Mój styl

Trochę szarości

Wrzucam zdjęcia z tego tygodnia. Kupiłam rewelacyjne buty w Heavy Duty. Dosyć wysokie, ale bardzo wygodne. Świetny kolor, są też brązowe. Można zamawiać przez internet, ale radzę brać o rozmiar większe niż normalnie. Powoli sobie wszystko kompletuję, nie spieszę się wcale, ale fakt, że działa już sklep hm online trochę mnie załamuje :) Zwłaszcza dział domowy i dziecięcy przyprawia o szybsze bicie serca. Ale wszystko z umiarem…

Maria w szarym szalu szary szal, czarny trenczBardzo fajny tekst, mówiący o tym, żeby nie dać się zwariować podziałowi na typy sylwetek ukazał się na into-mind. W podobnym klimacie również mój tekst. Chcę zaznaczyć, że nie każdy za cel życiowy obiera sobie bycie klepsydrą, nie każdy lubi nosić ubrania w swoim rozmiarze, nie każdy nosi wyłącznie kolory, które znajdują się w palecie jego typu. I wiecie co? Trzeba to przełknąć i żyć z tym dalej.  szare botki, szare jeansy

Moda, tak jak chyba żadna inna dziedzina nic nie narzuca, nie ma niezłamywalnych zasad, można sobie pozwalać na cokolwiek nam przyjdzie do głowy. Wiadomo, że jeżeli chcesz się ubierać w jakimś stylu to musisz się ograniczać, żeby być zrozumianym, a Twoje stylizacje muszą mieścić się w jakichś ramach, aby były poprawnie odczytane. Ale możesz też iść na żywioł, nic sobie nie narzucać i naprawdę – chociaż byś ubrał na siebie dziesięć neonów, kratkę na groszki, trampki do spodni w kant czy skarpety do sandałów, to nawet jeżeli mi się to nie będzie podobało, będę bronić Twojego prawa do zabawy i szaleństwa. Dużo tolerancji, zrozumienia, odwagi i zadowolenia z siebie Dziewczyny, życzę sobie i Wam!

KOMENTARZE

  1. Alchemia Kobiecości

    Byty-marzenie. Dokładnie takie, jakie lubię. A jeśli do tego wygodne, to już w ogóle super :)
    Bardzo ładnie wyglądasz!

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie super wygodne, mimo że obcas wcale nie wydaje się niski :)

  2. Ola

    Buty zupełnie nie w moim stylu, ale najważniejsze, że w Twoim :) Za to szaliczki mamy identyko :)
    Też mi się wydaje, że sekret dobrego wyglądu, to siła, która płynie z własnego przekonania – nie z cudzego. Gdybym wyszła w super krótkiej mini, to pewnie by się to niektórym podobało, ale ja bym się źle czuła, miałabym wściekłą minę i cały czar by prysł ;)

    • Maria Autor wpisu

      Tylu jest projektantów, tyle jest różnych estetyk, że naprawdę nie miałabym śmiałości powiedzieć o czymkolwiek, że to jest jedyne właściwe ubranie albo jedyne właściwe zestawienie ze sobą ubrań. Bo to trzeba czuć, trzeba znaleźć coś dla siebie – tego jednego projektanta, styl lub estetykę.

  3. Kinga

    Noszę trampki do spodni w kant (cygaretek), to moje ulubione połączenie na wiosnę! :) Zgadzam się z Tobą, Mario. Palety są przydatne, typy sylwetek i style również, ale warto pamiętać przede wszystkim o swoich upodobaniach. I bardzo podoba mi się zestawienie czarnego z szarym – niby nic specjalnego, ale efekt bardzo fajny.

    • Maria Autor wpisu

      Oczywiście, gdyby wszyscy ubierali się tak jak chcą tego magazyny dla kobiet obawiam się, że świat byłby pełen klonów. Trampeczki i cygaretki – mniam :)

  4. fanka zielonej herbaty

    Widze, ze wystepujesz w roznych spodniach. Mnie bardziej podobasz sie w tych szerszych, szarych. Jest, moim zdaniem, bardziej mrocznie, bardziej po Twojemu.

    Przygode z HM Online juz zakonczylam. Zbyt wiele rzeczy musialam odsylac. Na zdjeciach wszystko wygladalo zachecajaco, ale stan rzeczywisty odbiegal od wyobrazenia. Wiec zrezygnowalam z newslettera i juz mnie nie kusi :-)

    Jesli chodzi o dowolnosc w modzie, to mam podobne zdanie. Niech kazdy nosi to, co mu sie podoba i mu odpowiada. Wolno mu, dopoki nie obraza uczuc osob trzecich. A cudzy ubior rzadko kiedy obraza czyjes uczucia. I to, ze ktos zdecydowal sie isc w kierunku konkretnego stylu nie oznacza automatycznie, ze jest to jedyny sluszny styl.

    U mnie dzis pada przez caly dzien, glowa mnie boli i w ogole czuje sie do niczego. W zwiazku z czym zycze Wam wszystkim przyjemnego tygodnia, bez wzgledu na niesprzyjajaca pogode :-)

    • Maria Autor wpisu

      Haha, u nas też pada, ale ja właśnie na deszcz zawsze łapię dobry humor. Zdecydowanie moja pogoda :) Jeszcze nie zamawiałam z hm nic, ale jak mi się zdarzy, że będzie trzeba odesłać to na pewno też już się nie będę tak zachłystywać.

    • Maria Autor wpisu

      Wczoraj przyszło zamówienie z HM, na razie tylko zamówiłam dla Zosi rzeczy i są super :) Uff, po świętach sobie kupię z działu home coś i czaję się jeszcze na płaszczyk jeden :)

      • fanka zielonej herbaty

        Ubranka dla dzieci w HM sa swietne, wiec przypuszczam, ze zwrotow nie bedzie. Ja dla mojej corki bardzo chetnie kupowalam online, a ona byla przeszczesliwa. Dopoki nie zaczela grymasic, ze to nie jej styl, ze tego ona nosic nie bedzie, ze to zbyt dziecinne itp. Szkoda, ale coz poradzic. Dzialu Home nie znam, wiec sie nie wypowiem, ale moda damska zostawia duzo do zyczenia. Moj ostatni zakup to byly swetry, podobno z welny merino, a okropnie gryzace i wlochate. Pomimo tego, ze wzielam rozmiar S, wygladalam jak w worku. W opisie nie bylo informacji, ze jest to wersja oversize. No, dla mnie rozczarowanie. Ale trzymam kciuki, zebys Ty byla zadowolona.

