Mój styl

Ulubione stroje i moodboardy w 2015 roku

Zagłosowaliście na moje najlepsze stroje i moodboardy w zeszłym roku. Zobaczmy więc jak wyglądają Wasze typy i jak one się mają do tego, co mnie się najbardziej podobało.

Na moodboardy głosowało 2221 osób, na stroje 2434 osoby. Szczegółowe wyniki ankiety widzicie pod spodem.wyniki ankiety moodboardwyniki strój

Zacznijmy od moodboardów. Pierwsza trójka według czytelników.moodboardy wybór czytelnikówNajwięcej Waszych głosów dostał moodboard z rozkloszowanymi spódnicami. Był on bardzo ciepło przyjęty, gdy się ukazywał i w sumie mnie to zwycięstwo nie zdziwiło. Zauważyłam, że sylwetki z tego typu spódnicami podobają się większości kobiet, ale nie widuje się ich często na ulicach. A to dosyć prosty typ ubioru, który pasuje nie tylko bardzo szczupłym kobietom, a wręcz potrafi co nieco zatuszować. Sama bardzo lubię taki kształt sylwetki, z tymże dla mnie ma on jedną zasadniczą wadę – spódnicę w kształcie litery A zawsze trzeba wyprasować przed założeniem. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale nawet jak trzymam ją na wieszaku, to i tak zawsze jakieś zagniecenia na spódnicy znajduję. Drugi, wybrany przez Was moodboard pokazuje grube kardigany i utwierdza mnie w przekonaniu, że trochę inaczej patrzymy na moodboardy, o czym za chwilę napiszę. W beżowym moodboardzie zapewne pani w luźnym swetrze skradła Wasze serca. Wcale się temu nie dziwię :)

Moja pierwsza trójka.moodboardy wybór mariiDla mnie, przy robieniu moodboardów liczy się przede wszystkim uczucie, a o dziwo w mniejszym stopniu ubranie. Dlatego zawartość moodboardów jest raczej drugorzędna i tylko całościowo jestem w stanie na moodboardy patrzeć. Te trzy, które ja wybrałam, są najbardziej moimi. Nie wstydzę się pozostałych, ale te trzy są najbardziej ponadczasowymi, bo będą mi się podobały również za kilka lat. Są natomiast takie kolaże, które robiłam, bo miałam akurat na coś ochotę, ale z myślą, że kiedyś ta ochota może mi po prostu przejść. One wszystkie odzwierciedlały moje uczucia podczas ich robienia i publikowania, ale wybrane przeze mnie trzy w pewnym sensie mnie określają – mnie i klimat, który chcę dookoła siebie znajdować, a jeśli trzeba wytwarzać.

Spójrzmy na stroje. Pierwsza trójka według czytelników.stroje - wybór czytelnikówNa piętnaście strojów, trzy ze spodniami i wygrywa jeden z nich :) Nie jestem ani trochę zaskoczona, bo zebrałam bardzo dużo komplementów od Was, kiedy pokazałam strój na zdjęciach. Zaskoczona byłam wtedy, ale przy publikowaniu ankiety stawiałabym wszystkie pieniądze, że wygra kardigan. Myślę, że zdecydował kolor i to, że ten strój wyglądał na bardzo komfortowy. Pamiętam jak Wam się podobała marka Humanoid i ta wygrana jest chyba konsekwencją takich upodobań. Podobała Wam się również grecka sukienka, która na pewno nie wywarłaby takiego wrażenia bez naszyjnika w pięknym kolorze. Do trójki załapał się również kilt z celebrowanym przeze mnie wiele razy połączeniem kolorystycznym błękitów i zieleni. Myślę, że to jest najbardziej charakterny z moich strojów i jestem przeszczęśliwa, że ryzyko zostało docenione.

Moja pierwsza trójka.stroje - wybór mariiMoja trójka wygląda podobnie, choć nie powiem, że miejsce drugie i trzecie było wybrane bez zastanowienia. Wahałam się co do trzeciego miejsca i ostatecznie wybrałam kardigan zamiast stroju numer sześć. A pierwsze miejsce było od dawien dawna dla mnie znane – jest to bezsprzecznie mój ulubiony strój w zeszłym roku, zawierający wszystko, co lubię. Pamiętam, że zaraz po tym jak zrobiliśmy zdjęcie, spadł deszcz, a ja narzuciłam na to kurtkę i czułam się po prostu bosko, chyba pierwszy raz po ciąży czułam się tak stuprocentowo zadowolona z tego jak wyglądam, pewna siebie. Na pewno ten strój wiąże się ze znakomitym nastrojem, świetnie spędzonym dniem, z samymi miłymi odczuciami. I do tego jest bardzo mój.

Wnioski z 2015 roku:

- Pogodziłam się z kolorami z mojej paletki, a wręcz bardzo je polubiłam. Uwielbiam głębokie błękity, ciemną zieleń, a przede wszystkim kolory wina.

- Lubię lakierki, zawsze lubiłam i już nigdy nie będę temu zaprzeczać.

