Mój styl

Trochę romantycznie

Sprawiłam sobie wreszcie czarne półbuty o których marudziłam już od jakiegoś roku. Bardzo dobry zakup, noszę je dosłownie do wszystkiego. Rzeczy, które mam na sobie są względnie nowe i są już częścią nowej garderoby, tej pociążowej – nazwijmy ją w ten sposób. Bardzo komfortowo czuję się w rozkloszowanej spódnicy, nie mam żadnych skrupułów i noszę ją na co dzień. Wszystko tak naprawdę sprowadza się do założenia prostej bluzki i wsunięcia jej w spódnicę. czarne półbuty i rozkloszowana spódnicaczarna spódnica w kształcie litery aszal – sh, bluzka i spódnica – Reserved, buty – Vagabond

Ta sylwetka jest realizacją mojego pierwszego moodboarda. Gdyby to nie był zwykły spacer, tylko z kimś bym się jeszcze spotykała bardziej oficjalnie, umalowałabym się dramatyczniej i założyła kryształowe kolczyki. Na spacery nie zabieram też torebki (albo bardzo rzadko), bo wszystkie rzeczy chowam do torby znajdującej się przy wózku. Także jest to taka codzienna, zwykła wersja mnie.

Muszę pochwalić Reserved, za którym jakoś do tej pory nie przepadałam, bo można znaleźć naprawdę fajne i proste rzeczy w dziale BASIC. A co pocieszające, ceny są przyzwoite.

Zapisuję sobie na listę klasyków spódnicę w kształcie litery A, z pewnością kupię sobie jeszcze jedną taką spódnicę i sznurowane półbuty, którymi zamierzam zastąpić sportowe buty.

KOMENTARZE

  1. Malaczarna

    Z kolei ja bardzo lubię taki styl. Dlatego tym bardziej czuje się zawiedziona. Mam wrażenie, ze nie podołałaś trochę zadaniu. ( Cóż najważniejsze, żeTobie sie podoba). Rzeczywiście w tym zestawieniu wyglądasz bardzo smutno. Czarna bluzka, czarna spódnica, czarny pasek, czarne buty i maksymalna przesada – czarny szalik, który sprawia, ze wyglądasz w całym zestawieniu topornie. Właśnie – jak ta stara baba. Czarny kolor jest elegancki i oczywiście bardzo klasyczny ale wymaga ostrożnego traktowania. Wyjątkiem są oczywiście sukienki, garsonki albo kostiumy, które nadrabiają ( aby nadać całości szyku) krojem i jakością materiału. Uważam tak jak Ania i Aleks, ze potrzebne jest kolorystyczne przełamanie. Może i jestem surowa. Może ale czytam Twój blog i jestem zachwycona Twoimi wpisami, jednak kiedy oglądam Twoje osobiste kreacje to jestem w szoku. Zdecydowanie za dużo tego czarnego koloru! Brak chyba jakiegos wewnętrznego polotu, który potem skutkuje tym, ze wyglada sie smutno, nieciekawie. Przecież to jak sie ubieramy wyraża naszą osobowość. Życzę więcej odwagi w tworzeniu kreacji. Nie może być tak, ze szewc bez butów chodzi. Tworzenie takiego bloga obliguje. Pozdrawiam serdecznie.

  2. KaeM

    Zawsze podobały mi się spódnice takiej długości, ale bałam się, że to nie dla mnie, choć lubię styl retro. Ostatnio na wyprzedaży w reserved kupiłam dokładnie tę samą spódnicę i jestem zachwycona jej prostotą i kobiecością. Przy takim stroju nie trzeba za dużo kombinować, broni się sam :)

  3. Gosia

    Zgadzam się w zupelnosci z moja poprzedniczka.Chętnie czytam Twój blog, ale Twoj styl ubierania się jest mroczny, smutny i przygnebiajacy. Niektóre z Twoich propozycji w moim odczuciu nadają się jedynie do prac wokół domu ( nie we wszystkich bym się pokazała ).Momentami odnodze wrażenie, ze wizerunek osoby przedstawionej na zdjęciu i piszącej to dwie różne osoby.

  4. gosia brzóska

    A ja uważam, że wizerunek osoby piszącej i osoby ze zdjęcia jest spójny. Prowadzenie bloga do niczego nie obliguje,a już na pewno nie do zamknięcia się w ramach, które innym proponuje się przekraczać! Ja też bym się tak nie ubrała, za to każdą rzecz z osobna chętnie bym Ci ukradła (kamień z pierścionka wykorzystałabym w wisiorku). Nie wszyscy muszą być glamour, niektórzy mogą być Vogue.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x