Słynne

Styl Sofii Coppoli

Pewnie każda z Was potrafiłaby wskazać kogoś, kto jest dla niej „cool”. Taką postać z którą poszłoby się poimprezować, która nam imponuje swoim sposobem życia i stylem. Często czytam w wywiadach z osobami, które lubią modę, że dla nich cool jest David Bowie czy Kate Moss, młodsi wskazują często na Rihannę, a dla mnie cool jest Sofia Coppola.

Tutaj opiszę tylko jedną stronę fascynacji tą osobą, czyli styl. Jednak dla mnie jest to jedynie cząstka tego, co cenię w bohaterce dzisiejszego wpisu. Uwielbiam twórczość Sofii, podoba mi się konsekwencja z jaką przedstawia młode kobiety w swoich filmach, podoba mi się specyficzny klimat tych filmów. Lubię na nią patrzeć, lubię jej urodę, lubię jej naturalność i cechy jej wyglądu uznawane przez obecne standardy za defekty. I co dla mnie bardzo ważne, i co traktuję osobiście: lubię gdy jej świat przenika się ze światem mody, lubię jej projekty i lubię to, jak przełamuje stereotyp, że tylko puści ludzie interesują się modą. A, no i oczywiście lubię jej imię.sofia coppola styleźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Wprawdzie Sofia jest Amerykanką, jednak dla mnie jej styl jest stuprocentowym french chic. Jest w nim jakaś naturalność i bezpretensjonalność, która sprawia, że wydaje nam się, że patrzymy cały czas na dziewczynę, a nie na kobietę, która ma ponad czterdzieści lat. Na ten efekt składają się konsekwencja i prostota. Od lat taka sama fryzura i makijaż oraz niezmiennie te same klasyki ubraniowe nie są odbierane jako nuda, ale odtwarzane przez kobiety na całym świecie i postrzegane jako przejaw klasy.

Jak wiadomo są pewne kolory utożsamiane z french chic. Biel jest rzecz jasna jednym z nich. Bardzo lubię biel na stonowanych jesieniach, kiedy makijaż pozostaje w ciepłej tonacji. Biała sukienka jest klasykiem Sofii zarezerwowanym na wielkie gale. Na drugim zdjęciu Sofia pozuje na Met Gali w satynowej sukni od Marca Jacobsa, jej ulubionego projektanta i przyjaciela. Przyznam, że to najbardziej wytworna kreacja w jakiej ją widziałam, bo zazwyczaj czerwony dywan jest traktowany przez nią w „lżejszy” sposób.sofia coppola bielźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Ale królem french chic i najlepszym wyborem dla stonowanej jesieni musi być granat. Raczej rzadko widuje się eleganckie suknie na czerwonym dywanie w tym kolorze, ale akurat Sofii to nie przeszkadza. Granatowa sukienka przed kolano to kolejny jej klasyk. Pierwszy strój, jaki przychodzi mi na myśl, gdy słyszę Sofia Coppola to właśnie granatowa sukienka, a do tego buty z paskiem wokół kostki. No i oczywiście naturalnie układające się włosy do ramion z przedziałkiem na boku.sofia coppola granatźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Sofia raczej nie eksperymentuje z kolorami i opiera się właśnie na bieli, granacie i czerni, ale za to lubi wzory. Często wybiera sukienki w groszki. Wtedy to już zupełnie wygląda jak młoda dziewczyna. Ale mimo wszystko ta jej dziewczęcość nie jest słodka, wszyscy zdają sobie sprawę, że mimo dziewczęcego wyglądu mają do czynienia z kobietą. Nie wiem tego na pewno, bo przecież nie znam osobiście jej realiów, ale sądzę, że jest brana na poważnie przez otoczenie. sofia coppola groszkiźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Kolejny wzór, który pojawia się na jej ubraniach jeszcze częściej niż groszki, to oczywiście paski. I nie tylko takie kojarzone z french chic cienkie paseczki na jasnym tle, ale też grube pasy nie traktowane całkiem na serio. Ostatni zestaw jest dość nieoczekiwany, ale bardzo ujmujący. Zauważcie, że cały czas włosy pozostają w niezmienionej formie. Drugie zdjęcie ewidentnie pokazuje Sofię w codziennym stroju, ostatnie na czerwonym dywanie, a fryzura jest cały czas taka sama. Pewnie znajdą się tacy, którzy postrzegają to jako faux pas, lecz dla mnie to właśnie ten czysty french chic, który opisywałam w początkach istnienia bloga – troszkę tylko się przebieram i jestem gotowa do wyjścia.sofia coppola paskiźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Inne wzory, zwłaszcza roślinne są wybierane w zasadzie tylko jako deseń na sukienkach. Są to bardzo kobiece i łagodne wzory, nie ma tutaj żadnych ostrych figur czy agresywnych, dużych grafik. Akurat mnie w Sofii to uwielbienie dla nich zaskakuje, ale sądzę, że jest to taki ciekawy zwrot akcji w jej przypadku. Tym bardziej, że tego typu wzory są kojarzone bardziej z codziennymi ubraniami, a nie kreacjami na bardziej oficjalne okazje.sofia coppola wzórźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Podstawą ubioru kobiet lubiących french chic zawsze była, jest i będzie prosta koszula. Coppola taki strój o męskim kroju (bez taliowania i oversize) zestawia z jeansami, eleganckimi spodniami lub krótką spódnicą. Najczęściej jest to biała koszula, jasnoniebieska albo prążkowana. Zazwyczaj guzik przy samej szyi pozostaje odpięty, a rękawy odsłaniają nadgarstki. Ten akurat element garderoby jest noszony na co dzień i w sytuacjach wymagających bardziej eleganckiego ubioru. sofia coppola koszulaźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Reżyserka właściwie nie nosi spodni o innym kroju niż poniższy. Spodnie z materiału kończą się wysoko nad kostką, a do nich najczęściej dobierane są czarne buty zapinane na pasek. Spodnie mają też kieszenie po bokach. W zasadzie od męskich odróżnia je jedynie długość. W zależności od okazji zmienia się rodzaj materiału. Połysk i koronka są zarezerwowane na wieczór. Schemat ciągle podobny – odsłonięte kostki i nadgarstki, w ręku kopertówka, góra wkładana przez głowę, włosy rozpuszczone.

