Słynne

Styl Gwen Stefani

Zanim przejdziemy do właściwego posta krótkie ogłoszenie, ponieważ nie chcę tracić na sprawy organizacyjne odrębnego wpisu. Otóż zdjęłam ze strony mojego maila do kontaktów z czytelnikami żeby poodpisywać na wszystkie wiadomości jeszcze przed porodem. Mail ukaże się znowu jak już ogarnę się z dzieckiem i ze sobą 🙂 Ale podkreślam, że to jest mail do kontaktu, czyli do zgłaszania uwag, propozycji, pomysłów itd. Od razu mówię, że nie będę robiła analiz kolorystycznych. Jeżeli one będą robione to będą na pewno płatne. Codziennie otrzymuję na facebooku i na mojego maila poświęconego do korespondencji odnośnie współpracy, wiadomości treści mniej więcej takiej: „Hej, podsyłam Ci moje zdjęcia. Proszę o analizę.” Nie odpisuję na te maile, bo jest ich zbyt dużo, a ich twórcy nie wykazują absolutnie żadnego poszanowania dla mojej osoby. Widzę od razu, że nie czytają bloga, są tu pierwszy raz i zakładają, że ja po prostu robię darmowe analizy. Nigdy nie zrobiłam analizy odpisując komuś jakim jest typem w dwóch słowach! To jest dosyć ciężka praca (aczkolwiek przyjemna) polegająca na myśleniu o danej osobie, zrobieniu jej ilustracji jej typu i udzieleniu wskazówek. Nikomu przecież nie przyszłoby do głowy iść do fryzjera i oczekiwać darmowego strzyżenia! Także na czerwono: nie robię analiz do czasu porodu, nie robię darmowych analiz w ogóle i nie odpowiadam na wiadomości z prośbą (lub coraz częściej żądaniem) o analizę.

A teraz dzisiejszy wpis.

Gwen Stefani ma 44 lata, ale ubiera się jak młoda dziewczyna. I wcale nie jest to negatywnym stwierdzeniem w jej przypadku. Jej osobowość wydaje się naturalnie wyeksponowana dzięki ciekawym, zadziornym i kolorowym strojom. Podczas gdy inne gwiazdy muzyki pop wraz z wiekiem próbują udowodnić, że nadal są seksowne, Gwen wydaje się tym w ogóle nie przejmować. Bycie sexy w oczywisty sposób raczej nie jest w jej stylu. Zadziorność, młodzieńczość, energiczność – jej sposób bycia idzie raczej w tę stronę. To nie jest diva, to raczej szalona dziewczyna, która pozostanie taką bez względu na metrykę. Spójrzmy na pewne powtarzające się elementu stylu Gwen Stefani i tym samym wyróżnijmy jej klasyki.

Chyba każdy potrafi szybko wymienić znaki rozpoznawcze Gwen Stefani. Od początku swojej kariery była powiem konsekwentna i budowała swój wizerunek w oparciu o blond włosy i czerwone usta. Do tego dochodzi nonszalancki styl, który bardzo kojarzy mi się z tomboyem.         Gwen stefani stylZacznijmy od kolorów. Tak jak praktycznie każda gwiazda, Gwen lubi czerń i często korzysta z niej na całego. Jasne blond włosy i mocny kolor szminki w połączeniu z porcelanową skórą bardzo ładnie wyglądają pokreślone czernią ubrania. Gwen jest kolorystyczną czystą wiosną i czerń jest bardzo korzystna, wydobywa pięknie kotrastowość jej urody. Jej ciemnobrązowe oczy wydają się praktycznie czarnymi, gdy ten kolor jest blisko jej twarzy. Żywy kolor ust będzie korzystny dla każdej kobiety o tym typie urody.Gwen stefani czerńI czyż jest coś piękniejszego niż wyraźna wiosna w energicznym, czasem wręcz neonowym kolorze? Czerwienie, róże, pomarańcze często goszczą w szafie Gwen Stefani. To jest taki typ osoby, która nie boi się żadnego koloru i wzoru, ale doskonale wie w czym fajnie wygląda. Raczej ciężko będzie znaleźć zdjęcie Gwen w pastelach czy przydymionych barwach, wtedy musiałaby znacznie przytłumić makijaż, co byłoby bardzo do niej niepodobne. Jej kolory są energiczne i żywiołowe. A czerwona szminka towarzyszy jej na co dzień. Taki mocny kolor najładniej wygląda zestawiony z czernią, nie kolidując z żadnym innym kolorem jego pokroju.Gwen stefani mocny kolorNo i wreszcie nieśmiertelne połączenie czerni i bieli, które u Gwen przybiera postać odważnego wzoru. A więc kraty, a więc łaty, a więc paski. To połączenie nie jest traktowane jak u większości osób w sposób poważny. Dla niej to by było za nudne ubrać białą górę i czarny dół – woli zmiksować te dwa kolory w jakiejś odważniejszej formie. Ubranie w duże wzory samo w sobie robi efekt. Nie potrzeba do niego żadnych innych dodatków. Jeśli więc czarno biały wzór to nic poza tym. To ten wzór ma łapać spojrzenia obserwatorów, nie można rozpraszać ich uwagi żadnymi dodatkami.Gwen stefani biało czarny wzórJednym z ulubionych wzorów gwiazdy jest krata. Taka typowa szkocka krata pojawia się często jako wzór zdobiący spódnicę lub szal. W szafie Gwen są też bardzo tradycyjne płaszcze w ten deseń, chociaż muszę się przyznać, że nie do końca podoba mi się w tych dwóch płaszczach widocznych w kolażu poniżej. Kratka od Burberry i ta obok wydają mi się zbyt łagodne dla tej osoby.Gwen stefani krataUlubiona forma ubrań Gwen Stefani – luz. Podstawowy element w jej szafie – jeansy o fasonie boyfriend. I wcale nie jest tak, że do takich jeansów powinno się zakładać wyłącznie obcisłą górę, rzekomo dla równowagi. Właśnie, że nie: można sobie pozwolić na więcej inspiracji z męskiej garderoby. Założyć bluzę, za dużą koszulkę czy militarną koszulę. Nikt nie zapomni, że ma do czynienia z kobietą dopóki włosy i makijaż będą kobiece. I czemu nie przełamać tego butem na wysokim obcasie? Śmiem twierdzić, że  nie da się pomylić Gwen Stefani z chłopakiem.Gwen stefani boyfriend jeansIdąc dalej tropem spodni nie trudno zauważyć, że luźne kroje dołów są w pewnym sensie jej znakiem rozpoznawczym. Spodnie zazwyczaj opadają swobodnie na biodrach, są luźne w kroku, ale nogawka delikatnie zwęża się ku dołowi. Typowa chłopczyca 🙂Gwen stefani szerokie spodnieA co powiecie na kombinezony? Gwen je ubóstwia, zawsze dodaje do nich szpile. Mogą to być kostiumy z jeansu, z materiału przypominającego drelich, satynowe, wzorzyste, mniej lub bardziej eleganckie… Jak widać ta osoba nie zwraca uwagi na podkreślanie walorów sylwetki, tylko preferuje odważne ubrania, które wyglądają równocześnie na bardzo wygodne. Nie znam żadnej innej gwiazdy, która tak namiętnie nosiłaby kombinezony. Gwen stefani jumpsuitWidzę u Gwen bardzo dużo inspiracji militarnym stylem. Forma ubrań, ale też dosłowny wzór wojskowy moro i ciemne zielenie kojarzące się ze strojem wojskowym znowu aranżuje na swój własny sposób nigdy nie zapominając o kobiecym makijażu. Gwen stefani styl militarnyCiąża raczej nigdy nie była dla niej wymówką do tego, by wyglądać gorzej lub przestać dbać o siebie. Mam wrażenie, że to jest taka osoba, która potrafiłaby wziąć dowolne dwa elementy z szafy i zaaranżować je genialnie mimo, iż z pozoru nie pasowałyby do siebie. W ciąży (Gwen ma trójkę dzieci) nie zrezygnowała z dotychczasowego luzu i w pewnym sensie cały czas była tomboyem. Wyglądało to tak, jakby brzuch nie był brany pod uwagę w stylizacjach – nie widziałam na niej takich typowych ubrań kojarzących się z okresem ciąży. Zmienił się jedynie schemat i zamiast luźnego dołu zakładała rurki i do tego luźniejsze góry ubrań.Gwen stefani maternity styleCo mnie bardzo cieszy Gwen ma dużą kolekcję martensów i to takich w różnym stylu – z ćwiekami, na szpilkach, zdobionych wzorami i klasycznych. W sieci można znaleźć multum jej zdjęć w wiśniowych martensach na obcasie, to są chyba jej ulubione buty, tych jest najwięcej na fotach. Pamiętam, że moje pierwsze martensy też miały wiśniowy kolor, to chyba znak 🙂Gwen stefani martensyNie trzeba mówić jak zgrabna jest Gwen, bo to chyba widać na pierwszy rzut oka. Luźne ubranie bardzo ładnie ułoży się tylko na zgrabnej sylwetce. Ale to dopiero gdy kobieta założy spodnie rurki widać wszystko jak na dłoni. Kolejny schemat Gwen to rurki zakładane do bardzo wysokich obcasów. Nie przepadam za tym, ale muszę przyznać, że na tym zdjęciu z rozdartą koszulką wygląda świetnie. Ja jednak ubóstwiam ją w młodzieńczych, luźnych spodniach.Gwen stefani rurki i szpilki Gwen stefani szpilkiJeszcze coś, na co na pewno zwróciłyście uwagę. Ona często nosi albo mocno wycięte, albo prześwitujące koszulki spod których widać bieliznę. Przyznam, że w jej przypadku ma to swój urok i według mnie przy tak niewielkim biuście nie wygląda to wulgarnie. Dla mnie ma to bardziej wydźwięk sportowy. Wygląda to ładnie zwłaszcza wtedy, kiedy biustonosz jest w jakimś żywym kolorze.Gwen stefani stanikI jeszcze pozostała nam Gwen w wydaniu wieczorowym. Bezpiecznym, czarnym, a nawet ponętnym wydaniu. I wiecie co? To jest bardzo normalne, że ktoś kto na co dzień wariuje i eksperymentuje z formą ciuchów lubi wyglądać elegancko i bardzo zachowawczo wieczorem. I podkreślić że jest seksowną, piękną kobietą. To jest tak częsty aspekt duszy tomboya, wiele razy o tym mówiłam. Uważam te proporcje, czyli nonszalancję na dzień i spokój wieczorem za bardzo zdrowe podejście. Gwen potrafi się po prostu na czerwony dywan fajnie odstrzelić i pokazać, że nie potrzebuje dużo środków, żeby zwracać na siebie. Słowa desperacja i Gwen Stefani są dla mnie położone na dwóch różnych biegunach.Gwen stefani styleJak Wam się podoba ta gwiazda? Czy widzicie spójność w jej stylu? Co Wam się w nim podoba, a co nie?

