Przegląd

Styl rockowy – kobiety

Mam nadzieję, że nikogo nie zdziwi, że w przykładach osób, które lubią rockowy styl nie znajdują się gwiazdy rocka. Rockmenki bowiem ubierają się zupełnie inaczej. Wystarczy tylko spojrzeć na Debbie Harry czy Courtney Love, żeby zrozumieć, że wokalistki noszą się w seksowny, najczęściej prowokacyjny sposób i próbują za wszelką cenę zbudować wizerunek wyzwolonych kobiet, nie wstydzących się swojej seksualności. Ja, w swoich przykładach, chciałam się raczej skupić na klasycznych elementach rockowego stylu i odciąć się od muzyki rockowej, która wprawdzie była kluczowa przy powstawaniu stylu ubierania, ale po jego popularyzacji przestała być decydująca.

Film mojego dzieciństwa – Thelma i Louise. Fajne kino drogi o przemianie dwóch kobiet, które do tej pory prowadziły domy i były zależne od mężczyzn w zbuntowane uciekinierki i przestępczynie. Jak ktoś lubi takie klimaty: wiatr we włosach, wolność, amerykańskie bary to dla niego będzie oczywistym umieszczenie bohaterek tego filmu w przykładach rockowego stylu. Film ma już 24 lata, a taki styl jak na zdjęciu można z łatwością dzisiaj odnaleźć na ulicy. Zwłaszcza jeansy typu mom przeżywają teraz renesans.

thelma i louise styl rockowyŹródła zdjęć: Susan Sarandon i Geena Davis w filmie Thelma i Louise, czarna koszulka, biała koszulka, jasne spodnie, ciemne spodnie, okulary, chustka, bransoletka, kowbojki

Jeśli miałabym wymienić kogoś, kto najbardziej przyczynił się do spopularyzowania sylwetki: skóra, rurki i botki to oczywiście musiałoby paść na Kate Moss. W jej stylu jest najwyraźniej coś bardzo pociągającego kobiety, skoro każde jej wyjście z domu, jeszcze 10 lat temu, było udokumentowane zdjęciem. Wzmożony okres zainteresowania jej stylem (i „rockowym” trybem życia) przypadł na początek poprzedniej dekady, ale do dzisiaj Kate jest obserwowana przez media, aktywna w swoim zawodzie, bierze udział w nowych kampaniach, choć raczej już nie wyznacza trendów jak kiedyś. kate moss styl rockowyŹródła zdjęć: Kate Moss, ramoneska, pasek, rurki, okulary, koszulka, kozaki

Siostry Olsen, tak jak i Kate Moss stały się inspiracją dla młodych kobiet. Charakterystyczny, nonszalancki sposób noszenia się został okrzyknięty mianem „homeless chic”, a rockowe klasyki, zwłaszcza skóra, były podstawą do budowy tego stylu. Jak wiadomo, styl bliźniaczek ewoluował, a estetyka domu mody The Row podąża w przeciwnym kierunku do homeless chic. Ten styl sprzed dekady widzę jeszcze na niektórych blogerkach modowych, ma się świetnie i pewnie jeszcze długo będzie kopiowany. Do skórzanych elementów dodaj potargane włosy, wielkie okulary, podarte spodnie i luźną koszulkę, duży szal – gotowe.siostry olsen styl rockowyŹródła zdjęć: Mary-Kate i Ashley Olsen, ramoneska, dzwony, koszulka, rurki, okulary, szal, szpilki, kardigan, torebka, kozaki

Styl Angeliny Jolie zmieniał się przez lata i zdaje się, że odzwierciedlał stan ducha aktorki w danym momencie. Młodsza Angelina to czarne ubrania, skóra, tatuaże. I choć teraz styl jest elegantszy i bardziej konserwatywny to oczywiście zadziorność dalej widać. Paleta została wzbogacona o kilka neutrali, ale w dalszym ciągu czerń zajmuje pierwsze miejsce. Angelina nigdy nie nosiła skomplikowanych ubrań, jej wybory zawsze kręciły się wokół prostoty.styl rockowy angelina jolieŹródła zdjęć: Angelina Jolie z synem, okulary, torebka, botki, koszulka, jeansy

