Analiza kolorystyczna

Surowy styl dla wszystkich lat

Każdy może się ubierać prosto i bez zbędnych dodatków. Tak popularny dzisiaj surowy, czy wręcz ascetyczny styl, któremu przypina się łatkę minimalizmu, nie musi być podporządkowany jedynie czerni i bieli. Ale zaznaczam, że wszystkie typy, jeżeli chcą mogą ubierać się w te dwie najpopularniejsze barwy, tylko muszą zadbać o odpowiedni makijaż i dodatki.

Najlepszą demonstracją, jak za pomocą kolorów ze swojej paletki tworzyć najprostsze zestawy i jakich rozwiązań szukać, by ogólny wydźwięk stroju był surowy będą kolekcje projektantów. Wybrałam dla każdego typu kolekcje w których prym wiodą odpowiednie kolory z paletek. Odnośniki przenoszą Was do style.com, tam można obejrzeć wszystkie z zaproponowanych przeze mnie kolekcji.

DELIKATNE LATO

Michael Kors – Pre-fall 2014
Jil Sander – Fall 2012 RTW
The Row – Spring 2011 RTW

delikatne lato minimalizmTen typ urody stoi pastelami, a pastele są same w sobie bardzo kobiece i słodkie. Dlatego połączenie ich z najprostszą i wręcz geometryczną formą ubrania daje spektakularne efekty. To chyba mój ulubiony sposób na interpretacje prostego stylu: męska forma ubrania w słodkim kolorze. Wydźwięk kolekcji Korsa jest elegancki, natomiast u Jil Sander od razu widać kobietę rodem z filmów Hitchocka. Trochę więcej lekkości znajdziecie w zwiewnej kolekcji The Row, która i tak jest bardzo prosta i ogranicza się do użycia tylko jednego koloru naraz.

PRAWDZIWE LATO
Stella McCartney – Spring 2011 RTW

Haider Ackermann – Spring 2013 RTW
Burberry Prorsum – Resort 2014
prawdziwe lato minimalizmBardzo mi się podoba co w tej kolekcji zrobiła Stella McCartney. Odebrała kobietom wcięcie w talii i wprowadziła żakiety, które sięgają za tyłek i przypominają męskie marynarki. Oczywiście nie ma zbędnych akcesoriów i ozdobników, co czyni całość czystą. Kolekcja Ackermanna zawiera w sobie wiele czerni, ale są tam też prawdziwe perełki dla prawdziwego lata: połyskujące szarości i piękne granaty. To jest wariacja na temat męskiego garnituru, ale z myślą o eleganckiej kobiecie. W pewnym sensie Burberry jest zdecydowanie najbardziej kobiece z tych trzech propozycji. Do ołówkowych spódnic proponuje małe sweterki w podobnej kolorystyce, jak zwykle proste i eleganckie płaszcze, no i oczywiście zestawienia żakietów ze spodniami.

STONOWANE LATO
A.P.C. – Spring 2014 RTW
Max Mara – Spring 2014 RTW
Maison Martin Margiela – Resort 2013stonowane lato minimalizmUwielbiam to co robi A.P.C. w każdym sezonie. Daje nam praktycznie dwie wariacje jednej sylwetki. Jest to albo luźna tunikowa sukienka albo ta sama sukienka z zaznaczeniem w talii. Jakkolwiek się jej nie nosi efekt jest zawsze prosty. W ubraniach tej marki nie ma w ogóle niczego seksownego, ale jak dla mnie jest to właśnie zaleta i coś, co wyróżnia markę na tle innych. Max Mara używa tylko jednego koloru i to jest zawsze godne pochwały. Do bardzo prostej sukienki na ramiączkach dodać luźny płaszcz w tym samym kolorze i jest się gotowym do wyjścia. Został jeszcze MMM, który jest tylko dla najodważniejszych. Długie, proste sukienki, a pod spodem szerokie spodnie – dla mnie to jest przepiękne, ale ciężko będzie wprowadzić coś takiego w życie ze względu przymus dobrania elementów w tym samym kolorze. Niemniej z przyjemnością się na to patrzy.