KOMENTARZE

  1. Natalka

    Co do analizy… wiem, że zdjęcia oszukują, ale znalazłam w internecie super stronę (dzięki innej blogerce), na której można wgrywać swoje zdjęcia, albo jakiekolwiek inne i tworzyć zestawy kolorów. a potem można dobrać kolory kontrastowe do naszych, albo monochromatyczne… Myślę, że to całkiem ciekawe, może zerkniesz?
    https://kuler.adobe.com/pl/create/color-wheel/

    • Maria Autor wpisu

      O dziękuję Ci bardzo za fajnego linka. Na pewno znajdę jakieś ekstra zastosowanie tego cudeńka 🙂

    • Madalena

      Natalko
      a mogłabyś napisać krok po kroczku jak wgrać tam swoje zdjęcia?próbowałam i nic mi z tego nie wyszło…Z góry dziękuję….

      • Natalka

        Jasne, już mówię! Pierwsza sprawa – musisz utworzyć u nich konto (Klikasz „zaloguj”, a oni potem pytają – masz konto czy nie masz). Kiedy już masz konto – logujesz się. I klikasz na ikonkę aparatu ( u mnie jest z prawej strony), wybierasz zdjęcie, które chcesz wgrać i gotowe. potem są opcje wyboru tonacji i pojawiają się takie kółeczka, którymi możesz najechać na każde miejsce na zdjęciu (np. włosy, skóra, oczy, usta). Klikasz „zapisz” i gotowe. Potem jak chcemy dobrać kolory ( jest kilka opcji, między innymi monochromatyczne i dopełniające), klikamy w zakładkę „moje motywy”, najeżdżamy myszką na wybrany i wybieramy opcję edytuj.
        Mam nadzieję, że da się coś z tego zrozumieć:D

  2. Evette

    Ja się dziwię, że w ogóle kiedykolwiek robiłaś analizy za darmo, u każdej innej specjalistki płaci się za to grube pieniądze… Dlatego też zanalizowałam się sama, zamiast pisać do Ciebie, bom biedny student. W każdym razie dobre posunięcie 🙂
    Cóż, nie przepadam za stylem Gwen, chociaż absolutnie doceniam spójność, konsekwencję i znajomość swoich atutów. I podziwiam, że po tylu latach farbowania na platynę jej włosy wciąż są na miejscu 😀

    • Maria Autor wpisu

      Jak masz jakieś osoby, których styl lubisz to podaj, bo ja ciągle szukam pomysłów na kobiety do tego cyklu. Następny wpis będzie na pewno o jakiejś Polce 🙂

      • Sygin

        Z polskich aktorek wrażenie konsekwencją i prostotą na pewno robi Magdalena Cielecka. Z młodziutkich aktorek ciekawy wydaje mi się styl Aleksandry Hamkało, choć chyba nie ma jej zbyt wiele w Internecie. Z zagranicy modelka Freja Beha Erichsen! Jestem przekonana, że przypadnie Ci do gustu jej styl (konsekwentna w swej czerni i rockowym wizerunku), bardzo chętnie zobaczyłabym tu wzmiankę o niej. 🙂

        • Evette

          Kurczę, ja jestem kompletnie niezorientowana, jak znani ludzie się ubierają. Bez problemu mogę powiedzieć kogo lubię za aktorskie osiągnięcia, i czyja filmoteka mi się podoba, za to styl… Kojarzę co najwyżej kreacje oskarowe 🙁 W sumie też dlatego lubię ten cykl, odkrywa dla mnie nowe lądy modowego kontynentu 😉 Wyguglałam sobie teraz na szybkości moje ulubione modelki i uważam, że Arizona Muse albo Sasha Luss mogłyby Ci stylowo podpasować. Poza tym kompletnie nie mam pomysłu…

          • Evette

            No i byłabym bardzo szczęśliwa, gdyby do cyklu trafiła jakaś delikatna wiosna, coby sobie trochę podpatrzeć fajnych rozwiązań :>

            • Maria Autor wpisu

              Będzie delikatna wiosna następnym razem właśnie 🙂

              • Evette

                Cudownie! <3

            • Ela

              Mi do głowy przychodzi jeszcze jedna Polka (oprócz wspomnianej wcześniej Kasi Sokołowskiej ;)) – Monika Brodka. Nie zawsze zgadzam się z jej modowymi wyborami, ale doceniam, że tak eksperymentuje. No i uwielbiam jej urodę 🙂

              • Maria Autor wpisu

                O, to bym chętnie zrobiła 🙂

        • Maria Autor wpisu

          Freję bardzo lubię, to fakt 🙂

  3. iwona

    a bo to tak zazwyczaj jest, że jak komuś dajesz rękę, to chętnie schapałby ją po sam bark. Pamiętam jak po otrzymaniu analizy od Ciebie chciałam popytać jeszcze o parę rzeczy i od razu zaznaczyłam że spodziewam się za to zapłacić.

    a co do Gwen, podziwiam ją za to że pomimo tak niekobiecych strojów wygląda bardzo seksownie. I świetnie jej w kombinezonach i w moro.

    • Maria Autor wpisu

      Tak właśnie myślałam, że ona może Ci się podobać. Naprawdę pomyślałam o Tobie jak pisałam posta 🙂

      • iwona

        serio? 🙂
        ostatnio ubrałam granatowe lniane garniturowo szyte spodnie, ale nogawki podwinęłam do kostki, lniany biały sweter z dekoltem w serek, bardzo prosty, szyty jak koszulka z długim rękawem, luźny ale lekko prześwitujący i sandałki na obcasie, ekstremalnie proste, czarne. I w takim stroju czuję się najlepiej, nie jest kobiecy wprost, ale z facetem mnie nikt nie pomyli.

        • Maria Autor wpisu

          Serio 🙂 Bardzo lubię właśnie jak kobieta się tak luźno ubierze i ma do tego takie proste butki. Tobie w białym cudnie, na pewno zbierałaś komplementy!

