Słynne

Styl Carolyn Bessette-Kennedy

Ktoś, kto przegląda blogi o modzie lub czyta dużo czasopism związanych z modą, na pewno nie raz natknął się na wzmiankę o Carolyn Bessette-Kennedy. Postaram się przybliżyć tę postać, tym którzy o niej jedynie słyszeli i sprawić przyjemność tym, którzy ją podziwiają.Carolyn Bessette-Kennedy stylŹródła zdjęć: 1, 2, 3.

Drugi człon nazwiska jest podpowiedzią. Carolyn była żoną Johna F. Kennedy Juniora, a więc także i synową Jacqueline Kennedy Onassis (choć Jackie zmarła dwa lata przed ślubem syna). Małżeństwo zginęło w wypadku w 1999 roku. Samolot pilotowany przez Johna rozbił się na Atlantyku. Na pokładzie były trzy osoby – John, Carolyn i jej siostra. Nikt nie przeżył.Carolyn Bessette-Kennedy i John KennedyŹródła zdjęć: 1, 2.

Para do dzisiaj jest obiektem fascynacji (nie tylko Carolyn stała się ikoną stylu). Wokół nich wytworzyła się pewna aura tajemniczości, już za ich życia, a wzrosła jeszcze bardziej w związku z tragiczną śmiercią (klątwa Kennedych). Małżeństwu na każdym kroku towarzyszyli paparazzi, a im bardziej para walczyła o swoją prywatność, tym bardziej łakomym kąskiem stawało się każde zdjęcie.Carolyn Bessette-Kennedy i JFK jrŹródła zdjęć: 1, 2, 3.

Ślub odbył się 21-ego września 1996 roku na wyspie Cumberland, leżącej u wybrzeży stanu Georgia. Suknię dla Carolyn zaprojektował jej przyjaciel – Narciso Rodriguez, pracujący wtedy dla domu mody Cerruti. Ponoć przedstawił Carolyn wiele wariantów, a ona zdecydowała się na konkretny model dopiero piętnaście dni przed ślubem. Suknia jest tak ponadczasowa, jak sam styl Carolyn. Projektant 15 lat później stworzył wiosenną kolekcję inspirowaną tamtym projektem. Tutaj możecie ją obejrzeć. Pewne rzeczy się nigdy nie starzeją.Carolyn Bessette-Kennedy suknia ślubnaŹródła zdjęć: 1, 2.

Sama określała swój styl jako prosty i powściągliwy. Rzeczywiście, nawet w podejściu do dbania o urodę widać umiarkowanie. Makijaż zawsze taki sam – cienkie i ciemne brwi, czarne rzęsy, czerwona szminka. Jasnoniebieskie oczy błyszczały jak lustra na porcelanowej cerze. Długie blond włosy najczęściej luźno puszczone lub zgarnięte do tyłu w formie kitki. Czasem, na okazje wymagające bardzo odświętnego stroju, spięte w kok.Carolyn Bessette-Kennedy fryzuraŹródła zdjęć: 1, 2, 3.

Jeżeli patrzycie na tę kobietę i jej sposób noszenia się i przychodzi Wam na myśl tzw. minimalizm lat 90-tych, to jest to absolutny strzał w dziesiątkę. Carolyn pracowała dla Calvina Kleina i była chodzącą reklamą estetyki projektanta i trendu, który dzisiaj tak bardzo widoczny jest w modzie.Carolyn Bessette-Kennedy minimalŹródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Najczęściej wybierała czerń. Czasami w strojach wieczorowych pojawiała się też biel, ale to rzadziej. Wystarczyła mała czarna, niekiedy dobierała do niej elegancki żakiet. W zasadzie nie było żadnej różnicy między makijażem dziennym, a wieczorowym, włosy były ułożone podobnie, ale pojawiała się biżuteria – perły, małe kolczyki, strojna kopertówka.Carolyn Bessette-Kennedy czarnyŹródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Czasami w dziennych stylizacjach pojawiały się inne neutralne kolory. Najczęściej sięgała po beż i łączyła go z czernią. Codzienne stroje były eleganckie w uniwersalny sposób. Mogłyby spokojnie być przeniesione do teraz w stosunku jeden do jednego i nikt by się nie zorientował, że to moda lat dziewięćdziesiątych. Niektóre zdjęcia lepszej jakości są dosłownie jakby z naszych lat. Tylko po garniturach Johna można rozpoznać dekadę w której były zrobione. Drugie zdjęcie od lewej jest moim ulubionym. Carolyn Bessette-Kennedy brązyŹródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Lubiła jeansy o luźnym kroju, często z rozszerzanymi nogawkami. Nosiła je jednak tak, że nie było żadnych skojarzeń z latami siedemdziesiątymi. Dzwony często miały krótkie nogawki i odsłaniały kostkę, teraz znowu wróciła moda na noszenie ich w ten sposób.Carolyn Bessette-Kennedy jeansŹródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Miała mnóstwo płaszczy o długości do kolan. Zdarzało się jej nawet wybierać na wierzchnie okrycia inne kolory niż czerń. Przy takim prostym stylu nawet cętki wyglądały elegancko. Większość szafy stanowiły oczywiście rzeczy od projektantów, ale akurat cętkowany płaszcz był vintage. Jej ulubionymi projektantami byli Yohji Yamamoto, Prada, Miu Miu i Ann Demeulemeester.Carolyn Bessette-Kennedy płaszczŹródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Fajnie też popatrzeć na luźniejszy styl Carolyn i Johna. Spędzali wolny czas aktywnie. Jest mnóstwo zdjęć małżeństwa w parkach, na żaglach, na spacerach z psem. Kiedy patrzę na te zdjęcia mam wrażenie, że wtedy moda była bardziej autentyczna, a ich styl nie został uwieczniony w wyniku ustawek z fotografami, tylko wyrażał ich, takimi jakimi mieli naturalną potrzebę być.carolyn i john kennedyŹródła zdjęć: 1, 2, 3, 4.

