Analiza kolorystyczna

Typy urody jak kwiaty

Inspirację do stworzenia tego wpisu podrzuciła Judyta, której bardzo dziękuję i dedykuję jej ten wpis. Dzisiaj porównuję typy urody do kwiatów. Wiadomo, że te, mają różne kolory, a skojarzenia są luźne i oczywiście tylko moje. Zachęcam Was byście w komentarzach spróbowały same siebie porównywać do kwiatów, ciekawe jak siebie widzicie.

Intensywna zima – bratki. Dla mnie bratki to takie dziwne kwiaty, które nawet, gdy są jasne mają w sobie jakiś mrok. Pamiętam, że jak byłam mała to były moje ulubione kwiatki, nigdzie indziej nie dostrzegałam takich głębokich i tajemniczych kolorów.bratkiźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwa zima – zawilce. Uwielbiam taki wyraźny kontrast w tych kwiatach, często kobiety o urodzie prawdziwej zimy mają jasną skórę i ciemne włosy. A jeżeli nawet ich uroda nie jest tak dramatyczna, to właśnie w kontraście, zastosowanym przy ubiorze i makijażu, odżywają.prawdziwa zima zawilceźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Czysta zima – konwalie. Takie niewinne, a nie uznają kompromisów i porażają zapachem. Jak wyraźna zima, która w nie swoich kolorach wygląda chyba najgorzej ze wszystkich pór roku. Lekkość i czystość są dla mnie najbardziej trafne przy opisywaniu tych roślinek.czysta zima konwaliaźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Czysta wiosna – fuksje. Mocne kolory i łączenie w sobie jasności i ciemności – cała czysta wiosna. Dla mnie fuksje są dziwne i intrygujące, w pewnym sensie seksowne. Forma kwiatu odbiega od tego, co zazwyczaj przychodzi na myśl jako pierwsze, gdy myślimy o kwiatach. Czysta wiosna też jest takim typem, który ciężko rozpoznać na pierwszy rzut oka.czysta wiosna fuksjaźródło zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwa wiosna – tulipany. Eksplozja radości, nasycone kolory, współgranie świeżej zieleni liści z ożywczą barwą kwiatu. Nawet blade tulipany mają w sobie energię i moc, tak jak prawdziwe wiosny, które mogą na siebie założyć zarówno świdrujący oranż, jak i delikatną brzoskwinię.tulipan prawdziwa wiosnaźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Delikatna wiosna – stokrotki i margaretki. Śliczne, świeżutkie kwiatki, które do subtelnej bieli dodają energicznej żółci. Małe słoneczka, radośnie odróżniające się od jasnozielonych łodyżek. Delikatną wiosnę, może i stereotypowo, ale wyobrażam sobie właśnie jako blondynkę z wiankiem na głowie.stokrotka jasna wiosnaźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Delikatne lato – niezapominajki. Jasne kwiatki, które są symbolem pamięci. Bardzo delikatne, ale wcale nie potrzebują w bukiecie towarzystwa innych kwiatów. Mają kolory potrzebne delikatnemu latu, a nawet odrobinę ciepłej żółci, która ładnie balansuje chłód tego typu urody.jasne lato niezapominajkaźródło zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwe lato – dzwoneczki. Cudne kwiatki, które występują w zasadzie tylko w chłodnych i stonowanych zarazem kolorach. Mają w sobie jakąś tajemnicę, którą dostrzegam w prawdziwym lecie. Nie są krzykliwe, ale przez swoją oryginalną formę rozpoznawalne przez każdego.dzwonki prawdziwe latoźródło zdjęć: 1, 2, 3.

Stonowane lato – bez. Tajemnicza roślina, która najpiękniej wygląda w dużej ilości. Spokojna, owszem, ale daje o sobie znać swoim intensywnym zapachem. Taka jest kobieta stonowane lato – wprawdzie jej kolorystyka jest harmonijna, lecz jej kolory poszukują mroku i celują raczej w ciemniejsze tony.stonowane lato bezźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Stonowana jesień – dalie. Pełne kwiaty bogate w swojej formie, ale stonowane w swoim kolorze. Nierzadko o niejednoznacznej barwie, płatki przechodzą z delikatnych kremów aż po zgaszone róże. stonowana jesieńźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwa jesień – kalie. Niesamowite kwiaty występujące w bogatych i nasyconych kolorach, niezwykle eleganckie i wytworne, brylujące w ślubnych bukietach. Prawdziwa jesień nie zadowoli się czymś, co nie ma określonego poziomu „konkretu”. prawdziwa jesień kalieźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Intensywna jesień – irysy. Kwiaty, których intensywność może sprostać tylko ciemnej jesieni. Rozświetlone dodatkowo jasnymi, ale mocnymi akcentami. Tyle dokładnie rozświetlenia potrzebują ciemne jesienie. Forma kwiatu jest dla mnie oryginalna nie do zniesienia.irys ciemna jesieńźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Do jakich kwiatów porównałybyście swoją urodę? Jakie kwiaty są Waszymi ulubionymi?

