Przegląd

Styl biurowy – kobiety

Spójrzmy dzisiaj na słynne kobiety w takich ubraniach, które mogłyby reprezentować dany dress code. To nie do końca jest tak, że są jakieś odgórne zasady i ich trzeba przestrzegać. Każda organizacja (niestety) w ramach danego standardu może oczekiwać troszkę innych rzeczy, więc trzeba za każdym razem dopytywać o interpretację polityki ubioru w danej firmie. Warto po prostu być uczulonym na to, że im bliżej klienta będziemy, tym organizacja będzie od nas wymagała elegantszego i powściągliwego ubioru.

Informal (strój nieformalny, business attire)

Najpopularniejszy wariant stroju nieformalnego to oczywiście komplet, wzorowany na męskim garniturze. Żakiet i do tego spodnie powinny być w tym samym kolorze. Używamy niekrzykliwych i eleganckich kolorów, kojarzonych z profesjonalizmem: czerni, granatu, szarości, odcieni kolorów ziemii. Pod żakietem może znajdować się koszula lub gładka bluzka. Ja akurat mam tę bluzkę z kolażu (w wersji czarnej i białej) i muszę przyznać, że fajnie leży przy szyi. Buty ciemne lub beżowe.amal clooney eleganckaŹródła zdjęć: Amal Clooney, żakiet, spodnie, bluzka, torebka, czółenka

Zamiast spodni można postawić na prostą sukienkę. Oczywiście nie może być ona zbyt krótka. Zarówno księżna Kate, jak i Amal Clooney są znakomicie ubrane, jeżeli chodzi o standard informal, jednak należy pamiętać, że przy tym dress codzie włosy nie powinny być rozpuszczone. Dopuszczalna jest delikatna biżuteria. Obcas nie wyższy niż 7,5cm (choć spotkałam się nawet z tak restrykcyjną interpretacją jak 5cm).księżna kate elegancki strójŹródła zdjęć: Kate Middleton, sukienka, żakiet, torebka, czółenka

Business casual

To już jest po prostu ubranie w bardzo eleganckim stylu i nie ma tu restrykcji co do kolorów, choć oczywiście lepiej jest traktować ubiór zachowawczo. Należy pamiętać, że zabronione są jeansy i buty z odkrytymi palcami. Victoria ma na sobie świetny zestaw – ołówkową spódnicę i wciągniętą w nią koszulę. Ja zawsze zwracam w takim zestawie uwagę na to, by koszula nie była zbyt obcisła, tylko raczej, żeby tworzyła lekko „napompowaną” górę.victoria beckham stylŹródła zdjęć: Victoria Beckham, koszula po lewej, koszula po prawej, spódnica, torebka, czółenka

W tym standardzie nie trzeba już obowiązkowo zakładać marynarki lub żakietu. Można nosić sweter zamiast tego lub koszulę bez żadnego dodatkowego nakrycia. Dozwolone są również wysokie obcasy oraz baletki. Koszula wciągnięta w eleganckie spodnie jest zawsze bezpieczna. Nie musi być biała, można tutaj używać nawet wzorów. olga kurylenko stylŹródła zdjęć: Olga Kurylenko, koszula, spodnie, zegarek, torebka, czółenka

Smart casual

W tym standardzie chodzi o to, by wyglądać starannie. Jest to troszkę bardziej podkręcony wygląd codzienny. Można już zakładać jeansy i buty z odkrytymi palcami. Należy kierować się swoją wrażliwością i jeżeli zachodzi wątpliwość typu: czy coś jest stosowne do pracy, po prostu tego nie zakładać. Można łączyć ze sobą różne wzory i kolory, nie ma ograniczeń, choć znowu – przesadna pstrokacizna nie wydaje się zbyt pasować do biura.

anne hathaway stylŹródła zdjęć: Anne Hathaway, koszula, spodnie, marynarka, torebka, szpilki

Ten standard dopuszcza w największym stopniu, pokazywanie w pracy swojego indywidualnego stylu i przemycanie trendów. Można sobie pozwolić na ulubioną biżuterię i dodatki w niekoniecznie stonowanych kolorach. Coś takiego jak kokarda przy szyi, przy pozostałych standardach nie byłoby stosowne, a tu jest czymś normalnym. Pozostałe standardy mają bowiem pokazywać przede wszystkim reprezentanta firmy, a dopiero później Weronikę, Barbarę czy Annę. W tym natomiast, widzimy Weronikę, Barbarę, Annę, które są po prostu pracowniczkami danej firmy.olivia palermo stylŹródła zdjęć: Olivia Palermo, koszula, spódnica, kardigan, pasek, kozaki

Który z zestawów podoba Wam się najbardziej? Który z tych zestawów jest najbliższy temu, co nosicie do pracy?

Poprzedni wpis z tego cyklu:

Styl biurowy
Styl biurowy – uniform

KOMENTARZE

  1. mallib

    Zdecydowanie 2 czyli Business casual, jest kobieco i elegancko. Jak dla mnie kobieta tak ubrana jest bardzo pociągająca, piękna, pewna siebie, trochę niedostępna.

