Przegląd

Styl androgyniczny

„Raz byłam przeszukana na lotnisku przez mężczyznę. Często ludzie zwracają się do mnie per Pan. Myślę, że to jest związane z moim wzrostem i tym, że nie używam szminki. Zdaje się, że ludzie nie potrafią pojąć, że mogę być kobietą, jeżeli wyglądam w ten sposób.”
Tilda Swinton

Androgyniczny to taki, który łączy w sobie cechy damskie i męskie. Ten styl jest najbardziej bezkompromisowy i skrajny spośród wszystkich inspirowanych męską modą. Niech do wyobraźni przemówi sam fakt, że styl tomboy i gamine może być interpretowany jedynie przez kobiety – nie ma mężczyzn o stylu tomboy lub gamine. W stylu androgynicznym mogą się natomiast odnaleźć zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Tutaj celem nie jest czerpanie z mody męskiej. Bardziej chodzi o dosłowność i upodabnianie się do płci przeciwnej. Bierzemy elementy występujące w świecie mężczyzn i używamy ich. Najsłynniejsze kobiety, które są uznawane za przedstawicielki tego stylu nie wyróżniają się jedynie strojem, one mają urodę, która pozbawiona wszelkich dodatków, jest sama w sobie zbliżona do męskiej. I nie jest to absolutnie wada. Raczej oryginalność lub odmienność od tego jak kreowany jest wizerunek kobiety w większości mediów.

androgyniczny stylZacieranie się w modzie różnic między płciami przybrało na prędkości w latach dwudziestych XX wieku. Wtedy kobietę, która pracowała i była niezależna finansowo, otwartą na temat swojej seksualności, pijącą alkohol, palącą papierosy i do tego feminizującą, historycy nazwali szumnie „nową kobietą”. A Coco Chanel ubrała taką kobietę, w coś co było wtedy nie do pomyślenia – prostą sukienkę zasłaniającą talię, która sprawiała, że ciężko było rozpoznać, czy to kobieta, czy to mężczyzna:)

Kto by pomyślał, że jeszcze niecałe 100 lat temu ubranie przez kobietę spodni było uznawane za androgyniczność, a teraz mamy wysyp modelek, których płeć ciężko ustalić patrząc na sam wygląd. Freja Beha Ericchsen, Casey Legler, Andrej Pejic czy Saskia de Brauw są uznawani za chodzące symbole androgynizmu.androgynizm

Są pewne klasyki tego stylu, które mimo rotacji trendów i ciągłych nawiązań w modzie do androgynizmu się nie zmieniają:
– garnitur lub smoking jako ubranie wieczorowe lub bardziej oficjalne niż codzienne,
– płaszcz prochowiec o silnie zarysowanych ramionach,
– kapelusz,
– biała koszula o nietaliowanym kroju,
– zawiązywane buty na płaskiej podeszwie.

Inspiracji dla stylu androgynicznego można szukać u takich projektantów i domów mody jak Victor & Rolf, Haider Ackermann, Paul Smiths i Celine.

Wszystko co mogłoby stanowić podstawę męskiej garderoby nadaje się dla kobiety, która chce ubierać się w tym stylu.

KOMENTARZE

  1. Biurowa

    Zachwycam się Tildą odkąd zobaczyłam ją w „Opowieściach z Narnii”. Czy Agata Buzek też podlega pod ten typ?

    • Maria Autor wpisu

      Widzę podobieństwo między Tildą, a Agatą, ale nie sądzę żeby Agata była tym typem. Nie dostrzegam w niej żadnego męskiego pierwiastka. A Ty co widzisz?

      • Biurowa

        Ja widzę to, że ona nie jest ładna w sensie urody rozumianej w sposób klasyczny. Widzę w niej pewną surowość.
        Osobiście się zachwycam jej typem urody, ale wiekszość ludzi twierdzi, że jest po prostu brzydka.

        • szpiegula

          osobiście: uważam, że agata jest ładna, w przeciwieństwie do tildy, której nie lubię.
          i staram się nie oglądać żadnych filmów z tildą.
          za to- z agatą- bardzo chętnie.

