Przegląd

Styl girl next door – uniform (zimowy)

Wróćmy jeszcze do tematu związanego ze stylem Girl next door. Oto poprzednie wpisy na ten temat:
Styl girl next door
Styl girl next door – kobiety
Styl girl next door – uniform

We wpisie o uniformach tego stylu, nie zawarłam zimowych propozycji, ponieważ nie było jeszcze wtedy w sklepach jesienno-zimowych kolekcji. Teraz, jak obiecałam, nadrabiam zaległości i przedstawiam Wam dwie, a właściwie trzy sylwetki zimowe dla kobiet, lubiących ten styl.

Po pierwsze, szukamy prostych kurtek, które są bliskie sportowej czy „turystycznej” estetyce. Takie okrycia można znaleźć właśnie w sklepach ze sprzętem outdoorowym. Kurtki tego typu mają dwie zasadnicze zalety: są proste i nieprzekombinowane oraz dobrze grzeją. Do kurtki w dyskretnym kolorze można dodać jeansy o prostych nogawkach i trapery. Styl sam w sobie jest pogodny i lekki, dlatego nawet zimą, fajnie byłoby użyć kolorowego akcentu – postawiłam na czapki z pomponami.

Po drugie, zakładamy parkę, a do niej dobieramy dopasowane jeansy i buty śniegowce. Ten styl jest często widoczny na blogach, ale mnie kojarzy się przede wszystkim z wesołymi dziewczynami, które mają do siebie dystans i zimą stawiają przede wszystkim na wygodę. Ręce może ogrzewać kubek z gorącą kawą albo grube rękawiczki. Jak piękne są te rękawiczki i czapka w grochy :)kurtki i parkiŹródła zdjęć: kurtki (od lewej): 1, 2, 3, 4, 5, 6; czapki (od lewej): 1, 2, 3; rękawiczki (od lewej): 1, 2, 3; jeansy (od lewej): 1, 2, 3, 4, 5, 6; buty (od lewej): 1, 2, 3, 4, 5, 6.

Można też odejść trochę od sportowego stylu i pobawić się w elegancję. Ale w tym stylu raczej nie ma przesady. Płaszczyk na zimę będzie krótki, w miarę prosty, na pewno wygodny i nieprzytłaczający. Szal i torebka również w nieprzekombinowanej estetyce. Na nogi oficerki albo kozaki na niewielkim obcasie. Szpilka nie pasuje zbytnio do tego stylu. krótki prosty płaszczŹródła zdjęć: płaszcze (od lewej): 1, 2, 3, 4; szale (od lewej): 1, 2, 3, 4; torebki (od lewej): 1, 2, 3, 4; kozaki (od lewej): 1, 2, 3, 4.

Jak widać, wszystko opiera się na wygodzie i względnej prostocie. To nie są wysublimowane fasony, tylko w miarę dostępne dla wszystkich ubrania. Ten styl jest w końcu bardzo normalny, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Ciekawa jestem, jak Wy postrzegacie dziewczynę z sąsiedztwa w zimowym wydaniu.

KOMENTARZE

  1. Ewa Wiktoria

    Zimowe wydanie tego stylu mi pasuje. Często zimą wyglądam podobnie. No może poza czapką z pomponem.

    • Maria Autor wpisu

      A ja z kolei z pomponem się nie rozstaje :) Kocham czapki z pomponami. I tak się biję z myślami czy te grochy mi by się nie znudziły szybko. Mama zawsze robi mi czapki, ale może te grochy…

  2. Agnieszka

    To jest zdecydowanie mój styl, jeśli chodzi o zimowy ubiór. Przede wszystkim dlatego, że odbieram go, jako mocno korespondujący z gamine, a poza tym jestem zmarzluchem. Odpadają seksowne, cienkie kozaczki na szpilce, od których bolą mnie nogi. Odpadają krótkie futerka , a chodzenie bez czapki skończy się katarem :D Jestem na TAK ;)

    • Maria Autor wpisu

      Zimą głównie stawiamy na funkcjonalność – i dobrze. Ja czasem chodzę wręcz okutana jak polarnik i jak widzę te głowy bez czapek, kapturów to mi się autentycznie samej robi zimno :)