Michelle Rodriguez można bez wahania przyporządkować do rockowego stylu. Oczywiście na czerwonym dywanie wygląda elegancko, ale na co dzień ubiera się „z pazurem”. W życiu zawodowym jest bardzo ukierunkowana na grę w określonym typie filmów. Sama przyznaje, że odrzuca role, które przeczą wizerunkowi silnej kobiety. Upodobanie do ostrych imprez jest również znane i okupione kilkoma wypadkami samochodowymi spowodowanymi prowadzeniem pod wpływem alkoholu, odsiadką i odwykiem. Sorry za ploty :) W tym kolażu znajduje się idealna moim zdaniem kurtka skórzana, jakbym miała sobie kupować to właśnie taką.michelle rodriguez styl rockowyŹródła zdjęć: Michelle Rodriguez, koszulka, torebka, buty, ramoneska, rurki

Nastoletnie dziewczyny są teraz zapatrzone w Kylie Jenner, która w swoim stylu często puszcza oko do lat dziewięćdziesiątych i estetyki rockowej. Jest to w jakimś stopniu danie trochę innego życia temu stylowi – nie ma już tego elementu buntu i nonszalancji właściwej rockowemu luzowi, jest za to łączenie ubrań stylizowanych na rockowy styl z nienagannym makijażem, fryzurą, manicurem… To też w pewnym sensie ma swój urok, ale na pewno w jakimś stopniu odarło rockowy styl z pierwotnego znaczenia i popchnęło go jeszcze wyraźniej w stronę mainstreamu.kylie jenner styl rockowyŹródła zdjęć: Kylie Jenner, okulary, koszula, metaliczne tatuaże, bransoletka, trapery, koszulka, jeansy

Który zestaw Wam się najbardziej podoba? Dla mnie wszystkie są fajne, ale szczególnie wzdycham do Geeny Davis grającej Thelmę.

KOMENTARZE

  1. Marta

    Spośród tych zestawień, które zaprezentowałaś, najbardziej wzdycham do Angeliny – ma na sobie przepiękny top, jestem zakochana w takim odcieniu zieleni. Za to zestaw Kate Moss mogłabym spokojnie założyć na siebie bez żadnych poprawek. Bardzo lubię ten styl, zresztą od niego zaczynałam jako zbuntowana nastolatka w koszulce Nirvany. ;)

  2. Karierownia

    Angelina i Kate :) No i Susan Sarandon – ale to już za całokształt :)

  3. Aleksandra22

    Kate Moss

  4. Dorota

    Kate i Angelina, z tym, że skórzaną kurtkę zamieniłabym na duży rozpinany sweter od sióstr Olsen. Ciepły, miękki, otulający.

  5. BogusiaM

    Mi zawsze podobała się Kate Moss ;)

  6. Ewa Wiktoria

    Angelina a Kate po zmianie butów;

  7. ika

    Chociaż kiedyś rockowe ciuchy zapełniały 90% mojej szafy, to teraz zupełnie nie czuję tego stylu. Owszem, mam jedną ramoneskę, ale kremową i łącze ją raczej z jasnymi i miękkimi rzeczami. Po prostu przeszedł mi buntowniczy nastrój i zdecydowanie wolę elegancką klasykę. Rodzaj słuchanej muzyki też zmienił się diametralnie. Czy z rocka się wyrasta? ;-)

  8. Head Divided

    Mnie hcyba najbardzie podoba się ten zestaw od Kylie Jenner, a potem Michelle Rodruquez. Jej kurtka jest świetna i pasuje jej idealnie!
    Do tego Kate Moss tez wygląda bardzo ładnie, ale jak dla mnie za dużo tam czerni. Gdybym to ja miała założyć ten zestaw na pewno wymieniłabym czarną koszulkę na białą :)

  9. rawita

    Bardzo fajne przykłady, nie przerysowane. Bardzo podoba mi się styl Kate Moss, Angeliny Jolie i sióstr Olsen. Nabardziej mój jest jednak styl Moss, w pokazanym wyżej stroju podoba mi się wszystko: od monochromatyczności po frędzle przy butach. Gdybym miała ubrać się podobnie, zmieniłabym tylko rurki na spódnicę midi, ołówkową lub drapowaną.