        • iwona

          mam podobne skojarzenia do Biurowej, też zachwycam się Agatą Buzek, i też uważam że większość uznaje ją za brzydką, ma taką chłopięco surową urodę, a jej szczupłość jeszcze to podkreśla

          • Maria Autor wpisu

            Na pewno jej uroda należy do niestandardowych, ale ja naprawdę nie widzę w Agaty urodzie niczego męskiego…

  2. Karolina

    U Dolce&Gabbana też często przewijają się modelki w męskich garniturach. Albo Coco Rocha w szpilkach na pokazie JPG ss 2014 – genialne!

  3. Gosia

    Jest to styl bardzo zbliżony do mojego. Rownież cenię sobię prostą formę i gładkie, aczkolwiek głębokie odcienie kolorów. Uwielbiam krój marynarki/żakietu i klasycznej koszuli i chociaż lubię kobiece dodatki typu biżuteria, czerwona szminka czy obcasy, to ten styl i post do mnie przemawiają. Wynika to rownież z faktu, iż nie lubię kiedy się upraszcza i szufladkuje, w tym wypadku czym jest kobiecość i męskość. To straszne, jak bardzo wpadamy w schematy, jakie kreują dzisiejsze media: bo kobieta powinna być seksowna, proszę państwa! a cóż to znaczy w XXI w.? a to, że musi ona nosić kuse i obcisłe sukienki, mieć długie włosy i wysokie obcasy. Najlepiej żeby jeszcze była idealną gospodynią domową… mimo, iż pod względem zawodowym kobiety są (a przynajmniej tak się uważa) równe mężczyznom, o tyle nie dotyczy to wyglądu; czy któraś z was usłyszała żeby ktoś się zachwycał dojrzałą kobietą, jak to ona się pięknie starzeje? raczej się mówi; pofarbuj siwe włosy, nie miej zmarszczek, podczas gdy szpakowaci mężczyźni z oznakami upływu czasu na twarzy są uznawani za atrakcyjnych.
    Tak samo jest z perfumami.
    Schematy, ze kobieta powinna pachnieć kwiatami, owocami, pudrowo i słodko jest po prostu krzywdzące. nie wiem, czy wiecie, ale nie ma czego takiego jak podział na perfumy damskie i męskie.
    Osobiście nie spotkałam się z osobą, która miałaby ten styl, w całej swojej surowości, zapamietalabym ;) ale bardzo cienię osoby, które nie boją się przełamywać pewnych konwenansów, które się czymś wyróżniają.
    Odkąd pamietam, chciałam być osobą, która się jakoś wyłamuje ze schematów, jest jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa. Oczywiście jestem taka ;). jak każda z nas, wewnętrznie. Tylko nie każdy manifestuje to swoim wizerunkiem. U mnie przejawia się to zapachem: kocham kadzidło, pachulę, nuty dymne i drzewne, czy przyprawowe. I gdyby ktoś powiedział, ze pachnę jak mężczyzna? albo, ze mam krótkie włosy i to nie kobiece?
    Dla mnie to atuty, manifestujące moją indywidualność w szarej masie.
    Dlatego krzywdzacym dla mnie jest, kiedy Tilda uważana jest za mężczyznę czy nie-kobietę (prawdzową, może jeszcze powinnam dodać?) przez swoją specyficzną urodę i sposób w jaki ją podkreśla.

    Oj, przepraszam, ze tak się rozpisałam i chyba nie na temat, ale cytat na początku trochę mnie oburzył.

    • Biurowa

      „Dlatego krzywdzacym dla mnie jest, kiedy Tilda uważana jest za mężczyznę czy nie-kobietę”
      „cytat na początku trochę mnie oburzył.”

      Tilda JEST uważana za kobietę. Przeszukanie jej przez mężczyznę na lotnisku było skutkiem pomyłki: po prostu Tilda wygląda jak facet, więc ktoś myślał, że JEST facetem. Absolutnie nie było to celowe działanie i nie miało na celu upokorzenia jej.
      Nie bądźmy hipokrytami – w obecnych czasach jest niekiedy trudno odróżnić kobietę od mężczyzny. I to w obie strony. Nie używam języka poprawności politycznej – mówię jak jest.

      • vjosna

        Nikt nie mówił o upokorzeniu jej, chyba nawet ona sama tak nie twierdziła?

        • Biurowa

          Poprzedniczka uważa za krzywdzące to, że Tilda jest uważana za mężczyznę lub nie-kobietę. Ja odpowiadam, że nie jest, a sytuacja na lotnisku była efektem pomyłki.

          • vjosna

            Zgadzam się z Tobą, Biurowa.

