Analiza kolorystyczna

Stonowana (zgaszona) jesień

Stonowana jesień jest pociągająca. Ale nie w sposób do jakiego przywykliśmy. Nie krzykliwie i nie na siłę. Jej wygląd nie jest wyzywający i władczy, lecz patrząc na nią wiesz, że masz do czynienia z kobietą, która wie, czego chce. Jak nikt inny, stonowana jesień będzie łączyła w swoim wyglądzie subtelność ze stanowczością.

Jak rozpoznać stonowaną jesień?

Oczy stonowanej jesieni mogą przybrać każdy kolor. Ten typ urody to prawdziwa perełka i niezłe ziółko. Ciemne brązowe oczy, orzechowe, piwne, zielone, a nawet jasnoniebieskie nie mogą być wykluczone. Wiem, że to niezbyt pomocna podpowiedź, ale tutaj każdy kolor może grać. Bo tak naprawdę w stonowanej jesieni bardziej chodzi o ogólną impresję i to jak kolory na jej ciele się ze sobą zgrywają, niż jakie kto ma oczy.

Cera tego typu jest jasna, ale niekoniecznie mocno ciepła. Stonowana jesień delikatnie wchodzi w kierunek lata i możesz w niej dostrzec lekki powiew chłodu. Tak więc cera nie dość, że we wszystkich odcieniach beżu, może być jeszcze wręcz biaława – mam na myśli taki naprawdę jasny kolor skóry z nutką ciepła.

Zgaszona jesień najpewniej ma włosy blond lub brązowe. Przynajmniej tutaj można wykluczyć mocne czernie, czy przeciwnie – platynę, rudości raczej też naturalnie nie występują u stonowanej jesieni. Ale w dalszym ciągu to może być ogromna paleta kolorów. Praktycznie każda zdiagnozowana zgaszona jesień będzie ładnie wyglądać w wielowymiarowym brązie z ciepłymi pasmami albo refleksami.

Podsumowując: stonowana jesień stoi bogactwem barw, które są lekko przygaszone i nieoczywiste. Wszelkie konfiguracje typu jasne oczy, ciemne włosy lub na odwrót mogą świadczyć o tym typie urody.

Jakie barwy pasują do stonowanej jesieni?

Konfiguracja kolorów może być tak niespodziewana, że może się wydawać, że patrzysz na letni typ, a to w rzeczywistości będzie zgaszona jesień. Te kobiety to kameleony. Mogą wyglądać dobrze w wielu kolorach, ale dopiero przy swojej właściwej paletce rozkwitną. Angelina Jolie jest utożsamiana z ciemną paletą barw, ale dopiero gdy ma na sobie coś stonowanego, jej cera wychodzi z obszarów bladości i wkracza na stronę słońca.Angelina Jolie - stonowana jesień

Spójrzcie na paletkę. Widzicie jakie tu jest bogactwo kolorów? To są najpiękniejsze barwy początku jesieni. Słońce jeszcze świeci, ale nie tak intensywnie, liście zmieniają barwę, ale to następuje powoli i gdzieniegdzie widać jeszcze zieleń. Kolory nie są mocne, ale są bogate. Nie są to kolory w czystej postaci, one są jakby czymś przyprószone, zgaszone. Jeszcze nie są tak ciepłe jak przy prawdziwej jesieni. One godzą w sobie lato i jesień, ale idą ku ciepłu. Wszelkie złoto, odcienie brązu i kremy wydobędą moc stonowanej jesieni. Ta pora może sobie pozwolić na róż w ciepłej postaci, na brzoskwinię, na łososiowy – barwy, które z większości kolorów robią żywe trupy:)

Po co takiej kobiecie mocno malować usta? To zupełnie niepotrzebne i nienaturalne. No może na wieczór sprawdziłaby się szminka w kolorze czerwonobrązowym, ale raczej wtedy trzeba by się było ubrać na ciemno. Tu się sprawdzą kolory nude – i te wchodzące w beże, i te wchodzące w róż. Oku dobrze dodać definicji przez eyeliner w ciepłym kolorze. A jako cień można z powodzeniem powtórzyć kolor oka i delikatnie go rozetrzeć na powiece: nie przytłaczać mocną warstwą.

Biżuteria dla stonowanej jesieni będzie zawierała różne kolory, ale w stonowanej formie. Od razu na myśl przychodzą mi złote bransoletki do których przyczepiane są kolorowe elementy, z których każdy coś symbolizuje. Taka biżuteria najbardziej pasuje stonowanej jesieni. Poza tym delikatny bursztyn, nienachalny, lecz w subtelnej formie wydaje mi się bardzo naturalnym wyborem.

Co Wam się podoba w tym typie urody?  Kim dla Ciebie jest zgaszona jesień?