  2. Basia

    Mario, chciałabym zapytać jak się u Ciebie sprawdza ta koszulka z pierwszego zestawu? Szukam zwykłych koszulek z niezbyt małym dekoltem i te wydają się być ok, ale nie wiem czy np nie wykręcają się w nich szwy, jak zachowują się w praniu i jak z rozmiarówką?
    A propo zestawów najbardziej podoba mi się business casual, aczkolwiek sama niezbyt dobrze się w nim czuję, w pracy mam swobodę co do ubioru, pewnie nawet jakbym przyszła w dresie nikt by nie zauważył (uroki artystycznego zawodu) i zazwyczaj jednak wybieram smart casual z naciskiem na casual :)

    • Maria Autor wpisu

      Jestem zadowolona, prałam raz jak do tej pory obie. Jakość dobra, wzięłam M i jest ładnie dopasowana. Szwy się nie skręciły. Ale też nie mogę powiedzieć, żebym je jakoś intensywnie nosiła :)

  3. sylwia

    Jak zawsze piękne zestawy. Najbardziej przypadł mi do gustu z Victorią. Gdyby tylko figura pozwoliła ubierałabym się w tym stylu. Pod wpływem twojego bloga zrobiłam rewolucję w szafie. I teraz powoli dokupuję potrzebne rzeczy. Pozdrawiam i czekam na następne wpisy

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo fajnie, powolutku dojdziesz tam, gdzie sobie wymarzyłaś. Tylko warto być bezkompromisowym i cierpliwym :)

  4. Ola

    W mojej pracy króluje business casual, niestety czasem w nie najlepszych odsłonach. O ile dżinsy (nawet proste, gładkie i czarne) są zabronione i ścigane przez HR to ultrakrótkie spódniczki, niebotyczne szpilki czy (na drugiej szali) wyciągnięte sweterki i niechlujne chinosy już niekoniecznie. Nie każdy ma odpowiednie wyczucie. Sztywny dress code ma swoje zalety, przede wszystkim oszczędza czas rano – wybiera się jeden z 4-5 kompletów i sprawa załatwiona. A w ogóle jestem zwolenniczką trzymania w pracy wysokiego poziomu elegancji. Uważam, że to się sprawdza.

    • Maria Autor wpisu

      Chyba to jest tak, że łatwiej komuś zwrócić uwagę na zasadzie „u nas nie nosi się jeansów” niż „masz za krótką spódniczkę”. Bo ta pierwsza uwaga jest neutralna, dotyczy jakiejś odgórnej i znanej zasady. A druga porusza kwestię odczucia czy braku rozwagi danej osoby. No bardzo to przykre, że niektórzy nie rozumieją pewnych rzeczy, ale czasem to naprawdę nie wynika ze złośliwości, tylko z jakiegoś ogólnego nierozgarnięcia, bezmyślności…

  5. Kosmeonautka

    Dla mnie wygrywa zdecydowanie Anne Hathaway. Wygląda dla mnie idealnie i gdybym tylko miała więcej wyczucia to właśnie w taki styl bym celowała :)

    Mam tylko takie pytanie – w stroju Informal nie pokazuje się kolan, prawda? Zawsze tak sądziłam, ale zdjęcie księżnej Kate mnie zaintrygowało :)

    • ika

      W informal do spódnicy stosuję się zasadę 3 palców – dopuszczalna długość to 3 palce nad kolano, w kolano, 3 palce poniżej kolan.

      • Maria Autor wpisu

        Też słyszałam o tej zasadzie. Trzeba się kierować wyczuciem, bo spódnica nie może być za krótka, ale może odsłaniać kolana.

      • Biurowa

        Dodałabym, że na trzy grubości palca, a nie trzy jego długości ;)

  6. Dominika - Head Divided

    Do pracy jeszcze nie chodzę, ale podoba mi się Business i Smart Casual :) Jedynie, że założyłabym do tych stylizacji płaskie buty – raczej nie przepadam za obcasami ;)

    • iwona

      w najbardziej formalnym dress codzie płaskie obuwie jest niedopuszczalne (niestety, pisze to miłośniczka mokasynów)

      • Zielona Herbata

        Przy moich 185 cm wzrostu chyba bym wyśmiała kogokolwiek kto kazał by mi założyć obcasy wyższe niż 2 cm :D

        • Kasia

          Czy może Pani zdradzić gdzie kupuje Pani eleganckie spodnie? O ile dżinsy jeszcze znajdę to takie spodnie w kant są dla mnie nieosiagalne, albo po prostu nie umiem szukać. Mam podobny wzrost do Pani i po prostu jestem chuda. Może ma Pani jakieś sprawdzone firmy. Dziękuje z góry.

          • Wysoka :)

            Kasia,

            Też jestem wysoka. Krawcowa szyje mi spodnie albo kupuję przez internet, kupiłam tutaj dżinsy http://tallstreet.pl/
            Czasami szyję coś sama ale nie jestem zbyt zaawansowana więc nie mogę wszystkiego sama uszyć.