- Przeprosiłam się ze spódnicami, głównie ze względu na karmienie i tak już zostało. Spódnice są wspaniałe.

- Muszę mieć ciemno umalowane usta. Czas się pogodzić z tym, że jasne błyszczyki nie są dla mnie.

- Polubiłam golfy, ale trzeba z tym wyluzować. Dwa cienkie czarne, jeden granatowy plus beżowy kaszmirowy wystarczą.

- Naszyjniki to moja ulubiona część biżuterii, można śmiało kolekcjonować.

Plany na 2016 rok:

- Ogarnąć bardziej ubrania bazowe. Zaopatrzyć się w dobrej jakości gładkie topy, znaleźć fajną koszulę, zastanowić się nad podkreślającymi sylwetkę jeansami.

- W większym stopniu stawiać na jakość ubrań.

- Eksplorować kolory ze swojej palety i zestawiać je z ukochaną czernią. Ostatnio moim ulubionym kolorem jest granat i chciałabym mieć oprócz płaszcza coś ładnego w tym kolorze.

- Zadbać o stroje do spania.

- Nosić częściej rozpuszczone włosy, a jeśli się nie uda to skrócić je do ramion.

 Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy wzięli udział w głosowaniu. Czy macie jakieś ubraniowe plany na 2016 rok? Jakieś ubraniowe postanowienia? Czy w zeszłym roku wyklarowały Wam się jakieś klasyki?

KOMENTARZE

  1. Marta

    Mario, serdeczności na kolejny rok modowych fascynacji :-) Przegapiłam głosowania, ale i tak trudno by mi było się zdecydować :-) Szukam właśnie takiej spódnicy jak Twój nr1, ale do kolan, a to sztuka…Zwłaszcza, że miałaby być dżinsowa, klasyczna, bez przetarć cekinów i co najważniejsze-nie ograniczać swobody ruchu ;-) Na razie trzymam się lekko rozkloszowanych, ale widzę, że do sylwetki pasuje mi ołówek…Tylko nie do trybu życia z dziećmi ;-) W ubiegłym tygodniu podczas drzemki syna wyjęłam swoje ubrania, ustawiłam statyw i machnęłam sesyjkę moich zestawów. Mam teraz album, w którym czarno na białym widzę się lepiej niż w lustrze i mogę ogarnąć wzrokiem więcej na raz, popracować trochę nad tym. Trochę mam na liście zakupowej, ale powoli. Najbardziej gnębi mnie dylemat, jakim jestem typem sylwetki wg klasyfikacji D. Kibbe ;-) Bo gdyby się okazało, że inny niż mi pasuje mentalnie, to byłabym w kropce, czy dążyć do eksperymentów i zmiany fasonów, wizerunku, czy trzymać się bezpiecznej klasyki :-) Pozdrawiam!

  2. Muricata Komorebi

    Tak, też czuję się zainspirowana! już od kilkunastu tygodni, kiedy to natrafiłam na Twój blog Mario i go pochłonęłam w 2 dni! Zawsze lubiłam ciekawe stylizacje, ładne ciuchy, ale też zdrowy rozsądek i przez niego niestety mówiłam sobie, że trzeba się koncentrować na bardziej wzniosłych tematach. Po czym niedawno obudziłam się z 30stką na karku i mówię: nie mam ani jednej pomadki (nie licząc balsamu do ust) ani obcasów (!), a spódnice jakieś mam tylko dlatego, że kupiłam sobie zeszłą wiosną na lato zdesperowana nieposiadaniem ani jednej spódnicy! Sukienki to co innego, ale i tak je zakładałam bardzo rzadko. Nie wychodzę na imprezy, ale jak jest jakieś wyjście, to nie mam się w co ubrać i czuję się źle jak już wyjdę w tych samych spodniach i adidasach (choć też je kocham) A przecież podziwiam u innych dziewczyn odwagę i te różne kiecki i umiejętność biegania w obcasach (oczywiście nie za wysokich).