KOMENTARZE

  1. fanka zielonej herbaty

    I sadzisz, ze to moglabym byc ja? Zgodnie z zaleceniem rozjasniam wlosy :-) ale nie na raz, tylko stopniowo, coby rodzinka miala szanse sie przyzwyczaic. Przesle Ci fotke, to ocenisz, czy zmiana jest na lepsze, czy moze lepiej przyciemnic.

    • Maria Autor wpisu

      O, bardzo chętnie obejrzę. Jestem przekonana, że delikatne rozjaśnienie i obecność przy twarzy ciepłych, jaśniejszych kosmyków będzie wyglądać świetnie. Tak jak u Angeliny zresztą – im więcej ma pasemek i dąży do blondu, tym lepiej.

  2. Pani La Mome

    O, a myślałam, że Angelina jest typem lata, tak dobrze jej w czerni i bieli. Piękna kobieta i te oczy z ciepłym, kocim połyskiem:)

    • Maria Autor wpisu

      Przy normalnej cerze Angelina wygląda blado w czarnym, ale już gdy jest opalona to wtedy jest całkiem nieźle. Czasem też ma za mocny kolor włosów. Natomiast, gdy idzie w ciemny blond lub pasemka oraz zakłada piaskowe kolory lub barwy kojarzone z militariami to wtedy jest według mnie „prawdziwa”. A poza tym powiedzmy sobie otwarcie, że przy odpowiednim makijażu i włosach każdemu może być ładnie w bieli i czerni:)

  3. Magda

    Bardzo dobry jest ten cykl o porach roku. Wszystko fajnie, tylko myśląc o sobie, byłam już zimnym latem, zimą, teraz ta jesień też mi trochę pasuje…. i tak naprawdę dalej nie wiem;/ Byłoby świetnie móc Ci przesłać kilka zdjęć, bo jako osoba obca miałabyś świeże spojrzenie, nie tak jak osoby które widzą mnie często. Ale pewnie nie podejmujesz się takich zadań, prawda?
    Pozdrawiam i czekam na więcej, bo blog jest naprawdę świetny;)

    • Maria Autor wpisu

      Zachęcam Magda do wysłania mi zdjęć. Teraz mam urlop, więc troszkę potrwa zanim odpiszę, ale na pewno odpiszę. Dziękuję za miłe słówka – miód na moje serce:)

      • Magda

        Oooo…. dziękuję, na pewno wyślę kilka, tylko muszę zrobić żeby wyszło jak najbardziej naturalnie:)

  4. Ruda

    Podoba mi się to, że stonowanej jesieni pasują zgaszone kolory. Ale to pewnikiem dlatego, że lubię tę paletę barw, choć niestety nie wszystkie kolory do mnie pasują (np. brzoskwinia, łososiowy., nad czym ubolewam ). Podoba mi się też kolor ust ( naturalny ), bo nie potrzeba ich podkreślać. Bo je po prostu widać.
    A Angelinę zdecydowanie wolę w naturalnym odcieniu włosów niżeli w czerni.

    • Maria Autor wpisu

      Te kolory, które wymieniłaś ze mnie też czynią zombie i też nad tym bardzo ubolewam… Angelina w czarnych włosach to masakra niestety.

  5. kknoxy

    Ja sie juz pogubilam. Ta analiza kolorystyczna jest jak labirynt. Ja ponoc jestem chlodna zima (tak gada Aga „prekursorka’) ale czy ja wiem?
    Mario, czy mozna byc wiecej niz jedna pora roku? Na przyklad w lato – latem, a w zimie – zima? U mnie wlasnie tak jest – latem pzybywa mi piegow, oczy staja sie jakby jasniejsze a ich oprawa blaknie. Natomiast zima wszystko sie wyostrza. Cera staje sie blada, z niebieskim odcieniem, oczy mi „bystrzeja” a ich oprawa ciemnieje. Ot zagadka ;)
    Pozdrawiam
    Kacha

    • Maria Autor wpisu

      Powiem Ci, że dla mnie to też zagadka. Jedyne zmiany w typie urody jakie przychodzą mi do głowy są na skutek starzenia się lub diametralnej zmiany wyglądu – farbowanie włosów, regularne opalanie i do tego na przykład wybielenie zębów, zmiana soczewek kontaktowych. Czy zmiany w Twoim ciele są aż tak znaczące, że zmieniają się według Ciebie kolory w jakich Ci jest do twarzy?

      • kknoxy

        Dobre pytanie! Chyba tak jest. Najlepszym przykladem jest kosc sloniowa (jako kolor – oczywiscie) bo latem jest mi zdecydowanie lepiej
        wlasnie w tym odcieniu bieli niz w klasycznym, zimnym, szpitalnym bialym. Zima jednak unikam tego koloru jak moge bo wygladam w nim trupio. Generalnie, zima to dla mnie czern i biel (wlasnie czysta) i granat. Co ty na to?

