję. W grudniu wykorzystałam zniżki i zażyczyłam sobie od gwiazdowa taką torebkę:
    http://www.sklep-torebki.pl/bestsellery/wloska-klasyczna-skorzana-torebka-listonoszka-czarna-1570.html?p=2
    Noszę ją niemal codziennie i jestem w niej zakochana. Ponadto od drugiego gwiazdora poprosiłam o ten szal:
    http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0321825001.html
    Udało się go kupić w niższej cenie. A sama sobie zakupiłam czarne , skórzane oficerki Lasockiego, które również noszę codziennie. Wszystkie trzy rzeczy są rewelacyjne składowo, a co najważniejsze, były mi po prostu potrzebne. Biorąc pod uwagę, że dodatkowo poszalałam ostatnio z materiałami, w tym momencie mówię sobie Stop:-). Jestem ciekawa Twoich zakupowych nabytków :-), pozdrawiam.

    • Monika

      Piekna ta torba. Jak sie trzyma? Zawsze mi sie wydaje, że jeżeli skóra opiera się na metalowych wzmocnieniach to sie dłużej trzyma, ale podkusiłas mnie tą torebką więc będe wdzięczna za odpowiedź :).

      • Kobiecym krokiem przez życie

        Torebkę dostałam jako prezent gwiazdkowy, więc krótko jej używam, ale naprawdę często:-). Jest solidnie wykonana i mam przeczucie, że długo będzie mi służyć. Jeśli miałabym się czepiać to zauważyłam drobne dwa mankamenty, które dla mnie osobiście nimi nie są, ale może komuś to mogłoby przeszkadzać: skóra w niektórych miejscach (np. na klapie) odrobinę się marszczy, ale wydaje mi się że to zasługa tego, że to prawdziwa skóra, ona pracuje i chyba tak po prostu ma być. Druga sprawa to to, że w kieszonce która jest na zewnątrz, ale po wewnętrznej stronie torebki zamek jest chyba lekko krzywo wszyty, troszkę się fałduje. Nie jest to jednak bardzo widoczne, u mnie to po prostu małe zboczenie szyciowe, bo odkąd zaprzyjaźniłam się z maszyną , sprawdzam wszędzie jak coś jest uszyte:-). Zaznaczam jednak, że te dwie kwestie nie są dla mnie minusami i gdybym miała ją kupić ponownie, zrobiłabym to bez wahania. Poza tym być może tylko mój egzemplarz posiada te cechy:-). Polecam Ci ten egzemplarz. Torebka niby nie jest duża, ale jest pakowna i pasuje właściwie do wszystkiego. Pasek jest dość gruby, więc mam nadzieję, że długo wytrzyma. Dodam jeszcze, co też będzie na plus, że wtedy, kiedy wybierałam tą torebkę, kosztowała właśnie niecałe 120 zł, a była wtedy przeceniona z niecałych 150 zł. Teraz widzę, że kosztuje jeszcze mniej, także wydaje mi się że warto. Wtedy kiedy wybierałam ją dla gwiazdora, akurat danego dnia przesyłka była gratis. Normalnie trzeba ją doliczyć. Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałam na Twoje zapytanie. W razie czego pisz proszę:-), pozdrawiam, również Monika.

        • ania1im

          piękna ta torebka. uwielbiam takie proste rzeczy. mam na nią ochotę. i w związku z tym pytanie. czy przy użytkowaniu i np. ocieraniu torebki o ubranie nie pozostawia koloru na nich? kiedyś miałam właśnie taką torbę i strasznie mi brudziła ubrania. dzięki z góry za odpowiedź:)