            • Kasia

              Dziękuję. Muszę znaleźć dobrą krawcową. ☺️☺️☺️

              • Kasia

                Hasło tej strony: „Nogawki już nigdy nie bedą za krótkie”. Brzmi jak marzenie ze snów… Zapowiada się ciekawie. Ślicznie dziękuje.

          • iwona

            może w Massimo? ja muszę ich spodnie znacznie skracać (mam 163 cm)

            • Kasia

              O, sprawdzę. Dziękuję.

  7. simplife.pl

    Świetne są te spodnie, które ma Olga :)

  8. Biurowa

    Biorę wszystkie!

    U mnie w pracy powinno się nosić Business casual, ujdzie też smart, ale niektóre panie mocno przesadzają…

  9. Marysia

    Kate Middleton <3

  10. Kotołak

    Mnie najbardziej przekonuje zestaw pierwszy – może to przez te spodnie, bo nie trawię spódnic ołówkowych :)
    Ja do pracy ubieram się „very smart very casual”. Nie ma żadnych określonych zasad, a że czasami trzeba posiedzieć przy komputerze, a czasami popracować fizycznie (urok pracy w bibliotece), strój dobiera się tak, żeby było wygodnie. Niestety – często oznacza to po prostu jeansy :/ Ale kilka razy poszłam do pracy w ukochanej długiej, szerokiej spódnicy i musiałam baaardzo uważać, żeby nie spaść z drabiny ;)
    Bardzo cenię kobiety, które na co dzień potrafią się ubrać tak, jak panie na zdjęciach – siebie natomiast nie wyobrażam sobie w żadnym miejscu, w którym panowałby dress code ;)
    Mario, dziękuję za Twój blog! Przeczytałam od deski do deski, zdiagnozowałam swój typ urody (zgaszona jesień z lekkim zamiłowaniem do kolorów jesieni prawdziwej), w chwili natchnienia wyrzuciałam z szafy wszystkie ciuchy niewygodne, podniszczone, nielubiane etc., konsekwentnie kupuję ubrania bez jakichkolwiek kompromisów i czuję się doskonale :) A co najważniejsze, upewniłam się, że to, że mam dwie „sylwetki”, które bardzo często powtarzam to nie wada, ale zaleta mojego stylu :) Kiedyś sądziłam, że może to jakiś brak wyobraźni albo co… Twoje podejście do spraw wyglądu pozwoliło mi uwierzyć w tej dziedzinie w siebie i pozbyć się niejednego kompleksu. I mam wrażenie, że szeroko pojęte porządki w szafie stały się impulsem do zrobienia pewnych porządków i w innych dziedzinach życia. Dziękuję!

    • Maria Autor wpisu

      Te dwie sylwetki to może być wspaniały punkt wyjściowy. Po pierwsze, trzeba je eksplorować i odmieniać przez wszystkie możliwe przypadki – czyli polować na różne wersje kolorystyczne tych uniformów, może dodać jakieś wzory, może grać odważniej dodatkami. A po drugie, w razie delikatnego znudzenia po prostu je modyfikować. Czyli na przykład eksperymentować w obrębie uniformu z jego jednym elementem. Zmienić na przykład rodzaj dekoltu i zobaczyć czy będzie fajnie, troszkę popróbować z innym krojem spodni, może kupić sukienkę z materiału, którego wcześniej nie próbowałaś dla siebie, grać długością góry i obserwować jak zmienia się cała sylwetka. I w ten sposób subtelnie odchodzić od swojego uniformu i tworzyć kolejny. I tak dalej :) Bardzo się cieszę, że się u Ciebie wszystko tak pięknie krystalizuje :)))

  11. Riverina

    Mnie obowiązuje scisły dresscode, więc informal lub biznes- to bardzo wygodne, bo wystarczy kilka żakietów, spodni i spódnic oraz kilka stonowanych bluzek. 3 pary szpilek i w 5 minut jest się ubranym. Ale mówiac szczerze jest to po prostu nudne.

    • Maria Autor wpisu

      Gdybym musiała pracować w firmie z tak restrykcyjnym dress code to oczywiście stworzyła bym dwie garderoby – do pracy i na co dzień i już :) Także traktowałabym strój do pracy jak mundur, uniform, fartuch, odzież roboczą itd. itp.