  4. Basia

    Cate Blanchett?Często jest zachwycająca!

    • Maria Autor wpisu

      Fajny pomysł, musi być 🙂

  5. Basia

    A z Polek – Joanna Horodyńska, ciekawi mnie, dlaczego uważa się za taką superstylową… Chciałabym zobaczyć jej analizę okiem fachowca.

  6. blackalcea

    Look Gwen z pomarańczowym żakietem świetny, i stylizacje z bordowymi i czarnymi botkami dr.Martens na obcasie.
    Z polskich gwiazd przychodzi mi na myśl Justyna Steczkowska, Magda Gessler, Kora, Małgorzata Kożuchowska, Anja Rubik, Joanna Przetakiewicz, Macademian girl – podziwiam jej konsekwencję i zdolność łączenia szalonych wzorów, mimo szaleństwa w ubiorze zawsze fajnie wygląda. W Polsce brakuje ikon stylu. Na pewno ikoną nie jest dla mnie Joanna Horodyńska – przykład jak wydać astronomiczne kwoty na ubrania i mimo ich potencjału wyglądać beznadziejnie, nijako, po prostu źle.
    Z zagranicznych gwiazd – Dita von Teese, Madonna, Angelina Jolie, Nicole Richie, Victoria Beckham, Helena Bonham-Carter, Lupita Nyong’o, Liv Tyler, Emma Watson, Keira Knightley, Penelope Cruz. Tyle mi przyszło do głowy.

    Pozdrawiam, Weronika.

    • Maria Autor wpisu

      Super pomysły, dziękuję Ci bardzo. Victoria już była, także zerknij 🙂

      • blackalcea

        Umknęła mi notka z Victorią, nie do wiary że przeszła taką metamorfozę. Ale kilka lat temu moda była bardziej kiczowata, buty-szpice, badziewny makijaż i opalenizna, Vicky była modna, kupowała to co było w danym czasie hot nie patrząc czy pasuje jej czy nie.
        Co do ikon stylu to przyszła mi do głowy Catherine Baba – kojarzy mi się z Ditą, ale Catherine bardziej ekstrawagancka, Linda Rodin, Miroslava Duma, Vika Gazinskaya, Catherine Denevue, Vanessa Paradis, Kate Moss – Marianne Faithfull z lat 70. Jak kogoś sobie przypomnę to napiszę:)

        • Maria Autor wpisu

          Fajne pomysły. Czasem wrzucam też w kategorii „inspiracja” po prostu dużo zdjęć ciekawych osób, myślę, że Duma by pasowała do takiego posta bardziej, więc postaram się ją zrobić.

  7. Żanka

    Bardzo, bardzo podoba mi się ten cykl 🙂
    Trudno uwierzyć, że Gwen jest w wieku mojej mamy! To chyba właśnie przez jej styl wydaje się, że jest połowę młodsza.
    Sama bym się tak nie ubrała, ale nie wyobrażam sobie jej w innej stylistyce.

    • Maria Autor wpisu

      Ja podobnie, ona ma taki „swój” styl, że od razu byłoby widać, że coś jest nie tak 🙂 Zwłaszcza jakby miała coś bardzo poważnego na sobie.

  8. MissSeptaria

    O Jaaaa cie! Na koniec dup…dnia taki prezent! Gween to na prawdę czysta wiosna? Popłacze się za chwilę;D Zawsze mi sie wydawało że jest zimą taka królowa śniegu Oooo jakież pozytywne rozczarowanie!

    To ja już dzisiaj niczego nie potrzebuje :] skiup na górę i czytam jeszcze raz. Hm ciekawe jak by mi było w takim blondzie zawsze mi sie marzył xD

    Mario, czy już mam Ci gratulowac? Trochę jestem do tyłu, źle u nas, nawet artykuł o Victorii przeczytałam tylko trzy razy;/
    To grrraaaaatttttuuuulacje;* Życzę zdrowia dla mamy i dzieciątka;* Zdrowie jest najważniejsze!

    • Maria Autor wpisu

      Jeszcze trochę, termin jest na połowę lipca, ale jakoś czuję w kościach, że będzie troszkę szybciej… Pamiętaj Dominika, że zawsze się można odbić od dna, a najgorzej to właśnie jest wieczorem. Jutro pewnie wstaniesz i się okaże, że nawet nie będziesz rozpamiętywać tego dup… dzisiaj 🙂

      • MissSeptaria

        Poki syn nie wyzdrowieje będzie ciężko:( Ma już prawie dwa lata a przewód pokarmowy jak noworotka;/ eh ciężko:(

        Kurcze zawiesiła mi sie komórka chyba jeden komentarz utknal w przestrzeni internetowej.
        Uwielbiam Gwen w czarnym krawacie, czarnym sweterku, białej bluzce i czarnych spodniach mam w szafie identyczny zestaw oczywiscie zgapiony od Gwen i noszę sie w nim bardzo często;D

  9. Alchemia Kobiecości

    Ja mam ciągle przed oczami Gwen z pierwszego dużego przeboju No Doubt „Don’tspeek”, w tym garażowym teledysku, w niebieskiej bezpretensjonalnej sukience. Była wtedy u progu kariery i z pewnością jej styl dopiero się kształtował. A teraz to świadoma swego wyglądu kobieta, która doskonale wie jak budować wizerunek i bardzo umiejętnie bawi się modą 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Ja sobie właśnie puszczałam jej przeboje jak pisałam i fajnie było widać tę jej ewolucję na podstawie teledysków. Osobiście uwielbiam teledysk do „Cool”.

    • iwona

      Mnie się Gwen baaaardzo w tym teledysku podobała, świetnie wyważony kontrast między dziewczęcą sukienką i drapieżnym spojrzeniem.

    • Anja

      ja też chciałam napisać o tej dziewczęcej sukience 🙂 granatowa w białe kropki, Gwen ze spineczkami we włosach, taka troszeczkę wyrośnięta Lolita, wtedy pierwszy raz ją zobaczyłam i usłyszałam

  10. Pola

    Marysiu- doskonale rozumiem Twoje oburzenie. Sama wielokrotnie robiłam część rzeczy „za darmo” i z doswiadczenia mogę powiedzieć, iż niektórzy ludzie nie tylko nie docenią tego co otrzymali za darmo- ba! Będą się zachowywać tak, jakby otrzymana wiedza rzeczywiście była nic nie warta….Będą narzekać, mieć pretensje, że albo mogło być lepiej albo więcej…..Ale, ale jest jeszcze inna część osób takich jak ty czy ja- i właśnie dla nich warto było zrobić ileś tam analiz za damo:)

    • Maria Autor wpisu

      Dobrze to powiedziałaś, bo właśnie trochę mnie bolał brak odzewu od niektórych osób. Ale spoko każda analiza była cenna, bo się baaardzo dużo przez ten czas nauczyłam.

      • Nalevka

        Ja cały czas miałam ochotę poprosić o analizę, i bardzo podoba mi się fakt, że będzie ona odpłatna. Jestem przeczulona na tym punkcie, bo spora ilość naszych znajomych potrafi zadzwonić do mojego męża (zajmuje się grafiką) i spytać czy nie zrobiłby czegoś tam ‚na już’ i to za darmo albo za symboliczną kwotę. Lub pada tekst „będziesz sobie mógł wrzucić do portfolio”. Zawsze mam ochotę zapytać, czy oni parę godzin wolnego czasu dziennie też poświęcają na pracę charytatywną 🙂

        Ja doceniam wkład pracy jaki wymaga prowadzenie tego bloga i zawsze z przyjemnością tu zaglądam. To jeden z niewielu blogów gdzie z równie dużą przyjemnością czytam komentarze innych czytelniczek 🙂

        • Maria Autor wpisu

          Bardzo, bardzo dziękuję za słowa wsparcia.

          • czida

            Ja „uwielbiam” teksty pacjentów -„ja TYLKO chciałbym receptę” .Brawa dla Marii:-)

  11. viosna

    Mario i teraz mi strasznie głupio, że też prosiłam Cię o analizę, przecież głupia nie jestem i wiedziałam, że wymaga to sporo pracy. Tym bardziej Ci dziękuję, że poświęciłaś mi ten czas. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła się jakoś zrewanżować..

    A styl Gwen bardzo mi się podoba, ale na niej. Tzn, o ile szafę Victorii skradłabym w całości, tak od Gwen wzięłabym połowę:).

