Inspiracja

Ubrania inspirowane wnętrzami

Na moim koncie na pintereście znajdziecie ostatnio dużo inspiracji dotyczących pokoju dla dziecka oraz łazienek. Mam pewne plany co do tych dwóch pomieszczeń. Jak się można domyślić estetyka wnętrz jest prosta i raczej nie odbiega od tej, którą prezentuję swoim ubiorem. Dlatego wybrałam najpiękniejsze moim zdaniem dziecinne pokoje i stworzyłam do nich zestawy ubrań. Uwielbiam tego typu inspirację. Pamiętajcie, że inspirować można się absolutnie wszystkim.

Najbardziej podobają mi się takie pokoiki w których na pierwszy rzut oka nie widać czy mieszka chłopiec czy dziewczynka. Neutralne barwy, żadnych krzykliwych czy słodkich kolorów. To dokładnie tak samo jak w strojach, które uwielbiam. Dominuje biel, szarość, jest też trochę czerni i ciepłego beżu i brązu zazwyczaj w postaci drewna. Gdzieniegdzie srebrne i złote elementy. No wypisz wymaluj dokładnie tak chce się ubierać i tak mi się nawet ostatnio udaje.skandynawski minimalizm skandynawskie wnętrze wiklina i biel wnętrza z elementami etno złote akcentySpokojnie, prawda? Można się relaksować. Jasne barwy i same neutrale wpływają korzystnie na skupienie i odpoczynek. Nie widzę powodu, żeby szaleć z kolorami. Idea upraszczania i ujednolicania wszystkiego w zakresie estetycznym bardzo do mnie przemawia. Skoro ubieram się w pewien sposób i przez to demonstruję swój charakter, dlaczego wnętrze mojego domu miałoby odbiegać od tego jaka jestem?

Czy wnętrza Waszych domów współgrają z Wami? Czy odnajdujecie wspólne cechy w wystroju Waszych wnętrz i w sposobie ubierania? Czy jest to dla Was logiczne łączyć te dwie rzeczy ze sobą?

KOMENTARZE

  1. synafia

    Wnętrze pokoju wielofunkcyjnego, zwanego w naszym domu salonem lub pokojem dorosłych, współgra z moim, naszym wnętrzem, jak sądzę. Jasne ściany, jasne sosnowe meble, jasne lniane zasłony – generalnie drewno i jasne barwy – ale w tym wszystkim dużo książek oraz nieustające przydasie wędrujące po pokoju. Myślę, że ten pokój obrazuje naszą potrzebę spokoju, ciszy i minimalizmu i nieustającą walkę o zrealizowanie tej potrzeby, toczoną z rzeczywistością ;)

    Wnętrze pokoju dzieci z kolei obrazuje bardzo temperament dzieci. Też jasne ściany, też drewno, ale już więcej kolorów, zielenie, żółcie, czerwienie w dodatkach, no i zabawki i książki – jest raczej mocno kolorowo ;)

    No i, co tu kryć, jak dzieci rosną i dostaną do rąk kredki, farbki, zabawki – to ciszę i minimalizm w całym domu szlag trafia ;) Twardo jednak zmywam te kredki i farbki z mych jasnych mebli ;)

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, jak tu zrobić żeby dziecko też lubiało biel, czerń, szarości i nic więcej? Chyba to się tak nie da. Już się łapię za głowę jak sobie pomyślę, że będziemy przechodzić przez wszystkie fazy kolorystyczne :) Olaboga muszę się uzbroić w duuużą cierpliwość.

  2. Żanka

    Te inspiracje są niesamowite! Nie wiem jak Ty to robisz, że ze wszystkiego potrafisz wydobyć sedno :)
    Mój pokój kiedyś był cały czerwony i wydawało mi się, że w jakiś sposób oddaje mnie, ale dopiero po przemalowaniu go na neutralne barwy poczułam się w nim na prawdę dobrze. Jak będę miała dziecko, to jego pokoik też urządzę w delikatnych, neutralnych kolorach. Bardzo podobają mi się dziecięce pokoje utrzymane w biało-kremowych barwach z dodatkiem naturalnego drewna :)