sofia coppola spodnieźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Sofia ma też swoją ulubioną wersję małej czarnej. Najczęściej jest to sukienka z lekko rozszerzanym dołem. Talia jest zaznaczona, ale nie ściśnięta. Prawdę mówiąc, środkowe zdjęcie przedstawia najbardziej wyzywającą kreację w jakiej ją widziałam. Buty rzecz jasna z paskiem wokół kostki, włosy rozpuszczone. W ręku skromna kopertówka w czarnym kolorze. Jeżeli czerń to od stóp do głów. Przyznam, że sukienka z ostatniego zdjęcia zestawiona z czarną bransoletą i czarnymi rajstopami przyprawia mnie o szybsze bicie serca. Wierzę, że takie nudziary jak ja też są zachwycone 🙂sofia coppola sukienkaźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Sukienki z krótkim rękawem są jej ulubionymi jak widać. Bardzo rzadko nosi cienkie ramiączka albo całkowicie odsłonięte ramiona. Tak jak zdarzają się sporadyczne przypadki odstąpienia od swoich kolorów czy krojów, tak absolutnie nigdy nie widziałam, żeby Sofia eksponowała biust. Suknie wieczorowe mają najczęściej dekolt typu łódka lub okrągły, będący bardzo blisko szyi. Sukienki zazwyczaj kończą się trochę ponad kolanem i mają znowu lekko zaznaczoną talię. Buty z paseczkami niekiedy odsłaniają też palce. Jest w tej sylwetce delikatny powiew retro, ale jednak współczesność tutaj tryumfuje.sofia coppola krótki rękaw sukienkaźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Codzienny strój, takie migawki z powiedziałabym jej „gorszych dni” wcale nie ustępują estetycznie wizerunkowi jaki widać w gazetach, sesjach i na czerwonym dywanie. Jak zawsze naturalność i elegancja wybijają się na pierwszy plan. Nawet w tak zwyczajnym stroju jak ciepła kurtka Sofia wygląda elegancko. Na trzech ostatnich zdjęciach ma ze sobą torbę, którą zaprojektowała dla Louis Vuitton. Jak widać podstawą ubioru są płaskie buty – baleriny albo mokasyny.sofia coppola na co dzieńźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Sofia nosi futra i ma ich sporo w swojej kolekcji. O ile te długie wyglądają ładnie, tak te krótsze moim zdaniem niepotrzebnie ją postarzają. Pomijając aspekt etyczny noszenia futra, takie okrycie daje ostentacyjnie znać o bogactwie, co jakoś nie pasuje mi do wizerunku reżyserki (nie bogactwo, lecz jego manifestowanie).sofia coppola futroźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5.

Na koniec chciałabym jeszcze pokazać Wam moje ulubione kreacje Sofii. Na pierwszym zdjęciu w sukience Marca Jacobsa na zeszłorocznej Met Gali. Myślę że tę sukienkę można nazwać szaloną ze względu na prześwity. Na drugim zdjęciu w komplecie od Valentino na festiwalu w Cannes – bluzka i szorty z tego samego materiału i oczywiście sandałki z paskiem na kostce. I wreszcie najpiękniejsze dla mnie zestawy z pudełkowymi żakietami i materiałowymi spodniami.best of sofia coppolaźródło zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Nie będę ukrywać, że mam do Sofii Coppoli słabość, ale doskonale rozumiem, że jej styl może się wydawać niektórym mało inspirujący. Dla mnie Sofia jest ucieleśnieniem połączenia przymiotników: elegancki i naturalny. W każdym razie, to jak do tej pory moja ulubiona postać, której styl przerobiłam w tej kategorii.

Jak Wam się podoba jej styl? Które elementy Wam szczególnie przypadły do gustu, a które Wam nie pasują? Jak zwykle, rozmawiajmy o stylu, a nie o życiowych wyborach.

KOMENTARZE

  1. Kasia

    Bardzo mi sie podoba! I ten typ urody – trochę surowy, mało słodki, a jednak kobiecy. I ten styl – właśnie elegancki i naturalny. Ja lubię jeszcze, kiedy taka prostota przełamana jest czymś wyrazistym, jakimś niebanalnym dodatkiem, ale ta „podstawowa” wersja tez jest ok. Nawet futra mi sie podobają, szczególnie to w granatowe paski – dla mnie to nie epatowanie bogactwem, ale taka odrobina blichtru z przymróżeniem oka. Mam jednak nadzieje, ze to faux fur są 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Wydaje mi się, że jednak naturalne są te futra… Słowo surowy jest jak najbardziej na miejscu. A ja właśnie podziwiam brak tego dodatku 🙂

  2. Black Alcea

    Mała czarna, granatowa sukienka bardzo fajne fasony. Mi bardzo podobają się – czarne spodnie ( sama szukam teraz takich, lub coś w ten deseń) czarne i granatowe sukienki – idealne na prawie każdą okazję, różowe sukienki i ubrania z końcowego akapitu, a najbardziej czarna sukienka + etola i czarne sandałki <3

    • Black Alcea

      A i te buty zapinane na paseczki, kocham takie buty ! 🙂

  3. Sali

    Nie jest to mój styl ,ale koszule są PRZEŚLICZNE naprawdę dałabym się zabić za takie.Sukienki w groszki również mnie urzekły szczególnie 3.Co do reszty na pewno jest to elegancki i naturalny styl ale jak dla mnie za mało w nim szaleństwa..

  4. fanka zielonej herbaty

    O zyciowych wyborach tez bedzie. Moich 😉
    Bo ja doskonale rozumiem Sofie – buty na obcasie jak najbardziej, ale zeby nie spadaly, to musza miec paseczek wokol kostki. Wiec sama tez praktykuje.
    Spodnie i gora wkladana przez glowe (typowy zestaw gamine?) to wciaz moj pierwszy wybor.
    Podkreslona talia to cos, co w kobiecej sylwetce podoba mi sie najbardziej. Nie mam co marzyc o kieckach á la New Look, ale patent Sofii chetnie wykorzystam – takie nienachalne eksponowanie kobiecosci bez ucisku na pluca 😀
    A skoro dziewczyna kocha granat, to juz jest moja bratnia dusza. No i ta biel, ktora i u mnie stanowi podstawe (zaskakujace, ale tak jest).