    • Maria Autor wpisu

      Viosno, niech Ci nie będzie głupio, bo poprosiłaś właśnie, a ja się z przyjemnością zgodziłam. Ja też to widzę, że właśnie do Victorii Ci jest blisko 🙂

  12. Mia

    Bardzo podoba mi się ten cykl i w ogóle cały blog. Wydaje mi się, że mamy podobne podejście do mody i stylu. Widać, że jest to Twoja pasja, przez to każdy wpis jest super dopracowany, ciekawy i inspirujący. Dziękuję Ci więc za Twoją pracę 🙂
    W stylu Gwen podoba mi się luz i podobają mi się boyfriendy. Na większości „gwiazd” zawsze wyglądają dobrze, ale jak sama je założę, to wydaje mi się, że wyglądam grubo.
    Z innych gwiazd chętnie zobaczyłabym Keirę Knightley (za jej naturalność i wielokrotne wkładanie tych samych ubrań :), a z polskich: Korę (jej ubiór tak bardzo pasuje do jej osobowości) i Anję Rubik.

    • Mia

      a i jeszcze chętnie zobaczyłabym styl Kate MIddelton 🙂

      • Maria Autor wpisu

        Keira, to jest to. Będzie na pewno.

  13. deszczowa

    Jak wyobrażam sobie Gwen za 20 lat to widzę… Korę Jackowską 😉 o właśnie to może nasza Kora? Ciekawi mnie też Twoje zdanie na temat Alicii Keys i Jessici Biel. Właśnie przyszła mi jeszcze na myśl Maryla Rodowicz, ale nie wiem czy ktokolwiek miałby odwagę podjąć się oceny jej stylu… :p

    • deszczowa

      o Mia też chce Korę:)

    • Maria Autor wpisu

      No wiesz, ja bym chciała pisać same dobre rzeczy, także raczej się nie podejmę analizy Maryli, hihihi.

  14. izabela

    Uwielbiam Twojego bloga i czytam od początku, takie osoby o których piszesz naprawdę osłabiają. Tak naprawdę dobrze się wczytując można samemu spróbować zrobić sobie taką analizę, dla mnie to np. frajda. Z osób z wyrożniającym się stylem to przychodzi mi do głowy Cate Blanchett 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Iza, Cate na bank się pojawi. Na bank.

  15. Justyna

    Podoba mi się jej styl, z wyjątkiem szpilek, do których próbowałam się przekonać, ale jakoś nie wychodzi… Myślę, że jej osobowość jakby podbija jej wizerunek. Niby drapieżna, ale ja ją odbieram jako miłą osobę.

    • Maria Autor wpisu

      Ja mam to samo, uważam, że musi być fajna: często się uśmiecha i wygląda młodo – musi być fajna 🙂

  16. fanka zielonej herbaty

    Gwen jest jakas taka jedyna w swoim rodzaju.

    Na zdjeciu w kapeluszu przypomniala mi Evite Peron i tak sobie pomyslalam, ze moze sprobowalabys z nia?

    • Maria Autor wpisu

      Muszę ocenić czy jest dość zdjęć w necie, ale przyznaję, że byłoby to wyzwanie.

      • Dziadova

        Taaaak! Evita byłaby cudowna!

      • fanka zielonej herbaty

        Wydaje mi sie, ze moznaby posilkowac sie wizerunkiem Madonny z filmu. Kostiumolodzy odwalili kawal dobrej roboty! No, ale co oryginal, to oryginal. Mario, wierze w Ciebie. Ty poradzisz sobie z kazdym wyzwaniem 🙂

  17. Łucja

    Z jaką przyjemnością ogląda i czyta się twoje analizy 🙂 lubię Gwen, choć sama tak się nie ubieram. Uwielbiam jej mocno kolorowe usta. To jej znak rozpoznawczy. Chętnie zobaczyłam tu Jennifer Aniston i Jessice Biel – czyli kobiety stonowane lata 🙂 Pozdrawiam ciepło.

    • Maria Autor wpisu

      Aniston jest bardziej prawdopodobna, żeby się tu znaleźć. Ale jeszcze sobie dokładnie poprzeglądam Biel 🙂

  18. Dziadova

    Jaka miła niespodzianka! Bardzo lubię patrzyć na Gwen, czasem coś sobie zapożyczę (bo jako jedna z niewielu gwiazd zakłada szersze spodnie mimo że w rurkach wygląda fenomenalnie).
    Szczególnie podoba mi się zdjęcie w spodniach moro, trampkach i ze sportową górą – bezpretensjonalnie, ale jest ,,to coś”.

    • Maria Autor wpisu

      Tak, zwłaszcza w boyfriendach jej ładnie. Kurczę to moje ulubione jeansy i chyba się nie będę przejmowała, że gorzej w nich wyglądam i sobie kupię parę po ciąży 🙂

  19. Polly

    Z Twojej analizy ukazuje się o wiele bardziej wielowymiarowa Gwen Stefani, niż mi się wydawało. Przyznaję się bez bicia, że nie znam się na celebrytach, popowych artystkach etc., więc może nie miałam okazji zbyt często się Gwen przyglądać. Wrzuciłabym ją do worka z „klasycznym” grunge’em, rockiem i dziewczęcym stylem buntowniczki, oczywiście odpowiednio przybranym stylem glamour – i nie interesowałabym się więcej. A tu proszę, tyle ciekawych zdjęć! Zwłaszcza jedno z pierwszych w czarnym kapeluszu, zupełnie inna Stefani 🙂

    Podoba mi się Twój statement, już od dawna miałam podejrzenia, że robisz trochę za dużo kosztem własnego wolnego czasu pewnie… Brawa za stawianie sprawy jasno 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Polly, musiałam otwarcie powiedzieć, bo też nie chciałam nikogo urazić tym, że nie odpisuję. Ale tych wiadomości jest naprawdę dużo i nie wyrobiłabym 🙂

  20. goldie

    Co do innych gwiazd, to może Lady Gaga? 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Oj chyba nie, tutaj to ja konsekwencji nie widzę, hehe.

  21. czida

    Styl Gwen wydaje mi się fenomenalny….. Najbardziej podoba mi sie to, że Gwen Stefani zawsze wygląda jak Gwen Stefani jest spójnie i wyraziście… Ja jednak mam pytanie do Ciebie Mario, czy to jednak nie jest tak, że nasze warunki fizyczne bardzo mocno determinują to w jakim kierunku powinnyśmy podążac? Co z tego, że podoba mi się ten luz? W każdym z tych zestawów wyglądałabym „jakbym wołała pomocy”. Mam 158 cm wzrostu i figurę klepsydry. Sukienki jak w kolażach „o „italian chic” to jedyny fason w jakim dobrze wyglądam,. Na codzień chodzę głównie w spodniach, choć znalezienie fasonu odpowiedniego to też wyczyn, generalnie najbliżej mi mentalnie i estetycznie do french chic. Do pracy sukienek nie noszę prawie w ogóle właśnie dlatego, że lubię taką elegancję ale jednak na luzie. Sukienki blisko ciała, w których rzeczywiście wyglądam zgrabnie w pracy przeszkadzały by mi, czułaby się j”jakbym się oferowała”…. To absolutnie nie jest tak,że nie podoba mi się moje ciało, ono mi się podoba ale najbardziej w biustonoszu i stringach, ubieranie się jest dla mnie trudne i stresujące. Wydaje mi się, że na Twoim blogu Mario, bardzo mocno hołdujecie stylowi „na chłopczycę” i styl blisko ciała nie jest mile widziany.Cóż tzw klepsydry chyba nie mają wyjścia.

    Nawiązując jeszcze do GWEN, ja też mam zawsze czerwone usta,jest to dla mnie naturalny wybór.

    • Dziadova

      Też jestem przypadkiem czującym się lepiej bez ubrań niż w nich 😉 Być może podrzucę Ci jeszcze pomysł na jeszcze jeden fason sukienki: szmizjerka (zwłaszcza z dżerseju dobrze naśladuje linie sylwetki, w SH czasem rzucają mi się w oczy) jest kobieca, ale wnosi więcej luzu. Albo tunika/sukienka z kieszeniami i do tego skórzany pas w talii.
      Jeśli nie podoba Ci się italian chic, a źle się czujesz jeśli nie podkreślisz talii, też jest kilka opcji – przejrzyj sobie kolekcje McQueena i Ricka Owensa – często pojawiają się tam sylwetki z podkreśloną na różne sposoby talią. A nuż coś przypadnie Ci do gustu i uda się zaadaptować na co dzień.