    • Maria Autor wpisu

      Mnie się też bardzo podoba skórzana ramoneska i do tego spódnica midi <3

    • katmaz

      U Kate zamieniłabym buty na glany, martensy lub kowbojki (koniecznie bez udziwnień typu ćwieki, łańcuchy i falbanki; kowbojki muszą być klasyczne, z jedną klamrą i na niskim obcasie), ale jej zestawienie jest u mnie na pierwszym miejscu razem z Michelle Rodriguez (Megadeth <3). Ale na miejscu Michelle założyłabym białe, sportowe buty za kostkę (najlepiej Nike Air Force) albo trampki. Lubię thrash metal i traktuję ten styl dość dosłownie, jako subkulturowy "mundurek" (dlatego wspomniałam o bialych butach, mimo, że sama takich nie posiadam), chociaż nie pogardzę eleganckimi ciuchami o prostych krojach. Zestawionymi ze skórzaną ramoneską.
      Co do tej osatniej: faktycznie, kurtki Shotta to ideały. W końcu to ta firma je wprowadziła na rynek. Dla siebie szukam kurtały po sklepach motocyklowych, bo tam łatwo o dobrą skórę i niezmieniony krój przy korzystnej cenie.

  10. Magda

    Mario, dziekuję Ci za ten wpis. Ten styl jest mi bliski. Najfajniejsze sa zestawienia z Thelma i Louise, Kate Moss oraz Angelina. Najbardziej lubie wlasnie takie stonowane rockowe stylizacje, a nie przerysowanie jak u dziewczynki na ostatnim zdjeciu. Poza tym bardzo podobaja mi sie jeansy typu mom, ale nie wiedzialam pod jakim haslem ich szukac :) dzieki :)

    • Maria Autor wpisu

      Madzia, zobacz sobie fajny wpis u Zuzi na temat tych jeansów: tutaj.

      • Magda

        dziękuję za link, wpis jest bardzo przydatny :)

  11. kaay

    Nie będę oryginalna – Kate i Angelina! Nieprzerysowane i czuć, że to są właśnie one (w przeciwieństwie do Jenner). Kate jest często trochę boho, dlatego lubię się na niej wzorować w mojej odwiecznej walce jak połączyć boho i grunge i nie wyglądać jak z cygańskiego taboru ;)

  12. Sali

    Kate Moss ,zawsze mi inponowała urodą,stylem.Jej styliazje zawsze mają rockowy pazur a ramoneska to podstawa.Uważam ,że jej uroda też w jakiś sposób jest nie pokorna i pasuje do tego stylu.

  13. pstra matrona

    Jeśli miałabym robić listę rzeczy, które w ubraniach najbardziej mi się nie podobają, nigdy bym ich nie włożyła i w ogóle ciarki na plecach to prawie wszystkie pojedyncze przedmioty z tych zestawień się na niej znajdują i w sumie niewiele więcej. Byłyby to: skórzane ubrania, jeans, spodnie rurki, kozaki, sportowe buty, koszulki z nadrukiem, koszule w kratę, efekt niechlujności, elementy ubrań stylizowane na zniszczone, okulary przeciwsłoneczne, spodnie biodrówki z paskiem, sztyblety, dzwony, szpilki, krój ramoneski. Poza tym na mojej liście są właściwie jeszcze tylko ćwieki, rzeczy szyte z dresówki nie będące dresami, sportowe rzeczy inne niż spodnie w codziennym stroju, buty bikery, rzeczy z poliestrowej mgiełki i cała seria elementów obiektywnie obrzydliwych jak tipsy czy rozczłapane balerinki. Dzięki za ten post, myślę że uporządkowanie tego czego się nie lubi wiele daje w refleksji nad własnym stylem, a uświadomienie sobie, że to wszystko jest właściwie w jednym stylu to bardzo ciekawe odkrycie.

    • Karolina K.

      Tak, właśnie sobie zdałam sprawę, że część od „Poza tym na mojej liście są właściwie jeszcze tylko ćwieki,
      rzeczy szyte z dresówki nie będące dresami, sportowe rzeczy inne niż spodnie w codziennym stroju, buty bikery,
      rzeczy z poliestrowej mgiełki i cała seria elementów obiektywnie obrzydliwych jak tipsy czy rozczłapane
      balerinki. ” – określa rzeczy, których też bym nie założyła. Do tego złote buty, torebka, ciuch, białe kozaczki, cekiny.
      Z pierwszej części, to większość jednak mi się podoba – kraty, jeansy (oby tylko więcej jeansu było niż dziur :P),
      skórzane kurtki, spodnie, spódnice – lubię czasami założyć. Lubię łączyć skórę z czymś klasycznym.
      A i cieszy mnie powrót dzwonów.

