Przegląd

Styl tomboy

„Tomboy” to słowo, charakteryzujące dziewczynę, która zachowuje się jak chłopak tzn. ubiera się jak chłopak i angażuje się w czynności uznawane stereotypowo za chłopięce. Myślę, że lepszego odpowiednika w języku polskim nie znajdę – chłopczyca. Porozmawiajmy o chłopczycach.

Ubieranie się w męskim stylu zazwyczaj nie jest tylko przebieraniem się za chłopaka. W większości przypadków kryje się za wyborem stylu tomboy jakaś tęsknota do wolności, która jest pojęciem przypisywanym bardziej mężczyznom niż kobietom. Z własnego doświadczenia potrafię powiedzieć, że kiedy ubieram się jak chłopak, chcę zamanifestować jak bardzo mi nie zależy na opinii innych i jak bardzo sama decyduję o tym jak mogę wyglądać. Brzmi to paradoksalnie, ale udawanie kogoś, kim się nie jest bywa formą wyzwolenia.

Chłopczyce są zbuntowane i nie do końca dojrzałe – tak mi się wydaje. Wolność wyboru, czyli to, że kobieta może ubierać się jak mężczyzna przeplata się tutaj z bardzo agresywną prezentacją właściwej płci. Zauważyłyście jak bardzo męskie na co dzień, ale zarazem bardzo sexy na wyjście są chłopczyce? Nawet w głupkowatych amerykańskich filmach, dziewczyny z liceum, które ubierają się w wielgachne swetry, jeansy i trampki, gdy już mają iść na imprezę zakładają szpile, obcisłe sukienki i mają największe rwanie:) Takie dla mnie właśnie są tomboyki: mocne i wyraziste, przechodzące z jednej skrajności w drugą.

tomboy chłopczycaOsoby, które ubierają się w stylu tomboy starają się zaprzeczyć kobiecemu wizerunkowi księżniczki. Swoją niezależność od płci przeciwnej manifestują ubierając się podobnie do płci przeciwnej. Ubrania są najczęściej luźne i mają za zadanie ukryć różnice między męską, a kobiecą sylwetką. Sportowe fasony i raczej stonowana paleta kolorystyczna pomagają w upodobnieniu się do mężczyzny. Odrzucamy zatem stereotypowo przypisane dziewczynkom róże i tiulowe spódniczki, a w zamian za to wybieramy kratę, czerń i luźne jeansy.

Klasyki dla stylu tomboy:
– jeansy typu boyfriend,
– bluza sportowa,
– biała koszula,
– żakiet o kroju marynarki,
– sportowe buty,
– męski t-shirt,
– parka.

styl tomboyOgólne wrażenie, jakie starają się pozostawiać po sobie chłopczyce wiąże się z nonszalancją i niedbałością. Trudno tu właściwie mówić o stylizacjach, bo takie kobiety chcą, by myślano o nich, że się w ogóle nie starają. Dlatego na próżno szukać tutaj ułożonych misternie włosów czy długich paznokci lub seksownego makijażu. Nie oznacza to jednak, że na co dzień nie można przełamywać zupełnie męskiego stroju typowo kobiecymi elementami. Jak zwykle to akcesoria definiują charakter stroju. Do luźnych jeansów zakładamy lakierowane szpilki, a do wieczorowej sukienki męski zegarek. Zawsze pozostaje w nas pierwiastek prostoty i pewnej męskiej nonszalancji, która sprawia, że nasz styl nie musi być brany na śmiertelnie poważnie.

Ciekawe strony nawiązujące do estetyki stylu tomboy:

www.tomboystyle.blogspot.com blog Lizzie Garret, który nie skupia się wyłącznie na modowym aspekcie bycia chłopczycą

www.but-im-a-tomboy.com świetny tumblr, na którym oprócz porażającej ilości zdjęć można poczytać ciekawe rzeczy

www.thegentlewoman.co.uk magazyn dla kobiet, w dziale Library można znaleźć interesujące wywiady z poprzednich numerów

Czy podoba Wam się ten styl? Znacie jakieś chłopczyce?

