Trzymam się cały czas mojego postanowienia i w dalszym ciągu nie kupuję ciążowych ubrań. Za to odkopuję z szafy elastyczne sukienki i czuję się w nich świetnie. Dobrze, że nadchodzą ciepłe dni, bo już nie dopinam się w żadną kurtkę. Zrobiłam porządek z tyłu głowy i teraz już tylko czekam żeby włosy sobie spokojnie i równo rosły. Jeszcze się zastanawiam czy będę skracać grzywę, czy ją zapuszczać. Nie mogę się zdecydować. Grunt, że kolor już całkowicie mój naturalny.Sukienka w groszki.jpgMam takie nieskomplikowane marzenie, żeby po ciąży ubrać się w dwa poniższe zestawy. Jakoś mocno zachciało mi się normalnych jeansów, może tylko trochę zwężanych. Do tego założyłabym prostą, białą koszulę i na tym koniec. Natomiast taki ogromny, piękny grafitowy golf jak w drugim zestawie trafił mi się ostatnio w second handzie. Będzie cudny na zimę, świetny zakup. Mam ochotę założyć do niego rurki i skórzane botki, a uszy przyozdobić jakimiś strojnymi kolczykami. Stęskniłam się za jeansami, a że nie będę kupować ciążowych to nadrobię sobie zaległości już po wszystkim 🙂jeansy biała koszulaNa zakupach żadnych szaleństw. Trzymam się swoich zasad: wszystko mam i ograniczenia do trzech kolorów. W razie zachwycenia się czymś, tak jak tym golfem, pozwalam sobie na zakup. Każdemu polecam zdyscyplinowanie się, bo każda zakupiona rzecz jest wtedy małym skarbem.