    Uslyszalam fajny tekst. Dotyczyl co prawda policjantow, ale zapadl mi w pamiec: „To jest uniform. Trzeba na niego zasluzyc.”
    I jeszcze jeden: „Zmiany to maraton, nie sprint.”
    🙂

    • Maria Autor wpisu

      Super teksty, nadają się na maksymy życiowe:) Ja ostatnio w mojej szafie zauważyłam jednak, że przyda się sprint, hehe. W przygotowaniu wpis z szafy od podstaw.

      • fanka zielonej herbaty

        Brzmi ciekawie. Czekamy 🙂

      • alal

        Styl Sofii bedzie dla mnie inspiracja:) a n wpis baaaardzo czekam:)

    • sila

      Ooooo właśnie miałam napisać, że jak się ma małe i wąskie stopy to czasem ten paseczek jest koniecznością;)

  5. blackismyreligion

    Piękna twarz i styl godny kopiowania 🙂

  6. m.

    Mario droga – dzięki! Wielką frajdę mi zrobiłaś Sofią! Naprawdę, trudno o większą! <3

  7. natalia

    Zdecydowanie nie wygląda na kobietę po 40. To chyba zasługa dziewczęcych, delikatnych rysów twarzy i niezobowiązującego stylu ubierania się. Może nie jest to mój styl, ale i tak podziwiam spoistość szafy.

  8. Nataliee

    Niezmienna fryzura i kreacja od Valentino – to mi się spodobało. Reszta to całkowicie nie mój wszechświat.

  9. Avarati

    Powiem tak, że mój i styl Sofii jest dość odległe od siebie, ale doceniam jej konsekwencję, elegancję i brak jakichkolwiek kompromisów. Najbardziej przemawia do mnie Sofia w białych koszulach, w połyskującej małej czarnej oraz ostatnie zdjęcie. Kobieta wie, w czym jej najkorzystniej i nie przejmuje się trendami. Podoba mi się również jej ograniczenie palety i znalezienie własnej drogi.

    A jeśli chodzi o futra, to myślę, że wbrew pozorom naturalne futra są bardziej przyjazne naturze od „ekologicznych”, o ile pochodzą te futra z hodowli etc, a nie zabito dla niego rzadkiego zwierzaka. Dlaczego? Przecież plastik rozkłada się 500 lat, zaś naturalne kilka, kilkanaście lat, nie wspomnę o tym, że naturalne materiały są bardziej przyjazne człowiekowi i bardziej grzeją niż sztuczne. Nie wspominam o tym, że to po prostu tandeta i jest absolutnie unsexy.

    PS: Tak trochę z innej beczki, czy znajdzie się analiza stylu Florence Welch?

    • deszczowa

      popieram Twoje podejście do futer, jak dla mnie nie ma w tym nic zdrożnego (chociaż nie da się ich nie kojarzyć z bogactwem bo jednak ceny mówią same za siebie), nie rozumiem dlaczego tak łatwo ocenia się osoby noszące naturalne futra, a te które noszą skórzane buty, torebki czy kurtki( których ceny swoją drogą też sięgają czasem kosmosu) już nie… A Sofię uwielbiam zwłaszcza za Między słowami:)

      • Agnieszka

        Futra naturalne? Choćby dlatego nie: https://www.youtube.com/watch?v=JK1PNh0CykM&list=UU15wShJNe8GJeeBEqNGm9MQ

        • Avarati

          Dla mnie noszenie futra czy skóry to jedna i ta sama sprawa.

          Dlatego warto wiedzieć na temat, skąd pochodzą te futra i w jaki sposób traktuje się zwierzęta, które później przeznacza się na futra/ubrania i akcesoria skórzane i nie kupować rzeczy, które pochodzą właśnie z takich okropnych hodowli.

          Jeśli ktoś już musi, to niech wgl nie nosi futer ani skórzanych butów, też przeżyje. Ja jednak nie mam zamiaru zmieniać naturalnej skóry na rzecz plastiku.

          • Agnieszka

            A i owszem, bardziej chodzi mi o to, żeby nie pisać, że w noszeniu futer nie ma nic zdrożnego…Stąd taki, a nie inny link.
            Zwłaszcza, że ten blog przyciąga raczej osoby, które chciałby żyć mając z tyłu głowy filozofię „mniej”. Futra są piękne, ale to już raczej zbytek i do kreowania wizerunku raczej nie są potrzebne, tak myślę.

            • iwona

              nie mam futra, ale pozwolę się nie zgodzić. Nurt „mniej” oznacza mniej, tylko tyle ile potrzebuję. Nic nie mówi o tym, czego mogę potrzebować, a czego mi potrzebować nie wolno. Gdybym kiedykolwiek zdecydowała się na futro, byłoby naturalne.

              • Avarati

                Tyle, że filozofia „mniej” dla mnie jest sposobem na wykreowaniu danego wrażenia, klimatu czy estetyki za pomocą jak najmniejszej wymaganej ilości środków wyrazu, ale nie oznacza tego, żeby rezygnować i kastrować swoje marzenia, pragnienia itp. Dlaczego miałabym rezygnować z danego tematu, bo jest dla kogoś niewygodny lub kontrowersyjny?

                • Agnieszka

                  Nie namawiam do rezygnowania z czegokolwiek 🙂 Myślę jednak, że zadanie sobie pytania o zasadność wyrażania siebie poprzez noszenie czyjegoś futra dość dobrze wpisuje się w misję bloga Marii – nawet sama pisze o tym, że poruszanie tematu etyki w modzie jest częścią tej misji. Pewnie, że w tej dyskusji jest to wątek poboczny… Czy Coppola byłaby kimś innym bez tego futra? 😉 Polecam tę książkę http://etykawmodzie.pl/o-ksiazce/#more-5

                  • iwona

                    nie wiem, czy Maria życzy sobie tej dyskusji, więc pozwolę sobie już się w tym temacie nie odnosić. Powiem tylko, żeby każdy dokonywał własnych wyborów, w oparciu o własne kryteria. I niech każdy ma prawo do własnych poglądów.

