Analiza kolorystyczna

Typy urody jak wnętrza – część druga

Zapraszam do dalszego inspirowania się wnętrzami. Dzisiaj przygotowałam coś dla bezkompromisowych – prawdziwych pór roku.

Prawdziwa (ciepła) wiosna

Ciepła wiosna jest zawsze blisko natury. Nie wyobrażam sobie wnętrz emanujących sztucznością lub surowością przy tym typie urody. Pogodne i naturalne kolory wiodą prym. Jeżeli elementy dekoracyjne, to takie związane ściśle z przyrodą – fauną i florą. Jest w tym dużo sielskich elementów, ale nie jest to rustykalny czy stricte wiejski styl. Raczej nowoczesna, świeża kolorystyka i wesołe elementy designerskie. Oczywiste wydają mi się białe wnętrza udekorowane zielenią, żółcią, oranżem. Energia.

naturalne wnętrzaźródło: desiretoinspire.net

Prawdziwa (ciepła) jesień

Ciepła jesień stoi drewnem. Drewno na podłodze ociepla wnętrze i czyni je przytulnym. Ten typ urody stabilizację i przyjaźń ma wpisaną w naturę. Dlatego i wnętrze prawdziwej jesieni będzie gościnne. Wybrałam pomieszczenia, które skupiają się wokół stołu i siedzenia. Oczywiście kolory oscylują wokół brązów i złota. Jest to zdecydowanie najbogatszy typ, wobec czego we wnętrzach dominują zaokrąglone formy, szlachetne dekoracje i gra światłem.

drewniana podłoga jadalniaźródło: desiretoinspire.net

Prawdziwa (chłodna) zima

Kto jak nie prawdziwa zima będzie umiał tak grać kontrastem. Czerń i biel ścierają się w tym pomieszczeniu. Od czasu do czasu jest przyzwolenie na jakiś akcent kolorystyczny. Surowa biel i czarne dodatki, ewentualnie metalowe elementy tworzą ascetyczną przestrzeń do życia. Temu typowi kolorystycznemu nie pasują opływowe formy. Czysta geometria, oszczędność w fakturach, bezkompromisowa forma odnoszą się zarówno do ciała, jak i wnętrza prawdziwej zimy.

czarnobiałe wnętrzeźródło: desiretoinspire.net

Prawdziwe (chłodne) lato

Tak jak i ciało prawdziwego lata, wnętrze tego typu domaga się spokojnych, ale ciemnych kolorów. Nie jest ten typ zainteresowany energią, lecz harmonią. Do bieli i szarości dodajemy spokojne fiolety i kobalty, a nawet granat. Nie ma tu cekinów i błyskotek, jest raczej stonowany metal i miękkie faktury takie jak zamsz, wełna, włosie. Do wnętrza wpuszczamy jedynie naturalne światło, które nie pozwala na całkowite utonięcie w ciemności.

szarości we wnętrzachźródło: desiretoininspire.net

Jakie zdjęcia przypadły Wam do gustu? Odnalazłyście siebie w przedstawionych ilustracjach?

KOMENTARZE

  1. sQra

    Prawdziwa jesień jest na etapie przygotowywania wnętrza prawdziwie letniego ze szczypta prawdziwej zimy i tylko odrobinką prawdziwej jesieni. I zamierza czuć się fantastycznie we wnętrzach tak odbiegających od jej typu urody i planowanej garderoby :)

    • Maria Autor wpisu

      Aniusia samosia, hahaha

  2. Booklover

    Najbardziej przemawia do mnie chyba jesień :)

    • Maria Autor wpisu

      Ale czy jesteś jesienią? Oto jest pytanie:)

  3. cicha107

    Jak zwykle piękne zdjęcia. Najbardziej podoba mi się zima. Ciągnie mnie do tych kolorów i tych chłodnych wnętrz.
    No i wracając do typu urody – chyba jestem latem, ale chyba tym stonowanym. Tylko Maria umiałaby określić jaki ze mnie typ ;))

    • Maria Autor wpisu

      No to już: zdjęcia na maila i Ci wszystko wyśpiewam:)

  4. Tigresse

    Ha! I już wiem, dlaczego tak dobrze czuję się w moim pokoju, wśród ścian w kolorze „burzowa (czy tam gradowa) zima” (ciemny, intensywnie niebieski kolor)! :) Wszyscy pukali się w głowę, a tu po prostu wychodzi ze mnie prawdziwa Zima, zgodnie z analizą kolorystyczną. Cudny blog. Dziękuję.