  3. Anka

    Bardziej pasuje mi zimowy styl dla dziewczyny z sąsiedztwa niż letni. Kojarzy mi się z dziewczyną z Alaski. Dodatkowo: piękny czerwony szal w kratę :)

    • Maria Autor wpisu

      Szaliki w kratkę są cudne, ładnie też wyglądają subtelniejsze kolory ujęte razem w kratę, ale wiadomo, że takie czerwonawe, zielonkawe i mocne niebieskie barwy są super i trochę mi się takie szale kojarzą ze świętami :)

  4. Dziadova

    No proszę, nie przypuszczałam, że coś mnie poruszy w temacie girl-next-door, a tu tymczasem ;) Kurtka sportowa i turystyczna, moje ukochane ciuchy! :)

    • Maria Autor wpisu

      Fajnie :) Turystyczne są spoko, chociaż jak się wchodzi do takich sklepów to ciężko uwierzyć, że można znaleźć coś prostego. Zawsze na pierwszym planie są takie kurtki z łączonych materiałów w dosyć „kolorowych” kolorach.

      • Dziadova

        Oj tak, kiedyś wszystkie były czerwono-czarne (brrrrr!), no, a teraz rozmaite wzorko-ciapy doszły. Ale szczerze powiedziawszy nie rozumiem idei producentów, dlaczego kurtka nie może być w jednym, mocnym kolorze ;)

        • Maria Autor wpisu

          Dokładnie o takie czerwono-czarne, z tymże w różnych jeszcze odmianach kolorystycznych mi chodzi :) Formy kurtek są spoko, tylko te kolory troszkę odstraszają.

  5. Agnieszka

    No i tak, chcąc nie chcąc, zostałam girl-next-door. Głównie z powodu bycia zmarzlakiem i zamiłowania do butów na płaskim. Mam tylko problem z torbą. Jaka torebka pasuje do parki i emu?

    • Dominika

      To samo chciałam napisać – jaka torba do takiego stylu? Mam z tym pewien problem.

      • czarna_plomba

        Mnie bardzo podobaja sie modne ostatnio skorzane plecaki. Chyba pasuje? Ja bym sie tak ubrala :)

      • iwona

        mi by listonoszka pasowała

    • Aleksandra

      Mi do parki i butow ugg pasuje duza skorzana torba typu shopper.

    • Maria Autor wpisu

      Dziewczyny super napisały: shopper, listonoszka, skórzany plecak. Raczej nie taka typowo elegancka torba, tylko coś względnie prostego, raczej z możliwością założenia długiego paska, z gładkiej skóry.

    • Jorun

      Torba worek, ewentualnie jakaś nieprzeładowana ozdobami listonoszka/raportówka. Shopper jeśli nosimy dużo rzeczy, albo plecak.

  6. ika

    Codzienny widok na polskich ulicach – praktycznie i ciepło :-) Można liczyć na zimowe outfity dla innych stylów? Np. french i italian – tak, żeby wyglądać dobrze i nie marznąć? :-)

    • iwona

      przyłączam się, mam wrażenie że na każde zimowe pół roku zatracam swój styl.

      • Ola

        Też bardzo chciałabym znaleźć tego rodzaju inspiracje, choć mam obawy, że choćby włoski styl zimowy po prostu nie daje się „przetłumaczyć” na polskie warunki pogodowe. Jedyny bardzo charakterystyczny element tego stylu, który miałby szanse się u nas sprawdzić to futra z norek, które włoszki z upodobaniem noszą nawet w sportowych kurortach. Ale to wybór nie tylko kosztowny, ale i kontrowersyjny.

        • rawita

          Wydaje mi się, że włoski styl w naszych realiach, to elegancki płaszcz przewiązany paskiem, tak za kolano/do pół łydki plus kozaki na wysokim, dość wąskim obcasie. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach, widzę np. do tego dodatki z lakierowanej skóry i jakieś wyraźne kolczyki. Ewentualnie futerko, niekoniecznie z norek, są fajne sztuczne.

