Przegląd

Styl rockowy – uniform

Zapraszam do obejrzenia uniformów dla stylu rockowego. Wykorzystałam najważniejsze klasyki tego stylu: skórę, czerń, ćwieki, odarcia i nawiązanie do muzyki rockowej.

Najbardziej standardowy zestaw, jaki przychodzi mi do głowy przy okazji stylu rockowego to oczywiście skórzana kurtka, wąskie jeansy i botki. Sama bym od razu w coś takiego wskoczyła – w każdą z tych kolażowych sylwetek. Kluczem tutaj jest nie przesadzić z butami. Najfajniej wyglądają gładkie botki bez udziwnień, sztyblety lub kozaki. Ramoneski można znaleźć w sieciówkach, ale w sklepach motocyklowych ceny są zbliżone. Jest to jak najbardziej realne, znaleźć kurtkę, która kosztuje mniej niż tysiąc złotych.skórzana kurtka, ramoneska Źródła zdjęć: ramoneski od lewej – 1, 2, 3, 4, 5; rurki od lewej – 1, 2, 3, 4, 5; botki od lewej – 1, 2, 3, 4, 5.

Nie ma stylu rockowego bez koszulki z napisami czy nadrukami, najczęściej nawiązującymi do muzyki. Czarne koszulki powinny być luźne, będą wtedy idealnie pasowały do obcisłych jeansów. Tutaj dodałabym już bardziej charakterne buty – botki motocyklowe lub botki zdobione zamkami, srebrnymi okuciami itd. W tym i poprzednim sezonie stały się modne torebki worki. Bardzo się powstrzymuję, żeby sobie nie sprawić takiej torebki… Na wierzch można założyć ramoneskę, ale ja widziałabym tu raczej czarny kardigan lub prostą parkę.koszulki rockoweŹródła zdjęć: torebki od góry: 1, 2, 3, 4, 5; koszulki od lewej – 1, 2, 3, 4, 5; rurki od lewej – 1, 2, 3, 4, 5; botki od lewej – 1, 2, 3, 4, 5.

Widzę również ten styl w trochę lżejszym, bardziej chłopięcym wydaniu. Koszula w kratę, połączona z luźnymi jeansami i trampkami, nawiązuje do estetyki lat 90-tych i grunge. Zamiast torebki lepszy będzie tutaj plecak. Ja osobiście nie przepadam za rozpinaniem koszuli i noszeniem pod spodem podkoszulka, ale jest to dosyć naturalne dla tego stylu. Spodnie typu boyfriend optycznie skracają nogi, więc można je zastąpić rurkami w razie potrzeby.styl grungeŹródła zdjęć: plecaki od góry – 1, 2, 3, 4, 5; koszule od lewej – 1, 2, 3, 4, 5; boyfriendy od lewej – 1, 2, 3, 4, 5; trampki od lewej – 1, 2, 3, 4, 5.

Która sylwetka Wam się najbardziej podoba? Czy kiedykolwiek nosiłyście podobne zestawy? Zestaw trzeci to był taki trochę mój klasyk w liceum :)

Podobne wpisy:
Styl rockowy
Styl rockowy – kobiety

KOMENTARZE

  1. bzium

    Kurtki skórzane można też upolować w lumpexach. Ceny przyjazne a i skóra fajnie znoszona od razu :)

    • Maria Autor wpisu

      Prawda, tylko trzeba być otwartym na różne fasony. Bo jak się idzie z jakimś konkretnym obrazem w głowie to trudno liczyć na szczęście. Ja przynajmniej tak mam, zawsze sobie coś wyobrażę i potem nie mogę znaleźć :)

      • Anka

        he he, dlatego nauczyłam się szyć, żeby nie szukać po sklepach wymarzonych rzeczy ;)

        • b.

          ale skórzanej kurtki chyba nie da się przeszyć… choc moze sie myle?

          • Dziadova

            Na nowszych maszynach, które są mocno uniwersalne, da się, chociaż nie wychodzi najszczęśliwiej za pierwszym razem ;) Przynajmniej nie mnie ;)
            Na obecnie noszoną ramoneskę zeszły dwie pary skórzanych spodni z lumpeksu (fart, że podobny połysk), szpulka nici, metr podszewki i chyba dwa tygodnie rozkmin i szycia. Chociaż jak pomyślę, ileż to ja się nałaziłam po sklepach i najęczała, że mam taaaaakie szerooookie ramiona – chyba dłużej ;)

    • Yola

      Fajne kurtki ze skóry znajdziecie w sklepach motocyklowych i na bazarach motocyklowych, które są kilka razy w roku w większych miastach (kalendarz na Oldtimerbazar). Nie mam tu na myśli typowo motocyklowych kurtek z protektorami i o sportowym kroju (takim jak na ścigacz). Można znaleźć wiele o klasycznym kroju ramoneski lub innym prostym kroju, bez protektorów lub z wyjmowanymi. Ceny (za nowe) od ok. 500 zł wzwyż. Sama jestem motocyklistką i moją pierwszą skórzaną kurtkę motocyklową obecnie noszę na co dzień, również zimą, ponieważ posiada ocieplenie.