  5. beti

    Mario podziwiam konsekwencje w dążeniu do celu. Buty rewelacyjne :-)
    Ja uparłam się na torebkę popielatą, właściwie gołebią i na razie szukam. Wiem jaka ma być tylko jeszcze na nią nie wpadłam. Ale postanowiłam, tak jak Ty nie spieszyć sie. A co do tolerancji w ubiorze jestem za. Każdy ma prawo do wlasnych wyborów i nawet podoba mi sie jak przelamuje sie swoj styl jakimś niepasujacym szczegółem. Jest wtedy ciekawiej :-)

    • Maria Autor wpisu

      O to powodzenia co do tej torebeczki, bo właśnie z torbami to jest zawsze najciężej :( A mogłabyś podesłać coś na wzór czy masz tylko w głowie wyobrażenie i nic się jeszcze do niego nie zbliżyło?

      • Bet

        Tylko w głowie, widziałam dziewczynę na ulicy i zakochałam się. Oczywiście w torebce:-)
        Od tej pory poszukuję w sklepach i w inernecie. Wiem, ze na pewno ja znajdę. :-)

        • Maria Autor wpisu

          A napisz coś więcej, bo ja naprawdę dużo torebek widzę codziennie :)

          • Agnieszka Ja

            Mario jaką torebkę dopasować do adidasów szarych zamszowych? Z tyłu mają wstawki w kolorze ciemnego różu.
            Chodzi mi po głowie mała listonoszka zamszowa, kolor fuksja. Widziałam jedną na stronie sklepu Venezia ale nie mam pewności.

            Świetne zestawienie: buty i szalik w jednym kolorze zamykają ramę :)

            • Maria Autor wpisu

              Jeżeli róż jest taki sam i naprawdę zależy Ci żeby wszystko grało to to jest fajny pomysł. Ale też każdy kolor zamszu będzie odpowiedni, bo materiał będzie łączył te dwie rzeczy. Torebka zostanie z Tobą pewnie dłużej niż buty, więc fajnie by było mieć jakiś neutralny kolor, który później dopasujesz do innych rzeczy np. szarość, taupe, beż, czarny.

            • Jorun

              Zamszowe torebki ciężko się czyści. Kupiłam kiedyś intensywnie morską zamszową torebkę, niestety nie jestem w stanie przywrócić jej pierwotnego koloru. Te wszystkie szczoteczki do zamszu, gumki i skórki do chleba nic nie zdziałały.

              • messymaria

                hej Jorun niestsety zamsz ma to tego, ze nie utrzymuje przez lata tego samego koloru podobnie jak jeans. ale lece z pomoca-uzyj pumeksu do stop(lepiej strona o drobnym ziarnie) do przetarcia i odswiezenia zamszu, oczywiscie nie nalezy przesadzic z tarciem.jesli masz przebarwienia to mozesz sprobowac przeprac woda z mydlem bezzapachowym dla bobasow. czasami zamsz jest zle zafarbowany i puszcza farbe ale nie zrazaj sie tym. jesli sa przebarwienia typu olej to juz raczej starej plamy nie zlikwidujesz. ja kiedys po prostu wysmarowalam caly zamszowy portwelik oliwka dla dzieci, kolor przyciemnil sie a portfelik nabral charakteru;)
                mozna eksperymentowac na rozne sposoby.pozdrawiam

  6. Kaś

    Ślicznie wyglądasz Marysiu :) odnoszę takie wrażenie, że nieco schudłaś w takim pozytywnym, zdrowym sensie ^^ jeśli chodzi o twoje nowe buty to może nie do końca moje kolory ale krój i fason jak najbardziej :) bardzo podoba mi się twoja sylwetka na drugim zdjęciu – szkoda że jesteś na nim tylko do połowy ;) pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, akurat waga sobie stoi ostatnio, co jest nawet w porządku, bo jeansy szare są jedyne i już jakiś czas je noszę bez konieczności szukania innych :) A to drugie zdjęcie to jest dokładnie ten sam strój co na pierwszym, tylko stoję inaczej. Tak a’la Wołoszański :)

  7. sila

    Świetne buty.

    • Maria Autor wpisu

      Oj tak, hahaha. No przepraszam, ale zawsze się tak cieszę jak mi się zakup uda :)

  8. Sali

    Jesteś bardzo ładna :D,Zgadzam się buciki świetne .I jak zwykle masz racje co do sylwetek i typów,warto być sobą i nie narzucać sobie tego co niby jest dla nas.Czy to twój naturalny kolor włosów?

    • Maria Autor wpisu

      Tak, farbowałam wiele lat na czarno, obcięłam ponad rok temu na chłopaka i oto są – naturalne brązowe włosy :)

  9. D.

    Kobieco, trochę nonszalancko, harmonijnie. Patrzę z zachwytem:)

  10. Lincori

    Świetne buty :) Mnie się ostatnio udało kupić koszulę dżinsową – dłuuuugo szukałam, ale w końcu znalazłam taką, jaką sobie umyśliłam i która leży na mnie tak, jak chciałam – sama radość z takiego zakupu :D

    Co do podziałów na typy sylwetek i tym podobne „zasady” to wszystko jest dla ludzi, pod warunkiem, że ubieramy się przede wszystkim w zgodzie ze sobą samym. Nie widzę większego sensu w jakimś ograniczaniu się na siłę, bo ktoś gdzieś wymyślił taki podział, wg którego nie powinniśmy nosić tego czy innego fasonu spódnicy lub bluzki mimo że nam się podoba.