W zakładce ANALIZY znajdziecie informacje i kontakt odnośnie robienia przeze mnie analiz kolorystycznych.

Podobne wpisy:
Typy urody jak krajobrazy – 1, 2, 3.
Typy urody jak teledyski
Typy urody jak filmy – 1, 2, 3.
Typy urody jak wnętrza – 1, 2, 3.

KOMENTARZE

  1. Magda T.

    Oj, chciałabym być jak niezapominajka, ale chyba bliżej mi do perzu 😉

  2. margaritum | Alchemia Kobiecości

    Najbliżej mi do bzu. Takiego klasycznego, w odcieniu lila. Lubię to miękkie połączenie koloru kwiatów i liści. Bez wyraźnego kontrastu, w ciepłych odcieniach. Od zawsze fiolet i zieleń to mój ulubiony zestaw kolorów, osobno nie tak bardzo, razem są duetem idealnym.
    Wspaniały pomysł na post 🙂

  3. marzena kwiat

    Kolejny cudowny wpis!
    Według Twojej typologii jestem bzem, pasuje mi to, choć nie pogardziłabym piwonią, moją ulubioną :-).

  4. Kasia

    Jestem irysem albo kalią 🙂 Ile bym dała żeby być niezapominajką albo konwalią eh 🙂 Ale kolory się zgadzają. Zawsze komplementowana jestem jak ubiorę coś mocniejszego, wyrazistego, co kontrastuje. Myślałam że jestem dalią, ale zauważyłam że jak ubiorę przypudrowaną sukienkę, delikatny żakiet to jestem niezauważalna haha 😀
    W każdym razie zestawienie bardzo mi się podoba!
    Chciałabym Cię zapytać jeszcze o to jakiej marki polecasz biustonosze? Szykuję się do kupna nowego, a chciałabym coś konkretnego i solidnego 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Z tych typowo „brafiterskich” Panache są super. A z takich standardowych to ja uwielbiam Ewa Bien i Dama Kier.

      • Magda

        Ja polecam też polski Comexim, noszę od roku i jestem zachwycona 🙂 Konstrukcyjnie także Ewa Michalak – jest brafitterką, więc staniki podnoszą co trzeba nawet przy bardzo dużych rozmiarach. Nosiłam jej staniki przez kilka lat, teraz niestety poszła w odległą ode mnie estetykę, ale jeśli się trafi coś w moim guście, na pewno się skuszę 🙂 Najlepiej mierzyć lub skonsultować przez internet przed zakupem.

    • Avarati

      U mnie bardzo dobrze sprawdził sie biustonosz z firmy Felina, wydałam za niego dość dużo, ale jestem z niego naprawdę zadowolona. Mam go już od roku, noszę go bardzo często, ale nie zmienił się ani nic z tych rzeczy. Kiedyś miałam z Triumpha, ale nie polecam – bardzo wysokie ceny i jakość niezbyt zachwycająca, po roku-dwóch okazywały się do wyrzucenia.

    • Anka

      Avocado- polska firma, ale mają chyba sklep tylko w Poznaniu i Warszawie. Jestem im wierna. Wszystkie biustonosze i nawet strój kąpielowy mam od nich od 3 lat

  5. Avarati

    Mario, Mario, jesteś kochana! Bzy to moje ulubione kwiaty, już od małego zabierałam je do domu i dawałam do wazonika. Ta miłość akurat nie zardzewiała do dziś. Zawsze mnie to intryguje, jak takie pozornie „zwykłe” kwiatki potrafią pachnieć tak mocno i pięknie. Myślę, że to przez nie lubuję się w intensywnych i mrocznych perfumach. Lilaki są bardzo „moje”, jeśli chodzi o urodę jak i charakter 🙂
    Fantastyczny wpis!