        • Maria Autor wpisu

          Podeślij mi trochę zdjęć na maila, tylko ostrzegam, że trochę to potrwa zanim odpiszę, bo mam taki sobie dostęp do neta do końca miesiąca:) Coś wymyślimy:)

  6. Tofalaria

    To z kolei typ mojego męża Sahiba. :) I wszystkie ulubione kolory jego koszul (choć akurat w przypadku koszul są nieco jaśniejsze). T-shirty, polarki, tak to jest to.

    • Maria Autor wpisu

      Eh, facet ubrany w swoje kolory to naprawdę częstszy widok niż dobrze ubrana kobieta. Oni po prostu wiedzą co dla nich dobre, a jak się już dowiedzą to nie rezygnują z tego i na inne rzeczy nawet nie patrzą. Na bank Sahib nie ubierze czerwonej koszuli, mam rację?

      • Tofalaria

        Czerwony akurat lubi w sportowych strojach (nie mówię o sportowych marynarkach, tylko na przykład koszulkach do biegania, które jednak rządzą się swoimi prawami), ale w casualu wybrałby pewnie coś bardziej zgaszonego, a więc na przykład bordo. Ale najlepiej wygląda w oliwkowym albo brązie, co dla niego, jako leśnika, jest dodatkowym atutem.

        • Maria Autor wpisu

          No to super, masz spójnego i stylowego faceta:)

  7. Hazel

    Gdybyś mnie wcześniej nie „zdiagnozowała”, to może dałabym się nabrać na zgaszoną jesień patrząc na Angelinę. Ale są dwa sygnały ostrzegawcze: szminka – z mocnym kolorem wyglądam 10 x lepiej i okropnie mi w beżach :-).

    • Maria Autor wpisu

      Oj, jak mogłabyś tak o sobie pomyśleć? Jesteś bardzo, bardzo wyrazista…

  8. MK

    A mnie analiza kolorystyczna mąci w głowie. Jak byłam młoda zostałam zdiagnozowana -przez jedną z pierwszych pań zajmujących się tym – jako zima. Dwa lata temu poszłam na warsztaty dla pań w średnim wieku i teraz jestem latem. Różnica w czasie tych zdarzeń to ok. 18 lat.
    Niemniej jednak, kiedy odstawiono chusty i zaczęło się przymierzanie ciuchów, stylistka stwierdziła ze zdumieniem, że dobrze mi w czarnym – wyraziściej wyglądam ( nie miałam makijażu). No i jak to wyjaśnić?

    • Maria Autor wpisu

      A tak to wyjaśnić, że czerń może czynić cuda. W czerni optymalnie wyglądają wszystkie zimy, intensywna jesień i wyraźna wiosna, ale nie popadajmy w skrajności. To nie musi oznaczać, że inne typy wyglądają tak po prostu źle w czarnym. Mimo całej analizy kolorystycznej w neutralnych kolorach ludzie wyglądają ok. Wyglądanie najlepiej, a wyglądanie dobrze różni się od siebie. Proszę Cię o cierpliwość MK. Zostały jeszcze dwie paletki, a potem będą już opisywane bardziej liberalne podejścia do kolorów. Postaram się skupić na subiektywnych odczuciach, a nie tylko na logice. Wtedy może zaczniesz czuć swoją paletkę:)

      • MK

        Dziękuję za odpowiedź. Będę więc śledzić kolejne posty!

  9. sQra

    Przede wszystkim fantastyczny blog. Co prawda odkryty niedawno, ale pochłonęłam już kilkakrotnie. Odnalezienie własnego stylu chyba zajmie mi trochę czasu, bo czasami pociągają mnie tak odmienne rzeczy, że sama za sobą nie nadążam. A analiza kolorystyczna przyprawiła mnie o straszny mętlik, muszę przyznać. Niecierpliwie czekam na pozostałe analizy, może wtedy znajdę jakiś punkt zaczepienia, bo jak na razie to mam nawet kłopot z typem ciepły czy zimny. A jak już wydaje mi się, że to jest to, to coś mi nagle mówi, że może jednak nie. Być może to też kwestia czasu i wprawy. W każdym razie bardzo się cieszę, że Cię znalazłam i sama się sobie dziwię, że aż tak bardzo mnie to wszystko zaczyna pociągać. Pozdrawiam :)

    • Maria Autor wpisu

      Jestem w niebie, bardzo dziękuję za takie mobilizujące i miłe słowa:)

  10. Szmaragda

    Przeczytałam tę notkę dwa razy i zastanawiam się, czy to właśnie mój typ kolorystyczny. Jeśli tak, to właśnie zaczął się przełom w moim życiu. :)

    Muszę wypróbować wskazane przez Ciebie kolory, a przyznam, że akurat takich prawie nie mam w swojej szafie. Bardzo inspirujący wpis.

