Analiza kolorystyczna

Typy urody jak kwiaty

Inspirację do stworzenia tego wpisu podrzuciła Judyta, której bardzo dziękuję i dedykuję jej ten wpis. Dzisiaj porównuję typy urody do kwiatów. Wiadomo, że te, mają różne kolory, a skojarzenia są luźne i oczywiście tylko moje. Zachęcam Was byście w komentarzach spróbowały same siebie porównywać do kwiatów, ciekawe jak siebie widzicie.

Intensywna zima – bratki. Dla mnie bratki to takie dziwne kwiaty, które nawet, gdy są jasne mają w sobie jakiś mrok. Pamiętam, że jak byłam mała to były moje ulubione kwiatki, nigdzie indziej nie dostrzegałam takich głębokich i tajemniczych kolorów.bratkiźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwa zima – zawilce. Uwielbiam taki wyraźny kontrast w tych kwiatach, często kobiety o urodzie prawdziwej zimy mają jasną skórę i ciemne włosy. A jeżeli nawet ich uroda nie jest tak dramatyczna, to właśnie w kontraście, zastosowanym przy ubiorze i makijażu, odżywają.prawdziwa zima zawilceźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Czysta zima – konwalie. Takie niewinne, a nie uznają kompromisów i porażają zapachem. Jak wyraźna zima, która w nie swoich kolorach wygląda chyba najgorzej ze wszystkich pór roku. Lekkość i czystość są dla mnie najbardziej trafne przy opisywaniu tych roślinek.czysta zima konwaliaźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Czysta wiosna – fuksje. Mocne kolory i łączenie w sobie jasności i ciemności – cała czysta wiosna. Dla mnie fuksje są dziwne i intrygujące, w pewnym sensie seksowne. Forma kwiatu odbiega od tego, co zazwyczaj przychodzi na myśl jako pierwsze, gdy myślimy o kwiatach. Czysta wiosna też jest takim typem, który ciężko rozpoznać na pierwszy rzut oka.czysta wiosna fuksjaźródło zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwa wiosna – tulipany. Eksplozja radości, nasycone kolory, współgranie świeżej zieleni liści z ożywczą barwą kwiatu. Nawet blade tulipany mają w sobie energię i moc, tak jak prawdziwe wiosny, które mogą na siebie założyć zarówno świdrujący oranż, jak i delikatną brzoskwinię.tulipan prawdziwa wiosnaźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Delikatna wiosna – stokrotki i margaretki. Śliczne, świeżutkie kwiatki, które do subtelnej bieli dodają energicznej żółci. Małe słoneczka, radośnie odróżniające się od jasnozielonych łodyżek. Delikatną wiosnę, może i stereotypowo, ale wyobrażam sobie właśnie jako blondynkę z wiankiem na głowie.stokrotka jasna wiosnaźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Delikatne lato – niezapominajki. Jasne kwiatki, które są symbolem pamięci. Bardzo delikatne, ale wcale nie potrzebują w bukiecie towarzystwa innych kwiatów. Mają kolory potrzebne delikatnemu latu, a nawet odrobinę ciepłej żółci, która ładnie balansuje chłód tego typu urody.jasne lato niezapominajkaźródło zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwe lato – dzwoneczki. Cudne kwiatki, które występują w zasadzie tylko w chłodnych i stonowanych zarazem kolorach. Mają w sobie jakąś tajemnicę, którą dostrzegam w prawdziwym lecie. Nie są krzykliwe, ale przez swoją oryginalną formę rozpoznawalne przez każdego.dzwonki prawdziwe latoźródło zdjęć: 1, 2, 3.