    • Mania

      Chciałam to samo podkreślić, czy nie jest to cudowne, że nasz typ urody = nasze ulubione kwiaty? 🙂 Maria ma świetny zmysł 🙂

      • Avarati

        Dokładnie! A może jest tak, że nasze wybory i upodobania są spójne ze sobą (o ile nie są chwilowym kaprysem)? Czasem się zastanawiam, czy to nie jest tak, że psychika i ciało jest jakoś powiązane ze sobą 🙂

        • Mania

          Myślę, że najwięcej odpowiedzi jest w nas samych, wystarczy się wsłuchać a także dobrze obserwować :))))

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo się cieszę, że się spodobało. W Yves Rocher są genialne perfumy o zapachu bzu, są też konwalie. Chyba jutro sobie kupię, jak starczy mi czasu, żeby wejść 🙂

      • Dorota

        Kiedyś w Yves Rocher były genialne perfumy o zapachu bzu, ale je wycofali. 🙁 Wiele osób do dziś nad tym ubolewa. Aktualna woda toaletowa o zapachu bzu nie umywa się do starej wersji, ale ja uwielbiam bez, więc nawet tą wodą się zadowolę, jeśli muszę. 😀

        • Maria Autor wpisu

          Kupiłam dzisiaj od nich żel pod prysznic o zapachu bzu. Jak będzie ładny to może się skusze na perfumy. niestety nie mam porównania, bo nigdy nic nie miałam z YR.

          • Avarati

            Perfumy z YR są bardzo dobre w swojej lidze, często są nawet lepsze niż większość nowości selektywnych marek. Kiedyś mieli niesamowity zapach Neonatura Cocoon, które niestety wycofali 🙁 Obecnie ciężko znaleźć coś dla siebie z ich oferty, jeśli chodzi o perfumy 😉 Ale bez kusi 🙂

      • elam

        A ja od tak dawna szukam wody o zapachu konwalii. Dziękuję za podpowiedź 🙂

  6. Kasia

    Uwielbiam tulipany! A że jestem prawdziwą ciepłą wiosną, to teraz wiem już wiem dlaczego 🙂

  7. semiramida

    Cudowny wpis!!! Pozdrawiam, Dalia :-DDDD

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, bardzo mi Dalio przyjemnie 🙂

  8. Ania

    Piękny wpis 🙂 Ja plasuję siebie gdzieś pomiędzy delikatną wiosną, a delikatnym latem. Niby lepiej mi w delikatnych zimnych kolorach, ale nigdy przygaszonych, a raczej wesołych. Kocham wszystkie kwiaty, tutaj najbardziej wołają do mnie stokrotki, ale piękne są też jasne zawilce, fuksje i dalie 🙂

  9. makate

    Cudowny post! Bzy bardzo mi pasują do stonowanego lata 🙂 Urzekają mnie zresztą wszystkie kwiaty lata – i dzwonki i niezapominajki. Ale i inne kwiaty wspaniale dopasowałaś, nie sądziłam że można to zrobić nawet z takimi odmianami jak tulipany, które przecież mają tak wiele barw. A jednak zgadzam się – każda barwa tulipanów jest zawsze żywa!
    A te zdjęcia z morzami kwiatów…. chciałoby się przenieść tam od razu 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Oj, jak bym sobie pochodziła po tej ścieżeczce obramowanej bzami 🙂

  10. Agnieszka

    oh, jestem konwalią 🙂 uwielbiam konwalie, cieszę się tak 🙂 jest dokładnie tak jak napisałaś Mario, jak założę pastele albo niedopasowany czerwony, to wyglądam tragicznie. już jak byłam mała, to Mama miała dla mnie gotowe komplementy – „bida z nędzą”, „dziecko wojny” 😀 wyglądam w pastelach blado w siny lub blado w żółty i niezdrowo 😉 moim ulubionym pastelowym kolorem jest biały 😉
    wspaniały wpis :))

    • Magda

      Spróbuje mietowy, cytrynowy albo rozbielony fiolet…ja tez jestem czysta i lubię siebie w tych kolorach. Gorzej z tymi pastelami przelamanymi szarości a, tutaj to faktycznie dziecko wojny.

  11. długa droga do Domu

    Jestę anemonem! ♥
    Cudnie, dzięki 😉

  12. Agnieszka

    a nie przepraszam, obrazki mi się pomyliły :p jestem bratkiem 😀 co nie zmienia faktu, że bratki z białym tez widziałam 😀

  13. Ewa

    Całkiem miło mi z myślą o byciu bzem. Zawsze lubiłam ich zapach.
    Chociaż lawenda też byłaby całkiem na miejscu.

  14. Monika

    Stonowana jesień – dalie. Stonowana jesień kojarzy mi się z różami herbacianymi 😀 ale bardzo bym chciała być Irysem 😀

    • Maria Autor wpisu

      A miałam taki zamiar umieścić tu właśnie te róże herbaciane, ale potem pomyślałam sobie, że zrobię wpis w ogóle bez róż 🙂

    • n

      dokładnie tak jak ja, dalia która chciałaby być irysem albo bratkiem…;)

    • Dalia

      Herbaciane róże w swojej kolorystyce mają coś z dalii.

