Słynne

Styl Sade

Chciałabym już zakończyć cykl z pojedynkami piosenkarek i przedstawić styl zwyciężczyni z zeszłego tygodnia. Sade pokonała Tinę Turner i to jej przyjrzyjmy się bliżej w tym wpisie.

Zacznijmy od znaków rozpoznawczych Sade. Jej image opiera się na bardzo prostej zasadzie, która jednak nie dla każdej kobiety się sprawdza: włosy do tyłu, usta na czerwono. Tak niewiele środków do osiągnięcia tak spektakularnego efektu. Sade jest oczywiście piękną kobietą o mocnych rysach, regularnym kształcie twarzy i nieskazitelnej cerze. W tak skromnym wydaniu te wszystkie cechy są wyeksponowane.

sade czerwone ustazdjęcia: 1, 2.

Zazwyczaj, gdy ktoś mocno kombinuje z fryzurą i makijażem ma coś do ukrycia lub chce zwrócić uwagę na konkretne atuty. Tutaj twarz jest całkowicie odsłonięta, nawet z upływem lat tak proste rozwiązanie dobrze się sprawdza. Sade ma korzenie angielsko-nigeryjskie, więc może to połączenie cały czas działa jak eliksir młodości…

Sade jest czystą zimą i bardzo się cieszę, że w kolorach czystej zimy pojawia się najczęściej na zdjęciach. Najważniejszy kolor w jej garderobie to biel.

Sade w bielizdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5.

Przy białych ubraniach usta artystki są najwyraźniejsze i najbardziej soczyste. Przy egzotycznej urodzie można uniknąć dosyć schematycznego postrzegania bieli: jako koloru niewinności, anielskiej barwy. Tutaj raczej biel stanowi kontrast do ciemnej skóry i wyraziście umalowanych warg oraz mocnych brwi. Biel nie zlewa się z kolorami ciała, raczej wydobywa jego piękno.

Jest i czerń, zarezerwowana głównie na estradę. Dla mnie fakt, że artystka może wyjść na scenę w czarnym golfie i wyglądać seksownie świadczy o dwóch rzeczach. O charyzmie piosenkarki, która jest świadoma swojej urody i która wie, że naprawdę nie trzeba tylko odsłaniać, by przykuwać spojrzenia. Oraz o mocy czerni, zwłaszcza na kobietach o typie zimy.

sade w czernizdjęcia: 1, 2, 3, 4.

Zwróćcie również uwagę na ulubioną biżuterię Sade – duże kolczyki o okrągłym kształcie. Takie kolce zakłada i do gładko uczesanych włosów, i do loków w towarzystwie chustki.

Będzie się również wśród wszystkich kolorów wybijała czerwień, którą można znaleźć nie tylko na pełnych ustach Sade, ale także na jej ubraniach. I znów jest to strzał w dziesiątkę. Czyste zimy mogą nosić i srebrną, i złotą biżuterię, więc królewskie połączenie czerwieni i złota jest dla Sade bardzo korzystne.

sade w czerwienizdjęcia: 1, 2, 3, 4.

Na jeszcze jeden kolor pragnę zwrócić uwagę, bo kolor ten jest niebanalny i bardzo rzadko używany przez artystki. Żółty nie może zaszkodzić Sade, zwłaszcza w świeżym, rozbielonym wydaniu. Ten wpadający w musztardę na pierwszym zdjęciu mniej mi się podoba, ale i tak piosenkarka wygląda w nim korzystnie.

Sade w żółtymzdjęcia: 1, 2, 3, 4.

Przez to, że jej styl jest niewymuszony i składa się z elementów, które nie są ekstrawaganckie nawet dla nie-artystki możemy łatwo czerpać z niego inspirację. Ot, taki zwyczajny element jak golf albo biała koszula – przecież to może być podstawą garderoby każdej z nas. A Sade nosi takie proste ubrania nie tylko prywatnie, ale również na scenie czy do sesji zdjęciowych.

sade biała koszulazdjęcia: 1, 2, 3, 4.