      • pstra matrona

        A ja kocham cekiny, złote mam chyba wszystkie części garderoby oprócz butów (nie że mi się nie podobają ale tak wyszło). A zimą chodzę w białych butach, nie są to wprawdzie kozaczki tylko walonki ale prawie

  14. Jorun

    Choć nigdy nie utożsamiałam ich ze stylem rockowym to najbardziej podobają mi się siostry Olsen, zawsze bardzo lubiłam te ich rozwichrzone włosy, warstwy, otulanie – czasem wręcz zamotanie szalami, swetrami….
    Nie podoba mi się Kylie Jenner, nie wiem czy to kwestia pokoleniowa, czy po prostu nie pasuje mi połączenie takich ubrań z dopracowanym makijażem i manicure.

    • karolina

      to samo miałam na myśli ;) a propos Kylie Jenner

    • Maria Autor wpisu

      Mnie się z kolei to podoba, bo to jest jakaś inna niż dotychczasowe interpretacja tego stylu. Fajnie też to czasem widać na Rihannie – bardzo „sumienny” makijaż i paznokcie i do tego porwane ciuchy. Lubię efekt jaki to daje :)

      • Jorun

        Takie odpicowanie plus zadziorne ciuchy to kojarzą mi się bardziej ze stylem hip-hopowym:) Jednak co osoba to inne skojarzenia.

  15. karolina

    zamiast Kylie Jenner umieściłabym w tym zestawieniu Carę Delevigne, ona jest bardziej autentyczna w swoim stylu. Poza tym – fantastyczne kolaże :) pasuje mi tu też Madonna z teledysku ‚Papa Don’t Preach’ ;)

  16. Anka

    Mario, odpiszesz na moje maile? Nie mam pewności, czy do Ciebie dochodzą.

    • Maria Autor wpisu

      Tak Aniu, mam je, nie martw się. Właśnie siadam do maili :)

  17. Zuzanna

    Dla mnie najlepsze są zestawy Angeliny oraz Thelmy i Louise, choć sporo się różnią. Te drugie są bardziej na luzie, nonszalanckie, i to mi się podoba.
    Mario, mam do Ciebie prośbę związaną z innym tematem. Jestem maturzystką i sen z powiek spędza mi perspektywa wyboru sukienki na studniówkę. W sklepach wszystko wydaje się albo zbyt „sztywne”, albo zbyt imprezowe i wulgarne na tę okazję. Ten temat nie nadaje się może na osobny wpis, ale może mogłabyś napisać coś o tym, jak ubrać się z klasą na specjalne okazje i w tym zawrzeć tę nieszczęsną studniówkę?

    • katmaz

      Polecam maxi, u mnie (w tym roku) większość miała sukienki przed kolano, lub krótsze (i sporo dziewczyn wybrało dlugosc krótszą, niż do połowy uda, co przy stale odsłoniętej podwiązce wyglądało słabo i wulgarnie) i te kilka osób w długich sukniach wyglądało przy nich zjawiskowo. Poza tym kiedy nosić balowe sukienki, jeśli nie na balu przed maturą?

      Jeśli wolisz coś prostego, to mała czarna w kolanko (w sumie widzę ich dużo po sklepach) będzie też dobra na maturę.

      Widziałam też genialne zdjęcia ze studniówki mojej koleżanki – dziewczyna w granatowej, rozkloszowanej spódnicy przed kolano, białej koszuli, czerwonych trampkach i szelkach. Jej partner miał granatowy garniak, czerwone trampki i czerwoną muchę. Razem wyglądali dość szkolnie, ale fajnie się wyróżniali spośród eleganckiego tłumu. Tańczyli przez calą imprezę i wydać, że podeszli do tego „z jajem”. No i koszula ze spódnicą też nadadzą się na maturki.

      O, i jesli lubisz wyróżniać się makijażem, to polecam ciemne, matowe szminki, bo widzę, że większość dziewczyn stawia na cieliste usta i mocno pomalowane oczy (dobra, nie umiem oczu, to stawiam na usta – jest prościej i równie efektownie). Ale to w sumie zależy od urody i preferencji.