    • Maria Autor wpisu

      Koszula dżinsowa to chyba coś w czym i ja bym się dobrze czuła, zwłaszcza taka dłuższa do legginsów na przykład. Hm, tak to jest, zakiełkuje myśl i potem nie można się uwolnić – dzięki :)

  11. Natalia

    Bardzo fajne buty, szkoda ze zdjecia ciemne i nie widac detali calego ubrania, ale jest fajnie i spojnie. Na podobne buty poluje, ale te ktore widzialam byly za drogie.
    Pozdrawiam
    Natalia

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, dzięki. W sumie to się bardzo cieszę z nich, bo kosztowały tylko 150zł i są zamszowe. Moje poprzednie botki zamszowe też za tyle kupiłam. To chyba jakieś zrządzenie losu :)

  12. Avarati

    Nikt mnie nie przekona do zakupu ubrania przez internet w ciemno, sugerując się jedynie obrazkiem na ekranie monitora. Muszę najpierw rzecz przymierzyć, zobaczyć w rzeczywistości, co to za odcień, jak wygląda, jakie jest w dotyku… Jeśli mi się podoba, to ok :)

    Według mnie trzeba móc wyważyć proporcje między tym, co mi się podoba, a tym, w czym mi dobrze. Jednak zawsze decydował u mnie efekt, jaki chce się osiągnąć. To, że w jaskrawej czerwieni nie jest mi dobrze, to nie znaczy, że musze porzucać ten kolor, tylko szukam właściwego odcienia ;)

    • Maria Autor wpisu

      No ale można odesłać przecież, no skuś się na zakupy w necie, bo wygodniej i nie trzeba się szlajać po sklepach, chyba że lubisz, bo ja to się bardzo szybko męczę na zakupach.

      • Avarati

        Oj kusisz, kusisz :D Tym bardziej, że zakochałam się w tkaninie upatrzonej w sklepie online http://sklep.supertkaniny.com/pl/p/Jedwab-naturalny-IMPRESJA-/2354 Niby nie mój styl, ale czegoś takiego wcześniej nie miałam, podoba mi się zestawienie kolorków, które będą dla mnie korzystne.

        U mnie wygląda to tak, że wchodzę do sklepu, podchodzę do sprzedawcy, pytam się o konkretną rzecz, on mi to przynosi, sprawdzam, jak dobrze pasuje, to biorę. Jak nie, to ubieram inną rzecz. Zakupy nawet lubię, ale nie cierpię kupować z kimś, bo ten ktoś może źle wpłynąć na zakup.

        • Maria Autor wpisu

          Będziesz szyła coś z tego materiału? Fajny sklep, ładnie pokazany towar.

          • Avarati

            Myślałam o zwiewnej, eleganckiej bluzce z lejącego jedwabiu ;) Mama będzie mi szyła <3
            Oj tak, oj tak… Przynajmniej widać, jak zachowuje się materiał, jak się układa, jaki ma splot ;)

  13. ika

    Wyglądasz super ale następnym razem chcę Cę zobaczyć w dopasowanych rurkach, nie kryj tych nóg! :-)

    • Maria Autor wpisu

      Następnym razem to mam nadzieję w sukience się pokażę :)

      • ika

        Approved!

  14. Astrid

    Dobrze wygladasz : ) moglabym spokojnie od Ciebie pozyczyc ubranko, przy czym spodnie bym podwinela. Ale ja w ogole lubie wszystko podwijac :D
    Powiem szczerze, ze ostatnio z nudow udalo mi sie odkryc jaki ze mnie typ sylwetki, ale systemem literkowym, bo te obrazowe porownania typu owoce i przedmioty nie przewiduja proporcjonalnych ramion i bioder, wciecia + malego biustu :P. Robie tez opacznie, bo wedlug poradnikow ‚powinnam’ podkreslac talie. A ja kocham zrelaksowana, luzna sylwetke i tyle. Bede nosic koszule o meskim kroju, koniec kropka. Nic mnie nie przekona, zebym sciskala sie w talii, chyba ze nagle jakims cudem tego sama zapragne. Chcialam znalezc swoje kolory, ale nie potrafie okreslic swojego typu. Widze, ze jestem zolta, ale ten zolty ani cieply, ani zimny ;p

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, a ja właśnie mam różnie z talią. Lubię ją pokazywać i lubię tak jak piszesz też zrelaksowaną sylwetkę. I nie widzę siebie ograniczającą którąkolwiek z tych cech stroju. Po prostu robię to, na co mam danego dnia ochotę. Astrid, jakby co ja robię analizy przez neta, szczegóły są w górnym menu, w zakładce analizy. Tylko to wymaga trochę trudu od analizowanej osoby, bo trzeba porobić zdjęcia :)

  15. sQra

    Bardzo ważny i mądry wpis. Dzięki Mario. A buty rewelacyjne. Jak mówisz, że wygodne, to może muszę poszukać, bo dla mnie znalezienie wygodnych obcasów graniczy z cudem ;)

    • Maria Autor wpisu

      Tobie by zdecydowanie te brązowe super pasowały. Mam w planach jeszcze płaskie czarne półbuty, ale się zastanowię jeszcze, bo mam coś na oku :)

  16. Jozefina

    Bardzo ładnie wyglądasz, buty super. Zgadzam się, że warto znać zasady, ale z drugiej strony wszelkie niewolnicze podejście jest męczące. Myślę, że z czasem, metodą prób i błędów, przekonujemy się w czym jest nam najlepiej i w czym dobrze się czujemy. Warto poeksperymentować. Co do kolorystyki ubrań, nie wiem czy wszyscy tak mają, ale ja zawsze bardzo instynktownie wybierałam kolory, które ze mną współgrają.

    • Maria Autor wpisu

      To jest chyba najbardziej komfortowa sytuacja – lubić to, co do nas pasuje. Szczęściarą jesteś. Jakie to są kolory?