Stonowane lato – bez. Tajemnicza roślina, która najpiękniej wygląda w dużej ilości. Spokojna, owszem, ale daje o sobie znać swoim intensywnym zapachem. Taka jest kobieta stonowane lato – wprawdzie jej kolorystyka jest harmonijna, lecz jej kolory poszukują mroku i celują raczej w ciemniejsze tony.stonowane lato bezźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Stonowana jesień – dalie. Pełne kwiaty bogate w swojej formie, ale stonowane w swoim kolorze. Nierzadko o niejednoznacznej barwie, płatki przechodzą z delikatnych kremów aż po zgaszone róże. stonowana jesieńźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Prawdziwa jesień – kalie. Niesamowite kwiaty występujące w bogatych i nasyconych kolorach, niezwykle eleganckie i wytworne, brylujące w ślubnych bukietach. Prawdziwa jesień nie zadowoli się czymś, co nie ma określonego poziomu „konkretu”. prawdziwa jesień kalieźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Intensywna jesień – irysy. Kwiaty, których intensywność może sprostać tylko ciemnej jesieni. Rozświetlone dodatkowo jasnymi, ale mocnymi akcentami. Tyle dokładnie rozświetlenia potrzebują ciemne jesienie. Forma kwiatu jest dla mnie oryginalna nie do zniesienia.irys ciemna jesieńźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Do jakich kwiatów porównałybyście swoją urodę? Jakie kwiaty są Waszymi ulubionymi?

W zakładce ANALIZY znajdziecie informacje i kontakt odnośnie robienia przeze mnie analiz kolorystycznych.

Podobne wpisy:
Typy urody jak krajobrazy – 1, 2, 3.
Typy urody jak teledyski
Typy urody jak filmy – 1, 2, 3.
Typy urody jak wnętrza – 1, 2, 3.

KOMENTARZE

  1. Edyta

    nie wiedzialam, czy jestem ciepla jesienia czy ciepla wiosna ale lepsze tulipany niż kwiaty pogrzebowe :D

    • mel

      Edyta, co Ty wygadujesz! To też jedne z najpopularniejszych ślubnych kwiatów! :)

      Jako florystka dziękuję Ci za ten wpis <3

    • Elf

      Ja tu nie widzę kwiatów pogrzebowych

      • kreska

        Mi się też kalie z pogrzebem kojarzą.

  2. blackalcea

    Konwalie <3 chociaż konwaliom pasują niezapominajki:).
    Mario jakim typem urody jest Sophie Ellis Bextor ? Czysta zima, prawdziwa zima ? Bardzo lubię jej urodę. A komponuję sobie tablicę z inspiracjami dla czystej zimy na Pinterest żeby mieć wszystko w jednej zakładce i nie wiem czy dodawać Sophie.

    • Nataliee

      Niesamowicie apetyczny dla oczu wpis ! Od małego odczuwałam nieuzasadnioną miłość do niezapominajek, i nadal kocham je bezgranicznie za tą prosta i skromną formę i czar. Nie wiem dlaczego… A siebie jako kwiat widzę naprzemiennie jako te trzy kwiaty wiosny, zależnie od samopoczucia i fazy księżyca :)

      • Nataliee

        ups, niechcący dałam ten komentarz jako odpowiedz do komentarza blackalcea, przepraszam, to było nie zamierzone.

    • Maria Autor wpisu

      Czysta zima na bank. A to akurat skojarzenie konwalii i niezapominajek jest bardzo trafne, bo określiłabym w wielkim skrócie myślowym delikatne lato jako bardzo łagodną i spokojną wersję czystej zimy :)

  3. mycoralpink

    Przejrzałam przy okazji pozostałe porównania i teraz brakuje jeszcze tylko perfum kojarzących się z daną pora roku.

    • Maria Autor wpisu

      A proszę bardzo, oto linki do perfum: 1, 2, 3.

      • blackalcea

        Narcisco Rodriguez – odkładam na nią, nie znałam dopóki nie zobaczyłam u Ciebie Mario na blogu. Powąchałam w Sephorze i przepadłam. A piwonie kocham:) Strzał w dziesiątkę. I jest całkiem trwała, powyżej 8 godzin u mnie na skórze. Versace Crystal Noir po 3 godzinach prawie nie czuję, ale zaraz po psiknięciu też bardzo ładna. Tylko Armani Code jakoś mnie nie przekonuje. Dla czystej zimy piwonia to całkiem nie zły kwiat, biała albo blado różowa. Fajny byłby cykl kamienie szlachetne :)

        • Maria Autor wpisu

          Będzie, o kamieniach będzie :)

      • mycoralpink

        :D

  4. Ewa Wiktoria

    Jestem bzem i całkowicie się z tym zgadzam. Uwielbiam wszystkie kwiaty ale najbardziej kocham tulipany i słoneczniki. Poza tym jeszcze kwiaty magnolii no ale to jest drzewo. Cudny wpis Mario!