Ciekawa jestem Waszych odczuć, co do stylu tej kobiety. Niewątpliwie stał się zapamiętany. Ja mam taką małą łezkę w oku, że kiedyś ludzie tak bardzo doceniali klasę. Że nie trzeba było wszystkiego pokazywać, żeby wzbudzać powszechne zainteresowanie. Że ludzi intrygowała tajemnica.

Kopalnią wiedzy o Carolyn są dwa blogi: cbkwardrobe.blogspot.com oraz rememberingcbk.wordpress.com Jest tam mnóstwo zdjęć CBK, wszelkie możliwe wycinki z prasy, skupienie się na detalach jej stroju, znajdowanie konkretnych marek jej ubrań itd. Zafascynowanym jej stylem szczerze polecam te strony, to z nich czerpałam informację do tego wpisu.

Czy podoba Wam się styl Carolyn? Czy są osoby, które kojarzą Wam się z nią pod względem stylu?

KOMENTARZE

  1. Marrus

    Wspaniałe zdjęcia wybrałaś, rzeczywiście ponadczasowy styl, co za wyczucie smaku miała ta kobieta! To drugie zdjęcie od lewej, które wskazalaś przypomina mi Gwyneth Paltrow w „Morderstwie doskonałym”, mój ulubiony klimat.
    A w innym temacie, czy format na telefon to nowość, czy tylko ja dotąd nie miałam tego u siebie? Bardzo wygodny, nareszcie widzę, jak wyglądają całe zdjęcia:)

    • Maria Autor wpisu

      Świetne skojarzenie, też uwielbiam ten klimat. Mogą Ci się spodobać filmy Adriana Lyne :) To nowość, teraz jest wygodniej przeglądać na telefonie :)

      • Kat the Witch

        O tak tak: Morderstwo doskonałe, Niewierna i Fatalne zauroczenie!!! :))

  2. anemonek

    Ten wpis i zdjęcia bardzo przypadły mi do gustu. Interesujące jest to, jak za pomocą prostych środków wyrazu można stworzyć coś stylowego, autentycznego, co można nosić z pełnym przekonaniem, a jednocześnie ubiór jest tylko oprawą dla tej osoby, nie dominuje, nie krzyczy. I najważniejsze, widać tu dostosowanie ubioru do okazji. Podsumowując, klasa!

    • anemonek

      PS. Podoba mi się odświeżona szata graficzna bloga. Nic chyba wcześniej nie mówiłaś?

      • Agata

        Mi też się podoba :)

      • Maria Autor wpisu

        Dziękuję, nie mówiłam rzeczywiście. Nie podoba mi się gadanie o tym i takie pompowanie tego, to tylko narzędzie…

    • Maria Autor wpisu

      Lepiej bym tego nie ujęła. To też jest taka podpowiedź dla ludzi, którym coś nie wychodzi, żeby trochę wyluzowali i wybrali prostotę :) Nie tylko w modzie się to sprawdza.

  3. Agata

    Dla mnie to rewelacyjne odkrycie! Nie znałam wcześniej Carolyn. Bardzo, bardzo przypadła mi do gustu. Najbardziej z całej Twojej serii o znanych, stylowych osobach. Widzę tą tajemniczość, o której piszesz. Jest też skromnie i naturalnie – a efekt robi wrażenie bardzo eleganckiego. Muszę natamiast dodać, że w tym wypadku to zasługa urody Carolyn. Broni się sama – nie potrzeba jej wymyślnych stylizacji. Najbardziej podobają mi się stylizacje sportowe, ostatni rząd zdjęć.

    • Maria Autor wpisu

      A widzisz. Ja z kolei mam tak, że najpierw widzę jej styl i dopiero dzięki niemu doceniam urodę. Jest bardzo ładna, ale nie wiem czy też bym tak myślała, gdyby nie jej sposób noszenia się.

      • Agata

        Ha! Może masz rację – ciekawa uwaga. Jednak szata zdobi człowieka. Świetnie to widać w nowym filmie „The Dressmaker”, tak mi to teraz przyszło do głowy. Polecam pod kątem kostiumów. A metamorfoza jednej z aktorek jest absolutnie świetna. Do tego film jest komedią, czarną :)

        • Maria Autor wpisu

          Dzięki za polecenie, widzę na zdjęciach dużo ciekawych rzeczy, więc muszę koniecznie obejrzeć :)

      • Joanna

        Idealnie to ujęłaś! Tylko ktoś kto to wie czym jest styl rozumie jego znaczenie:) Nie, że ja – chodzi mi o Ciebie Mario:)

  4. Ola

    Świetny styl! Widać, że ta kobieta przede wszystkim żyła i zajmowała się różnymi ciekawymi sprawami, a dopiero potem się ubierała, a nie na odwrót. Przy niektórych historiach o stylu znanych osób mam wrażenie, że żyją po to, żeby się wystylizować.
    Dla mnie chyba najbardziej inspirująca historia dotąd :)

    • anemonek

      Dla mnie też :)

    • Nataliee

      Bardzo fajnie ujęte :) Podoba mi się ta idea, i inaczej bym nie umiała zyć :)

    • adven

      Lapidarnie i celnie!