      • czida

        Dzięki, poprzeglądam sobie:-)

    • Jorun

      Podepnę się pod tę wypowiedź, bo mam podobne wątpliwości pt. wybór stylu a warunki zewnętrzne. Bardzo mi się podoba ten cykl, ale gdzieś w tle głowy mam że Victoria, Gwen i inne ikony stylu wymieniane przez czytelniczki to po prostu piękne kobiety, z ich urodą i zgrabną sylwetką mogą naprawdę bardzo dużo i zawsze będą świetnie wyglądać. A ja muszę brać pod uwagę moje mankamenty urodowe i tego nie włożę, tamtego też nie, już nie wspominając że nie mogę jak wiele celebrities ciągle popylać na szpilach 😉 ( może akurat Gwen nie jest tym przypadkiem, ale już V.B. jak najbardziej). Marzy mi się ikona stylu-brzydula, na której faktycznie najbardziej widać dopracowany styl, a nie przede wszystkim wybitną urodę podkreśloną stylem ubierania się ….

      • Maria Autor wpisu

        Na pewno pojawią się tu niestandardowe urody i figury. Obiecuję.

        • Jorun

          Super, już się nie mogę doczekać:)

      • iwona

        mi się marzy nie dość że brzydula, to jeszcze normalnie pracująca i żyjąca w naszym klimacie,szczytem trudności jest dla mnie ubieranie się zimą (bo wtedy to albo ładnie albo ciepło, co rok przez kilka miesięcy stylistycznie mnie wszystko boli)

        • czida

          Styl gwiazdorski jest dla gwiazd, dla mnie french chic wydaje się złotym wyborem dla mnie pracującej lekarki, daje mi poczucie komfortu, jest elegancko ale bez przesady, nie przychodzę do pracy wyglądać….Ale jak patrzę na Gwen to podoba mi się to szaleństwo….
          Ja uwielbiam nieprzerysowany styl Sophii Coppoli, jest w niej taka świeżość i subtelność…

        • Jorun

          O tak, odwieczny dylemat ładnie czy ciepło, tak ciężko to pogodzić!

    • Maria Autor wpisu

      No jest w tym trochę racji, że przeważają na blogu takie chłopczycowe style, bo to się wiąże z moją estetyką bardzo. Postaram się bardziej otworzyć i zaproponować jeszcze coś innego.

    • fanka zielonej herbaty

      Czido, pozwol, ze dorzuce swoje trzy grosze. Oczywiscie, ze warunki fizyczne determinuja nasz styl! Uwazam nawet, ze swiadome kobiety powinny ubierac nie to, co im sie podoba, ale to, w czym im dobrze. Duzo czasu zajelo mi dojscie do tego. I nie zawsze sie ze soba zgadzalam 😀 Dawno temu Maria napisala, ze nie ma co kombinowac i wybrzydzac. Trzeba sie na cos zdecydowac i sie tego trzymac. Powiem szczerze, ze nie byla to wskazowka, na jaka liczylam, ale koniec koncow okazala sie sluszna i skuteczna. Aha, i jeszcze jedna bardzo wazna rzecz: nikt nie zna Ciebie tak dobrze, jak Ty sama. Odkrycie, w czym Ci najlepiej i najwygodniej, to Twoja dzialka. Wymaga czasu, koncentracji i szczerosci. Ale potem jest juz tylko zadowolenie. Uwierz!
      Mam podobny wzrost, ale, niestety, nie jestem klepsydra. Znam za to kilka przykladow kobiet niskich i o podobnych ksztaltach: Shakira, America Ferrera, Kylie Minogue, Reese Witherspoon czy Beata Tadla. Moze one okaza sie pomocne.
      Pozdrawiam i milego weekendu 🙂

      • czida

        Estetycznie najbliżej mi do Reese, choć kolory nie te,dzięki…

  22. czida

    Aha, brawo Mario za asertywność:-)

  23. Kama

    W Gwen zawsze podobała mi się konsekwencja,kiedyś czytałam z nią wywiad w którym mówiła że blond włosy i czerwone usta to nie tylko jej znak rozpoznawczy tylko też odzwierciedlenie tego jaką lubi się widzieć. Strasznie podoba mi się taka nie oczywista kobiecość 🙂
    Co do analiz to gdybyś kiedyś postanowiła robić analizy (odpłatnie oczywiście bo za każdą prace należy otrzymywać wynagrodzenie!) to byłabym chętna taką sobie zafundować 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Niby frazes, że stroimy się dla siebie, ale jednak jest w tym największa prawda. Nie ma możliwości podobać się otoczeniu, nie podobać się sobie, a równocześnie być szczęśliwym. Musimy być przekonane do swojego stylu.

  24. Alicja

    Potwierdzam Mario, że te analizy, co robiłaś za darmo, to profesjonalna i widać, że pracochłonna rzecz – sama dostałam, i faktycznie czułam, że poświęciłaś na to swój czas i energię:) Tym bardziej dzięki. A ludzie zwykle chcą ręki, jak zaoferujesz palec, więc rozumiem, że stawiasz granicę, i oczywiście popieram.
    A jeśli chodzi o Gwen… Nie będę oryginalna, bo ją uwielbiam i cenię, tak za twórczość, jak i za wizerunek. Ma do zaoferowania dużo więcej niż rozchylone wargi i uda, a to (niestety) w dzisiejszych czasach najczęstsze (patrz: Rihanna, chociaż tu znaczącą pozycję ma również wypięta tylna część ciała). Gwen postrzegam jako niezwykle oryginalną, ja bym w jej ciuchach wyglądała jak największe dziwowisko, ale jej wszystko właściwie co wymyśli i założy, pasuje – stąd podejrzewam, że jest to po prostu zgodne z nią, jej gustem, jej estetyką, jej charakterem. I dzięki temu zawsze będzie o krok przed tą armią klonów, która ufa tylko stylistom, projektantom i metkom…

    • Maria Autor wpisu

      Tak, wierzę, że to jej osobowość czyni ją taką niepowtarzalną, a nie armia stylistów. I potwierdzam, że łatwego stylu to ona nie ma właśnie patrząc na prowokacyjnie ubrane celebrytki. No i to, że się przez lata diametralnie nie zmieniła to dla mnie ogromna zaleta i świadczy to o jej indywidualności.

  25. Karolina

    uwielbiam Gwen za tą nonszalancję, za to, że mimo swojej fenomenalnej figury nie stara się na siłę podkreślać jaka jest sexy i kobieca. I to zdecydowanie odejmuje jej lat! 🙂

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie, bo przecież mogłaby latać z gołym tyłkiem i stanikiem taka z niej szprycha 🙂

  26. sila

    Ilekroć czytałam wywiady z Gwen odnosiłam wrażenie, że jest bardzo pozytywną osobą: energiczną, radosną, otwartą. Jej stylizacje też są takie.
    A moja ulubiona to ta z różowymi spodniami i czarną koszulką. Ja nie znoszę różu, ale Gwen urzeka mnie na tym zdjęciu.

    • Maria Autor wpisu

      Mi się też podoba. Ale wiesz, że zawsze można założyć inny wyraźny kolor i będzie też fajnie.

  27. Deva

    Doskonały opis. Bardzo ciągnie mnie do stylu tomboy, a w wydaniu Gwen to już dla mnie prawie ideał, może dziēki dodawaniu kolorów i kontrastowemu makijażowi,.. Kupiłam ostatno boyfriendy biale z nadrukiwanymi różami. To pewnie u tomboya nie przejdzie, ale to jest właśnie ten mój pomost – między tomboy a boho… Jakoś zabalansowałam na tej granicy… Może dlatego zasugerowałabym egzotyczną gwiazdę… Może właśnie Priyanke Chopra, o której kiedyś pisałam…. Nie wiem tylko, czy jest wystarczająco dużo materiału o niej. Pozdrawiam gorąco i przesyłam moc pozytywnej energii. Moja drużyna ( Francja) piėknie wygrywa mecz! Czy zwróciliście uwagę jak gustownie ubrani są Francuzi. Piękne biae koszulki, z delikatnie wtopionymi pasami , dyskretne logo i ten piękny szary kolor bluz dresowych, które mieli na sobie podczas śpiewania hymnu.
    French chic…

    • Maria Autor wpisu

      Właśnie, właśnie. Wszystko zależy od tego czy jest dość dużo materiału o danej osobie. Ale na pewno znajdę kogoś egzotycznego, kto jest bardziej popularny i obfotografowany 🙂

      • Deva

        Mario, a może Sara Carbonero , jest nietypowa i ma świetny styl, edytoriale w których jest taka intrygujàca.. Jest bardzo inna ..ciekawe jakim może być typem..Bardzo stylowa jest też Paz Vega, no ale ja bardzo lubiė styl Hiszpanek ( sentymenty z dzieciństwa) . Clara Alonso prowadzi świetnego bloga na stronie hiszpańskego Vogue…

  28. joanna

    Uwielbiam ją i przyznaję, że należy do moich inspiracji.