  5. aga

    Mi przypadły dalie i bardzo mi się ten wybór podoba! :)

  6. Nina Wum

    Jestem bzem. Zawsze to podejrzewałam.

  7. Beti2

    Konwalie,bratki.Tak to ja.:)

  8. Kota P.

    Wspaniałe porównania, Mario :)
    Wspomniałaś, że Twoim zdaniem czysta zima w nieswoich kolorach wygląda najgorzej ze wszystkich pór roku; zaciekawiło mnie, która pora w takim razie może sobie pozwolić na największą swobodę, jak myślisz? Może te najbardziej stonowane? Taka ciekawostka :)

  9. Mokate

    Znakomity pomysł, przepiękne zdjęcia. Jesteś artystką Mario! A ja się ciągle waham między jasnym latem – niezapominajki są piękne, ale kolor trochę zbyt intensywny dla mnie i stonowanym latem – lubię patrzeć na kwitnący bez, jest taki niesamowity, oczy i dusza odpoczywają :) Czy stonowane lato na początku źle się opala, potem jest brązowe, zimą – skóra blada, ale nie niebieskawa, raczej leciuteńko beżowa, z wiekiem :( także odrobinę różowa?
    Strasznie wyglądam w kolorze złotym i pomarańczowym.
    Mam kłopot z przesłaniem Ci zdjęć do analizy.
    Z niecierpliwością czekam na każdy Twój wpis Mario :)
    Czy myślałaś o kobietach 40 plus, duży plus, rozmiar 44, z głową w chmurach, ale w wygodnych ubraniach?
    Miłego dnia! :)

  10. elcia

    Cudowne! Nigdy nie zastanawiałam się jakim kwiatem jest mój typ urody, ale jako delikatna wiosna doskonale „czuję klimat” stokrotek :-) Ze wszystkimi kwiatami trafiłaś w sedno, to aż niesamowite, a na dodatek pokazałaś tym wpisem, że wszystkie typy urody są piękne. Jestem zauroczona doborem kwiatów i zdjęć, nie ma „lepszych i gorszych”- wszystkie są wyjątkowe i zachwycające.

    Tym wpisem zainspirowałaś mnie też do myślenia… Czy każdemu typowi urody pasują kwiaty na ubraniach? A jeśli tak, to jakie (nie chodzi mi o gatunki, a raczej o to jak są potraktowane graficznie/fakturowo/kolorystycznie)? Właśnie kupiłam zwiewną tunikę w tzw. „łączkę”, czyli drobne kwiatuszki i zaczynam się zastanawiać, czy to dobry wybór. Moda teraz kieruje się ku minimalizmowi, więc czuję się niezręcznie paradując w pstrokatej (i chyba wg dzisiejszych standardów staromodnej) łączce, chociaż tak strasznie mi się podoba i wydaje mi się, że do mnie pasuje… Bardzo mnie ciekawi jak Ty potraktowałabyś ten temat Mario- w archiwum nie znalazłam takiego wpisu, a teraz w sumie pora na kwiaty, więc może ten temat Cię zaciekawi i postanowisz go zgłębić :-). Pozdrawiam serdecznie.

  11. Benedykta

    O to jestem anemonem- pasuje mi. A pod tą nazwą znam kwiat, który opisałaś jako zawilec. Widzę, że to skomplikowane botaniczna nazwa Zawilec wieńcowy – Anemone coronaria. Tak czy siak kwiat przepiękny.

  12. Thoughts Blender

    Dla mojego typu są dalie, więc teraz mam kolejny powód, by te kwiaty uwielbiać!

  13. Martyna

    Po Twojej analizie, Mario, wyszło mi, że jestem intensywną jesienią, ale kompletnie nie widzę się w irysowych barwach… Za to bratki, ach, niby podobne ale o wiele ładniejsze :)

    • Maria Autor wpisu

      Irysy to akurat moje skojarzenia, ale przecież każdy może mieć inne tory myślenia :) Jeżeli bratki są bardziej Twoje na pewno nie wyklucza to intensywnej jesieni, ale tylko pokazuje, że mamy inne odczucia co do kwiatków.