Jeżeli ktoś ma ochotę na jeansy w stylu Sade to dobra wiadomość jest taka, że to są jeansy o najmodniejszym obecnie fasonie. Chodzi o takie popularne w latach dziewięćdziesiątych jeansy w stylu mamuśki lub boyfriendy z wyższym stanem. Nogawka lekko zwężana, ale absolutnie nie rurki. Teraz wszędzie można takie dostać.

sade jeansyzdjęcia: 1, 2, 3, 4.

Za dość ciekawy uważam fakt, że artystka estradowa stroni od golizny. Zauważyłam natomiast, że najczęściej odsłanianą (jeśli w ogóle można powiedzieć, że Sade cokolwiek odsłania) częścią ciała jest brzuch. I to znowu jest ten element stylu Sade, który jest wykorzystywany niezależnie od wieku. Najczęściej wtedy schemat wygląda tak: krótki top, zasłaniający ramiona i długa, dopasowana spódnica.

Sade brzuchzdjęcia: 1, 2, 3, 4.

Sceniczny image Sade opiera się głównie na długich sukienkach i spódnicach. Nierzadko stroje wykonane są z połyskujących materiałów i nawiązują do orientalnej stylistyki.

sade połyskzdjęcia: 1, 2, 3, 4.

A czasami są to seksowna biała sukienka lub strojna bluzka z prostymi spodniami. To raczej nie jest osoba, która musi mieć projektowane stroje specjalnie na trasy koncertowe. Wręcz przeciwnie – wieczorowe albo po prostu eleganckie ubrania, które mogłaby mieć w szafie każda kobieta są adaptowane na potrzeby występów.

sade scenazdjęcia: 1, 2, 3.

Styl Sade jest bardzo charakterystyczny, a ona jest niezwykle charyzmatyczna. Potwierdzeniem tego są czarno-białe zdjęcia artystki, które bardzo działają na wyobraźnię. Zawsze jak widzę takie zdjęcia to umysł podpowiada mi do nich kolory. Po prostu wiem, że skóra jest ciemna, a usta czerwone, kolczyki najprawdopodobniej złote. Tworzę w głowie schemat tego jak piosenkarka wygląda podczas pozowania do zdjęcia i jakie ma na sobie kolory. Nie przychodzi mi obecnie na myśl, żadna inna osoba o tak zdefiniowanym stylu, przy której mogłabym tak rozmyślać.

sade czarno białe zdjęciazdjęcia: 1, 2, 3.

Mam znajomą, która ma ciemną karnację i nosi się w stylu Sade. Uważam, że jest nienaganna. Czegokolwiek by nie założyła i tak zwraca się przede wszystkim uwagę na jej piękną buzię, zwłaszcza usta umalowane czerwoną albo bordową szminką i ładnie podkreślone, ciemne brwi. Ten styl jest bardzo łatwy do naśladowania i bardzo efektowny, mimo swojej zwyczajności, ale przede wszystkim jest kobiecy.

Czy widzicie siebie w podobnym stylu?  Które elementy tego stylu podobają Wam się najbardziej?

KOMENTARZE

  1. AgaM

    Piękna postać i świetny opis.

  2. Czytelniczka

    Sade jest piękną kobietą. Ja się w takim stylu nie widzę, ale z pewnością może inspirować. Mario jak myślis,z czy duży biust (miseczka DD) wyklucza noszenie golfów?

    • Maria Autor wpisu

      Uważam, że nie, a nawet lubię na biuściastej kobiecie gładki czarny golf i duży naszyjnik, ale taki krótszy, a nie zaginający się na biuście :)

      • AgaM

        Mam FF i ponoć to nie jest wielki biust (opinia lekarki robiącej USG piersi). Najlepiej zrobić sobie zdjęcie w golfie i zobaczyć.