          • Ola

            Tylko że jak dla mnie dopasowany wełniany płaszcz i kozaki na obcasie są dobre, gdy temperatura oscyluje wokół zera. Kiedy na chodnikach pojawia się śnieg, a temperatura jest na minusie nie wyobrażam sobie chodzenia w takim zestawie, chociaż go uwielbiam.

            • rawita

              To fajny kożuch plus oficerki. Efektowny zestaw. W sumie innych opcji nie widzę. Podałam wyżej pomysł ze sztucznym futerkiem, ale tak naprawdę to nie wiem, czy takie futra w ogóle grzeją. W ogóle powinni zacząć robić eleganckie rzeczy z wykorzystaniem tych wszystkich termicznych wynalazków, które używa się w ciuchach sportowych i górskich. Jestem pewna, że dałoby się zrobić płaszcz klasyczny z wyglądu, ale z jakąś podpinką z supermocami.

              • Ola

                Dokładnie! Technologia i moda.
                Ja się skusiłam kiedyś na sztuczne futerko kiedyś i nie grzało szczególnie dobrze. Teraz już bym czegoś takiego nie kupiła, na mrozy mam fajną puchówkę.
                Jedyną rzeczą z naturalnego futra jaką miałam kiedykolwiek jest kawałek futra z lisa, który znalazłam kiedyś w second-handzie i przerobiłam na otulacz do szyi w tym stylu (tyle, że za koszt 30 złotych, z wykorzystaniem apaszek, jakie mam w domu).
                http://maitaicollection.com/collections/saga-fox
                Kiedy przylega do szyi grzeje jak szalony. Nie zdecydowałabym się na kupno nowego futra, ale prawda jest taka, ze chyba w niczym nie jest tak ciepło.

      • ninawum

        Iwono, noszę stylówkę rockowo-luzacko-mroczną (tak, istny śmietnik :D) i zapewniam: zimą też da się to osobliwe połączenie utrzymać. Kapitulacja jest konieczna tylko w największe mrozy. Podobnie zresztą ze stylem boho czy romantycznym. (W tym pierwszym przypadku zamaszysty płaszcz albo futro, w tym drugim – któryś z tych mocno rozkloszowanych na dole płaszczyków z bufiastymi rękawami i guzikami obciągniętymi tkaniną nadają ton stylizacji.) Maria na pewno coś Ci poradzi. :)

    • Maria Autor wpisu

      Hm, przemyślę, ale jeszcze nie obiecuję, bo mi się może szybko zima skończyć :)

  7. rawita

    No, coż… Dziewczyna next door, to jedna z wieeeeelu. Ale, bardzo porządne dodatki, oryginalna torba z dobrej skóry, ten podlinkowany szary prosty płaszczyk i fajne oficerki, potrafią zrobić z niej laskę z klasą. Wydaje mi się, że w tym stylu jakość wybranych ubrań ma wyjątkowe znaczenie.

    • Maria Autor wpisu

      Te dodatki raczej mają tak wyglądać jakby rozmyślanie o zakupach nie było zbyt długie :)

      • rawita

        No, dobra. Po prostu to nie mój styl :D Ale moja siostra się tak ubiera, dość zachowawczo, ale fajnie jakościowo i jest i girl next door i fajną laską :) Bardzo lubię ją za naturalność, każdy ostry odcień szminki burzy mi ten fajny „w ogóle się nie starałam” look.

  8. Olga Cecylia

    Te zestawy „sportowe” bardzo mi pasują do dziewczyny z sąsiedztwa, ale eleganckie jakoś nie. Zgadzam się, że szpilki nie grają z tym stylem (i z pogodą… konia z rzędem temu, kto porusza się po polskich miastach – miastach, nie drogach w samochodzie – w buciczkach na szpilce… posolone chodniki, błoto pośniegowe, zaspy i niskie temperatury wymagają obuwia jak na Alaskę ;-)), ale płaszczyki-dyplomatki i kozaki, nawet na płaskim, też jakoś nie. Mam wrażenie, że to bardziej taki normcore, pomijając czerwone płaszcze :-)

    Chętnie obejrzałabym jednak więcej uniformów zimowych w innych stylach, dostosowanych do polskich warunków. Może bym się jakoś ogarnęła, bo na razie mój styl od piździernika do zmarznca oscyluje między dziewczyną z sąsiedztwa a Muminkiem. Z przewagą tego ostatniego ;-) Planujesz takie wpisy?