    • Maria Autor wpisu

      No pewnie, bo wszyscy tylko mówią: ocieplać się i ocieplać. A tu nie prawda, większość Polek to moim zdaniem chłodne typy. Wiosny to należą u nas do rzadkości:)

  5. fanka zielonej herbaty

    Fajnie tu u Ciebie :-) Tak przytulnie i kazdy czuje sie jak w domu. Parafrazujac Rybcie – Grzybcie: „Maria, ty to ale jestes!”

    • Maria Autor wpisu

      Ojej, jak się robi miło za każdym razem jak coś napiszesz…

  6. Beata

    Cudowne te wnętrza :) Mogłabym zamieszkać w każdym z nich :D
    Niestety moja urodowa pora roku wciąż pozostaje dla mnie zagadką – chyba jestem zbyt niezdecydowana i mało obiektywna. Cóż, ocenianie siebie jest podobno najtrudniejsze :D
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Maria Autor wpisu

      Beata, wyślij mi swoje fotki na maila, a ja już się wypowiem na Twój temat…:)

  7. MF

    zdjęcia, które wybierasz zawsze mnie inspirują:) i myślę, czemu ja nie tak nie mieszkam?:) a co do swojego typu, to szukam go drogą eliminacji, jak na razie waham się pomiędzy czystą zimą, zgaszoną jesienią, a jakąś wiosną, nie wiem czy te typy są w jakiś sposób analogiczne:) ale kiedy patrzę na zdjęcia na Twoim blogu, to uważam, że każdy ma coś pięknego:)

    • Maria Autor wpisu

      Raczej te typy leżą od siebie daleko. Jak prześlesz mi swoje zdjęcia na maila to Ci powiem co myślę o Twoim typie:)

  8. Aleksandra

    Dzięki Twojej pomocy wiem, że jestem jasnym latem- aktualnie urządzam z drugą połówką mieszkanie (on jest też ewidentnym jasnym latem) i wybieram wnętrza między jasnym latem, a jasną wiosną. Coś w tym jest, że gusta się pokrywają z naturalną charakterystyką, a w sumie tuż przed latem jest wiosna więc zdaje mi się, że blisko jest tym porom roku do siebie:)

    • Maria Autor wpisu

      Tak, jasną wiosnę i jasne lato różnią niuanse. Obie te pory mogą mieszkać minimalistycznie, ale zarazem bardzo subtelnie. Ja na przykład uwielbiam oglądać takie minimalistyczne wnętrza dopełnione jakimiś pastelami typu delikatny błękit i blady róż. Tego się nie widzi, bo na ogół niestety minimalizm jest traktowany surowo: rury na wierzchu, metalowe wieszaki itp. A właśnie ładnie by było biel potraktować jako neutrum i w jej sąsiedztwie umieścić piaskowe koce o bogatej strukturze, jasnobrązową drewnianą podłogę, poduchę ze złotymi cekinami, czy fotele obite materiałem w jasne kwiaty:)

      • Aleksandra

        Dokładnie jasne, subtelne wnętrza to moj świat. biały jest bazą, a dopełniam go jasnym drewnem, błękitem, wrzosem i pudrowym różem w zależności od pomieszczenia:)