      • iwona

        a ja myślę, że czasem warto łamać zasady, a czasem warto pogodzić się z tym, że w pewnych rzeczach jest nam korzystniej niż w innych (oczywiście pozostając cały czas w sferze naszej estetyki, nie wyobrażam, sobie włożyć czegoś co teoretycznie jest dla mnie dobre, a nie jest w moim guście) i nie eksperymentować.

        • Maria Autor wpisu

          No raczej :) Zawsze najpierw trzeba patrzeć na to, czy nam się coś podoba. Nic na siłę. Choć oczywiście fajnie jakby przy okazji bardzo pasowało :)

  17. pilar

    Oglądając Twoje zdjęcia nie mogę oprzeć się wrażeniu że masz trochę cieplejszą i delikatniejszą urodę niż kolory Dark Winter. W mojej osobistej ocenie ten szary szalik jest znacznie chłodniejszy niż Twoja skóra, czerń odbiera Ci trochę świeżości, a fuksja skupia uwagę na fuksji a nie na twarzy. Zastanawiałaś się kiedyś czy nie jesteś innym typem? Czy może ktoś inny Cię analizował i wiesz na pewno (bo wiadomo że samego siebie trudno ocenić ;))? Wiem, że każdy nosi to co lubi i w ogóle, ale kiedyś pisałaś wprost że jesteś Dark Winter i to mnie zastanawia :)
    Tak czy owak, zawsze z przyjemnością czytam Twojego bloga i polecam innym, pozdrawiam :)

    • Maria Autor wpisu

      Ten szalik nie jest w moim kolorze, ale lubię ten kolor akurat, a i fuksjowy szalik bardziej by się nadawał dla czystej wiosny. Nie chodzi o to jaka jest uroda, tylko jakie kolory jest w stanie udźwignąć. Dark Winter ma w sobie sporo ciepła, ale już ze złotem raczej sobie nie poradzi, no chyba, że bym się masakrycznie wytapetowała :) Noszę kolory, które lubię, raczej nie korzystam ze swojej palety.

      • iwona

        a napisałabyś kiedyś, dlaczego nie trzymasz się swojej palety? Zżera mnie ciekawość, bo dla mnie odkrycie (przez Ciebie) swojej paletki dało mi wolność, pewność, już nie muszę się zastanawiać nad każdą szmatką. No cudowne uczucie. Nawet miałam początkowo okres buntu, że jak to, że szary nie dla mnie? a właśnie że dla mnie hehe. I powoli dorastam do tego że jednak nie. Niebieski też jest w odwrocie, bo jednak biały, czarny i granat plus kropla czerwieni TO JEST TO.
        Ja wiem, że pięknych kolorów jest całe mnóstwo i czasem ciężko się zdecydować. Zresztą komu ja to mówię :-)

        No po prostu ciekawa jestem.

        • Maria Autor wpisu

          Haha, właściwie to może trochę przesadziłam, bo przy ważnych rzeczach albo jak chcę zrobić efekt to paleta mi przychodzi z pomocą. Tak jest na przykład ze szminką na jakieś wyjście albo z okularami, które mam wiśniowe i nawet jak się nie umaluje do nich to wyglądam spoko :) Bardziej chodzi o to ograniczenie się do trzech kolorów podstawowych: czerni, bieli i szarości, które sobie wymyśliłam, a nie niechęć do swoich kolorów. Teraz jak już na sto procent wiem, co będę działać odnośnie swojego stylu może się troszkę przeproszę ze swoimi kolorami. Na przykład stęskniłam się za zieleniami, które szczególnie jak się trochę opaliłam ładnie wpływały na cerę :)

  18. Nataliee

    Tak zgadzam się w stu procentach. Zasady są po to żeby je łamać. Tekst z bloga który podałaś troche mnie przeraził, że tak młode osóbki już tak duzo maja w głowach nawrzucane ograniczeń i powinności wyglądowych. Kurcze, ja w takim wieku nosiłam to co mi sie podobało, na oko w czym dobrze wyglądałam i wiem ze wygladalam dobrze, bo sie dobrze w tym czułam.
    Fajnie gra mroczność Twojego zestawu z krajobrazem parku. Ja buty chcę mroczne znaleźć też, czarne i sznurowane, ale troche dłuuuuższe.

    • Maria Autor wpisu

      Jaki to jest paradoks, że im więcej reguł znamy, tym bardziej one nas ograniczają. Tak jakby wiedza o naszych kolorach i sylwetkach, zamiast nas wyzwalać, zapędza nas w róg.

      • Nataliee

        Hmmm coś w tym jest… Dlatego chyba lubię czasami przełamać to wpasowywanie się w te wyznaczone i „korzystne” kanony, żeby poczuć, że to nie one mną rządzą , a ja nimi zarządzam :)

  19. viosna

    Świetny ten zestaw! Chętnie bym go założyła, bo, choć nierzucający się w oczy, to bardzo stylowy.

    PS. Od jakiegoś czasu zastanawiam się na dziedziczeniem typów urody. I bardzo jestem ciekawa, czy według Ciebie istnieje jakiś schemat. Wiesz, na zasadzie dziedziczenia koloru oczu, włosów, genetyki, genów dominujących czy recesywnych.
    Czy typ kolorystyczny też dziedziczymy:)?

    • Anka

      Też się nad tym zastanawiam. Moja mama chłodne lato, tata jakaśtam zima a ja i brat ciemna jesień. Drugi brat lato. Dziwne, nie? Za to mój syn lato, chyba raczej jasne, lub zgaszone, a mąż jakiś ciepły typ (nie wiem dokładnie). Może nie dziedziczy się w linii prostej?

      • fanka zielonej herbaty

        Pomieszanie z poplataniem :-D Troche jak u mnie: moja babcia jest naturalnie zielonooka kasztanka (tlenila wlosy odkad pamietam), moja mama niebieskooka miodowa blondynka, a ja piwnooka szatynka. Moja corka za ta slomiana blondynka z zielonoszarymi oczami. Kazda z nas prezentuje inny typ urody. Pewnie mialy tu udzial geny meskiej czesci rodziny, ale patrzac na panow jestem jeszcze bardziej skolowana.