      • blackalcea

        Ja miałam studniówkę w tym roku. Z racji że na wszelkie wyjścia robię się na retro, to – wielka tiulówka (miałam ją już dużo wcześniej, i nie chciało mi się nic innego kupować), czarna koronkowa bluzka foto mogę wysłać, bo nie wiem jak ją opisać, bo jest dość nietypowa i bardzo ją kocham, tylko podaj maila to podeślę :) A jak tiulówka mi się znudziła to ubrałam czerwoną spódnicę z koła na petticoat. Makijaż i fryzura na Ditę von Teese, a czerwona szminka trzymała się wyśmienicie (golden rose velvet matte na konturówce red z revlonu,) zwróć uwagę na trwałość podkładu i jego krycie, ja miałam Colorstay z revolnu, bibułki matujące, makijaż mi przetrwał do białego rana w stanie idealnym, malowałam się sama i jeszcze poprawiałam koleżankom, niektórym dziewczynom podkład zważył się na buziach już po 21 co fajnie nie wyglądało :(
        Buty – miałam ze sobą 6 par, bo co chwilę mi w którychś nie wygodnie było, już tak mam.
        I na studniówkę nie poszłam z kolegą tylko wzięłam przyjaciółkę :) Obydwie zrobiłyśmy się na retro, takiedwie divy, patos i teatralność :D ale bawiłyśmy się wyśmienicie. Chętnie bym poszła jeszcze raz :D
        Co do sukienek to gdybym miała iść drugi raz, to poszłabym w czarnej sukience z białym kołnierzem i mankietami z jesiennej kolekcji Quiosque, taką kiecę chciałam w tamtym roku sobie kupić na studniówkę, ale się nie udało, no to w tym roku dorwałam :)
        Co do wyboru sukienki to wszelkie balowe, wizytowe drogie kreacje to wydanie kasy w błoto, bo przeważnie jest to ubranie na jeden raz czego bardzo nie lubię. No i wszelkie must have sezonu, pianki i najmodniejsze kolory odpadają. A jak sukienka bez ramiączek to idealnie dopasowana – parę dziewczyn zajmowało się tylko podciąganiem sukienek ;) Co do kreacji maxi – jak przyszło do szaleństw na parkiecie to dziewczyny przebierały się w krótkie sukienki.

        • Jorun

          Jak czytam wasze komentarze to czuję się staro;) Na mojej studniówce były wyłącznie sukienki maxi i to prawie wszystkie czarne. Ponieważ źle wyglądam w czarnym, moja była w trudnym do opisania ciemnym odcieniu zgniłej zieleni.
          Na miejscu Zuzanny włożyłabym sukienkę która będzie najkorzystniejsza dla jej figury bez oglądania się na koleżanki i aktualne trendy studniówkowe. Wybór spódnicy i bluzki na pewno będzie rozsądny z punktu widzenia finansów. Z drugiej strony często już nie mamy takiej okazji i kusi by choć raz włożyć balową suknię…Grunt żeby nie przesadzić i nie uzyskać efektu „księżniczka Disney’a”

          • Zuzanna

            Z przesadą nie będzie problemu, zawsze staram się upraszczać i nigdy nie wyglądać na przebraną. Dzięki za wszystkie rady co do sukienek :)

        • katmaz

          Też miałam Golden Rose Velvet Matte – odc. 19 ;) Do tego granatowo-kobaltowa maxi. I okazało się, że sporo dziewczyn też miała niebieskie. Początkowo chciałam kupić rozkloszowaną, czarną sukienkę i czerwoną szminkę, ale coś mi nie pasowało w kiecce, kiedy ją mierzyłam. W końcu kupiłam ją miesiąc później połowę taniej i została na matury. Teraz posłuży na studiach :)

        • Zuzanna

          Ale Ci zazdroszczę tego wyjścia z przyjaciółką w stylu retro :) musiałyście cudownie wyglądać, ja może delikatnie się tym zainspiruję, ale bez przesady. Chętnie bym wybrała coś ponadczasowego, rzeczywiście kupowanie jednorazowej kreacji nie ma sensu. No i musi być wygodnie ;)

      • Zuzanna

        W maxi raczej nie będę umiała tańczyć, ale na pewno będę bardzo pilnować, żeby sukienka nie była za krótka, zawsze mnie to razi ;) dzięki też za radę co do szminki, nie znoszę nude lips i też nie umiem za dobrze oczu, więc może to opcja dla mnie

        • blackalcea

          Zuzanna co do oczu to na Ditę, lata 50, i za 10, 15 lat nie będzie – ‚Boże jak ja się umalowałam, tragedia’. Polecam cienie Inglota Freedom System, albo poczwórna paletka z Loreala na bazie art deco u mnie trzymają się ponad 16 godzin, matowe cienie chamsko nie błyszczą i nie ma ryzyka że brokat z powiek się osypie i buzia będzie jak bombka choinkowa no i trudno z nimi przesadzić :D
          Ano dość mocno się wyróżniałyśmy, tym bardziej że moja studniówka była kameralna (3 klasy, w sumie 25 osób, w plastyku są nieliczne grupy), no i na retro nikt nie postawił oprócz nas ^^
          Wygoda to podstawa, choćby nie wiem jak piękny strój był, to jeśli nie będzie wygodny to zabawa się nie uda, a nie chodzi o posągowy wygląd tylko o zabawę ;)

          • katmaz

            Ja dałam radę tańcować do końca, ale po prostu lubię długie kiece i mam wprawę, bo latem chodzę w nich na co dzień (w sensie w takich zwykłych) ;) Ale te w kolanko też potrafią być ładne, a nawet bardzo ładne. Nie widziałabym się w stylu na Ditę, ale u wielu osób wygląda to świetnie. Nie powiedziałam przecież, że sukienka musi być długa, dałam alternatywne przykłady.