            • Maria Autor wpisu

              Trudno się z Gosią nie zgodzić. Większość myśli schematami i przez to kiedy ktoś jest oryginalny albo chce wyrazić siebie swoim strojem jest postrzegany za co najmniej dziwnego i nie mówimy tylko o ubiorze ze względu na płeć. Wszystko co Gosiu napisałaś na swój temat bardzo działa na wyobraźnię i szczerze Cię podziwiam, że tak siebie doskonale znasz. A Tilda nie byłaby Tildą gdyby nie miała w sobie tego czegoś. Właśnie dzięki temu, co wydaje się na pozór krzywdzące jest tak wyjątkowa i tak lubiana.

              • Biurowa

                Podrążę temat: co to znaczy myśleć schematami? Gdybym zobaczyła Madoxa na ulicy, to pewnie bym się zwracała do niego per „pani”, tym bardziej, że nie znam gościa zbyt dobrze.

                • Maria Autor wpisu

                  Przez myślenie schematami rozumiem np. stawianie zawsze znaku równości między: sexy, a ładny albo wymaganie od kobiety, żeby była piękna na tylko jeden sposób, eksponujący kobiecość rzecz jasna albo obsadzanie mężczyzn wyłącznie w rolach macho… Sądzę, że Gosia w swoim postrzeganiu piękna wykracza poza utarte schematy, a jej klasyki są dość niekonwencjonalne. Wygooglowałam sobie Madoxa, oj ja też bym się pomyliła…

                  • vjosna

                    Moim zdaniem styl androgyniczny to taki bezstyl…jeśli widzę białą ścianę to mówię, że to biała ściana a nie fascynujący obraz a Tildy nie oglądam bo nie mogę na nią patrzeć.. Jest odczłowieczona. Osoby, które się nią zachwycają to chyba pomyliły zachwyt ze zdziwieniem. Turpizm jest wszechobecny tak samo jak kicz.

                    • Biurowa

                      Ja się zachwycam :)

                    • Gosia

                      Cóż, przepraszam wszystkie fanki Tildy za niefortunne sformułowanie. Absolutnie nie chodziło mi aby wyżyć się na biednym panu z lotniska i zwyzywać go od szowinistów etc. To oczywiste, iż była to pomyłka, chociaż może powinnam dodać, że rownież zdaję sobie z tego sprawę :)
                      W moim poprzednim komentarzu ani słowem nie wspomniałam o tym facecie. Odniosłam się tylko do ogólnego poglądu na pewne tematy, a do którego skłoniła mnie zacytowana przez Marię wypowiedź. Przy czym w głównej mierze skupiłam się na słowach:

                      „Zdaje się, że ludzie nie potrafią pojąć, że mogę być kobietą, jeżeli wyglądam w ten sposób.”

                      Dodam tylko, ze w wcześniej ANI RAZU nie napisałam, iż to jest typowy sposób myślenia mężczyzn o kobietach. Wręcz przeciwnie: to właśnie panie często propagują pewne stereotypowe poglądy, o których nie zamierzam się tutaj rozpisywać.
                      A co do Tildy; kiedyś sama, gdy jeszcze nie znałam jej jako aktorki, zastanawiałam się czy to kobieta czy mężczyzna. Było to podczas oglądania filmu Constantine, gdzie grała Archanioła Gabriela. A jej charakterystyczny wygląd jest mi….obojętny. Przyjmuję to jak wyglada ze spokojem i ani się nie oburzam, ani nie zachwycam.

                    • Gosia

                      Tak więc, Biurowa, mam nadzieję, że teraz trochę lepiej rozumiesz o co mi chodziło.
                      Nie wspomniałam, iż ktoś upokorzył Tildę.
                      Przeczytaj mój komentarz jeszcze raz, nie myśląc o niej; to był po prostu pretekst dla mnie do refleksji.

                      istnieją pewne ideały kobiecości i męskości jakimi jesteśmy bombardowani w spoleczństwie, a osoby, które próbują być sobą, co często się kłóci z ogólnie przyjętymi standardami, są nie rozumiane.
                      Tilda jest akurat wyjątkiem, gdyż jej inność jest powodem(chociażby częściowo) jej popularności, fascynacji nią….
                      ale ile razy się zdarzyło, ze ktoś był z tego powodu nierozumiany, odrzucany…

                      I to jest w skrócie to co napisałam, jakby jeszcze ktoś mnie nie zrozumiał.