  15. ruby

    Jestem bez! 😀
    Mario, przepiękne zestawienia i niesamowita wrażliwość jak zawsze! Dzięki Twoim zestawieniom można naprawdę się wczuć w klimat danego typu urody 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Wow, dziękuję, jak miło, że tak dużo osób odczuwa swoje pory tak samo jak ja 🙂

  16. gosza

    piękny wpis =)

  17. Karolina K.

    Uwielbiam bez (mój narzeczony jest Stonowane Lato :P), bratki też
    są śliczne, tulipany i niezapominajki. Zabrakło tutaj goździków
    i lilii (moich najulubieńszych) – ale tak się teraz zastanawiam,
    że jedne i drugie by pasowały do Czystej Zimy :D. Białe lilie
    oraz pastelowe goździki.

    • Maria Autor wpisu

      O tak, lilie też bym skojarzyła z czystą zimą 🙂

  18. Marysia

    Niezapominajki i bez, niezależnie od typu urody <3

  19. KasiaS

    A dzisiaj rano wyciągnęłam moją wysłużoną książeczkę o kwiatach balkonowych z myślą, że czas już zacząć sezon i ukwiecić balkon, a potem patrzę i ten post kwiecisty!!!! Jak ja lubię tego bloga!!! Bardzo, bardzo:D

    • Maria Autor wpisu

      Ha, takie zbiegi okoliczności bardzo lubię. <3

  20. justekmakemesmile

    Mnie bratki kojarzą się z cmentarzem…najczęściej tam je widuję. A niezapominajka? Uwielbiam, kocham, kocham, kocham:)

  21. Mom on top

    Piękne zdjęcia kwiatów! Uwielbiam irysy i bzy, ale nie mam pojęcia jakim typem urody jestem:) A jeśli miałabym się porównać do kwiatu to zdecydowanie do lilii, która jest pełna sprzeczności, jednocześnie wyrazista i delikatna, słodka i zdecydowana:)

  22. ważki

    No to pięknie… fuksja 😀

  23. aw

    Nie znam się zbyt dobrze na kwiatach, ale zawsze najbardziej podobały mi się polne maki. Taka intensywna czerwień na tle nudnawego, jasnego koloru zboża. I w sumie może rzeczywiście coś jest w tych kwiatach, bo jeden intensywny kolor na tle „nudy” to mój przepis na ubiór. 😀 Proste, ale efektowne.
    Ale fuksja też ładna, właściwie na drugim zdjęciu wygląda jak idealny materiał na wiosenne kolczyki. 😀

  24. Anka

    Nie mogę porównać się do żadnego kwiatu, chociaż Ty skojarzyłaś mnie z irysami. Raczej podobna jestem do ciemnej drogi w lesie, całej zasłanej liśćmi i gęsto zarośniętej drzewami, nasyconej bardzo ciemnymi, ale jesiennymi kolorami, nie kolorami zimy. Droga jest zamglona, nieoczywista, ponura, ale kolorystyka jest mimo to bogata (ciepła) nie mająca żadnego romansu z zimową.

  25. Minka

    Chyba sie odnalazlam ;> i pod wrazeniem swoich kwiatow tez jestem 😀

  26. joanna

    Niesamowity wpis! Kolejny raz dosłownie się wzruszam 🙂 Aa, wiem, że brzmi to aż śmiesznie, ale taka prawda:)
    Urodowo – nie wiem jakim kwiatem mogłabym być?Jestem złocistym jakimś ciepłym typem, ale zawsze najbardziej poruszają mnie estetycznie te chłodne!Konwalie na przyklad. Bez, bratki i niezapominajki są cuudowne! <3
    Ech..:) Nie odważę się jednak w realności "robic" na królewnę śniezkę 😉

    • Maria Autor wpisu

      To ja też będę trochę śmieszna, bo patrząc na te piękne kwiaty też się wzruszam. I czytając takie miłe słowa też.

  27. joanna

    Dodam jeszcze tylko, że moje pierwsze skojarzenie z fuksją to Taylor Tomasi Hill:) Kolory i styl, może nawet troszkę charakter?
    Ps. mam nadzieję, że nie spamuję?Nie chciałabym.

    • Maria Autor wpisu

      Nie, no dlaczego? Fajne skojarzenie.