    • Maria Autor wpisu

      Dokładnie. Nie mogę sobie wyobrazić Carolyn robiącej selfie i puszczającej je do sieci. Jestem przekonana, że o niej można powiedzieć, ze ubierała się dla siebie.

  5. Konstancja

    Ja jakoś nie jestem przekonana… prosto, z klasą, owszem, ale już taki powiew casualowej elegancji w wykonaniu Kleina to kompletnie nie moje klimaty. poza tym fakt, że zdjęcia są robione z ukrycia, w biegu, też sporo zmienia dla odbioru.

    widzę nowy szablon :D jest chyba bardziej intuicyjny przez zakładki umieszczone po prawej, ale szczerze mówiąc tamten uwielbiałam absolutnie. był taki prosty, nieprzekombinowany, tajemniczy, takie małe królestwo Marii :D

    pozdrawiam serdecznie z życzeniami dobrego świątecznego weekendu :)

    • Ewa

      A ja mam zgoła odmienne odczucia :)
      1. Styl tej kobiety – cudowny. Zresztą za życia już mnie fascynowała, nie do końca klasyczna piękność. Ale klasa to coś więcej.
      2. i tak samo cudowna zmiana szaty graficznej bloga- suuuper!

      Pozdrawiam, życząc zdrowych, radosnych Swiąt Wielkanocnych :)

      • Maria Autor wpisu

        Dzięki Ewo, Tobie też super świąt życzę ja :)

    • Maria Autor wpisu

      A wiesz, że właśnie klimat tych zdjęć z ukrycia jest dla mnie taki niesamowity. Kojarzy mi się to troszkę z teledyskami Lany del Rey, taka świadomość tego, że coś nigdy nie wróci… poczułam potrzebę uporządkowania, teraz jest trochę czyściej :) Super świąt Konstancja!

      • Konstancja

        a faktycznie, trochę a’la Lana del Rey, ale ja tę estetykę kupuję tylko w pewnych konkretnych okolicznościach, muszę mieć nastrój. Tobie też Mario wszystkiego pięknego i rodzinnego w święta! :)

  6. vesper

    Faktycznie, styl miała zdecydowanie ponadczasowy. Na wielu zdjęciach wygląda świetnie – godna kopiowania :)

    Mario, mała prośba: linki otwierające się w tym samym oknie są okropnie uciążliwe. O wiele lepsze byłyby takie, które otwierają się w nowej karcie, bo wtedy nie trzeba się cofać z powrotem do bloga ;)

    • Maria Autor wpisu

      Poprzednio linki też takie były. Po prostu nie chcę za nikogo decydować, że ma zostać na stronie po otwarciu linku. Wystarczy nacisnąć na link myszką przytrzymując ctrl, wtedy otworzy się w nowym oknie :)

  7. anna sa

    Faktycznie natknęłam się na Carolyn, a jej suknia ślubna to jedna z moich kilku silnych inspiracji, jak chodzi o mój przyszły ślubny wizerunek (trzeba mieć jednak na uwadze, że ten materiał pokazuje wszystkie niedoskonałości). Poszukiwałam jej zdjęć i byłam średnio zadowolona z efektów tych poszukiwań, tym bardziej dziękuję za ten wpis :-) Świetna ta kolekcja Rodriguez’a. Myślę, że ten minimalizm i ponadczasowość oraz brak kombinacji to takie nonszalanckie wytchnienie od szalonych, kolorowych i święcących lat 80-tych. Carolyn kojarzy mi się z bohaterką graną przez Jenna Elfman w filmie „Zakazany owoc” (2000r.), której wizerunek bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo Słońca i zdrowia w te Święta dla Ciebie i najbliższych

    • Maria Autor wpisu

      Super skojarzenie filmowe Aniu. A wiesz, że Rosamund Pike przygotowując się do roli w Zaginionej dziewczynie, robiła research o Carolyn? Ja się dowiedziałam dopiero teraz i muszę powiedzieć, ze to się bardzo trzyma kupy :) Dziękuję za życzenia, samych radości w święta i po świętach też.

      • anna sa

        Dziękuje za pochwałę i życzenia.
        Nie wiedziałam tego o Rosamund :-) uwielbiam ten film, image bohaterki też, a także urodę odtwórczyni ;-)
        Podczas oglądania filmu (potem przeczytałam książkę) czułam duże podobieństwo (głównie psychiczne, ale wizualne może trochę też) do granej przez nią postaci…do momentu jak okazała się na swój sposób szalona oczywiście :-)
        Pozdrawiam !

  8. Nawiedzona Ula la

    Jak to mówią: ładnemu we wszystkim dobrze.
    Faktycznie styl miała ponadczasowy, co bardzo sobie cenię. Niby prosto, ale z jaką klasą?!?!
    Trochę kojarzę tę parę, gdy była na nich nagonka, pamiętam informację o ich śmierci. :(
    Bardzo wartościowy wpis, jak zawsze. Właśnie dlatego umieściłam Cię w swojej trójce ulubionych blogów w ramach akcji SHERE WEEK. :)

    • Maria Autor wpisu

      I taka prostota porywała ludzi, inspirowała. Coś pięknego, wystarczyło być sobą i ludzie to doceniali. Bardzo dziękuję za polecenie! Wszystkiego co najlepsze i najsmaczniejsze w te święta <3

  9. makate

    Styl ciekawy, najbardziej urzeka mnie prostota i powściągliwość oraz brak ekstrawagancji w makijażu.
    Za to dużo bardziej niż post zaskoczył mnie wygląd bloga! W pierwszej chwili myślałam, że opublikowałaś gdzieś gościnny wpis ;) a tak na serio, to domyślam się, że będzie teraz bardziej wygodna wersja na telefon i ogólnie zawsze popieram zmiany, choć do tamtej wersji byłam tak przyzwyczajona że pewnie minie chwila zanim się przyzwyczaję do nowej :) tamten szablon był bardzo Twój :)) dobrych świąt, Mario!