        • Maria Autor wpisu

          U mnie w rodzinie też każdy inny :)

  20. Marta

    Moje ukochane szarości :)
    Ja zwrócę uwagę na tło zdjęć. Jest bardzo zielono i mrocznie, gdyby wyciąć Twoją sylwetkę, pokazać mi samo tło i kazać zapytać, która to blogerka, zgadłabym bez pudła!

    • Maria Autor wpisu

      O, dziękuję, jaki miły komentarz. Tak na marginesie to ja bardzo lubię drzewa :)

  21. Ola73

    Ale mi się Mario podobasz – promienna młoda mama, bardzo naturalna i dziewczęca! Pokazuj się nam częściej :-) Buziaki !!!

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Olu, tak aż za często to jednak nie będę się pokazywać, bo też noszę cały czas te ubrania, które lubię :)

  22. Gosia

    słuchaj Mario, mówisz, że wygodne, a dałoby radę iść około godziny na pieszo? bo ja robię takie marsze jak wracam z pracy……a tak w ogóle wyglądasz super i podzielam Twoje zdanie co do dowolności stroju i że nikomu nic do tego ,pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Ooo, jak z pracy to pewnie się spieszysz do domu i marsz jest szybki. A ja to się do tej pory snułam gdzieś po dwie godziny po parku i nie mam pojęcia jakby to było ze zwiększeniem tempa. Jakoś nigdzie mi się ostatnio nie spieszyło :)

      • Gosia

        no trochę się spieszę więc zależy mi na wygodnych butach, a w adidasach nie chodzę bo to nie mój styl :) No Tobie to pewnie, że się nie spieszy teraz małe dziecko, czas płynie leniwie, jesteś skupiona tylko na nim, ile to to dzieciątko już ma miesięcy?

  23. Jowita

    Mario, marze o Twojej ksiazce!!!! Nie, przepraszam – marze o Albumie – Ksiazce Twojego autorstwa!!! To bylaby uczta piekna, estetyki, koloru, prostoty, sztuki, kobiecej zmyslowosci w jednym!!!! Please!!! W Hiszpani, w ktorej mieszkam moje przyjaciolki Hiszpanki znaja i kochaja Twojego bloga. Jestem tlumaczem i nauczycielem angielskiego, takze przy okazji moge przetlumaczyc Twoja ksiazke :))) Pozdrowiena z pieknej Kastylii!

    • Maria Autor wpisu

      To aż tam docieram? Hehe, ale Ci fajnie… No dobrze, może coś podziałam z książką.

  24. Anka

    Ja tam akurat lubię ograniczenia, które daje mi mój typ urody i sylwetki. Stosuję się raczej (z drobnymi wyjątkami) do analizy kolorystycznej i staram się nosić rzeczy w moim rozmiarze i dostosowane do mojej sylwetki i nie czuję się niewolnikiem, a wręcz przeciwnie. Moje ograniczenia powodują, że mniej się zastanawiam i mniej się kręcę wokół własnego wglądu niż wtedy, gdy ich nie znałam. Wchodząc do sklepu nie przeglądam wszystkiego, tylko moje kolory. Nie mam ambicji być w awangardzie mody i wyznaczać trendów, eksperymentować z fasonami lub lecieć ślepo za modą. Chcę dobrze wyglądać, spójnie, w swoim stylu i to tyle. Nie chcę by sprawy wyglądu komplikowały mi życie, wiec wybieram ograniczenia, które upraszczają.

    • Maria Autor wpisu

      Super podejście. Widać, że te reguły Ci służą i właśnie wpływają na rozwój wolności, a nie jej ograniczenie. Tak powinno być – świadomie i z chęcią korzystać z reguł :)

  25. ania79

    ładna, szczupła i fajnie ubrana :)

    Ja też (powoli) komponuję. Czasem coś nietrafione do mej szafy przybędzie. Ale doceniam te trafione, „moje”. Szukam własnego stylu. Pewnie mi to kilka lat zajmie :)

    • Maria Autor wpisu

      W zasadzie to cel nigdy nie jest tak ważny jak droga, która do niego prowadzi. Delektuj się tą drogą moja droga :)

      • ania79

        masz rację! :)

  26. makate

    Mario, bardzo mądrze piszesz! Kiedyś byłam dużo bardziej podatna na te wszystkie rady odnośnie sylwetek, czytałam wszystkie rzeczy dotyczące np. wydłużania krótkich nóg – aż stwierdziłam, że ja nie mam wcale krótkich nóg tylko jestem po prostu niska!:D I oprócz gigantycznych obcasów nic nie sprawi, że będę miała 180 cm ;) oczywiście część rad wykorzystuję, bo np. lubię pewną harmonię i proporcjonalność. Ale, no właśnie, wykorzystuję te rady które są mi przydatne i które chcę wykorzystać, nie walczę za wszelką cenę o kształt klepsydry i nogi do nieba ;)
    Z paletą moją akurat jest mi bardziej po drodze, wiedza na temat pasujących kolorów wiele ułatwiła, bo nie przepadam za mocnym malowaniem.
    Dziękuję za piękne życzenia na koniec! Wiary w siebie i wiary w innych życzmy sobie! :D

    • Maria Autor wpisu

      Nie ma nic złego w stosowaniu środków, które pozwalają nam osiągać jakiś cel, ale już wiele złego widzę w rozpaczaniu, że na przykład lubię żakiety, ale mam szerokie ramiona i nie mogę nosić żakietów. To jest po prostu smutne. Noś cokolwiek chcesz, bo Twoje ciało jest niepowtarzalne, Twój gust jest niepowtarzalny, Twoje samopoczucie zależy przede wszystkim od Ciebie.

      • makate

        Dokładnie tak!

