Przegląd

Styl podróżniczy – kobiety

Każda kobieta może w tym stylu odnaleźć coś dla siebie. Styl podróżniczy nie musi oznaczać wysmarowanego błotem ciała i podkoszulka niezmienianego od tygodnia. Chodzi bardziej o to, by żyć tym czym się interesujemy. Każda z pokazanych Pań jest pasjonatką i nawet swoim wyglądem mówi: kocham aktywny tryb życia.

Beata Pawlikowskastyl beata pawlikowskaElżbieta Dzikowska styl elżbiety dzikowskiejJane Goodall styl jane goodall Lara Croftstyl lary croft Martyna Wojciechowskastyl martyny wojciechowskiej

Które z wcieleń tego stylu podoba Wam się najbardziej?

KOMENTARZE

  1. Rina

    Od razu spodobała mi się tu Beata Pawlikowska. Martyna też, , ale chyba bym się tak nie ubrała – źle bym się czuła.

  2. Maria Autor wpisu

    Ha! A ja mam dokładnie na odwrót:) Dla mnie jak wiadomo Martyna zawsze wymiata!

  3. Annnia

    Martyna:) potem, oprócz Lary Croft, wszystkie. Ale sama w sukenkę pani Dzikowskiej bym się nie ubrała. To chyba taki luz który przychodzi z wiekiem i doświadczeniem;)

    • Maria Autor wpisu

      A ja tam już jestem gotowa na taki worek na maksa. Do tego skórzany plecaczek, sandałki i jestem gotowa:)

  4. growl

    aaaaa ! jest i martyna ! jak już mówiłam- to jest to. jednakowoż – ja nosząc niemalże identyczne spodnie i buciory (czyli luz) zakładam obcisły, (bliski ciału) top czy koszulkę. :) i na odwrót..
    jest i panna croft- super, jestem bardziej niż kontenta ^_^

    • Maria Autor wpisu

      Martyna ma klasę. Niby na luzaka, ale włosy piękne, buzia ładnie umalowana i biżuteria. Cudnie i zawsze bez nadęcia.

  5. Paulina

    Jane! Francuska elegancja, nonszalancja, konsekwencja, szczerość i prostota. Na drugim miejscu Beata, mieszanka stylu miejskiego z podróżniczym w niewymuszonej odsłonie. Zasadniczo ciężko zdefiniować podróżniczy styl, ale kiedy widzimy na ulicy kobietę w ów odzianą, to raczej nikt nie ma wątpliwości z definicją. Osobiście podziwiam, ale raczej na kimś. Ja mam kij w dupie i wrażenie, ze wyglądam nieschludnie :P

    • Maria Autor wpisu

      Zgadzam się, że to nie jest tak oczywiste do zdefiniowania. Często możemy ulegać pewnym złudzeniom, bo tak jak niektórzy ubierają się na galowo tylko na rozpoczęcie roku szkolnego, a niektórzy łażą elegancko cały czas, tak tutaj niektórzy po prostu wyjmują swoje podróżnicze uniformy i raz do roku stają się globtroterami. Pokazane kobiety jednak tym żyją i to po nich widać. Nawet na co dzień.

      • paulina

        Jest to szczere i niewymuszone. To jest ICH styl i pomysł na SIEBIE i myślę, że ta szczerość właśnie, tak przyciąga uwagę- zarówno w tym jaki i wszystkich innych stylach. Jak sama masz w zwyczaju pisać, chodzi o to żeby czuć się dobrze ze sobą w swoich ciuchach itd. i nie ważne czy to bojówki czy szpilki z karmazynowa podeszwą i niebotycznym obcasem.

  6. olaa

    Lara zawsze w moim sercu :))

    • Maria Autor wpisu

      A posunie się trochę, czy już nie ma miejsca na kogoś innego?:)

  7. Biurowa

    Kupuję strój Jane Goodall, ale ja jak wiadomo jestem apaszkomaniaczka :)

    • Maria Autor wpisu

      Oczywiście. Trzeba tutaj dodać, że w tak uniwersalnym zestawie to można mieć 15 lat, 50 lat i nawet 150 i wyglądać z klasą. Nie staramy się za bardzo, ale niechlujstwa nie akceptujemy.