  2. Konstancja

    Sama najchętniej bym założyła coś z zestawu pierwszego – to taki mój bezpieczny strój standardowy, na dni „nie chce mi się”, choć w moim przypadku byłaby to raczej kurtka pikowana, ale sylwetka podobna. Sztyblety uwielbiam!
    Za to na kimś najbardziej podoba mi się ostatni styl grunge :D

  3. almondcake

    Nosiłam się podobnie tylko jeszcze ostrzej całe liceum :>

  4. kiwi

    Biorę wszystkie w ciemno!;)

  5. ksza

    I co się z nami babki stało? Zestarzałyśmy się czy co? Mario! Kocham modę. I Twój blog to nr 1. Kupisz książkę K. Tusk?

    • Maria Autor wpisu

      Ooo, to będzie książka? Dawno nie wchodziłam na bloga.

  6. ksza

    Tak. Będzie. Trwa przedsprzedaż. I dzikie tłumy już kupują. A ja sobie myślę, że gdyby Maria coś napisała, to bym kupiła na pewno.

    • Maria Autor wpisu

      Jesteś kochana. Teraz trochę uciekam od tematu mody i staram się stymulować za pomocą innych dziedzin, żeby się nie wypalić i żeby kreatywnie coś robić na bloga. I książki też staram się, by szły w innym kierunku. Więc sama nie wiem… Ale ciekawa jestem, muszę przyznać :)

  7. Dorota

    Mam 42 lata i zestaw trzeci jest moim klasykiem na ciepłe dni „po godzinach” – na zakupy, z psem, z koleżanką na kawę, za miasto. Zamiast trampek zakładam birkenstocki, sandały na koturnie albo coś w takim stylu. Koszula w czarno-białą kratę z zestawu trzeciego jest po prostu cudna. Gdyby jeszcze była flanelowa to biorę w ciemno :)

  8. Agata

    Ja bym kupiła książkę Marii w przedsprzedaży, w ciemno. Książkę Kasi Tusk wolę najpierw przejrzeć w księgarni:)

    • ksza

      Ja też Agato. Chodzi mi o to, że u Mari na blogu głębia Jej spojrzenia, niebanalność jest wartością. Mam 43 lata. I z całym szacunkiem do Kasi, jej wpisy (bo zdjęcia ma cudowne, profesjonalne) są na poziomie naprawdę niskim. I aż mnie smuci, że takie tłumy kupują to na przedsprzedaży.
      Czytam też Mr Vintage. I też wysoki poziom. Ale Maria to artystka. Znam jej bloga na pamięć i żadnego głupiego zdania tu nie ma. I jej czytelniczki też reprezentują poziom. Widać to nawet po tym, że jest tu mało błędów. uwagi nie są banalne. Dla mnie każdy wpis jest tak samo cenny jak Wasze komentarze. A może razem napiszemy książkę? Maria i jej czytelniczki:)

      • Konstancja

        Ustawiam się w kolejce po książkę Marii, jeśli na taką się zdecyduje! Co do książki Kasi mam identyczne odczucia jak ksza.

  9. Azarre

    Przykro mi ale jestem tym wpisem zawiedziona. Styl na zdjęciach to wersja męska! A gdzie coś dla kobiet?

    • maryśka

      No właśnie w tym stylu trochę chodzi o to, że czerpie inspirację z garderoby męskiej. Bardziej „kobiece” wydanie tego stylu wydają mi się reprezentować albo kobiety-gwiazdy rocka, albo bardzo młode dziewczyny. To, co przedstawiła Maria to po prostu klasyki tego stylu w wydaniu na co dzień, ale kto wie, może będzie jeszcze jakiś wpis z opcjami bardziej podkreślającymi kobiecość?

      • Azarre

        Czerpać z mody męskiej a wyglądać jak facet to dwie różne rzeczy.