    • Maria Autor wpisu

      Dziewczynom na górze obiecałam się zastanowić. No nie głupi pomysł, może jakiś wpis zbiorczy z przykładami dla każdego ze stylów. Żeby tego zbytnio nie rozciągać :)

  9. Marvja

    To najlepszy style na nasze zimy :) U mnie najczęściej występuje parka + któreś z butów, które zaproponowałaś przy płaszczach.

    • Maria Autor wpisu

      Parki są po prostu super, sama chcę sobie w końcu kupić parkę w tym roku i będę ją nosić do wszystkiego. Dla mnie to jest uniwersalne okrycie.

  10. Aleksandra J.

    W jakim kolorze dodatki dobralaby Pani do dlugiego, welnianego plaszcza w czekoladowym kolorze.
    Chodzi mi o:
    szal,
    kapelusz,
    rekawiczki
    torebke i buty

    Dziekuje i Pozdrawiam
    Aleksandra

    • Es

      Nie jestem autorką bloga, ale właścicielką brązowego płaszcza i mogę się podzielić swoimi kolorami: czarny, śliwkowy, fioletowy, czerwony, bordo, ciemnoniebieski, zielony (jasny, ale nie jaskrawy). Ulubiony i najprostszy zestaw dodatków: czarne buty + czarna torba + śliwkowe rękawiczki + fioletowy szalik.

    • Magda

      Do ciemnego brązu tylko camel <3

    • Maria Autor wpisu

      Proszę Aleksandra, pisz mi po imieniu :) Ja bym dobrała czarne buty i torebkę, czarny kapelusz, szal i rękawiczki idące w kolory wina (bordo, śliwka, fiolet, ciemna czerwień). Dla przykładu: buty, torebka, kapelusz, szal, rękawiczki.

      • Aleksandra J.

        Es, Magda, Maria dziekuje Wam za porady.
        Skorzystam!!!!!

        Pozdrawiam
        Aleksandra

    • Agata

      A ja bym to rozweseliła jakoś, np. żółtym ,albo błękitnym

    • Katarzyna

      A ja do brązowego płaszczyka założyłam przypadkiem szare dodatki (bo innych nie miałam) i bardzo fajnie to wygląda.

  11. simplife.pl

    ja się czaję na buty w stylu „3 od lewej” z cyklu sportowego ;)

    • Maria Autor wpisu

      Ładne, dla mnie to jest też urocze, że tego typu buty pojawiły się niedawno w pastelowych kolorach. Na przykład różowe ślicznie wyglądają. Coś jak martensy w sumie, mają już swoje wariacje :)

  12. czarna_plomba

    To jest moj styl! Tzn.ten mi najbardziej pasuje do trybu zycia, czuje sie w nim dobrze tylko zawsze mam problem jak go mozna „podrasowac” zeby nie bylo zbyt nudno. Pomysl z kolorowymi czapkami genialny :)

    • Maria Autor wpisu

      Taka czapula wszystko zmienia. Zwłaszcza, że to pierwsza rzecz na jaką się patrzy – głowa haha.

  13. Magda

    Po raz pierwszy mam wrażenie, że te uniformy są całkowicie przypadkową kombinacją. Załóż kurtkę numer trzy z czapką numer sześć plus buty nr dwa i spodnie nr jeden, i efekt jest ten sam. Nie wiem, być może taka jest charakterystyka tego stylu – nic nie jest charakterystyczne, wszystko do siebie na pozór pasuje. Nie podoba mi się to, ale tak właśnie na ogół się ubieram, zresztą tak jak całkiem sporo Polek w sezonie kurtkowo – płaszczowym.

    • Ola

      Zgadzam się, codzienny widok na ulicach, czemu trudno się dziwić – polska zima naprawdę nie sprzyja modowym eksperymentom :) Ja w ogóle nie przepadam za określeniem „dziewczyna z sąsiedztwa”. Kojarzy mi się z kimś, kto wygląda jak wszystkie inne kobiety w okolicy i ma na sobie to, co akurat najłatwiej dostać w sklepach. Czyli nie ma w gruncie rzeczy własnego stylu.