  18. Nataliee

    Thelma i Luis – mam do tego filmu ogromny sentyment… obydwa zestawienia do mnie przemawiają. I odnośnie filmu z rockowymi ciuchami – który btw mocno ukształtował mój styl to polecam „Foxfire” z Angeliną właśnie, w nim cały klimat jest rockowy.
    Kate Moss – zawsze podziwiałam jej styl, i Mary- Kate Olsen szczególnie parę lat wstecz. Tej ostatniej dziewczyny nie znam, ale jak przeczytałam o zadbanym manicure, to mnie odrzuciło. Nie żebym miała coś do ładnych paznokci, tylko jakoś tak ten fancy rock do mnie nie przemawia. Dla każdego coś innego, widocznie. W ogóle to dziwne, ale mimo że mam bardzo kobiecą urodę, lubię się pomalować czarną kreską, i nie wstydzę podkreślać obcisłymi ciuchami kobiecych kształtów ( w połączeniu oczywiście z czymś zadziornym, lub hippisowskim) – to żebym pomalowała, albo nie daj Boże wypilnikowała paznokcie, zamiast ciachnąć większymi obcinaczkami to muszę się zmusić. Albo, żebym zrobiła fryzurę, zamiast jak zawsze rozpuszczać włosy czy zapleść w luźny warkocz, to też muszę mieć bardzo solidną motywację. Pomalowane i zadbane paznokcie tak do nie nie pasują, zbyt ułożona bym się czuła.

  19. Marvja

    Kate i siostry Olsen najbardziej mi się podobają. Kyle, choć ciuchy mi się podobają, przeraża mnie przez to jak wpłynęła na zmianę swojego wyglądu.

    Do listy dodałabym Alison Mosshart, z The Kills, bo choć jest gwiazdą rockowej sceny i w wielu okresach swojej działalności prezentowała taki nieprowokacyjny styl rockowy. Choć dalej ciężko to przyrównywać do wyczynów np takiej Taylor Momsen, to jednak po kilku skandalach mam wrażenie, że to jak wychodzi na scenę i jak się prezentuje przed fotografami jest znacznie bardziej dopracowane a nie jak wcześniej naturalnie na niej leżało. Tak w ogóle to wszyscy artyści ze sceny alternatywnej, którzy zaczynali po 2000 roku teraz prezentują się jako „bardziej dopracowani w swoim starym stylu”. Zarówno w wersji męskiej jak i żeńskiej

    Przykłady na Alison:
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/e8/82/98/e8829891afd775c7250c0fcdb2de0d03.jpg
    https://www.pinterest.com/pin/465489311459185100/
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/87/19/60/871960fc8999f6274be135fe67d13548.jpg

  20. simplife.pl

    homeless chic – nie znałam tego określenia, ale jest jak najbardziej trafne :)

  21. ania

    Chociaż ramoneski to już klasyka, wydaje mi się, że w tym roku obserwuję ich zmasowany nalot. Noszą je osoby zupełnie oderwane od tego stylu i nie jest to bynajmniej ciekawy eklektyzm. Przejedzą się (ramoneski)?

  22. Corba Style

    Bardzo lubię taki styl. Jakiś czas temu trochę z niego zrezygnowałam bo był zbyt młodzieżowy, tak mi się wydawało ;) Ale czasem wracam do zadziornych ramonesek i „buciorów”. Tylko na poszarpane dżinsy się nie zdecydowałam jeszcze ;)