  8. allegra_walker

    Wydaje mi się, że Jane Goodall i Elżbieta Dzikowska najlepiej uosabiają zasadę stylu podróżniczego „ma być wygodnie, reszta jest mniej istotna”. Pozostałe trzy panie (no, dwie panie i jedna postać ;-)) są ubrane nie dla siebie, a dla kamery.
    Ciężko uchwycić styl podróżniczy, bo jeśli jego główną zasadą ma być funkcjonalność, to w sumie nie ma czego fotografować, wszystkie wiemy, jak to wygląda. A jeżeli próbuje się zrobić z niego coś bardziej wyszukanego, to już nie jest ubranie na prawdziwą podróż, tylko stylizacja – jakieś „safari w wielkim mieście” czy coś podobnego.

  9. allegra_walker

    Jeszcze dopisek, bo zapomniałam, że przecież jest Angua! (http://angua-lair.blogspot.com/search/label/etno) To jest najlepsze wcielenie stylu podróżniczego, bo nie mam wątpliwości, że wszystkie pokazane na blogu ubrania są wygodne i funkcjonalne, a jednocześnie świetnie wyglądają i znakomicie podkreślają urodę (i zapewne osobowość) tej, która je nosi :-)

    • Maria Autor wpisu

      Otóż to. Angua jest właśnie przykładem tego, że nie trzeba rezygnować z funkcjonalności na rzecz oryginalności. No bez przesady z tym „safari w wielkim mieście”, nie mówimy przecież o stylizacjach z okładek magazynów, tylko jednak o życiu bardziej przyziemnym:)

      • Angua

        Dziękuję bardzo, normalnie urosłam w tym momencie do sufitu :)

  10. szpiegula

    mam sentyment do dzikowskiej,
    ale w tym zestawieniu: najbardziej podoba mi się martyna ;-)

    • Maria Autor wpisu

      Mi też. Ja mam słabość do Martyny Wojciechowskiej:)

  11. Anja

    ja bym skrzyżowała Jane Goodal – szal, klasyczne spodnie, czyli trochę kobiecości – z Larą – wygodny i praktyczny strój – wszystko pod ręką, ale nie za bardzo skrajnie surwiwalowo, jak u Martyny, pomijam stylizację Pawlikowskiej, bo szpilki i kopertówka – mocno niepraktyczne w podrózy, no chyba, że mamy zastęp tragarzy ;) Pani Dzikowska hmmm.. ta suknia kompletnie nie kojarzy mi sie ze stylem podróżniczym :(

    • Maria Autor wpisu

      Ale pamiętaj, że tu chodzi o życie tym stylem. Beata ma ze sobą piękną etniczną kopertówę, a we włosach indiański warkoczyk. Ela Dzikowska zawsze ma ze sobą jakiś piękny minerał. Wiadomo, że człowiek nie łazi wszędzie w traperach i bojówkach. Chodzi bardziej o to jak do codziennego stylu przenika pasja tych Pań:)

      • Anja

        ha ! już wiem, zbyt dosłownie potrkatowałam tytuł wątku, biję się w piersi ;)

  12. Tofalaria

    Jane Goodall – najbliższy mi styl. Wczoraj w mojej szafie zagościł pierwszy szal nie w pasy, a w… króliki. Ot, taki szalony prezent od sąsiadki. ;) Ale szale w bajecznie kolorowe pasy to jak najbardziej moja bajka.

    • Maria Autor wpisu

      Też kocham szale, zwłaszcza do jednolitego i prostego ubioru. Tegoroczne lato było niestety za gorące na szale, ale może jeszcze się troszkę pocieszę dość ciepłą jesienią:) Marzy mi się teraz coś w kratę, chusta lub szeroki szal.

      • Tofalaria

        Oj było za ciepło, ale… szerokiego, olbrzymiego szala używałam jako pareo :) więc w sumie było to lato szali.

  13. cicha107

    Wcielenie Martyny na co dzień, natomiast Beaty „od święta”.

    • Maria Autor wpisu

      Myślę, że ten tok rozumowania jest bardzo logiczny i w sumie lepiej tego ująć nie można:)

      • Tofalaria

        Pawlikowska świetnie wygląda nawet w zwykłych, luźnych koszulach.

  14. K.

    Jakkolwiek daleko od mojego stylu by nie była to najbardziej podoba mi się Martyna. Może dlatego, że uważam ją za naprawdę piękną kobietę i w każdym wydaniu mi się podoba. Styl Beaty Pawlikowskiej jest również świetny, co za figura!
    Najbardziej im jednak zazdroszczę tych podróży… ;)

    • Maria Autor wpisu

      Ja też już się chyba przestawiłam na taki tor myślenia, że nie ma rzeczy na Martynie, która by mi się nie podobała. Zauroczona jestem tą osobą i właśnie tym, że jest taka prawdziwa.