    • Jorun

      Nie zgadzam się co do przypadkowości. W tym stylu diabeł tkwi w szczegółach, każdy element musi być prosty i dobrej jakości, inaczej właśnie uzyskuje się efekt „wrzuciłam na siebie co akurat znalazłam na bazarku”. A wcale nie jest tak łatwo znaleźć proste ubrania w naszych sklepach, pisząc proste mam na myśli nie przeładowane ozdobami, aplikacjami, diamencikami itp. z dobrej jakości materiału np. czapki wełniane a nie akrylowe. W tym stylu jeśli materiał jest badziewny to będzie efekt tandety a nie „girl next door chic”.

    • Maria Autor wpisu

      Bo też i styl jest taki. Masz dużo racji, że wszystko do siebie pasuje, bo w zasadzie uniform musi być na tyle uniwersalny, by się dobrze komponował z dodatkami, które się zmienia częściej niż bazę. No i girl next door jest właśnie stylem, który w pewnym sensie porządkuje nam codzienność. To taki w zasadzie praktyczny, ale i tak ogarnięty i pozbawiony fikuśności styl dużej liczby kobiet, dla których styl nie musi być bardzo ekspresyjny, bo są po prostu ważniejsze rzeczy od ekspresji, jak choćby wygoda.

  14. Oszczędnicka

    Rękawiczki w grochy są obłędne :) Ja bym do którejś ze stylizacji dodała taką lejącą się czapkę (coś takiego –> http://answear.com/556056-femi-pleasure-czapka-ottawa.html?b=/p/czapki-zimowe-2355-k.html/czapki-zimowe/p-1/r-60/o-n). Bardzo lubię ten styl. W naszym klimacie jedyny „właściwy”, jak się chodzi na długie spacery z dziecięciem w wózku :)

    • Maria Autor wpisu

      Potwierdzam, choć niektóre kobiety właśnie dobrze się czują wtedy w kozakach na obcasach, bo się można trzymać wózka i w zasadzie opcja upadku się minimalizuje :)

      • Oszczędnicka

        Mi by chyba stopy odpadły z zimna. Buty zimowe (spacerowe) muszą być ocieplane :). Ale wózek, jako punkt oparcia – dobry patent.

  15. Gosza

    po pracy bardzo ale to naprawdę bardzo lubię styl dziewczyny z sąsiedztwa i staram się do pogodzić z moim ukochanym klasycznym francuskim stylem…. bardzo podobają mi się parki, spodnie rurki i traperki =)

    • Maria Autor wpisu

      Mnie też to się podoba i szukam tej ukochanej parki i myślę sobie, że nawet mogłaby być zielona, a nie tylko czarny, ale zobaczymy…

  16. Yennefer

    Sama często ubieram się w tym stylu :) W Twoim zestawieniu brakuje mi nauszników (ew. opasek), kominów, leginsów, zakolanówek, no i kurtek puchowych. Do tego stylu pasowałyby też plecaki, torby listonoszki i torby worki :) Te ostatnie uwielbiam ^_^
    Pozdrawiam, Yenn

    • Maria Autor wpisu

      Tyle teraz tych toreb worków, mnie też się bardzo podobają. Wszystkie te rzeczy super pasują. Nigdy nie chodziłam w nausznikach, ale podoba mi się wizja czerwonych nauszników do zielonej parki :)

    • pstra matrona

      Nigdy w życiu nie myślałam ani przez minutę o tym żeby nosić nauszniki ale Twój komentarz sprawił, że jestem na nie chora. Muszę mieć nauszniki tej zimy! (Nie ubieram się w tym stylu, który jest w poście, raczej w eleganckim z elementami ludowymi ale te nauszniki będą cudownie pasować! )

  17. Jorun

    Czekałam na ten wpis :) Najbardziej podobają mi się parki, szary płaszcz, szare kozaki i szara torebka ( zapięcie na zamek, wow, ewenement!).