        • iwona

          ja tylko nieśmiało przypominam że rozmiar biustu to obwód pod biustem PLUS obwód w biuście. Sama literka nic o wielkości biustu nie mówi.

          • Maria Autor wpisu

            No, no, wiadomo, ja też mam ff i nie uważam go za duży, tylko, że jeżeli Czytelniczka uważa swój biust za duży to pewnie taki ma :)

            • iwona

              nie no, wiadomo, że odczucia co do wielkości są subiektywne, tyle że samo FF nic nie mówi o wielkości biustu. Jak napiszę że mam DD to jaka to wielkość? dopiero z wymiarem pod biustem można mieć jakieś wyobrażenie jaka to mniej więcej wielkość, i dopiero wtedy dywagować czy to dużo czy mało. co nie?

              • Czytelniczka

                Gdzieś wyczytałam, że golfy są tylko dla kobiet z małym biustem i mnie to trochę zasmuciło, bo ja lubię nosić dopasowane golfy zimą. Uważam, że mam spory biust przy drobnej, szczupłej sylwetce. Na szczęście równoważy się on w miarę z biodrami.

              • Panna Emilka

                A propos rozmiarów staników, to to całe zamieszanie z odpowiednimi rozmiarami świetnie zrobiło mi na samoocenę :) W Marksie i Spencerze idealnie leży 30DD, choć moje stare to 70B :P Co nie zmienia faktu że jestem raczej płaskawa.

                Ciekawe są żółcie na Sade, zgadzam się że musztardowy nie jest najlepszy (zapewne przez przygaszenie), natomiast najciekawiej wygląda lodowa żółć – tworzy taki charakterystyczny, niesamowicie ostry efekt. Bardzo chętnie przywłaszczyłabym sobie styl Sade, ale niestety nie mam takich regularnych rysów:(

  3. Ola

    Ciekawe. Fajnie byłoby jeszcze zobaczyć, jak u kogoś ten sam styl ulega zmianom wraz z wiekiem.

    • Mania

      o! zajefajny pomysł! może znajdzie się ktoś jeszcze, kto ma niezmienny styl od młodości? :D

      • Carrie

        Diane Keaton z miejsca mi się kojarzy.
        Mam w pracy kobietki w jednym dziale wszystkie ubieraja się tylko w biel i czerń. Niesamowicie wygladają. Czasem dorzucają akcent przełamujący-jedna lwybiera w bordo, jedna chabrowy. Fajnie im to wychodzi. Ale też mają urodę do tego, moja jest za delikatna.

  4. Mania

    uwielbiam Sade! Już to powszechnie znane na tym blogu. Jej styl jest przepiękny, charakterystyczny i kobiecy. Jak na nią tak dłużej patrzę, to widzę harmonię. I zazdroszczę, bo też bym chciała być taka charakterystyczna – mogłabym nosić dwa kolory tylko :D tylko właśnie nie wiem, które :D

    Najbardziej spodobały mi się jej stylizacje na czarno i estradowe sukienki. I ta klasyka w jej wydaniu…

    Dziękuję za ten post, Mario :))

  5. Avarati

    Cudowny wpis! Niestety, ja ze swoją słowiańską urodą mogę się schować przed Sade i jej majestatem. Ona nie potrzebuje zbyt wiele, by móc zachwycić i nigdy nie wpada w wulgarność, za co ją cenię. Nie wspominając o jej świetnej muzyce i charakterystycznym głosie, który w świecie muzyki jest odpowiednikiem jedwabiu lub lwiej grzywy. Jest parę rzeczy jest „moich”, czyli czerwone usta, ograniczona kolorystyka i biała koszula ;) Reszta jest nie dla mnie, ze względu na inną urodę, o wiele jaśniejszą karnację i nieco inną wrażliwość, ale jest czym się zachwycać ;)

  6. iwona

    Cudna Sade, piękna, dostojna, szlachetna….

