Niewątpliwie, szykując się do pracy, mamy z tyłu głowy jakieś ograniczenia, odnośnie tego, co możemy, a czego nie możemy na siebie założyć. Obowiązuje nas dress code, czyli pewien zbiór zasad dotyczących ubierania się stosownie do wykonywanej pracy czy okazji. Omawiając styl biurowy, będę korzystała trzech kategorii dress code’u – stroju nieoficjalnego, business casual i smart casual. Ale żeby wszystko było jasne, rozpocznę od osadzenia tych kategorii w kontekście całego dress code’u.

Rodzaje dress code’u (zestawienie opracowałam na podstawie Forbesa i Wikipedii):

Formal (oficjalny) – najwyższy stopień sformalizowania stroju, zasady noszenia są ściśle określone – na wieczór będzie to długa, balowa suknia dla kobiety, frak dla mężczyzny. Tradycyjne stroje, jak na przykład szkocki kilt, również wchodzą w skład tej kategorii.
Semi-formal (pół-oficjalny) – w dalszym ciągu wymagany jest bardzo elegancki strój, ale może to być już wieczorowa i niekoniecznie długa suknia dla kobiet i smoking dla mężczyzn.
Informal (nieoficjalny) – nazwa troszkę sugeruje rozluźnienie, ale w rzeczywistości jest to najsurowszy standard ubioru w biznesie (inna nazwa to business attire). Dla mężczyzn garnitur i krawat, dla kobiet komplet – żakiet i spódnica bądź spodnie lub żakiet i sukienka.
Business casual – elegancki ubiór, trochę mniej konserwatywny niż strój nieoficjalny. Nie ma wymagania noszenia góry i dołu z tego samego kompletu, mężczyźni nie muszą zakładać krawata.
Smart casual (swobodna elegancja) – bardziej dowolny niż strój nieoficjalny i business casual, ale w dalszym ciągu dobrany ze starannością i elegancki ubiór. Różnice między smart casual, a business casual zacierają się. W smart casual dopuszczane są jeansy, dla kobiet obuwie z odkrytymi palcami.
Casual (codzienny) – to, co nosimy bez żadnych ograniczeń i co pozwala nam wyrazić nasz styl.
Active attire – ubranie przeznaczone do uprawiania sportu.

Oczywiście, pod styl biurowy można podciągnąć trzy ze wspomnianych kategorii: informal, business casual i smart casual. Zawsze przed pierwszym dniem w nowej pracy warto zapytać, jaki jest dress code. Nie jest to absolutnie głupie pytanie, a pozwala uniknąć później wstydu. I nie chodzi tylko o przyjście do pracy w sportowych butach, kiedy wszyscy siedzą pod krawatem, ale też o założenie garsonki, gdy w pracy królują bluzki i jeansy. Obie sytuacje koszmarne, więc lepiej dopytać o dress code i o to, co przyjmująca nas do pracy osoba ma na myśli, bo ta interpretacja jaką podałam, może się różnić od wyobrażeń panujących w danej firmie.Angelina Jolie dress codeDress code na przykładzie strojów Angeliny Jolie – od lewej: informal, business casual, smart casual. W przykładzie ze strojem typu informal kolczyki powinny być dyskretniejsze lub należałoby je po prostu zdjąć. Źródła zdjęć: 1, 2, 3.

Strój nieoficjalny (informal)

Najsurowsza (z omawianych) kategoria dress code to informal – strój nieoficjalny. Zazwyczaj ta kategoria sprowadza się do uniformu, jaki obowiązuje w pracy i jest z góry określona przez pracodawcę. Ewentualnie, wymaga od pracownika stroju złożonego z eleganckiej góry i dołu z tego samego kompletu. Nie ma tu miejsca na finezję, a przemycanie swojego stylu do takiego ubioru nie jest mile widziane. Pracownik przez strój ma się identyfikować z firmą i reprezentować ją w kontaktach z klientem. W pewnym sensie, traci on swoją osobowość i styl na rzecz firmy. Osoba z zewnątrz ma stawiać znak równości między tym pracownikiem, a firmą w jakiej on pracuje. Strój ma podkreślać wyzbycie się znamion własnego stylu i dlatego ma być „bezoosobowy”, ma być prawidłowo odczytany przez każdego klienta. Nie brzmi to zachęcająco, ale dla mnie taki rodzaj dress code’u w pracy jest pod wieloma względami atrakcyjny.

