Analiza kolorystyczna

Stonowane (zgaszone) lato

Stonowane lato jest chłodne, ale nie na tyle chłodne by zatracać się w pastelach i odrzucić złoto. To bardzo trudna pora roku do rozpoznania, bo w wielu kolorach będzie wyglądała znakomicie. Kobiety o tym typie urody mają w sobie dużo naturalnej gracji – nie muszą przesadzać, by osiągnąć zamierzony wizerunkowo cel.

Jak rozpoznać stonowane lato?

Oczy dużo mówią o stonowanym lecie. Najpewniej będą niebieskie, niebiesko-zielone, zielone lub orzechowe. W jakiś sposób zieloność tych oczu determinuje przynależność do pory roku. Kiedy widzisz, że oko jest niebieskie, a w środku dopatrzysz się zielonkawych plamek, to już bardzo blisko do stwierdzenia, że masz do czynienia ze zgaszonym latem. Oczy tej pory roku najogólniej mówiąc będą neutralne jeżeli chodzi o temperaturę – nie zimne, nie ciepłe: inne, trudne do zdefiniowania.

Jak każde lato, tak i stonowane lato może mieć lekko ziemistą cerę. Zarówno z natury blade, jak i te wyglądające na bardziej opalone, kobiety mogą mieć charakterystyczny szarawy odcień cery. Taka już uroda chłodnych pór roku, że nie mają złotawego odcienia. Zawsze można użyć bronzera lub rozświetlacza:)

O ile w przypadku większości pór roku, włosy mówią niewiele o przynależności do danego typu, o tyle dla stonowanego lata to dość ważna informacja. Zazwyczaj ta pora roku kryje w sobie jakieś popielate refleksy. Włosy nie są jednolite, tylko jakby urozmaicone innym kolorem. Zgaszone lato, może być na przykład szatynką o naturalnych refleksach blond. Albo myszką o szarym odcieniu brązu. A może też być siwe i wyglądać z tyłu jak staruszka. Kolor jest raczej nieregularny i złożony.

Podsumowując: stonowane lato ma niejednolitą kolorystykę. Włosy mają często szare refleksy, oczy mają w sobie pierwiastek zieleni.

Jakie kolory pasują do stonowanego lata?

Delikatne i przygaszone. Weź na przykład kolory zimy i wyssij z nich energię, a następnie spowij je delikatną mgiełką. Wychodzą ci wtedy spokojne, stonowane kolory, które mogą być zarówno ciemne, jak i jasne. Natalia Vodianova jest przykładem zgaszonego lata. Jako modelka ma zdolność przemiany, ale za każdym razem, gdy widzę ją w krzykliwej czerwonej szmince mam ochotę zmazać ją chusteczką i pomalować usta delikatnym różem:)

Natalia Vodianova - stonowane latoTej porze roku nie jest potrzebna żadna „kolorystyczna przemoc”. Nie jest tak istotna temperatura koloru, jak jego zgaszenie. Nic krzykliwego nie powinno się znaleźć koło twarzy zgaszonego lata. Stonowane błękity, lawenda, przytłumiony granat i fiolet będą znakomite. Równie piękne kolory znajdziesz wśród różu. Fenomen paletki dla tej pory roku tłumaczyłabym tak: Masz garść jagód – tę garść zostaw zimie. Niech ona nasyci się tym mocnem kolorem. Ty zaś weź jogurt i wsyp do niego jagody, całość zmieszaj, oczywiście gniotąc owoce. I voila – to są Twoje kolory. Zrób tak teraz z każdym owocem. Zawsze dodawaj do swoich kolorów tę nutkę jogurtu naturalnego, żeby nie były za intensywne:)

Makijaż stonowanego lata powinien być… stonowany. Na usta kolory nude i róż. Lato musi unikać intensywnych barw. Zakurzone kolory będą wspaniałe – i na usta, i na powieki. Kolory owszem, powinny być chłodniejsze, ale nie w „lodowy” sposób, bardziej chodzi o mgiełkę niż o lód. Na oczy można dawać barwy jakie widzimy na tęczówce. Zieleń będzie ładna – zielony eyeliner, a w tle o ton jaśniejszy cień do powiek.

Biżuteria dla stonowanego lata może być zarówno złota, jak i srebrna. Tutaj będzie świetnie wyglądało różowe złoto, które godzi ciepło i chłód – uczucia które uzewnętrznia na raz ten niesamowity typ urody.

Czego można stonowanemu latu pozazdrościć?  Jakie skojarzenia budzi w Was ten typ urody?

KOMENTARZE

  1. kknoxy

    Nie wiem czemu ale na mysl mi przyszla taka zapomniana, piekna, polska aktorka – Joanna Pacula. W internecie jest pelno jej zdjec ale im dluzej sie im przygladam tym mam wieksze watpliwosci czy ona to zgaszone lato. Hmmm…
    Widac z analiza kolorystyczna jest jak z somelierstwem – z tym sie trzeba po prostu urodzic.
    Pozdrawiam
    Kacha

    • Maria Autor wpisu

      Rzeczywiście zapomniana i rzeczywiście bardzo piękna. Zgaszone lato, tak bez głębszej analizy zgodziłabym się na taką wersję. Uwielbiam zwłaszcza tę okładkę.

  2. Angua

    Temu typowi akurat niczego nie zazdroszczę, zresztą jedyny typ, któremu czasem zazdraszczam (nie to, że nie lubię swojego), to naturalny rudzielec.
    Ale kobiety o takim delikatnym kolorycie są ponoć bardzo cenione jako modelki lub aktorki, bo ich kolory nie dominują i można makijażem i strojem dowolnie je przeobrażać, stąd pewnie się bierze to stwierdzenie, że w wielu kolorach wyglądają dobrze.
    Zastanawiam się, czy Cate Blanchett nie jest takim typem, wygląda bosko w przeróżnych wcieleniach i jest uosobieniem wdzięku.
    Wydaje mi się też, ze to typowo polski typ urody, szkoda że wiele Polek ma chyba kompleks szarych myszek i swoją delikatną urodę niszczy farbowaniem i solarium.

    • Maria Autor wpisu

      O Cate Blanchett pisałam już tutaj. Jestem pewna, że w jej typie urody istotniejsza jest jasność, niż stonowanie:) Ciekawe co mówisz o modelkach, bo rzeczywiście najłatwiej wyeksponować ubranie na kimś kto jest stonowany. Taka modelka dobrze zaprezentuje ostre kolory, bo nie będzie współgrać z ich intensywnością, ale również nie zginie w kreacjach typu nude, które są bardzo trudne do noszenia.

  3. Teo

    O ! To ja 🙂 Zaczynam rozumieć czemu instynktownie wybierałam zawsze lżejsze kolory. Mam w szafie tylko dwie rzeczy w krzykliwych kolorach i planuję się ich pozbyć. Faktycznie do twarzy mi w stonowanych, znajomość tego bardzo ułatwia kupno ubrań, kosmetyków, a potem dobierania stroju 🙂
    Fantastycznie, że zwracasz na to uwagę.

    • Maria Autor wpisu

      Pewnie, kto zna Ciebie lepiej niż Ty sama. Może te rzeczy w krzykliwych kolorach da się jakoś uspokoić, na przykład jakąś spokojną apaszką dla kontrastu…?

      • Teo

        To dobry pomysł, rozglądam się ostatnio za taką apaszką z lejącego materiału, nie strasznie wzorzystą ale nie mogę znaleźć, myślę, że znajdę jak przestanę szukać 😛

  4. Biurowa

    O, to chyba ja. Ale musze to jeszcze przemyslec i przeanalizowac 🙂

  5. Tofalaria

    To moje kolorki. Niestety dość często robię skok w bok, czytaj: ku intensywności kolorów. Ale ja po prostu kocham kolory i w zbyt długim stonowaniu robi mi się nudno. 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Skok w bok:) Twoje kolory mogą Ci tego nie wybaczyć. Wiesz jakie one są… Stonowane mogą się obrazić i wtedy już nie będzie drogi powrotnej. Jakbym była stonowana, eh te wszystkie piaskowe i wodniste i pochmurne kolorki byłyby moje. I bym na inne nawet nie spojrzała.

  6. A.

    Mhn..o teraz się zastanawiam czy lato zgaszone czy typowe.. 😉 Ja mam takie ciemnijesze oczka, takie z żółtawą obwódką dookoła źrenicy ,czy tez mozna to do lata zgaszonego dać? i mam wrażenie,że jak mam właśnie na włosach np jeden kolorek do tego jakieś pasmo ciut inne i ewent 3 nie w kontrastach to fajnie to wyglada:)Czy jest jakas metoda np przyłozenia chusty w 2 odcieniach i orówniania które to lato??
    A Ty Mario z ciekawości jaki jesteś typ urody ? 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Droga A. prześlij mi jakieś swoje fotki na których jesteś w różnych kolorach ubran. Tak bez obrazu nie moge powiedzieć niczego, co byłoby miarodajne. Sama siebie klasyfikuje jako intensywną zimę, ale robię to w dużej mierze przez to, że lubie siebie w czarnych włosach. Nie pamiętam po prostu jakie były moje naturalne włosy. Ostatnie zdjęcia bez farbowania wskazują, że nawet przy powrocie do natury byłabym intensywną zimą.

