Słynne

Styl Heleny Bonham Carter

Jest piękna. Ma bardzo interesującą twarz, która z upływem czasu staje się jeszcze bardziej pociągająca. Nie wiem czy ludzie myślą o niej w kategoriach urody i atrakcyjności, bo z pewnością jej styl wychodzi zawsze na pierwszy plan i to on skupia uwagę. Ja widzę przede wszystkim twarz. Ale doceniam, że można tak bardzo być wierną sobie i dlatego piszę dzisiaj o stylu Heleny Bonham Carter – brytyjskiej aktorki, muzy i swego czasu partnerki Tima Burtona, kobiety, która nie bierze siebie na poważnie.twarz heleny bohnam carterźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Przeglądając zdjęcia młodszej Heleny, można zauważyć, że jej teraźniejszy styl jest konsekwencją młodzieńczych wyborów i ich odważniejszą kontynuacją. Stylizacje na czerwony dywan z początków kariery nie odbiegają mocno od tego, na co aktorka mogłaby zdecydować się dzisiaj. Są troszeczkę bardziej ugrzecznione i skromniej wystylizowane – jeszcze nie ma bardzo odważnych dodatków i mocno ekstrawaganckich fryzur, ale kreacje na pewno można nazwać nietuzinkowymi.helena bonham carter młodoźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Już wtedy miało się wrażenie, że patrzy się na osobę jak nie z tej epoki. Na pewno więcej w tych stylizacjach było stylu wiktoriańskiego niż punku, który w ostatnim czasie bardzo mocno inspiruje Helenę. Choć ostatnie zdjęcie nie do końca oddaje jej teraźniejszy styl, jest moim ulubionym. Aktorka twierdzi, że nie korzysta z pomocy stylistów.helena bonham carter youngźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Jak punk, to i czerń oczywiście. Ukochany kolor, którego aktorka nosi najwięcej. Czerni na czerwonym dywanie towarzyszy często również czerwień na ustach i w dodatkach. Na pierwszy rzut oka ubrania i sposób ich stylizacji sprawiają wrażenie nieładu, ale oczywiście jest to robione z rozmysłem. Ten nieład jest kontrolowany i choć elementy stroju są często nieoczekiwanie ze sobą połączone, całość jest spójna i każdy może wiadomość stojącą za ubiorem odczytać.helena bonham carter czarny kolorźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Czerń jest korzystna dla tej osoby, ale makijaż wtedy nie może być zbyt blady. Czerwone usta są najlepszym rozwiązaniem. Na pewno Helena jest zimą, prawdopodobnie intensywną. Piszę prawdopodobnie, bo mimo szalonego stylu, kolorów jakie ona nosi, nie ma aż tak wiele. A ja nie należę też do fanów kina Burtona czy filmów kostiumowych, więc raczej nie miałam okazji oglądać tej aktorki często na srebrnym ekranie. W każdym razie jakiekolwiek rozjaśnianie włosów jest dla niej niekorzystne, natomiast w jasnych kolorach ubrań twarz jakby „niknie”. helena bonham carter styleźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Jej styl jest tak rozpoznawalny i tak charakterystyczny, że nawet kiedy włoży na siebie teoretycznie bardzo grzeczne suknie, w dalszym ciągu pozostaje „zwariowaną” sobą. Sposób pozowania, mówienia wskazuje na niebanalną osobę. helena bonham carter eleganckoźródła zdjęć: 1, 2, 3.

Z pewnością szeroki dekolt albo taki, który całkowicie odsłania ramiona jest najbardziej lubianą przez Helenę cechą ubrań. Włosy najczęściej są zebrane do tyłu i upięte w kok. Zdjęcie po prawej stronie, w sukni od Ralpha Laurena, przedstawia „najbardziej uczesaną” wersję Heleny jaką widziałam. Aż nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu – nic nie wystaje, nic nie kręci się bez powodu i nie krzyczy: dopiero wstałam z łóżka. Wygląda trochę jak nie Helena :)helena bonham carter ramionaźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Ulubioną projektantką Heleny jest Vivienne Westwood. Brytyjki trzymają się razem. Charakterystyczna, satynowa suknia z drapowanym dekoltem to klasyk aktorki, który posiada w wielu wersjach kolorystycznych. Taka suknia bardzo eksponuje dekolt i ramiona.helena bonham carter satin dressźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Bonham Carter wymienia jako inspirujące dla niej pod względem mody postaci właśnie Vivienne Westwood i dodatkowo jeszcze Marię Antoninę. I rzeczywiście: wygląda trochę jak historyczna postać, która  przenosi się w czasie do współczesności i fascynuje się punkiem. vivienne westwood helena bonham carterźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Najczęściej używanym wzorem jest oczywiście krata, taka kojarząca się z angielskim stylem. I muszę przyznać, że kratka wygląda naprawdę elegancko. W drugiej od lewej strony stylizacji, HBC odbierała z rąk królowej Elżbiety Order Imperium Brytyjskiego. Strój, dzięki efektownym dodatkom, nie wygląda wcale na konserwatywny. helena bonham carter krataźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