      • Riverina

        Mario, masz rację, najlepiej byłoby skupić się na tej drugiej garderobie. Mam ją głównie w stylu sportowym, w którym tez dobrze wyglądam. Ale jak pisałam w innym miejscu mam upodobanie w rzeczach orientalnych i zawsze poświęcam najwięcej czasu na oglądanie tych wszystkich świecidełek, cudne barwy, tkaniny, a potem… nie mam odwagi tego założyć, nawet jak kupię.Uwielbiam kryty bazar w Stambule, mogłabym tam się przymierzać całe dnie, mam kolekcję jedwabnych wzorzystych szali, kapci wyszywanych złotem, koralikowych bolerek, naszyjników. Nie wiem, jak odróżnić czy są one stylowe, czy kiczowate. to znaczy, uważam, ze są kiczowate i nie z tej planety i ich nie noszę, no chyba, ze szale lub apaszki do stonowanych ubrań, ale na naszyjnik, wyszywany sweter to już nie mam za bardzo odwagi. Widzę w dzisiejszym twoim wpisie te orientalne naszyjniki. Do czego je nosić? Gdzie? Golfów nie noszę, bo mam nadwage i skracają mi szyję. Dekolty owszem. Lubię złoto, ale prawdziwe, wiec musiałabym mieć męża szejka, żeby było mnie stać na prawdziwy naszyjnik, a widziałam takie w Dubaju, Stambule, Marakeszu. Przed ubraniem pozłacanego mam ogromne opory- jestem za stara, na wysokim stanowisku- jakoś „nie wypada”. Jaki tu rozsądny kompromis znaleźć, żeby z jednej strony zachować dress code, a z drugiej jakoś zaszaleć ?

        • Maria Autor wpisu

          Jeżeli w pracy jest restrykcyjny dress code to w ogóle tego pociągu do orientu nie pokazywać lub pokazywać bardzo subtelnie – broszka, kolczyki, apaszka zawiązana do torebki. A po to, żeby nie było Ci żal tego pięknego stylu, sprawić by rozkwitnął w tej drugiej garderobie. Zacząć powoli – od tylko jednego akcentu w całej stylizacji. Zrezygnować ze stylu sportowego i skupić się na możliwie najprostszych ubraniach, tak by tylko dodatki miały znamiona stylu. Czyli jak kupujesz sportowe buty, to jednobarwne; koszulki to w jednym kolorze, bez nadruków; jeansy czarne proste lub zwężane; biała koszula i basicowe bluzki w bieli i czerni. I dopiero na taką prostotę „nałożyć” orient, bo wtedy nawet najbardziej ekstrawagancki szal będzie piękny i wysmakowany, z pozoru kiczowaty sweterek będzie pięknie uzupełniał czarną bluzkę i jeansy, a naszyjnik w bogatym stylu po prostu będzie lśnił na tle zwykłej czarnej luźnej koszulki i jeansów rurek w tym samym kolorze. Nie ubieraj się cała na orientalnie, tylko dodawaj zawsze jedną rzecz w tym stylu. Odmłodniejesz od razu, a towarzystwo się pozna na Twoim stylu.

          • Riverina

            Wiesz co, fajny pomysł, dziękuję. Rzeczywiście mam mnóstwo bluzek i t-shirtów z wzorami, złoceniami, lubię złote baletki, ostatnio kupiłam pozłacane w panterkę, ale to trochę taki misz masz. Zacznę zbierać jednolite rzeczy, a wykorzystam te wszystkie swiecidełka jako dodatki.

            • Riverina

              Mario, a co sądzisz, zeby naszyjnik 2 połaczyc z taką sukienka, mam białą kopertówke M Korsa ( wiadomo, złote logo), tylko nie wiem jakie buty, żeby nie wygladać jak na letnim weselu. Impreza- uroczysta kolacja firmowa z tańcami ( gra zespół) .
              https://www.zalando.pl/dorothy-perkins-sukienka-letnia-blush-dp521c0el-j11.html
              https://www.zalando.pl/sweet-deluxe-naszyjnik-coffee-gold-2sw51e084-f11.html
              Mój typ kolorystyczny, to stonowana jesień, mam zgrabne szczupłe nogi, niestety btzydkie ramiona, stąd nie mogę mieć sukienki bez rękawów, a ta wydaje się być wygodna. No i nie czarna , ani nie granatowa!

              • Maria Autor wpisu

                Zauważ, że w komentarzach do tej sukienki, klientki podkreślają, że kolor jest trochę inny niż na zdjęciu, jakby mniej bledszy. Ten naszyjnik mi się nie podoba jako uzupełnienie tej sukienki i wydaje mi się przesadzony do okazji. Znalazłam trzy, które będą bardziej pasowały: 1, 2, 3. Numer trzy jest wręcz idealny.

                • Riverina

                  Mario, tyle trudu sobie zadałaś…Jesteś wspaniałą osobą, pełna pasji. W zyciu sama nie wybrałabym tych naszyjników, nie przyszłoby mi to do głowy… Dlatego trzymam się bezpiecznego stylu, bo te moje bizantyjskie upodobania – boję się ośmieszyć.
                  Ten 3 rzeczywiscie dobrze pasuje, ale
                  ten 2 łączyłby torebkę i bezowe szpilki albo czarne wysokie sandały – i nie muszę kupowac nowych butów. Rozważam jeszcze złotawo- białe szpilki tego rodzaju :
                  https://www.zalando.pl/tamaris-sandaly-na-obcasie-gold-ta111l01r-f11.html?size=40 albo https://www.zalando.pl/tamaris-sandaly-gold-platinum-ta111l03g-f11.html?size=40. Ale mało mam okazji, żeby je później choć raz ubrać, więc chyba bez sensu. Po prostu mi się takie podobają, ale jakbym je ubrała, czułabym się ” wystrojona”, albo i ” przestrojona”.