Czy któraś z kolekcji szczególnie do Was przemawia?

KOMENTARZE

  1. Dziadova

    MMM! Bardzo lubię sukienki ze spodniami, a sukienki z szerokimi spodniami szczególnie! Trafia dziś coś w tym stylu na moją listę rzeczy do uszycia.

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo się cieszę, przyznam, że to cholernie oryginalny wybór.

  2. blame Anna

    W kolekcjach Burberry zawsze znajdę coś, co idealnie wpasowuje się w mój gust, ten płaszcz jest piękny. No i ta sukienka od max mary – mam już kilka bluzek cami, ale na ten typ sukienki pewnie jeszcze długo poczekam (nie widziałam takiej nawet na shwrm, a co tu mówić o sieciówkach). Btw chyba jednak jestem prawdziwym latem, bo w pastelach wyglądam przerysowanie, jak 16latka :)

    • Maria Autor wpisu

      Powiedz mi jaką bieliznę nosisz do takich bluzeczek?

      • blame Anna

        Akurat z tym mam problem, wywołany faktem, że nie mam miseczki A/B;). Zależy od materiału: jedną mam ze 100% bawełny, która jest specjalnie podszyta dodatkową warstwą materiału na wysokości piersi, więc można obyć się bez stanika (unikając przy tym ‚rażenia’ biustem). Natomiast mam też takie cienkie, wręcz lejące (chyba z wiskozą) i tutaj chodzenie bez bielizny przy czarnej jest ok, ale przy wzorzystej odpada – wtedy zakładam klasyczny stanik Rilke (taki z cienkimi ramiączkami, które nie kolidują z bluzką). A tak swoją drogą zauważyłam, że te bluzki (pomimo luźnego kroju) strasznie spłaszczają biust – wizualnie odejmują co najmniej miseczkę lub 2.

  3. deszczowa

    kolekcja A.P.C. jest przepiękna, kroje, kolory, długość… wszystko. Uwielbiam kołnierzyki zapinane pod szyję w takim lekkim, kobiecym wydaniu. Tylko że ja, trochę przewrotnie , założyłabym do tego kozaki kowbojki:)

    • Maria Autor wpisu

      Wiesz co, myślę, że to jest tak sprytnie zaprojektowane, że każdy sobie może fajnie to przetłumaczyć na swój sposób. Wizja kowbojek do tego mnie osobiście przekonuje :)

  4. Alicja

    Ooooo, kiecę Stelli brałabym:) Szczerze mówiąc praktycznie wszystkie z powyższych bym kupiła, gdyby tylko nie ten mały, maluteńki szkopuł, że pewnie musiałabym sprzedać mieszkanie…;)

    • Maria Autor wpisu

      No to dokładnie tak jak ja :) Zawsze można podpatrywać i coś odszyć lub upodobnić :)

  5. MIU DESIGN BLOG

    Och, jakie piękne! Zdecydowanie ten styl do mnie pasuje!:D Na pewno wykorzystam przy następnych zakupach :)) Czas przeprowadzić małą rewolucję w szafie :>

    • Maria Autor wpisu

      Jeżeli małą to super, tylko bez szaleństw, żeby potem nie żałować ;)

  6. Kaja

    Kolekcja Ackermanna jest genialna chociaż trochę mroczna – nosiłabym (jakby ktoś za mnie zapłacił:). Do Stelli jakoś nie mogę się przekonać, bardzo podobają mi się dłuższe, męskie marynarki ale niekoniecznie w takim wydaniu, fasony sukienek to też nie moja bajka. Chyba jestem trochę uprzedzona.

    • Maria Autor wpisu

      Dlaczego uprzedzona, każdy ma jakieś fasony, które nie wydają mu się odpowiednie. Ja na przykład nie lubię dopasowanych bluzek z okrągłymi dekoltami, które nie pokazują dekoltu. W sensie tego przedziałka między piersiami. Musiałam to komuś wreszcie powiedzieć :)

      • Kaja

        Mroczna odzieżowa tajemnica Marii ujawniona :). Ja mam całą listę odzieżowych znienawidzonych elementów, fasonów, wzorów których nie włożę za żadne skarby ale chyba wolałabym, żeby mój styl było określany przez elementy, które lubię. Na razie zabieram się za przeglądanie poprzednich kolekcji Ackermanna.