KOMENTARZE

  1. Kama

    To o mnie, jak słowo daję :)

    • Maria Autor wpisu

      Przyznaję, że to o Tobie. Myślę, że to powód do dumy:)))

      • Kama

        Ha! Ale radość :D :D :D
        Wyobrażasz sobie, że zanim nie dodałaś tego wpisu w życiu bym tak o sobie nie pomyślała? :D

        • Kama

          Ale z tym rwaniem to chyba przesada, nie udało się doświadczyć ;)

  2. Biurowa

    ja też czasami lubię być chłopczycą :)

  3. Es

    Dżinsy, T-shirty, koszule w kratę, luźne swetry – to moje ulubione ciuchy z czasów liceum. Od tamtego czasu sporo się zmieniło, miałam różne odzieżowe fazy , ale kilka elementów pozostało niezmiennych: wygoda przede wszystkim, lekka nonszalancja, dobre samopoczucie w założonych ciuchach.
    Na prezentowanych zdjęciach wrażenie zrobiła na mnie dziewczyna w kapeluszu (3 foto w 1 rzędzie) oraz dziewczyna trzymająca papierosy i klucze (3 foto 2 rząd).
    PS W czasach nastoletnich parę razy zdarzyło się, że zwrócono się do mnie per „chłopcze”. Cóż, wtedy wyglądałam nieco androgynicznie.

    • Maria Autor wpisu

      Pani w kapeluszu –> Tasya van Ree, fotograf
      Pani z kluczami –> Claire Dhelens, stylistka
      Być wziętym za chłopca to komplement byłby dla mnie:)

  4. pandorcia

    Wydaje mi się, że chłopczyce to w większym stopniu, również, feministki, „bojowniczki” o równouprawnienie – zaznaczę od razu, że nic nie mam do takich kobiet, sam styl chłopczycy mi się podoba, choć nie do końca pasuje do mojej osobowości. Cenię sobie wolność i możliwości wyboru, ale lubię się czuć kobieca. Może to się wiążę nie tyle z ruchem feministycznym ale z „zamianą ról”, o której trąbili socjologowie jakiś czas temu. Ról między mężczyzną a kobietą…

    A może to tylko moje, zbyt daleko idące rozważania ;) haha

    • Kama

      A może po prostu niektórym tak jest wygodnie? :) Naturalnie i bez głębokiego dekoltu, i czują się w tym najlepiej i najbardziej sobą?
      W moim otoczeniu jest sporo feministek, które kochają szpilki. Pozdrawiam wszystkie panie, które doceniają wolność w każdej formie, także stroju i myślenia :)

      • Maria Autor wpisu

        Myślę, że teraz to się już tak wszystko wymieszało, że to może być już nieaktualne, że feministki ubierają się w podobny sposób. Ostatnio spotkałam się z opinią, że teraz modne jest w tym środowisku eksponowanie swojej kobiecości i wręcz prowokowanie do dyskusji za pomocą seksownego stroju. Bądź co bądź ja za tomboya uważałam się przez długi czas, ale nie pamiętam, bym kiedykolwiek łączyła to z feminizmem. Nie żebym miała coś przeciwko:)

  5. anita

    ten styl kojarzy mi sie z dziewczynami hip-hopowcow albo z punkówami :) podobnie noislam sie w LO :) KochamTwojego bloga-bez bzdur, prawdziwy i niewypacykowany,z wlasnym spojrzeniem na moge- naprawde drugiego takiego nie ma- powinnas byc z siebie dumna,w dobie klonow i pisania o wszystkim i niczym jestes perelka :) Ja jakos nigdy nie interesowalam sie bardzo moda a Twoj blog mnie bardz inspiruje :)

    • Maria Autor wpisu

      Anita, chcę Ci tylko powiedzieć, że czuję się wspaniale dzięki Twoim słowo:)

  6. Dziadova

    Musze w końcu odezwać się jako cichy (dotąd) wierny czytelnik, skoro już o moim stylu ;) l mnie klasyka gatunku: kapelusz, czarny, luźny płaszcz, duży zegarek i męskie, sznurowane buty. Też przepadam za tym blogiem, jest o stylu, nie o szmatkach :)