    • Maria Autor wpisu

      A co ja mam powiedzieć o przyzwyczajeniu się??? Haha, żartuję. Radosnych, pogodnych, zdrowych świąt makate :) I mokrego dyngusa, a co.

  10. Wiola

    Bardzo ciekawy wpis, faktycznie styl tej pani wygląda na ponadczasowy, dwie dekady później a nie wygląda w ogóle na niemodny czy z przeszłości.

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie, jeszcze gdyby tylko jakość zdjęć była lepsza, to naprawdę nie do poznania byłyby lata 90-te :)

  11. Joanna

    Mnie podobają się stylizacje, ale nie lubię takiego typu urody. Wymieniłabym CBK głowę na jakąś ładniejszą…

    • Maria Autor wpisu

      To też nie jest jakiś tam mój typ urodowy ukochany, ale im dłużej patrzę, tym bardziej mi się podoba jednak. I teraz to już bym nawet użyła przymiotnika piękna :)

  12. Sali

    Zgodzę się ,że jej styl jest bardzo klasyczny.Ma tą tajemnice jak to nazwałaś Mario.Mi lata 90 kojarzą się właśnie ze stylem jaki widzimy u Carolyn i Grunge(który niewątpliwe jest mi bliższy estetycznie),jednak jestem pełna podziwu dla jej oszczędnego makijażu ,który świetnie w mojej ocenie gra z jej urodą.Charlotte Gainsbourg wydaje mi się być jej bardziej „francuskim” i”seksownym” odpowiednikiem.

    • Maria Autor wpisu

      A ja bym jej szukała w Alt. Dla mnie to taka właśnie amerykańska wersja Alt – tak na nią patrzę :)

  13. Biurowa

    Jakbym widziała siebie, szczególnie zdjęcie nr 2 – w czarnym płaszczu, z wielką torbą i w czarnej czapce. Chyba mój styl :)

    • Maria Autor wpisu

      Super, gratuluję. I bardzo się cieszę, że możesz tak o sobie powiedzieć. To znaczy, że masz swoją ikonę stylu :)

  14. Weronika

    Polecam ci sprawdzić styl Ronney Mary, która słynie z minimalizmu.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, znam. To troszkę inna bajka niż Carolyn. Styl Rooney bardziej Ci się podoba?

  15. Dante

    Kojarzę Carolyne. Kobieta z klasą. Ubrana, a nie przebrana. Faktycznie jako para skupiali z Johnem sporą uwagę na sobie.
    Styl, ja to nazywam- surowy minimalizm, prosty, klasyczny ubogi w dodatki. Czasami sama się tak noszę. Zdecydowanie jest to styl ponadczasowy, w którym będzie się dobrze wyglądać za rok, 2 czy za 10 lat. Kluczem jest tu, wydaje mi się, dobra jakość materiałów. Ubrania nie krzyczą marką, ale widać jednak gołym okiem świetną jakość.

    • Maria Autor wpisu

      Tak – jakość. Na pewno też oszczędność w palecie, skromność w ukazywaniu kobiecości, konsekwencja.

  16. Apoloniapolia

    Większość rzeczy bym założyła. (Nie przepadam tylko za rozszerzanymi spodniami.) Lubię taką prostotę, elegancką, spokojną. Kojarzy mi się z kimś zrównoważonym, pewnym siebie, pewnym swojej wartości. Z twarzy ta pani to taka trochę Uma Thurman. Wesołych Świąt wszystkim.

    • Maria Autor wpisu

      Oooo, Uma to mi się wydaje kompletnie inna uroda, naprawdę :) Super zauważyłaś te cechy charakteru, mam dokładnie takie same odczucia. Radości i spokoju na święta.

  17. pstra matrona

    Dziękuję za zmianę szablonu bloga! O wiele lepiej się teraz czyta na telefonie a tak zazwyczaj czytam. Bardzo podoba mi się codzienna wersja jej stylu. Szczególnie zestaw z beżową spódnicą i wszystkie płaszcze. Lubię taki surowy, „pozbierany” styl. Świetnie dryfuje pomiędzy „nie obchodzą mnie ubrania ” a „mam doskonałe poczucie estetyki ” i pomiędzy „jestem bardzo poważną kobietą ” a „nie napinam się za bardzo na punkcie bzdur „. Super jest dla mnie to, że poza zupełnie sportowymi sytuacjami nigdy nie ma sportowych butów nawet jeśli są jeansy. Wspaniale wygląda w koku. Dlatego też nie podobają mi się jej wieczorowe wersje te sukienki są dla mnie jakieś rozchełstane i niedopasowane do figury, co w połączeniu z ich prostotą i czernią daje dla mnie efekt niedopracowania.