  23. Magda

    Kurcze a mnie jednak z tym stylem nie po drodze. Żeby w nim dobrze wyglądać trzeba go absolutnie czuć i nie tylko jeden sezon,ale po prostu mieć go pod skórą. Ogólnie odnoszę wrażenie ze Kate Moss jest tu jedynym wiarygodnym przypadkiem. Wiecie, ze została wypatrzone przez agenta modelek w momencie kiedy robiła dziką awanturę na lotnisku?;) a miała wtedy 16 lat :) to styl awanturnic, osób które doskonale wiedza czego chcą. I ogólnie mam obserwację, ze kobiety wysokie szczupłe i uwaga – mocno atrakcyjne bardziej się obronią w tym stylu. Bo jednostka mocno przeciętnej urody, bez charyzmy i zaciętości, w spranym tiszercie, rozczochranych włosach, upychajca krótkie nogi w bikery to chyba jednak nie do końca to. Zanim zostanę skrytykowana – nic mi do tego kto i jak się nosi, byle sam czuł się w tym na 100%. Bo styl, który gniecie widać bardziej niż kiepski manicure;)

  24. Żanka

    Kate Moss to mój #1 :) Mogłabym zdjąć te ciuchy z niej i założyć na siebie bez żadnych zmian ( poza rozmiarem, rzecz jasna ;p )

  25. Azarre

    Szczerze mówiąc poza kilkoma drobiazgami nie ma na tych zdjęciach zbyt wiele rocka ;)

    • Azarre

      Może inaczej: ten rock, który tu widać wygląda sztucznie. A Olsenki to moim zdaniem wyglądają raczej jak pospolite wieśniaczki, do tego zawsze wyglądają jak na narkotykowym spidzie.
      A Michelle Rodriguez akurat fajnie wygląda, lubię jej styl, jest prawie tak mocny jak mój, yeah!

      • Ada

        no właśnie dla mnie też te stylizacje są za „słabo” rockowe, może kiedyś mogłyby za takie uchodzić, ale teraz wydają się zupełnie normalne i pewnie wiele kobiet ubrałoby się tak i nazwałoby to „z pazurem”/”mocniej”/”oldschool” i nie pomyślałoby nawet że to rockowy styl ;)

        • Ada

          no może poza Kate!

  26. blackalcea

    Michelle Rodriguez jako Letty w Szybkich i Wściekłych <3 po niej widać od razu że to ostra laska, tak samo Kate czy Angie. Za to Olsenki, zawsze jak je widzę to mam wrażenie że są chore, niedożywione i zaniedbane, wyglądają tak smutno i depresyjnie. Thelma i Louise, muszę ten film obejrzeć, chodziłam w levi's 501 kiedyś i zdartych, zniszczonych koszulkach z zespołami, a włosy nie widywały szczotki, taki bunt miałam. I żałuję że te dżinsy wyrzuciłam.
    Ramoneska jest od dawna na wish liście. Na tą z Schotta mnie nie stać, ale ta z Mango jest całkiem niezła, i pasek z Wittchena, wybiorę się po niego. Ramoneskę będę nosić do stylizacji total black (tablica z Kate <3),tak jak bardzo lubię, to sylwetka do której dążę. Ma być na czarno. A z drugiej strony do rozkloszowanych sukienek i spódnic z lat 50, co przeskakuje na styl rockabilly :)

  27. bluuu

    Angelina, zdecydowanie.

  28. gosza

    uwielbiam Twoje analizy stylów =)

  29. Avarati

    W moim krótkim życiu rock zajmuje bardzo wazne miejsce, jestem pewna, że nigdy nie wyrosnę z tej muzyki i inspirowanego nim ubioru. Skóra, czerń i masywne buty ponoć nie pasują do mojej urody (tak uważają zarówno analiza kolorystyczna jak i Kibbe), ale to nie są na tyle silne argumenty, by mnie zniechęcić do rocka. Nawet ostatnio uslyszałam, że w szarym wyglądam źle i powinnam nosić czarne ubrania, co mnie ucieszyło (może to też kwestia opalenizny?).

    Będąc 1,5 miesiąca w Holandii w pracy, zdążyłam zrozumieć, czego mi tak tam naprawdę trzeba. Nawet jako sprzątaczka w adidasach i szortach starałam się dobrze wyglądać, ale tęskniło mi się do jedwabiów, romantycznych sukienek albo upiętych spódnic, ale też do rockowych akcentów. Kiedy udawało się zwiać na jakąś dyskotekę, albo gdy spotykałam się z jednym uroczym tubylcem, zakładałam niebieską sukienkę w kwiaty i łączyłam ją ze skórzaną ramoneską. Wtedy naprawdę czułam się sobą ;)

    • Avarati

      A jeśli chodzi o zaprezentowane tutaj panie, to zdecydowanie Kate Moss ;)

  30. Anka

    Spodnie typu mom są bardzo wymagające, łatwo zdeformować sobie nimi sylwetkę. Mogę zrozumieć je tylko jako wyraz buntu. Ja już bym nie założyła, bo nie muszę wyrażać buntu strojem, no i mam bardzo wysoko talię. Ale pamiętam te spodnie z lat 90-tych, sama nosiłam.