    • Mania

      Dzięki za podpowiedź! Zrobiłam sobie specjalną tablicę dla Taylor, strasznie mi się podoba 😀

  28. fanka zielonej herbaty

    Swietny, sliczny pomysl 🙂 Podobaja mi sie wszystkie kwiaty! I podoba mi sie podporzadkowanie ich odpowiednim typom urody. Trafnie.
    Nie mam pojecia do jakiego kwiata moglabym siebie porownac, bo nigdy nie myslalam o swoim kolorycie w ten sposob. Biore dalie i dziekuje serdecznie :-*

  29. Ola

    Przepiękne! Wspaniały wpis, bardzo zawsze lubiłam wszystkie kolorystyczne wpisy u Ciebie, czysta przyjemność. Dzwonki w dzieciństwie (razem z niezapominajkami) to były moje ulubione kwiatki – i proszę 🙂

  30. Monika

    Według Twojego zestawienia jestem irysem i rzeczywiście taki odcień niebieskiego jaki ma irys na tym największym zdjęciu jest moim najbardziej ‚WOW’, jednak same irysy jako kwiaty niespecjalnie lubię, mają coś dziwnego w kształcie.

  31. kajud70

    dziękuję Mario jesteś kochana <3. Konwalia, delikatna, ale jaka siła. Jak byłam małą dziewczynką przynosiłam naręcze tych kwiatów, jak tylko pojawiały się w lesie, szkoda że tak na krótko. pozdrawiam wiosennie. Judyta.

  32. kajud70

    cdn. zawilce są moje zdecydowanie prawdziwa zima Judyta.

  33. sila

    Tulipany to moje ukochane kwiaty, więc bardzo się ucieszyłam, że ,,przydzieliłaś” je do mojego typu.
    A takie fioletowe właśnie mam w wazonie. 🙂

  34. Marta

    Jestem Dalią… sama nigdy bym o tym nie pomyślała, ale myślę, że trafiłaś idealnie. W stonowanej jesieni jest coś z kolorystyki retro, tak samo jak w tych kwiatach. 🙂

  35. Jozefina

    Piękny wpis 🙂

  36. Sali

    Kocham wpisy z tej serii . Twoje skojarzenia są dla mnie trafne w 100% procentach.Ja siebie (jestem ciemna jesienią) widzę jako łupina (w odmianie fioletowej,niebieskiej)

  37. kreska

    Piękny wpis, za który dziękuje lilak, który wolałby być dzwonkiem….

  38. Magda

    Piękny wpis, Mario. Masz racje, konwalie fajnie oddają charakter jasnej zimy. Niby ascetyczne i skromne, a jednak wyraziste. Ja bym jeszcze dodała lilie wodne.

  39. Jorun

    Jestem zachwycona moim przydziałem (bez). Uwielbiam ten zapach, ten kolor, po prostu rwałabym kiściami gdyby nie fakt że to bardzo nietrwałe kwiaty. Budzi we mnie słodko gorzkie – uczucia, radość że znów jest wiosna w rozkwicie, już czuć zapowiedź lata i smutek że to piękno trwa tak krótko….

  40. simplife.pl

    nie wiedziałam że niezapominajki są tak fotogeniczne 🙂 piękne 🙂 choć szczerze powiem – nie wiem kiedy ostatnio je widziałam :/

  41. goldie

    Przy prawdziwej zimie (którą jestem) piszesz o kontraście i to dało mi do myślenia. Mam naturalnie włosy ciemnoblond, od trzech lat farbuję je na ciemną czekoladę i większość ludzi myśli, że to mój naturalny kolor, bardzo mi pasuje. Jednak ostatnio zaczęłam myśleć o przefarbowaniu na bardzo jasny, chłodny blond (platyna?). Trochę się boję, ale jestem też bardzo ciekawa. Możesz coś poradzić? Myślicie, że warto spróbować?

  42. Kinga

    Jak Ty to robisz? Czytajac mialam ciarki…

  43. Gosia

    A ja jestem którymś z lat i zawsze uwielbiałam niezapominajki, jak miło 🙂

  44. elam

    Cudowny wpis. Wciągnął mnie bardzo i postanowiłam stworzyć swoją listę. Później okazało się, że część typów pokrywa się z twoimi…
    Mój ranking :
    prawdziwa wiosna – kaczeniec, tulipan
    czysta wiosna – czerwony mak
    delikatna wiosna – stokrotka
    prawdziwe lato – fiołek, lawenda
    stonowane lato – eustoma, malwa
    delikatne lato – niezapominajka
    prawdziwa jesień – chryzantema w kolorach brązu i złota
    ciemna jesień – piwonia, purpurowa róża
    stonowana jesień – również róża – tym razem herbaciana
    czysta zima – biały storczyk
    prawdziwa zima – klasyczna, biała kalia
    intensywna zima – fioletowy irys
    Z twoich propozycji zachwyciły mnie szczególnie: dzwoneczki, bratki i najbardziej fuksja.
    A przy okazji chciałabym dodać, że mnie poszczególne typy kolorystyczne kojarzą się z obrazami przyrody, np. delikatna wiosna z kłosami pszenicy, a prawdziwa jesień z kasztanami 🙂