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo ładna się wydaje ta torebka, tam na stronie mają jeszcze obfotografowany granatowy zamsz, na zdjęciu wygląda cudnie, tak intensywnie. Coś co było kiedyś standardem, teraz traktujemy jak łaskę hehe. Śnieg w torebce, brrr.

  18. Shield

    Nowa kolekcja COS jest po prostu obłędnie amiszowo-purytańska!

    To tak na marginesie ;)

    • Maria Autor wpisu

      Wiem, jak na przykład patrzę na modelkę i ten ubiór cały to mnie ciarki przechodzą (na plus rzecz jasna) :)

      • Cicha Woda

        Oj Dziewczyny, coś czuję, że nie chodziłyście na Oazę ;)
        Ja chodziłam i mam dreszcze innego rodzaju :)

        • Ola

          Mam podobnie z tymi oazowymi wspomnieniami, uśmiałam się przy tym komentarzu ;) Kocham minimalizm, ale pewne zestawienia (spódnica do pół łydki z płaskimi półbutami) są dla mnie nie do przełknięcia.

      • Marrus

        O! Miałam kiedyś taką sukienkę, kupiłyśmy ze współlokatorką na spółkę i nosiłyśmy na zmianę. Nie miała paska, cała była lekko w „A”, wyglądała jak fartuch ochronny w hucie, super:) A było to kilkanaście lat temu, to interesujące, że dosłownie wszystko wraca.

  19. czekolada72

    Parka, krotka puchowka, puchowa kamizela + polar pod spod. Traperki lub sniegowce, w wersji mega eleganckiej – botki na srednim, stabilnym obcasie. Plecaczek lub prosta konduktorka. Tak biegam przez cala zime, czyli w naszym przypadku prawie pol roku :/

  20. Karierownia

    Luz i wygoda :) Czapa z pomponem i słodkie (i ciepłe) rękawiczki bardzo mnie przekonują :)

  21. makate

    W tym stylu jest dość łatwo znaleźć zestaw na zimę – i to jest super! Jak przeglądam pinteresta to często mam wrażenie że różne inspiracje stylowe francusko-włoskie czy po prostu zdjęcia z amerykańskich blogów nie rozumieją co to zima ;) a w każdym razie taka mroźna, -20stopni i czekanie na przystanku o 7 rano. Zawsze można bardziej szaleć pod spodem :D

    • Jorun

      Mam te same odczucia! Szukałam ostatnio na pinterescie jakiś inspiracji na zimę i zaproponowane stylizacje sprawdziłyby się może w ciepłym październiku. Same oficerki do rurek nie wystarczą :P

  22. goldie

    Mario, mam nietypowe pytanie. W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeszłam dosyć sporą metamorfozę-przefarbowałam czarne włosy na jasny blond i zaczęłam je zapuszczać, a do tego im „zachciało” się kręcić bardziej niż wcześniej.Zawsze byłam raczej „szarą myszką”, a teraz (od października zaczęłam studia) kojarzą mnie (a raczej moje włosy) wszyscy na kierunku. Wiecznie słyszę, że jestem charakterystyczna, że rzucam się w oczy, czy, że wyglądam jak marylin monroe. Nie było to w ogóle zamierzone, a ja nie dostrzegam tego podobieństwa w ogóle. Szczerze mówiąc, trochę krępuje mnie ta sytuacja i te wszystkie komentarze. Ogólnie myślę, ze wyglądam spoko, ale zaczęłam sie zastanawiać czy np nie przyciemnić włosów, żeby się tak nie rzucały w oczy. Z drugiej strony, nie wiem czy nie mogłabym tego jakoś wykorzystać. Ale nie chciałabym wyglądać jak kopia Marylin. ogólnie ubieram się raczej w stylu tomboy z elementami rocka i bardziej eleganckimi. Ciemne kolory, za duże koszulki, włosy w nieładzie i mocne usta. (ostatnio nawet usłyszałam, że wyglądam jak hipster. )

    • Maria Autor wpisu

      Podeślij mi na styl@ubierajsieklasycznie.pl swoje zdjęcie, jak możesz to z włosami przed farbowaniem na blond też :)

      • goldie

        Dzięki :) w weekend zrobię sobie jakieś ładne i Ci wyślę :)