  11. Maria Autor wpisu

    Dziękuję za dobre słowa. Jak wrócę z urlopu to się Tobą zajmę:)

  12. stunya

    Niedawno trafiłam na Twój blog i przeczytałam go już dwa razy od deski do deski… jest fantastyczny. Po raz pierwszy trafiłam na taką analizę kolorystyczną po której bez problemu mogę powiedzieć, że na pewno jestem subtelną jesienią, żadne wiosny i żywe kolory we wszystkich częściach garderoby, w których wyglądam często jakbym wstała z grobu. Czekam na więcej postów, bo jeszcze daleko mi do odkrycia swojej klasyki… Pozdrawiam :))

    • Maria Autor wpisu

      O, kolejny powód by pisać. Bardzo Ci dziękuję. Będę drążyć, hihi.

  13. T.

    Fantastyczny blog :)! Każdy wpis czyta się dużą przyjemnością, każdy jest inspiracją do zmienienia siebie na lepsze, co więcej niektóre z nich nakłaniają mnie bardzo do świadomych zakupów, a przyznam, że z tym mam problem :D. Tak jak i autorki niektórych komentarzy, analiza kolorystyczna przyprawia mnie na razie o lekkie zawroty głowy i nie do końca mogę się w tym odnaleźć, ale jestem optymistyczna. Czekam na kolejne wpisy i życzę weny twórczej :)!

    • Maria Autor wpisu

      Jejku, dziękuję bardzo. Obiecuję, że będą jeszcze wskazówki do typów kolorystycznych. Na paletkach się nie skończy!

  14. Ania

    Na początku chciałam Ci powiedzieć i pogratulować fantastycznego bloga! Czytam i czytam i oderwać się nie mogę :) Bardzo ciekawe spojrzenia na modę na ubrania i na analizy kolorystyczne. Mój typ urody jest dla mnie ciężki do odgadnięcia – testy wychodziły rożnie i myślałam że może jestem wiosna czy lato. Patrząc na Twoje wpisy i przede wszystkim na kolory i słabość do złotych dodatków myślę iż jestem właśnie tym typem urody!
    Przejrzałam swoją garderobę i kolejno robiłam zdjęcia z rożnymi kolorami ubrań i wyszła mi ta paletka. wcześniej robiłam test ze złota i srebrną apaszką i w srebrnej wyglądam fatalnie. Z Twoich testów wyszło mi rożnie ale cieplejszy wyrywał.
    Jestem w trakcie zapuszczania swoich naturalnych włosów. Wcześniej zbyt jasne tragedia !!! a ciemne to porażka a faktycznie jasne refleksy były u mnie najlepsze.
    Ślicznie dziękuję za inspiracje i polecam koleżankom <3

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa:) Jeżeli masz jeszcze jakieś wątpliwości to prześlij mi fotki na maila. Naturalne włoski na pewno będą najlepsze. Będziesz pewnie wyglądała subtelnie i wtedy poczujesz się autentyczną sobą.

  15. Gabka

    Hmmmm, hmmm, chyba znalazłam swój typ. Jakoś przeoczyłam tą zgaszoną jesień, teraz na nią wpadłam i w sumie wszystko się zgadza. Zielone oczy, jasna cera o żółtawym odcieniu, brązowe włosy. Nie pasują mi kolorowe pomadki, najlepiej wyglądam w jasnych ustach nude, a jeśli już to jakiś zgaszony odcień czerwieni. Kolory które mi pasują nie są jednoznaczne- najlepiej wyglądam w chłodnych odcieniach ciepłych kolorów, oraz w ciepłych odcieniach chłodnych kolorów ;) Czyli np. pasuje mi morski kolor, śliwkowy fiolet, koral (ale taki zgaszony, nie jaskrawy), ciepłe odcienie granatu… Ogólnie raczej przytłumione kolory. Nie pasuje mi biel, ale ecru jak najbardziej :) Jeżeli biżuteria to i złoto i srebro, ale nie błyszczące tylko takie postarzane, oksydowane. Maria, co sądzisz? (Wiem, wiem, nie dałam Ci za wiele czasu ;))
    Dodam, że Twój blog to moje ostatnie duże odkrycie, jestem nim zachwycona i powolutku czytam sobie wszystko co do tej pory nam napisałaś. I z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy :)

    • Maria Autor wpisu

      Zgadzam się z Twoją samodiagnozą. Jak sama zauważyłaś nie można jednoznacznie powiedzieć, czy jesteś ciepła czy chłodna – Twój typ plasuje się gdzieś po środku. Po przejrzeniu Twoich makijaży doszłam do wniosku, że najładniej Ci w ciemniejszych kolorach, które mają w sobie jednak jakieś zgaszenie. Moje ulubione makijaże na Tobie to zdecydowanie ten, ten i ten. Kiedy masz na oczach różowawe kolory to troszkę bledniesz, wydaje się więc, że jednak zmierzasz do ciepła. Zgaszona jesień w pełni:)