                  • Maria Autor wpisu

                    To super :) Czarne buty będą faktycznie dobrze wyglądać z drugim naszyjnikiem – już bym nie wchodziła w dalsze koszty z takimi dosyć niepraktycznymi butami błyszczącymi :)

                    • Riverina

                      Dzięki serdeczne za pomoc :) . Zawsze zazdrościłam ludziom wyczucia stylu, bo ja go ani z domu, ani z natury nie posiadam. Dlatego ciesze się, ze teraz jest tyle ciekawych blogów modowych, ale ten Twój,no i Twoja pomoc- niezastąpione. Dzięki niemu wiem, ze mam trzymać się beżu i złota, bo wcześniej kupowałam jak leci i nic do niczego nie pasowało. I w szafie, i torby i buty, ale tez i w biżuterii miałam cała tęczę. Dzięki Twojemu blogowi znacząco uporzadkowałam szafę, i trzymam sie ściśle wskazówek. Mam nadzieję, ze z czasem zakupy przestaną sprawiać mi trudność, a rzeczy będą pasowały do siebie. Serdecznie pozdrawiam :)

  12. Lidiu

    Fantastyczny wpis – powinno się go rozpowszechnić. Dużo moich klientek, mających pracę biurową wygląda jak ciotki klotki- niby to spełnia normy jakie ma spelniac, ale jest bez smaku i postarza.

    Podoba mi się Smart casual i business casual w wydaniu ze spodniami.

    A co ja noszę w pracy? No cóż – firmowy polar i firmową koszulkę polo, heh :) Nie ta branża, aby się „formalizować”, chociaż czasem bym chciała

  13. viosna

    Zdecydowanie bliski jest mi styl biurowy, choć nie mogę się podporządkować żadnemu z wybranych typów. Bywają sytuacje, że strój musi być bardziej formalny, ale na co dzień wystarczy odrobina elegancji.
    Piękne kolaże. I piękne kobiety wybrałaś do reprezentowania tego stylu.

  14. ruby

    Dla mnie wersja pierwsza wygrywa :)

  15. kreska soft summer

    Podoba mi się najbardziej informal, choć niekoniecznie się tak całkiem ubieram. Ostatnio mój uniform zamiast żakietu ma długą elegancką czarną kamizelkę. Do tego koszula i spódnica w kolano lub materiałowe spodnie. Noszę też samą koszulę jak jest cieplej, ale nie do środka, bo przy mojej figurze fatalny efekt.

  16. Ewa Wiktoria

    Ogólnie podoba mi się wszystko, bez wdawania się w szczegóły. Lubię takie proste, eleganckie i klasyczne ubrania. Odpowiadają mi spokojne kolory. W szpilkach, niestety nie chodzę. Uwielbiam na innych, ale nie na sobie. Noszę buty na obcasach, nawet wysokich,ale takich grubszych. W pracy natomiast, noszę odzież medyczną (jestem analitykiem). Czasem żałuję, że nie mogę się „wystroić”, ale nawet w tego rodzaju odzieży jest duży wybór i kolorów i fasonów, więc można również zamanifestować swoją osobowość.

  17. ik

    A jak radzicie sobie zimą z formalnym ubiorem? Największy problem mam z butami, na odkryte za zimno (jeżdżę komunikacją miejską), a kozaków niestety nie trawię w żaden sposób.

    • Ola

      Nie radzimy sobie ;) To znaczy nie ma chyba idealnego sposobu, żeby ubrać się ciepło, elegancko i odpowiednio do komunikacji miejskiej. Ja noszę normalny „mundurek”, do niego zakładam proste czarne kozaki i w najzimniejsze dni puchówkę do kolan (w nieco lepsze wełniany płaszcz-dyplomatkę). W pracy zmieniam kozaki na zwykłe czółenka. Mam plan kupić sobie prosty czarny kożuch do kolan, a puchówkę zostawić na weekendy. Problem pojawia się kiedy jadę do biura klienta w którym spędzam kilka godzin, a nie mam tam oczywiście miejsca, żeby zmienić buty. Wtedy wybieram eleganckie spodnie+żakiet i do nich zakładam czarne botki w których łatwiej mi wytrzymać niż w kozakach.

      • ik

        Eh, wiedziałam, że musi w tkwić w tym jakiś haczyk:D no trudno, będę piękna i zmarznięta;)

  18. MamaJana

    Granatowa piękność Kate :) Tu wszystko bym wzięła dla siebie. Czarny kostium – takiego szukałam na występy z chórem, dzięki. Ogólnie wszystkie wersje mi się podobają, tylko w ostatniej wyglądałabym jak stereotypowa katechetka, kiedyś się tak nosiłam i to mnie postarzało.