  45. elam

    Jeśli chodzi o mój typ kolorystyczny, to dostał mi się bez, niewątpliwie pasuje do stonowanego lata, choć bardziej widzę u siebie kolory malwy, głębsze, z większą domieszką różu i czerwieni 🙂
    Jakiś czas temu znajoma napisała wiersz, gdzie przypisała bliskim mi osobom różne kwiaty. Porównała mnie wtedy do konwalii, sądzę, że nie ze względu na kolorystykę, lecz całościowy wizerunek. Wśród odpowiedników innych osób znalazły się: róża, frezja, bez…

  46. czarna_plomba

    jestem latem, ale nie wiem dokładnie którym rodzajem. Widzę siebie jako bez, który uwielbiam. Nawet dziś w drodze do szkoły mówiłam o tym dzieciom 🙂 natomiast jeśli chodzi o zapach preferuje fiolek. Marza mi się takie perfumy

  47. Jowita

    Cudowny wpis! Magiczny wpis!!! Orginalny wpis!!!! Jedyny taki blog w calej blogosferze!!! Dzieki Dzieki dzieki Mario!!! Dzieki Judyto!

  48. Maggie

    Jak przeczytałam o tym, jak to fuksje są dla ciebie seksowne i spojrzałam na zdjęcie drugie, to po prostu padłam, takie to zabawne mi się wydało 😉 W głowie mi się stworzył taki krótki filmik, że fuksje sobie wiszą na gałązce ubrane w te swoje spódniczki, plotkują i machają nóżkami (to długie wystające). Dla mnie to one są nie seksowne, a słodkie. Takie małe damy.
    Ja sama rzekomo mam być tulipanem, ale jakoś mnie to nie rusza. Raczej bym celowała w bez. Wrzos też jest ładny, a już lawenda jest moim numerem jeden. W ogóle ja powinnam być stonowanym latem – to jest moja aura, i nie rozumiem dlaczego jestem wiosną. Po prostu nie rozumiem tej niesprawiedliwości 😉 Żartuję oczywiście, ale ta cała energia ciepłej wiosny niestety kompletnie do mnie nie przemawia.

  49. Żanka

    Niewiarygodne! Oglądając te wszystkie piękne kwiaty które dopasowałaś do zimy i wiosny pomyślałam sobie ” prawdziwa jesień to pewnie będzie kalia”… przewijam stronę dalej, a tam…KALIA! 😀

  50. zielona.jodelka

    Mario, jesteś artystką! Twój blog, im dłuższym, tym bardziej nabiera w całości wymiarów dzieła sztuki, perełki. I w moim odczuciu zaczyna być świetnym materiałem na książkę, ogólnie mówiąc, o wizualnym aspekcie życia. Bardzo serdecznie Ci gratuluję pomysłów i zmysłu estetycznego.

  51. Edyta

    nie wiedzialam, czy jestem ciepla jesienia czy ciepla wiosna ale lepsze tulipany niż kwiaty pogrzebowe 😀

    • mel

      Edyta, co Ty wygadujesz! To też jedne z najpopularniejszych ślubnych kwiatów! 🙂

      Jako florystka dziękuję Ci za ten wpis <3

    • Elf

      Ja tu nie widzę kwiatów pogrzebowych

      • kreska

        Mi się też kalie z pogrzebem kojarzą.

  52. blackalcea

    Konwalie <3 chociaż konwaliom pasują niezapominajki:).
    Mario jakim typem urody jest Sophie Ellis Bextor ? Czysta zima, prawdziwa zima ? Bardzo lubię jej urodę. A komponuję sobie tablicę z inspiracjami dla czystej zimy na Pinterest żeby mieć wszystko w jednej zakładce i nie wiem czy dodawać Sophie.

    • Nataliee

      Niesamowicie apetyczny dla oczu wpis ! Od małego odczuwałam nieuzasadnioną miłość do niezapominajek, i nadal kocham je bezgranicznie za tą prosta i skromną formę i czar. Nie wiem dlaczego… A siebie jako kwiat widzę naprzemiennie jako te trzy kwiaty wiosny, zależnie od samopoczucia i fazy księżyca 🙂

      • Nataliee

        ups, niechcący dałam ten komentarz jako odpowiedz do komentarza blackalcea, przepraszam, to było nie zamierzone.

    • Maria Autor wpisu

      Czysta zima na bank. A to akurat skojarzenie konwalii i niezapominajek jest bardzo trafne, bo określiłabym w wielkim skrócie myślowym delikatne lato jako bardzo łagodną i spokojną wersję czystej zimy 🙂

  53. mycoralpink

    Przejrzałam przy okazji pozostałe porównania i teraz brakuje jeszcze tylko perfum kojarzących się z daną pora roku.