    • vjosna

      Gosia, ja np. nie lubie kwiatowych perfum, wzoreczków w kwiatuszki unikam, i zawsze oburzałam sie gdy jakis zaniedbany facet zaczepiał mnie, żeby sie ze mna umówić, ale to jest inny temat. Więc w tym względzie się z toba zgadzam i rozumiem całkowicie.
      „Zdaje się, że ludzie nie potrafią pojąć, że mogę być kobietą, jeżeli wyglądam w ten sposób „ A co maja mysleć? Jeśli ludzie mieliby pojąc pokrętne myślenie Tildy to według nieokreślonych jej zasad, każdy facet powinien być traktowany jak kobieta, moim zdaniem Tilda po prostu bredzi…

      „ale ile razy się zdarzyło, ze ktoś był z tego powodu nierozumiany, odrzucany…” właśnie takie myślenie jest dla mnie śmieszne, gdyby ktoś był odrzucony z powodu czarnej skóry, niskiego wzrostu, wysokiego wzrostu to rozumiem, że dyskusja miałaby na celu moralizowanie społeczeństwa aby nauczyło się tolerancji, kultury osobistej czy wyzbyło rasizmu ale o co można mieć pretensje jeśli kobieta świadomie ubiera się jak mężczyzna a potem wypowiada swoje spostrzeżenia do narodu, że wzięto ja za mężczyznę…wiesz, nie rozumiem czemu szukac dziury w całym….

  4. myslownicelife.blogspot.com

    Jako wojująca feministka powiem, że noszenie męskich ciuchów przez kobiety wcale nie jest dla nas wyzwalające ani rangę naszą podnoszące. Byłoby tak dopiero wtedy, gdyby faceci zaczęli bez obciachu nosić kiecki:) i gdyby to dodawało im znaczenia tak samo, jak nam założenie garnituru. Jakkolwiek to brzmi, wypływa z głęboko zakorzenionych nierówności.

    • szpiegula

      ekhm oczywiście, że są faceci, którzy bez krępacji noszą kiecki.
      ;-)

      • myslownicelife.blogspot.com

        Szpiegu, ale ja serio:( No ci, o których Ty, to raczej rozrywkowo, że się tak wyrażę:)

        • szpiegula

          o wcale, że nie.
          znam przynajmniej jedną osobę, co na poważnie.
          oraz, my tu we wrocławiu mamy antyfaceta, kóry normalnie- oprócz brody i wąsów- na co dzień pogina w szpilkach i spódnicach/sukienkach.
          i przyznam, że ten antyfacet wrocławski- lepiej i zgrabniej chodzi w szpilkach niż ja. :D

          • myslownicelife.blogspot.com

            Foto dawaj na bloga!

  5. vjosna

    Mi się ten styl zupełnie nie podoba. Okropne.
    P.S. Nikt nie mówił o upokorzeniu jej, chyba nawet ona sama tak nie twierdziła?

  6. Beti

    Nie urzeka mnie ten styl.Zbyt surowy i sztywny według mnie.

  7. Es

    Styl podoba mi się, ale na zdjęciach i na konkretnych osobach. Dla mnie Tilda jest żywym uosobieniem androgyni. Pierwszy raz widziałam ją w „Orlando” i zrobiłam na mnie kolosalne wrażenie, które utrzymuje się do dziś.
    Do listy pań, które preferują ten styl dorzuciłabym Ellen DeGeneres.

    • Maria Autor wpisu

      Tak, Ellen zdecydowanie jest reprezentantką tego stylu.

  8. iwona

    doszłam do wniosku że chyba jestem ograniczona, bo o ile kobiety w męskim, czy wręcz androgynicznym typie bardzo mi się podobają, to odwrotnie już nie, i to bardzo. Takim Andriejem jestem przerażona (w takim sensie że nie wyobrażam mieć takiego faceta, bo sam w sobie wygląda intrygująco, dla mnie ma jednak zbyt dużo pierwiastka kobiety).
    Tilda jest fajna, ale ona jest jedyna w swoim rodzaju i właśnie to czyni ją wyjątkową, nie da się jej podrobić, czy być „w jej stylu”

    • Maria Autor wpisu

      To trochę niesprawiedliwe, ale też wolę gdy to kobiety inspirują się męską modą, nie na odwrót. Rzecz gustu i chyba przyzwyczajenia, bo mężczyźni dopiero w ostatnich latach tak drastycznie „złagodnieli”.