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo się cieszę, że się odezwałaś. Fajne klasyki, wszystko pasuje:))

  7. myslownicelife.blogspot.com

    Styl sam w sobie jest bardzo fajny – dla młodszych raczej niż starszych:) Natomiast przypisywana mu ideologia – że np. podważa stereotyp księżniczki w różach, że wyzwala – no więc ta ideologia wygląda mi na taką, co to właśnie księżniczkowy stereotyp potwierdza. No bo skoro czuję, że muszę się od niego wyzwolić, to paradoksalnie w nim tkwię. Bo albo sama siebie tak gdzieś w głębi postrzegam (i tego nie akceptuję), albo czuję, że inni tak mnie widzą. Prawdziwa chłopczyca chyba nie musi niczego udowadniać, nie musi co jakiś czas przeistaczać się w seksbombę, która „ma największe rwanie”, co ma udowodnić, że tak naprawdę to ona jest stuprocentową kobietą i oto właśnie to demonstruje, aby przypadkiem jej zwykły (chłopczycowy) look nikomu w głowie nie namieszał. Prawdziwa chłopczyca po prostu niczego nie musi.

    • Maria Autor wpisu

      Dobry punkt widzenia. Faktycznie inny od mojego, ale ja zdania nie zmienię: dla mnie ten styl zawsze będzie miał ten element zaprzeczenia. Na początku on jest świadomy, a pewnie dopiero potem wchodzi w krew nonszalancja i staje się zupełnie naturalny. Wcale to nie jest nic złego:)

    • Kama

      Świetna puenta!

  8. aga

    znam taką jedną Kaśkę, do której ten opis pasuje… ;)
    panna w kapeluszu mi się podobać!
    buźki :)

    • Maria Autor wpisu

      Kaśka na pewno się ucieszy, że tak o niej myślisz:)

  9. olimpia

    Bardzo podoba mi się ten styl. Jest uroczy i na pewno przewygodny. Zamieściłaś bardzo inspirujące zdjęcia, a linki zaraz przejrzę! :)

    • Maria Autor wpisu

      Zdecydowanie jest nastawiony na wygodę, to jest chyba kwintesencją tego stylu. Jak się przejrzy różne style i epoki to od razu widać, że ubiór kobiet zawsze był ukierunkowany bardziej na wrażenie niż na komfort, więc kobiety chociaż teraz mogą sobie pofolgować.

  10. Kasia

    Mi się nie podoba i jest to coś, w czym ja kompletnie się nie odnajduję – mam chyba zbyt kobiecą figurę i zawsze coś się podkreśla, nawet jeżeli w pierwszej chwili myślę, że w czymś na pewno będę wyglądać jak chłopczyca ;)

    P.S. Ja też bardzo lubię czytać Twojego bloga! Masz dar do wyciągania wniosków i punktowania konkretnych cech danego stylu. Twoje konkretne propozycję nie zawsze mi się podobają, ale teoria jest wyśmienita. Tego mi właśnie na tym etapie potrzeba. Dzięki!

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Ci – Twoje słowa są jak łyk wody podczas Tour de France:)))) Bardzo lubię czytać, że nie wszystko się podoba, bo to świadczy o indywidualności czytelnika, na czym najbardziej mi zależy.

  11. szpiegula

    hmm,
    ja mam słabość do takiego stylu na chłopczycę.
    z taką tylko małą odmianą- że najczęściej, jak noszę luźne boyfreindy- do to tego taka w miarę dopasowana góra,
    już bardziej „dziewczyńska”.

    co do butów: to bardzo podobają mi się takie:
    http://www.polyvore.com/campo_fiori_lace-up_shoes_item/thing?context_id=2546698&context_type=user_fav&id=64523672
    – i podobne, tyle, że brązowe- uskuteczniam z deichmanna ( w sumie już drugą parę).