    • Maria Autor wpisu

      A dla mnie z kolei styl wieczorowy wydaje się takim pozwoleniem sobie na pokazanie więcej, ale na zasadzie: wszystkie kobiety będą mega dopracowane, więc ja się wyróżnię minimalnym użyciem środków :)

  18. Jorun

    ad. wpis
    Bardzo podoba mi się ta pani, słyszałam o niej wcześniej, ale nie w kontekście modowym. Chyba ze wszystkich pań wcześniej tu opisywanych ta najbardziej przypadła mi do gustu. Reprezentuje piękno które nie potrzebuje żadnych ozdobników. Bardzo w stylu lat 90-tych. I tu nachodzi mnie refleksja czy aby ten styl faktycznie można nazwać ponadczasowym. Mam taką myśl z tyłu głowy, że może podoba nam się teraz, bo obecnie w modzie mamy wielki powrót lat 90. Z tego powodu można by założyć jej zestawy i wmieszać się w tłum na ulicy, ale czy za kilka lat gdy trendem stanie się inna estetyka nadal tak będzie?
    ad. nowy wygląd bloga
    Z jednej strony jest świetnie, dużo bardziej funkcjonalnie, wszystko ładnie podane, a z drugiej tamten szablon był unikalny, więc jakaś malutka tęsknota się tli:) Tycia tycia, na zasadzie jak czuję nostalgię do swojej starej nokii, ale korzystam ze smartfona, bo mi wygodniej;)

    • Maria Autor wpisu

      Kochana jesteś, ja też już tęsknię, ale to będzie zmiana na wygodę i większą przejrzystość, więc szybko nam powinno minąć :) Naprawdę nie sądzę, by ta ponadczasowość wynikała w największym stopniu z powrotu mody na lata 90-te. Sądzę, że niezaprzeczalna prostota i podejście na zasadzie: lepiej odjąć, niż dołożyć, tę ponadczasowość wyznaczają. I że takie osoby się zdarzały w każdym okresie.

  19. Ewa Wiktoria

    Styl CBK bardzo mi się podoba. To jest mój styl (mniej więcej oczywiście). Prostota i klasyka. Taka trochę nuda wg niektórych, ale ja lubię tę nudę. Szkoda, że nie możemy zobaczyć, jak Carolin ubierałaby się dziś. Natomiast jej uroda, nie za bardzo trafia w mój gust. Nowy wygląd bloga jest świetny, jednak trochę mi żal tego starego. Jak pisały dziewczyny, tamten był właśnie taki Twój.

    • Maria Autor wpisu

      Mi tez troszkę żal, troszeczkę tylko. Teraz się tak trochę czuję, jakbym dostała więcej energii razem z tym wyglądem.

  20. Nina Wum

    Te buty z rozciapanymi na kwadratowo nosami zdradzają epokę (mam nadzieję, że już nigdy nie wrócą do sklepów.) Pomysł na siebie tej pani był zaiste bardzo – praktyczny. Praktyczny, funkcjonalny, gwarantujący dobry efekt przy minimum kombinowania. Tyle, że nudny.

    • Maria Autor wpisu

      Haha, a one jak na złość powolutku wracają. I trochę się nawet cieszę z tego. Ale Ty jesteś złośliwiec, nieprawda, że nudny, nieprawda!!!

      • Nina Wum

        Cóż poradzić, minimalistyczne to ja mogę mieć meble, ubrania – nigdy. Jeśli te buciory wrócą, szukajcie mnie w mojej twierdzy zbudowanej z martensów. :D

        • iwona

          kwadratowym noskom i dzwonom mówię stanowcze nie :-)

          Mario, nowy szablon super, taki profesjonalny i w ogóle, ale ja się czuję jakby mi ktoś podczas urlopu chałupę wyremontował. Muszę się przyzwyczaić :-)

          • Maria Autor wpisu

            A więc to dlatego nie dawałaś znaku :) Od internetu też miałaś urlop? Wypoczęta?

        • Joanna

          A ja lubię kwadratowe noski. Są to buty wygodne a również bywały ładne. Nie wszystkie są toporne. Ja z kolei nie toleruję czubów. Migdałowy nosek lub okrągły lubię najbardziej.

  21. Wiosna

    Pamietam dobrze te pare, od zawsze bardzo podobal mi sie jej styl, dopiero po latach stwierdzam jak bardzo byl on ponadczasowy!Klasa i prostota zawsze sie obronia. Mieszkam od lat w Paryzu i dla mnie styl Carolyn jest wlasnie taki bardzo francuski, a raczej paryski – nonszalancja, zero taniej kokieterii, oszczedny makijaz,proste ponadczasowe polaczenia i zadnych krzykliwych efekciarskich strojow. Wikipedia podpowiada ze Bessette to nazwisko rodem z poludnia Francji , wiec moze to po prostu wrodzona elegancja francuska? Podobnie zreszta jak u Jackie Kennedy.

    • Maria Autor wpisu

      Tak właśnie się mówi, że Jackie była taka francuska troszkę, a Carolyn amerykańska bardziej, jeśli chodzi o modę. Choć masz rację, że widać pewną nonszalancję i oszczędność w środkach, którą wiadomo komu przypisujemy :)

      • Wiosna

        Widac genow sie nie da oszukac :D Wesolych Swiat!

  22. Agata

    Mario- piszesz, że podba Ci się zdjęcie na którym Carolyn ma na sobie beżową spódnicę i czarny sweter. Ja jestem posiadaczką identycznej spódnicy i za skarby świata nie wiem jak ją nosić, więc jej nie noszę. Mogłąbyś coś doradzić? Jest elegancka, z wełnianej tkaniny na podszewce, ma wysoki stan i długość za kolano – czyli raczej trudna długość. Czy jedyna opcja to szpilki? Raczej nie noszę obcasów, nie chcę też wyglądać zbyt „pracowo”. Czytelniczki, a co wy macie coś podobnego? Jak nosicie?

