Ogólne wrażenie jakie sprawia ten typ urody to świeżość bijąca ciepłem. Prawdziwa wiosna jest w przeciwieństwie do prawdziwej jesieni „ostra” i „zdecydowana”, ale pozostająca po jaśniejszej stronie mocy.

Jak rozpoznać prawdziwą wiosnę?

Oczy jasne. Raczej nie brązowe i nie czarne. Ale już szarości i niebieski jak najbardziej. Zieleń we wszystkich wariantach, jasny orzech i piwne.

Skóra jasna, jeżeli mówimy o kobiecie rasy białej oczywiście. Jasna, ale wyraźnie ciepła. Porcelana, kość słoniowa, złote beże – w takim kręgu zostajemy. Skóra jest naturalnie świetlista. Widać tu pewne podobieństwa z prawdziwą jesienią, zwłaszcza co do odcienia skóry, ale patrząc ogólnie cera prawdziwej wiosny jest czystsza i bardziej rześka.

Włosy ciepłe. Ciepłe wiosny są jasnymi szatynkami, szatynkami, ale już do brunetek nie dosięgają. Najczęściej to rudzielce i blondynki. Każda ciepła wiosna może dążyć do miodowego blondu lub podkreślać się miodowymi pasemkami.

Podsumowując: prawdziwa wiosna to ciepły odcień włosów, okalający świeżą cerę na której błyszczą ciepłe, jasne oczy.

Jakie barwy pasują do prawdziwej wiosny?

Amy Adams jest pięknym przykładem tego typu. Na jej przykładzie doskonale widać, że w przypadku prawdziwej wiosny nie liczy się tak bardzo, by kolory były ciemne lub jasne, ale by miały w sobie ciepło i świeżość.

Amy Adams - prawdziwa wiosna

Miodowy, łososiowy, lekki koral to piękne kolory dla wiosny. Złoto, ciepły beż i delikatny brąz również podkreślają ciepło tego typu. Ale tutaj można zagrać jeszcze jednym motywem – tropiki i dżungla. W takim otoczeniu kolorystycznym wyobrażam sobie prawdziwą wiosnę. W wyrazistych niebieskościach i zieleni – oceanu i tropikalnego nieba widzianego z perspektywy hamaku. Złoty piasek na czystej plaży, zielone liście palm, brąz kokosowej skorupki i nawet białe wnętrze kokosa. Choć z bielą warto uważać i zestawić ją z czymś ciepłym. Krewetki, a przy nich plasterek cytryny. Na biodrach fioletowe pareo, w ręku tequila sunrise.

Pani La Mome również jest ciepła wiosną. To zdjęcie może uczyć każdą prawdziwą wiosnę jak nosić białą koszulę:) Uwielbiam je głównie dlatego, że tu są śladowe ilości makijażu, ale cera po prostu promienieje w towarzystwie idealnych kolorów.

Pani La Mome - prawdziwa, ciepła wiosnazdjęcia dzięki uprzejmości Pani La Mome

Ciepła wiosna nie musi się zastanawiać nad odcieniami. Musi się malować ciepło. Najlepszy cień do powiek będzie miał odcień taupe w wersji dramatycznej i odcień beżowy w wersji naturalnej. Pod łukiem brwiowym można rozjaśnić się cieniem o kolorze kości słoniowej lub lekkiego różu. Jeżeli potrzebujemy bardziej wieczorowego makijażu kombinacja brązu i złota będzie niezastąpiona. Usta powinny być świeże – nasycony koral lub różowy w ciepłym odcieniu. Natomiast odcień kosmetyku na policzki powinien korespondować z kolorem włosów.

Biżuteria – na bogato. Świecące się złoto w najczystszej postaci. Prawdziwe żółte, świeże złoto. Może być go dużo, nie będzie kiczu. Po co zegarek na skórzanym pasku, kiedy można zabłysnąć zegarkiem na złotej bransolecie? Wyobrażam sobie prawdziwą wiosnę w efektownej i zwiewnej żółtej sukience, rozpuszczonych włosach i złotych kolczykach. Tylko tej porze roku taka przesada może wyjść na zdrowie.

Czy często widzicie wokół siebie ciepłe wiosny? Czego można temu typowi pozazdrościć?