          • Kobiecym krokiem przez życie

            Ja również uwielbiam takie proste rzeczy. Szukałam uniwersalnej, małej, czarnej torebki i znalazłam ją. Niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie, ponieważ w tym momencie ubieram ją tylko na zimowe okrycie wierzchnie – w moim przypadku na czarną, dłuższą kurtkę puchową. Nie widać zatem na niej czy zostawia ślady. Nie zauważyłam jednak na spodniej stronie torebki jakichkolwiek przetarć, więc mam nadzieję, że brudzić ubrań nie będzie. Muszę zwrócić na to uwagę przy zakładaniu jej na jasne ubrania. Warto też zauważyć że krótko jej używam, od Świąt. Nie zmienia to jednak faktu, że gdybym dysponowała teraz nadmiarem gotówki:-) to z chęcią zamówiłabym sobie jeszcze jeden egzemplarz, na zapas, bo zdecydowanie to udany zakup. Pozdrawiam.

  27. Mi

    Mnie niestety wyprzedaże ominą. Moze i dobrze, bo przynajmniej nie wydam nic na nieprzemyślany zakup. Mam z kolei do Ciebie pytanie Mario i nie wiem w sumie czy nadaje sie ono do zadania tutaj, czy powinnam zgłosić sie jako odpłatna porada dotycząca stylu (daj znać jeśli to drugie). Mam problem następujący: wiem mniej wiecej, ze rzeczy, które bardzo mi sie podobają, niezbyt ciekawie wyglądają na mojej sylwetce, zdecydowanie mnie powiększają. Teoretycznie powinnam nosić rzeczy dopasowane, bo w nich dobrze wyglądam, jednak mój cały pinterest zalewają poprzepinane zdjęcia szczuplutkich modelek o sylwetkach chłopięcych, które swietnie wyglądają w tym, co noszą. Do mojej sylwetki nijak sie to ma, bo wygladAm na piec razy większa. I w zasadzie to nie wiem czym sie kierować: estetyka, która podoba mi sie na kimś, czy tym, co wyglada na mnie dobrze. Im wiecej interesuje sie moda, tym niestety bardziej sie w tym gubię.

    • pilar

      Z mojego doświadczenia wynika, że warto spróbować ponosić trochę rzeczy, w których wygląda się naprawdę dobrze (nie chodzi tylko o kolor i krój, ale generalnie o cały klimat ubrania), a może się okazać że nasze estetyczne preferencje się zmienią :)
      Mi na przykład bardzo nie służy minimalizm, chociaż estetycznie jest pociągający. Żeby dobrze wyglądać potrzebuję większej ilości detali, cięcia sylwetki, ubrań dopasowanych – mimo tego, że mam właśnie szczupłą i chłopięcą sylwetkę.
      Moim zdaniem warto eksperymentować, a nie realizować z góry założony, ale nieprzystający do nas plan. Powodzenia :)

    • Maria Autor wpisu

      Trzeba się zastanowić jak zaadaptować dany styl na własne potrzeby. Nigdy bym na przykład nie powiedziała, że nie można french chic dostosować do jakiejś sylwetki. Jest to trudne, ale sądzę, że da się zrobić z każdym stylem. A poza tym, to tylko tu – na blogu, styl jest opisywany tak, że można go łatwo ująć w zrozumiałe dla wszystkich ramy, czyli jak rzucam hasło french chic właśnie, to wszyscy wiedzą, o co chodzi. A w życiu nic nie jest takie wzorcowe, wręcz naiwne. Nasze style to są różne mieszanki, które nas wyrażają i które trudniej zamknąć w ramy. Dlatego nosić trzeba przede wszystkim to, co nam się podoba, ale jeżeli nam nie pasuje to znaleźć sposoby, które sprawią, że będzie nam pasowało. Czyli daną estetykę przekładać na nasz styl w tak, że będzie korzystny dla nas. I to rozwiązanie będzie inne niż zgromadzone zdjęcia na pintereście, ale te zdjęcia w dalszym ciągu będą mogły być naszą inspiracją.