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję pięknie. Jak każdy też przechodziłam różne fascynacje, ale rzeczywiście tak naprawdę pozbawienie się kolorów w pewnym sensie mnie wyzwoliło. Zdecydowanie nie trzeba używać mocnych środków żeby uzyskać fajne efekty :)

  3. Kat

    W swoich inspiracjach tworzysz świetne zestawy, jasne barwy, proste kroje, klasyka. Jednak brakuje mi tego w Twoich stylizacjach, które wstawiasz na blogu. Zazwyczaj możemy zobaczyć Cię w czarnej barwie a szkoda, bo myślę, że wyglądałabyś ładnie w podobnych strojach, które publikujesz, jako inspiracje. Ach kolor czarny tak bardzo uzależnia, wiem to po sobie, ale chyba pora z tym skończyć! (bo nie zawsze do twarzy nam w tym kolorze- nauczyłam się tego z Twojego świetnego bloga) :)

    • Maria Autor wpisu

      Masz rację, całkowitą. Ale moja szafa powoli zmierza do równowagi, bardzo powoli. Ja teraz nie jestem jeszcze na takim etapie żeby kupować sobie dużo ciuchów, bo ciało mi się na pewno zmieni. Ale jak już będzie po wszystkim to będę się bardzo starać żeby zapanowała u mnie harmonia. Bo rzeczywiście jest stanowczo za dużo czerni! Na pewno pojawi się biel, szarość, beż, więcej srebra, jeansu i złota, naturalna skóra, troszkę brązu – tak jak miałam w początkowych założeniach :)

  4. fanka zielonej herbaty

    Jesli chcialabys, by Zosia w przyszlosci lubila spokojne barwy, tak jak jej mama, to Ty pozostan soba, a jej pozwol eksperymentowac. Jesli z gory narzucisz dziecku swoje zdanie, ono zacznie sie w pewnym momencie buntowac i robic na zlosc. A tak to i oczy i dusze nacieszy, na mame sie napatrzy i bedzie powtarzac dobre wzorce :-)
    A, tak sie wymadrzam…

    • Maria Autor wpisu

      Jestem pewna, że masz rację. Jak można ograniczać czyjąś estetykę, prawda? Wolę tak jak piszesz pokazywać, a czy ona będzie chciała po mnie powtarzać to będzie wyłącznie jej wybór :)

  5. Kaja

    Coś w tym jest :) ale jakoś trudno mi znaleźć bezpośrednie przełożenie. We wnętrzu mieszkania ograniczam się do 4 kolorów: bieli, szarości (maja przewagę) czerni i brązu. Mam niewiele mebli, żadnych durnostojek i dużo pustych przestrzeni. Ubrań tez mam mało, większość w prostych fasonach, dodatki ograniczone do funkcjonalnego minimum – ale paleta kolorów trochę szersza (to już twoja zasługa Mario :). Pierwsze dwie inspiracje wnętrzarskie są super, jeżeli kiedykolwiek będę urządzać dziecięcy pokoik pewnie będzie w podobnym stylu.

    • Maria Autor wpisu

      No to widzę, że masz w główce ładnie wszystko poukładane. Mamy w takim razie bardzo podobne upodobania. Nic na siłę i żadnych gratów :)

  6. makate

    Urzekła mnie ta szara sukienka! Też mi się podobają rzeczy dla dzieci, które mają neutralne barwy, może dlatego, że większość tego co robi się dla dzieci jest strasznie krzykliwe: niepasujące do siebie kolory, nadruki z postaciami z bajek albo wszystko w dedykowanym dla danej płci kolorku ;)
    Ja mieszkam w wynajmowanej kawalerce, więc wystrój jest tylko częściowo kwestią mojego wyboru. Ale jeśli urządzałabym własne mieszkanie chciałabym mieć w nim podobny klimat jak na sobie, tak myślę.

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie jak wchodzę do sklepu z ubrankami dziecięcymi to aż ciężko się połapać i wybrać coś prostego. Bardzo dużo nadruków i pstrokacizny. Dla chłopców jest jeszcze nadzieja, bo jest troszkę ubranek granatowych już teraz, ale dziewczynki to na ogół różowy.