  23. Natalia

    Mario, pisałaś, że szukasz parki – idealną znalazłam zupełnie przypadkiem, stacjonarnie w Only, za 140 zł (!!) o ten model – http://only.com/on/demandware.store/Sites-ROE-Site/en_GB/Product-InternalUrl?pid=15076184&forcecountry=GB&forcebrand=only
    zdjęcia absolutnie nie oddają tego jak świetnie wygląda na żywo, przede wszystkim ma idealną długość, ale też świetny duży kaptur z odpinanym futerkiem które jest naprawdę dobrej jakości i zupełnie nie wygląda tandetnie. Polecam! Pozdrawiam :)

    • Natalia

      Chciałabym jeszcze dodać, że pisałam do ciebie kilka miesięcy temu, że nie mogę odnaleźć swojego stylu, trochę się miotałam, ale to co napisałaś, że szybko się poddaję, bardzo mi pomogło. Dałam sobie spokój i czas i szczerze mówiąc już właściwie doszłam do wniosku, że ja nie mam stylu ;) Bo lubię rzeczy proste, nieprzekombinowane, codzienne, wręcz zupełnie zwykłe; ale wyprowadziłaś mnie z błędu wpisami o stylu dziewczyny z sąsiedztwa – to właśnie jest ‚moje’, dziękuję :) Czasem dodam jakiś akcent, np. chustkę w intensywnych odcieniach żółci, czy autorską torbę w sowy, ale dla mnie nadal jest to spójne (a Ty co o tym sądzisz, o takiej torbie?)

      • Maria Autor wpisu

        Wiesz co, tak z zasady to napisałabym, że taka torba jest dla mnie dziwna, bo ja lubię proste i gładkie torebki. Ale już tak nie napiszę, bo dzisiaj weszłam sobie na Zalando i tam mają teraz taką podstronkę z trzema trendami i na środkowym zdjęciu jest kobieta w płaszczu z wiązaniem w talii i ma do niego bardzo ciekawą torebkę z geometrycznymi ozdobami (link). Wygląda to rewelacyjnie moim zdaniem. Także dzisiaj trochę zmieniłam zdanie co do tego, jakie torebki mi się podobają :) Jeżeli sowy są w Twoim stylu to dawaj czadu z nimi. Co mi przypomniało tak w ogóle, że w LO nosiłam skórzaną torbę ze słoniami, kupioną w lumpku oczywiście :))) I bardzo ją lubiłam.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki za tego linka, ale akurat dzisiaj znalazłam dla siebie super parkę, przymierzyłam ją i wróciłam do domu, żeby przemyśleć (bo praktycznie nigdy nie kupuję do razu). Także, już mam prawie zdecydowane :)

  24. Deva

    Mario, czy byłyby możliwe zestawy na zimę na biegunie odwrotnym zupełnie.( Te są świetne, absolutne pewniki.)
    Czy mozna mieć prośbę o stylizacje na 100 % kobiece , nie dziewczęce, z futerkami sztucznymi o kroju lekko vintage. Jak na przykład nosić to ze spodniami czy dżinsami, i jak przemycić spódnice i sukienki?
    To dla tych, którzy, jak ja ,nie godzą się na zimowy dyktat i chcą prezentować się absolutnie kobieco. Może jak Anna Karenina we współczesnym mieście?

    • Maria Autor wpisu

      Tak, postaram się jeszcze zrobić jeden wpis z zestawami zimowymi dla różnych stylów, bo dziewczyny prosiły, więc tak pokombinuję, by wciągnąć tam takie właśnie propozycje o których piszesz :)

  25. Nataliee

    Zimą stawiam jak najbardziej na wygodę i ciepło, własnie kupiłam parkę prawie identyczną jak ta z nr 4. Do tego śniegowce, albo sznurowanie brązowe oficerki. Można więc powiedzieć że zimą budzi się we mnie trochę dziewczyny z sąsiedztwa :) Tyle że nie byłabym sobą gdybym nie dodała jakiegoś boho szala. Żadnej czapki z pomponem czy szalika w grochy o nie. Ale uważam że rzeczywiście są one urocze na innych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x