  9. fanka zielonej herbaty

    Probowalam sobie wyrobic zdanie na podstawie tekstu Marii, ale po przeczytaniu komentarzy juz nie dam rady. A bylam cos kolo stwierdzenia, ze nie mozemy sobie wybrac tego, jak nas geny uformowaly. Za to mozemy zawsze cos z tym zrobic: albo zaakceptowac, albo z tym walczyc. Ale starac sie byc oryginalnym za wszelka cene i na zlosc otoczeniu to oszustwo! I ja bede taki falsz potepiac wbrew poprawnosci politycznej.

    Tilda tak, Madox nie!

    • Biurowa

      Tilda JEST autentyczna, ona ma po prostu taki surowy typ urody i już. Madox robi to na siłę.

  10. vjosna

    http://www.lovedesign.pl/blog/wp-content/uploads/2013/09/002_tilda_swinton_1990_theredlist.jpg

    To jest nieporozumienie, uznanie dla tildy ze strony filmowców jest ale za jej umiejętność zmiany wyglądu, samą umiejętność lub możliwość bycia kameleonem. Nie jest tak, że ktoś uwielbia na nią patrzeć gdy ona wygląda jak mężczyzna, ona nie wygląda wtedy wspaniale, tak jakby wystarczyło kobietom przebrać się za faceta i nagle wszystkie staną się fascynujące…
    Patrząc na jej zdjęcia gdy jest „wystylizowana na kobietę” mogę nazwać ją atrakcyjną, może nawet piękną, natomiast gdy wygląda jak mężczyzna to dla potrzeb filmu jest to zrozumiałe, ale żeby robić z takiego wizerunku styl – jakby było czym się zachwycać i życiową ideologię tego już zupełnie nie rozumiem. Widziałam zdjęcia z filmów, gdy wygląda jak mężczyzna i nie jest wówczas fascynująca ani jako kobieta ani jako mężczyzna. Wygląda jak zaniedbana albo zaburzona psychicznie osoba.

    Czyli Tilda może wygladać jak kobieta, nie jest skazana na pomyłki na lotnisku, a osoby, które wyzbywają sie kobiecych cech ze swojego wyglądu a jednocześnie wymagają od otoczenia aby odbierało je jak kobiety są roszczeniowe i dziecinne.
    Mam wrażenie , że chce się tutaj zaszczepić herezję, jak ktoś jest piękny to się będzie przemilczało żeby w piórka ktoś nie obrósł a jak ktoś jest brzydki bo jest smutnym dziwakiem, który nie lubi swojego ciała ani siebie albo ponieważ nie chciało się zrobić makijazu albo ma problem z płciowością to trzeba odgrywać dobrego i wmawiać mu że jest piękną kobietą nawet gdy wygląda jak obojnak.

    • Biurowa

      A mnie się wydaje, że Tilda w kobiecym wydaniu wygląda sztucznie, szczególnie w mocno uszminkowanych ustach.
      Pasuje jej męski styl, ciężko byłoby mi ją sobie wyobrazić w zwiewnej, romantycznej sukience w kwiaty.

  11. Dziadova

    Jak dla mnie w komentarzach miejscami już trochę za ostro. Szczerze powiedziawszy rozpisywanie się, że ktoś jest ładny/piękny/brzydki/odpychający mało świeżosci wnosi do podejścia do tego stylu. Nie sądzę też, żeby podejście osób, które ubierają się w ten sposób mogło oscylować ani wokół manifestacji zatarcia swojej płci ani jakiejś tam życiowej ideologii (a przynajmniej nie sadzę, żeby była to większośc przypadków). Przynajmniej nie musi tak być – to jest ubranie. Może być założone z przekąsem, może być dlatego, że tak się komuś podoba, jest mu wygodnie, dobrze się czuje.
    Ktoś może powiedzieć, ze ubranie świadczy o tym, kim się jest. Nie przeczę, ale nie tylko ono. Oprócz wizerunku, płeć jest przede wszystkim wnętrzem, jest też mimiką, odmiennym kształtem ciała, jest głosem. Pracuję w laboratorium w identycznym fartuchu jak koledzy, rzadko mam makijaż, noszę męskie buty, męski zegarek, używam męskich perfum, ale nie jestem brana za mężczyznę, nie czuję się mężczyzną i nie przypominam mężczyzny – Tildy poza sytuacjami nacechowanymi pośpiechem nikt by też raczej z facetem nie pomylił.
    Ja w męskich rzeczach lubię nieprzekombinowaną elegancję – łatwo znaleźć coś odpowiednio prostego ale wykonanego z dobrej jakości materiałów (moda damska nastawiona jest raczej na karkołomną pogoń za trendami). Co za tym idzie, szafa wolniej się starzeje. Poza tym, lubię męskie rozrywki, lubię meskie ubrania i lubię meżczyn.
    Tak jeszcze na koniec, mam wrazenie, że damska moda zawierają sporo rzeczy, które są albo niesłusznie utożsamiane z mężczyznami (a w rzeczywistości po prostu mają np. marynarski charakter) albo kiedyś były typowo męskie, a teraz sa typowo damskie (kiedy ostatnio widziałyście faceta w oficerkach?)