                    • Maria Autor wpisu

                      W poście akurat pominęłam ten aspekt, bo chciałam się tylko na stylu skupić.. To jest wręcz temat na oddzielny post. Tutaj jest bardzo ciekawy post o tym: https://zielonanitka.wordpress.com/2012/01/02/futra-naturalne-za-czy-przeciw/

                    • Agnieszka

                      Zdaje się, że posty nie są moderowane, nie w moich wpisach zresztą nic obraźliwego 🙂 Oczywiscie, że clou to paseczki wokół kostek Coppoli 🙂 To blog o stylu, ale też jednak pewnej świadomości. Tak go przynajmniej odbieram, a zaczytuję się namiętnie 🙂 Artykuł podlinkowany przez Marię (dziękuję!) świetnie zbiera argumenty w dyskusji na ten temat.

                    • Maria Autor wpisu

                      Nieeee spoko, nie ma moderacji, dopiero potem jak czytam i są jakieś przekleństwa to usuwam albo promowanie czegoś na siłę, hehe, ale to ze dwa razy się zdarzyło 🙂

  10. iwona

    zanim przeczytam, powiem tylko WRESZCIE!
    Idę czytać 🙂

  11. Dorota

    Uwielbiam styl Sofii Coppoli 🙂 dzięki niej zrozumiałam moją słabość do butów z paskiem wokół kostki, które według wielu osób skracają nogi.

  12. Nina Wum

    Nie lubię jej. Zdaję sobie sprawę, jak bardzo na moją idiosynkrazję wpłynęła fatalna młodzieńcza rola w nieudanym Ojcu Chrzestnym Trzecim, ale co poradzić – już się nie przemogę. Odpycha mnie ta nieeuklidesowa fizjonomia i w stylu ubierania Sofii Coppoli nie znajduję nic pociągającego. Na widok zapiętych po samą szyję kiecek w (straszliwe, jak dla mnie) kwiatki czy groszki mam chęć zakrzyknąć jak niegdyś moja babcia na widok mojej mamy w wyjściowej kreacji:
    „A co to za chałat?” 😀 😀
    W przeciwieństwie do Ciebie, Mario uważam, że Coppola wydatnie postarza się tymi ciotczynymi podomkami o dobrą dychę. Oraz jak pragnę zdrowia – nie rozumiem, jak można, mając tak piękne, zgrabne, szczupłe ramiona – całe życie skrzętnie je ukrywać. Ale ja w ogóle słabo pojmuję koncepcję, że wysoce stylowa kobieta to może być kobieta wysterylizowana z atrybutów płci. (Sprawdzić, czy nie Tilda Swinton.)

    • iwona

      hihi, w porównaniu z moim wręcz obsesyjnym uwielbieniem do Sofii to Twój komentarz byłby świetną puentą do wpisu Marii o porównywaniu się. Jak jedna osoba może płakać po kątach że nie wygląda jak X, podczas gdy druga osoba tej X nie znosi/nie lubi itp.

    • Maria Autor wpisu

      Musiałaś z tym Ojcem Chrzestnym wyjechać. Musiałaś 🙂

    • simplysimple

      co to znaczy ‚nieeuklidesowa fizjonomia’ ?:) bardzo mnie zaciekawił ten zwrot;>

      • Dziadova

        O, też chcę! Bo mi to się jednak jej fizjonomia zupełnie euklidesową zdaje – jako fizjonomia płaszczyny 😉 Para nóg prostych i szczupłych jednakoż zgodna nawet i z piątym postulatem 😉

        Są rzeczy, które są dla mnie niestrawne (wszystkie buty) i co do niektórych kiecek, popieram Ninę, 10 lat dodają, ale na co dzień to mi się Sofia podoba. Szczególnie za sprawą kroju spodni i częstego używania białej koszuli 😉

      • Nina Wum

        Ha, oczywiście, że dosłownie rzecz biorąc, gęba p. Coppoli podlega prawom Euklidesa – jak zresztą każda bryła istniejąca w naszym widzialnym świecie. Użyłam tego słowa w znaczeniu w jakim szermował nim Lovecraft, ojciec motologii Cthulhu – pisząc o nieeuklidesowych przestrzeniach, w których lęgną się Przedwieczni. (starsi niż wszechświat bogowie z mackami. )
        W tym BARDZO luźnym znaczeniu nieeuklidesowy = taki, w którym na oko widać, że coś istotnego w nim nie gra, przeczy instynktownie pojmowanym zasadom fizyki, drzaźni. Wracając na ziemię – mnie ten jej nos jak batat i przodozgryz drzaźnią okropnie. 😛

        • fanka zielonej herbaty

          Nie sadzilam, ze jestes tak malostkowa.
          Mozna pracowac nad swoim stylem, nad swoim zachowaniem, nad sposobem wypowiadania sie. Ale rzeczy, na ktore nie mamy wplywu nie powinny byc tematem drwin.

          • Nina Wum

            Wstrzymaj konie, na pewno nie powiedziałabym jej (ani nikomu innemu) w twarz, że ma nos jak batat.
            Nigdy nie uważałam się za szczególnie miłą osobę.

          • Grażka

            Zgadzam się z Fanką zielonej, omawianie czyjegoś stylu to jedno ale ocena czyjejś fizjonomii jest już nie na miejscu. Świat byłby o wiele lepszy jakby każdy pilnował tylko swojego „batata” 🙂

    • Cudzoziemka

      Trzecia część „Ojca chrzestnego” w ogóle nie powinna była powstać 😛 I wspaniale, że Sofia porzuciła aktorstwo (również nie mogę wymazać z pamięci tej nieszczęsnej roli) i wzięła się za reżyserie!
      Mnie jej styl ubierania się odpowiada. Prosto, z klasą i bez przysłaniania tego co najważniejsze. Do pasków i groszków mam słabość 😛

  13. em

    najbardziej podoba mi się i inspiruje konsekwencja we fryzurze (czy to gala czy zakupy..), świetne.

  14. Bea

    Wg mnie różowości bardzo pani Coppoli dodają życia – szkoda, że tak rzadko je nosi. Zdjęcie w różowej sukni i różowych bucikach zachwycające 🙂

  15. viosna

    Zdecydowanie najbardziej podoba mi się w codziennych zestawach. Najmniej we wzorzystych sukienkach, nie wiem czemu, ale jednak mam wrażenie, że jest wtedy trochę przebrana. I choć teoretycznie pasują mi do niej groszki, to i w sukienkach w ten deseń podoba mi raczej średnio.
    Szalenie podoba mi się też w tej eleganckiej sukni ecru i w ostatniej z czarnych.

