Przegląd

Styl gamine – kobiety

Współczesna i kobieca wersja Piotrusia Pana w pełnej krasie. Zazwyczaj luźne w talii bluzeczki i sweterki, przylegające do nóg spodnie, buty na płaskiej podeszwie. I do tego obcięte krótko włosy lub naturalna fryzura z dłuższych włosów.

Alexa ChungAlexa Chung styl

 Emma Watson

Emma Watson styl

Carey Mulligan
Carey Mulligan styl

Michelle Williams
Michelle Williams styl

 Audrey Hepburn
Audrey Hepburn styl

Ciężko jest komuś wytłumaczyć jak wygląda kobieta inspirująca się chłopięcym wyglądem. Mam nadzieję, że zdjęcia tych pięknych, naturalnych Pań sprawiają, że nie ma w takiej inspiracji niczego dziwnego:) Czy przychodzą Wam do głowy jakieś inne Panie, które reprezentują ten styl?

KOMENTARZE

  1. Es

    Michelle Williams wygląda fantastycznie. Mam kilka rzeczy, które spokojnie mogę zaliczyć do tego stylu. Uwielbiam buty na płaskiej podeszwie i męskie zegarki. Za to nie cierpię fasonu bluzki, którą nosi Audrey Hepburn. Te trzy guziczki zapięte pod szyją doprowadzają mnie do rozpaczy. Na sam widok robi mi się duszno :)

    • Maria Autor wpisu

      Mam podobnie, ale zauważ, że ten kołnierzyk aż tak mocno się nie zaciska, hihi.

  2. LinaKaro

    Bardzo lubię takie ciuchy, tylko paradoksalnie łączę je ze szpilkami ;)

    Twój blog jest fantastyczny, zmotywowałaś mnie do zastanowienia się nad swoim stylem, zrobienia porządku w tej „sferze” mojego życia i choć wiem, że jeszcze daleka droga przede mną to poczyniłam pierwsze kroki i jest mi z tym bardzo dobrze!!! Dzięki :*

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki za miłe słowa. Zawsze gdy próbujemy się troszeczkę zdefiniować, czegoś o sobie się dowiadujemy i nasz gust się odrobinę wyostrza. To bardzo dobrze, cieszę się:)

  3. Shield

    Zdecydowanie Audreu Tautou. Z jej cerą i błyskiem w oku prognozuję, że zostanie gamine do siedemdziesiątki. Prawie siedemdziesiąt lat ma Francoise Hardy, która też jest dla mnie kwintesencją tego stylu. Francusko ;-) – Jean Seberg i inne postaci z filmów Godarda. Włosko – Gelsomina z La Strady Felliniego. Wczesna Natalie Portman. Współczesna Mia Wasikowska.
    Inspiracji jest mnóstwo, i naprawdę się cieszę, że są dziewczyny, które konsekwentnie stosują ten look!

    Jesień idzie. Wyjęłam z szafy moje czerwone oksfordki :). Ciekawi mnie, jak je nosicie. Jest zimno. Muszę włożyć do nich skarpetki. I to nie będą miniskarpetki, a coś dłuższego. Wypada, czy nie wypada ;)?

    • Maria Autor wpisu

      Wszystko wypada, tym bardziej, że widać, że masz na to wielką ochotę:))) Audrey Tautou jest dla mnie wręcz symbolem gamine. Świetne skojarzenia.

  4. Agnieszka

    To bardzo dobrze, że w dzisiejszych czasach mamy taką dowolność wybierania tego, co chcemy nosić. Tak naprawdę nie musimy się specjalnie przejmować modą, zestawiać ze sobą różne style (pewnie, że wymaga to trochę wysiłku i wprawy, aby nie dotykać za mocno kiczu). Widzę coraz więcej fajnie ubranych, ciekawie ubranych dziewczyn i kobiet na ulicach Łodzi ;-)
    styl gamine tak, ale wydaje mi się, że do tego trzeba mieć również dość chłopięcą figurę, czy się mylę? Wydaje mi się również, że ubierając się w tym stylu, by wydobyć z niego to, co najlepsze przydałby się długie nogi… (tak, wiem Emma Watson nie jest wysoka, ale za to jest chudziutka ;-) )