    • Jorun

      Najbardziej oczywistym zestawem wydaje mi się casualowa mała czarna, ramoneska i biker boots do tego. Mam koleżankę która się tak nosi i wygląda cudownie.

  10. Magda

    Hej Mario,

    Biore w calosci zestaw pierwszy. Drugi jest nie dla mnie, bo nie znosze t-shirtow, a juz z nadrukami w ogole. Zamiast tego, zalozylabym gladka bluzke, do tego jakis szal albo kamizelke. Zestaw grunge ubralabym tylko w wersji dopasowanej plus buty na obcasie. Taki typowy tomboy nie pasuje do mnie, wygladam na grubsza o kilka dobrych kg. Jestem taka wyrosnieta rockowa dziewczyna :)
    Bardzo podobaja mi sie torebki worki. W moich setach w polyvore wciaz eksploatuje jedna. Jak tak dalej pojdzie to sobie ja kupie :)

  11. Karierownia

    Dwójeczka! Te torby-worki skradły moje serce już 2 lata temu i miłość dalej trwa :)

    • Maria Autor wpisu

      Masz taką torbę? Jak się nosi? Nie ma szans na A4, prawda?

      • rawita

        Też mam taki worek. Teoretycznie dość duży, ale A4 się nie mieści, co gorsza laptop 13 cali też nie. Ale małych przedmiotów można napchać sporo i nawet sweter się zmieści, tylko będzie wymiętolony.

  12. Ewa Wiktoria

    Zestaw trzeci też był moim klasykiem ale przez kilka lat po liceum( bo jestem starsza od Ciebie Mario). Teraz wybieram zestaw pierwszy. Jest świetny nawet dla tych, co nie noszą się rockowo (czyli dla mnie). Drugi odpada całkowicie, bo nie lubię ani takich tshirtów ani takich butów.

  13. Yennefer

    Noszę się we wszystkich trzech zestawach :) Z tym, że czasami zamiast spodni noszę spódnicę (prostą, ołówkową, chętnie dżinsową albo skórę) albo sukienkę (prostą, luźną). Fajnie wyglądają z mocniejszymi butami. Torby-worki kocham miłością niezmienną już od kilku lat, mam w swojej kolekcji kilka, a i tak zawsze wypatrzę jakąś fajną i muszę się powstrzymywać od zakupu. Kusi mnie plecak, ale tak się zastanawiam, czy nie spróbować sobie go uszyć :D Bo ideału jeszcze nie znalazłam, niestety…

  14. simplife.pl

    ja ostatnio pogodziłam się z moją koszulą flanelową :) i to był dobry pomysł :)

  15. Thoughts Blender

    W zestawach z kurtka dzinsowa zawsze czuje sie najlepiej!

    • Maria Autor wpisu

      Do każdego z tych zestawów można dodać kurtkę dżinsową, oczywiście w pierwszym zamiast ramoneski. Mnie się tak kurtki dżinsowe specjalnie nie podobają, ale fajnie wyglądają z dzwonami i półbutami na obcasach.

  16. Agu

    Jak mam dzień „nie wiem w co się ubrać ” „założę to co jest wygodne” to ubieram zestaw 1 (z bickersami lub trampkami i prostym t-shirtem bez wzorów lub w paski). Mam prośbę – czy w ramach omawiania stylów mogłabyś przygotować post o preppy. Ostatnio szaleję za tymi ubraniami :) nie wiem tylko gdzie szukać tańszych (od typowych marek jak raphl Lauren, lacoste czy j.crew) , ale dobrej jakości zamienników :P

    • Maria Autor wpisu

      Tak, już obiecałam ten styl oraz biurowy :)

      • Agu

        Super :)

  17. Agu

    Chętnie bym też zobaczyła w twojej wersji uniform dla tego stylu (preppy), bo w internecie po polsku widziałam tylko opisy dla mężczyzn :) Oczywiście to tylko taka luźna sugestia :)

  18. Jorun

    Trzeci to mój klasyk, czasem tak się noszę, choć dla mnie ten zestaw kojarzy się zdecydowanie z grunge niż z rockiem, zwłaszcza że moje dżinsy nie są podarte:)
    Dziewczyny, wskazówka co do kupowania koszul flanelowych: w dziale męskim są fajniejsze, tańsze i z lepszych materiałów, dotyczy zwłaszcza h&m. Latem wszystkie s-ki były przecenione na 10-20 zł, flanelka porządna, miła w dotyku.