  27. Kasia

    Ja bym nie wieszała psów na typach sylwetek i typach kolorystycznych. Nie chodzi o to, zeby dorabiać konus nowe kompleksy i dopasowywac wszystkich do jedynego, słusznego wzoru, ale zeby pomoc poznać atuty i sposoby tuszowania mankamentów sylwetki, czy pokazać, jakie kolory wydobędą z nas naturalne piękno. Nie każdy potrafi sam z siebie stworzyć spójny, ciekawy styl, który wspolgra z tym, czym obdarzyła nas natura. Pal sześć, jeśli jesteśmy młode i szczupłe – wtedy moda wiele nam moze wybaczyć. Ale kiedy przekraczamy magiczne progi czy to wieku, czy to kilogramów – no niestety. Przepraszam, moze to niemile z mojej strony, ale nikt mi nie wmówi, ze niska dziewczyna o szerokich biodrach, w typie kolorystycznym lata dobrze wyglada w dzinsach typu skiny, oversizowym swetrze i żółtym blondzie. Większość kobiet nie ubiera sie w ten sposób, dlatego ze jest to ich przemyślany sposób wyrażenia indywidualnych zapartrywan estetycznych, ale dlatego, ze próbuje sie schować – ukryć duża pupę czy dodać trochę koloru do swojej naturalnej, delikatnej, przygaszonej palety. Ja sama pół życia chciałam byc wyrazista zima i próbowałam ze słowiańskiego lata zrobić królowa śniegu.

    • iwona

      Kasia, zgadzam się z Tobą.
      Lubię, jak np. kobieta świadomie podkreśla swój drobny biust (wyłamując się ze schematu, że tylko duży/średni jest fajny, i ogólnie to pragnienie osiągnięcia klepsydry, ja tam lubię swoje drobne ramiona i nie zamierzam ich sztucznie poszerzać, żeby się zrównały z biodrami).
      Widzę więcej złego w dopasowywaniu się do aktualnych trendów modowych niż w dopasowaniu się do swoich najkorzystniejszych kolorów i fasonów (i wcale nie trzeba być przy tym klonem lub przestać być sobą). Na to trzeba czasu i świadomości siebie, ale się opłaca, bo wtedy można podkreślać to co się w sobie lubi, a nie to co mówią, że powinnyśmy.

      • Akwa

        Duża pupa jest super, maleńkie piersi też. To ulubiony typ mojego męża, pokarało go jednak żoną z małą pupką i sporym biustem, a i tak się zachwyca. Największą ozdobą kobiety jest jej uśmiech i pewność siebie:-D

        • fanka zielonej herbaty

          Taki maz to skarb! Pogratulowac :-)

      • Kasia

        Ja myśle, ze te wszystki podziały po prostu nie sa dla kobiet, które super czuja sie w swojej skórze, lubią bawić sie moda i maja w poważaniu to, co inni sobie o ich pupie czy piersiach pomyślą, ale dla tych, które źle sie ze sobą czuja, nie podobają sie w sobie, chowają sie pod „neutralnymi” kolorami czy fasolami. Szkopuł w tym, by z podziału na sylwetki/typy je zrobic kolejnej formy modowej dyktatury.

        • Maria Autor wpisu

          Bardzo ładnie to ujęłaś. Dyktatura i wszelkie skrajności zawsze są na dłuższą metę męczące i niekorzystne.

          • Anuko

            Trzy razy się podpisuję pod wyrzuceniem wszelkich dyktatur i powinności na zbity pysk. A z drugiej strony uwielbiam system, który otwiera oczy, umożliwia patrzenie, nawet mierzenie. To nowy język, który nie tylko ujmuje rzeczywistość, ale pozwala ją przyswoić. A mówienie w języku – to na pewno nie jest tylko zgodność z regułami. To korzystanie z reguł, żeby coś zrobić/powiedzieć swojego, czyli wyjść poza reguły. Jak ja lubię wszelkie neologizmy i śmieszne niegramatyczne powiedzonka. I lubię też piękny swobodny język. Innymi słowy analiza kolorystyczna otwiera mi oczy i pozwala widzieć więcej i uważniej: wnętrz, witraży, ludzi. Jestem duchowym chciwcem: więcej więcej. Z drugiej strony mniej jest fajną drogą do więcej. Chwała ograniczeniom. Precz z przymusem.

            • m.

              Anuko, świetnie powiedziane! Mam na myśli i treść, i formę – co za precyzyjny język:-) Pozdrowienia.

  28. Anna M.

    Ja tez nie trzymam sie niewolniczo typow sylwetek, wiem ze dobrze mi w jeansach rozszerzanych i w nich najkorzystniej wygladam, ale nosze tez rurki, tylko wole te nie za bardzo obcisle w kostkach. I czuje sie w nich dobrze. Nie lubie za to nosic kolorow ktore mi nie pasuja (szczegolnie omijam beze przy twarzy). Ja tez planuje zakup zamszowych szarych butkow na wiosne, mam upatrzone lordsy z Rylko. Mam zamiar nosic je do jeansowych spodnic i do jeansu. Mario, czy planujesz jeszcze zapuszczac wlosy, czy zostaniesz przy tej dlugosci? Ciekawa jestem jak bys wygladala z dlugimi wlosami :)

    • Maria Autor wpisu

      Chcę zapuścić, tylko teraz zwolniło rośnięcie, a już z miesiąc nie używałam żadnej wcierki, tylko oleje na długości. Trzeba się zabrać za szybszy porost :) Muszę sobie jakąś fajną wcierkę kupić.

      • Anna M.

        Ja stosuje porady Anwen i rzeczywiscie szybciej rosna!