    • Maria Autor wpisu

      A ja tu widzę trzy opcje:
      1 – z białą koszulą wciągniętą do środka i na to może iść płaszcz, sweterek rozpinany, a na nogi oksfordki lub wsuwane buty, np. takie jak miałam w poście o kilcie. Klimat stylizacji taki jak tutaj.
      2 – ze swetrem wkładanym przez głowę luźniejszym – brązowym, beżowym, szarym, czarnym, białym i sportowymi butami – białymi, beżowymi, czarnymi. Klimat stylizacji taki jak tutaj.
      3 – z butami na masywnej podeszwie i swetrem wkładanym przez głowę lub koszulką gładką. Klimat stylizacji jak tutaj.

      • pstra matrona

        Gdybym miała taką spódnicę nosiłabym z czerwonym grubym golfem, czarnymi rajstopami i oxfordami i do tego szal w kratkę Burbery. Albo czarny sweterek w serek, biała koszula, czerwona muszka/ apaszka pod kołnierzykiem, jasne rajstopy, czerwone skarpetki z fakturą w pionowe paski i czarne oxfordy. Albo czarna/ czerwona sportowa bluza z kapturem i czarne/ czerwone kalosze.

        • Agata

          O! Bardzo kreatywne pomysły :). A przy tym konkretne. Wybrałaś bardzo klasyczne kolory i oryginalne elementy. Ten pierwszy zestaw, z czerwonym golfem jest bardzo kobiecy. Skarpetki z fakturą – to lubię! :). Dzięki za inspiracje.

      • Agata

        Właśnie takich rad potrzebowałam – dziękuję. Lada dzień wykorzystam opcję 1 bo nabyłam granatowe oksfordki. Swetrów wkładanych przez głowę mam kilka więc też pokombinuję. Kluczowe w tych stylizacjach są chyba fajne buty. Opcja 3, z masywnym podeszwami jest najbardziej awangardowa, podoba mi się :).

  23. Avarati

    Hej :) Po pierwsze – zaskoczyła mnie ta nowa szata graficzna, ale zmiana jak najbardziej na plus :) Łatwo dojść do konkretnego działu, instagrama…

    Jeśli chodzi o wpis… oglądając CBK trochę zazdroszczę i żałuję, że nie wyglądam dobrze w tak prostych i minimalistycznych zestawach. Czy jest nudno? Moim zdaniem nie, pani CBK jest jak istota z innego wymiaru, jest bardzo delikatna, trochę nieobecna, ale wygląda na przystępną i swojską dziewczynę z sąsiedztwa :) Duże wrażenie zrobiła na mnie ślubna suknia i to chyba moje ulubione zdjęcie :)

    • Maria Autor wpisu

      Ja też tak mam, że w tak prostych zestawach nie wyglądam tak super jakbym chciała, a już na pewno nie tak jak ona :) Kumpela się ze mnie śmiała ostatnio jak powiedziałam, że człowiek by się chciał prosto ubrać, ale najlepiej wygląda w stylu na kloszarda. I tak właśnie zdefiniowałam prześmiewczo, ale prawdziwie to, w czym najlepiej wyglądam, a z czego nie do końca korzystam i ona się śmiała z tego jakie to prawdziwe stwierdzenie było :)

      • Joanna

        Mam podobnie. Najlepiej mi jest w ubraniach bez kołnierzyków, dlatego minimalizm w tym wydaniu jest nie dla mnie. Wg Kibbe jestem soft classic. A wracając do innego komentarza – stylizacje z filmu „Z ust do ust” dla zgaszonego lata… Ona stale miała na sobie czarne sweterki. Nie wiem, czy to faktycznie pasuje do tego typu urody? Piszę tutaj, bo beżową spódnicę z czarnym swetrem miała i CBK.

      • Avarati

        U mnie też minimalizm się nie sprawdza, wyglądam w prostych, geometrycznych formach zbyt nijako, gubię się w tych ubraniach.

        Za to kołnierzyki to typowo dziewczęce, bardzo Twiggowe klimaty. Moja ciocia w sukience i kołnierzyku wygląda elegancko, a ja jak uczennica z taniego porno :D
        Joanno, akurat jestem stonowanym latem, ale czerń mnie lubi, a ja ją :) A może to też zasługa aury, w wojskowości mogliby używać mnie zamiast amunicji, moja kuzynka też jest stonowanym latem, ale w czarnym wygląda bardzo smutno, a ja tajemniczo. Soft classic ma delikatną aurę, więc obawiam się, że czerń może faktycznie cię skrzywdzić położona blisko twarzy.

        • Joanna

          To może być trop!

  24. Shield

    Z ogromną przyjemnością ubierałabym się w ten sposób, ale czerń przy twarzy zupełnie mnie zabija. Jak ona to zrobiła? Wydaje mi się być latem, a jednak czerń jej służy…

    • Avarati

      Myślę, że jest to też zasługa fizjonomii, aury… :)

  25. ana

    Według mnie taki styl sprawdza się tylko u atrakcyjnych i zamożnych kobiet. Atrakcyjnych – bo tak naprawdę to ich uroda „robi” całą stylizację, błyszczy na tle prostych rzeczy i sprawia, że ubrania też wydają się ciekawsze i ładniejsze. Zamożnych, bo tylko odzież i dodatki wysokiej jakości prezentują się wystarczająco elegancko, aby osiągnąć zamierzony efekt. Bez tych dwóch czynników całość nie prezentowałaby się nawet w połowie tak stylowo. Dla mnie w tym wpisie interesująca jest jedynie sama CBK, jej garderoba mnie nudzi :) w ogóle nie czuję tego stylu, chyba nie zwróciłabym uwagi na tak ubraną kobietę na ulicy.