    • katmaz

      Z ciekawości: jak męskie koszule układają się na kobiecej sylwetce? Zawsze chciałam poszukać męskich koszul w Juli, bo tam są tanie i typowo „drwalsko – robocze”, ale nie wiem, czy nie będą za małe w biuście (mam to często z damskimi koszulami z sieciówek) za luźne w ramionach. Chyba, że pozostanie mi kupić taką koszulę i tak i nosić ją rozpiętą na koszulkę bez rękawów.

      • emm

        Też jestem ciekawa takich koszul. Już od dawna marzy mi się biała koszula męska rozmiarowo dopasowana do mnie. Te męskie są świetnej jakości i nie prześwitują aż tak bardzo, jak te szyte dla kobiet.

        • iwona

          niestety nawet najmniejsze są mocno luźne w ramionach, i mają o wiele szersze rękawy.

          • iwona

            aha, i kołnierzyki są większe i bardziej sztywne

      • Jorun

        Mogę się wypowiedzieć jedynie na temat koszul flanelowych, ponieważ mam zarówno wersje damską i męską i nie różnią się niczym, tzn. obie są proste, nietaliowane. Nie są za szerokie w ramionach, w biuście normalnie się zapinam. Ale flanelki są specyficzne, z typowymi koszulami pewnie już tak prosto nie będzie.

        • katmaz

          Ja właśnie o flanelkach. Kocham te luźne i grube, bo damskie są zawsze strasznie cienkie. Normalne koszule w kratę (letnie, z gładkiej, koszulowej bawełny) kupuję damskie. Sztuką jest upolowanie dobrej w biuście i nie za dużej w ramionach. Sieciówki powinny zauważyć, że kobiety mają różne sylwetki i nie wszystkie mają wymiary jak u dwunastoletniego chłopaka.

          • katmaz

            I właśnie boję się, że z męskimi będzie jeszcze gorzej pod tym względem. W sumie byłoby to logiczne ;)

          • Catty

            Dziękuję za zainspirowane mnie do szukania „gór” w dziale męskim, zwłaszcza z koszulami mam problem, bo WSZYSTKIE są za wąskie w ramionach. Kupiłam sobie bardzo fajną flanelkę w kratę, tylko pomimo że jestem ogólnie szczupła (rozmiar 34, 36), musiałam wziąć największą, jaka była (42), żeby zmieściły mi się ramiona (a i tak mam w niej mocno ograniczony zakres ruchu rąk i np. ubranie/zdjęcie kurtki jest znacznym problemem:P). Tak więc czeka mnie wycieczka na dział męski ;) Biust mi się na pewno zmieści, bo jestem małobiuściasta i nawet typowy damski t-shirt z dekoltem oczekuje ode mnie więcej niż mam :P

      • Dziadova

        Pewnie mocno zależy od kształtu ciała, ale powiedziałabym, że układają się na ogół całkiem wdzięcznie i w porządku, jeśli są z miękkiej grubszej bawełny albo flaneli. Chociaż jak miewasz za szerokie ramiona w damskiej sieciówkowej, to z męską będzie na 99% gorzej.
        Są mega, jeśli ma się szerokie barki (i z tego powodu mam najwięcej męskich ;). Kupno damskiej koszuli jest wówczas prawie niemożliwe i męskie znacznie lepiej leżą. Mają niżej wszyte i szersze rękawy. Ach, i trochę, jakby…dłuższe?
        Co do biustu – zwykle są problemy. Mam małe piersi, a i tak w 50% przesuwam guzik.
        No i w mniejsze rozmiary nie wchodzą też każde biodra albo po prostu koszula źle się układa i wygląda. Nie wiem, jak mają te z Juli, ale w moich nie ma w tych partiach wiele cm zapasu (a biodra raczej wąskie mam).

        Plusami niewątpliwymi męskich koszul są za to na ogół ładniejsze kołnierzyki i mankiety i jak na mój gust, fajniejsze, mniej krzykliwe guziki.

        • katmaz

          I klasyczne wzory. Te damskie koszule mają jakieś takie ugrzecznione kraty i miewają różowe wstawki/dziwne zestawy kolorów. Chyba wezmę mamie maszynę do szycia i zacznę tworzyć ciuchy na siebie. Tylko mi się nie chce.