  19. natlik

    U mnie w pracy króluje smart casual, jedynie ja (sekretariat) i pani kierownik celujemy częściej w business casual. Zestaw Victorii baardzo mi się podoba:)

  20. ola

    Fajny wpis!
    Granatowa sukienka cudowna :-)
    Marysiu chodzi mi po głowie ostatnio zaktualizowana baza na zimę dla każdej z kolorystycznych pór roku…
    Pomyślałam że to dobre miejsce i czas żeby zapytać :-)

  21. Dorota

    Zawsze pracowałam w branży związanej ze sztukami pięknymi – najpierw w Muzeum, obecnie w komercyjnej galerii sztuki. Nigdy nie miałam narzuconego żadnego dress code, co mnie bardzo cieszy, bo moje krągłości praktycznie uniemożliwiają znalezienie mi jakiejkolwiek koszuli (miseczka H i rozmiar 46/48- pogrom wszystkich bluzek na guziki w sieciówkach). Do mojej typowej garderoby zaliczają się zazwyczaj sukienki do kolan lub przed kolano oraz gładkie jeansy i proste koszulki lub bluzki z długim rękawem oraz rozpinane swetry / swetro-marynarki (zakup wygodnej klasycznej marynarki jest także horrorem). Bardzo chętnie znalazłabym sobie jakąś koszulę, która zapinałaby mi się na biuście, może macie jakieś firmy, które mogłybyście polecić?

  22. Anka

    Księżna Kate dużo lepiej prezentuje się w ubraniach nieformalnych. Niestety z wiadomych powodów musi nosić formalną klasykę, a klasyka nie gra z jej urodą. Ona jest bardzo „Natural”. Poniżej wklejam link do przykładowego zdjęcia księżnej w ubraniu „weekendowym”

    http://3.bp.blogspot.com/-_HTp8mNz2ag/UQtd12gBKJI/AAAAAAAAAoM/bA_usF-loWY/s1600/kate-middleton-boots.jpg

    • Czytelniczka

      A moim zdaniem na tym zdjęciu wygląda okropnie

    • Maria Autor wpisu

      A mi się bardziej księżna podoba w formalnych strojach. I właśnie powiedziałabym, że taki formalny format stroju bardzo gra z jej urodą, wręcz ją wydobywa :)

      • Anka

        W formalnych jeszcze nie jest tak źle. najgorzej w romantycznych- koronki i takie inne. Kobieta o trochę bardziej maskulinistycznym typie urody nie będzie się dobrze prezentować w ultrakobiecym stroju. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie poniżej. Koronka i rozkloszowana spódnica niby jest dobra dla szczupłych osób, ale u pięknej księżnej wydobywa z niej to co nie jest korzystne. Księżna wygląda jak przebrana atletka . Bardzo wyraźnie zaznaczają się jej szerokie ramiona i brak bioder. W tego typu sukni nie wygląda to dobrze.
        http://2.bp.blogspot.com/-2gS5kJCYfdQ/URRM2sD4c5I/AAAAAAAAAW8/LjFiGyq1AgQ/s1600/kate-middleton_9072872-868×1280.jpg

    • pilar

      Mi tez sie podoba w bardziej męskich ubraniach, ma więcej mocy.
      http://www.confidentdressing.ro/wp-content/uploads/2015/03/Cizme-de-cauciuc-4.jpg

  23. Anka

    Dla przykładu – nasza pierwsza dama p. prezydentowa genialnie wygląda w ubraniach klasycznych. Umie się ubrać z klasą i jej po prostu pasuje taki styl formalny.

  24. jedzzapetytem.pl

    mnie podobaja sie wszystkie z wyjatkiem ostatniego i przedostatniego. Uwielbiam takie stroje.

  25. jami7

    Ja najlepiej czuje się w smart casual, bo mam połączenie wolności i swobody z elegancją- bardzo podoba mi się zestaw z Anne H.
    Ponieważ mam spory biust to dodatkowym problemem u mnie jest zawsze znalezienie dobrego rozmiaru marynarki i koszuli.
    Pozdrawiam!

  26. Jorun

    Najbardziej podobają mi się pierwsze dwa zestawy, zwłaszcza że uwielbiam granat w połączeniu z bielą, zestaw Amal chętnie widziałabym na sobie. Jestem tylko zaskoczona że w tak formalnym stroju dopuszczalny jest t-shirt, myślałam że tylko bluzki koszulowe są dopuszczalne.
    Zachwycił mnie też zestaw Anny Hathaway, nietuzinkowy, wygodny i elegancki.

  27. Karola

    Żaden.
    Preferuję full casual, czyli swobodę. Całe szczęście nie mam kontaktu z klientem, to ja jestem klientem jeśli już :)

  28. Agu

    Bardzo dobre opisy i przykłady. Nie pracuje w biurze, ale jak bym kiedyś miała to wiem gdzie szukać inspiracji. Najbardziej mi się podoba zestaw business casual biało-czarny i ostatni z Oliwią :) tak właśnie mogłabym się ubrać gdy wymaga się odemnie odrobinę elegancji (tylko spodnice noszę krótsza :D)

  29. Anna M.

    U mnie w pracy obowiazuje raczej smart casual, a w piatki mozna przyjsc w czym sie chce np w jeansach, chyba ze ktos ma spotkanie.
    Ale i tak uwazam ze pracownicy powinni sie bardziej postarac, alby lepiej wygladac. Niektorzy pracuja po 10-20-30 lat i caly czas nosza te same ubrania z lat 80′, 90′, nie zalezy im na wygladzie. Szefowa ma nadwage i chodzi w jakis powloczystych sukmanach, do tego sandaly z ktorych wygladaja zaniedbane paluchy i tak chodzi na oficjalne spotkania :(
    Lubie koszule, ale profesjonalne firmy produkuja koszule dopasowane dla kobiet – np ostatnio kupowalam koszule we Wolczance i wszystkie mega dopasowane. Nie wiem gdzie dostac takie o luznym fasonie, ale damskie.