    DROGA MARIO!
    Dzień, w którym wpadłam na Twój blog, był początkiem mojego świadomego patrzenia na ubiór. Od około pół roku biłam się z myślami, eksperymentowałam, myślałam, przerabiałam, aż wreszcie powolutku, powolutku wyłaniam się ja, zdefiniowana ja. Coś pomiędzy tomboyem i french chic.

    Mam pytanie – czy opiszesz kiedyś styl Charlotte Gainsbourg? Jest moją „ikoną” i ostatnio właśnie nią inspiruję się najbardziej.
    Serdeczne pozdrowienia z Lipska, niemieckiej stolicy hipsterów – tutaj nauczyłam się luzu i pozytywnego tumiwisizmu modowego 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Charlotte Gainsbourg należy do moich ulubionych aktorek, uwielbiam jej styl i tak, pozwolę go sobie opisać 🙂 Dziękuję za te słowa, będą dla mnie inspiracją 🙂

      • iwona

        oj tak, tak
        Charlotte i Coppola to moje ulubienice

  29. Aleksandra22

    Tez zauwazylam te szare dresy 😉
    Moze styl Jane Birkin? Charlotte Gainsbourg?

  30. kat

    Droga Mario,
    bardzo podoba mi się Twoja uprzejma asertywność:) Podejrzewam, że jesteś zawodowo związana ze sztuką w jakiejś formie, bo zmysł estetyczny jest u Ciebie bardzo wyraźnie ukształtowany:) Co do Gwen- bardzo mi się podoba jej nonszalancja, nieco grungowe inspiracje, a jednocześnie fakt, że nadal jest seksowna i w pełni świadoma swojej kobiecości.
    Pozdrawiam:)

    • Maria Autor wpisu

      Też mi się wydaje, że niektórym chłopczycom przez bycie konsekwentnym i znajomość swojego ciała udaje się osiągnąć pewien efekt seksowności, którego nie są w stanie uzyskać kobiety o bardzo „kobiecej” figurze czy stylu. I mężczyznom też się coś takiego podoba.

  31. Małgosia

    Gwen! Tak sądziłam, że kiedyś ją tutaj spotkam 😀
    Jej styl jest świetny. Widać, że to nie ciuchy ją kreują, ale ona kreuje je, robi z nich coś własnego i niepowtarzalnego. Od zawsze ją za to podziwiałam. Ostatnio też przeglądałam zdjęcia ślubne Gwen. Miala wspaniałą suknię. Pasowała do niej idealnie. A DailyMail określił ją jako jedną z najgorszych celebryckich sukni. Nie wiem gdzie Ci brytyjcycy mają oczy…

    Ja w serii o stylu chętnie zobaczyłabym takie postacie jak: księżna Monako Charlene (zawsze wygląda przepięknie, dla mnie jest najlepiej ubraną księżną), Jessicę Biel, Emmę Watson (coś dla młodszego pokolenia do którego należę :D).

    • Maria Autor wpisu

      Emma Watson prawdopodobnie się pojawi, bo rzeczywiście musi być ktoś młodziutki, kto już wie w jaką będzie podążać stronę. Co do suknie Gwen, to też tego nie rozumiem. Była dramatyczna, piękna, świetnie dopasowana do osobowości. No i jeszcze ten piękny pan młody…

  32. Małgosia

    Jeszcze mi przyszły do głowy takie kobietki: Ulyana Sergeenko (jedna z „rosyjskich matrioszek”, zaraz obok Miroslavy Dumy), Dannii Minogue (w Polsce nieznana, ale jest jedną z moich ikon; w ciągu ostatnich lat przeszła niesamowitę metamorfozę, ale mnie najbardziej się podobał jej styl w latach 2008-2011), Edyta Herbuś (no wyrobiła się nieźle, trzeba przyznać 😀 Jej teraźniejszy styl mnie się podoba).

    • Carrie

      Ja się zachwycam Eleną Perminova, Yolandą Sacristan, Charlize Theron, Hanną Lis, Malgośką Szumowską.
      Niesamowity jest dla mnie wciaż styl Caroline Basset-Kennedy, która wyprzedziła teściową w konsekwencji.

      A Gwen, podziwiam za konsekwencję, choć zupelnie nie moj styl.

    • Maria Autor wpisu

      Małgosiu tutaj było troszkę u Ulyanie, ale rzeczywiście ta osoba zasługuje na oddzielnego posta 🙂

  33. Agata Ch

    Mario, bardzo bym chciała zobaczyć w tym cyklu jakąś stonowaną jesień. Może Drew Barrymore? Może Gisele Bündchen? Wiem, że bliźniaczki Olsen też są Soft Autumn, ale one mają taki styl chyba trochę hippie. No nie do końca mi on odpowiada. Z innych typów chętnie zobaczę Aniston. 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Dobra, coś pokombinuję, żeby podpasować 🙂

  34. Nina Wum

    Nie śledzę kariery Gwen, nie przepadam za jej śpiewaniem ,ale to, jak się nosi, to jest dla mnie Samo Ono.

    Na podobnej zasadzie próbuję ubierać się na co dzień (jeno przeważnie wybieram rurki zamiast worowatych krojów, bo nogi i tak już mam nienajdłuższe; oraz wylatują szpilki czy ogóle wszelkie obcasy – w zimie łażę w martensach i glanach rozmaitych, wiosną trampki i pepegi.)

    Jestem niewysoką (162 cm) osobą o figurze klepsydry i sporych krągłościach. Często się zastanawiam: czy aby się nie szpecę? Coś jest na rzeczy z tymi Warunkami, Co Determinują.
    Dotychczas zawsze lubiłam ubrania mocno podkreślające biust i rufę, ale im dalej wlazł, tym większa we mnie potrzeba zwykłego komfortu.
    Elastyczne, opinające się sukienki jej nie zapewniają. Inna sprawa, że workowaty podkoszulek o zabawnym kroju można luźno przepasać, szeroką koszulę ujarzmić, związując w węzeł na wysokości bioder – i hajda.

    • Maria Autor wpisu

      Już sama świadomość tego, że w czymś wyglądamy lepiej, a w czymś gorzej pomaga. Ja na przykład uwielbiam jeansy boyfriendy, które nie są do końca moimi optymalnymi spodniami. Ale dzięki temu wiem, że muszę bardziej popracować nad górą stroju i dobierać do nich odpowiednie buty. Nie muszę wcale z nich rezygnować. Jeżeli lubimy się ubierać w dany sposób to myślę, że jest to ważniejsze od tego jaki to ma wpływ na naszą figurę.

  35. Pani Strzelec

    Wizerunek Gwen mnie fascynuje – wersja kobieca, nie „wojskowa”. Prawie białe włosy w falach, biała cera, czerwone usta, duże oczy… Piękna 🙂
    No to obydwie czekamy na poród 🙂 ja już jestem w terminie, wariuję! Życzę Ci powodzenia!

    • Maria Autor wpisu

      Daj koniecznie znać jak było i jak jest 🙂 Powodzenia.

  36. Basia

    Mi się Gwen kojarzy przede wszystkim z barwnymi Harajuku. 🙂 Oraz tą piękną platyną na głowie, która pasuje jej jak mało komu. Co do beżowych kraciastych płaszczów – też mi na niej nie grają, jakoś tłumią potencjał. Ona w białym lamparcim kombinezonie, i nawet z wielką różą na głowie wygląda bardziej naturalnie, autentyczniej i piękniej, niż w zwyczajnym płaszczu. Taka niebanalna kobieta. Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      Tak, zgadzam się w zupełności. Wystarczy spojrzeć na jej suknię ślubną:) Musi być dramatyzm.

  37. Es

    Zawsze z przyjemnością oglądam Jej zdjęcia i teledyski. Jest spójna w tym, co robi i jak wygląda, zarówno w pracy i po pracy. Bardzo cenię takich ludzi.