    a takie jeansy zdobywa się tak: kupuje się za 10 zł w sh levisy 501 (takie produkowane jeszcze w USA, z guzikami zamiast zamka) i zwęża i skraca się nogawki :-)

    • Maria Autor wpisu

      racja, teraz w sklepach są za ponad stówę, ale w sh tego zawsze było i jest pełno :)

  7. Małgosia

    Dzięki temu postowi dowiedziałam się, że mamy z Sade trochę wspólnego. Obie jesteśmy czystymi zimami, obie lubimy mocno podkreślone usta i obie korzystniej wyglądamy we włosach gładko związanych niż w rozpuszczonych.
    Przyznam, że muzyka Sade to nie moje klimaty, ale fajnie, że powstała taka notka. Przybliżyłaś mi, Mario, postać tej piosenkarki. Czekam na więcej tego typu postów :-)

  8. Czytelniczka

    A ja czekam na post z jakąś stylizacją Marii :D Dawno nie było ;)

    • Maria Autor wpisu

      Jakie to miłe, bardzo się postaram zrobić jakąś fotkę :) Ale to będzie raczej zimowa, ze spaceru i pewnie w płaszczu, hehe.

  9. Deva

    Bardzo piękny opis… Czekałam na egzotyczną czystą zimą, ale nie sądziłam, że Sade też jest w tym typie. Czekałam, bo wpadłam w lekką dezorientację z powodu jednak nie tak jasnej karnacji własnej i poszukiwałam jakiegoś wzorca. Trochę zaczynam zauważać, że dużo czystych zim jest też obszarach arbsko, cygańskich, indyjskich. Ciągle mam ” zaczepki”o egzotyczny typ urody i teraz próbuję sobie znaleźć wzory, zamiast się zamartwiaç, bo dzięki Twojej niezwykłej umiejętności wyróżniania wszystkich typów i wynajdywania mocnych stron podnosi się poczucie własnej wartości.

    • Maria Autor wpisu

      A ja dopiero po jakimś czasie Ci odpowiedziałam na jeden komentarz pod tekstem o stylu Sheikhi, nie wiem czy zauważyłaś, bo pytałaś o przykład czystej zimy troszkę ciemniejszej i mi przyszła do głowy Elżbieta Jaworowicz :)

      • Deva

        Dziękuje, już znalazłam tamta odpowiedź. Ja kolekcjonuje Vogue India i tam jest z oczywistego powodu mnóstwo zim. Przy czystych nawet czcionki są w jaskrawych kolorach, a ciemne zimy mają przepiękne otoczenia bordo, ciężkich zieleni i takich zloto musztardowych królewskich kolorów. Oczywiście wszystkie karnację są nieco ciemniejsze, ale powoli już łapie różnicę. Przede wszystkim oczy, pamiętam jak pisałaś o brązie Nigeli Lawson… Wiem, że jesteś bardzo zajęta. Gdybyś jednak znalazła chwilkę, to, czy mogłabyś zerknąć na taką bardzo interesującą stylizacyjnie blogerkę – Kat Tanita( With love from Kate) , czy mogłaby być czystą zimą, bo właśnie wydaje mi sie, że jest lekko ciemniejsza, ale oczy są jakby czystej zimy, ale moźe się mylę… Poza tym ma bardzo ciekawy styl, miesza klasykę z lekkim boho i wydaje się być przez to bardzo wesoła. Inspirująca. Coś tam sobie od niej podpatruję i ” ściągam” czasami….Myślę, że Tobie się spodoba. Dziękuję…

  10. mel

    To zupelnie nie moj styl, ale na Sade te ubrania wygladaja jak druga skora.

    A ja tak sobie marze, ze chcialabym kiedys poczytac, co moze zalozyc tomboy, kiedy trzeba wygladac elegancko, zeby nie czuc sie jak w przebraniu.