    • Maria Autor wpisu

      A proszę bardzo, oto linki do perfum: 1, 2, 3.

      • blackalcea

        Narcisco Rodriguez – odkładam na nią, nie znałam dopóki nie zobaczyłam u Ciebie Mario na blogu. Powąchałam w Sephorze i przepadłam. A piwonie kocham:) Strzał w dziesiątkę. I jest całkiem trwała, powyżej 8 godzin u mnie na skórze. Versace Crystal Noir po 3 godzinach prawie nie czuję, ale zaraz po psiknięciu też bardzo ładna. Tylko Armani Code jakoś mnie nie przekonuje. Dla czystej zimy piwonia to całkiem nie zły kwiat, biała albo blado różowa. Fajny byłby cykl kamienie szlachetne 🙂

        • Maria Autor wpisu

          Będzie, o kamieniach będzie 🙂

      • mycoralpink

        😀

  54. Ewa Wiktoria

    Jestem bzem i całkowicie się z tym zgadzam. Uwielbiam wszystkie kwiaty ale najbardziej kocham tulipany i słoneczniki. Poza tym jeszcze kwiaty magnolii no ale to jest drzewo. Cudny wpis Mario!

  55. aga

    Mi przypadły dalie i bardzo mi się ten wybór podoba! 🙂

  56. Nina Wum

    Jestem bzem. Zawsze to podejrzewałam.

  57. Beti2

    Konwalie,bratki.Tak to ja.:)

  58. Kota P.

    Wspaniałe porównania, Mario 🙂
    Wspomniałaś, że Twoim zdaniem czysta zima w nieswoich kolorach wygląda najgorzej ze wszystkich pór roku; zaciekawiło mnie, która pora w takim razie może sobie pozwolić na największą swobodę, jak myślisz? Może te najbardziej stonowane? Taka ciekawostka 🙂

  59. Mokate

    Znakomity pomysł, przepiękne zdjęcia. Jesteś artystką Mario! A ja się ciągle waham między jasnym latem – niezapominajki są piękne, ale kolor trochę zbyt intensywny dla mnie i stonowanym latem – lubię patrzeć na kwitnący bez, jest taki niesamowity, oczy i dusza odpoczywają 🙂 Czy stonowane lato na początku źle się opala, potem jest brązowe, zimą – skóra blada, ale nie niebieskawa, raczej leciuteńko beżowa, z wiekiem 🙁 także odrobinę różowa?
    Strasznie wyglądam w kolorze złotym i pomarańczowym.
    Mam kłopot z przesłaniem Ci zdjęć do analizy.
    Z niecierpliwością czekam na każdy Twój wpis Mario 🙂
    Czy myślałaś o kobietach 40 plus, duży plus, rozmiar 44, z głową w chmurach, ale w wygodnych ubraniach?
    Miłego dnia! 🙂

  60. elcia

    Cudowne! Nigdy nie zastanawiałam się jakim kwiatem jest mój typ urody, ale jako delikatna wiosna doskonale „czuję klimat” stokrotek 🙂 Ze wszystkimi kwiatami trafiłaś w sedno, to aż niesamowite, a na dodatek pokazałaś tym wpisem, że wszystkie typy urody są piękne. Jestem zauroczona doborem kwiatów i zdjęć, nie ma „lepszych i gorszych”- wszystkie są wyjątkowe i zachwycające.

    Tym wpisem zainspirowałaś mnie też do myślenia… Czy każdemu typowi urody pasują kwiaty na ubraniach? A jeśli tak, to jakie (nie chodzi mi o gatunki, a raczej o to jak są potraktowane graficznie/fakturowo/kolorystycznie)? Właśnie kupiłam zwiewną tunikę w tzw. „łączkę”, czyli drobne kwiatuszki i zaczynam się zastanawiać, czy to dobry wybór. Moda teraz kieruje się ku minimalizmowi, więc czuję się niezręcznie paradując w pstrokatej (i chyba wg dzisiejszych standardów staromodnej) łączce, chociaż tak strasznie mi się podoba i wydaje mi się, że do mnie pasuje… Bardzo mnie ciekawi jak Ty potraktowałabyś ten temat Mario- w archiwum nie znalazłam takiego wpisu, a teraz w sumie pora na kwiaty, więc może ten temat Cię zaciekawi i postanowisz go zgłębić :-). Pozdrawiam serdecznie.

  61. Benedykta

    O to jestem anemonem- pasuje mi. A pod tą nazwą znam kwiat, który opisałaś jako zawilec. Widzę, że to skomplikowane botaniczna nazwa Zawilec wieńcowy – Anemone coronaria. Tak czy siak kwiat przepiękny.