  9. Ruda

    Oczywiście najmocniej odnajduję się w prawdziwym chłodnym lecie. i tak patrzę na mój salon i przedpokój( bo reszta jest w rozsypce – brak funduszy na to co bym chciała ) i idealnie pasuje do opisu. Jest szarość, jest fiolet ( sporo fioletu), jest zgaszony brudny róż. Ale ale, zawsze wprowadzam kapkę krzyczącego koloru. Minimalnie, ale jest. Choć i tak jest spokojnie, bez żadnego przeszkadzajstwa ;)- cekinów, błyskotek. Nie lubię jak mnie wnętrza rozpraszają, jak do mnie krzyczą. Nie mogę się wtedy skupić.
    Piękne zdjęcia wynalazłaś, nie znałam tej strony. Dodaję do ulubionych by czerpać dalsze inspiracje!

    • Maria Autor wpisu

      To się bardzo cieszę, bo właśnie klimaty opisane przez Ciebie bardzo są spójne z tym jakie mam wyobrażenie o Tobie. Błyskotki mi rzeczywiście nie pasują do Twojego obrazu:)

  10. ewa

    …a dla mnie większość zdjęć prawdziwej zimy, te ostatnie głownie, bardzo są zbliżone do stylu jaki lubię i jak mam w mieszkaniu :)

    • Maria Autor wpisu

      Czyli mocne wnętrze o medycznym wręcz klimacie. Wydaje mi się, że najlepszym sposobem na złagodzenie tego klimatu (ale w dalszym ciągu pozostanie przy nim) jest dużo zielonych roślin w minimalistycznych donicach.

  11. Firefly

    Świetne wiosna oraz zima to jest to :)

  12. Kama

    Chłodne lato <3 uwielbiam takie wnętrza, choć w którymś z poprzednich postów dotyczących wnętrz równie mocno podobało mi się prawdziwe lato, więc nie wiem do końca, jak to ze mną jest (te oczy brązowe ;) ). Jestem pod wrażeniem jak świetny jest ten pomysł, Mario – to, jakie wnętrze wybieramy pokazuje, w czym czujemy się najlepiej, a najlepiej jest nam (mimo częstego i jakże niepotrzebnego marudzenia) w swojej skórze! Genialnie proste :) I kto by się spodziewał kilka lat wstecz, że wcale nie będę czuła się najlepiej w ostrych, zdecydowanych kolorach, tylko właśnie w szarości, granacie, czerni, khaki i melanżowych "dresowościach"? :D Od kiedy wybieram te kolory, zwracam uwagę na to, by było miękko i wygodnie, wyglądam jak milion dolców :D Oczywiście nie tylko dla siebie, ale dla bliskich też – bo się uśmiecham i nie zwracam uwagi na to, co mam na sobie, tylko po prostu jestem :) Pozdrawiam ciepło!

    • Kama

      A właśnie – co gdy mam rozdźwięk: jasne lato – prawdziwe lato? Pytam czysto teoretycznie, bo z kreacją wnętrza sobie poradzę, ale ciekawa jestem, co to znaczy „wyglądowo” :)

      • Maria Autor wpisu

        Gdybyś była jasnym latem, to raczej byś o tym wiedziała… To są bardzo delikatne i bezwarunkowo jasne z urody osoby. Najlepiej by było, jakbyś mi przesłała swoje zdjęcia w różnych kolorach. Z przyjemnością wypowiem się na temat typu urody:)

  13. Szmaragda

    Rewelacyjny cykl. Wystarczy na kilkanaście dni odsunąć się od Sieci, a po powrocie znajdzie się u Ciebie prawdziwe skarby. Uwielbiam ten blog. :)

  14. Karina

    Super przedstawione te pory roku :) chłodna zima wygrywa:) Może czas na mały remont:)

  15. Moon Pearl

    Na mój gust do białego regału przedstawionego na jednym z zdjęć idealnie pasowałyby szuflady wykonane z wikliny, pomalowanej na kolor biały lub wenge (fajny kontast).

  16. Beti

    Piękne wnętrza.Prawdziwa,chłodna zima.Mój faworyt.Mimo surowości wnętrza,czuję pewne ciepło.Kapitalne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x