      • Gabka

        Dziękuję za upewnienie mnie :) Teraz mogę spać spokojnie, wiem jaki mam typ :D I wreszcie rozwiązała się zagadka, dlaczego nie jest mi dobrze ani w ceglastej, ani malinowej pomadce ;) Mogę teraz spokojnie inspirować się Angeliną, którą swoją droga bardzo lubię :)

  16. Justyna

    Oj, nie zgodzę się, że Zgaszona Jesień zawsze dobrze wygląda w blondzie .. ! Reprezentuję ten typ urody i albo jestem jedynym wyjątkiem od reguły, albo nie trafiłam z kolorem, ale na pewno nie wrócę do rozjaśnionych włosów. Nie, nie mogę być wyjątkiem, jeśli Angelina Jolie również reprezentuje typ urody. Wystarczy popatrzeć na nią w roli z filmu ‚Salt’. Moim zdaniem w ujęciach, w których ma jasne włosy wygląda dziwnie, nienaturalnie i blado. Dokładnie jak ja w takich włosach .. Już chyba wolę siebie ( i Angelinę) w ciemnym brązie, niż w jasnym blondzie.

    • Maria Autor wpisu

      Ja lubię Angelinę w blond pasmach. Masz rację – nie powinnam tak mocno generalizować, wszystko w urodzie jest możliwe:)

      • Justyna

        No tak, ale jeśli wszystko jest możliwe, to czy w ogóle da się określić w jakiś sposób swój typ? Teraz wątpię, czy w ogóle jestem w stanie nazwać się jakąkolwiek z tych wszystkich pór roku .. W momencie pisania poprzedniego komentarza, byłam wręcz przekonana, że jestem Stonowaną Jesienią i że w końcu znalazłam swój typ. A na dzień dzisiejszy, mam już taki mętlik w głowie, że nie sądzę, bym kiedykolwiek mogła się określić. Wydaje mi się, że z dnia na dzień jestem coraz brzydsza, a moje ciuchy w większości przestają mi się podobać po tygodniu. Co o tym myślisz?

        • Maria Autor wpisu

          Jeżeli Justyna prześlesz mi sporo swoich zdjęć w różnych kolorach, określę Twój typ kolorystyczny i powiem, co sądzę o Twoich idealnych kolorach:) Tylko zdjęć musi być jak najwięcej:)

          • Justyna

            Bardzo chętnie to zrobię i jeśli Ci się to uda to chyba złożę Ci pokłony. :D Próbuję do tego dojść od kilku miesięcy i za każdym razem stawiam inną diagnozę, a po jakimś czasie myślę, że to jednak nie to. Jakie zdjęcia Ci przesłać? Tylko aktualne, czy te z dzieciństwa też będą pomocne? Mam ich sporo, a na każdym inny kolor włosów :P

            • Maria Autor wpisu

              Najlepiej będzie jak zrobisz zdjęcia w tych samych warunkach. Owijaj wokół szyi materiały lub ubrania i trzaskaj fotki. Tylko takich zdjęć potrzebuję i jak najwięcej:)

    • ewca

      Tak tak tak! zgadzam sie! ja tez jestem „Angie zgasozna jesien” raz zaszlalam I zrobilam slomiane pasemka, refleksy. o matko Huto!, dlalam tez sobie zalozy peruke w slicznym blondzie, z oryginalnych wlosow-makabra. Bylam ruda, filoletowa, czarna,Najlepiej mi w brazie I ciemnym brazie I zadnych refleksow! :

  17. nikisa

    Od dawna próbuje odnaleźć swój typ i chyba najbardziej pasuje do tej zgaszonej jesieni :)
    Naturalnie mysie włosy (ciemny brąz, ale takie nijakie), teraz głęboki brąz z refleksami, jasna cera, duże mocno brązowe oczy. Dobrze myślę?

  18. Ela

    I więcej czytam tym bardziej w las wchodzę ;) Teraz obstawiam albo intensywną zimę albo stonowaną jesień. Ciekawe do jakich wniosków dojdę jak przeczytam całość :) Boski masz ten blog Marysiu! :))

  19. viosna

    Od paru dni odkąd odkryłam Twojego bloga, czytam archiwum i w głowę zachodzę, jakim jestem typem.
    Chyba ciepłym, chyba jesienią… ale gubię si w tym bardziej niż dziecko we mgle.

    Mimo wszystko super skomponowane posty, nigdzie nie spotkałam się z tak dokładną analizą wspomnianych typów.

    No i wracam do archiwum, jestem pod ciągłym urokiem tego, co piszesz.