  62. Thoughts Blender

    Dla mojego typu są dalie, więc teraz mam kolejny powód, by te kwiaty uwielbiać!

  63. Martyna

    Po Twojej analizie, Mario, wyszło mi, że jestem intensywną jesienią, ale kompletnie nie widzę się w irysowych barwach… Za to bratki, ach, niby podobne ale o wiele ładniejsze 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Irysy to akurat moje skojarzenia, ale przecież każdy może mieć inne tory myślenia 🙂 Jeżeli bratki są bardziej Twoje na pewno nie wyklucza to intensywnej jesieni, ale tylko pokazuje, że mamy inne odczucia co do kwiatków.

  64. Marta

    Ja jestem (chyba) intensywną jesienią a i irysy trafiają do mnie najbardziej 🙂

  65. Ilumaris

    Irysy dla intensywnej jesieni są genialne! Mario opisałaś idealnie mój styl:ciemne nasycone barwy, odrobina lśnienia i wyrazista forma;)
    Zaczyna się robić ciepło i znowu przez pół roku będę się zastanawiała w co się ubrać podczas kiedy te wszystkie lata i wiosny będą pięknieć w bieli i pastelach…

  66. Paula

    Hej wszystkim!
    Ja nadal nie wiem jakim typem kolorystycznym jestem, może mi pomożecie?
    Skóra blada i żółtawa (przynajmniej tak mi się wydaje) mam też sporo pieprzyków, oczy zielone z ciemno szarymi obwódkami i rdzawymi plamami, włosy średni blond – z wiekiem ciemnieją i wydaje mi się że w słońcu mają rudawy odcień, do tego ciemna oprawa oczu plus wieczne cienie pod oczami (nie wiem czy to ma znaczenie).
    Nie mam pojęcia w jakich kolorach mi dobrze, a już mam dosyć ciągłego chodzenia w czarno-szarych ubraniach.
    Wydaje mi się, że mogę być stonowaną jesienią, albo stonowanym latem, a może czystą wiosną? Jestem w kropce bo mam coś z każdego z tych typów. Od kiedy zaczęłam czytać bloga „ubieraj się klasycznie” się nad tym głowie, robiłam różne testy internetowe i wychodziło mi że jestem latem, ale jak to się ma do żółtego odcienia skóry? Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc 🙂

  67. Bellatrix

    Wspaniałe! Mario, masz niesamowity zmysł estetyki, i dzięki temu zestawieniu lepiej zrozumiałam każdy z temperamentów danego typu urody 😉 Zdiagnozowałam siebie już wcześniej jako stonowaną jesień, i przyznam że dalie owszem pasują, ale lepiej bym siebie widziała jako peonię( też są bogate w swej formie i zwykle mają delikatne stonowane kolory, no i ten zapach ^^) Pozdrawiam serdecznie i niecierpliwe czekam na więcej analiz tego typu 😉

    • Maria Autor wpisu

      Tak, znakomite porównanie, peonie również skojarzyłabym z tą porą roku. Postrzegamy stonowaną jesień w podobny sposób widzę 🙂

  68. Karolina

    To, co pokazałaś na zdjęciach jako zawilec, to w rzeczywistości są maki. Zwłaszcza widać to na zdjęciu z kwiatami w wazonie – zawilce nie mają aż takich dużych kwiatów.

    • Karolina

      A poza tym bratki rządzą – zło i mrok cały rok 😀

    • ania

      To są ZAWILCE. Na 100%. Polecam spacer do dobrze zaopatrzonej kwiaciarni.

  69. Klaudia

    Cudowny wpis! Jako intensywna jesień doskonale odnajduję się w opisie irysów 🙂

  70. Alex

    Do stonowanego lata pasuje mi jeszcze wrzos 🙂

  71. Wiktoria

    Bardzo mi się podobają tulipany i bardzo pasują do ciepłej wiosny, którą jestem

  72. Wiktoria

    Myślę, że do ciepłej wiosny pasuje też jaskier, a w ogóle to świetny wpis.

  73. Kludyna

    Bardzo ciężko mi określić swój typ urody. Czytając Twoje wpisy najbliższe jest mi lato, ale dostrzegam też elementy stonowanej jesieni i delikatnej wiosny. Jak to określić?

  74. ania

    A ja od kilku dni chora. Leżę w łóżku i czytam wszystkie wpisy od początku. I dopiero teraz uzmysłowiłam sobie, że jestem stonowaną jesienią. Bo właśnie w żadnych innych kwiatach nie widać tak zbliżającej się jesieni. Ta ciepła, chromowa zółć jakby gasi intensywność ich barw… Od dzisiaj zmieniam nick na ” Dalia”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x