      • A.

        Droga Mario zrobiłam parę fotek ,które za chwilke wyslę , tak jak patrze na te zdjecia zastanawiam sie czy przypadkiem z typowego lata nie zrobiłam się na stonowane lato ewentualnie brudna jesien ale sama ocenisz ,kim jestem :)Wyskrobe jeszcze pare fotek w róznych kolorach włosów może to tez ułatwi sprawę 😉
        Ja tez przez dłuzszy czas miałam czarne ale od jakiegoś czasu naszło mnie na zmiany a teraz chciałabym zaakceptowac swój typ urody i dopasowac resztę do całości 🙂

  7. Paulina

    Przy odrobinie pomocy 😉 okazało się, że zaliczam się do szczęśliwej,opisywanej grupy. Wreszcie wiem czym się kierować kupując ciuchy i resztę inwentarza. Raz jeszcze, publicznie tymrazem, ślę pokłony i dziękuję za kawał wiedzy i doświadczenia tak przystępnie podanego nam- laikom.

  8. Karina

    Chyba opisałaś moją analizę kolorystyczną :). Śmieszne jest to, że instynktownie wybierałam takie kolory nie zastanawiając się czy mi pasują czy też nie :). Teraz po przeczytaniu tego już będzie mi łatwiej wybierać ciuszki chociaż żałuję, że nie jestem wiosną…
    pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Ej tam, nie żałuj. Lato ma o tyle świetnie, że nie musi walić na siebie kupy kolorów. Sama bym się chciała od czasu do czasu zaszyć w brudnym różu lub szarości…

  9. Karina

    A na jaki kolor opala się zgaszone lato? I czy może mieć delikatne piegi wychodzące tylko przy słońcu a w zimie są schowane?

    pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Musiałabym spojrzeć na Twoje zdjęcia. Nie chcę podawać złych tropów co do opalania się, bo i znam dziewczynę, która opala się jak latynoska będąc zgaszonym latem, i na pewno są też osoby, które mogą nie tolerować słońca. To bardzo szeroki typ. Prześlij mi fotki na maila:)

      • Basia S

        Teraz już wiem, dzięki Marii, że też jestem latem. Latem mam piegi, a opalam się na delikatny brąz z odrobiną brzoskwini.
        Pozdrawiam wszystkie stonowane lata 😉

  10. sloneczko

    hej! właśnie intensywnie zastanawiam się nad tą analizą kolorystyczną bo oczy mam takie szaro-zielone, naturalnie włosy podobno „mysie” (kiedyś usłyszałam to od fryzjerki) a cerę niby bladą ale z tym to jest tak, że czasami mam wrażenie że jest w odcieniu różowawym (zwłaszcza zimą), a teraz latem z kolei jak się opaliłam to jest chyba bardziej taka pomarańczowawa… i sama już nie wiem czy to będzie typ wiosenny czy jednak to lato (zgaszone?)
    pozdrawiam:)

    • sloneczko

      aha i jak kiedyś miałam blond włosy to też było ok, a teraz mam ciemne i sama już nie wiem jak lepiej…

  11. Cymnea

    A czy te same typy kolorystyczne odnosza sie do mezczyzn?

  12. Mea

    Witaj Mario :),
    Jaką bazę proponujesz dla zgaszonego lata?
    Podoba mi się Twoje minimalistyczne podejście i właśnie do niego dążę.
    Jestem sklasyfikowanym zgaszonym latem i mam mętlik w głowie, bo nie wiem w którą stronę pójść.
    Dziękuję,
    Agata

    • Maria Autor wpisu

      Jeżeli lubisz prostotę to proponuję bazować na bieli, granacie i uzupełniać srebrem i szarościami. Jako akcenty wiśniowy. I koniec. Więcej nic z kolorów. Proponuję Ci obejrzeć film „Z ust do ust” i zainspirować się stylem Jennifer Aniston z tego filmu. Wszystkie kolory jakie ma na sobie są rewelacyjne, przemyślane… Najpiękniejsze i najprostsze stonowane lato.

      • Mea

        Dziękuję za tak szybka odpowiedz 🙂
        A co z tymi wszystkimi zieleniami, pudrowymi różami, niebieskościami?:)
        Dziękuję za propozycję filmu.
        A powiedz mi co z dodatkami..? butami, torebkami, płaszczami, kurtkami?
        Mogłabym pomyśleć o ecru, brudnym różu/pudrowym różu, zgaszonym granacie, gołębiej szarości, błękicie.
        Podoba mi się Twoja idea, jest super dobrana :).
        Nie sądzisz, że to nudne..?

        • Maria Autor wpisu

          Wszystkie kolory, które wymieniłaś są dobre dla zgaszonego lata; buty, torebki i kurtki mogą być jak najbardziej w tych kolorach. Prosiłaś o bazę i mówiłaś, że lubisz minimalizm, więc podałam ograniczoną liczbę kolorów. Ja, ani moje pomysły nigdy nie są nudne:)

          • Mea

            Zgadzam się z tym, że to nie jest nudne :).
            Tylko kurcze nie wiem co zrobić z tymi moimi butami czarnymi i czy np. spódniczki/sukienki muszą być w innym kolorze niż czarnym :), bo nie ukrywam, że mam kilka fajnych czarnych rzeczy.

            • Maria Autor wpisu

              Oczywiście, że zachować. Czarny pasuje do szarości i granatów. Po co aż tak bardzo skrajnie podchodzić do tematu? Wystarczy przy zakupach kierować się bardziej swoimi kolorami, ale to nie znaczy, że trzeba się wyrzekać wszystkich innych:)

          • Mea

            A co sądzisz o zakupie karnety kolorystycznych dostosowanych do konkretnego podtypu?
            Czy może wystarczy wydrukować na dobrej drukarce paletki kolorów?
            Ja po prostu dążę do takiego stanu, w którym każda bluzka będzie pasowała do każdej innej rzeczy, a nie tak jak teraz, że wszystko jest z innej parafii.
            Dzięki za pomoc Mario :).

            • Mea

              błąd- karnetów.

            • Maria Autor wpisu

              Myślę, że to przesada. Warto oczywiście obejrzeć jak najwięcej paletek, zainteresować się, ale wystarczy po prostu pamiętać, że Twoje kolory powinny być stonowane, niekrzykliwe i raczej chłodne. Myślę, że w przymierzalni sama wyczujesz, co ładnie wygląda przy Twojej cerze:)

  13. Mea

    W przymierzalni to mam wrażenie, że wszystko wygląda średnio ;).
    Całkowicie inne światło jest 😉

  14. Es

    I ja również należę do tej grupy. Zawsze zastanawiałam się, dlaczego nie pasuje mi czerwona pomadka. Teraz już wiem. Świetne wpisy – własnie „połykam” archiwum.
    Pozdrawiam

    • Mea

      Ja już wybrałam 😀 pudrowy/brudny róż, szary, szary granat.

      • Maria Autor wpisu

        Już to widzę oczyma wyobraźni:) Fajne połączenie.

        • Mea

          Choć obecnie mam 3 sweterki szare 😛 i na razie zero różowego i granatowego, no ale powoli się wyposażam 🙂
          Tylko mam problem z wyborem butów ;).

    • Maria Autor wpisu

      Ale pewnie w malinowej, spokojnej szmince byłoby Ci ładnie Es:)

  15. Es

    Czyli nie wszystko stracone 😉 Dziękuję za sugestię. Poszukam.

  16. Malwina

    Witaj Mario,

    Na początku chciałabym pogratulować Ci genialnego i niezwykle profesjonalnego bloga:). Widać, że znasz się na rzeczy i wiesz, o czym piszesz. Z pewnością będę tu częstym gościem:).

    Mam pytanie odnośnie koloru włosów u stonowanego lata. Moje mają odcień ciemnego blondu. Nie określiłabym go jednak mianem mysiego ani popielatego. Wydaje mi się, że refleksy są złotawe, a w słońcu nawet leciutko rudawe. Latem pojawiają się na nich jaśniejsze pasemka i wyglądam w nich dobrze. Moje włosy nie mają może bardzo ciepłego odcienia, ale na pewno nie określiłabym go mianem zimnego. Czy taki kolor może mieć miejsce u stonowanego lata, czy też powinnam iść raczej w kierunku stonowanej jesieni?

    Zgodnie z Twoimi wskazówkami starałam się określić, czy jestem typem ciepłym, czy zimnym i skłaniam się raczej ku temu drugiemu (decydujący okazał się kolor szminki – fuksja jest zbyt intensywna, ale nie wyglądam w niej źle, za to we wszystkich odcieniach ciepłej czerwieni, pomarańczy, koralu przypominam trupa). Dlatego też wstępnie określiłam się jako stonowane lato, a nie jesień. Poza kwestią włosów, opis pasuje do mnie wręcz idealnie. Kolory przyporządkowane temu typowi bardzo lubię i dobrze się w nich czuje (z wyjątkiem pasteli i bladego różu – takiego, jak zaprezentowany przez Ciebie pierwszy kolor w drugim rzędzie – wyglądam w nich blado i niezdrowo, ponieważ moja karnacja jest bardzo jasna).