Przede wszystkim można się zupełnie odciąć od swojej pracy. Przychodzisz do domu i po prostu przebierasz się w swoje ciuchy. Jesteś zdystansowana wobec tego, co zdarzyło się w pierwszej części dnia, gdy nie byłaś sobą, tylko musiałaś wcielić się w postać reprezentanta firmy. Od teraz możesz postawić całkowicie na swój styl i rozwijać go wedle swojego upodobania i stworzyć taką siebie, jaką zawsze chciałaś być. Ubieranie się do pracy jest łatwe i nie wymagające – tworzysz sobie w głowie kilka uniformów i ubierasz się według wypracowanego schematu, nie ma zbytniego głowienia się rano nad strojem. I wreszcie, masz dwie garderoby. Część pracownicza jest łatwa do skompletowania, bo rządzi się swoimi regułami, a część Twoja może być najbardziej szaloną, ekstrawagancką, kolorową i odjazdową garderobą, o jakiej tylko możesz pomyśleć. Dwoistość stylu można oczywiście postrzegać w kategoriach większych wydatków i konieczności dobrej organizacji, jednak przy odrobinie chęci możemy stworzyć niesamowitą szafę.

Business casual

Ta kategoria nie jest tak restrykcyjna jak strój nieoficjalny, ale w dalszym ciągu wymaga od pracownika profesjonalnego wyglądu. Tutaj można na przykład zastąpić marynarkę sweterkiem, ale trzeba pamiętać o schludnym wyglądzie i nie dać się ponieść luzowi. Jeansy nie są akceptowane. Kolory nie muszą już być tak stonowane i dyskretne jak przy nieoficjalnym stroju i można już przemycać, bardziej komfortowe od sztywnych mundurków, fasony ubrań. Ten standard stroju sprawdza się podczas „casual fridays” (w niektórych firmach pracownicy mogą w piątek ubierać się luźniej niż w pozostałe dni).

Zaletą tego standardu jest to, że można dodawać do niego elementy swojego stylu. Nie można oczywiście iść na całość, ale mamy tu miejsce na pokazanie w pewnym stopniu swojej osobowości. W dalszym ciągu podstawa stylu musi być elegancka – spódnica nie może być zbyt krótka, ale może nie być w stonowanym kolorze, nie ma też konieczności zakładania białej koszuli, można sobie pozwolić na gładką bluzkę (choć w niektórych firmach dalej wymagany jest kołnierzyk). W ramach tego standardu też są różnice w zależności od tego jak podchodzi się do polityki ubierania w danej firmie, dlatego zawsze trzeba pytać o dress code i jak on jest rozumiany.

Smart casual

Smart casual jest tak naprawdę stylem, który wszyscy inteligentni ludzie pracujący w biurze, przyjmują jako normę, nie koniecznie nazywając rzeczy po imieniu. Po prostu „się wie”, że nie chodzimy do pracy w japonkach czy z dekoltem do pępka. Jeśli „się nie wie”, możemy wnioskować o kulturze i inteligencji niewiedzącej osoby, ale możemy również wykazać się dobrą wolą i wytłumaczyć takiej osobie, jakie normy obowiązują w pracy.

Ten standard nie jest bardzo rygorystyczny, ale czegokolwiek nie zakładamy, musimy robić to z myślą, by wyglądać w „ogarnięty” sposób. Spokojnie mogłaby się tutaj sprawdzić sportowa elegancja czy french chic. Natomiast tak wyraziste style jak rockowy czy romantyczny są nie na miejscu w pełnej rozciągłości. Jak ze wszystkim w pracy, w ubieraniu się do niej należy zachowywać zdrowy rozsądek. Nie można na przykład obwieszać się biżuterią czy zakładać ubrań przeładowanych wzorami. Smart casual to elegancja, ale w zdecydowanie mniej nadętym wydaniu niż tylko garsonka, co nie znaczy, że wszystkie chwyty są dozwolone.

Poszczególne elementy, które pasują lub nie pasują do danej kategorii dress code’u, opiszę przy okazji postu pod tytułem: Styl biurowy (smart casual, business casual, informal) – kobiety. Najlepiej zrozumieć różnice między nimi, posiłkując się przykładami.

Czy pracowałyście kiedykolwiek w miejscu gdzie uniform był ściśle określony? Jaki jest dress code  w Waszym miejscu pracy? Czy są jakieś elementy stroju na które nie możecie sobie pozwolić w pracy, a bardzo byście chciały wprowadzić?

Wpisy w tym cyklu:
Styl biurowy – uniform
Styl biurowy – kobiety