  20. Zawirowana

    Po przeczytaniu tego doszłam do wniosku, że muszę być właśnie stonowaną jesienią. Wszystko by idealnie pasowało (cera, włosy, makijaż,…), gdyby nie te kolory… Fioletowawe i zielonkawe. To nawet nie chodzi o to, że ich nie lubię, ale jeżeli mam przy twarzy coś w tych odcieniach to cera wygląda jakoś tak żółtawo (ale nie zdrowo-złotawo, wypełza ze mnie jakaś taka chorobliwie wyglądająca żółć, bleee).
    Więc już sama nie wiem…

  21. Old Fashioned Girl

    Trafiłam na Twojego bloga dzięki koleżance, która od tygodnia chodziła za mną mówiąc „jestem prawdziwą wiosną, jestem prawdziwą wiosną” a ja nie miałam zielonego pojęcia o co jej do licha chodzi! ;) Teraz już wiem. Teraz obie świergoczemy na zmianę „jestem prawdziwą wiosną” „jestem stonowaną jesienią!”.
    Tak. Okazało się że jestem stonowaną jesienią i od dziś stałą czytelniczką Twojego bloga :)
    Nie mogę się doczekać nadrobienia wszystkich notek! Pozdrawiam, życzę samych sukcesów i no, lecę czytać dalej! :)

  22. Blondynka

    I w końcu nie wiem kim jestem, zawsze myślałam że jestem którąś z wiosen, ale zawsze mam tak, że cera pasuje, włosy pasuję usposobienie pasuje, a oczy nie. Brązowe. No to patrzę na jesień, Oczy pasują jak najbardziej. Włosy – no z tym to różnie. Ale za to cera nie pasuje, chyba. Więc nie wiem. Proszę o pomoc.
    Dodaje zdjęcia. https://plus.google.com/+BasiaBlondynka/posts?pid=6037934066444096386&oid=104292316538937598840
    http://jablondynka.blogspot.com/2014/03/zakrecona-w-prostych.html
    albo tutaj
    http://jablondynka.blogspot.com/2014/04/moja-wosowa-historia.html
    lub tutaj
    http://jablondynka.blogspot.com/2014/04/w-koncu-u-fryzjera.html
    Mam jedno zafarbowane na rudo pasemko i końcówki włosów pamiętają farbowanie na czerwono i mają sprany kolor.
    Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc!
    Pozdrawiam!

  23. AnHeC

    Angelina Jako przykład stonowanej jesieni rozwiała moje wątpliwości ^^ Zwykle jako przykłady tego podtypu pokazuje się znacznie jaśniejsze panie, często pofarbowane na średni, ciepły blond… Do tego opalone. A ja jestem od nich ciemniejsza (włosy), bledsza, i chłodniejsza. Teraz mam większe przekonanie co do swojej wersji ‚stonowanej jesieni’.

    Jak się pokopać w zdjęciach to widać, że Angelina wygląda dziwnie w różowym: http://beautyeditor.ca/wp-content/uploads/2014/01/Angelina-Jolie-Tribeca-Film-Festival-2003.jpg

    A o wiele korzystniej w cieplejszych barwach: http://beautyeditor.ca/wp-content/uploads/2014/01/Angelina-Jolie-Mr.-and-Mrs.-Smith-premiere-2005.jpg

  24. Luni

    A taka stara biżuteria, brudne złoto pasowałyby? Jeśli zimno-różowa cera ze złotymi piegami podchodzi, to chyba jednak to mój typ! I dziwić się, że nigdy nie umiałam określić siebie jako ciepły albo zimny typ.

    Czytałam także posty o stylu i tak się zastanawiam, czy dałoby się pod taki przymglony typ podciągnąć styl etno? Raczej jest on wzorzysty i kolorowy, ale tak bardzo mnie do niego ciągnie…

  25. sasetka

    bardzo się cieszę, ze tu trafiłam, bo w końcu rozumiem dlaczego tyle osób uważało mnie za „lato”, podczas gdy ja uparcie widziałam w sobie jesień :) to wszystko tłumaczy, a poza tym zrozumiałam dlaczego nie wyglądam dobrze w niektórych typowo jesiennych kolorach (bardzo nasyconych lub ciemnych). Jestem zachwycona tymi odkryciami i biorę sie za czytanie reszty bloga :) dziękuję bardzo!!
    P.S. @Luni – ja bardzo dobrze wygladam w starym złocie – zdecydowanie lepiej niż w „czystym” złocie. A mam juz pewnośc że jestem Stonowana jesienia :)

    • Luni

      Zazdroszczę! Uwielbiam starą biżuterię, ale odkryłam właśnie, że jestem ciepłą wiosną(wiem, przeskok niezły). Nie mogłam zignorować podobieństwa do Amy Adams. Niby typ ciepły, ale Amy ma taką zimnawą, różową skórę…. Mnie też wszyscy brali za lato, ale się nie dałam :)