    • Avarati

      Ano, nie rozumiem Twojego toku myślenia. Naprawdę myślisz, że trzeba mieć dużo kasy, żeby dobrze wyglądać w czerni, będąc latem? Owszem, trzeba mieć zadbaną cerę, odpowiedni makijaż i dodatki w swoich kolorach, stawiać na dobre materiały (jedwab, wełnę, wiskozę), ale nie trzeba mieć sześciu zer na koncie! Czasami wystarczy poszperać w SH, znaleźć dobrą krawcową i postawić na jakość. ;)
      Jestem zgaszonym latem, ale kiedy zakładam szarą bluzkę, czuję się nieswojo, kiedyś nawet koleżanka chciała mnie zaliczyć do zimy. Czy trzeba się trzymać kurczowo analizy?

      • maryśka

        Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale chyba chodziło nie tyle, o kolorystykę, czy też samą czerń, co o styl. Wydaje mi się, że ana ma poniekąd rację – żeby wyglądać tak dobrze w tak prostych, często dopasowanych ubraniach niezbędna jest figura absolutnie bez wad. Tak naprawdę, patrząc na CBK w wielu jej ubraniach, widzimy głównie jej sylwetkę, strój jest tak prosty, że nie odciąga od niej uwagi. Ja na przykład czułabym się w tym zbyt wyeksponowana, wręcz prawie naga. Poza tym, ubrania CBK są proste, ale pefekcyjnie skrojone, z dobrych materiałów i wykonane z dużą dbałością o (nieliczne) detale. Takie ubrania zazwyczaj muszą kosztować. Co do samej czerni, to jasne, można wyglądać w niej dobrze i nie wydać na to majątku :)

      • ana

        Eee, a czy ja napisałam cokolwiek o czerni i o analizie kolorystycznej? Nawet mi to przez myśl nie przeszło i nie wiem, dlaczego tak mnie zrozumiałaś :) Maryśka poniżej doskonale sprecyzowała, o co mi chodziło. Uważam po prostu, że taki minimalistyczny styl jest doskonałym tłem, wysuwa na pierwszy plan urodę, klasę, wewnętrzną elegancję – a to są cechy, których nie zapewni nam żadne ubranie. Jeśli nie ma się tej wewnętrznej charyzmy, to będzie się w tym wyglądać poprawnie, schludnie, ale nigdy nie wywrze się takiego efektu jak CBK. Co do kwestii finansów, sześć zer na koncie to wg mnie też lekka hiperbola w stosunku do mojego komentarza, ale generalnie masz tutaj rację. Pozdrawiam :)

        • Avarati

          Źle zrozumiałam wcześniejszy komentarz, teraz już ogarnęłam, o co Ci chodzi :) Ale dla mnie minimalistyczny, klasyczny styl nie jest jedynym sposobem na to, by dobrze wyglądać w czerni. Przy bardzo kobiecej figurze czerń również się sprawdzi (wystarczy spojrzeć na boską Monicę Bellucci czy niesamowitą Marylin Monroe).

          • ana

            Ja w ogóle uważam czerń za twarzowy i uniwersalny kolor, kiedyś Maria napisała na blogu, że według niej każdy może nosić się na czarno i w pełni się z tym zgadzam :) Carolyn też najbardziej podoba mi się w tych czarnych, wieczorowych strojach z mocną szminką na ustach. Nie przypadła mi do gustu forma jej ubrań, a nie ten konkretny kolor.

        • Avarati

          U mnie minimalizm się niestety nie sprawdza :) Myślę, że w wielu przypadkach to odpowiednio dobrane do budowy ciała fasony i porządne gatunkowo materiały będą decydować o tym, że będziemy w tym czy innym kolorze wyglądać rewelacyjnie.
          Warto też pomyśleć o rockowym stylu ubioru, w którym czerń odgrywa ważną rolę, on tutaj reprezentuje bunt, zerwanie z konserwatywnymi tradycjami i drapieżność. W gotyckim stylu czerń symbolizuje smutek, wycofanie i bardziej emocjonalną wizję świata. W romantycznym i włoskim stylu czerń będzie zmysłowa, niemal erotyczna, najlepiej prezentuje się na czarnych gipiurach, naturalnych futrach i satynowych jedwabiach. Moją mistrzynią noszenia czerni jest femme fatale, Vivien Leigh.

  26. Małgosia

    CBK z urody kojarzy mi się z Sarah Jessicą Parker i troszeczkę (ale tylko troszeczkę) z księżną Dianą. Podoba mi się jej styl; zawsze zazdroszczę kobietom z jej wyczuciem, że potrafią wyglądać tak dobrze w tak prostych ubraniach, że jest to wszystko takie lekkie, ale jednocześnie eleganckie. Wpisałam Carolyne do Google i widziałam zdjęcie, na którym wyglądała obłędnie, klasa: miała na sobie długą dopasowaną czarną wieczorową suknię i długie aksamitne rękawiczki. Bardzo stylowo.