    • Maria Autor wpisu

      Dokładnie. Mi się nawet może nie podobać czyjś styl, ale jeżeli jest wyrazisty to potrafię to docenić. Gwen akurat bardzo mi się podoba 🙂

  38. Kalina

    Gwen najbardziej podobała mi się w teledysku „Cool” sprzed kilku lat, myślę, że wyglądała tam pięknie i szczeże zazdroszczę jej bycia czystą wiosną, to mój ulubiony typ:) A skoro już mowa o analizie, to mam pytanie, czy byłabyś w stanie zamieścić kiedyś post pokazujący przykładowe makijaże, na przykład na dzień i na wieczór, które pasowałyby poszczególnym typom. To tylko sugestia, wiem, że zawsze piszesz co komu pasuje, ale wydaje mi się, że zestawienie i podanie kilku różnych przykładów do każdego typu ze zdjęciami było by bardzo fajne i pomocne!

    ps: Powodzenia z porodem, mam nadzieję, że przebiegnie jak najszybciej i jak najbezboleśniej. Swoją drogą podziwiam spokój przyszłych mam, gdybym to ja miała rodzić za kilka tygodni pewnie właśnie dostawałabym kolejnego ataku paniki! W każdym razie, trzymam kciuki żeby wszystko poszło jak najlepiej!

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Kalinko, myślę, że wszystko będzie super. Tak, zrobię takiego posta. Już miałam prośby o posty makijażowe, trzeba się w końcu za to zabrać.

  39. Kalina

    A jeśli chodzi o kategorie „słynne” to chciałabym zobaczyć w niej jeszcze dwie kobietki, które łączy to, że natura obdarzyła je solidnymi biustami, z którymi jakoś trzeba sobie radzić, Christina Hendricks i angielska aktorka Hayley Atwell, obie lubię za to, że chociaż nie noszą „standardowego” rozmiaru zero, to jednak potrafią w jakiś sposób ogarnąć się ze swoją ultra kobiecą figurą i wyglądać seksownie, ale nie wulgarnie i zarazem elegancko:) A interesuje mnie to głównie dlatego, że sama jestem posiadaczką biustu w rozmiarze G!

    • Maria Autor wpisu

      Dobrze, postaram się również i to uwzględnić. Może znajdę też jakieś inne panie o wyraźnie pokaźnym biuście:) Będzie dobrze.

      • Kalina

        Dzięki Marysiu, jesteś super:))))))

  40. Kinga

    Wiesz co, każdy Twój wpis jest dla mnie jak prezent 🙂 Ostatnio szukam inspiracji dla czystej wiosny i proszę 🙂 Doskonale Gwen łączy kolory, kilka zdjęć sobie zapiszę na dysku i będę zaglądać. Poza tym, widzę, że mój ulubiony patent ostatnimi czasy – stonowane ubranie i bardzo żywa szminka – super się sprawdza, gdy podglądam Gwen z dystansu. Szminka doskonale ożywia i dodaje tej wiosenności. Same kroje nie z mojej bajki, ale podziwiam Gwen za konsekwencję 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Jasne, że tak. Ja na przykład lubię spokojne kolory, ale wyglądam w nich bardzo niezdrowo. Szminka natomiast przywraca mnie do życia 🙂

  41. Corba Style

    Świetna jest 🙂 Uwielbiam jej styl i urodę i to że wygląda na minimum 10 lat młodszą 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Pełna zgoda. Ona się dla mnie w ogóle nie starzeje.

  42. Magda

    Cześć!
    Trafiłam na Twojego bloga niedawno, a już przeczytałam całego 🙂 Bardzo mi się podoba Twoje podejście do kształtowania stylu.
    Dobrze, że napisałaś wprost o sprawie odpłatności za analizy. Z Twoich wcześniejszych komentarzy wywnioskowałam, że robisz je za darmo, nawet miałam ochotę Cię poprosić o analizę, ale było mi strasznie głupio pisać maila o treści zbliżonej do tej, jaką przytoczyłaś. Ostatecznie postanowiłam kierować się wskazówkami Twoich wpisów bardziej intuicyjnie: zwracać uwagę na temperaturę i kontrasty bardziej niż szczegółowe palety.
    Ciekawy wpis. Styl Gwen to nie moja bajka, ale spodobało mi się, jak fajnie potrafi doprawić luźny, “chłopczycowy” ubiór ultrakobiecymi okularami.

    • Maria Autor wpisu

      Cześć Magda, bardzo mi miło, że się podoba. Posty są regularnie w poniedziałki, środy i piątki po południu także zapraszam. Tak, duże okulary to zdecydowanie atrybut gwiazd. Aż dziw, że tak ładnie wyglądają na takiej szczupłej buzi jak Gwen.

  43. Nataliee

    Jestem pod wrażeniem talentu Gwen do tworzenia tak udanych połączeń stylistycznych z tak różnych elementów, ale trochę mam wrażenie że ma tak dużo ubrań z różnej beczki, że łatwo jej znaleźć zawsze resztę stroju do pierwszej wyciągniętej z szafy rzeczy. A jako zwykła śmiertelniczka nie mogę sobie pozwolić na taka ilość ubrań (i nawet bym chyba nie chciała). I właśnie ta kwestia „rzeczy z różnej beczki” i stylizacji z różnych bajek sprawia że nie do końca widzę żeby miała mocno określony styl (osobiście i subiektywnie). Raczej tak jakby umiała zaadoptować do swojej szafy wszystko co modne i wystylizować w swój sposób. Oczywiście widzę wspólne cechy stylizacji – wyrazistość, żywiołowość i luz. I bardzo mi się podobają w jej wydaniu. Ale na pewno dla mnie tu za dużo wszystkiego jak na jedna osobę. Co mi się najbardziej podoba – stylizacje z jeansowymi boyfriendami, wszystkie bym zjadła. I podziwiam jej odwagę, za te z czarno białymi wzorami (choć tych bym w życiu nie założyła).

    • Maria Autor wpisu

      Faktycznie, na gwiazdy patrzymy z podziwem, ale nie zapominajmy jak wielkimi one środkami dysponują i jak mogą sobie pozwolić na zgromadzenie idealnych garderob. My zwykłe śmiertelniczki musimy bardziej świadomie lawirować między półkami i przez budżety ograniczać zakupy. Ale tym bardziej możemy być z siebie dumne, kiedy już znajdziemy swój styl i jesteśmy w stanie być w nim konsekwentne 🙂

  44. ważki

    Jej, jak fajnie, że to czysta wiosna, zawsze można coś podpatrzeć – z łączenia i wybierania kolorów. Faktem jest, że czerń jest tu takim super tłem, cieszę się, bo wróciłam do niej po latach, kiedy właśnie głownie czerń przewijała się w moich ciuchach 🙂 Super cykl, jakoś nie umiałabym tak całościowo patrzeć na czyjś styl, a tu pełny przekrój. Już samo Twoje podejście jest dla mnie bardzo inspirujące 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo się cieszę, że się podoba. Podsuwają mi czytelniczki fantastyczne i bardzo inspirujące osoby tutaj. Aż się nie mogę doczekać pisania i ubolewam, że doba ma tak mało godzin, hihi.

  45. Agata Ch

    Mam jeszcze kolejną propozycję osoby do omówienia stylu. 😉 Rosie Huntington- Whiteley! Przejrzałam sobie wczoraj i dziś jej zdjęcia w internecie i doszłam do wniosku, że ona rzeczywiście jest stonowaną jesienią. Fantastycznie wygląda w stonowanych kolorach, natomiast w mocniejszym makijażu wygląda gorzej. Co jest zaskakujące bo przecież to piękna dziewczyna. Do tego ma fajny styl i widziałam, że nosi te same rzeczy w więcej niż jednym zestawieniu. 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Tak, ona zdecydowanie ma swój styl. Jest jedną z tych modelek, które nie są nijakie, a to rzadkość moim zdaniem. Będzie w takim razie na pewno.

  46. agnieszka zając

    Styl Gwen jest mi bliski, chetnie bym się tak ubierała, z tym, że znależć nie-biodrówki boyfrendy graniczy z cudem 🙂 a biodrówek nie włożę
    ja do analizy proponuje Rachel McAdams- moje ulubione soft summer
    i dziękuję za moją analizę, cieszę się z Twojej asertywności, i życzę szybkiego porodu 🙂 mi jeszcze zostały 2 mies ….