    I jest przepiękną kobietą. Jak dla mnie to ten typ, który po ewentualnych „upiększeniach” straciłby cały urok. Podobnie jak Liv Taylor ze swoją szczęką, tak Sofia Coppola z nieperfekcyjnym nosem są po prostu zachwycające.

    • Maria Autor wpisu

      Otóż to. Wszystkie niedoskonałości składają się na doskonałą ją 🙂

  16. Ewa

    Mam do do stylu Sofii dość mieszane uczucia. Jedne stylizacje bardzo mi się podobają, inne zupełnie. Do faworytów należą te z białą koszulą, z materiałowymi spodniami (świetny krój!) i te codziennie – zwłaszcza w ostatnim zdjęciu z tej „kategorii” jest coś absolutnie urzekającego. Podoba mi się też ta tendencja do eksponowania nadgarstków i kostek, w pełni zresztą zrozumiała gdy ma się tak cudownie smukłe ręce i nogi.
    Zdecydowanie wolę ją w spodniach. Sukienki jakoś mi nie leżą, zwłaszcza te w groszki i wzroki, bo niektóre z gładkich wyróżniają się na plus. I oczywiście muszę pochwalić jej nos. Wspaniały.

  17. Ewa Wiktoria

    Dla mnie super! Nie jest to do końca mój styl ale wiele rzeczy mogłabym sobie przywłaszczyć. Świetne sukienki, zestawy ze spodniami,koszule i futra. Uroda nie jest klasyczna ale interesująca i charyzmatyczna. Naturalna fryzura godna pozazdroszczenia. Ma kobieta styl,klasę i to „coś”. Podziwiam również młody wygląd. Ogólnie ekstra!

  18. Jozefina

    Zastanawiałam się ostatnio, kiedy opiszesz styl Sofii i jest – dzięki :)! Mogłabym w całości przejąć jej szafę. Niby trochę nudziarsko, ale mnie przekonuje.
    Kiedy przyglądam się jej sukienką to każda z nich ma w sobie „to coś” pomimo, że nie jest wymyślną kreacją. Mała granatowa i białe futerko – to moi faworyci.

    • Magdalena

      sukienkom 😉

  19. zielona

    Czytam Twój blog od kilku miesięcy i zawsze omijałam ten cykl. Do dziś. Pierwszy zestaw zdjęć przedstawia to, co lubię najbardziej. French chic i naturalność, właśnie tak. U Sofii zastanawia mnie tylko jedno – te buty z paseczkami wokół kostek. Czy ona jest wysoka? Bo niewiele kobiet może sobie na takie buty pozwolić, a u niej nie daja efektu skrócenia nogi. Fantastyczne!

    • Maria Autor wpisu

      Niby w sieci jest, że 165cm, czyli średnia. Tak teoretycznie to troszkę skraca (jak wszystko co dzieli nogę na części), ale tylko troszkę…

      • simplysimple

        wydaje mi się, że katastrofa byłaby gdyby nosiła takie buty to czegoś krótkiego – wtedy nogi nie wyglądałyby korzystnie. ale przy spodniach nad kostkę lub dłuższych sukienkach, myślę, że to przejdzie:)

    • Cudzoziemka

      Jestem podobnego wzrostu i noszę takie buty gównie ze względów praktycznych (wygoda)

      • Anka

        A to chyba nie zależy od wzrostu. Ja mam 175 cm, więc niby nie muszę bać się skracania, a w butach z paskiem w kostce moje nogi wyglądają jak pełnokrwiete szynki ze sklepu mięsnego 🙂

        • Anka

          pełnokrwiste miało być

  20. Bet

    Elegancja i naturalność z naciskiem na naturalność 🙂
    Mało kto tak potrafi. Dla mnie Sofia obłednie wygląda w czarnej, ostatniej sukni. Tak jakby suknia została dla niej stworzona i odwrotnie. Dla mnie bosko ale tylko wbwydaniu Sofii, ja bym wyglądała jak sierota. Ciekawy wpis 🙂

  21. Mania

    bardzo mi się podoba jej styl. Chyba specjalnie założę oddzielną tablicę na pintereście i będę hołdować jej prostym przepisom na bycie stylowym. 🙂 Już wcześniej na przykładzie nawet modelki Cindy Crawford sprawdziłam, że ta sama niezmienna fryzura i makijaż po prostu odejmują lat! Nie ma do czego wcześniej porównać 🙂 Idę tą drogą w ciemno! Zapuszczajcie się piękne herki do mojej optymalnej długości i koniec bajerowania. 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Wiesz co, ja to tego odmładzania to upatruję raczej w uniwersalności tej fryzury, a mniej w jej niezmienności. Bo właśnie to jest takie troszkę smutne jak się czasami patrzy na starsze już gwiazdy rocka, których włosy wyglądają tak samo jak w czasach świetności. Trzeba raczej dążyć do tego by włosy były jak najnaturalniejsze, nieprzerysowane i łatwe w utrzymaniu. Tak ja to rozkminiam 🙂

  22. Es

    Podobają mi się jej wybory odzieżowe. Może nie wszystkie, ale większość. Odczułam potrzebę posiadania butów z paskiem wokół kostki 🙂

  23. Mokate

    Od dawna podał mi się jej styl, rozumiem Twój, Mario, zachwyt imieniem ( uściski dla małej księżniczki) 🙂
    Większość zawartości szafy Sofii chętnie bym „przejęła”:) Musiałabym tylko poprosić o zwężenie rękawów. Jestem zachwycona jej naturalnością i niewymuszoną elegancją, która widać bardzo wyraźnie na tle blichtru Hollywood. Buty, oprócz szpilek, też mogą być moje 🙂
    Bardzo dziękuję Ci za ten wpis!
    Prześlę Ci moje zdjęcia w tym tygodniu ( Monika2).
    Miłego dnia dla wszystkich 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję Ci za uściski i też Cię ściskam 🙂

  24. simplysimple

    Sofia ma w sobie taki nienachalny urok. Zdecydowanie jestem fanką jej urody i stylu. I lubię też jej styl bycia. Taki wycofany.

    Biorę w ciemno spodnie nad kostkę (uwielbiam spodnie odsłaniające kostki), proste sukienki i paski. Urzekła mnie ta sukienka w srebrno czarne paski, czarna szmizjerka i czarna spódnica z białą koszulą.