      • Mała Mi

        Ja też mam problem, jak usiłuję kupić coś dla dzieciaków brata czy siostry – nadruki hello kitty straszą mnie zewsząd :D Ale da się czasem wyłapać jakieś nie kiczowate perełki :)

  7. Asienka

    Uwielbiam takie wnetrzna, tak chce urzadzic moj domek marzen w odleglej przyszlosci. I jakiekolwiek wnetrze jakie bedzie mi dane, ale poki co perspektywa wynajmowania…

    Ale jako (chyba) czysta wiosna, siebie staram ubierac w zywe kolory :-)

    Obecnie wynajmowany kacik mial biale sciany i meble, szpitalny klimat zlagodzilam dodatkami rowniez w zywych kolorach. Neutrale nie daly by rady… Chyba zgrywa sie z tym, jak sie ubieram, ale nie wiem czy to przypadkiem nie bylo tak, ze najpierw byly zielenie w pokoju, i pomogly mi uwierzyc, ze jest mi w tych kolorach do twarzy :-)

    • Maria Autor wpisu

      Ale fajnie. Bardzo mi się podoba taki spokój przełamany czymś mocniejszym. I wspaniałe jest to moim zdaniem, że się harmonizujesz wyglądem z tym jak mieszkasz :)

      • Asienka

        A jak juz bede miala moj domek marzen z minimalistycznym wystrojem inspirowanym natura, to bede sie harmonizowala z ogrodem ;)

        • Maria Autor wpisu

          Bardzo Ci tego życzę, też bym w zasadzie chciała taki domek :)

  8. Anja

    piękne zestawienia, kojarzą mi się z modnym ostatnio słowem ” slow” stosowanym do wielu pojęć codziennego życia

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo miłe i trafne skojarzenie. Powolutku, bez zgiełku i natłoku kolorów, rzeczy dobre jakościowo i skromnie wyglądające :)

  9. Monika

    Popielata sukienka z zestawu 3-go jest cudowna! Cała reszta oczywiście również świetna, ale ona mnie oczarowała.

    • Maria Autor wpisu

      Donna Karan – wiemy, co dobre :)

  10. Hazel

    Pierwsze i dwa ostatnie zestawienia: cudo. Lubię takie lekko folkowe akcenty.

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie: lekko folkowe – subtelne i nie tak ordynarnie podane jak we wnętrzach bardzo inspirowanych etnicznym stylem.

  11. Asienka

    Ach, zagladnelam na Twoja tablice Interior na Pinterescie, jest dokladnie taka, jaka sama chcialam zrobic. Ostrzez gdyby miala zniknac – bede musiala skopiowac cala do siebie :D Fajnie by bylo, gdybys pokazala nam nowe wnetrza, jak juz beda gotowe :-)

    W moich wnetrzach marzen jeszcze chcialabym w ramach dekoracji cos z botanical art, zachwycila mnie w galerii w Kew Gardens i to chyba przechylilo szale, ze wnetrza musza byc naturalne, by z taka sztuka najlepiej wspolgraly.

    • Maria Autor wpisu

      Nie zamierzam jej usuwać, każdy dzień przynosi jakieś piękne inspiracje. Pomyślę nad pokazaniem wnętrz, czemu nie :) Masz swój profil na pinterście?

      • Asienka

        Mam, tylko wlasciwie od roku bez aktywnosci… i gusta zmienily mi sie totalnie, z akceptacji niemal wszystkiego do konretnej wizji :-) Poki co mam obrazy, do czego daze, w glowie, a jak mi sie trafi nadmiar czasu, to moze zilustruje na pinterescie :-)

  12. Nina Wum

    Szczerze mwiac, na widok tych zdjęć przypomniała mi się Ewa Jedwabińska z „opium w rosole”, co umeblowała cały dom – łącznie z pokojem dziecka – na czarno-biało. Zarówno córka lat 6, jak i mąż Ewy gdy tylko mogli, uciekali w jakieś weselsze krajobrazy.:D

    Masz znakomity, ale bardzo jednoznacznie „dorosły” gust, Mario. Zaiste, wielka próba cierpliwości przed Tobą.