    • Anka

      Ta Twoja szefowa przynajmniej jest jaka jest. Nie tłumaczę niechlujstwa, ale przynajmniej nic nie udaje. Najbardziej nie lubię ludzi zakłamanych, takiej prawdziwej dulszczyzny. Znam parę kobiet, które na co dzień wyglądają bardzo starannie, ułożone włosy, makijaż dobrze dobrany, strój też, przemyślane dodatki. Kultura w zachowaniu, „E i ą”. A tak na prawdę po bliższym poznaniu okazało się, że się w ogóle nie myją, ewentualnie czasem w misce. Jedna przyznała się, że nie lubi stringów, bo kiedyś po trzydniowej imprezie „zapiekły się jej”. (czyli oznacza, że się nie myła 3 dni i nie zmieniała bielizny). Druga przyznała się , że sika do basenu kąpielowego. Obie prawie nie myją włosów, dbają tylko o pozory i o to jak są odbierane przez obcych. Obrzydliwe. Mnie bardziej odrzuca taka postawa obłudna, niż jawne niechlujstwo. Przynajmniej wiem z kim mam do czynienia.

      • Cicha Woda

        brrrrr…
        przy tym komentarzu przeleciały mi przed oczyma moje eleganckie koleżanki z pracy, które przy wyjściu z toalety nie myją rąk;
        dodam,że pracuję w sektorze publicznym

        • Maria Autor wpisu

          OMG

        • Magda

          niestety to prawda, akurat mam pokój niedaleko toalety i słyszę spuszczaną wodę i zaraz otwierane drzwi, a panie wystrojone i zrobione od góry do dołu

    • Ana @Champagnegirlsabouttown

      Ja tez nie lubie dopasowancyh koszul ale znalazlam rozwiazanie- zakladam meskie koszule :) Najbardziej lubie te z Zary w rozmiarze XS lub S. Wygladaja profesjonalnie z z drugiej strony mega seksowanie w bardzo subtelny sposob :)

  30. Oszczędnicka

    Wydawało mi się, że tak przeraźliwie nudno ubieram się do pracy… taki styl informal – princeska i marynarka/sweterek. A tu proszę – mam stylówę jak Kate! :D Ale marzy mi się business casual w wykonaniu Victorii <3… ehhh może jak wrócę do biura po urlopie macierzyńskim to się uda? :)

  31. anemonek

    Po raz pierwszy zdecydowałam się skomentować. Czytam Twojego bloga od jakichś kilku miesięcy. Kiedyś w ogóle nie interesowałam się modą, ale po urodzeniu pierwszego dziecka odczułam potrzebę zadbania o swój wygląd. Blog zainspirował mnie do przejrzenia i wyrzucenia (na raty, proces ten ciągle trwa, ale najgorsze już dawno za mną) całych worków ubrań, kupiłam też dwie nowe szafy, bo, jak okazało się, nie miałam swojego miejsca na ciuchy i upychałam je gdzie popadnie (efekt stawiania siebie na ostatnim miejscu). Zanalizowałam swój typ kolorystyczny, sylwetkę, tryb życia i upodobania i okazało się, że jestem dziewczyną preppy :). Dokupiłam kilka nowych ciuchów, nie tak wiele, bo wykorzystuję wiele z tych, które mam i czuję się naprawdę dobrze ze sobą, pogodzona z tym, jaka jestem i jak wyglądam. A dlaczego piszę? Wczoraj rano musiałam po ciemku przygotować sobie zestaw do pracy. Wymacałam jakieś spodnie, bluzkę i sweterek i dopiero w innym pomieszczeniu mogłam zobaczyć, co włożę. Dzisiaj w pracy przyszła do mnie koleżanka powiedzieć mi, że bardzo ładnie wyglądałam. To chyba oznacza, że moja szafa jest bardziej spójna niż kiedykolwiek mogłam sobie wymarzyć i wyobrazić. Przeszłam długą drogę i dziękuję Ci, że mi w tym pomogłaś , Mario :)

  32. CubicleCode

    Mi się najbardziej podoba zestaw z koszulą. Sama najchętniej wybieram do biura białą koszulę i coś bardziej szalonego w dolnej części.
    Sama prowadzę bloga o modzie biurowej. Zapraszam na ostatnią stylizację (właśnie w takim stylu): http://ccubiclecode.blogspot.com/

  33. 555

    rzadko komentuję, ale dzisiaj musiałam.. to jeden z moich ulubionych blogó, uważam, że zawsze trzyma wysoki poziom, ale dzisiaj jestem bardzo negatywnie zaskoczona ubraniami wybranymi do kolaży – fasony piękne, ale składy surowcowe tragiczne, miałam ogromną ochotę na kilka z nich, nawet są w moim (dużym) rozmiarze, niestety, surowiec automatycznie je zdyskwalifikował – dlaczego taki wybór?