    • Maria Autor wpisu

      Przyznaję, że smuklejszej osobie jest łatwiej odnaleźć się w tym stylu. Ale jak zawsze chodzi o inspirację. Nie trzeba być dosłownym, można sobie wybierać konkretne motywy, które nas inspirują. Większości kobiet niezależnie od wagi pasowałyby na przykład baletki i kołnierzyk wystawiony na sweterku:)

  5. Happier at Life

    Bardzo lubię ten styl – wygodny i jednocześnie kobiecy.
    Piękne zdjęcia inspiracyjne.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję Ci bardzo. Tak też właśnie sądzę, że mimo inspiracji chłopięcą sylwetką pozostajemy bardzo kobiece:) Taki mały paradoks…

  6. Oszołomka

    Bardzo spodobał mi się Twój blog, szukałam kogoś, kto będzie miał styl, który mi się podoba i jednocześnie potrzebuję wiedzy na temat stylu klasycznego – tutaj znalazłam wszystko :] Szkoda tylko, że mamy inne typy urody (będę musiała ograniczać się w inspiracjach ;]). Jestem osobą, która wcześniej wcale nie przywiązywała uwagi do wyglądu i nagle zorientowałam się, że warto by coś zmienić, a jednocześnie brakuje mi doświadczenia i poczucia stylu do wyboru własnych ubrań. Powoli uczę się coraz więcej i podziwiam Twojego bloga – mam nadzieję, że mój komentarz będzie małą cegiełką motywacyjną do tworzenia postów. Pozdrawiam :]

    • Maria Autor wpisu

      Oszołomko, masz świetnego nicka:) Dziękuję Ci bardzo za budujące słowa. Jeżeli mogę Ci osobiście pomóc to z chęcią to zrobię. Wyślij mi jak najwięcej swoich fotek w różnych kolorach to wtedy określę Twój typ urody. No chyba, że znasz go na 100%:)

  7. Anja

    fragment z ksiązki Pameli Keogh „Jacke czy Marilyn” :

    … ” Pięć nieodłącznych elementów stylu Jackie

    (…….)
    Białe lub granatowe jeansy. J.K.O. była jedną z tych szczęściar, które świetnie prezentowały się w jeansach o chłopięcym fasonie (tak jak Audrey Hepburn czy Kate Moss), nawet kiedy była już grubo po sześćdziesiątce. To pewnie dzięki temu, że próbując umknąć przed długim obiektywem aparatu Rona Galelli, przemierzała Manhattan bardzo szybkim krokiem. Przed trzydziestką często wkładała niebieskie jeansy, ale później w słonecznej Grecji czy na wyspie Martha’s Vineyard preferowała białe, które jednoznacznie wskazywały na jej wysokie pochodzenie.

    T-shirt. J.K.O. (oraz jej przyszła synowa Carolyn Bessette) lubiły proste podkoszulki od Petit Bateau w kolorze białym lub granatowym albo w paski. Teraz można dostać je wszędzie, ale Jackie hurtowo kupowała swoje w Paryżu.

    Zabójcza biżuteria. Obłędne, szalone błyskotki, na przykład złote klipsy z rubinami, które dostała od swojego drugiego męża, magnata transportu morskiego Aristotelisa Onasisa w 1969 roku z okazji lądowania człowieka na Księżycu. Klipsy naprawdę przedstawiały podbój Księżyca – w rubinach wydrążone były kratery, a całość wieńczyły złote statki kosmiczne. Oczywiście zostały wykonane specjalnie dla miliardera przez jego greckiego złotnika. Oprócz zwariowanych cudeniek Onasis obdarowywał Jackie także wspaniałymi diamentami marki Harry Winston i Van Cleef & Arpels.