      • iwona

        ja mam akurat odwrotnie, bo dekolt (nie mylić z biustem) to akurat nie jest mój atut (kościsty jest), i ja lubię mieć bluzki pod szyję, z okrągłym dekoltem:-). Karo mnie dodatkowo wychudza.

  7. m.

    Oh, Margiela! Biorę cię ze wszystkim!!!

    • Maria Autor wpisu

      Jak się cieszę, że się podoba ten projektant :)

  8. Łucja

    Margiela!!! Założyłabym wszystko – bez wyjątku! Pięknie i bardzo w moim stylu.

    • Maria Autor wpisu

      Łzy w oczach. Ja mam tak samo :)

  9. Nina Wum

    Poza tym fajnym architektonicznym garniturkiem Haidera Ackermanna nie widzę tu nic dla siebie.
    Nie lubię ubrań – worków. Posiadam wyraźną talię, wydatne popiersie oraz sporą rufę i chcę, żeby to wszystko było widoczne.

    Niemniej, tkaniny piękne. :)

    • Maria Autor wpisu

      Świadome kobiety skarbem narodowym! Ja tylko w worach odżywam. Co kobieta to inne klimaty :)

  10. iwona

    a ja biję pokłony Jil Sander. Lubię takie ciuchy, że niby worek, a jednak kobieco.

  11. Es

    Zdecydowanie Margiela. Wielbię :)

  12. Biurowa

    Burberry i Max Mara!

  13. Evette

    Biorę wszystko od delikatnego lata, bez wyjątku.

  14. Berries

    Skoro to prawdopodobnie na tyle „surowego stylu” (oczywiście świetne przykłady, jak zawsze, Mario), zamierzasz kontynuować pisanie o analizie kolorystycznej? Uwielbiam czytać na ten temat, a słowa z twojego bloga są niebywałą inspiracją, zaglądam tu codziennie, z nadzieją na nowy wpis :)
    Mam parę pomysłów na serie wpisów o systemie pór roku, np. kolory, które podbijają urodę, zamiast się z nią łączyć i zlewać, jak np. oberżyna u ciepłych jesieni lub po prostu kolory dobre do stylowego i pasującego ożywienia garderoby ponurych typów, czy stonowania jaskrawych. Co o tym myślisz? Zdradzisz nam, jaki będzie Twój kolejny temat?

    • Lilvan

      O, chętnie się dowiem czegoś o kwestii podbicie/zlewanie. Bo zawsze wydawało mi się, że to jedno i to samo, że właściwie dobrany odcień z paletki ma się stapiać i właśnie w ten sposób uwidaczniać kolory ciała. Może dlatego, że przyzwyczajona jestem do napotykania kolorów, które mnie przytłaczają, więc skaczę z radości, jeśli któryś tylko tego nie robi.

  15. Ola

    Klimat u Ackermanna fantastyczny, taki lekko wampirzy! Ale niestety – choć przeciem lato ani chybi (chłodne) – dla osobistej inspiracji ubraniowej niezbyt dużo. Nawet kolekcje ready to wear są pomyślane dla kobiet posągowych. Przy moim mikrym wzroście (zawsze sprawdzam, czy firma ma rozmiarówkę w petite) większość tych pięknych propozycji (absolutnie cudowne sukienki ze spodniami MMM, ech…) mnie po prostu przytłacza. Rzeczą którą bym wzięła dla siebie, okazał się zupełnie nieoczekiwanie sweter od Michaela Korsa (wielki błękit), po prostu miszcz ;) Tylko w moim przypadku z rurkami, bo z luźnymi bym wyglądała jak owinięta kołdrą.
    PS. Chciałam jeszcze dodać, że kocham tego bloga namiętnie i notka (albo jeszcze lepiej dwie) dziennie to nie byłoby dla mnie za dużo ;) Może jakiś mini-cykl o interpretacji minimalizmu zależnie od wzrostu/sylwetki?