  26. Yvonne

    W końcu mogę odetchnąć z ulgą ;) Od BARDZO dawna obsesyjnie „dokształcałam się w internecie” na temat typów urody. Choć zawsze wychodziła mi jesień to cały czas coś mi nie pasowało, dostawałam już białej gorączki! Może i mam ciepły odcień cery ale bardzo jasny, biegi trochę zbyt brunatne za mało złociste, naturalne włosy kiedyś ciemny blond teraz brąz wydają się mieć złotawe refleksy ale z „bezpiecznej” odległości są trochę.. mysie? Oczy zielone, przy źrenicy brązowe z żółtymi plamkami, są zimne – kontrastują z jasną aczkolwiek ciepłą cerą. No i ubiór i moje własne preferencje kolorystyczne odbiegają od typowych kolorów zimy, mimo że uwielbiam brązy, beże, kość słoniową (zamiast ecru, którego nie cierpię), śliwkę, fiolety, uwielbiam też czerń, granat, burgund, wszelkie czerwienie (poza malinową), szarości, lawendę, zieleń ale nie ciepłą tylko ciemną zimniejszą intensywniejszą, czasami mam ochotę na coś w jasnym chłodnym kolorze jak lawenda czy lilia, ale zgaszonym, w ogóle pasują mi zgaszone kolory, boże broń neony albo jaskrawy róż itd, wyjątek – turkus. Myślę, że jestem stonowaną jesienią a Twój wpis uratował moje nerwy ;)

  27. Katarzyna

    Czy mogłabyś doradzić mi jakim typem urody jestem? Naturalnie mam piaskowo-złote blond włosy(nie wiem czy ma to jakieś znaczenie), jednak farbuję je na ciemny brąz. Kolor oczu przypomina zielony z wyraźną, ciemną obwódką wokół źrenicy. Zdaje mi się, że opis stonowanej jesieni do mnie pasuje, jednak paleta kolorów niekoniecznie, dlatego sama nie wiem… Mam delikatne piegi, które są takimi promykami słońca na mojej twarzy, jednak całość wydaje mi się być chłodna. Myślę, że najlepiej by było gdybym wysłała Ci moje zdjęcie :)
    Pozdrawiam, Kasia

  28. Kamila

    Oooo to chyba ja :) ale czy na pewno to nie wiem… Na pewno nie jestem zima a reszta por roku tak jakby do mnie pasowala. I wez tu kobieto badz madra ;) czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz zwrotna na maila, ktorego do Ciebie wyslalam :) mam nadzieje,ze znajde w nim odpowiedz :D
    Od jakiegos czasu sledze Twoj blog musze Cie pochwalic, znakomite tematy, porady i swietnie sie Ciebie czyta :) jak dla mnie na duzy plus :)
    Pozdrawiam :)

  29. Elena

    A jak z oprawą oczu u takiego typu urody? Ja mam wrażenie jestem już blisko określenia swojego typu: jestem jesienią najprawdopodobniej tylko nie wiem którą, waham się pomiędzy tą, a ciemną jesienią. Moje brwi i rzęsy są czarne, bywają też granatowe, cera raz jest wręcz żółta, raz biaława z delikatnym odcieniem złota zależy od światła, włosy naturalne to średni brąz ze złotymi pasemkami, oczy wielobarwne, niebiesko-zielono szare ze złotymi plamkami.

  30. Magdalena

    Witam :), bardzo podoba mi się Twoja strona. Jest na niej to, czego od dawna szukałam. Wczoraj czytając o prawdziwym lecie, byłam pewna, że to mój typ urody. Dzisiaj jednak, gdy trafiłam na Twój artykuł o Angelinie, wydaje mi się, że jestem zgaszoną jesienią albo przynajmniej mogę wiele kolorów pożyczyć od zgaszonej jesieni.. Czy mogłabym Ci wysłać kilka moich zdjeć? Z ciuchami nie mam wielkich kłopotów, ale nie jestem pewna jaki kolor włosów i jaka długość najbardziej by mi pasowała.
    Pozdrawiam serdecznie i bardzo liczę na odpowiedź :)

    • Maria Autor wpisu

      Hej, Magda robię analizy, szczegóły są w górnym menu w zakładce ANALIZY.

  31. Aparatka

    Mam pytanie, które może wydać się dość dziwne, ale… Jak odróżnić stonowaną jesień od stonowanego lata? Bo mam wrażenie, że poniekąd są bliźniaczo do siebie podobne mimo, że lato zalicza się do zimnego typu urody, a jesień do ciepłego :)

    • Maria Autor wpisu

      No właśnie po tym, lato ma w sobie więcej chłodu niż jesień po prostu. Obie pory fajnie wyglądają w spokojnych, stonowanych kolorach, ale latu będzie na przykład ładniej we wrzosie niż jesieni, a jesieni na przykład w kolorach kawy z mlekiem niż latu.