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo fajny pomysł. Ja sama będę ze sobą dążyła w tę stronę, chcę wyglądać trochę poważniej, ale nie tracić takiego męskiego zacięcia, które kocham w ubraniach. Na pewno będzie taki post.

  11. Kama

    Och Mario napracowałaś się przy tej charakterystyce ale cudownie się czyta i ogląda! Sade jest genialna :) Pozdrawiam :)

  12. Alchemia Kobiecości

    W jej stylu podoba mi się konsekwencja. I to, że idealnie podkreśla mocne punkty swojej urody. Jej styl w jakiś przedziwny sposób współgra z muzyką, którą tworzy. Gdy się na nią patrzy, po prostu słychać te dźwięki.
    Zauważyłam też, że ma piękny profil i doskonale to eksponuje.

  13. Tesia

    Sade kojarzy mi się z obrazami Mondriana albo Malewicza, jakkolwiek dziwne to zabrzmi x)

  14. Karolina

    Nie sądziłam, że jest Czystą Zimą. Wydawało mi się, że ten typ (sama też nią jestem)
    ma charakterystyczne jasne oczy i karnację, a tu niespodzianka :). Zaskakujesz mnie
    tymi wpisami, Mario. Bardzo lubię jej muzykę, styl również mi się podoba.
    Myślę, że coś z Sade podkradnę dla siebie – w końcu Zima Zimę zainspiruje :).

  15. Black Alcea

    A mnie ciągnie coraz bardziej do połyskliwych satyn i taft – najpierw Dita, teraz Sade. W sumie zawsze dobrze wyglądałam w mocnych, błyszczących kolorach, w końcu jestem Czystą Zimą :) Mario, kiedy będzie cykl kolorystyczny – bo ciekawi mnie bardzo czerń, szarość i biele :)
    A, był może na blogu post o sukienkach studniówkowych ? To taki temat – rzeka, i obecnie mnie dotyczy, niestety. ‚nie mam się w co ubrać’ – kupiłam tylko klasyczne czarne skórzane szpilki i nie wiem co dalej, na pewno retro elegancja, ale co wybrać to nie wiem :D
    Pozdrawiam :)

  16. Magda

    Świetna i kompletna charakterystyka! Mario, po czym wnioskujesz, ze jest ona czystą, a nie ciemną zimą? Sama mam taki dylemat. Niby to nieistotne, skoro znam kolory w których jest mi dobrze, ale wciąż jest to dla mnie zagwozdka :)

    • Maria Autor wpisu

      Bo jej uroda rozbłyskuje w witalnych i energicznych kolorach. Zdecydowanie bliżej jej do wiosny niż do jesieni.

      • Magda

        Wydaje mi się, że ja też zmierzam w oczoje**ą stronę mocy :) Dzięki serdeczne za odpowiedź :*

        • Maria Autor wpisu

          Fajnie Ci, bardzo lubię ten typ urody i kiedyś nawet sama siebie trochę oszukiwałam, że nim jestem :)

          • Magda

            Ja tez bardzo lubie moj typ. Ale bardziej cieszy mnie swiadomosc, ze odnalazlam swoja paletke :)

  17. elam

    Piękna kobieta i świetnie stylizacje :) Od dłuższego czasu wydaje mi się, że kolorystyczne zimy mają łatwiej (wiem co mówię, mój mąż jest zimą :))
    Biel i czerń wystarczy. To takie proste, a poza tym stylizacje w tych kolorach są bardzo eleganckie. I sklepy wręcz zapełnione są takimi ubraniami: sukienka na wyście – mała czarna, czarne spódnice, spodnie, płaszcze, buty, torby, białe koszule, letnie sukienki…

    • Magda

      elam, masz raję, wszędzie promuje się czerń i biel jako kwintesencję elegancji, a nie każdemu w niej dobrze. Ale znając własne kolory można wyglądać jak milion dolarów w tshircie…a co do kolorystyki w sklepach, to każdy typ ma dosyć szeroka gamę, wiec zawsze mozna coś dobrać. A poza tym nie zgodze sie z tym, że czarny i bały sa najłatwiej dostępne. Jak modny jest jakiś kolor to niestety wybór rzeczy w innych „niemodnych” barwach jest duzo mniejszy, nawet jesli jest to rzeczona czerń i biel. Takie trendy to gratka, że upolowac cos swojego.