        • il

          Polecam picie naparu z pokrzywy przez miesiąc dwa razy dziennie, później miesiąc przerwy. Sprawdzilam na sobie, na poczatku smakowalo jak siano z woda, ale po ktoryms razie moje kubki smakowe sie przyzwyczaily i teraz same się domagaja z samego rana pokrzywy ;) Gdy pije ją rano przed sniadaniem czuje wzrost energii. W pokrzywie jest dużo żelaza, które wzmacnia włosy i paznokcie, ale nie można tez przesadzic, stad przerwy w piciu. Jednocześnie trzeba wiedzieć, ze kobietom ciezej przedawkowac żelazo niż mężczyznom, bo my miesiączkujemy. A wraz z krwią pozbywamy się części żelaza, które jest „przechowywane” w czerwonych krwinkach. Ależ wykład zrobiłam, lubię się interesować wszystkim co biorę do ust, to mój sposób na czas wolny :D Pozdrawiam

          • Maria Autor wpisu

            Hahaha, piję pokrzywę też :)

  29. K.

    Kusisz tymi butami :)
    Wyglądasz rewelacyjnie, płaszcz sprawdza się idealnie. Sam w sobie jest genialny, a jeszcze z odpowiednim dodatkiem – bomba :)
    Typy sylwetki zawsze miałam w głębokim poważaniu chociaż rozumiem ich sens. Dla mnie istotne jest to, aby nosić to w czym dobrze się wygląda i co się lubi. W tej dokładnie kolejności bo niestety czasami to co się lubi dobrze nie wygląda. Jestem tolerancyjna i też uważam, że nic mi do tego co ktoś ma na sobie, niemniej czasami efekty takiego modowego szaleństwa mnie porażają. Jestem estetką niestety i adidasy do spódnicy albo tłuszczyk wylewający się ze zbyt ciasnych spodni rażą mnie wizualnie. Jakkolwiek wstrząsające wrażenie by ktoś na mnie nie wywarł to zachowuję to dla siebie. Polacy mają tendencję do krytykowania i narzekania, więc tak na przekór tego nie robię ;)

    • Maria Autor wpisu

      Szczerze mówiąc mogłabym z ręką na sercu napisać, że pilnowanie swojego nosa jest sexy :) Bardzo zdrowe masz podejście.

    • Jorun

      Zwłaszcza że takie krytykowanie i narzekanie najbardziej wpływa na nas samych. Krytykowanym w niczym nie pomaga, a my stajemy się zgredliwymi marudami, stereotypową starą ciotką co tylko siedzi, łypie okiem i ma za złe. Nie ma sensu zatruwać sobie umysłu negatywnymi myślami, czy to o sobie czy o innych, nie zdajemy sobie często sprawy jak źle to na nas wpływa. Skoro dbam o to by ładnie wyglądać na zewnątrz, nie mogę zaniedbywać wnętrza. Polecam ostatni wpis z kategorii rozwojownik na blogu „Ania maluje”. Nie zawsze zgadzam się z autorką, ale ten wpis dał mi dużo do myślenia.

  30. Dziadova

    Bardzo miło Cię widzieć i czytać :) Niech nowy zakup dobrze się nosi!
    Podoba mi się bardzo ten tekst na into-mind. Jakkolwiek lubię znać zasady i wiedzieć jak działają, żeby używać ich dla podkreślenia czegoś, co lubię, tak zdecydowanie wkurzają mnie systemy podziału sylwetek i przypisanie im ”jedynie słusznych krojów”. Raz, że te klasyfikacje są tak durne, że brrrr, a dwa – no, hmmm, serio ktoś wierzy jeszcze w to, że każde ciało na ziemi daje się upchnąć w jeden z 12 schematów i że serio serio ktoś odkrył magiczny sposób jak sprawić, żeby je ,,ulepszyć”? Ja jednak myślę, że świadomość tego, co się chce osiągnąć, czy coś (cokolwiek) chce się poświęcić/zmienić i lustro/przyjaciółka/ktoś pomocny mogą wiele wiele więcej.
    Ja powiem szczerze, że akurat i korzystam ze swojej palety (wreszcie widać moje oczy zanim zobaczy się cienie pod nimi) i zmierzam optycznie do wyrównana bioder z ramionami, z tym wyjątkiem, że nie pozbawiam się upodobań i wygody. Nie zmienia to jednak faktu, że najlepiej ubrana osoba, którą znam robi wprost przeciwne i zawsze jak na nią patrzę, wstrzymuję oddech z wrażenia.

  31. Jorun

    Bardzo ładnie wyglądasz. Podobają mi się takie stonowane zestawy typu „neutral na neutralu”. Zakup butów udany, powinny się dobrze i długo nosić- mam kilka par z HD i noszę je latami, aż się nie mogę doczekać kiedy wreszcie się zedrą, bo po tak długim czasie już mi się znudziły:)

    • Maria Autor wpisu

      Jorun, czyli masz podobnie jak ja – czekasz aż dana rzecz się zniszczy, żeby kupić nową i klniesz pod nosem, że coś jest tak dobrej jakości hihi.

  32. Katarzyna

    Bardzo ładnie wyglądasz, zwłaszcza w tych obcisłych spodniach. Co do chęci bycia klepsydrą, to jestem takową, co prawda niedoskonałą, bo ździebko „podpasioną”. W takim „ciężkim” przypadku :-) trzymanie się jednak reguł bardzo pomaga. Do tego stopnia, że większość osób uważa mnie za szczupłą, pomimo 9 kg nadwagi (diagnoza dietetyka). Kolory również mają niestety lub stety duże znaczenie. Zwłaszcza odpowiedni kolor włosów. Odkąd zaczęłam siwieć i się farbować, walczę z fryzjerami o uzyskanie odcienia, który nie powodowałby wyglądu zmęczonej kobiety. Mario, może napisz kiedyś o doborze koloru włosów do typu urody. Ja np. jestem stonowanym latem, grubo po czterdziestce. Teraz fryzjer zrobił mi miodowy blond i wyglądam nieładnie.

  33. m.

    Mario, chwaliłam Twoją fuksję z kobaltem na tle czerni, bo lubię tę ideę, zresztą wyglądałaś ładnie. Ale teraz to jest naprawdę to! Według mnie wyglądasz subtelnie i uroczo. I stylowo. Ogromnie mi się podobasz w tej wersji. I na szczęście nie jesteś zrobiona ani wystylizowana.