    • Maria Autor wpisu

      O tak, moje ulubione buty na kimś. Urocze, ładniutkie i niepokorne w pewnym sensie. Ale też i do eleganckich spodni i do podartych dżinów w sam raz. Eh, peany na cześć butów…

  12. Tofalaria

    Bliski mi styl, zaraz obok podróżniczego. Przełamuję je oba chyba tylko długimi włosami (no dobra, i czasem różowym kolorem). Uwielbiam męskie koszule, buty i kapelusz (mam tylko 1, ale męski). Miło usłyszeć, że ten styl w ogóle posiada nazwę. ;)
    PS. Czasem pożyczam realne męskie ciuchy od mojego męża, który na tyle jest chudzielcem, że są tylko odrobinę za duże. :D

    • Maria Autor wpisu

      Mam tak samo. Ja się nie bawię w spodnie typu boyfriend, tylko biorę spodnie od mojego boyfrienda. Uwielbiam męskie T-shirty.

  13. Em

    Pierwszą chłopczycą jaka przychodzi mi na myśl jest Natalia Oreiro w roli Milagros ze „Zbuntowanego Anioła”. :D Na co dzień baseballówka z daszkiem do tyłu, koszula w kratę i bluza zawiązana w pasie, a jak poszła na dyskotekę, jej ukochany myślał, że to inna dziewczyna (no i wyglądała dość, no… wyzywająco). ;)

    Ja też czasem mam ochotę ubrać się jak chłopczyca. Rzadko, ale mi się zdarza. W tym celu w szafie wisi burgundowa bluza którą mógłby nosić mój chłopak (gdybym takowego posiadała, nie posiadam, więc noszę ja ;) ).

    Bardzo ciekawy wpis.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Em

    • Maria Autor wpisu

      Em, dziękuję, że mi przypomniałaś o Zbuntowanym. Świetny przykład. Pamiętam jak ryczałam, gdy ona i Ivo zrobili to na plaży:))) A tak na marginesie ta zlepka wyrazów zbuntowany + anioł świetnie oddaje charakter stylu tomboy.

  14. soie

    No i wsiąkłam na cały poranek, trochę ostatnio zaniedbałam wycieczki blogowe, a do Ciebie jak się przyjdzie to nie ma przebacz, trzeba zostać :) Naprawdę świetne jest to co robisz !

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję. Jestem przeszczęśliwa, że Tobie się spodobało:)

  15. Dziadova

    O, tak jeszcze jedna refleksja mnie dopadła, co lubię ja (i moze ktos jeszcze) w tym stylu. Prawie całkiem bezkarnie, a przynajmniej w sposób uzasadniony, mozna kupic kilka bardzo dobrej jakości zegarków. No, bo czy dzieci z przyjemnoscią nie odziedziczą czegoś stylowego po mamie? A w tym wypadku, nie pogardzi pewnie ani syn ani córka. Czysta logika ;)

    • Maria Autor wpisu

      Tak! Chociaż teraz nawet takiej konserwie jak ja, komórka obrzydziła noszenie zegarka na ręku. To co dopiero taka młodzież, oni pewnie nie wiedzą co to zegarek na rękę, hihi:)

