Analiza kolorystyczna

Typy urody jak filmy – część pierwsza

Porównywałam już pory roku do krajobrazów i wnętrz. Nie mogłabym przejść obojętnie również obok filmów. Kino to przecież obraz i odczucie, dokładnie tak jak ludzka uroda. Wybrałam dwanaście filmów, które uważam za świetne i które ewidentnie kojarzą mi się z każdą porą roku. Wszystko, co widziałam na kinowym ekranie zostawiło we mnie jakiś ślad i mogę to z powodzeniem przełożyć na postrzeganie ludzi.

Intensywne jesienie kojarzą mi się z mrocznym „Antychrystem” Larsa Von Triera. Dziwna i nie do końca zrozumiała interwencja natury w życie głównych bohaterów, inspiracja mrokiem, jakiś niezrozumiały i nieznośny rodzaj przeżywania uczuć przywołuje mi na myśl tę porę roku. Tajemniczy i bardzo zaskakujący typ urody, który mimo ciemności ma w sobie jakieś duszące i zniewalające ciepło.

antychryst styl Mocne zimy zostawiają za sobą przytłaczające i niezapomniane wrażenia. Tajemniczość i niejednoznaczność „Mullholand Drive” Davida Lyncha od razu przypomina mi ten typ urody. Wszystkie nasycone i bardzo ciemne, złowieszcze kolory tworzą zdecydowaną i jednak w przeważającej części zniewalającą całość. Mocna czerwień i granat przewijają się przez cały film urozmaicając trudną do zniesienia czerń. mulholland drive stylŚwieżość i delikatność „Lolity” Adriana Lyne’a od razu przywołuje mi na myśl jasne wiosny. Film kipi energią, będąc przy tym jednak bardzo subtelnym i nie posuwając się w obrazie za daleko. Bardzo szybko wszelkie tłumione popędy wychodzą na powierzchnię, ale i tak reżyser operuje symbolami i bardziej dialogiem niż dosłownością. W taki sam sposób delikatne wiosny szukają sposobu wyrazu: nigdy nie zdecydują się na niepotrzebny i dosłowny blichtr. Zamiast tego zaskoczą niespodziewanym drobnym klejnotem lub zwiewnym jedwabiem. lolita stylSubtelna kolorystyka w „Przekleństwach Niewinności”: jaśniutkie włosy dziewczynek, delikatne kolory kostiumów i wnętrz, wyciszona przyroda nawiązują do estetyki delikatnego lata. W tym filmie nie ma wizualnie nic mocnego, opowiada się o najtrudniejszych i najbardziej niewygodnych sprawach, ale podaje się je w zachwycającej i pozornie niewinnej formie. Dla mnie takie jest właśnie delikatne lato: nie potrzebuje koloru, by rozkwitać. Latem rządzi światło i co za tym idzie jasność.  przekleństwa niewinności stylKtóre z tych filmów oglądałyście? Co o nich sądzicie? Czy też macie podobne do moich wrażenia?

KOMENTARZE

  1. kknoxy

    Maria, swietny pomysl choc nieco karkolomny (ile filmow, tyle opinni) choc bez watpienia warto.
    Z przedstawionych przez Ciebie filmow ogladalam „Lolite” i „The Virgin Suicides”. Oba te filmy sa swietne i dotykaja waznych kwestii moralnych.
    Musze jednak obejrzec je jeszcze raz, spojrzec na nie twoimi oczami. Moze odnajde to samo, a moze sie nie zgodze. Zobaczymy…
    Mysle, za to, ze trafilas z Lynchem bo jego filmy sa jak ciezkie, damskie perfumy (o, wlasnie podpowiedzialam Ci nastepna serie : typy urody jako perfumy :D ). No nie da sie nie obejrzec a potem kreci sie w glowie i czlowiek widzi te czerwienie na ustach (Blue Velvet) i wezowa skore (Dzikosc serca). Wszystko wyrazne, wrecz przerysowane jak uroda mocnej zimy.

    • Maria Autor wpisu

      Już jedna czytelniczka wspominała o perfumach i typach urody i chodzę teraz codziennie do perfumerii:) A wiesz, że Lynch zrobił kiedyś reklamówkę do Opium? Wszystko się zgadza: filmy, perfumy i typy urody zataczają magiczne koło:))))

  2. Es

    Obejrzałam wszystkie. Najbardziej podobały mi się „Przekleństwa niewinności”. Subtelność i pastelowość , mimo tragedii. Film absolutnie piękny. Czytałaś książkę?

    • Maria Autor wpisu

      Nie wiedziałam, że jest książka. Dobra?

      • szpiegowsky

        ja czytałam książkę, nie miałam jeszcze okazji obejrzeć filmu.
        szczerze, książka taka sobie, spodziewałam się czegoś innego…

        • sernik z pieprzem

          Przeczytaj ksiazke Mario koniecznie. Dla mnie Przeklenstwa…(film), soundtrack i ksiazka to tak jakby nierozerwalna calosc. Doskonale!

  3. fanka zielonej herbaty

    Mario, nie przestajesz zaskakiwac. Kiedy znajdujesz czas na obmyslanie nowych pomyslow??