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, zabrzmiało normalnie jak jakaś groźba z tą cierpliwością. Ale tak, zdaję sobie sprawę z tego :)

  13. Marcelina

    Piękne zdjęcia.
    Takie czyste i przejrzyste:P Moje serce podbiła 4 stylizacja, szczególnie spódniczka , super !! <3

    Kiedy doczekamy się posta odnośnie analizy kolorystycznej na przykładzie gwiazd? :) :) Wyczekuje z ogromną radością i entuzjazmem.

    A Marysi dużo dużo zdrówka! :)

    • Maria Autor wpisu

      Pierwszy post już w piątek, bardzo dziękuję :)

  14. Dziadova

    Obłędne zdjęcia i świetne zestawy ubrań! Żelazna konsekwencja to jedna z niesamowicie pięknych rzeczy! Ech, no i myślę, że Twoja Zosia może przejawiać w wieku dziecięcym przynajmniej, chęć podążania za tym, co lubi mama. Powiem Ci, że moja dwuletnia córcia pytana, co chce założyć, najczęściej wskazuje na biel, niebieski/granatowy i czerwień, co wskazywałoby na zbieżność z maminym gustem kolorystycznym ;) Poza tym ostatnio często przynosi mi czerwone trampki, żebym szła na spacer w butach w tym samym kolorze, co jej ;) Nie mówiąc już o sytuacji, jak przytargałam z Clarksa nowe sandałkobaleriny – mąż mówi ,,specyficznie brzydkie”, mama: ,,paskudne”, a Zosia domaga się, żeby założyć, zapewniając, że ładne, wygodne i będzie nosiła ;)

    Nawiązując do pytań z końcówki posta – wydaje mi się, że ma to duży sens, bo dom równie często jak ubranie oddaje to, jacy jesteśmy abo chcemy być. U mnie spójności kolorystycznej ze strojem próżno szukać, bo samopoczucie mam lepsze otaczając się raczej ciepłymi kolorami, ale podobnie jak w stroju lubię efektowne kontrasty (kolorystyczne) i nie przepadam za udawaczami (np. przypadkowymi metalami i szkiełkami udającymi ,,prawdziwą” biżuterią czy płytami laminowanymi podszywającymi się pod drewno).

    • Maria Autor wpisu

      Oczywiście nie miałam aż tak jednoznacznego podobieństwa na myśli, ja na przykład we wnętrzu też toleruję o wiele więcej ciepła niż na sobie np. uwielbiam czerwone dywany :) Ja też się trzymam tej nadziei, że dzieci małpują rodziców i estetyka może być bardzo do mojej zbliżona. hihihi mamy to zawsze są najdosadniejsze w ocenach :)

      • Dziadova

        Czerwone dywany są przepiękne!
        A mamy bez wątpienia potrafią dobrać cudowne słowa, moja ma wybitny talent do komentowania obuwia :) Określenia takie jak paskudy, traktory, amfibie i kajaki przeplatają się z delikatnymi, acz lekko obraźliwymi i epickimi opisami mojej fatalnie wyglądającej, wizualnie zmęczonej stopy ;)

        • Maria Autor wpisu

          Hahaha, zawsze tak dobiorą, żeby nie było dosadnie, ale właśnie wtedy najbardziej boli :)

  15. Ola

    O rany! Ja też pomyślałam o Ewie Jedwabińskiej i czarno-białym pokoju Aurelii-Genowefy ;) W pokoju dla dziecka baza (kolor ścian i meble) może być jak najbardziej prosta i neutralna, ale dodatki zmienią całkowicie potencjalny minimalizm wnętrza – większość dzieci przez większość czasu uwielbia mocne kolory, one stymulują uwagę. Zaobserwujesz pewnie, że i Twojemu dziecku błyśnie w oku na widok pstrokatej zabawki, intensywnie różowych peonii czy fioletowego bzu, pomarańczowej poduszki, wielokolorowej karuzelki nad łóżeczkiem. Mój syn całe godziny spędził oglądając, a potem ucząc się rozpoznawać i nazywać kolory i zwierzątka z nalepek, które mu ponaklejaliśmy na ścianach (potworna pstrokacizna ;) ).
    Może lepiej od razu wyłączyć myślowo pokój dziecka z mieszkania pod względem zgodności stylistycznej? Łatwiej będzie dziecko nauczyć trzymania zabawek i innych swoich rzeczy w swoim pokoju, jeśli będzie od początku jasne, że to jego królestwo i tam może sobie porządzić, a reszta mieszkania należy do Was (to już mówię z własnego doświadczenia, Wasze doświadczenia mogą być inne, może Zosia nie będzie chciała rozstawiać namiocików na kanapie w salonie).
    Na widok wnętrz zebranych przez Ciebie na pintereście zapikało mi w sercu, masz prawdziwy talent dekoratorsko-stylistyczny, jeśli można to tak nazwać :)