    • Maria Autor wpisu

      Agnieszka to się ciesz tym czasem, wcinaj truskawy i czereśnie bo potem trzeba uważać 🙂 Ja na zapas wcinam. Postaram się zrobić Rachel 🙂

  47. blame Anna

    Styl Gwen podobał mi się już kiedy miałam 14 lat. Tak w sumie myślę, że nadal mam coś z niej w swoim stylu 😀 No może oprócz jeansów boyfriendów, które kocham oglądać, ale niestety wyglądam w nich tragicznie.

    • Maria Autor wpisu

      Ja też w boyfriendach nie wyglądam za korzystnie, ale z nich nie zrezygnuję, bo to moje ulubione jeansy 🙂

  48. Cicha Woda

    Niesamowicie plastyczna osoba. Przyznam, że najbardziej podoba mi się pierwszy i ostatni kolaż. Ta pani mogła by być gwiazdą dawnego kina. Jest stworzona do wieczorowych kreacji. W niebieskiej połyskującej sukience robi ogromne wrażenie.

    • Maria Autor wpisu

      Oglądałaś Aviatora? Gwen grała tam Jean Harlow.

      • Cicha Woda

        Dzięki za tytuł. Obejrzę sobie w tym tygodniu. Moja bajka to raczej fantastyka i nie kojarzę tego filmu.

  49. Anka

    świetny styl, bardzo mi się podoba. Dzięki za tego posta, bo w końcu wiem, kogo mogę podpatrywać:) oczywiście nie skopiowałabym jej stylu bo inaczej wyglądam, ale ta pozorna niedbałość i luz mówiący: nie przestrzegam konwenansów, jestem wolnym duchem jest godzien naśladowania:)

    • Maria Autor wpisu

      To właśnie te dwie rzeczy mi się tez w tym stylu najbardziej podobają 🙂

      • Anka

        No tak, ja mam te dwie rzeczy w sercu, ale w ciuchach gorzej -nie umiem tak. Ale myślę,że jak jest coś w sercu to ponad połowa drogi za mną:)

  50. Szmaragda

    Na początek – jestem w szoku, że ktoś traktuję Cię przedmiotowo. To, że zrobiłaś dla mnie analizę, do tego z kolażem, traktuję jako ogromne wyróżnienie. Bardzo mi to pomogło i mam u Ciebie dług. Gdybyś tylko potrzebowała polonistki, bo ja wiem, np. do korekty książki, którą na pewno kiedyś napiszesz o stylu, to ja chętnie. 🙂

    Każdy post ze stylem czystej wiosny mile widziany. A gdyby kiedyś zagrało Ci w duszy coś, żeby pokazać styl włoski, jakąś Monicę Bellucci czy coś w ten deseń, to mój dług się powiększy. 😀

    Pozdrawiam i dziękuję za tego bloga, wykonujesz dla nas świetną pracę.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Szmaragdo, będzie Bellucci na 100%.

  51. Lilvan

    Muszę zwrócić uwagę na tę panią.
    Dużo elementów obcych, ale też sporo moich. Większość stylizacji to raczej tomboy chic niż typowy tomboy.
    A czy któraś z Was nosiła kiedyś kombinezon i może się wypowiedzieć o kwestiach bardziej.. hm, praktycznych, niż wizualnych?

    • Maria Autor wpisu

      W sumie to zdarzyły mi się tylko ogrodniczki, ale to nie ta sama bajka. Sama jestem ciekawa jak to jest z kombinezonami 🙂

    • Es

      Mam jeden i na nim poprzestanę. Jest czarny, z krótkimi nogawkami, krótkim rękawem, na zamek i z kapturem. Minus jest jeden, ale za to zasadniczy – aby skorzystać z toalety trzeba wyplątać się z rękawów. W domu to żaden problem, natomiast w toalecie publicznej czuję się bardzo niekomfortowo.

    • ania

      Ja ma jeden kombinezon i odkąd go masz szukam następnego, bo jest BOSKI!!!
      A Gwen chętnie podam adres, żeby wysyłała mi to co jej się już znudzi. Biorę wszystko!!! Nie będę wybrzydzać!!!

  52. gosja

    Aż wstyd że zapomniałam o niej, gdy pytałaś o ikony stylu 🙂 W jej przypadku nie można przejść obojętnie, a jej szafa to kopalnia inspiracji. Chciałabym mieć tyle odwagi co ona w łączeniu elementów garderoby 🙂

  53. madziuul

    Moze Brodka?:- )
    Swietny blog, swietny cykl, lubie tu wpadac, pozdrawiam : ))

  54. eM.

    Przeczytałam Twój blog od deski do deski. Dziękuję. Zainspirowałaś mnie do zabrania się za moją szafę w sposób, do którego zbierałam się latami. Teraz widzę światełko w tunelu. Egoistycznie się zasmuciłam, że niedługo będziesz miała mniej czasu na notki – wiem, jak to jest na początku z maluchem.
    Życzę Ci porodu takiego jak Twój styl – zgodnego z Tobą i na Twoich warunkach.

    Co do analizy – przyznam, że dzięki szczegółowym wpisom czuję, że ogarnęłam temat. I mocno dziwiłam się, czytając w komentarzach propozycje, że zrobisz dziewczynom analizy za darmo. Trochę żałuję, że mnie ta szansa ominęła (farciary;-)!, ale jak najbardziej rozumiem. W zasadzie to w tej kwestii brakuje mi nie tyle szczegółowej diagnozy, co „głosu z zewnątrz”, jakiegoś forum sensownych dziewczyn, które na moje hasło, że jestem stonowana jesień odpowiedzą – „kobieto nie tędy droga” albo „faktycznie pasuje”. Niestety żadna z moich koleżanek nie ma takiego wyczulonego oka na kolory.

    Rozpisałam się, więc inspiracje krótko – Sofia Coppola (ale to chyba za małe wyzwanie;-), a z Polski – Monika Jaruzelska i Aneta Kręglicka.

  55. julianne

    Mario, zapewne przygotowujesz już nowy post, ale mam nadzieję, że wrócisz jeczcze tutaj. jakieś 5 lat temu zostałam zdiagnozowana przez profesjonalistkę jako zima (ależ byłam zaskoczona, bo zimy nie brałam pod uwagę wcale). Pamiętam jak mnie umalowała i pamiętam, że w tym makijażu (w moim odczuciu) od razu przybyło mi lat. W każdym razie trzymałam się tego (zimy) ale drążyłam temat dalej. Na różnych anglojęzycznych stronach dodiagnozowałam się sama jako Bright Winter, bo rzeczywiście jestem kontrastowa, na pewno nie jestem bardzo chłodna, na pewno nie jestem ciemna. Mam miedzianobrązowe włosy, z wiekiem trochę się ochlodziły, jakby zgasły ale w dzieciństwie funkcjonowałam jako Rudzielec, Ruda Kita, Ryżawa i takie tam. Do tego mam jasną skóre, bez piegów, bardzo ciemne, prawie czarne oczy z czarną oprawą. Pamiętam, że kobieta, która mnie diagnozowała kazała nakładać mi chłodny róż na usta i ewentualnie farbować włosy na ciemniejszy kolor niż mam,dla zwiększenia kontrastu. Mniej więcej rok temu po raz pierwszy nałożyłam czerwoną szminkę i nigdy już nie umalowałam się inaczej…efekt, jaki daje u mnie czerwony niezbyt ciemny mat jest nieporównywalny z niczym, nawet rzęs nie muszę malować, nawet wolę takie lekkie oko u siebie. Pooglądałam Gwen i nagle mnie olśniło, że może wcale nie jestem tą Bright Winter, może wlaśnie Bright Spring….? Dodam, że porada pani od analizy dotycząca przyciemniania wlosów średnio się sprawdza, najlepiej gdy te włosy ocieplę do koloru miedzianorudawgo podobnego do tego z dzieciństwa, wtedy jest jak to moja siostra mówi ” z przytupem”. Patrzę na Gwen i choć to nie jest styl dla mnie to poza tymi kratkami, które Ty też u niej zdyskwalifikowałaś mogłabym nosić wszystkie zestawy kolorystyczne, i wyglądałabym świeżo. Gwen też jest dla mnie taka świeża i energiczna, zawsze młoda, jakby ta wiosenność w niej dotyczyła nie tylko kolorytu ale całej natury. Wystrzałowa dziewczyna.

  56. encepence

    Popieram pierwszą część!
    Gwen jest wspaniała, jakoś zawsze mnie „kręciła” 🙂

  57. errata

    Najbardziej nie podobają mi się jej włosy i fryzura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x