    Czy mogę prosić Cię o podpowiedź, na co powinnam zwrócić uwagę w dalszym poszukiwaniu swojego typu kolorystycznego?

    • Maria Autor wpisu

      Cześć Malwina, dzięki za miłe słowa. Koniecznie prześlij mi ja najwięcej swoich zdjęć na maila, to Ci napiszę jakim jesteś typem:)

  17. Malwina

    Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź:). Mam niewiele zdjęć, zwłaszcza w naturalnym oświetleniu, ale postaram się coś wygrzebać i wyślę Ci na maila w najbliższym czasie. Dzięki za pomoc i do usłyszenia:).

  18. Karolina

    Dzien dobry Mario,
    Na wstepie przepraszam, ze pisze nie uzywajac polskich znakow lecz mieszkam za granica i nie mam polskiej klawiatury. Dziekuje za genialnego bloga, ktory wciagnal mnie bez reszty. Nigdy nie potrafilam przypisac sie do jakiegokolwiek typu kolorystycznego, az na Twoim blogu natrafilam na informacje dotyczaca zgaszonego lata i bylo to prawdziwe odkrycie! Nabralam nadziei, ze w koncu moge sie gdzies przypisac i podejrzewam, ze moge nalezec do tego typu 🙂 Czy mozesz mnie ewentualnie utwierdzic w tym przekonaniu? Lub tez wyprowadzic z bledu … Oto moja charakterystyka: W przeszlosci bylam zawsze najbardziej bladym dzieckiem w klasie, mialam wrecz mleczna karnacje. Opalalam sie najpierw na czerwono, a potem moja opalenizna nabierala koloru szarego brazu. Na nosie pojawialy sie wtedy szarawe piegi. Dzis moja cera w niczym nie przypomina mlecznej. Mimo, ze od lat sie w ogole nie opalam i uzywam kremow z filtrem ma brzydki odcien. Moje zyly nie sa ani niebieskie ani zielone – sa po prostu pomiedzy. Wlosy farbuje od 15 lat ale pamietam, ze jako dziecko mialam mysi sredni braz. Obecnie sa rozjasnione. Najlepiej czuje sie w slonecznych odcieniach blondu. Sprawiaja, ze moja twarz wyglada na wypoczeta i mlodsza. Odcienie popielate sprawiaja, ze wygladam na zmeczona. Najwieksza porazka bylo ufarbowanie wlosow na miedziany rudy (dodalam sobie wielu lat) i bardzo jasna srebrna platyne (byl to dla mnie zbyt zimny odcien). Z natury mam ciemna oprawe oczu. Same oczy maja dziwny kolor. W srodku przy zrenicy sa miodowe, na zewnatrz szare. To polaczenie barw sprawia, ze wygladaja na zielonkawe. Od niedawna zaczelam nosic kolorowe soczewki. Kolor szaro-niebieskawy okazal sie dla mnie za zimny, szaro-zielony byl strzalem w dziesiatke. W makijazu najlepiej czuje sie w kolorach stonowanych – na oczach szary zlamany rozem, albo braz zlamany rozem, zimne beze. Usta – zgaszony roz. Najgorzej mi w jakichkolwiek cieplych kolorach; rudosci, pomarancze, korale – czy na ustach czy na powiece sprawiaja, ze wygladam okropnie. Bardzo jasny, perlowy roz na ustach tez mi wybitnie nie pasuje, podobnie jak bardzo zimne, metaliczne kolory na powiekach. W ubiorze najbardziej lubie czern, choc najkorzystniej wygladam w granacie, w brudnym rozu (w tym kolorze wygladam znakomicie) i szarosci. Z gory bardzo dziekuje jesli udalo Ci sie przebrnac przez ten przydlugi opis i jesli zechcesz sie wypowiedziec czy jest prawdopodobne, ze jestem zgaszonym latem. Serdecznie pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      Jest to Karolinko prawdopodobne, ale mam też inne skojarzenia. Wyślij mi swoje zdjęcia na maila to Ci powiem już na 100% jakim jesteś typem:)

  19. Karolina

    W zeszlym tygodniu wyslalam zdjecia. Mam nadzieje, ze dotarly. Z gory dziekuje za pomoc 🙂 !

  20. Laclos

    Zastanawiam się jak Twoja analiza kolorystyczna zawierająca 12 typów ma się do tej zawierającej tylko 8 (po 2 typy dla każdej pory roku)? Byłam na profesjonalnej analizie kolorystycznej i „zdiagnozowano” mnie na szmaragdowe lato. Chciałbym przełożyć tę diagnozę na „Twoje” 12 typów i zastanawiam się, którym latem jestem. Niejednoznaczny kolor oczu i skóra wskazywałyby na stonowane lato, ale włosy są zdecydowanie chłodne, średnio ciemne, popielate i chyba lepiej mi w trochę żywszych kolorach jak malinowa czerwień czy szafirowy.

    Co jeszcze sprawdzić lub na co powinnam szczególnie zwrócić uwagę w określaniu swojego typu kolorystycznego?

    • Maria Autor wpisu

      Nie znam tej nazwy „szmaragdowe lato” i nie chciałabym wprowadzić Cię w błąd jakimś swoim nietrafnym skojarzeniem. Proszę Cię byś przesłała mi na maila kilka swoich fotek w chłodnych kolorach i wtedy powiem Ci czy stonowane lato czy prawdziwe będzie odpowiedniejsze 🙂

  21. Anusia

    Chcę Ci pogratulować bloga (jest genialny) i podziękować za wpisy o analizie kolorystycznej. Otworzyły mi oczy na parę spraw i uchroniły przed bezsensownymi zakupami. Chciałabym teraz oczyścić szafę, wywalić z niej niepotrzebne rzeczy i skompletować bazę.
    Ale mam mały problem – nadal nie potrafię się zanalizować. Myślałam, że jestem zgaszonym latem. Byłam tego pewna na 100%. Aż tu nagle, w święta, trzymałam blendę dla fotografa. Z ciekawości pobawiłam się nią przy lustrze. Okazało się, że zdecydowanie bardziej pasuje mi złoto (ciepła barwa). Srebrna strona dawała mojej twarzy trupi odcień.
    Czy to normalne dla tego typu urody?

    • Maria Autor wpisu

      Anusiu podeślij mi po prostu jak najwięcej swoich zdjęć. To Ci wszystko powiem:)

      • Anusia

        Oooo, super, dziękuję za pomoc!
        Jak skompletuję zdjęcia, zaraz je podeślę!

  22. Monika

    Witaj Mario 🙂
    Od zawsze miałam problem z określeniem mojego typu kolorystycznego, głównie dlatego, że nie potrafiłam jednoznacznie dostrzec, czy jestem typem zimnym, czy ciepłym. Żyły na moim nadgarstku są zarówno zielone, jak i niebieskie, momentami turkusowe 🙂 Kilka lat wcześniej myślałam, że jestem zimą, jeszcze wcześniej wiosną, a teraz już sama nie wiem. Z opisu pasuje zgaszone lato, mój kolor oczu jest przedziwny – szaro-niebiesko-zielony, w zależności od światła. Dobrze czuję się zarówno w biżuterii złotej jak i srebrnej. Lubię siebie w większości kolorów, tylko nie w czarnym (jestem bardzo blada i czarny sprawia, że wyglądam jak Morticia Addams), każdym odcieniu niebieskiego i żółtego.
    Czy to możliwe, że typ kolorystyczny może zmieniać się na przestrzeni lat? Czy jestem zgaszonym latem?

  23. Luna

    Hmm… A czy takie stonowane lato może dobrze wyglądać w baardzo ciemnych włosach? Wydaje mi się, że to mój typ, bo dobrze wyglądam we wszystkich tych kolorach, ale pasuje też mi np. intensywna trawiasta zieleń, ultramaryna… O włosy pytam, ponieważ swoją naturalną mieszankę złotego i popielatego brązu farbuję na czarno i najlepiej mi w takiej już trochę spranej czerni. Nawet myślałabym, że jestem zimą, ale mam jasną oprawę oczu i zielononiebieskoszare oczy ze złotymi plamkami( a cerę raczej zimną, bardzo jasną i skłonną do rumieńców). Eh, pogubiłam się już w tych typach – mam wrażenie, że pasuję do każdego(i tym samym do żadnego;) )!

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo bym chciała zobaczyć Twoje zdjęcia, wtedy bym Ci powiedziała jakim jesteś typem. Ślij na maila:)

  24. Liwia

    Dobry wieczór,
    Mario, nie wiem jak to robisz ale widzisz więcej niż przeciętny miś.. 😉
    Bardzo ciekawy blog, gratuluję przede wszystkim wiedzy!
    Chciałabym zapytać czy zgaszone lato może mieć brązowe oczy czy to całkowicie wykluczone?
    wszystko pasuje, widzę moje kolory, tylko te oczy..
    Pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Przepraszam, nie wiem jak mogłam przeoczyć komentarz. Mam nadzieję, że jeszcze przeczytasz. Jak najbardziej jest to możliwe!