    • Maria Autor wpisu

      Ale fajne uwagi, bardzo Ci dziękuję, będę to zdecydowanie pamiętać ♥

    • Mała Mi

      Oooo, czytasz mi w myślach :) Dziecko potrzebuje żywych kolorów, po prostu to etap rozwoju – chociaż na etapie niemowlęcia, bardziej chodzi o kontrast – małe dzieci lubią coś wyraźnego, np. czarno – białe paski :) No i nie znam ani jednej dziewczynki, która nie kochałaby czerwonego/różowego na pewnym etapie – potem równie mocno tego różu niecierpi, ale etap uwielbienia trzeba przejść :D Z czasem dziecko samo określi swoje gusta. Poza tym – kolory są stymulujące, a kolorowo niekoniecznie musi oznaczać tandetnie.

      • iwona

        eeetam, nie każda dziewczynka lubi róż

        ja na przykład z wczesnego (przedszkolnego) dzieciństwa pamiętam miłość do białej spódniczki i brązowych sandałków

        • Mała Mi

          istnieją wyjątki potwierdzające regułę :D

  16. Angua

    Przyznam szczerze, że nie przepadam za takimi pokojami dziecięcymi i też mi się przypomniała Ewa Jedwabińska :)
    Kształtowanie gustu dziecka to piękna sprawa, ale… o ile dla niemowlęcia zabawką może byc prosta drewniana łyżka czy klocek, o tyle zwykle prędzej czy później pojawia się też moment, kiedy fascynujące jest to, co gra, wiruje i świeci, jest plastikowe, kolorowe i kiczowate. I do pewnego stopnia się tym zachciankom ulega. To dotyczy zabawek, ubranek, pokoju. Mnie te minimalistyczne pokoje dziecięce nie to że odrzucają, ale zastanawiam sie jak one beda wygladały, gdy sie tam wprowadzi dziecko i sie okaże, że paczka chusteczek nawilżanych czy pieluch na wierzchu w swoim brzydkim opakowaniu, bo jej non stop potrzebna , gdzies taam rzucona sterta ubranek do prasowania, bo na razie nam sie nie chce ich chowac, a potem,jak dziecko zacznie samo generowac chaos, to juz wo góle bedzie wesoło. Dlatego ja wolę wnetrza, a które ta obecnosć dziecka jest jakby naturalnie wpasowana, czyli bardziej „nieporządne”, kolorowe, takie, gdzie nie razi wywleczona na wierzch tandetna plastikowa zabawka (co nie znaczy, że tez są tandetne), gdzie na ścianie wiszą przypięte rysunki i nie przeszkadza, ze sama sciana tez jest przypadkiem w którymś miejscu pobazgrana i tak dalej. Bardzo mi sie podobają fotele sako i poduchy, nie tylkow pokoju dziecięcym ale w ogóle – my mamy takie do dawna, nie ma nic lepszego do relaksu, karmienia malucha, ogladania filmu czy skakania z kilkulatkiem, z poduszek i sako mozna zbudować domek, zamek, góre lodową, statek piratów – super sprawa.
    U nas w pokoju Młodego są na scianach rysunki zwierzaków z dzungli, które sama namalowałam, kolekcja pluszaków na wierzchu, reszta zabawek, klocków itp powrzucana mniej więcej do pudeł, ale widać, że są. Daleko mu do wnetrz z Twoich insspiracji, ale porównując z niektorymi pokojami dziecięcymi u znajomych, uważam, że i tak jest bardzo uporządkowany :P