    • Maria Autor wpisu

      Myślę, że wyolbrzymiasz. Składy są dobre. Wszystkie buty i torebki ze skóry, koszule i koszulka z bawełny, sweterek z wełny. Żakiety i marynarki na ogół są z poliestru lub z jego domieszką, ale nie widzę w tym nic złego (poliestru też nie ma co demonizować). Natomiast przyznaję, że w przypadku spodni i spódnic ja sama jestem bardziej obojętna na skład, a chciałam tu uwzględnić modele, które niekoniecznie są cenowo wygórowane. Sama noszę spódnice i spodnie z poliestru i nie zauważyłam żadnych niedogodności z tym związanych. Nosiłam również takie rzeczy, gdy pracowałam w biurze i zawsze zwracałam uwagę głównie na to, żeby to koszulka lub koszula były w pełni naturalne. PS. Czy możesz używać zawsze tego samego nicka komentując (chciałam przejrzeć resztę Twoich komentarzy)?

      • 555

        zawsze używam tego nicka :)
        jeśli chodzi o poliester, to może nie tyle go demonizuję, co, niestety, jestem na niego uczulona (dostaję bolesnej wysypki) i muszę wyłapywać nawet nieduże domieszki :(

        • Maria Autor wpisu

          A więc dla Ciebie czytanie składów ma naprawdę bardzo istotny wymiar. W pewnym sensie bardzo współczuję, bo tego wszędzie jest zatrzęsienie teraz, ale z drugiej strony może to prowadzić do swoistej selektywności, takiego bezwarunkowego szukania najlepszej jakości. W pewnym sensie jesteś zmuszona do luksusu :)

  34. anna

    Drugi zestaw jest fajny tylko krój marynarki trze baby zmienić

    • ik

      no fakt, nie ma wcięcia w talii

  35. Ania

    Mario bardzo bardzo lubię Twojego bloga. Jest jedynym, który czytam jako laik modowy i który do mnie przemawia. Mam pytanie: czy mogłabyś rozważyć poświęcenie jednego wpisu na rodzaje damskich spodni? Nie rozróżniamy chino od cygaretek nie mówiąc już o innych… nie widze takiego wpisu w archiwum.będę wdzięczna.pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Ale fajny pomysł, zapisuję :)

      • Ania

        Dzięki! Czekam :) pozdrawiam!

  36. MissSeptaria

    Business casual i VB ja to po prostu koooocham!

  37. errata

    Smart casual, ma się rozumieć.

  38. Jagódka

    Dzień dobry. Zawodowo zajmuję się masażem. Obecnie jest to masaż z dojazdem do klientek, kiedy to nierzadko muszę nieść na trzecie lub czwarte piętro. Od dłuższego czasu zmagam się z ogromną ilością niedopasowanych do mnie , mojego stylu i charakteru pracy ubrań… Zaopatrzyłam się w kilka poradników modowych, przeglądam blogi, w tym najbardziej lubię Pani. Jednak nigdzie nie znalazłam wskazówki jak ubierać się do pracy… Stylistycznie najbardziej odpowiada mi businnes casual, ale nie wyobrażam sobie biegać w obcasach i ołówkowej spódnicy ze stołem ważącym 12 kilkogramów w jednej ręce oraz torbą z oliwkami w drugiej :) Czy może mi Pani doradzić jak w takiej sytuacji zbudować garderobę? Pozdrawiam, Jagoda

  39. Jagódka

    Dzień dobry. Zawodowo zajmuję się masażem. Obecnie jest to masaż z dojazdem do klientek, kiedy to nierzadko muszę nieść na trzecie lub czwarte piętro. Od dłuższego czasu zmagam się z ogromną ilością niedopasowanych do mnie , mojego stylu i charakteru pracy ubrań… Zaopatrzyłam się w kilka poradników modowych, przeglądam blogi, w tym najbardziej lubię Pani. Jednak nigdzie nie znalazłam wskazówki jak ubierać się do pracy… Stylistycznie najbardziej odpowiada mi businnes casual, ale nie wyobrażam sobie biegać w obcasach i ołówkowej spódnicy ze stołem ważącym 12 kilkogramów w jednej ręce oraz torbą z oliwkami w drugiej :) Czy może mi Pani doradzić jak w takiej sytuacji zbudować garderobę? Pozdrawiam, Jagoda

  40. Moniśka

    Czy kucyk w stylu informal jest dopuszczalny? Koka nie umiem robic, a idę pojutrze na rozmowę o pracę.

  41. wczerni

    Zdecydowanie Olga. Piękna stylizacja, wspaniała bluzka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x