Ten rok, jeżeli chodzi o styl, jest dla mnie przełomowy. W końcu wiem, co mi się naprawdę podoba i co na sobie najbardziej lubię. Nie wyobrażam sobie już teraz żadnych kroków w tył. Kupuję już tylko to, co uważam za perełki. Zgodnie z zasadą, że wszystko już mam, uzupełniam sobie szafę i nie dopuszczam do sytuacji szukania czegokolwiek na ostatnią chwilę. W mojej głowie szufladki są już tak poukładane, że prędzej założę na jakąś uroczystość koszulkę i jeansy, niż będę snuć się w poszukiwaniu sukienki po centrum handlowym (przykład mocno przesadzony, ale mam nadzieję obrazowy).

Ten wpis wyprzedażowy różni się od poprzednich. Zawsze pokazywałam konkretne przedmioty, a teraz wolałabym pokazać myśl przewodnią. Wreszcie odbieram wyprzedaże, jako szansę uzupełnienia sobie bazy ubrań o swoje klasyki i delikatne próbowanie dla siebie nowych klasyków, a nie jako okazję do kupowania bez ładu i składu.

Spójrzcie na dwa kolaże, które przygotowałam. To jest mniej więcej to, co teraz widzę jako podstawy.

czarne koszulki spodnie naturalneKoszulki (od lewej): 1, 2, 3, 4, szorty, spódnica, spodnie: 1, 2, drewniaki (od góry): 1, 2, 3.

U mnie bardzo sprawdzają się gładkie czarne koszulki. Nie tylko z krótkimi rękawami, ale także z długimi, 3/4 czy na szerokich ramiączkach. Kiedy zakładam koszulkę w paski, czuję się trochę „rozmemłana”, a trochę takich koszulek mam. Dlatego doceniłam w końcu znaczenie czarnej koszulki i nigdy tej pozycji u mnie w szafie nie zabraknie. Uwielbiam zarówno bawełnę, jak i wiskozę.

Bardzo dużo myślę też o kolorach kojarzących się z safari i militariami: khaki, oliwka, piasek. Takie kolory widzę u siebie raczej na dole sylwetki i dlatego pokazuje je Wam jako spodnie, szorty i spódnice. A już totalnie urokliwie wydają mi się w połączeniu z drewniakami. Takie chodaki są przepiękne, wygodne i bardzo oryginalne.

białe koszulkiKoszulki (od lewej): 1, 2, 3, 4, 5, spódnica, szorty, jeansy (od lewej): 1, 2, 3, klapki, buty sportowe, torebka

Biała koszulka to też niezbędnik i jakieś urozmaicenie dla tej wiecznie otaczającej mnie ciemności. Podoba mi się pomysł noszenia białej galanterii latem, a połączenie jej z białym t-shirtem i błękitem jeansów wygląda po prostu świeżo. Jeansów nie kupię na wyprzedaży, bo w zeszłym tygodniu upolowałam Levisy 501 w lumpie, ale jakbym miała kupować to w grę wchodzą GAP i Levi’s. W sieciówkach jeansów już nie kupię, bo może to kwestia konstrukcji, a może mojej budowy, ale szwy zawsze przekręcają się do przodu.

Rzeczy, które zamówiłam. [Jest ich sporo, ale liczę się z tym, że część trzeba będzie odesłać. W końcu kupuję na podstawie zdjęcia, a dopiero jak dotknę i przymierzę będzie już wiadomo, co jest dobre. Robiłam zamówienia tylko w H&M i Zalando. Podobała mi się spódnica w Mango Outlet i buty w Zarze, ale za późno się zdecydowałam na zakupy.]

Zielony sweter z wełny Wprawdzie dział męski, ale to mi nigdy specjalnie nie przeszkadzało. Cienki i prosty, będzie pasował do butelkowego szala wełnianego, który kupiłam wiosną.

Zielone botki To już o czymś świadczy, jeżeli nie boję się kupić zielonych butów. Styl staje się z każdym dniem bardziej wyrazisty i zdecydowany.

Sukienka wiązana w talii Wprawdzie z poliestru, ale nie zamierzam nosić na gołe ciało. Jak dla mnie ten krój to szach mat.

Spódnica wiązana w talii Mój klasyk, długość mini i midi zawsze mnie interesuje.

Czarna koszulka

Biała koszulka

Zielona koszulka

Bluzka z rozszerzanymi rękawami Lubię taki klimat, ale kompletnie nie mam pojęcia będę wyglądać w takiej bluzce typu córka d’Artagnana 🙂

Szorty Jako alternatywa do spódnic i jeansów. Zdecydowałam się na taki naturalny kolor, bo jakoś jeansowe szorty nie współgrają z moim stylem. Ale może to kwestia tego, że jeszcze nie trafiłam na odpowiedni krój.

Ostatecznie nie zdecydowałam się na sportowe buty, ciągle rozmyślam czy białe reeboki to jest to.

Rzeczy, których nie zamówiłam, a nad którymi się wciąż zastanawiam, bo wyglądają fajnie albo są super, ale mam już coś podobnego.

Drewniaki Bardzo mi się podobają, ale to jest duża niewiadoma dla mnie.

Piękne czółenka skórzane, jakby z wężowej skórki.

Czółenka na małym słupku.

Czarna skórzana torebka typu worek.

Skórzana torebka z ozdobnym kółkiem.

Skórzana torebka w naturalnych kolorach.

Czarna kimonowa sukienka.

Czarna sukienka z frędzelkami.

Miał być post wyprzedażowy, a wyszły przemyślenia 🙂 To zachęcam Was do „rozkminek” nad własnym stylem. Co upolowałyście, a może z czego zrezygnowałyście na wyprzedażach. Co przydałoby się w Waszych szafach?