    • vjosna

      „ale nie jestem brana za mężczyznę, nie czuję się mężczyzną i nie przypominam mężczyzny – Tildy poza sytuacjami nacechowanymi pośpiechem nikt by też raczej z facetem nie pomylił.”

      no to w takim razie nie ma problemu i po co ta cała dyskusja, Tilda tez problemu nie ma i po co mówiła o tym lotnisku…skoro nikt by jej raczej z facetem nie pomylił

      • Dziadova

        Przeczytaj moją wypowiedź – wydaje mi się, że postrzeganiu płci przez strój sprzyja głównie pośpiech. Albo słaby wzrok. Moje doświadczenie wykazuje, że pomylenie kobiety z facetem nie jest aż tak proste, jak lansują to kolorowe pisemka i co bardziej ,,zaangażowani” użytkownicy sieci – nie wykluczam przecież, że się to zdarza.
        Nie znam kontekstu wypowiedzi Tildy, która jest tu zapisana, ale ot, może nie jest to koniecznie uskarżanie się, a po prostu spostrzeżenie?

        • Maria Autor wpisu

          Dziadova ujęłaś to znakomicie – też odbieram to jako spostrzeżenie i zgadzam się z tym, co pisałaś wcześniej. A już najbardziej z tym, że rozkminianie czy ktoś jest brzydki, czy ładny nic nie wnosi. To jest przegięcie.

        • vjosna

          …a ja ciągle w tym temacie powtarzam jedno spostrzeżenie i jedno tylko mnie tutaj rozśmiesza i dziwi, tak jak wcześniej napisałam: „a osoby, które wyzbywają się kobiecych cech ze swojego wyglądu a jednocześnie wymagają od otoczenia aby odbierało je jak kobiety są roszczeniowe i dziecinne.”
          nie dyskutuję o tym kto jest piękny, brzydki, nudny czy fascynujący., dyskusje prowadziłam na temat…. roszczeniowości i głupoty, może Tilda jest głupia…nie wiem ;)

  12. szpiegula

    bez przesady.
    kwestia urody tildy- zupełnie mnie nie rusza.
    ale tak się składa, że nie jestem jej fanką, i zwyczajnie nie lubię oglądać z nią filmów.

    podobnie np. mam z ewanem mc gregorem, który może być dla niektórych obłędnie przystojny, ale mam do niego uraz po roli w wielkiej rybie.
    i tu dylemat- bo np. w trainspottingu był świetny, zniosłam go w miss potter. no ale mimo wszystko jakoś chyba jestem na nie.

  13. Tofalaria

    Podoba mi się ten styl, choć niestety nie mam do niego figury (jestem chyba za niska). Wydaje mi się, że te proste, geometryczne i często obszerne ciuchy dobrze wyglądają na wysokich, bardzo szczupłych kobietach. Tym niemniej takie zestawy jak na zdjęciach 1, 3 i ostatnim chętnie bym jakoś zinterpretowała na swój wzrost i figurę. ;) Na przykład śliczny żakiet z 1 zdjęcia, ale trochę krótszy.

    • Gosia

      Ja też nie mam typowej figury do tego stylu. A jednak w mało czym, jak w garniturze, czuje się tak silna, pewna siebie i …..kobieca.
      Wszystko zależy od interpretacji. Przecież możesz wykorzystać tylko element np. prostych zapracowanych w kancik spodni czy nietaliowanych koszul. Jeśli jesteś niska, to wg. mnie stylizacji nr 3 ( która mi tez się strasznie podoba :) ) wydaje się być dla ciebie idealna: wydłuża nogi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x