    Mojej pory roku jeszcze nie przedstawilas, ale zaintrygowalas mnie i juz nie moge sie doczekac!

    • Maria Autor wpisu

      A ja się nie mogę doczekać żeby zobaczyć czy Ci się spodoba… Ale wierzę, że Ci się mocno spodoba:)

  4. olimpia

    Świetny pomysł! Tym bardziej mi się podoba, bo wszystkie z wymienionych przez Ciebie filmów widziałam i wszystkie mnie urzekły. „Antychryst” jest moim „namber łan”- czego niestety kompletnie nie rozumie Mój M, i dziwi się, jak w ogóle ludzie mogą oglądać tego typu filmy (chyba chodzi mu o turpistyczne klimaty). Ale cieszę, się, że nie jestem sama z moim umiłowaniem von Triera. Jego filmy zawierają tyle metafor, że mogłabym tylko siedzieć i się nad nimi zastanawiać, haha. Czekam na „Nimfomankę”, chociaż boję się, że tym razem może być zbyt dosłowna. Chociaż, znając Larsa… może zaskoczyć. Klimat, Charlotte Gainsbourg, muzyka… no jak nie kochać Larsa?
    Pozdrawiam cieplutko,
    Olimpia

    • Maria Autor wpisu

      Ja też nie mogę się doczekać „Nimfomanki”. Moim namber łan jest „Przełamując fale”. Mój W tez uwielbia von Triera także na tym polu pełna zgoda:))) Z von Trierem miałam kiedyś taki problem, że zaczęłam oglądać wywiady i trochę o nim czytać. Nie bardzo mi się ta osoba podobała, więc skupiłam się tylko na filmach i znowu jest miodzio.

  5. Angua

    O rany, pomysł świetny.
    „Piknik pod wiszącą skałą” – – dla mnie to jest kolorystyka zgaszonego lata, jakby roztopiona w upale, nierealna. Niesamowity obraz.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki:) „Pikniku” nie widziałam, ale nadrobię:) Zwłaszcza po porównaniu do zgaszonego lata moja ciekawość wzrasta.

      • Angua

        To dziwny film i nie każdemu się podoba, ale wizualnie robi wrażenie, ma taką duszną, leniwą, niepokojąca atmosferę, i te panny snujące się w powiewnych białych kieckach ;)

  6. agnieszka zając

    oo tak, zgodzę sie z Angua- „piknik..” jest zgaszonym latem! jest swietny, polecam! pierwszy raz widziałam go w dzieciństwie, ostatnio też ogladałam, naprawdę warto!

  7. Hazel

    Nie widziałam tylko Antychrysta, chciałabym to nadrobić. Wszystkie pozostałe filmy są mniej więcej z okresu mojego liceum, kiedy oglądałam dosłownie wszystko co się dało :-). Zarywanie nocy, żeby tylko obejrzeć jakiś dramat kostiumowy czy innego klasyka na TVP2 o chorej porze (Lolita), czytanie Filmu od deski do deski, pierwsze płytki CD z filmami z nieco mniej legalnych źródeł (Mulholland Drive) :-). Co za czasy… Brakuje mi teraz tego. A Piknik pod wiszącą polecam!

    • Maria Autor wpisu

      Wtedy to się nie mogłam doczekać konkretnego filmu, a teraz mimo wszystko większość jest na wyciągnięcie ręki. To troszkę sprawiło, że już nie jest tak atrakcyjnie:(

  8. Kasia

    Świetny wpis :)Często odwiedzam twojego bloga dużo mi pomaga… inspiruje , Interesujące posty .Jeśli chcesz możesz zajrzeć do mnie :)Ponieważ od niedawna moja przygoda z blogowaniem się zaczęła kasiafashionart.blogspot.com .Zapraszam może zostawisz tam jakiś ślad i dziękuje .

    • Maria Autor wpisu

      Ja też dziękuję za takie miłe słowa. Pewnie, że wpadnę;)

  9. paulina

    „Lolita” to jedna z moich ukochanych powieści. Kontrowersyjny temat opisany tak bogatym i subtelnym językiem, że wprowadza w niesamowicie nostalgiczny nastrój. Piękna.
    A wracając do pór roku, polecam „Księgę Diny” jako zobrazowanie Pani Zimy, film nie jest porywający ale trzyma klimat…. co innego książka- dla mnie osobiście majstersztyk.

    • Maria Autor wpisu

      Też czytałam Lolitę i też kocham i książkę i filmy. Księga Diny – kolejna rzecz w kolejce do nadrobienia:)

  10. Natasza

    Dla mnie intensywna jesień to przede wszystkim ” Pewnego razu na Dzikim Zachodzi”. Półpustynia, spalona słońcem ziemia, ciemne, bo mające dawać cień i ukojenie wnętrza, piękne, naturalne drewno na ścianach, zniszczone łachy niedomytych oprychów a przede wszystkim ciemne oczy i zjawiskowa uroda Claudii Cardinale. Ten film to absolutne mistrzostwo świata. Inne spagetti westerny z muzyką Ennio Morricone też się wpisują w ten klimat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x