  25. Vesper

    Witaj Mario,
    zacznę od pochwał, ponieważ nieczęsto zatrzymuję się na czyimś blogu i przeglądam z zaciekawieniem archiwum. Świetnie piszesz i genialnie obrazujesz :)! Przeczytałam bardzo dokładnie Twoje wpisy dotyczące analizy kolorystycznej, ale nadal nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć jakim typem jestem (choć skłaniam się ku zgaszsonemu latu). Mianowicie moim naturalnym kolorem włosów jest ciemny blond (w zimie przechodzi bardziej w jasny brąz, ale zgaszony), oczy mam w kolorze czekolady z obwódkami w kolorze butelkowej zieleni. Oprawa oczu jest bardzo jasna, wręcz niewidoczna. Skórę mam bardzo jasną (biała jak przysłowiowa ściana to bardzo trafne określenie) z różowymi policzkami (skóra zdecydowanie w typie zimnym, jednak gama kolorystyczna dla typu zimnego w dużej mierze z nią nie współgra- odpadają róże i podkłady z różowym pigmentem). Biżuteria w złotym kolorze bardziej pasuje do oczu i włosów oraz do kolorystyki mojej szafy (dominują zgaszone kolory- beż, ciemna zieleń, brudny róż, ciemny pomarańcz; trochę czerni), jednak tej srebrnej nie unikam. Jeśli chodzi o test szminek- zdecydowanie lepiej wyglądam w ciepłych kolorach (mój ulubiony pomarańczowo-brzoskwiniowy), nie mogę używać różowych tonacji (chyba, że jest to bardzo ciemny, brudny róż), ponieważ wtedy wyglądam jak „świnka”. Gdybyś mogła mi coś podpowiedzieć w tym temacie (od dawna próbuję rozwikłąć tę zagadkę), byłabym bardzo wdzięczna 🙂

    Z serdecznymi pozdrowieniami,
    Vesper.

    • Maria Autor wpisu

      Wiesz co, najlepiej będzie jak zobaczę Twoje fotki. Wyślij mi zdjęcia na maila 🙂

  26. Joanna

    Mam pytanie: czy będąc latem dopuszczalne są rudo-brązowe piegi?

    • Maria Autor wpisu

      Tak. Mam przyjaciółkę z piegami, a w niczym to nie umniejsza jej ogólnie chłodnego typu urody 🙂

  27. Joanna

    Dziękuję za odpowiedź 🙂 Jedyne co mnie jeszcze zastanawia to kolor włosów. Zgaszonym latom zwykle poleca się blondy jako te najlepsze, najbardziej podkreślające urodę kolory, a ja natomiast jakoś nie wyobrażam sobie samej siebie w takim kolorze. Ale cóż, może wyjątek potwierdza regułę? 😉 Pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Ta sama przyjaciółka z piegami, przefarbowała się teraz z blondu na brąz i otworzyła mi drzwi w burgundowej sukience. Oniemiałam z wrażenia 🙂

  28. deszczowa

    hmm… czyżbym była zgaszonym latem…? po przejrzeniu dziesiątek stron o analizie kolorystycznej byłam przekonana że jestem chłodnym latem, tylko te kolory takie maksymalnie pastelowe mi nigdy nie odpowiadały (nie znoszę typowych słodkich pasteli) zawsze ciągnęło mnie do ciepłych, jesiennych i zawsze zazdrościłam naturalnym rudzielcom… :/ już sama nie wiem, chyba robiłam sobie krzywdę farbując się na rudo. Pozdrawiam i dziękuję za ciekawe i inspirujące posty:)

    • Maria Autor wpisu

      Noś te kolory, które czujesz. Niezależnie od rodzaju lata ten typ urody będzie ładnie wyglądał w stonowanych niebieskościach i szarościach.

  29. TeżMaria

    Witaj Mario,
    Gratuluję interesującego bloga,pełen profesjonalizm i ładny język…
    Chciałabym zasygnalizować taki wątek:
    Wydaje mi się ,że w młodości byłam zimą,bardzo dobrze było mi w czerni i czystej bieli,we fiolecie,bordo,ostrym różu,a także w granacie. Żadnych zieleni,brązów,żółci,pomarańczy i czystej czerwieni. Włosy miałam szarobrązowe, farbowałam je na burgundy i kolory pokrewne, oczy zielone,bardzo bladą cerę i piegi.
    Teraz mam 56 lat i chyba stałam się zgaszonym latem.
    Źle wyglądam w czerni,bordo,ciemnym granacie, za to prawie wszystkie jasne kolory z palety zgaszonego lata bardzo mi odpowiadają.Podobno z wiekiem powinno się mieć coraz jasniejsze włosy,u mnie to absolutnie odpada,wyglądam bezbarwnie. Mam teraz ciemnobrązowe włosy z pasemkami w chłodnym kolorze,zielone oczy i piegi zostały,cera lekko naczynkowa.
    Czy to się często zdarza, że z wiekiem przechodzimy do innej pory roku,choć w tej samej tonacji?
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Maria Autor wpisu

      To się zdarza praktycznie zawsze. Z wiekiem łagodniejemy, kontrast, który kiedyś sprawiał, że jesteśmy wyraziste teraz działa na naszą niekorzyść. Nie do końca wiązałabym to ze zmianą typu urody, raczej wolałabym oddalić się troszkę od swojej dotychczasowej palety i ją stopniowo łagodzić. Ale bazować na kolorach, które były korzystne dotychczas. Znam kobietę, która przez całe życie nosiła się jak prawdziwa zima: włosy czarne, biel, czerń, mocny fiolet, troszkę czerwonego. Gdy już była starsza zaczęła eksperymentować z ciepłymi kolorami i to nie było to. Ale jak tylko wróciła do paletki zimowej, tylko delikatnie ją łagodząc odżyła. Ostatnio widziałam ją w kurteczce koloru lila i białej koszuli. Wyglądała zjawiskowo. Wprawdzie dalej farbuje włosy na czarno, ale to działa dzięki temu, że ubrania nie są już tak agresywne.

  30. nelyen

    Witam, jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy, jaką dysponujesz i tu tak fajnie przekazujesz 🙂 czytam o analizie kolorystycznej już trochę i chyba coraz bardziej jestem skołowana :/ do niedawna nie zastanawiałam się, jaki jest mój koloryt – podkładu używałam po prostu najjaśniejszego dostępnego w drogerii, ciuchy kupowałam jakie mi się podobały i tyle. jakiś czas temu zaczęłam się bawić w amatorski modeling i wygląda stał się trochę istotniejszy. przestawiłam się na podkłady mineralne, a dobranie tego cuda jest niezłym wyczynemXD zawsze myślałam, że jestem raczej różowa, trochę prawdy w tym było – mam na twarzy sporo zaczerwienień, a podkłady drogeryjne chyba zwykle miały lekko różowawe tony… gdy przyjrzałam się sobie bliżej pod kątem doboru minerałów okazało się, że najlepiej do mojej cery pasuje kolor z gamy oliwek (http://amilie.pl/zdjecia/produkty/745_fbaafc6e.jpg). bardzo mnie to zdziwiło.
    nigdy nie szalałam za kolorem moich włosów, więc od dłuższego czasu bawię się w ich farbowanie – zwykle na ciemne chłodne brązy (farbuję przez jakiś czas, wracam do naturalnego i takie kółko). naturalnie mają raczej chłodny odcień, co pięknie widać na odrostach. jak byłam mała miałam włosy totalnie blond, teraz są takie średnie, wnioskując po włosach mojej mamy, które zachowują się podobnie – moje z wiekiem jeszcze ściemnieją.
    oczy mam zielonoszare, nieoczywiste do określenia, ani jasne, ani ciemne. włoski brwi i rzęs z kolei są dość ciemne.

    jak tak czytam ten opis zgaszonego lata i przeglądam fotki pani Natalii Vodianovej to by się w sumie zgadzało. tylko jest jeden mały szkopuł – w takich rozbielonych kolorach czuję się totalnie nijako. jestem sobą w kolorach żywych i intensywnych, uwielbiam czerwień, zwłaszcza na ustach i często to właśnie jest komplementowane. dlatego nic już z tego nie rozumiem.

    Pani Mario, jak żyć?

    Pozdrawiam
    Zośka

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo mi miło, dziękuję 🙂 Zośka, po prostu kłaść na siebie takie kolory jakie się lubi. Takie w których dostaje się komplementy, takie które lubisz przeglądając się w lustrze. Paletki mają pomagać, a nie zaprzeczać czemuś. Kto wie, może nie jesteś zgaszonym latem? Wyślij mi na maila swoje zdjęcia to się wypowiem.