    • Maria Autor wpisu

      Jakie to miłe. Dziękuję Ci. Uwierz, że trzy w tygodniu to już jest sporo roboty, hihi.

  16. Cicha Woda

    Ostatni zestaw prawdziwego lata… zamawiam. Tak od stóp do głów.

  17. Lilvan

    Ta sukienka od Max Mary jest w typie koloru, którego istnienie odkryłam niedawno, i to niespodziewanie we własnej szafie. Odcień jest jednocześnie żywy i lekko przygaszony. Jakby ktoś wziął czysty, w podstawowej wersji kolor i najpierw rozjarzył, a potem przytłumił. Muszę sobie skombinować więcej takich rzeczy, po co kombinować z barwami innych paletek, jeśli można bezpiecznie nosić takie kolory i dobrze wyglądać? Wygląda na to, że jest to najbardziej jaskrawa wersja koloru, na jaką może pozwolić sobie zgaszone lato i będzie ona podkreślać karnację.

    Co prawda zastanawiam się dlaczego, i czy na pewno, ja pragnę jak powietrza jaskrawych kolorów. Może mi się tylko wydaje, że trzeba je nosić, bo tak jest cool, tak jak cool jest być ekstrawertykiem i robić karierę od szesnastego roku życia. Często, nawet mając własne zdanie, chłoniemy podświadomie treści z otoczenia zwłaszcza, jeśli otocznie wcześnie sugeruje nam, że czegoś nam brakuje.
    Z drugiej stronie kolory wpływają na psychikę i często się łapię na tym, że czuję potrzebę popatrzeć na jakiś energetyczny kolor, jeśli przez dłuższy czas otaczałam się zbyt spokojnymi. Oczywiście do tego nie trzeba nosić go na sobie, jednak fajnie mieć go na zawołanie pod ręką, jak również „przydać sobie” trochę tej energii. Lakieru na paznokciach jest czasem mało.

    Chyba muszę ponosić te dwie bluzki, co mam i sprawdzić, jak się czuję.

  18. ThimbleLady

    postelowa kolekcja niczym pudrowe cukierki kuszą swoją słodyczą,
    w drugiej odsłonie w zasadzie podoba mi się każda propozycja choć taki płaszcz przywodzi mi na myśl jesień a nie prawdziwe lato
    z kolei w stonowanym lecie wybieram ostatnia propozycję – osobiście mam słabość do łączenia sukienek/tunik ze spodniami
    propozycja Max Mary – ten fason i cieniuteńkie naramki raczej kojarzą mi się z elegancką bielizną nocną niż letnią sukienką :)

  19. Ola

    Twoje propozycje dla lata podobaja mi się najbardziej z dotychczasowych, ale to pewnie dlatego że to moja paletka :-). Jeśli chodzi o delikatne lato, to podoba mi się tylko forma ubrań, kolory nie są dla mnie. Płaszcz Burberry – marzenie, i kolor i fason. Natomiast ze stonowanego lata podoba mi się sukienka APC i z tego co widzę jest bardzo prosta do uszycia samemu. A w tym różowo-amarantowym kolorze mam bawełnę z jedwabiem, która leży od zeszłego lata i czeka aż zrobię z niej jakąś prostą letnią sukienkę….Ech, tylko czasu brak! Dziękuję Mario za inspirację :-)

  20. Olga

    Bardzo mi się podoba geometria Ackermanna. Materiały i kolory dla mnie za ciężkie, ale ta linia zdecydowanie przyciąga mój wzrok. MMM – bije od tej stylizacji taki chłód i spokój… Joga nad morzem :)

  21. AgaM

    Fasony podobają mi się bardziej dopasowane, np. ten garnitur, a kolory dla chłodnego lata, choć jestem zgaszone. Płaszcz jest też genialny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x