  14. Marta

    Ja jestem (chyba) intensywną jesienią a i irysy trafiają do mnie najbardziej :)

  15. Ilumaris

    Irysy dla intensywnej jesieni są genialne! Mario opisałaś idealnie mój styl:ciemne nasycone barwy, odrobina lśnienia i wyrazista forma;)
    Zaczyna się robić ciepło i znowu przez pół roku będę się zastanawiała w co się ubrać podczas kiedy te wszystkie lata i wiosny będą pięknieć w bieli i pastelach…

  16. Paula

    Hej wszystkim!
    Ja nadal nie wiem jakim typem kolorystycznym jestem, może mi pomożecie?
    Skóra blada i żółtawa (przynajmniej tak mi się wydaje) mam też sporo pieprzyków, oczy zielone z ciemno szarymi obwódkami i rdzawymi plamami, włosy średni blond – z wiekiem ciemnieją i wydaje mi się że w słońcu mają rudawy odcień, do tego ciemna oprawa oczu plus wieczne cienie pod oczami (nie wiem czy to ma znaczenie).
    Nie mam pojęcia w jakich kolorach mi dobrze, a już mam dosyć ciągłego chodzenia w czarno-szarych ubraniach.
    Wydaje mi się, że mogę być stonowaną jesienią, albo stonowanym latem, a może czystą wiosną? Jestem w kropce bo mam coś z każdego z tych typów. Od kiedy zaczęłam czytać bloga „ubieraj się klasycznie” się nad tym głowie, robiłam różne testy internetowe i wychodziło mi że jestem latem, ale jak to się ma do żółtego odcienia skóry? Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc :)

  17. Bellatrix

    Wspaniałe! Mario, masz niesamowity zmysł estetyki, i dzięki temu zestawieniu lepiej zrozumiałam każdy z temperamentów danego typu urody ;) Zdiagnozowałam siebie już wcześniej jako stonowaną jesień, i przyznam że dalie owszem pasują, ale lepiej bym siebie widziała jako peonię( też są bogate w swej formie i zwykle mają delikatne stonowane kolory, no i ten zapach ^^) Pozdrawiam serdecznie i niecierpliwe czekam na więcej analiz tego typu ;)

    • Maria Autor wpisu

      Tak, znakomite porównanie, peonie również skojarzyłabym z tą porą roku. Postrzegamy stonowaną jesień w podobny sposób widzę :)

  18. Karolina

    To, co pokazałaś na zdjęciach jako zawilec, to w rzeczywistości są maki. Zwłaszcza widać to na zdjęciu z kwiatami w wazonie – zawilce nie mają aż takich dużych kwiatów.

    • Karolina

      A poza tym bratki rządzą – zło i mrok cały rok :D

    • ania

      To są ZAWILCE. Na 100%. Polecam spacer do dobrze zaopatrzonej kwiaciarni.

  19. Klaudia

    Cudowny wpis! Jako intensywna jesień doskonale odnajduję się w opisie irysów :)

  20. Alex

    Do stonowanego lata pasuje mi jeszcze wrzos :)

  21. Wiktoria

    Bardzo mi się podobają tulipany i bardzo pasują do ciepłej wiosny, którą jestem

  22. Wiktoria

    Myślę, że do ciepłej wiosny pasuje też jaskier, a w ogóle to świetny wpis.

  23. Kludyna

    Bardzo ciężko mi określić swój typ urody. Czytając Twoje wpisy najbliższe jest mi lato, ale dostrzegam też elementy stonowanej jesieni i delikatnej wiosny. Jak to określić?

  24. ania

    A ja od kilku dni chora. Leżę w łóżku i czytam wszystkie wpisy od początku. I dopiero teraz uzmysłowiłam sobie, że jestem stonowaną jesienią. Bo właśnie w żadnych innych kwiatach nie widać tak zbliżającej się jesieni. Ta ciepła, chromowa zółć jakby gasi intensywność ich barw… Od dzisiaj zmieniam nick na ” Dalia”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x