  28. Gosza

    może uda mi się kupić buty czarne na obcasie wysokość tak dokładnie w kostkę nie dłuższe…

  29. maryśka

    Podobnie, jak Ty z oksfordkami, miałam w zeszłym roku z szalem w kratę. Kratkę kocham prawie od kołyski i właściwie na wszystkim (ach, ten Twój boski kilt!), więc szukałam tego szala jak szalona (nomen omen), ale w polskich sklepach nic nie mogłam znaleźć. Teraz z kolei gdzie nie pójdę, tam wiszą takie szale, ale co z tego, skoro wszystkie są w 100% z akrylu, którego szczerze nienawidzę, a w dodatku większość z nich potwornie kłaczy i zaraz mój czarny płaszcz przestaje być czarny… Zaraz skończy się na tym, że zacznę szukać materiału i dam krawcowej do obrobienia, ot co. A jeśli chodzi o kolaże, to niedawno upolowałam na przecenach wymarzoną nie-dżinsową dżinsową szmizjerkę, łudząco podobną do tego dżinsowego płaszcza z H&M i nie mogę się doczekać, żeby ją założyć!

    • Marrus

      Szaliki z dobrych materiałów są obecnie na wyprzedaży w Vistuli, w kratę też mają. Ja często w lumpeksie widuję za grosze, ostatnio kaszmir 100% ze Szkocji, zieleń z granatem. Pomysł na zakup kuponu materiału i obszycie jest bardzo dobry.

      • maryśka

        Pomysł może i miałam dobry, ale po obskoczeniu kilku świetnie zaopatrzonych sklepów z tkaninami byłam trochę podłamana. Wełny w kratę jak na lekarstwo, a jeśli już coś znalazłam, to w nieciekawych kolorach. Z lumpeksami chyba nie mam takiego szczęścia jak Ty, albo nie mam dobrych adresów… Ale za cynk do Vistuli to Ci jestem niewymownie wdzięczna! Chyba w końcu znalazłam mój ideał :)

    • agnieszka

      Proszę,napisz,gdzie upolowałaś tę sukienkę,bo ja takiej szukam i szukam

      • maryśka

        Kappahl :) Oczywiście nie jest identyczna, jak ten płaszcz, ale materiał, z jakiego jest zrobiona, lyocell, jest niezwykle przyjemny w dotyku, ma delikatny połysk i ładnie się układa. Uprzedzam, że jest z linii z większymi rozmiarami – od L w górę, mnie to akurat nie przeszkadzało, bo wzięłam L właśnie i dzięki temu jest luźnawa, tak jak lubię. I dużo lepiej wygląda na żywo, na człowieku, niż na zdjęciu ze strony. Zresztą, masz tu link: http://www.kappahl.com/pl-PL/kappahl/woman/alla-damplagg/270686/

        • agnieszka

          dziękuję Ci bardzo:) super jest!

  30. Kotołak

    Nooo… moodboardy jak zwykle wspaniałe! I jak nie noszę czerwieni (za „gorący” kolor dla mojego północnego charakteru), tak nie mogę oczu oderwać od burgundowego zestawu! :)

  31. Edyta

    A ja, desperacko, zwracam się tutaj z prośbą/pytaniem na inny temat – mimo, że post bardzo mi się podoba – ogólnie lubię takie „wyprzedażowe” :))
    Natomiast mam problem z kolorem botków, które zamierzam kupić i nie mogę rozwikłać znaczenia nazw „brąz krast” i „brąz negri”. Niby widzę jakąś różnicę na zdjęciach, ale może mógłby ktoś wytłumaczyć mi to „jak krowie na rowie”? Pozdrawiam, Edyta.

    • Maria Autor wpisu

      To są nazwy kolorów tego specyficznego producenta, więc trzeba go zapytać o to. Po co się później zastanawiać czy nie lepiej byłoby wziąć ten drugi kolor :)

      • Edyta

        A ja myślałam, że to jakieś ogólnie znane nazwy, o których tylko ja nie słyszałam, hihi :) Dziękuję pięknie :)

    • Deva

      Negri będzie pewnie bardziej czarny… Czarnobrązowy.