    Ten rok był trochę innowacyjny w moim wyglądzie, ale 2016 będzie bardziej! Moje postanowienia to:
    Poeksperymentować z makijażem, przede wszystkim z ustami, ale też z cieniami, różem, brązerem, których nawet nie mam hehehhe
    Zadbać o dodatki: naszyjniki, kolczyki i okrycia głowy (które uwielbiam i jest mi w nich dobrze, ale nigdy nie miałam odwagi…)
    Obcasy. Już sobie kupiłam botki na takim kwadratowym, niewysokim i BĘDĘ w nich chodzić coby się nie działo! jeszcze na lato jakichś mi zabraknie, tzn mam koturny, ale płaskie więc to nie są obcasy, a pozatym są twarde i niewygodne, aczkolwiek piękne hihi
    Kiece! Chcę kiece, bo pomimo, że jeżdzę rowerem WSZĘDZIE (mieszkam w Hiszpanii więc mogę :p) to zakładam sobie jakieś krótkie legginsy pod nie i jadę, a kiece są bardziej wygodne i zakrywają trochę więcej niż szorty. Choć nóg akurat zasłaniać nie chcę, to lubię bardziej nieoczywistość kiecek. No ale do kiecek najpierw musiałam mieć buty… Teraz na zimę mi braknie rajstop hehehe
    skompletować garderobę. Wiele rzeczy zrobiło mi się za małych, ale to przez to, że pracuję w sporcie i jestem teraz silniejsza i większa po prostu niż kiedyś, więc mam duże problemy ze spodniami (mały tyłek duże uda), bluzkami (mały biust i duże ramiona) i moje proporcje są dziwaczne przez to. W każdym razie będę odsłaniać nogi, wyznaczać talię (której w ogóle nie mam) i zasłaniać muskularne ramiona i podkreślać i nawet poszerzać trochę biodra, żeby to proporcje jakieś miało bardziej kobiece. Z fasonami jeszcze nie wiem za bardzo, ale idę na intuicję
    Też w tym roku odkryłam temat capsule wardrobe oraz projekt 333, ale gdy zobaczyłam moją szafę to zdałam sobie sprawę, że jestem naturalną minimalistką, i żeby przyrównać się do dziewczyn mówiązych o tych minimalizmach to musiałabym… kupić więcej rzeczy!! Także tego nie zmienię, ale kupię sobie te przedmioty, o których już pisałam i inne, których mi brakuje i to dobrej jakości (z tą dobrą jakością, to jest świetny pomysł- mój nowy tegoroczny płaszcz z wełny i kaszmiru to jest moja miłość pomimo nieidealnego koloru, ale warto było go kupić, bo i tak był z drugiej ręki jak nowy i jaki tani!!) No i też nie kupowałam ciuchów dobrej jakości, bo myślałam, że to nie dla mnie. A jednak dla mnie! Chcę się czuć jak to brzydko mówią „jak milion dolarów” co ma wiele interpretacji ;)
    Dziękuję Ci Mario za tyle informacji i edukacji właściwie. Mało kobiet wie w czym im dobrze, a przecież każdemu jest w czymś dobrze! Tylko trzeba to znaleźć. A widzę tyle zapuszczonych kobiet, które nie wierzą w siebie, z niską samooceną (coś o tym wiem) albo klonów, które myślą, że jak mają coś nowego ze sklepu, albo modny makijaż to już są najpiękniejsze, a tak naprawdę po prostu źle im w tym i wyglądają jak kopia kopii kopii, i choć nie wiem jak trywialny by się wydawał temat wyglądu, to jeżeli ma wpływ na jakość naszego życia to jak najbardziej! bo w końcu też wyrażamy siebie przez wygląd!
    Ja się zawsze uznawałam za bardzo „naturalną” dziewczynę, z adidaskach, bez makijazu itd, ale w końcu już mam prawie te 30 i chcę być kobietą, a raczej już najwyższy czas na to, i choć wiem, że bycie kobietą to nie ciuchy, obcasy czy szminka na ustach, to jednak jakoś to psychologicznie pomaga być silniejszą, a tego się naprawdę potrzebuje.
    Przepraszam jeśil Was zanudziłam, ale jestem rozemocjonowana, bo widzę w tym wszystkim coś więcej niż tylko fatałaszki ;)
    To mówiąc, idę spełniać moją metamorfozę. Dzięki Mario i dziewczyny, których komentarze wszystkie chyba przeczytałam i jesteście PIĘKNE! Dzięki!

  3. Beata

    Nie jestem zdziwiona wyborem nr 1 czytelników bo to wg mnie jedyny zestaw, na którym na fotografii Twoja sylwetka wygląda naprawdę dobrze. Z całym szacunkiem dla wiedzy, wyczucia i świetnej roboty, którą wykonujesz to jednak nie mogę nadziwić się większości Twoich wyborów butów, które nie robią Twojej sylwetce dobrze (a być może czego nie wykluczam, jest to źle sfotografowane). z powodu butów cierpi cała sylwetka, a stopy są albo zbyt spłaszczone albo nogi skrócone albo niekorzystnie odcięte i pogrubione w kostce. Być może jest to moje subiektywne odczucie ;) bo rzecz jasna najważniejsze, że Ty sama się w tych wyborach dobrze czujesz :)

  4. Karina

    Świetne zestawy- klasyka jest zawsze w cenie, ale warto ja czasem przełamać jakimś kolorowym dodatkiem (tak jak widać na zdjęciu niebieski łańcuch:)). Myślę, że do niektórych zestawów pasuje idealnie torebka kopertówka, taka jak opisana tu: https://fajnastylowka.wordpress.com/2016/02/24/kopertowka-kiedy-po-co-i-do-czego/ – Jest ona w kolorze złota, co przełamie klasyczne kolory i nada stylizacji ciekawy charakter. Co wy na to? :D

  5. Anna (Koronkowe sukienki)

    Mnie się podoba ostatni :) lubię takie stonowane kolory, kawowy, odcienie beżu :) bardzo delikatnie i fajnie. Pierwszy też jest ładny ze względu na kolorystykę, kobalt, super. Bardzo fajne inspiracje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x