    Zaintrygowało mnie co napisałaś o specyficznej kreacji młodej kobiety w jej filmach. Ja też to czuję (międy słowami <3), ale nie potrafię tego ująć w słowa..

    • Maria Autor wpisu

      Ta kreacja jest dla mnie bardzo pociągająca, ale nie mam dobrego zdania o jej bohaterkach. Aczkolwiek super się ogląda takie rozpuszczone i uprzywilejowane pannice 🙂

      • simplysimple

        rozpuszczone i uprzywilejone pannice, to dobre określenie, w przekleństwach młodości i tym nowym filmie (nie pamiętam tytułu) to zdecydowanie takie bohaterki są;) ale w między słowami niespecjalnie, tam jest inny typ bohaterki;>

        • Maria Autor wpisu

          Trochę jednak widzę podobieństwo, w sumie ona nie ma zbyt przyziemnych problemów. Absolutnie nie krytykuję, bo to jest bardzo ciekawe. No i jeszcze Maria Antonina, czy ten film o dziewczynie, której ojciec jest znanym aktorem 🙂

  25. Iza

    Uwielbiam ją! Jest od dawna dla mnie inspiracją – staram się jak mogę, żeby coś od niej dopasować na swoją figurę klepsydry (ciut w stronę gruszki) 🙂

  26. Karola

    Bardzo mi się podoba jej styl. Pomimo, że nie ubiera na siebie żadnych dziwactw, to jednak pozostaje charakterystyczna. Podobają mi się kolory jakie nosi i buty (szczególnie te z paskiem przy kostce!). Poza tym to jedna z tych kobiet, która nosi swoje ubranie, a nie ubranie nosi ją. Wszystko tylko podkreśla ją samą, jej osobowość, jej twarz. Nic nie przytłacza i nie mamy tego wrażenia, że najpierw kiecka, a dopiero dużo, duuuuużo dalej osoba, która ją nosi. No i jak nie znoszę satyny, tak ta suknia od M. Jacobsa strasznie mi wpadła w oko 🙂

    • iwona

      najlepsze jest to, że ona wygląda jakby wcale się modą nie interesowała, a nosi właściwie same rzeczy od projektantów. Przepiękna, naturalna kobieta.

      • Maria Autor wpisu

        O właśnie iwona super ujęłaś to, co mi się tak naprawdę najbardziej w niej podoba 🙂

  27. Anka

    I na tak i na nie 🙂 Zupełnie nie mój styl, ale doceniam i podoba mi się w bieli i granacie, a szczególnie doceniam ją za proste fryzury w których wygląda genialnie. Spodnie 7/8, sukienki do kolana i buty z paskiem w kostce są piękne na niej. Ja nie noszę. Paski w jej wydaniu nie podobają mi się, a także futra (bardziej lubię dodatki futrzane jak kołnierze niż futra). Wyjątkowo nie podoba mi się jej fizjonomia – tu ukłon w stronę Niny Wum – nieeuklidesowa fizjonomia – bardzo trafne spostrzeżenie 🙂

  28. ważki

    ” Lubię na nią patrzeć, lubię jej urodę, lubię jej naturalność i cechy jej wyglądu uznawane przez obecne standardy za defekty. ” I mnie się w niej to najbardziej podoba – mimo kasy, za którą mogłaby poprawić swoje „niedoskonałości”, mimo presji środowiska, w którym się obraca – pozostaje sobą. Nie ważne, jak się ubiera, jest w tym najlepszą osią.

  29. Magda

    Piękna kobieta, ale uważam, że wzorzyste sukienki zupełnie jej nie pasują. Podobają mi sie natomiast wszystkie stylizacje z materialowymi spodniami i malymi czarnymi. Szkoda, że nie nosi krótkich spódnic/sukienek, bo wydaje się, że ma niezłe nogi. No i moglaby odslaniać częściej ramiona. W białej suknience bez ramion wygląda obłędnie.

    • Maria Autor wpisu

      W sumie kojarzę ją w eleganckich szortach, alew miniowach to faktycznie niee.

  30. Cicha Woda

    Dopiero po przeczytaniu komentarzy zaczęłam się przyglądać – o co chodzi z tym jej nosem?
    No dziewczyny, potraficie ukierunkować i skrzywić patrzącemu psychikę.
    Teraz patrzę na zdjęcie i rzuca się na mnie jej nos…

    • fanka zielonej herbaty

      No…
      To wyobraz sobie, ze ja mam podobny. I przez lata (!) nie mialam pojecia, ze cos z moim nosem jest nie teges. Az „zyczliwa” osoba, z wdziecznoscia slonia w skladzie porcelany uswiadomila mi, jaka ze mnie paskuda. Dzis mam to w nosie (hi hi) i tez nie zamierzam sobie niczego poprawiac. Ale wtedy poczulam sie, jakbym byla wybrakowana. Niegodna. I kompleksy gotowe…

      • Magda

        dlatego nie ma co mówić facetom o cellulicie 🙂

        • deszczowa

          ale co jest nie tak z jej nosem?

      • Cicha Woda

        Och… jaki byłby ten świat bez tzw. „życzliwych”?
        – Ładniejszy? 😀

      • Ola

        He, he 😉 Come to Erec Israel 🙂 Tutaj co druga osoba ma nos w tym stylu. Ja też taki mam, wtapiam się w otoczenie. I teraz najlepsze – w Polsce jestem przeciętna, w Izraelu średnio co drugi dzień zdarza się, że faceci podchodzą i mówią coś pochlebnego o mojej urodzie. Także cyrk. To pokazuje, że ideały są względne. Dla jednych batat (padłam z nieeuklidesowej fizjonomii, Nina you made my day, uśmiałam się po pachy 🙂 ), dla innych harmonia. Mi się akurat bardzo podoba, z jakim przekonaniem Sophia nosi siebie i pomimo wszystkich możliwości świata, by stać się kimś innym – pozostaje sobą i podkreśla siebie. Chapeau bas!

      • Maria Autor wpisu

        A tak w ogóle to świat się uwziął na te Zośki i ich noski. Sophi Loren też kazali poprawić nos i jej mówili, że przez niego nie zrobi kariery. Ale na szczęście się nie ugięła i zagrała im wszystkim na nosie 🙂

        • simplysimple

          zagrała im na nosie:D

          przeraża mnie ta moda na poprawianie nosów, a potem wszystkie nosy są takie same, wąskie i takie dziwne.. i to nie tylko w Hollywood, jak się kojarzy, ale na „naszym” podwórku także..