  32. Yennefer

    Czółenka z paskiem piękne, bardzo lubię ten fason, chociaż wolałabym w innym kolorze, klasycznie czarne albo bordowe… I torba Badury też super ^_^ Na inne rzeczy starałam się nie patrzeć, bo kusisz, a ja zaraz rodzę :D ;) I nie mam co na razie myśleć o kupowaniu nowych rzeczy, bo kto wie, jak mi się figura zmieni… Tłumaczę sobie to zdroworozsądkowo, ale i tak mam chętkę na coś nowego ;)

    • Maria Autor wpisu

      Racja, chociaż jakieś szaliczki, torebeczki zawsze można kupić :) Życzę żeby wszystko poszło jak z płatka.

  33. Anka z Alp

    Ja w tym roku skusilam sie tylko na marynarke i spodnie z granatowego weluru. Na marynarke czailam sie juz od dawna i czekalam na wyprzedaz, a potem dodalam tez spodnie, mam nadzieje, ze beda dobrze lezec.
    http://www.laredoute.ch/ppdp/prod-324475692.aspx?docid=221915

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo ładna <3

  34. Anna M.

    Moją uwagę zwróciły dwie torebki listonoszki oraz zegarek z bransoletką. Ja obkupiłam się przed wyprzedażami. Kupiłam puchówkę Marc O’Polo, która okazała się genialną inwestycją oraz kaszmirowo-wełniany płaszcz za pół ceny z Marksa i Spencera, a ostatnio dokupiłam za grosze golf i czarny top z dekoltem w szpic oraz wełniane skarpety. W COS-ie zakupiłam wełniany granatowy szal, ale nie wiem czy go nie oddam ponieważ mam już dużo szali. Pozdrawiam,

  35. Dziadova

    Chyba pójdę za ciosem i poszukam sobie czegoś do spania właśnie ;) Mam nadzieję, że pozostałe zmarzlaki zostawiły po tych mrozach jeszcze coś dla mnie ;)
    Dalej kombinuję ze spodniami, a na wyprzedaży, nawet gdybym wzięła jakiś krój ,,testowo”, nie będąc przekonana na 200%, to będzie aż tak bolało portfela.

  36. Kayla

    Mario, chciałabym zapytać o burgundowy kardigan- ten który zachwycił tyle czytelniczek ( ja również głosowałam na stylizację nr 11). 55%wełny w składzie… czy nie gryzie? Jesteś z niego zadowolona?
    Dziękuję za wspaniałego bloga. Zaglądam tu od ponad roku, bardzo często. Widzę dużo pasji, wkładanej pracy, tyle ciekawych pomysłów do wykorzystania w drodze do własnego stylu! Uświadamiasz nam Mario z ilu źródeł można czerpać inspiracje, zachęcasz do własnych poszukiwań zamiast dopasowywania się na siłę do jakiegoś istniejącego stylu ( np. lista własnych klasyków- rewelacja!) A najwspanialszy jest klimat jaki tworzysz, Mario. Nawet kiedy Twoje zdanie jest zupełnie odmienne niż którejś z czytelniczek potrafisz wyrazić to szczerze, ale inteligentnie, z klasą , bez wymądrzania się, jawnej czy ukrytej złośliwości ( tak niestety dzieje się czasem na innych blogach). Podoba mi się też minimalistyczna szata graficzna bloga, nie chciałabym, żeby kiedykolwiek się zmieniła.
    Już się cieszę na nowe, świetne wpisy na Twoim blogu w roku 2016. I życzę Ci w tym Nowym ( jeszcze) Roku wszystkiego najlepszego!

    • Maria Autor wpisu

      Kayla, serdecznie dziękuję, super, że jest nas więcej – osób, które nie lubią złośliwości :) Ten sweter nic a nic nie gryzie. Ale jest taki naprawdę ciężki i porządny, że do tej pory założyłam go ze trzy razy. On po prostu super się będzie sprawował zamiast płaszcza wiosną, latem na zimniejsze wieczory, na początek jesieni. Bo zimowa kurtka i ten sweter to już się robi za ciepło…

      • Kayla

        Dziękuję, Mario !