  15. Pani La Mome

    Beata Pawlikowska wygląda na tym zdjęciu zabójczo – w sumie podobnie się noszę;)
    Ale chciałabym też tak jak Elżbieta Dzikowska – wór, sandały i jeżyk – uwielbiam taki styl!

  16. Rubia

    Elżbieta Dzikowska – za luźną sukienkę. Najlepszy strój na prawdziwe, tropikalne upały.
    Jane Goodall – za wytworną całość. Dama w podróży.
    Martyna Wojciechowska – za bezpretensjonalność. Dziewczyna z sąsiedztwa.
    Najmniej udana w tym zestawie – Lara Croft. Kuse, bardzo obcisłe ciuszki są niefunkcjonalne. Do tego zbyt jasna kolorystyka. Chciałabym zobaczyć ten zestaw i jego właścicielkę po paru godzinach wędrówki w upale, przeciskaniu się przez jakieś szczeliny, wchodzeniu w zakamarki ruin… To raczej stylizacja „do pooglądania”, bez praktycznego znaczenia.

    Generalnie jednak – styl podróżniczy to świetna sprawa. Do wykorzystania i w warunkach miejskich, i typowo plenerowych.

    • Maria Autor wpisu

      Ale z drugiej strony taka Lara nie miałaby problemów w tym stroju zaprzyjaźnić się z tubylcami:)

  17. neonish

    Zdecydowanie wszystkie Panie wyglądają w swoich stylizacjach wyjątkowo, w końcu chodzi o to,żeby w ciuszkach czuć się swobodnie i wyróżniająco. Choć jeśli mam określać, które z ubrań MNIE podobają się najbardziej, to muszę stwierdzić,że Pani Martyny. Wygląda niezobowiązująco,a jednak stylowo. Zawsze i wszędzie. Zresztą uwielbiam jej osobowość i to,że dla swoich pasji poświęciłaby wszystko. Fakt,że w celu wyprawy na Mount Everest zostawiła swoje niedawno narodzone dzieciątko jest dość dyskusyjny, ale podoba mi się to,że kieruje się własnymi wartościami,a nie opiniami publiki. Na dodatek wspaniale i elokwentnie opisuje swoje podróże i doświadczenia. Cud,nie kobieta.

    • Maria Autor wpisu

      W dalszym ciągu dla kobiet jest to coś niezwyczajnego być odważnym i kierować się w życiu pasją. Może właśnie dzięki takim kobietom jak Martyna będzie to coraz normalniejsze:)

  18. Wilma

    Styl podróżniczy to dla mnie mieszanka Martyny i Lary . Mam bojówki w identycznym kolorze i fasonie co Martyna ze zdjęcia.Latem noszę je na zmianę ze spódnicą w stylu safari., i .Na górę jednak nigdy nie założyłabym nic ciemnego,wolę jasne koszulki Lary.

  19. Słonecznik

    Martyna Wojciechowska – fajna stylizacja na wypad w góry ;)

  20. Anne

    Podróżuję bardzo dużo, sypiam wtedy zazwyczaj w samochodzie lub w namiocie, chodzę dużo po górach i lasach i to są jedyne momenty, kiedy nie mam nic przeciwko sztucznym tkaninom. Lubię 2 konkretne marki produkujące ubrania podróżnicze i sportowe, obydwie korzystają, oczywiście, z poliestrów, mikrofibry i tym podobnych włókien. Mój zestaw podróżny to:

    – czarne spodnie bawełniane impregnowane z elementami elastycznego poliestru (kolana, tyłek)
    – spodnie bawełniane khaki z odpinanymi nogawkami
    – sukienka khaki w stylu safari z oddychającego poliestru, rewelacja na cieplejsze dni
    – cieniutki jedwabny(!), niegdyś błękitny, dres, mocno sprany, bo ma 30 lat i jest tak uszyty, że nie zaszkodziły mu nawet 5 tygodniowe Indie i masakrowanie w plecaku – rewelacyjnie chroni przed słońcem i upałami
    – 3 koszule podróżnicze w kratkę, 100% poliester, sprawdzają się w upałach, oddychają i w ogóle uwielbiam je
    – jedna koszula podróżnicza bawełniana
    – na zimowe i pólnocne wyprawy bielizna termiczna
    – 2 ręczniki z mikrofibry, składają się w malutką kosteczkę i schną w 10 minut

  21. Mlle Catherine

    Martyna Wojciechowska jest najlepszym odzwierciedleniem tego stylu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x