      • nelyen

        Cześć, wysłałam maila 9 marca, mam nadzieję, że nie trafił do spamu^^’

        Pozdrawiam
        Zośka

  31. Beata

    Ach, czytam i czytam i dalej nie wiem. Odkąd pamiętam mam problem czy jestem typem chłodnym czy ciepłym 🙁 wszystko się wydaje u mnie być sprzeczne ze soba. Jestem ziemista i malowyrazista a kolory dziele na dwie grupy, te w których wygląd am ,jak cie moge,’ czyli może być i te w których wygladam wyjątkowo paskudnie czyli jeszcze bardziej niezdrowo. Kolory, w których mi wyjątkowo dobrze nie istnieją niestety . Test wykonany wg wskazówek z bloga wykazuje, ze jestem typem raczej cieplym, choć tez nie jednoznacznie. Nie wiem jakim jestem typem kolorystycznym ale bardzo go nie lubię i nie przesadzajac bardzo cierpie z tego powodu. Wszelkie dociekania na ten temat koncze rezygnacja a marzenie aby wygladac po prostu zdrowo i ladnie chowam do glebokiej szuflady i zajmuje sie innymi sprawami. Smutno mi. Z jakiego Ty Mario miasta jestes?

    • bey

      mam właśnie podobny problem – jestem pomiędzy stonowanym latem a jasną wiosną. we włosach mam zarówno ciepłe jak i szare refleksy, oraz zielonkawe żeby było śmieszniej, szarawą cerę, bladą ale opalam się na złoty kolor, oczy szare z tendencją do zmiany koloru na niebieski i na zielony (w zależności od „otoczenia”) . ale osobiście lepiej czuję się w chłodnych kolorach, dlatego pozostaję przy palecie soft summer .
      i ciekawi mnie czy możliwe że istnieje jeszcze jakiś pośredni typ miedzy tymi już pośrednimi 😉

  32. Lipiec

    Cześć, wiesz mam problem gdyż nie jestem pewna czy jestem stonowanym latem czy stonowaną jesienią. Powiedziałabym pewnie, że latem – moje naturalne włosy to jasny brąz, mam szaroniebieskie i lekko szarawą, dość bladą cerę i jasną oprawę oczu. Problem w tym, że nie wiem czy to możliwe przy tym typie, ale po pomalowaniu włosów na stosunkowo ciemną, intensywną czerwień dostałam wiele komplementów, bo podobno włosy podbijają mi kolor oczu i kontrastują z jasną cerą. Maluję też brwi brązową henną i czasami nakładam olejek rycynowy, który przyciemnił mi brwi.

    • Nerverland

      Mam dokładnie ten sam problem. Wydawało mi się, że jestem zimnym typem, a może nie? Mam granatowe oczy z ciemną oprawą i odrobina zieleni przy tęczówce,naturalnie popielate, jasne brązowe włosy. W naturalnym kolorze wyglądałam buro.Za to w ciemnym blondzie z złotymi refleksami czy delikatny rudy, mahoń, kasztan – cudo 🙂 Mam strasznie jasna kontrastową cerę – twarz różowe tony, skóra żółte. Mam też brązowe piegi, trochę słońca i cała twarz jest piegata. I jak tu rozwiązać problem?

  33. Karolina

    Kiedyś już do Ciebie pisałam i okazało się, że trafnie siebie określiłam :).
    Tym razem mam jedno pytanie odnośnie mojego chłopaka. Otóż
    przez dłuższy czas myślałam, że jest zgaszonym latem, w sensie
    zauważyłam, że w powyższych kolorach jest mu dobrze. Jednak
    latem, gdy się trochę opali (a szybko go słońce „łapie”) wydaje mi się,
    że lepiej wygląda w kolorach prawdziwej wiosny – szczególnie
    tych zieleniach i beżach :).

    Załączam zdjęcie zrobione zimą – SDC11798.JPG

  34. anna

    Witam serdecznie przypadkiem wpadlam na ta super stronke. Czy mogła by mi pani doradzić jakim typem jestem bo mam metlik i tak szczerze to ubieram co popadnie.dziękuje

    • Maria Autor wpisu

      Czytaj, porządkuj wiedzę, eliminuj to czym na pewno nie jesteś. Chwilowo nie robię już analiz, gdyż muszę do porodu poodpowiadać na wszystkie maile. Teraz w piątki będą wpisy o słynnych osobach i ich typach kolorystycznych, więc może znajdziesz dla siebie jakieś wskazówki 🙂

      • anna

        Dziękuje:) i życzę szybkiego rozwiązania :)pozdrawiam

  35. A.B.

    To chyba też ja… ale nie mam pewności. Bo ciągnie mnie często do fuksji, również na ustach… Zdarza mi się włożyć czerwień i może to nie jest „idealny” kolor, ale nie czuję się w niej zupełnie źle. Reszta się zgadza – błękity, fiolety, granat, jasny róż, to zdecydowanie moje kolory! A urodowo najbliżej mi właśnie do tego typu lata.

    • A.B.

      I jeszcze… teoretycznie zgaszonemu latu jest źle w czerni. Przeglądam zdjęcia Angeliny – nie wygląda źle w czerni wcale, o co chodzi?

      • Maria Autor wpisu

        Angelina Jolie nie jest stonowanym latem.

        • A.B.

          Ach. Gdzieś trafiłam na informację, że jest, dzięki za wyprowadzenie z błędu 🙂

      • AgaM

        Angelina w czerni nie wygląda najlepiej.

  36. sylwia

    Ehhh…miotami się i miotam wśród tych typów. Nie da chyba rady inaczej, niż wysłać Tobie zdjęcia, Mario, i poprosić o ocenę. Raz mi si wydaje, ze jestem stonowanym latem, potem prawdziwym latem, potem intensywną zimą…a ostatnio znalazłam takie swoje zdjęcie, na którym mam jasnobrązowe włosy w odcieniu marchewki! Czyżby zatem jesień? … Podobno każdy podświadomie wybiera w większości kolory, które mu najlepiej pasuja. Czerwieni, pomarańczy, żółci w mojej szafie nie ma wcale. Niebieski, fiolet, zieleń, biel, czerń, szarość, trochę różu i brązu – to jest kolorystyka mojej szafy. Ale to i tak nie rozwiązuje problemu. I dlatego czekam Mario cierpliwie, aż będziesz znów przyjmować maile ze zdjęciami.

    • Maria Autor wpisu

      Udostępnię niedługo skrzynkę do kontaktu z czytelnikami, ale nie będę już robiła analiz. Jak już pisałam: brak odzewu ze strony dużej ilości osób sprawił, że czułam się jak fryzjer, który za darmowe strzyżenie nie usłyszał nawet dziękuję. Ale nie martw się Sylwia, bo dla stałych czytelników zrobię wyjątek 🙂

      • sylwia

        Dzięki Królowo :)))) Nie dziwię Ci się, ze wnerwiają Cię ludzie, którzy nawet nie podziękują za Twoją pracę. Niech ich gęś kopnie!

  37. Luni

    Mario, wspanialy blog! Pochłaniam artykuły niczym kot tuńczyka 🙂 Właśnie opróżniam swoją szafę i nie mogę się zdecydować co zostawić a co oddać, więc się dookreślam jako (chyba) lato.

    A czy takie zgaszone lato moze mieć złote piegi na lato i złote plamki na tęczówce?

  38. Klra

    Świetny wpis! Bardzo mi pomógł! DZIĘKUJĘ! 🙂

  39. irka

    Super porady, brakuję mi porad dotyczących koloru włosów. Czy stonowane lato powinno farbować na ciepłe czy zimne odcienie? Mam naturalny kolor ciemny blond, taki szary „mysi”, oczy szaro-zielone i jasną cerę, mam 42 lata, w jakim kolorze byłoby mi dobrze do twarzy? Proszę o poradę.

    • Maria Autor wpisu

      Nie tyle ciepłe czy zimne, ale raczej „brudne” odcienie. A ja bym na przykład próbowała coś z wielowymiarowym blondem, może jakieś delikatne pasemka, albo refleksy chociaż…

      • AgaM

        A ja bym zostawiła naturalne, chyba że za dużo siwych. Jestem stonowanym latem, przerabiałam pasemka – nic fajnego. Chętnie wróciłabym do naturalnego koloru.

  40. Mania

    A co z oprawkami okularów dla stonowanych lat? 🙂 Czy lepiej nosić soczewki? 🙂

  41. Marta

    Czy mógłby mi ktoś polecić jakieś ciekawe blogi dziewczyn o typie ZGASZONEGO LATA ubierających się zgodnie z paletą? Chciałabym się zainspirować 🙂

    • Mania

      Droga Marto 🙂 Ja też szukam inspiracji w tej dziedzinie, i jedyne co mi do tej pory pomogło to wpisywanie SOFT SUMMER na pintereście i polyvore.com 🙂 Polecam. Raczej nie jest jeszcze rozwinięta taka wiedza po blogach. Zresztą większość szafiarek ubiera się patrząc co jest modne, a nie czy to należy do jej palety kolorów, więc nie polecam bazowania na nich. 🙂 Dzięki Marii wiem, że mój styl to narzucone na siebie na szybko jeansy, top, narzutka i szalik. A kolory to najczęściej szary, złamany akcentami z palety stonowanego lata. 🙂

      pozdrawiam 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Koniecznie zajrzyj tutaj.

      • Mania

        świetna z niej minimalistka! 🙂 I ma piękne włosy i pochodzi z północy – czyli tam gdzie jest moje miejsce.