    Szal od Hermèsa. Załóż go na głowę i zawiąż pod szyją, a na nos wsuń ogromne okulary. Będziesz mogła dzięki temu udawać, że jesteś incognito, choć wszyscy i tak będą wiedzieć, że to ty. Taki szal przyda ci się również świeżo po wizycie u dobrego fryzjera.”

    do listy znanych reprezentujących styl dopisuję Jacqueline Kennedy Onasis :)

    • Maria Autor wpisu

      Zgodzę się. Dla mnie Audrey i Jackie są bardzo blisko siebie na osi stylu. Te dwie osoby wniosły bardzo dużo do dzisiejszego postrzegania kobiecości. Przede wszystkim mamy alternatywę do, jak się nam wmawia, ulubionego przez mężczyzn wizerunku seksbomby:) Klasa, elegancja, naturalność i prostota.

  8. marta

    Czasem ja! Tylko brakuje mi odpowiedniej sylwetki do noszenia się w ten sposób, ale styl ten uwielbiam!

  9. majo

    co myslicie o francoise hardy? dla mnie obledna! nie wiem czy to wlasnie ten styl ale jak najbardziej osoba od ktorej mozna wyhaczyc cos dla siebie!

  10. Karolina

    Stylizacja 1 i 2 to to co kocham najbardziej. Jeans, paski, wygodne płaskie buty.. Zdecydowanie to styl dla mnie :)

  11. luna

    Uwielbiam ten styl, niestety mam kobiecą figurę i muszę uważać z cygaretkami i płaskim obuwiem (zamieniam je na spodnie z wysokim stanem i sztyblety na koturnach). Z chęcią zobaczę więcej nieoczywistych propozycji styli dla kobiet „z biodrami i biustem” :) Czuję, że fasony promowane przez większość sieciówek niestety nie rozpieszczają pełniejszych pań!

    Przy okazji gratuluję fantastycznego i merytorycznie wartościowego bloga. Bardzo przyjemnie się czyta.Informacje są przydatne, treściwie sformułowane, a podstawowe założenia konsekwentnie powatarzane :)

  12. "Z zielskowego zagajnika"

    Witam. Jak setki babek przede mną ja też przeczytałam Twój blog od deski do deski… już kilka razy chyba (jeśli doliczyc też czytanie wyrywkowe) i gratuluję kreatywności, wytrwałości, stylu ( w każdym znaczeniu tego słowa) i wszystkiego co można jeszcze powiedziec „naj” o tym projekcie.
    NIe widuję komentarzy od panów czytających a to oni powinni byc największymi orędownikami i propagatorami takich blogów „stylowo-modowych”. Cóż bowiem dla nich lepszego niż miec u boku partnerkę świetnie ubraną, nie płaczącą przed każdym wyjściem z domu, że nie ma co włożyc i jeszcze z oszczędnościami wydatków w rubryce” ciuchy” ( to ważne zwłaszcza przy wspólnym budżecie domowym – za kasę zaoszczędzoną na zakupie byle jakich nowinek modowych można wyjechac na fajne wakacje… a co najmniej na weekend ;) ).
    Ja sama dzięki znajomości z Twoimi propozycjami stylizacyjnymi i poradami dotyczącymi organizacji szafy pozbyłam się wiosną połowy ubrań gromadzonych przez 20 lat a pewnie i druga połowa po namyśle wyląduje „na bruku”… no może 10% zostanie. Za to bardzo Ci dziękuję. Natchnęłaś mnie też do zaaplikowania sobie analizy kolorystycznej ale do tego muszę się przygotowac psychicznie i finansowo :-). Tak , że zgłoszę się po nowym roku, żebyś mogła dopasowac coś do mnie w najgorszej bladoziemistej odsłonie.
    I przechodząc wreszcie do meritum. Piszę ten pierwszy komentarz bod starym postem bo przy kolejnej próbie autozdefiniowania mojego stylu i typu urody (jak to szumnie brzmi :-)) doszłam do wniosku, że najbliżej mojej wymarzonej codziennej szafie będzie do stylu gamine i french chic. I tu pojawia się problem! Przeglądając różne blogi wyczytałam, że kobieta gamine to drobna, niska o lekko chłopięcej sylwetce… taka dziewczynka. A gdzie mi tam do takiej definicji…. 177 wzrostu i figura raczej klepsydry, gruszki… tylko takiej raczej „zapasionej”. I co mogłabyś poradzic w takiej sytuacji i przy takich aspiracjach ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x