    • Avarati

      Najpierw też tak uważałam, ale jak założyłam spodenki typu mom jeans, które wcześniej nosiła… moja mama (kupiła je w ’85 roku i do dziś mają się świetnie, a dżinsy z Diverse rozwaliły się po dwóch latach) i nosiłam je na okrągło.

      A poza tematem, czy ktoś zna dobre marki specjalizujące się w bieliźnie nocnej? Mam ochotę na ładną, romantyczną piżamę, ale poza ofertą Lunaby nie znalazłam zupełnie NIC. Same jakieś dżersejowe spodnie dla małych dziewczynek i babcine koszuliska albo poliestrowe badziewie.

      • Anka

        Co innego pewnie założyć spodnie swojej mamy, a co innego inspirowane tamtym stylem i niekoniecznie służące sylwetce. Też kiedyś nosiłam spodnie mojej mamy- z lat 60-tych

      • Maria Autor wpisu

        Na oysho są czasem ładne rzeczy. Lubię też italian fashion.

  31. natalia

    Najchętniej przyodziałabym się w zestaw Kate Moss i Angeliny.

  32. Megg

    Kochana Mario drogie dziewczyny czy moglybyście polecic mi sklep w którym znajde dobrej jakości jednokolorowe t-shirty?

    • Ada

      Ja mam od 8 (!) lat kilka bawełnianych z malutką domieszką czegoś elastycznego t-shirtów z h&m i wyglądają dalej tak samo. W tym roku wykupiłam wszystkie co ciemniejsze wersje kolorystyczne ich bluzek z serii „organic cotton”. Nie wiem na ile ta bawełna jest organiczna, ale jakość jest naprawdę dobra i myślę że też posłużą kilka lat :)

      • Inga

        Ja za to już niczego nie kupuję w h&m. Wszystkie sweterki mi się skurczyły, spodnie pofarbowały, inne niemożliwie się rozciągnęły i wyglądają jak szmata, w bluzkach puściły nitki… Szkoda kasy na coś, co wytrzymuje średnio 3 prania.

      • Megg

        Dzieki za odp;-)

  33. cass

    Thelma i Louise – super, kojarzy mi się z bezkompromisowością i swobodą. Chociaż osobiście wolę styl Kate Moss i Angeliny, strój jest nieco bardziej wyrafinowany, kobiecy, świetnie podkreśla ich seksapil i zadziorność charakteru, nie będąc przy tym „rockowym przebraniem”(Rodriguez też świetnie wygląda i też jest dobrym przykładem tego jak takie ubrania mogą pasować do niektórych osób, jednak w Kate i Angelinie ubóstwiam tą niewymuszoną kobiecość i czar, który od nich bije) . Przy siostrach Olsen mam wrażenie jakby celowo targały sobie włosy i ich image widoczny na zdjęciach, był mniej, lub bardziej udanym przystankiem na drodze szukania własnego stylu. Co do Kylie Jenner moim zdaniem bardzo udana, ładna i schludna stylizacja. Obecnie faktycznie sporo młodych dziewczyn ubiera się w tym stylu – i gdy je obserwuję, mam wrażenie, że wyglądają bardo fajnie i modnie, jednak „rockowego ducha” w tym brak (co niekoniecznie jest minusem, mało kto gdy ubierze ciuchy jak Kate będzie wyglądało i zachwycało jak one, większość wypadnie lepiej w ładnych i dopracowanych ubraniach Kylie).

  34. Nina Wum

    Thelma i Louise zdecydowanie wygrywają. Panna Jenner jest efektowna, ale zbyt wycmoktana jak na mój gust. Do tak bestialsko potraktowanych spodni dobrałabym makijaż niedbały, ciut rozmazany, jakbym właśnie namiętnie całowała się z kimś w ulicznej bramie.
    Inwazja czarnych ramonesek, łączonych z rurkami i baletkami skończy się kiedyś. A ja swoja dalej będę nosić. Marzę o jeszcze jednej – bordowej.

  35. errata

    Najbardziej urzekł mnie ten styl w wykonaniu sióstr Olsen – taki niedosłowny. Potem oczywiście Kate Moss.
    Natomiast Thelma i Louise to zdecydowanie nie moje klimaty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x