  16. Iva

    Szok mam jakiś styl! Byłam pewna, że nie mam. W jednym z postów pisałaś co prawda, żeby przyjrzeć się sobie dobrze i coś się pewnie znajdzie, no więc patrzyłam, patrzyłam, patrzyłam i nic. Dałam więc spokój ;) Artykuł o stylu TOMBOY ominęłam z premedytacją, „no to na pewno mnie nie dotyczy i w ogóle co to za nowy wynalazek” – tak pomyślałam ;) O przewrotny losie. No ale ponieważ do tej pory przeczytałam wszystko o czym pisałaś, nawet jeśli bezpośrednio mnie nie dotyczyło, to i do Stylu Tomboy dotarłam…. No i jak możesz się domyślać strzał w 10.
    1. Ciągle jeansy – do wszystkiego: t-shirt, sweter, elegancka koszula, marynarka itd.
    2. Latem trampki non stop – do spodenek, do spódnicy, do sukienki, do pracy, na imprezę (to wina mojego męża który podarował mi dwie pary trampek Guessa: błyszczące czarne i srebrne tak jakby rybia łuska)
    3. Ulubiona kurtka – parka (chociaż różowa) ;)
    4. Stos T-shirtów w szafie
    5. Ulubiony strój na egzaminy, zebrania – garnitur i koszula a na deser krawat
    6. Cała sterta ubrań sportowych w których uwielbiam chodzić
    7. Najlepiej czułam się w króciutkich włosach mimo, że ciągle próbuję je zapuszczać ;)
    8. Ostatnio pół godziny kręciłam się po Cubusie i wyszłam z męskim swetrem
    9. Najchętniej zamiast torebki nosiłabym plecak
    10. Marzy mi się noszenie męskiego kapelusza i prochowca ale nie mam odwagi…
    Mario dzięki Tobie tyle rzeczy się o sobie dowiedziałam. Twój blog chciałabym dostać pod choinkę w formie książki – serio. Pozdrawiam bardzo bardzo Tomboy-owo ;)

    • Maria Autor wpisu

      Iva!!!!!!!!To ostatnie zdanie to po prostu najmilszy komplement świata:))) Ja tak często piszę, żeby się inspirować różnymi stylami i mieszać, trochę z tego wziąć, trochą z tego. A Ty jesteś prawdziwą tomboyką:) Tych 10 punktów to jest najbardziej spójna lista klasyków jaką czytałam. Super styl.

  17. Słonecznik

    Czasami ubieram się bardzo w tym stylu :)

  18. ketele

    Coś piszę komentarze pod starymi wpisami, ale strasznie wciągnęły mnie Twoje uwagi. Na co dzień ubieram się jak chłopczyca. Dlaczego? Kiedyś nawet przeszłam okres (cały rok), dbania o wygląd (makijaż, lakier na paznokciach, kobiece ciuchy). Pomijając, że pochłaniało to dużo mojego czasu, to jeszcze zaczęło przyciągać mężczyzn… Tylko nie tych, których miało przyciągać!!! Na ulicy bywałam zaczepiana przez obleśne typy, pozostając niezauważoną dla tych, którzy mogli spodobać by się mnie. Niedbały styl jest po prostu bezpieczny. Zawsze można kogoś wkręcić, że podrywa chłopaka przez mutacją. ;)

  19. AnHeC

    Ha! Oto i ja. Rodzina załamana, mamusia mówi, że w końcu wypadałoby ‚dorosnąć i ubierać się jak człowiek’. A tu końca ‚fazy nie widać. Studia skończone, czas na poważną pracę i życie a szpileczek, kwiatuszków, kokardek, obcisłych sukieneczek i ogólnie pojętej kobiecości nadal nie widać. Chyba czas się pogodzić z tym, że ja absolutnie, niezmiennie, całkowicie kocham luz i wygodę. Osobiście uważam, że w wielkiej, męskiej koszuli (dosłownie, zabrałam kiedyś tacie…), dżinsach i glanach wyglądam fenomenalnie. Ubóstwiam nosić luz i zachowywać się jak na moją bezkompromisową nie-kobiecość przystoi!

    • Phi

      Tu nie chodzi o luz tylko o to,że urodziłaś się z mylną płcią.Typowy chłop z Ciebie i nie wiem czym tu się szczycić

  20. rurzowarzaba

    Nie wydaje mi się by autorka tekstu wiedziała o czym pisze. Tomboy wcale nie oznacza dziewczyny niedbającej o siebie. Taka kobieta jest zwyczajną fleją, ale cóż tu dużo mówić. Fajnie, że jednak na świecie są osoby, którzy umieją odróżnić tomboya od zwykłej flei. Pozdrawiam…

  21. Phi

    Porażka totalna,ot co…Najpierw były kobiety męskie,później butch,a teraz tomboy.Hahaha :D. Chłopczyce mi się nie podobają,a tomboy to taka infantylna kobieta w fazie 15latki.

  22. Alina

    W życiu nie sądziła, że sposób w który się ubieram to jakiś konkretny styl. WOW :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x