        Zaklasyfikowałaś ją jako zgaszone lato, tak? Szkoda, że nie przejmuje się zbytnio naszą paletką. Ale i tak jest piękna 🙂

        • Marta

          Dziękuję za link Mario! Mania, moim zdaniem w wielu stylizacjach ma właśnie kolory z palety stonowanego lata. Muszę szukać dalej inspiracji, jak wiadomo stonowane lata bardzo się różnią i moja uroda przypomina bardziej Natalię Vodianową 🙂

          • Mania

            A ja z kolei widzę jej zamiłowanie do klasyki, czerni, złamanej bieli. W granacie wyglądała bajecznie. 🙂 O Marto, to masz ładną urodę 🙂 Nie jesteś taka transparentna. Mi niestety bliżej do Jessici Biel, jestem prawie przezroczysta. 🙁

  42. Lucy

    O jeju! Hurrra! Wreszcie się odnalazłam!!! W Twoim poście! Jakbym czytała o sobie! Jak zobaczyłam paletę barw, poczułam się jak w domu! Ale super!!!
    Bo… Marzę o ostrej szmince – ale wyglądam jak klaun (nawet mając 7 lat;). Zasadniczo lubię srebro, ale złotem też nie gardzę. Oczy niby niebieskie, ale zielone. Niby m dobrze w zimnym odcieniu włosów, ale ciepły dodaje tego czegoś… Naturalnie wypadam jako szara mysz, cera z ziemi wzięta… A pomyśleć, że już mi się nie chciało czytać o tym typie urody..
    Dzięki, dzięki, Mario! Całuski dla Dziecięcia!

  43. aga

    witam,
    myślę-o wybawienie!!!!!!…..,najlepszy blog jaki chyba istnieje..!!!.,
    tylko trochę niepewności u mnie zasiał….,
    na pewno jestem typem chłodnym, w dzieciństwie miałam blond bardzo jasne włosy,latem wręcz platynowe ale cera śniada,bardzo łatwo się opalałam i opalam na ładny brąz, oczy mam szaro-niebieskie lub szaro-zielone,w zależności od światła,włosy farbuje na jaśniejszy popielaty blond, mój naturalny to taki mysi,w szafie kiedyś krzykliwe róże,turkusy, a teraz pudrowy róż,beże,brązy,szarości,grafity,błękity a mój nr.1 to indygo,niby zgaszone lato ale ta karnacja??? dobrze czuję się też w biżuterii złotej,ostatnio z domieszką masy perłowej, jeżeli chodzi o pomadki to czasami jak usta pomaluje koralem to dodaje mi jakby takiej „bogatości” jeżeli chodzi o kolor różu,to zdecydowanie ze złotawym reflexem,brązem-do karnacji lepiej wygląda niż róż…już sama nie wiem??? błagam o pomoc!!!

    • Mania

      może delikatna wiosna? 🙂

  44. aga

    przeczytałam opis delikatnej wiosny i jestem pod wrażeniem, dziękuję za podpowiedż ,ale szczerze mówiąc nie spodziewałabym się …..
    to dlatego jak zakładam szarą bluzkę korci mnie żeby przełamać szarość apaszką koloru np.brzoskwini…:)

    • Mania

      mam koleżankę w pracy, która właśnie ma podobny opis urody do Ciebie i też sklasyfikowała się jako delikatną wiosnę :))) ja jestem rozmytym latem i np. nie opalam się wcale albo na różowo (po spaleniu skóry kilkukrtonie upodabnia się to do brzoskwini), a kolezanka jest blondynką o szaro niebieskich oczach i opala się wraz z pierwszym słońcem na piękny kolor 🙂

      pozdrawiam!

  45. Karolina

    Tak teraz pomyślałam o Kamolce, że ona chyba też jest
    Stonowanym Latem, że ta szminka jej nie pasuje w ogóle :/.

    http://e-vintage.pl/jak-optycznie-wysmuklic-i-wydluzyc-sylwetke-moja-stylizacja-i-porady/

    • Mania

      piękne z niej stonowane lato. 🙂 Ta szminka ją postarza:/ Ale outfit to już inna bajka… 🙂 Mnie najbardziej intryguje jak zawiązała tę apaszkę! Chciałabym poznać triki na wiązanie chust i szalików, bo uwielbiam je jako dodatek do stroju. Czy ktoś umie tak wiązać i mi wytłumaczy krok po kroku? 😀

  46. Zuza

    Cześć! Od razu pomyślałam, że to mój typ, a na widok zdjęcia doznałam ekstazy kolorystycznej. Szczególnie uwielbiam szare ubrania i nie widzę potrzeby dodawania „żywego” koloru, choć niektórzy mi to radzą, bo podobno wyglądam smutno i blado. Stąd wątpliwości, czy nie jestem delikatną wiosną…
    A ja po prostu nie mogę się przemóc i na wszelkie propozycje trawiastych zieleni, słonecznych żółci i krwistych czerwieni reaguję ucieczką.
    Moje włosy są raczej ciepłe i miodowe, ale w zależności od światła mogą się wydawać bure… więc chyba rzeczywiście są kolorystycznie niejednolite. Oczy rzeczywiście z zielonym. Poza tym między innymi dzięki fioletowym cieniom pod oczami klasyfikuję moją bladą cerę jako zimną. Postawię więc na swoim w wyborze kolorów. Taki to typ urody, że się wygląda „mało wyraziście” 😀 i myślę, że to jednak zaleta.
    Odkąd zmieniłam oprawki okularów z nieciekawych szarych drucianych („udających, że ich nie ma) na plastikowe ombre brązowo-kremowe (zimne odcienie) słyszę jakoś więcej komplementów 😀
    Dzięki za ten wpis i za genialny blog!
    Zuza

  47. agata

    Ja to nie wiem jak to ze mną jest, jestem naturalną jasną blondynką(we włosach refleksy popielate i złote), ale mam naturalnie dosyć ciemną oprawę niebiesko-szarych oczu (jak byłam dzieckiem w szkole mmyśleli, że się maluję), żyłki mam i niebsieskie i zielone, wyglądam dobrze praktycznie w każdym kolerze tylko niektórych zwyczajnie nie lubię.mam wrażenie, że mój typ zależy od pory roku-jak jest lato i jestem nieco opalona wtedy ładniej wyglądam w złotej biżuterii i ciepłym makijażu, zimą moja cera blednie, szarzeje i bliżej mi do srebra i ogólnie chłodnego typu. Mam cerę naczynkową więc tendencje do rumieńców i zaczerwienień ale też moja skóra ma jakby żółtawy odcień. No i nie wiem, czytam te analizy i zawsze w każdej jest coś co do mnie nie pasuje i coś co pasuje, a chciałabym odkryć co faktycznie wydobędzie moją urodę, bo za kilka miesięcy mam ślub i powoli muszę się zdecydować na odcień sukni-jedni mówią że lepeij w czystobiałej inni że w kolorze kości słoniowej i chyba się nigdy nie zdecyduję 😀
    Świetny blog, pozdrawiam sredecznie!

  48. Dominika

    Witam, Chciałabym zapytać czy ta paletka cieni byłaby odpowiednia dla stonowanego lata?:
    http://lh3.ggpht.com/-nGt01o3UJhA/VMIgALyY4qI/AAAAAAAAcmI/hQTpnZw-Gi4/a9_thumb%25255B3%25255D.png?imgmax=800
    Mam zielono szare oczy z dość wyraźną szarą obwódką wokół tęczówki.(Kiedyś od koleżanki usłyszałam,że mają kolor jak środek winogrona 😉 Kolor oczu nie jest jednolity- wkoło źrenicy mam ciepłe brązowawe (miodowe) plamki. (Jednak widać gdy dobrze się przyjrzę.)
    Sama na podstawie Pani opisów sklasyfikowałam się jako stonowane lato. ( Mam włosy w których widzę i trochę brązu i trochę szarości i trochę blądu. Rodzina twierdzi że jestem szatynką.)
    Wiem też że nie wyglądam za dobrze w ciepłych czerwonych szminkach. Ale lubię nosić na ustach trochę mocniejsze róże i takie . Czy jeśli na ustach ma się trochę mocniejszy kolor to należy dobrać jakieś mocniejsze odcienie z palety żeby to jakoś się zrównoważyło? Z góry dziękuję za odpowiedź i dziękuje również za tą przydatną stronę. Pozdrawiam.

  49. Dominika

    Chciałam jeszcze spytać czy Felicity Jones jest stonowanym latem?

  50. Karola

    Hej, dziękuję ci za ten opis – tak mi sie wydaje, że to własnie mój opis:-) Chociaz oczy mam koloru ‚trudnopowiedzieć”, niebiesko-zielono-szare, sama nie wiem, bo przy innym świetle się zmieniają. Ale lubię kolory umieszczone ppowyżej w tekście i najczęściej je wybieram, wraz z brązem (ale nie przygaszonym) bo to jeden z moich ulubionych kolorów:), chociaż czarny i biel tez lubię, dlatego ostatnio wybierając suknię slubną wybrałam stonowaną biel, rezygnując z ivory (mimo ze wydawało mi się, że to ivory mi najbardziej pasuje). Zastanawiam się nad makijażem – pasuja mi chłodne brązy, szarości, czerń, fiolety podchodzace pod brąz, co do różu to nie stosuję, ale chyba trzeba zacząć, rozumiem, ze intensywny róż nie jest odpowiedni dla lata?:) nie umiem sobie wyobrazic innych odcieni różowej szminki:P, dlatego zawsze bazuję na bezpiecznych przygaszonych czerwono-brazowych pomadkach… Zastanawiałam się czy jestem latem, gdy doszłam do tego, że chyba tak to zas pojawił sie problem – jakim?