    • Małgosia

      Och, dopiero zauważyłam, że tutaj też jest to zdjęcie ;-) Tylko Carolyne stoi bardzo blisko męża i niezbyt widać jej kreację.

  27. Justyna

    Już od dawna znam styl Carolyn Bessette Kennedy i uwielbiam. Styl ponadczasowy, klasyczny. Ona sama wybierała ubrania z najlepszych gatunków materiałów, proste w formie a tak piękne.
    Justyna

  28. Ela

    Tak się zastanawiam, na ile jej styl jest ponadczasowy, a na ile pokrywa się z współczesnymi trendami… Z całą pewnością nie sposób jej odmówić elegancji, ale boom na lata 90. trwa od niedawna i jest akurat w modzie, więc jej stylizacje wydają się dość na czasie. Ciekawe, czy jeszcze kilka lat temu nie uznalibyśmy, że wygląda staromodnie? (chodzi oczywiście o „staromodność” lat 90., a nie styl retro).

  29. maryśka

    Sądzę, że efekt w tym wypadku jest tak dobry, bo styl doskonale współgra z jej urodą. Ona też jest dość surowa, raczej mało wyrazista, niewybujała. Miło mi patrzeć na tak udaną kombinację, choć ta estetyka kompletnie nie pasowałaby do mnie, za bardzo kocham wzory i mocniejsze dodatki i za bardzo nienawidzę beżu. Choć jednak mam z nią jeden element wspólny – mój „wyjściowy” makijaż też niespecjalnie różni się od codziennego. Ale żeby dojść do tego, że czasem warto wyluzować, musiałam zaliczyć po drodze wiele porażek.
    Sama CBK, podobnie, jak jednej z czytelniczek, z urody kojarzy mi się z Sarą Jessicą-Parker, szczególnie z pierwszych sezonów „Seksu w wielkim mieście”. Zresztą, Carrie też czasami zdarzało się wtedy ubierać bardziej minimalistycznie, poza tym miała w sobie ten sam rodzaj nonszalancji (jako przykład niezapomniana kreacja w postaci spiętej skórzanym paskiem białej koszuli Mr Biga:)).
    Inna rzecz, że ten wpis jest chyba jednym z moich ulubionych z tej serii. Bardzo podoba mi się, że omówiłaś w nim nie tylko styl, ale że pokazałaś też, kim była sama omawiana osoba. Pomimo, że we wpisach o np. Annie Wintour było wiele pięknych zdjęć strojów, to chyba wolę, kiedy jest więcej treści i omówienia, nawet jeśli będzie to kosztem ilości zdjęć :)

  30. Magda

    Zdjęcie Carolyn w jej sukni ślubnej wycięłam jako nastolatka z jakiejś gazety i przechowywałam jako wzór mojej przyszłej sukni. Fajnie było je tu zobaczyć. Od zawsze podobała mi się prostota i tak już zostanie.

  31. Blackalcea

    Patrząc na Carolyn przypomniał mi się ten obrazek https://pl.pinterest.com/pin/462393086721346406/
    co prawda o Lady Di, ale tak bardzo pasuje do CBK :) Brakuje dziś takich pięknych, eleganckich i naturalnych kobiet. Marzę o powrocie takiego makijażu jaki lubiła Carolyn, ale producenci chyba na to nie pozwolą, w każdym razie czekam aż konturowanie i 20 warstw tapety pójdzie do lamusa.
    Myślę że epokę zdradzają dżinsy i krój spodni ogólnie, okulary przeciwsłoneczne i buty, chociaż niektóre modele są ponadczasowe. Ale jej torebki i biżuteria będą nie zestarzeją się nigdy. Wniosek taki że im prościej i bez udziwnień tym lepiej. Jej stroje nie potrzebowały żadnych ekstra dodatków, broniły się same, chociaż muszę przyznać że przy tak ładnej figurze i urodzie ciężko źle wyglądać.
    Mario dziękuję za ten wpis, poznałam kolejną ikonę mody która będzie mieć wpływ na to jak się ubieram :)

  32. KarolinaFurtak

    Btw. Świetny wygląd strony. Dawno nie zaglądałam, a tu taka miła, przejrzysta zmiana. Bardzo na plus :)

  33. Jolanta

    Dziękuję za przypomnienie surowego stylu Carol. Kilka lat temu para była ulubienicą kolorowej prasy w Polsce. Wtedy minimalistyczny styl Carol nie podobał mi się, teraz jest genialny. Szkoda, że nie możemy, niestety, obserwować jak Jej styl ewaluuje. Na pewno, 100%, że byłaby ikoną stylu. Wybrańcy bogów giną młodo, a tak Ich szkoda!

  34. Agnieszka

    Dziękuję za ten cudowny wpis, Mario :-) Rzeczywiście, styl CBK jest ponadczasowy, i aż chciałoby się skopiować każdą jej stylizację.

  35. Sun

    Na wielu zdjęciach jest niesamowicie podobna do Carrie Bradshaw! Nie wiem czy to za sprawą klimatu lat 90-tych? Chodzi mi bardziej o urodę, uczesanie. Styl ubierania oczywiście u Carrie jest barwniejszy i bardziej szalony ale stonowany makijaż i skóra pełna naturalnego blasku bardzo przywodzi mi na myśl bohaterkę mojego ulubionego serialu ; ) Tak czy siak, styl Carolyn przypadł mi do gustu, mimo, że sama preferuję bardziej szalony. Kocham stylizacje Gwen Stefani.
    Pozdrawiam : )

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x