    • Angua

      a co do przekazu podświadomego gustu i upodobań, nosiłam Młodego w czerwonej chuście i teraz twierdzi, ze to jego ulubiony kolor :)

      • Maria Autor wpisu

        Podprogowo go zaatakowałaś :)

    • Maria Autor wpisu

      Czyli tak łatwo nie będzie :) Powiem Ci, że nie znoszę tych foteli, dla mnie to z założenia generuje brud, nie wiem może mam jakieś ograniczenia myślowe :) Tak jak na przykład w wielu minimalistycznych wnętrzach materace stoją bezpośrednio na podłodze – to u mnie by tez nie przeszło. A co do kolorów to obawiam się, że masz dużo racji, no zobaczę jak się życie będzie toczyło i będziemy się dostosowywać do terroru kolorystycznego, hihihi.

  17. Katarzyna z Łodzi

    Witam, ja z innej beczki. Czy można się do Ciebie zwrócić w kwestii określenia typu urody, doboru koloru włosów i odzieży? Pozdrawiam, Katarzyna

  18. paulina

    Niestety działa to tylko w przypadku dzieci w wieku bobasim, później pojawia się etap „papugi”, etap „monster high” i innych równie srokatych wynalazków :) Ale cóż, takie uroki dzieciństwa.

    • Maria Autor wpisu

      A no właśnie… Ojejku, jejku, a ja chciałam Incepcję zamiast bajek oglądać ;)

  19. Mała Mi

    Muszę jeszcze napisać, że wszystkie pokoiki prześliczne, a wszystkie zestawy ubraniowe absolutnie genialnie piękne! Mario, masz niesamowity zmysł tworzenia cudnych zestawów – te podobają mi się niesamowicie – nie są mroczne, są proste i pastelowo przytulne – takie, że aż się chce ubrać:)

  20. agiszon

    strasznie podoba mi się ten pierwszy pokoik. muszę gdzieś dorwać takie naklejki gwiazdki na ścianę :) jestem na etapie dopieszczania pokoiku mojej trzylatki. choć pociąga mnie taka oszczędna kolorystyka, to jestem uzależniona od koloru :)

  21. Kasia

    Wszystkie mi się podobają! Nie mam nic przeciwko pokojom wskazującym na płeć dziecka, nie lubię jednak kiczu w każdym wydaniu (róż różowi nierówny). Jestem na etapie projektowania kartek na chrzty i właśnie z premedytacją chcę pójść stereotypowo (co jest raczej do mnie niepodobne).
    Tak, dla mnie to logiczne, że te dwie rzeczy się łączą :) Mój pokój jest bardzo klasyczny, różowo-brązowy. Koleżanka mojej mamy powiedziała mi ostatnio, że jest taki kobiecy bardzo – czyli cała ja ;) Czuję się w nim rewelacyjnie, jestem u siebie i jest tak, jak kiedyś bardzo chciałam, żeby było. Teraz bym już trochę pozmieniała, ale koszty, koszty, koszty…

  22. Justyna

    Trzecie wnętrze jest takie miłe…podobne do mojego.

  23. AgaM

    Same pokoiki dziecięce. Hm. Propozycje stroju dla mam?

  24. trsk

    Polecam fajny wpis o tym jak można styl gwiaz przełożyć na wystrój wnętrz na Jennifer Aniston wnętrze w stylu coastal and casual chic . http://www.lampsplus.com/info-center/b/blog/archive/2013/11/15/translating-celebrity-fashion-into-interior-design.aspx

  25. errata

    Zabiłaś mi tak zwanego ćwieka. Nigdy tak naprawdę nad tym się nie zastanawiałam. Mój pokój był urządzany w latach osiemdziesiątych, zatem siłą rzeczy dosyć mocno odbiega od mojej obecnej stylistyki. Póki co, nie mam możliwości dokonania radykalnej zmiany. Pozostają drobne tricki kolorystyczne. Właśnie za chwilę zamierzałam napisać o swoim pokoju – co za zbieg okoliczności, że trafiłam na Twój wpis akurat teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x