  34. Ewa Wiktoria

    Podoba mi się Twój zestaw,zwłaszcza ten z szerszymi spodniami. Ja raczej stosuję się do regół ale sama już nie wiem, na ile są to wyczytane regóły, a na ile moje własne spostrzeżenia. Jestem trochę pełniejszą klepsydrą i po prostu lepiej wyglądam w dopasowanych,taliowanych ubraniach a przez to lepiej i szczuplej się czuję. To,co noszę jest wypadkową tego ,co lubię,co mi się podoba i w czym dobrze się czuję. Jeśli chodzi o słuchanie innych odnośnie swojego wyglądu,to jest po prostu niemożliwe,bo jak nam choćby dziesięć osób powie swoje zdanie,to kogo mamy posłuchać? A poza tym,czy te krytykujące osoby ubierają się tak jak one chcą,czy tak,jak chce ktoś inny?

  35. Ignorantka

    Masz przepiękne nogi!!! Zdjęcie w jeansach-rurkach, no nie mogę się napatrzeć! :)

  36. iwona

    nie wiem czy mi się rurki przejadły (choć sama noszę), czy co…ale jak miałabym uszeregować trzy ostatnie zestawy, to
    pierwsze miejsce – z szarymi jeansami
    drugie miejsce – z czarnymi spodniami
    trzecie miejsce – rurki

    a trzeba zaznaczyć, że fanką adidasów nie jestem :-)

  37. o

    Nóżka taka zgrabna, och och :D

  38. Aga

    Pięknaś! :)

  39. catherine

    A jak wyrazić swoje usposobienie delikatne jak się ma kontrastową urodę?

    • Maria Autor wpisu

      Jeżeli lubisz swoje kolory to materiałem grać, jeżeli dobrze zrozumiałam pytanie. Nie jest powiedziane, że na przykład czerń jest zarezerwowana tylko dla osób, które lubią glany. Można się nosić delikatnie w stereotypowo niedelikatnych kolorach przecież :)

      • catherine

        No tak! Czarny sweter ale puszysty, moherowy. Dziękuję, nie pomyślałam o tym a to takie oczywiste. :-)

  40. semiramida

    Ja ubieram tylko spódnice i sukienki, mam tylko 2 pary spodni- do jogi i dżinsy do lasu.
    Jako osoba zbzikowana, romantyczna, z głową w chmurach własnie tak siebie wyrażam- ultra kobiecymi ubraniami.
    Wiele osób uważa mnie za dziwaczkę z tego powodu, JAK można zrezygnować ze spodni?
    A ja po prostu tak mam :-D

    • Anka

      A ja ciągle chodzę w spodniach i mam tego dosyć., chociaż dobrze wyglądają przy długich nogach. Lubię spodnie,ale czasem przez cały miesiąc nie zakładam spódnicy- szczególnie zimą. Mam więc postanowienie, że przynajmniej raz w tygodniu założę sukienkę lub spódnicę, a przy lepszej pogodzie przynajmniej 3 lub 4 dni w tygodniu będę w bardziej kobiecej garderobie. Ale przy tak wstrętnej pogodzie jak ostatnio nie mogę się jakoś przemóc

    • sila

      Też tak mam semiramida:)

  41. Gosia

    Mario jesteś bardzo fotogeniczna. Masz piękne, mądre spojrzenie. Pozdrawiam serdecznie.

  42. Mania

    Bardzo pięknie wyglądasz, zresztą zawsze :) Włosy naprawdę już długie! Chyba Cię tak szybko nie dogonię :) Jestem na etapie wielkiej szopy, bo im rzadziej obcinam, tym bardziej zdążą się podwoić objętościowo. :P
    Jestem zdania tego, że każdy powienien nosić, to co lubi. Jeśli nie wie, co lubi, to niech weźmie milion rzeczy do przymierzalni i się dowie raz na zawsze, bo inaczej będzie tylko marudzić niepotrzebnie. A little less conversation, a little more action please.
    Ja jestem wg podziałów wiolonczelą, stonowanym latem, wysoką babą plus size :) I moje jedyne zastrzeżenie, że lepiej wygląda i lepiej sie człowiek czuje w rzeczy lekko przydużej, niż przyciasnej. Wolę „opływowe” sylwetki. W innych ludziach widzę po prostu ludzi, a nie ich ubranie, więc ciężko mi na pierwszy rzut stwierdzić, czy ktoś jest dobrze i modnie ubrany – jedynie powiem ładnie, nieładnie. (Tylko nie myśl sobie, że prawię Ci komplementy nieobiektywnie!)

  43. lima15

    Bardzo ładnie wyglądasz;-) macierzyństwo Ci służy!
    Dobrze się czyta Twój blog; kiedyś bardzo się sugerowałam typami sylwetek- tzw chłopięca, więc wszystkie bluzki w serek, ect, potem kolorami, teraz zrozumiałam, że lubię prosty styl, szarości, biele, granat, taupe (to już Ty mi doradziłaś kiedyś ten kolor, dużo ładniejszy niż beż), ważne, żeby było bez udziwnień, kokardek, natłoku wzorów. I już mi ramiona nie przeszkadzają. Najbardziej pomogły mi dzieci- kiedy patrzę na starszą córkę, to wszystko w niej wydaje mi się doskonałe- kolor włosów, proporcje, znamiona, drobne asymetrie, te wszystkie niedoskonałości u dzieci są takie śliczne, odróżniają od tłumu innych, więc dlaczego wszyscy mamy niby wyglądać jak klepsydry, albo jak KK ;-)
    No i mi bardzo pomaga świadomość, że zawsze mogę wpaść na kogoś z pracy- w sklepie, na placu zabaw, więc wyrzuciłam wszystkie rzeczy „po domu” było tego kilka worków-porozciągane, bure, polamione, ect, i tak mam co na siebie włożyć, a przynajmniej jak zakładam dres, to nadal wyglądam jak człowiek;-)
    Wesołych Świąt!!!!

  44. M.G.

    buty strasznie są brzydkie :/ sorry :)

  45. ruby

    Przede wszystkim swoboda i zabawa, tak jest! :)
    A w Twojej stylizacji podoba mi się bardziej wersja z luźniejszymi nogawkami :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x