A tu już wersja Heleny nie do podrobienia. Sukienka, która składa się jakby z kilku innych sukienek albo wygląda jak zrobiona ze skrawków materiału, które zostały w pracowni krawieckiej po innych sukienkach to też jej klasyk. I to taki, którego nie ma żadna inna aktorka. helena bonham carter messy dressźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Największe atuty Heleny, które zresztą wspaniale rozgrywa to twarz i biust. Nawet żakiety mają głębokie wycięcia, bardzo mocno przylegają do tułowia i tworzą swego rodzaju gorset, który widocznie eksponuje dekolt. Kiedy jeszcze zakłada do tego ciężkie buty i łączy to z ekstrawaganckimi ozdobami na głowie wygląda jak postać ze steampunkowego plakatu. Nie ma sławniejszej i wierniejszej temu stylowi gwiazdy.helena bonham carter żakietźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Falbany, dużo falban – falbany jak u kurtyzany na Dzikim Zachodzie, falbany jak na pantalonach, falbany nawet na płaszczu. Helena razem z przyjaciółką, projektantką Samanthą Sage bawiły się przez jakiś czas w modę. Przerabiały jeansy, wysłane im przez klientów, doszywając do nich falbanki i umieszczając, wymyślone przez Helenę na podstawie upodobań filmowych klientów, nadruki. Stworzyły nawet wspólnie kolekcję ubrań, ale domyślam się, że kolaboracja już się skończyła, bo w internecie nie można znaleźć żadnych namiarów na jakiekolwiek ubrania po 2006 roku.helena bonham carter falbanyźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Dla mnie to zawsze świadczy pozytywnie o estetyce jakiejś osoby, kiedy widać, że ma ulubione ubrania, które nosi non stop. Ciemna sukienka w kwiaty i taliowany, czarny płaszczyk bardzo często powtarzają się na zdjęciach. A te brązowe, sznurowane botki są oczywiście zakładane również latem.helena bonham carter kwiatyźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Połączenie ciotki Klotki, sierotki Marysi i japońskiej nastolatki – tak bym określiła efekt noszenia przez HBC kwiatowych wzorów. No chyba nie myślałyście, że do sukienki w kwiatki zostaną dobrane złote kolczyki i delikatne sandałki? Kwiaty nosimy wyłącznie z ciężkimi buciorami lub sandałami połączonymi ze skarpetkami. Troszkę mnie rozczarowuje czwarte zdjęcie – jest zbyt normalne :)helena bonham carter kwiaty sukienkaźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Przeczytałam takie zdanie o Helenie, że ona ubierała się jak bezdomna, zanim jeszcze wymyśliły to siostry Olsen. Jest to oczywiście duże uproszczenie, a ta opinia ma pejoratywny wydźwięk, jednak nie można zaprzeczyć, że są tutaj widoczne inspiracje strojami kloszardów czy klimatami jak z książek Dickensa. I chociaż stroje wyglądają na bardzo przypadkowe, zakładam po konsekwencji z jaką są dobierane, że efekt przypadkowości jest zamierzony.helena bonham carter kloszardźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

A tu już totalny hit i absolutny klasyk, czyli wyjście na miasto w czymś co przypomina piżamę bądź nią jest. Zawsze mam wrażenie, kiedy patrzę na HBC (a rozpoczynam patrzenie zawsze od głowy), że dziwniej już nie będzie. I docieram potem na sam dół, i dochodzę do wniosku, że zawsze się mylę :) Kiedy już złamie wszelkie reguły dotyczące miksowania wzorów, doboru dodatków, łączenia ubrań zawsze postawi jeszcze kropkę nad i oryginalnymi butami.helena bonham carter bieliznaźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

W tych wyglądających na wyjęte z szafy na dwie minuty przed wyjściem ciuchach, aktorka wygląda jak mała dziewczynka, która nieumiejętnie bawi się ubraniami. Na niej oczywiście efekt jest już „umiejętny”. To jest kobieta, która w jednym z wywiadów powiedziała, że odmawia dorastania i manifestuje to swoim stylem. Jeżeli do kogoś można dobrać słowa „w tym szaleństwie jest metoda” to moim zdaniem nie ma lepszego przykładu. helena bonham street styleźródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Ktoś kto śledzi karierę filmową Heleny, na pewno zauważy, że mimo iż często gra w filmach kostiumowych to jej styl osobisty jest czasem bardziej ekstrawagancki niż te kostiumy. Ona jak każda aktorka musi się przebierać do roli, tylko że w przeciwieństwie do koleżanek, musi redukować to, co ma na sobie. Nie znam żadnej innej aktorki o której można byłoby tak powiedzieć. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy musi się zachwycać jej stylem, mnie samej przychodzi to z trudnością. Jednak zawsze trzeba pochylić czoła przed kimś, kto konsekwentnie buduje swój wizerunek albo jest po prostu prawdziwy w tym jak wygląda.