      • Avarati

        @Magda, masz rację z tymi kolorami w sklepach, wbrew pozorom bardzo ciężko znaleźć swój upragniony kolor, nawet czerń czy biel, które dominują w sieciówkach, nie są doskonałe, bo nagle okazuje się, że biel wcale nie jest taka biała, a zalatuje szarościami…
        Kilka lat temu chciałam kupić sobie małą czarną, było to na początku września i przebrnęłam przez całe duże centrum handlowe – znalazłam zaledwie parę sukienek, które były dalekie do ideału. Wszystko dlatego, że wtedy wisiały kolorki i szarości. W końcu skończyło na kupieniu koronkowej tkaniny i był to strzał w dziesiątkę, bo nigdzie nie znalazłabym tak dopasowanej kiecki ;)

        • Magda

          Oj znam ja to bieganie po sieciówkach. Nigdy nic nie można znaleźć jak jest taka potrzeba. Ja mam dodatkowo problem, że jestem drobna, więc w większości sklepów rozmiar 34 na mnie wisi.
          Ale znalazlam rozwiązanie. Ostatnimi czasy jak szukam czegoś konkretnego to wolę pochodzić po pasażach z butikami, bo tam mam przynajmniej jako taką pewność, że dobiorę coś na siebie. Więcej jest tam klasycznych rzeczy i jakość też wydaje się lepsza..

          • Avarati

            Heh… w „Burdzie” jest zupełnie odrębna rozmiarówka dla niskich kobietek, jak i wysokich, stamtąd moja znajoma o drobnych rozmiarach szyje sobie wiele rzeczy ;)

            Ja mam pewną taktykę, którą podpowiedział mi mój dobry znajomy: jak chcę sobie coś kupić, to najpierw oglądam w internecie, np. na oficjalnej stronie Zary, czy w ogóle jest ta rzecz, np. spodnie, potem robię selekcję pod względem koloru, materiału, fasonu i dopiero, jak znajdę coś dla siebie fajnego, to się o to pytam w sklepie. Oszczędzam czas i energię ;)

            Ja również traktuję trendy wybiórczo, jak była faza na rockowe ciuchy, to wtedy złowiłam wiele miłych rzeczy ;)

            • Magda

              Kolejna motywacja, żeby w koncu nauczyć się szyć :)

      • elam

        Masz rację, że trend czasem ułatwia sprawę. Ja dobrze wyglądam w burgundzie i gdy zapanowała moda na ten kolor zaopatrzyłam się w solidny zapas takich ubrań:)

  18. Bea

    Dla siebie widzę z tego stylu jedynie duże kolczyki – nie jestem miłośniczką Sade – nie lubię jej głosu, fryzury i w sumie chyba na jej styl też patrzę przez pryzmat antypatii. Czasem tak bywa. Czy będzie jeszcze kolejny pojedynek ? ;)

  19. Areska

    Piękna kobieta – znów takie tematy, które lubię. Dziękuję.

  20. Mała Mi

    Piękna kobieta – tu się zgadzam. Głos lubię, doceniam nutkę tajemniczości, ale styl… eeee… wieje nudą. Już wiem, co mi się nie podoba – kiedy patrzę na większość jej zdjęć, mam wrażenie, że czuć ją… naftaliną :D Nie, nie i jeszcze raz nie :D Grażyna Torbicka też jest dla mnie nudna, ale ma o wiele świeższy, lżejszy styl, strawny dla mojego oka.