  51. Janina

    Nie umiem określić swojego typu urody. Wydaje mi się, że jestem zgaszonym latem? Nie wszystko mi się zgadza. Będę bardzo wdzięczna za pomoc. Chcę dobrać odpowiedni kolor włosów i makijażu.
    Mam jasne, szaro-niebieskie oczy (w zależności od światła potrafią mieć intensywny, niebieski kolor), z ciemno szarą, bardzo wyraźną obwódką wokół tęczówki. Śnieżno-białe białka. Skóra jasny beż (raczej ziemista). Opalam się na oliwkowo. Mam dużo brązowych pieprzyków. Włosy bardzo jasny brąz.

    • Maria Autor wpisu

      Nie umiem po opisie ocenić, być może zima wchodzi też w grę, bo tak naprawdę każdy typ może mieć każdy kolor włosów i oczu. Jakby co, polecam się, robię analizy na podstawie zdjęć, szczegóły są w zakładce „analizy” w górnym menu.

  52. gosia

    Bardzo mi się podoba sposób w jaki Pani podeszła do opisu zgaszonego lata. Kiedyś wymyśliłam sobie,że jestem typem urody jesień-zima. Wiem,że takiego nie ma ,ale ja długo żyłam w takim właśnie przekonaniu . Mam zielone oczy,które są ani ciepłe,ani zimne,tęczówka ma szaro oliwkową obwódkę. Białko wcale nie jest białe. W zimie jestem bardzo jasna,wręcz blada,a w lecie opalam się na oliwkowy kolor. Ale lubię tę moją bladośc. Moje włosy już od wczesnej młodości zaczęłam farbowac i baaardzo tego żałuję. Teraz mam 44 lata wiele z nich posiwiało,a ja nie mogęznależc odpowiedniej farby. Więc farbuję się na kasztanowo i wtedy wyglądam jak chora,albo jakaś nienormalna….a kiedy zafarbuję się na czarno jest trochę lepiej ale też nie jest dobrze. Mój naturalny kolor włosów jest po prostu brązowy,ale farby dają czerwony lub pomarańczowy połysk i od razu widac,że coś się nie zgadza. Dlatego znowu wracam do czarnego…i tak ciągle,aż ołysieję…W końcu pomyśłałam,że te odrastające siwe lepiej mi pasują niż te czarne czy kasztanowe…Moje naturalne włosy w słońcu miały oliwkowo zielony połysk.Ja wcale nie zwariowałam,naprawdę!!!!!!Brązowa zieleń he he he i do tego w lecie zielona opalenizna i zielone oczy,cała byłam zielona. Mieszkam w Holandii i tu zrobiłam sobie analizę kolorystyczną….czekałam na wynik zima albo jesień,a tu wyszło LATO! Jak
    to? pytałam,to nie możliwe! Ale kiedy czytam,że zgaszone lato jest takie dziwne,to teraz wszystko się zgadza.jestem,ani ciepła,ani zimna…taka właśnie. Pasuje mi stare srebro albo różowe stare złoto i szare lub różowe perły. I stare sprane ubrania. Mimo 44 lat nie mam zmarszczek ale często się czerwienię i czasami prześwitują mi naczynka krwionośne. Ale to nie problem,mam alergie na gluten odstawiłam
    go i jest lepiej z moją buzią. tylko te włosy, jaką farbę mam kupic? a może zdjęcie wyślę? pozdrawiam Gosia

    • Maria Autor wpisu

      Hej, nie mogę wnioskować po opisie tylko. Jakby co, polecam się, robię analizy online. Szczegóły są tutaj: ANALIZY.

    • aga

      Piszesz, że masz problem z doborem koloru. Polecam ciemny blond. Odcienie są na tyle ciemne, że wychodzi brąz ale nie wpada w kasztan i nie zmywa się na rudo, tylko na odcienie zimnego, naturalnego brązu.

  53. asia

    Jak się poprawnie nazywa ten odcień fioletu?

  54. paprikka

    no właśnie! bo ja zawsze uważałam że pasuje mi i złoto i srebro i w związku z tym nie byłam w stanie określić jaki jest mój typ. a to lato! 😀

  55. sylwia

    długo nie mogłam dojść jakim jestem typem kolorystycznym, zobaczyłam zdjęcie i już wiedziałam! dzięki!

  56. Julianna

    Wzruszyłam się! Wreszcie jakieś porządne analizy kolorystyczne, w ramach których mogę się z pełnym przekonaniem gdzieś przydzielić 🙂 Choć przyznaję, że chłodnego lata bym się nie spodziewała, zawsze jak czytałam analizy to mi się zdawało, że jestem wiosną albo dziwną hybrydą jesieni i zimy. Bardzo dużo pomogła wzmianka o oczach – zawsze miałam wrażenie, że wszędzie jestem „zimna”, ale oczy mam dziwaczne, ciepłe, zielono-brązowe i mnie te oczy konsternowały. Nawet paletka się zgadza aczkolwiek nie jestem przekonana do siebie we fiolecie i seledynie, turkusy zaś nosze trochę żywsze, ale zarazem ciemniejsze 🙂

  57. vesper

    Jedno już ustaliłam (albo raczej nie ustaliłam) – jestem zgaszonym latem lub jesienią. Jeżeli żyły na nadgarstkach są wyraźnie niebieskie i fioletowe, to jestem typem chłodnym, a więc latem?

    • Maria Autor wpisu

      Raczej tak, ale to nie jest tak mocno sztywna reguła. Spróbuj raczej popróbować przy buzi szarości i beże. Stonowanemu latu będzie lepiej w szarościach. Jakie kolczyki instynktownie wybierasz: srebrne czy złote? Jakie szminki bardziej lubisz: różowawe, czerwonawe, śliwki czy może brązy?

      • vesper

        Wybieram srebro, a co do szminek to metodą eliminacji odrzuciłam odcienie ciepłe, tj. oranż, koral, brzoskwinie, bo z nimi coś mi w twarzy nie pasuje. Lubię czerwień dryfującą w stronę buraczka 😉

        • Maria Autor wpisu

          No to teoretycznie idziesz w stronę stonowanego lata. Ale oczywiście teoretycznie.

  58. Julka

    o matko dzięki, w końcu wiem, czym jestem… tylko trochę słabo, bo najbardziej lubię ubierać się w czerń i bordo.

    • Julka

      chociaż tak naprawdę nie wiem… jestem ciepło-zimna, ale oczy to mam niebieskie idące w szare a nie w zieleń, a włosy ciemny blond, popielate, ale w słońcu błyszczą na rudo a latem są złote refleksy 😮

      • Julka

        wiem! stonowana jesień

  59. nikaya

    Czytam o typach urody i kolorach po raz kolejny, po rocznym odstępie, od przeszło 3 dni i zaczyna mnie to irytować- nie mogę odgadnąć, kim jestem. Za dużo zabrało mi to już czasu, a chciałabym wiedzieć. Mogłaby mi Pani pomóc? Mam cerę o żółtawym odcieniu, łatwo się opalam, ale równie łatwo opaleniznę tracę i już w październiku jestem ‚bardzo’ blada. Mam szarozielone oczy o grafitowych obwódkach, brwi i rzęsy ciemno brązowe, może i bardziej w odcieniu ciemnego grafitu. Włosy brązowe (jestem szatynką), niezbyt ciemne, fryzjerka określiła je jako odcień ciepły ‚niemysi’, chociaż mi samej brakuje w nich głębi koloru (jest to mój naturalny). Nie jestem pewna, czy to ma coś do rzeczy, ale od zawsze ubieram się w niebieskości (raczej ciemne, granaty), czernie, jasny i ciemny szary; nieznoszę siebie w jasnym/ pastelowym różu i beżach (wyglądam w nich ‚jednolicie’, ‚monochromatycznie’).
    Jakieś pomysły co do mojego typu?

  60. Jolanta

    Dziękuję za tak profesjonalną, wnikliwą i dogłębną analizę kolorystyczną. Nigdzie się nie spotkałam z tak pełną przykładów i zdjęć analizą. Nareszcie dowiedziałam się, że jestem stonowanym latem (tzw. zgaszonym). Bardzo mi to pomogło w kompletowaniu garderoby. Podświadomie czułam, że to piękna paleta barw. Teraz wiem , że stworzona dla mnie. Dziękuję serdecznie. Życzę powodzenia i wytrwałości w prowadzeniu bloga.