Jakie macie przemyślenia dotyczące stylu Heleny Bonham Carter?

KOMENTARZE

  1. MissSeptaria

    Dla mnie nie do przyjecia.
    Uwielbiam proste style im bardziej tym lepiej.
    Ale! Jeżeli ona jest konsekwentna, dobrze się w tym czuje chwała jej za to, mogę życzyć tylko kolejnych inspiracji. Jednak inspiracją dla mnie nie będzie nigdy…

  2. Magda

    Podziwiam ludzi, którzy maja odwagę tak omijać kanony. Oczywiście modne jest dzisiaj być ” z boku”, to jest bardzo trendy. Mimo wszystko taka odmienność wymaga pewności i świadomości siebie. Ona wydaje się prawdziwa, mimo szaleństwa ubrana, a nie przebrana. Nosi to co lubi i tyle. Fakt, że to kompletnie nie moja bajka, że większość jej strojów zupełnie mi się nie podoba, wydaje się tu nieistotny. Ona dobrze sie bawi, świat jest bardziej kolorowy i jest super!

  3. kanioska

    Nie można powiedzieć, że nie jest oryginalna, a dodatkowo jej to pasuje. Trochę mnie jej styl bawi, a trochę to w niej podziwiam, że mimo swojego wieku nie godzi się z dorastaniem i pokazuje to w ten sposób. Jest wyjątkowa. Pozdrawiam :)

  4. Misha

    Uwielbiam HBC jako aktorkę. Ma wielki talent, plastyczność i łatwość wchodzenia w role bardzo ekstrawaganckie i wyraziste. Sama też taka jest. Jednak te styl jak dla mnie ją szpeci. Jest piękną kobietą, a na większości zdjęć wygląda, nie bójmy się tego powiedzieć, jak bezdomna.

  5. Singerka

    Ona mi przypomina Pippi – pełna energii, żywiołowa, bezkompromisowa. Tylko Pippi jest wesoła a Helena raczej mroczna. Ale za wierność swojemu stylowi powina dostać Oskara!

  6. karola

    Powiedziała mi o Pni blogu koleżanka, dziś rano, i muszę powiedzieć że chyba to będzie pierwszy blog który będę regularnie śledzić, gdyż uwielbiam klasykę, w myśl zasady nie ważna jest moda ważne by mieć swój styl co idealnie pasuje do HBC, którą uwielbiam jako aktorkę i której karierę śledzę niemal od początku gdy pierwszy raz zobaczyłam ją w filmie o Jane Gray (nie mylić z twarzami gray’a bo to byłaby potwarz), dla mnie jedna z najlepszych aktorek na świecie, gdy widzę zapowiedź filmu z jej udziałem to wiem że nie będę się nudzić

  7. Papryka

    Do roli Bellatrix Lestrange kostium wygrzebała chyba ze swojej szafy :P :D

  8. errata

    Jak dobrze, że uznałaś Helenę BC za inspirująca. Bo prawie można by się spodziewać, że taki styl skrytykujesz. Dla mnie jest to kwintesencja tego, co najbardziej lubię, chociaż definiuję się jako miłośniczkę prostoty. Być może zresztą to, co Helena reprezentuje, tak naprawdę wcale z prostotą nie koliduje. Wszystko do siebie pasuje, kolory harmonizują ze sobą i wzajemnie się przenikają – czyli tak, jak ja to czuję.
    Jedyne, co nie do końca pokrywa się z moimi upodobaniami to jej włosy/ fryzura.

  9. mama Franka

    To styl a’la wiktorianski lump. Lubię jej filmowe kreacje. Lubię osoby wyraziste (Johnny Depp!), które mają coś do przekazania. Chętnie zostałabym jej kumpela, ale ciuchami bym się nie wymieniała. Godny podziwu dystans do siebie i otoczenia, i oryginalność. Brawo!

  10. Magda

    Wspaniała, piękna aktorka. Uwielbiam jej styl.Konsekwencja i talent w doborze pozornie niepasujących elementów. Widać,że ma coś do powiedzenia swoim ubiorem. A buty?! Genialnie dobrane. Mój człowiek w wielkim świecie.:)

  11. Anna intensywnie zimowa

    Podziwiam jej konsekwencję, wyobraźnię, odwagę.
    Jest piękna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x