    • Maria Autor wpisu

      To trzeba znaleźć kogoś bardziej wystrzałowego dla Ciebie :)

  21. Mała Mi

    Raczej tak – myślę, że Ty na pewno coś wynajdziesz, ja mam czas, ja poczekam :) Patrzę, patrzę na te zdjęcia – i ona faktycznie intryguje, ale mało który z jej ciuszków określiłabym jako ładny, taki, który mi się podoba, który mówi mi, że jest wystrzałowy, nawet, jeśli sama bym nie założyła :) Najbardziej podoba mi się w jeansach i białej sukni – no, dobra, akurat te dwie rzeczy są fajne :)

    • Magda

      a w jakim stylu się odnajdujesz?
      Ja z kolei większość rzeczy bym na siebie włożyła. Może poza satyniakami i koszmarnym zestawem ze zdjęcia na lotnisku.

  22. Mała Mi

    W innym :) Bywały tu moje faworytki, a i owszem, ale Sade to akurat niekoniecznie mój klimat :)

  23. Sali

    Sade pięknie się prezentuje w każdym wydaniu ,ale biel wydobywa szlachetność jej urody jako czysta zima sama w sobie jest elegancka ale ta biel i te czerwone usta robią coś niesamowitego.Mario a jak inspirować się jej stylem przy byciu intesywną jesienią myślałam by postawić na zółcie w ciepłych odcieniach np musztardowy i czekolada zamiast czerni co ty na to ?

  24. Sali

    oczywiście jak to ja rockowe akcenty muszę dodać bo u mnie żadna stylówka bez tego nie przejdzie :D

  25. Dziadova

    Jest zjawiskowa. Lubię te kolczyki, te czerwone usta i te ‚zwykłe’ ubrania.
    Mam koleżankę z Bangladeszu, która w swoich superprostych, dopasowanych ciuchach (jest zdaje się, ciemną jesienią, bo wygląda jak milion dolców we fioletach, ciepłych czerwieniach i kobalcie, tak też zresztą się nosi) i włosach związanych z tyłu zwala z nóg. Ale proporcjonalna twarz i piękna cera po prostu wołają o taką oprawę <3
    Ze stylu Sade mam też coś dla siebie – najbardziej odświętne i kobiece ubrania to dopasowane, czarne dzianinowe sukienki z golfem i czasem bez pleców – dobrze się w tym czuję, wieje spokojem.

    • iwona

      hehe, bo jest taka ludowa tajemnica, ze ładnemu to we wszystkim ładnie.

      • Dziadova

        Niby tak :) Ale to chyba musi iść w parze z czymś. Nie mam na myśli, że konkretna fryzura czy makijaż może być nietwarzowy, tylko, ze fajnie jest jak ktoś naraz umie wyciągnąć i atuty, i charakter. Od Saimy (koleżanka) bije dalekowschodnie ‚opanowanie’ i kobiecość, i mam wrażenie, że z grzywką i w spodniach z kieszeniami gdzieś by się to pokłóciło i ją ‚zamazało’ ;)

  26. gramnaukulele

    Zupełnie mi się nie podoba, ale opisałaś Sade i jej styl w tak interesujący sposób – zresztą jak zwykle – że jestem w stanie spojrzeć na nią nieco inaczej :D

  27. Marysia

    W porównaniu do współczesnych gwiazd typu Beyonce, gdzie wszystko się świeci albo jest mniej zakryte niż zakryte, to wręcz uderza ten brak efekciarstwa i napuszonego snobizmu u Sade. Prostota i talent. Zawsze się obronią i nie trzeba sobą „krzyczeć”…

  28. fanka zielonej herbaty

    Do tematu jeszcze sie ustosunkuje, a teraz po prostu musze! I mam nadzieje, ze sie uda. Uwaga! :

    http://img0.liveinternet.ru/images/attach/c/5/3970/3970473_sprite198.swf

    • Mała Mi

      :D bawiłam się z rekinkiem :D nie zajarzyłam, co to, dopóki w celu zamknięcia okna nie ruszyłam kursorem :)