        • iwona

          nożesz, coś w tym jest, moja mama też Zofia, i też od dziecka z kompleksem nosa…

  31. ika

    Urzekła mnie w różowej sukience i malinowych butach – rześko, kobieco, delikatnie a jednak wyraziście. Cudnie <3

  32. Sateenkaari

    Sofia to fajna babka. Miła, skromna, naturalna – te cechy cenię w ludziach, aczkolwiek mam wrażenie, że to obecnie towar deficytowy. Jej styl ubioru nie zawsze do mnie przemawia, jednak zazdroszczę jej tego luzu z jakim nosi te wszystkie ubrania – naprawdę widać, że ona sama świetnie się w tym czuje. To właśnie ta autentyczność i luz przekłada się na pozytywny odbiór jej stylu przez otoczenie.
    PS. Pamiętam, że ongiś podobał mi teledysk do piosenki The White Stripes „I just don’t know what to do with myself” – był tak szalenie seksowny a jednocześnie tak prosty w środkach – wyreżyserował go nie kto inny jak Sofia 😉

  33. fro

    granatowe sukienki <3 zawsze miałam wrażenie, że ten kolor jest niedoceniany przez gwiazdy. Poza tym zakochałam się w tej czarnej sukience z ostatniego zdjęcia. Taka wysublimowana elegancja chwyta mnie za serce w mgnieniu oka, niby nic specjalnego a oczu oderwać nie można.

  34. Konstancja

    O, chyba znalazłam swoją „siostrę”, na wzór której mnie natura pomalowała (bo ostatnio doszłam do wniosku, że we mnie chyba więcej stonowanej jesieni, niż lata…). Zwłaszcza podobają mi się granaty u Sophii – zauważyłam, że ja też w nich korzystanie wyglądam. Cieszy, że czerń na kobietach o tym typie nie gryzie, bo od czerni jestem trochę uzależniona. 😉

    Co do Davida Bowie’go – jest jak najbardziej cool!

    Ściskam Cię ciepło Mario,
    Konstancja

    • Maria Autor wpisu

      No wiadomo, że Bowie jest cool 🙂

  35. gosza

    amerykanka z włoskimi korzeniami o stylu french chic – ciekawa mieszanka =) ale chciałabym ją zobaczyć ubraną co podkreślało by jej włoskie korzenie…

    • ania

      Widać to w jej sukienkach. Tych z podkreśloną talią.

  36. zusska

    Podoba mi się jej fryzura. Może dlatego że noszę podobną. Długość do połowy szyi, brąz i… u mnie absolutny „must have”… krótka grzywka. Dla mnie jest to najbardziej wygodne obcięcie zarówno dla pracującej mamy, jak i eleganckiej kobiety. Do tego, gdy jest dobrze zrobione, samo się układa i nie trzeba go modelować… super. Po latach eksperymentowania z włosami, pod kątem kształtu, koloru, długości… właśnie ta okazała się najlepszą. Co do stylu… dla mnie troszkę nudnawy. Osobiście wolę styl Gwen Stefani, nieco bardziej z pazurem, niepokorny, coś z chłopczycy.
    Ale jest kilka rzeczy, które widziałabym w mojej szafie: granatowa sukienka ze środkowego zdjęcia, kurtka z kapturem i futerkiem oraz torebka, którą zaprojektowała. Pozdrawiam 🙂

  37. Iwanka

    W sumie wszystko mi się podoba. Ja także lubię zabudowane „góry”, buty na płaskim obcasie, sukienki. Myślę, że Sofia ceni w ubraniach przede wszystkim wygodę i estetykę. Stąd zapewne te krótkie futerka, które Ci się nie podobają Marysiu. Są ciepłe i łatwo w nich np. prowadzić samochód, robić zakupy, pracować na planie filmowym.

  38. Carrie

    Popatrzyłam i mnie olśniło. To jest mój styl, może z wyjątkiem tych bucików z paseczkiem wokół kostki, których nie znoszę. A i ja mam zamiłowanie do sroczej biżuterii, oczywiście nie na co dzień ale na wyjścia. I miło mi czytać, że ktoś się tym zachwyca, u mnie jest to inna paleta kolorów, inny fason sukienek ale są elementy stałe. Też po 40 urodzinach chadzam w groszkach i słyszę komentarze, że nie uchodzi, że wyglądam jak jeniec wojenny w czasach wyzwolenia…Kiedyś wpadłam, żeby zmienić tą moją szafę i tak trafiłąm tutaj. Bo ja chyba uwierzyłam, że ten styl jest aseksualny i kobiety się tak nie ubierają…Bo to jest nudny styl, te same fasony od lat, kolorów coraz mniej, z dodatkami się nie poszaleje i orzy zjawiskowych kobietach ciągle wypada się blado. Fakt, wszyscy twierdzą, że jest dobrze ubrana ale to te zjawiskowe, wyraziste przyciągają wzrok

  39. Natalia

    Chyba pierwszy raz widzę tego typu zestawienie dotyczące jednej osoby. Fajnie pokazuje jej styl i konsekwencję 🙂
    __________
    Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

  40. Magda

    Mario, po czym poznajesz, że ona jest stonowaną jesienią a nie latem? Ostatnio analizuję kolorystycznie ludzi w telewizorze, robię to już bezwiednie 🙂 Ale wciąż mam problemy z tymi typami neutralnymi.

    • Maria Autor wpisu

      Na przykład w takich sukienkach nie wydaje mi się ona w pełni sobą: https://www.pinterest.com/pin/483081497502005794/ https://www.pinterest.com/pin/83387030570044777/ Poza tym wygląda o wiele lepiej w ciepłych kolorach na ustach, różowe usta to tez nie w pełni ona.

      • Magda

        O, mamo! Szara jeszcze ujdzie, ale w tej fioletowej wygląda jakby ubrała ją z braku laku, bo wszystko inne w praniu. Faktycznie, bardzo się Zośka od tej sukienki odcina, i widać w niej to jesienne ciepełko. Swoja drogą, bardzo odważna kreacja jak na nią.
        Dziekuje za odpowiedź.