  32. Wiola

    obejrzałam posty z porównaniami typów do słynnych aktorek, krajobrazów itp i teraz po opisie podejrzewam że jestem tym typem, miałam wątpliwości na rzecz delikanej wiosny, ale chyba jednak jesień to jest to. Mam taką urodę powiedziało by się bladą?(blada nie jestem) stonowaną? chyba tak, stonowaną. Czerń przy mojej twarzy to koszmar, chociaż jest jeden wyjątek, sweterek w którym jest mi nawet ładnie. Lubię większość kolorów z paletki, oprócz tego lubię ciepły żółty taki nie za intensywny. Bardzo lubię kolory zmieszane, nieoczywiste. Faktycznie czasem jest mi dobrze w chłodnym a czasem w ciepłym, do tej pory wszystkie kolory ubierałam intuicyjnie, ale zawsze czułam się jakaś taka nie określona ;) Mam zielone oczy, pięknie się opalam na właśnie nie wiem jaki kolor, dość nawet ciemny ale nie wiem czy ciepły czy zimny, to jest zagadka dla mnie albo może nie mam dystansu… A włosy mam brązowe takie raczej ciepłe. Może odłożę na analizę u Ciebie, żeby się dowiedzieć na pewno :)pozdrawiam
    ps. strasznie mnie zaskoczył ten opis bransoletki – taką właśnie mam, tylko srebrną ze względów pieniężnych :) gdyby srebro i złoto były w tej samej cenie, na pewno bym wybrała złotą :) Przywożę poszczególne koraliki z podróży itp :) A także super był opis dla tego typu z postu „energia typów urody”! :) chociaż opis prawdziwej jesieni też do mnie pasował, może bardziej, albo może tak sobie wyobrażam tylko . świetne były te hasła :) Przepraszam za braki w interpunkcji, już zmęczona jestem…

    • Wiola

      z drugiej strony jak czytam opis delikatnego lata to też pasuje – kolorowe cienie to porażka dla mnie, to z czernia sie zgadza, a poza tym z brzoskwiniowym blyszczykiem tez, mam jeden i to wlasnie taki, kupiony i szukany dlugo wlasnie, zeby wpadal w powiedzmy pomarancz…. tak samo opis bizuterii to tez zauwazylam u siebie ze mi potrzeba bardzo malo, i ta bransoletka to zazwyczaj wszystko + pierscionek zareczynowy, a wczesniej to nie nosilam praktycznie zadnej bizuterii… masakra, nie mam juz pojęcia jakim jestem typem, wiem przynajmniej ze na pewno niekontrastowym

  33. k8ty

    całe życie myślałam że jestem Zgaszonym latem i unikałam ciepłych odcieni. Zdarzyło się raz że miałam na sobie sweterek khaki, raz że pomarańczową bluzkę – dostawałam komplementy od mojego chłopaka(a bardzo rzadko mówi że jakiś kolor mi pasuje) wtedy zaczęłam się zastanawiać i oto jest.
    Moja mama też jest jesienią tata raczej Zimą (czarne włosy blada cera, błekitne oczy) a ja tak wypadłam… jednak bliżej Mamusi :)
    Nawet bym nie przypuszczała. Dziękuje za ten tekst. :)

  34. Ann

    Mario!! Klasyfikują mnie jako ciemne Lato.. Ty kiedyś jako czystą Zimę a ja czuję żem Zgaszona Jesień właśnie.. ; (

  35. róża

    Droga Mario! przede wszystkim chciałam napisać że robisz naprawdę kawał dobrej roboty prowadząc tego bloga, który jest skarbnicą wiedzy… jestem w trakcie szkoły wizażu i stylizacji i analiza kolorystyczna bardzo mnie zainteresowała, jednak ze względu na ograniczony czas poświęcany na poszczególne tematy muszę zgłębiać wiedzę sama… dzięki Twojemu blogowi wiele mi się w główce rozjaśniło :)
    Na koniec mam pytanie, co do diagnozy siebie waham się pomiędzy stonowaną jesienią a intensywną jesienią, czy stonowana jesień zawsze jest blada? czy może istnieje stonowana jesień której dobrze jest w czerni?
    pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      Trzeba troszkę wziąć poprawkę na opisy tego jak wyglądają dane pory roku, bo chodzi raczej o to, jak one czują się w danych kolorach. Nie wykluczałabym ciemniejszej karnacji dla stonowanej jesieni. A co do czarnego, to ja uważam, że każdy może go nosić. Bardziej zależałoby mi na tym, by ludzie wiedzieli jakimi kolorami mogą sprawić efekt wow i co do tej czerni dodać, żeby wyglądać super :) Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie – co jest dla Ciebie ważniejsze: czy to, żeby kolory były ciemne i intensywne, czy to, żeby kolory były stonowane i spokojne?

  36. Arletta

    Witam! W jaki sposób mogłabym się z Panią skontaktować, np mailowo, w celu określenia mojego typu urody? Czekam na odpowiedź i pozdrawiam.

  37. Arletta

    Witam! W jaki sposób mogłabym się z Panią skontaktować, np. mailowo, w celu określenia mojego typu urody? Czekam na odpowiedź i pozdrawiam!

  38. Emilia

    Nie mogę odgadnąć, czy jestem stonowana jesienią czy latem. Różnice są zbyt małe:-) czy można być typem pośrednim?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x