      • fanka zielonej herbaty

        Mialam tak samo. Nie widzialam w tym obrazku nic nadzwyczajnego, dopoki nie postanowilam zamknac strony. Ale wtedy to moj rekinek tanczyl jak w „Rybkach z ferajny” :-D

    • Magda

      dobre :)

  29. Nataliee

    Bardzo dopracowana notka, niesamowicie podoba mi się to że rzeczywiście, ona ubiera takie zwyczajne ciuchy na koncerty i estradę. Jej styl bardzo mi się podoba na niej, szczególnie to że jest taka tajemnicza poprzez swoją powściągliwość i prostotę w ubiorze. Kocham te okrągłe duże kolczyki i stylizacje w czerni. Takie boyfriendy chciałabym założyć, ale nie wyglądałabym dobrze.

  30. fanka zielonej herbaty

    Bitwe piosenkarek wygrala najbardziej stylowa kobieta ze wszystkich zaprezentowanych. Sade ma niezwykla urode i wyrazisty styl. Od zawsze mnie zachwycala i troche oniesmielala.
    Niemniej jednak nadal uwazam, ze wygrac powinna byla Madonna :-P
    Az zaluje, ze nie bedziemy sie bawic dalej, bo po 1. z niecierpliwoscia czekalam na pojedynek Gagi z Rihanna ;-), a po 2. troche sie dzieki tej akcji blizej poznalysmy – ktora czym sie inspiruje, jak reaguje na przegrana faworytki itp. Fajnie bylo :-) Dzieki Mario.

  31. Anka

    Sade bardzo fajnie wygląda, ale mnie osobiście daleko do niej. Nie mogłabym się wzorować na jej stylu, tak w sposób bardzo oczywisty. Ale jest jedna rzecz, którą mogę wyciągnąć dla siebie. Na niej ubranie wygląda jak druga skóra, jest naturalne i nie widać, ze ona jest „ubrana”. Ja też tak chcę i do tego dążę.. Znam już swój typ kolorystyczny (jestem w trakcie wymieniania ciuchów na moje kolory), znam sylwetkę i poznaję swoje wnętrze. Uważam, ze to takie trzy czynniki, które sprawią, ze będziemy wyglądać w ubraniu jak w drugiej skórze. Nie ma na to prostej rady – u każdego ta „druga skóra” będzie czymś zupełnie innym, a Twój blog Mario pomaga nam ją odnaleźć.;)

  32. Ewelina

    Sade – wyrafinowana i nietuzinkowa kobieta. Pytanie do Ciebie Mario, jaki typ urody reprezentuje Brooke Shields z czasów Jej młodości, czyli filmu ”Błękitna laguna”??? Z góry dziękuję i ślę pozdrowienia:)

  33. simplysimple

    Sade – jej regularne rysy są naprawdę fascynujące. Mogłabym bez końca wpatrywać się w te czarno-białe zdjęcia:)

    Może nie odtwarzam jej stylu dosłownie, niektóre fasony czy kolory nie są zwyczajnie dla mnie, ale za to chętnie inspiruję się „klimatem” jej stylizacji, taką atmosferą jaką ona i jej ubrania roztaczają.

    Mario, tak się zastanawiałam czy może istniałaby możliwość takiego wpisu, który pokazałby charakterystyczny strój/elementy stroju jakiejś gwiazdy (np. Sade:)) i opis tego jak poszczególne typy urody mogłyby zainterpretować to dla siebie?:)

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo ciekawy pomysł, wpiszę sobie to na listę. Dziękuję.

  34. ad

    Sade jest moja ulubioną wokalistką. Dla mnie najpiękniej wyglądała zawsze w czarnej wersji i do tego te golfy. Najpiekniejsza kobieta na swiecie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x