  61. Sara

    Jestem na 99% zgaszonym latem, ale moje włosy najlepiej opisuje kolor „starego złota” i bardzo lubię to określenie. 🙂

  62. Alex

    Przeczytałam wszystkie analizy kolorystycznei na pewno wiem, że nie jestem zimą… Ale dalej nie wiem jakim typem dokładnie jestem 🙁

  63. Kasia

    Jestem zgaszonym latem.. Mam wrażenie, że we wszystkich kolorach wyglądam blado i jakoś tak niewyraziście. Wydaje mi się, że te kontrastowe typy urody są cudownie podkreślane dzięki kolorom. U siebie niestety nie potrafię jednoznacznie powiedzieć – „wow! To jest mój kolor!”. Kolory zgaszonego lata muszą być rzeczywiście naprawdę zgaszone, by nie przykrywać urody; by nie wysuwały się na pierwszy plan, a jedynie skromnie, harmonijnie towarzyszyły. Cóż, jak polubić ten swój typ urody? Może kiedyś mi się uda 🙂

  64. yoxd

    Natalia Vodianova bingo! Zawsze myliły mnie żółte refleksy w moich włosach, bo wszędzie jest napisane, że lato to tylko chłodne odcienie. A Natalii, tak jak mi, w niektórym świetle włosy robią się żółte. Szczególnie to widać, gdy ma ubrane coś pudroworóżowego. Jest ona idealnie moim typem urody 🙂

  65. Sławomira

    To ja. I wreszcie wiem, czemu przymierzając złoto i srebro mam wrażenie, że srebro jest dobre, a złoto niegorsze 🙂 I że wyglądanie dobrze w czerwieni nie kłóci się z tym, że poza czerwienią pasują mi raczej zimne kolory. (W czerwieni zgarniam najwięcej komplementów, ale może to dlatego, że dobrze się w tym kolorze czuję)

    No i ten wpis przekonał mnie do lepszego potraktowania fioletu, który jednak mi pasuje. Dzięki.

  66. Katarzyna D

    No i tak… Jestem stonowane lub chłodne lato…. Wszystko przez te moje mysiobrązowe włosy które przykryłam ostrym rudym. Zaczęłam się martwić która ja jestem dobra i właściwa, stonowana czy chłodna? Chociaż mniej więcej te typy się uzupełniają?

    • Maria Autor wpisu

      Tak, to są podobne typy, chociaż stonowane lato jest neutralne, może nosić więcej ciepłoty. A prawdziwe jest chłodniejsze i troszkę „wyraźniejsze” 🙂 Zawsze powtarzam, że lepiej wiedzieć jakie kolory nam nie pasują, niż na siłę się definiować 🙂 A więc jeśli jesteś w letnich typach to ewidentnie daleko Ci do energicznych kolorów i tego się przede wszystkim trzymaj.

  67. Ola D.

    Hmmm, wyadwało mi sie, że to jedyny typ, który do mnie jakkolwiek pasuje, ale w takim rozbielonym żółtym, pudrowym różu, wszelkich beżach i brudnej szarości wyglądam jak trup. Znacznie lepiej mi w morskiej zieleni, intensywnej „strażackiej” czerwieni, chabrach i kobaltach.
    Mam właśnie taką bladą, ziemistą cerę, oliwkowe oczy z zarówno szarymi jak i brązowymi kropeczkami i ciemną obwódką wokół tęczówki, mocną czerwień wargową, dość ciemne, ale nie kruczoczarne rzęsy i brwi. Czy mogę być stonowanym latem?

  68. Dorota

    Dobry wieczór 🙂 Mam pytanie. Czy udzielasz jeszcze krótkich porad kolorystycznych? Od kilku lat próbuję rozszyfrować mój typ urody i jakoś ciągle mam wątpliwości. Wydaje mi się, że najbliżej mi do zgaszonego lata, choć czasem wydaje mi się, że kontrast pomiędzy cerą, włosami i ustami jest trochę za duży. Jeśli chodzi o ubrania, też ciężko mi określić, w których odcieniach wyglądam najlepiej. Ponoć dobrze mi w czerni, a to chyba raczej domena zim, prawda? Mogłabym przesłać Ci kilka zdjęć i poprosić o opinię? Pozdrawiam 🙂

  69. Balbinka

    Mario, uwielbiam paletkę stonowanego lata. Czy to możliwe, że stonowane lato będzie też jasne? Jak patrzę na siebie, to wydaje mi się, że jestem jasnym latem, ale zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do tych kolorów, niż do pasteli, w których wyglądam bardzo bezbarwnie.

  70. Sylwia

    Dzień dobry. Szukając artykułów dotyczących typu urody, trafiłam na Pani stronę i bardzo dziękuję za niezwykle barwne i obszerne artykuły, które stanowią fajne wsparcie w poszukiwaniach:) Niestety sama mam problem z określeniem własnego typy urody. Mam jasną karnację i intensywnie niebieskie oczy, w dzieciństwie byłam platynową blondynką, aktualny mój kolor włosów jest na pograniczu ciemnego blondu z brązowymi refleksami. Farbuję włosy na jasny blond i czuję, że zdecydowanie bardziej pasują, niż mój naturalny odcień. Zdecydowanie lepiej się czuję w granatach, wiśni, szarościach (zarówno pastelach jak i intensywnych kolorach). Zastanawiam się, czy jestem jasną zimą czy latem czy może mam coś z wiosny. Niestety nie umiem ocenić jednoznacznie. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc. Czy wykonuje Pani jeszcze analizy kolorystyczne? Pozdrawiam:)

  71. kamelia

    Mario nie wiem jak mam dziękować za Twoje wpisy o typach urody, „życie mi uratowałaś” 🙂 Ile lat byłam zakompleksiona, czułam sie gorsza porównując się do niebiesko lub brązowo-okich koleżanek, szara mycha, nie potrafiłam dobrać sobie gamy kolorystycznej, wieczne fabowanie włosów na nietrafione kolory, czułam się ogólnie źle i nieatrakcyjnie. Teraz wiem że jestem zgaszonym latem i nareszcie potrafię (dzieki Tobie) podkreślić swoją urodę. Wreszcie podobam się sama sobie, a to uczucie jest bezcenne. Na ten post trafiłam jakieś pół roku temu ale stale do niego wracam tak dla przypomnienia żeby nie zejść z dobrze obranej drogi. DZIĘKUJĘ

    • Asia

      Mam dokladnie tak samo! Zawsze czulam sie jak myszka, farbowalam wlosy na sloneczne blondy bo chcialam sobie dodac charakteru a oczywiscie efekt byl odwrotny. Nie moglam pojac dlaczego wygladam blado I nijako przy mojej najlepszej przyjaciolce I wogole nie pasuje mi to co jej a przeciez obie jestemy naturalnymi blondynkami … tylko, ze ona jest wiosna a ja latem I to zgaszonym. Teraz juz to wiem. I bardzo sie z tego ciesze. Doszlam juz niemal do perfekcji w swojej szafie I w tej chwili mam ubrania prawie wylacznie w swoich kolorach, jedyne co mi pozostalo to ubrania, ktore bardzo lubie I chetnie nosze mimo, ze nie sa „moje”. Swoja ‚metamorfoze’ zaczelam nieco ponad dwa lata temu I najpierw zainteresowalam sie capsule wardrobe a dopiero potem analiza kolorystyczna.

  72. Małgorzata

    Dzien dobry ja mam trudnosc,jakim jestem typem urody,mam takie pytanie gdybym wyslala swoje zdjecia czy bylaby mi pani chetna pomoc

  73. paulina

    Chyba w końcu odnalazłam dzięki temu opisowi (A raczej czytaniu i porównaniu wszystkich dostępnych). W zasadzie oczy mam piwne, ale mam na nich dużo plamek zieleni, skórę mam dość ciepłą (złote piegi i opalam się na brąz), ale w żadnych kolorach nie czuję się tak dobrze jak w winie, brudnym różu, szarości i granacie. I jeśli chodzi o biżuterię to właśnie te różowe złoto :). Tylko coś kolor włosów się nie zgadza, bo od ponad dwóch lat jestem farbowanym rudzielcem (ale takim miedzianym, wpadającym w brązy).. może to błąd? Naturalnie kolor szara mysz.

    pozdrawiam i dziękuję serdecznie, ogromnie dużo się tutaj uczę 🙂

  74. Milena

    Ja niedawno, po wielu dylematach od specjalistów odkryłam, że jestem zgaszonym latem i bardzo podoba mi się określenie pasującej do mnie palety jako spranej albo czegoś co wygląda jak zostawione na całe lato za tylną szybą samochodu 😉

  75. Lab

    Inne oczy! Piękne, to o mnie – szaro-zielne, mają jakieś złote blaski przy źrenicy, przez co czasem wyglądają na brązowe… i włosy – ciemny chłodny blond – zresztą Palette zrobiło rzecz świetną i w szamponetkach podzielili kolory na brązy ciepłe i zimne. Zimny ciemny brąz wyglądał na mnie idealnie, co bardzo cieszy!
    Tylko jak to jest, że w czerniach mi idealnie, jak i w bielach?
    Bo kolory – w szafie mam przegląd letnich – i w sumie każdy jakoś mniej lub bardziej pasuje, byle był chłodny, ciepłe oliwki i brązy kiedyś noszone chętnie poszły w siną dal 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x