  19. maryśka

    Uwielbiam prawie wszystkie elementy, które zawarłaś w kolażach! Czasami wydaje mi się, że urodziłam się już w koszuli w kratę, bo kocham je odkąd pamiętam. Zestawy 2 i 3 były właściwie moimi licealnymi mundurkami, teraz noszę je w nieco zmienionej formie. I w końcu dorobiłam się pięknych, porządnie wykonanych i stylowo odpowiednich butów, które właściwie „robią” za mnie cały strój. To jest element często niedoceniany, bo nawet kiedy wszystkie elementy ubioru są w porządku, to kiepskie buty z tandetnej sztucznej skóry potrafią zepsuć cały efekt. Ale do tego chyba trzeba po prostu dorosnąć.

  20. marzena

    Pomimo mojego wieku lubię styl rockowy i noszę go :)

  21. Ariadna

    Mam takie wrażenie, że im więcej wiem o sobie i jestem świadoma tego, kim jestem, tym chętniej sięgam po takie „rockowe” nawiązania. Że już nie jestem „milusią kobietką”, tylko prawdziwym człowiekiem. Nawet szukam zapachu, który byłby taki „rockowy”, z pazurem. Jednak te poszukiwania idą jak krew z nosa – albo perfumy są za słodkie, za płytkie, takie „po wierzchu”, albo nie ma nic… Valentino „rock&rose couture”, jedyny, który mi odpowiadał, zniknął. Jakieś sugestie zestrony Czytelniczek? Podpowiedzcie, Dziewczyny…

    • Magda

      Z rozanych polecam Kate Moss klasyczne – sa bardzo rozane i z pazurem. Kelly Calache Hermesa jest ciekawym polaczeniem rozy i skory.
      Jesli chodzi o inne nuty to polecam sprawdzenie Lou Lou Cacharel, Gucci Rush, Black Orchid Toma Forda, Opium YSL – to sa bardzo wyraziste zapachy. Jest nawet taki watek na wizazu:
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=334549

      • kaay

        O, ja ogólnie mam hola z zapachami ale akurat w tym wypadku odkryłam, że dobry jest kontrast – przynajmniej dla mnie. I tak kiedyś pachnialam Boss Intense czy innym Poisonem ale odkryłam, że w rockowym stroju niekoniecznie trzeba być killerem – moim totalnym klasykiem jest Burberry Classic, lubie też Botega Venetta. Bez pazurów ale ze skórzanym podszyciem ;)

    • Dziadova

      Nie różany, ale zadziornie słodki jest męski Diesel Fuel for Life. Czuć w nim głównie malinę i anyż i męskim bym go nie nazwała, bardziej rockowym uniseksem właśnie ;)

  22. brain

    2 pierwsze kolaże bardzo fajne :) Też mi przypadły do gustu torby worki, skusiłam się na jeden skórzany, z wyprzedaży w Zarze, muszę przyznać, że ożywia cały strój. Podobają mi się też urockowione zestawy biurowe z ramoneską, choć wiadomo, nie wszędzie można się tak ubrać.

    Ciekawi mnie połączenie stylu paryskiego i rockowego, może kiedyś zrobisz taką serię jak ta z kolorami, połączenia różnych stylów + zdjęcia? :)

  23. Inga

    „Mój” byłby trzeci, trochę w mniejszym stopniu drugi. Pierwszy to nie ja, nie lubię takich butów, a w ramonesce się nie widzę.

  24. Paulina

    Rockowy, a właściwie metalowy okres mam już za sobą. Przez większość liceum mój uniform to były glany, czarne rurki i jakiś t-shirt, niekoniecznie zawsze czarny, lecz zazwyczaj ciemny ;)
    Jedyne, co z tamtego okresu ciągle z ogromną przyjemnością noszę to skórzany płaszcz, który ma już na pewno 50 lat, a może i więcej – odziedziczony po babci. Gdy go ubierałam razem z glanami i lenonkami, to wyglądałam jak z matrixa ;) A i do obcasów i codziennych stylizacji nadaje się idealnie ;)
    A co do zestawów – powalił mnie pierwszy plecak z ostatniego zestawienia i ramoneska z promoda <3

  25. Zuzanna

    Nie do końca odpowiada mi sposób w jaki mówisz o tym stylu, ponieważ mam wrażenie, że traktujesz to jedynie jako sposób ubierania się wynikający z tzw. buntu w charakterze. Wg mnie jest to coś ponad to, bo bez muzyki ten styl jest niczym i jeśli ktoś słucha, powiedzmy, popu, a ubiera się w ten sposób, jest po prostu sztuczny. Nie mówiąc już o zakładaniu koszulki z zespołem zespołu nie znając lub znając jedynie kilka utworów… Dla mnie jest to kompletnie sztuczne i tandetne, dlatego ‚koszulki z nadrukami’ to coś więcej niż koszulki z nadrukami, a w pewien sposób wyrażenie własnych zainteresowań. Albo może po prostu zbyt poważnie to traktuję, bo jednak przykłady podane przez Ciebie nie są tak ‚ciężkie’, gdyż nic nie wspomniałaś o kultowych glanach czy chociażby martensach :D

