Spróbujcie sobie coś wyobrazić. Mijałam się ostatnio na przejściu dla pieszych z taką dziewczyną z wózkiem: zgrabna; średni wzrost; opalona; włosy farbowane na jasny blond, zaczesane niedbale na cebulkę; szara, luźna koszulka z dekoltem w serek, włożona niedbale w postrzępione jeansowe szorty; trampki; na lewym ramieniu duży tatuaż, makijaż oka mocny, przerysowany; krok żwawy; głos niski; w lewej ręce telefon, prawa prowadzi spacerówkę. Wrażenie z daleka: ostra laska. Wrażenie z bliska trochę gorsze, bo głos z manierą, jakby udowadniającą, że „jestem wyluzowana”, ale pomijając głos to dalej ostra laska z wizerunkiem „wyglądam jakbym się nie starała, ale bardzo się napracowałam, żeby tak wyglądać”, co jest oczywiście jak najbardziej ok.

Właśnie o takich ludziach chciałabym dzisiaj pogadać. O ludziach, którzy są tacy jak my, ale jednak są trochę inni niż my. I o nas, ale nie o takich codziennych nas, tylko o takich nas, zbuntowanych od czasu do czasu i mówiących swoim wyglądem: nie chcę mi się, mam dość (najczęściej w bardziej niecenzuralny sposób).

Bo rockowy styl objawia się w ubraniu, ale siedzi głęboko w głowie. Bardziej niż jakikolwiek inny styl jest związany z emocjami. I najbardziej ze wszystkich stylów, jakie znam, krzyczy: NIE!!!

Najpopularniejsza muzyka to pop (jak sama nazwa wskazuje). Pop jest przewidywalny, stały, łatwy w odbiorze, bo wszystko, co ma podobać się większości, musi być łatwo rozumiane. Słuchasz popu – znaczy, że jesteś w większości. Słuchasz rocka – znaczy, że buntujesz się przeciw większości. I musisz o tym tę większość powiadomić, najlepiej swoim wyglądem. Rockowy styl będzie więc buntem w ubieraniu, tak jak rock jest buntem w muzyce. Ani rockowy styl, ani rockowa muzyka nie spodobają się każdemu i na pewno nie zostaną przez każdego zrozumiane. Ale absolutnie każdy zauważy odmienność tej muzyki i tego stylu, od tego co popularne.styl rockowy rockźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Dziewczyna, którą prosiłam byście sobie wyobrazili miała w sobie jakąś zadziorność. Widać, że bardzo chciała, by zwracać na nią uwagę. To jest dla mnie podstawowa cecha rockowego stylu – on nie przejdzie nie zauważony, bo bunt nie polega na tym, by tłumić w sobie emocje, tylko by je manifestować. Ona swoim sposobem bycia wyraźnie negowała to, co większość przyjmuje za normę i była z tego zadowolona. Styl rockowy działa właśnie w taki sposób: buntuję się i upajam swoim buntem, chcę być w nim zauważona.

Oczywiście, wszystko co z początku alternatywne i nieznane staje się pociągające, a z czasem liczba wielbicieli staje się coraz większa. Następuje powolne przenikanie do codzienności. Rockowy styl jest inspirujący dla wszystkich: od osób, które ubierają się na bazarach do redaktorów czołowych pism poświęconych modzie. Rzadko widzimy kogoś, kto idzie na całość i wygląda jakby wracał z koncertu, ale już widok eleganckiej kobiety w szpilkach i ramonesce jest dla nas oczywisty.modelki po pokazachźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Klasyki stylu rockowego: czerń, skórzane kurtki, skórzane ciężkie buty, skórzane spodnie, ćwieki, piercing, tatuaże, mocny makijaż, niepokorna fryzura, koszulki z kapelami, podarte jeansy, ciężka biżuteria. Wszystkie te elementy, skumulowane naraz na jednej osobie, tworzą obrazek mocny, żeby nie powiedzieć przerysowany. Ale już uzupełnianie standardowego stroju o pojedyncze elementy jest traktowane jako nonszalancja. Na dodanie sobie pazura trzeba mieć specjalny nastrój. Jest coś w elementach rockowych takiego, że one dają siłę. Kiedy ubierzesz się grzecznie, ale na plecy narzucisz skórzaną kurtkę, albo chociaż założysz pas z ćwiekami, poczujesz się „kozacko”. Będziesz szła i będziesz czuła, że ten konkretny element stroju przyciąga wzrok, ale nie dasz po sobie poznać, że Ci to schlebia. W stylu rockowym nie chodzi o „ładnie”, chodzi o „silnie”.

Rockowy styl ma również za zadanie sprawić wrażenie, że nie zależy nam na wyglądzie. Większość modelek po pokazach ubiera się w podobny sposób: wąskie podarte jeansy, luźna koszulka i skórzana kurtka do ciężkich botków. Zauważcie, jak wielkie jest to zdystansowanie się: na pokazach były wystylizowane na potrzeby danej estetyki, musiały dostosować się do stylu jaki narzucił projektant, natomiast po pokazie stały się „wolne”, ich wyborem jest wygoda, ale w takim wydaniu, które budzi podziw. Nie kojarzę, aby one ubierały szare dresy i bluzy z kapturami. Dziwnym trafem najczęściej pada na styl manifestujący bunt, styl rockowy…

Jak to jest? Czy osoby, które ubierają się w tym stylu są z reguły wyluzowane, silne, ostre, czy to dopiero ubranie sprawia, że nieśmiała osoba przeistacza się w pewną siebie? Czy styl rockowy trzeba czuć, czy każdy może się w nim odnaleźć? Czy na wszystkich tego typu ubranie wygląda autentycznie?