        • iwona

          ta szara (drugi link) to chyba jej sukienka ślubna

          • Magda

            Faktycznie, nie zwrocilam uwagi. Na pocieszenie, nie pierwsza ona idzie do oltarza w niepasujacej kiecce i nie ostatnia. Ta wszechobecna sniezna biel psuje wizerunek wielu pannom mlodym.

  41. makate

    Podoba mi się Sofia! Długość sukienek, luz na co dzień, inspiracja french chic, zestawy ze spodniami, takie wrażenie „nie starania się za bardzo” – to wszystko tworzy dla mnie fajny efekt. I włosy, choć wciąż tej samej długości, nie wyglądają jednak identycznie. Może drobne rzeczy bym zmieniła – trochę za wiele dla mnie wzorków na sukienkach, buty z paseczkiem to też raczej nie moja bajka. Ale bardzo podziwiam Sofię za konsekwencję i odwagę ubierania się „inaczej”. Myślę, że trzeba mieć silny charakter, by nie bać się, że taki dziewczęcy wygląd sprawi, że ktoś nas niepoważnie potraktuje. Mój ulubiony zestaw – czarna sukienka (druga od prawej).

  42. Wuweika

    Prostota, elegancja i piękno. Przyznam, że w moim odbiorze jesteście – Ty Mario i Sofia Coppola – bardzo podobne do siebie. Przy okazji dziękuję za wspaniałego bloga pełnego świetnych inspiracji! Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      To bardzo miłe słowa. Serdecznie dziękuję za komplement.

  43. Mari

    A mnie zachwyciła ta fryzura. Uważana jest za przejściową, najtrudniejszą do utrzymania, bo przecież wszystko w różne strony się kręci. A dla niej to stały pomysł na siebie. Ciekawe.
    To pisałam ja. Od 4 miesięcy dzień w dzień w kucyku.

    • iwona

      Mari, Ty fryzury przejściowej nie widziałaś 🙂 🙂
      co nie Maria? 🙂

      • Maria Autor wpisu

        Haha, Mari pojechała po bandzie. Przejsz to można kucyka nawet zrobić i jazda w takiej fryzurce. Przejściowa to jest jak spineczki nawet nie pomagają poskromić, grzywka włazi w oko, nie ma szans żeby wziąć za ucho, szkoda podgolić bo już w końcu dłuższe, na czubku odstają, z tyłu dywan w międzyczasie… O matko, już mnie wspomnienia dopadają 🙂

  44. magda_pn

    Kiedyś pytałaś, styl jakich bohaterek filmowych podziwiamy, a mi pierwsza na myśl przyszła Charlotte z „Między słowami”. O ile wiem, stroje Scarlett Johansson do tego filmu zaprojektował właśnie Jacobs. I w sumie po Twoim podsumowaniu stylu Sofii, widzę że prawdą jest to co podejrzewałam – styl Charlotte jest w dużym stopniu odzwierciedleniem tego jak nosi się Coppola. Fajnie że ją wzięłaś „na tablicę”.

  45. Nina Wum

    O właśnie. Mario, czy znalazłabyś kiedyś czas na post o tematyce: :jak zapuszczać włosy i nie zwariować”? Odrastam swojego irokeza i póki co, obnaszam grzyweczkę na bok jak Hitler. Trés chic. :D. Kto wie, może takich cierpiących na brak idei, co zrobić z ni-to-krótkimi, ni-to-długimi kłakami jest tu więcej?

    • Mała Mi

      Nino – niestety, jest etap, który trzeba wytrzymać i nie ma rady – wyglądasz jak półgłówek, taka sytuacja 😀 W tym stadium ja próbowałam się ratować niestandardowym kolorem – nie wiem, czemu, ale w dziwnym kolorze nawet głupkowata fryzura wygląda jakoś znośniej 🙂 Niestandardowy kolor masz, połowa sukcesu za Tobą!

      • Magda

        zawsze można założyć czapkę 🙂

  46. Asia

    Myślę, że niesamowity urok Sofia zawdzięcza swojej dziewczęcej urodzie, której jest świadoma – o czym świadczą chociażby te pensjonarskie buciki z paskami. Jej twarz jest tak interesująca, że wyglądałaby rewelacyjnie nawet w worku po mące:)

  47. Pingback: Tygodniowe inspiracje 15/02/15 | Moja droga do minimalizmu

  48. asia

    Oj zupełnie nie moj styl. Zarówno pod względem urody jak i stroju. Nie powala, wrecz ten styl jeszcze bardziej oszpeca tą kobietę.

  49. Eos

    Sofia Coppola ma taki lekki styl. Sama jestem zauroczona jej osobą, a jej „defekty” dodają jej uroku. Z całą pewnością można powiedzieć, iż ma ona nietypową i magnetyczną twarz.
    Pozdrawiam
    http://eostyl.blogspot.com/

  50. Ola Russek

    Przez ostatnie kilka dni zapoznaję się z archiwum Twojego bloga i natrafiając na ten post pomyślałam „Eureka! Mam swój typ kolorystyczny!”

    Do tej pory wydawało mi się, że mogę być stonowanym latem, ale kolorów z tej paletki nigdy nie uważałam na sobie za twarzowe. No i „mysi” odcień włosów – u mnie zdecydowanie wchodzą w złoto… Myślę, że przy opisie stonowanej jesieni zmyliło mnie zdjęcie Angeliny Jolie 😉 Widząc Sofię Coppolę widzę DOKŁADNIE swoje kolory. Nawet ciemne brwi się zgadzają. Wisienką na torcie jest to, że bardzo mi się podoba jej styl 🙂

    Niby do tej pory wiedziałam, jakie kolory mi pasują, ale fajnie mieć to nazwane „oficjalnie”. Dla mnie to był taki mały krok w zdefiniowaniu mojego postrzegania siebie 🙂

  51. Wiola

    Jednym słowem – konsekwencja, szczególnie odnośnie butów, bardzo mnie to zaskoczyło, oczywiście pozytywnie. Fajny styl, podoba mi się że niespecjalnie podkreśla kobiecość, dzięki czemu jest naturalnie i niewymuszenie, prostota i bycie sobą 🙂

  52. errata

    Niezmiernie spodobał mi się ten styl. Sofia jest ucieleśnieniem mojej tęsknoty za takowym. Niedoścignionym, dodam – ze względu na całkowicie…hm… przeciwne warunki fizyczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x