    • Maria Autor wpisu

      A ja właśnie znam dziewczynę, która słucha popu, jest prześliczna, typ miss i praktycznie we wszystkim co założy wygląda ładnie. Modę lubi, ubiera się bardzo różnie, nie ma sprecyzowanego stylu, ale widać, że się dobrze bawi. I dopiero kiedy założy czarną koszulkę, kardigan, rurki i ciężkie buciory, czasem skórę, wygląda naprawdę super. Tak jakby się wcale nie starała, ale w jej przypadku to naprawdę atut. Dążę do tego, że troszkę za bardzo zdarza nam się szastać słowami: sztuczny, nieautentyczny i za często robimy ze stylu coś w rodzaju dekalogu, którego trzeba restrykcyjnie przestrzegać. To, co napisałam o buncie w charakterze, dotyczy bardziej tego jak czujemy się w takich ostrzejszych ciuchach i co chcemy nimi zamanifestować. Wiesz, ja sama byłam przykładem tego, że koszulki z nadrukami znaczyły coś więcej niż tylko koszulki z nadrukami, ale to każdy powinien rozpatrywać indywidualnie, bez strachu przed tym, że zostanie posądzony o tandetę. Wszyyyystko jest dla ludzi. Jak w duszy gra ostro, to swój swego pozna :) Osoby, które są łagodniejsze, nie zagrażają temu stylowi. One po prostu inaczej w nim wyglądają, ale to przecież też jest spoko.

      • Izabella

        Co do koszulek z nadrukami, to jeszcze mi się przypomniało: mój mąż, (ma własny styl, koszulka albo bluza z nazwą zespołu, dżinsy, ewentualnie koszula w kratkę, do tego pasujący mocny zegarek), ale nie chce nosić żadnych koszulek bez nazwy zespołu, choćby były w identycznej stylistyce, co te z nazwą. Choćby na takiej koszulce była identyczna czaszka, nie wiem strzelam głowa z zombie, itd, jest nazwa zespołu, ok, nie ma, nie włoży. Kiedyś tego nie mogłam zrozumieć.. :D

    • zagubiony omułek

      co do koszulek z zespołami się zgodzę – nigdy nie kumałam ludzi, którzy ubierali takie, nawet nie znając danego artysty. co do reszty – tu akurat są prezentowane ubrania i zestawienia, które weszły do takiego „kanonu klasyki”. mi się osobiście nie kojarzą z muzyką, tylko własnie z takim wewnętrznym pazurem :)

      z resztą ludzie, którzy naprawdę słuchają ciężkiej muzyki i do tego lubią wyrażać to poprzez strój, z reguły ubierają się trochę inaczej niż na prezentowanych wyżej zestawach, ich styl jest bardziej przerysowany, w porównaniu do tego co noszą, to te wydają się wcale nie zbuntowane, a zachowawcze.

  26. Ola S

    Najbardziej pasuje do mnie komplet piąty od lewej z drugiego zestawu. W sumie mój styl z szkoły średniej wpisywał się w rockowe założenia oprócz butów :)

  27. Izabella

    Ach, zestaw pierwszy i drugi biorę w całości. :D Chcę :D Tylko zamiast czarnej góry musiałabym zmienić na szarości i bez nadruków z nazwami zespołów (nie słucham ich, więc nie czułabym się najlepiej), mogą być inne napisy/obrazki/symbole. Dzisiaj chodziłam w pastelowej koszulce z mordką protekcjonalnego buldożka i też się czułam zbuntowana. :P
    Co do zestawu trzeciego, to tylko koszule (tak jakoś się złożyło, że z dna szafy niedawno wygrzebałam męską koszulę, idealnie w takich klimatach).

  28. Ariadna

    Bardzo dziękuję Dziadovey, kaay i Magdzie za podpowiedzi zapachowe.Sprawdzę na sobie. Pozdrawiam.

  29. Julka

    Ja się ubieram w tym stylu, można powiedzieć że gdyby zastąpić spodnie spódniczkami z koła w różnych kolorach byłyby to dokładnie moje mundurki :)

  30. errata

    Drugi, ma się rozumieć. Pierwszy właściwie też. W zasadzie z powodzeniem je praktykuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x