    • adven

      Popieram zdanie Kayli, jestem wieloletnią czytelniczka chyba całej blogosfery, jaka istnieje – szafiarskiej, kulinarnej, podrozniczej, publicystycznej, szeroko pojętej „lifestylowej” – no po prostu każdej, lecz w pewnym momencie zaczęła mi działać na nerwy ta właśnie atmosfera, o której pisze Kayla, a z którą nader często niestety można spotkać się w przypadku wielu blogerów, tj. nadmuchana bańka pod tytułem „ja i mój zestaw jedynie słusznych poglądów na wszystko”. Założyłam sobie, w ramach projektu „uporządkowanie i organizacja czasu wolnego” (zabrzmiało to jak coś w rodzaju „projekt finansowany ze środków UE” :)), że pozostawiam na liście regularnie czytanych blogów tylko te, które naprawdę zasługują na moją uwagę, a głównym czynnikiem jest, czy autor bloga przejawia szacunek do ludzi (nawet nie do mnie jako konkretnej osoby, ale do ludzi jako takich). I muszę powiedziec, że lista bardzo się okroila. Podobnie jak we wszystkich innych dziedzinach – jakość ponad ilość. A taka jakość jak u Marii rzadko się trafia. Serdecznie pozdrawiam autorkę i czytelniczki :)

  37. pilar

    mi się najbardziej podobają kolaże numer 3 i 6, zwłaszcza skarpetki! :) muszę w tym sezonie zrobić porządek w dziale bielizna-skarpetki-rajstopy.

  38. ania1im

    ja w tym roku postawiłam na wyprzedaże związane z domem. kupiłam trzy zmiany pościeli. piękna miękka flanela w groszki (x2) i pióra (x1) i dwa prześcieradła również flanelowe. w sam raz na zimę :)
    z ubraniowych wyprzedaży miałam chęć na szary płaszcz ale jakoś żaden szczególnie do gustu mi nie przypadł. za to kupiłam skórzany portfel. może skuszę się na torebkę zaproponowaną przez „Kobiecym krokiem przez życie”

  39. Kika

    A ja W KOŃCU kupiłam coś w jasnych kolorach, nie poszalałam zbytnio bo to 2 bluzki i szal komin z HMu ale to były pierwszy raz od dawna bardzo przemyślane zakupy, nie impulsywne tylko spokojne. W moich kolorach i w moim stylu. Wszystko dzięki Twojemu blogowi, który pomaga mi porządkować głowę i szafę. Dzięki, Mario!!

  40. Milena

    W tym roku kompletnie nie umiem sie odnaleźć w wyprzedażach….
    Kupiłam tylko jedna torebkę z fossil (-50%) i bardzo sie z niej cieszę :)
    Ps. Przyrostkiem odkryłam Twojego bloga kilka tygodni temu i bardzo mi sie podoba!
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Milena

      Przypadkiem odkryłam. Ah ten słownik!

  41. Marzena

    Ach, cudowne kolaże. Najbardziej przypadł mi do gustu bordowy:) Choć teraz na niewiele z tych rzeczy mogę sobie pozwolić…ale może Mario, miałabyś ochotę zrobić wpis z ciążowymi stylizacjami? Pozdrawiam!

  42. Konstancja

    kupiłam tę bluzkę z Tatuum w kolorze wina, jest boska! i w ogóle ten kolor to jest strzał w dziesiątkę! Niech żyje analiza kolorystyczna! :)

  43. Deva

    Piękny jest ten plaszcz czarny la redoute, jest taliowany…jestem typem romantic według Kibbe… Trudno kupić dzisiaj rzeczy taliowane. Zastanawiam sie tylko nad rozmiarem, szkoda ze nie mozna zmierzyć…
    Unikatowy dla romantic…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x