Analiza kolorystyczna

Prawdziwa (chłodna) zima

Królowa śniegu. Prawdziwa zima jest bardzo jednoznaczna. Najważniejszym wyznacznikiem jej typu, będzie bowiem temperatura kolorów. Prawdziwe zimy źle wyglądają w ciepłych kolorach. Koniec i kropka. Jeżeli dobrze Ci w pomarańczowym, kolorze nie jesteś prawdziwą zimą.

Jak rozpoznać prawdziwą zimę?

Oczy prawdziwej zimy są szarawe lub niebieskawe. Nie bądźmy jednak aż tak wybredni:) W gruncie rzeczy, każdy chłodny odcień oczu może świadczyć o chłodnej zimie. Brązowe oczy są jak najbardziej możliwe, pod warunkiem, że nie mienią się na złoto. Zielone oczy, jeżeli są nienasycone i wpadają w szarości, też mogą należeć to prawdziwej zimy. Zdarzają się nawet złamane odcienie niebieskiego, które wpadają we fiolet – takie oczy też może mieć prawdziwa zima. W spojrzeniu tego typu urody raczej nie ma plamek. Oczy są krystaliczne i jednolite.

Cera prawdziwej zimy jest jasna. To akurat już bardzo restrykcyjne kryterium. Osoby o urodzie chłodnej zimy, najczęściej spośród wszystkich typów są określane mianem bladych. Widoczne naczynka, skóra prawie jak u wampira i wory pod oczami to niestety codzienność. Oczywiście są też przyjemnie zaróżowione policzki i usta, które mogą być zarówno bladoróżowe jak i nadmiernie czerwone.

Naturalny kolor włosów prawdziwej zimy jest chłodny. Bez złotych refleksów. Do wyboru są wszystkie występujące w naturze kolory, ale prawdziwe zimy są najczęściej platynowymi blondynkami lub popielatymi szatynkami. Czerń to standard, wszystkie przybrudzone brązy też.

Podsumowując: prawdziwa zima to kobieta o kolorze oczu z domieszką szarej lub niebieskiej nuty, które natura osadziła na jasnej cerze i otoczyła chłodną barwą włosów.

Jakie barwy pasują do prawdziwej zimy?

Tylko i wyłącznie zimne kolory. Najgorsze co może być, to prawdziwa zima w kolorach ziemi: brązach, oliwkach czy złocie. A już największa krzywda dzieje się prawdziwej zimie, jeżeli te kolory są jasne i co gorsza stonowane. Rooney Mara wydobywa bezkompromisowymi, czarnymi włosami świeżość i blask cery.

rooney mara - prawdziwa zima

Czerń i biel to podstawa. Ten typ urody z natury wygląda bardzo ascetycznie. Jeżeli miałabym porównać urodę człowieka do wystroju wnętrz, to chłodna zima byłaby pokojem z jasną podłogą, białymi ścianami i industrialnymi elementami dekoracyjnymi (swoją drogą to ciekawe – można by zrobić takie porównanie wszystkich pór roku z wnętrzami, co sądzicie?). Gdy do takiego wnętrza dodasz mocny kolor będzie super, gdy zagrasz złotym albo łososiowym obrusikiem, to już nie będzie efektu. Dlatego większość pasteli, mimo, że chłodna, będzie zbyt mdła dla prawdziwej zimy. Tutaj w grę wchodzą intensywne, a nawet neonowe kolory o żywym odcieniu. Kolory w czystej postaci. Odważne odcienie niebieskiego i fioletów, wyrazista zieleń i czerwienie z rożami – tak się powinna ubierać chłodna zima.

Makijaż prawdziwej zimy mógłby się zawrzeć w dwóch słowach: MOCNA SZMINKA. Koniec. Królowa, niepowtarzalna i niezastąpiona, twój as w rękawie. Głęboka, zimna i widoczna z dwustu metrów czerwień sprawi, że zaczniesz żyć, fuksja lub śliwka, na innych wyglądają trupio, na Tobie rozkwitają. Oczy obronią się same, im tak bardzo nie jest potrzebny kolor, jak ustom. Możesz poeksperymentować z różnymi odcieniami różu, ale błagam – nie idź w stronę perłowych odcieni i koncentruj się na bardziej na fuksjach niż na jasnym, słodkim różu. Z różu na policzkach zrezygnowałabym w tym przypadku. Chłodna zima potrzebuje spokoju i tylko jednego mocnego akcentu – to powinny być usta.

Dla prawdziwej zimy widzę trzy najlepsze opcje, jeśli chodzi o biżuterię:

1) perły – sznur pereł do małej czarnej, jedyny typ urody, dla którego będzie to naturalne
2) srebro i czerń – srebrna obudowa zegarka na czarnym pasku, czarny kamień na srebrnym łańcuszku itp.
3) minimalistyczna forma – jedna, cienka bransoletka z białego złota, geometryczny kształt pierścionka

Czy prawdziwa zima Was zachwyca?  Jakie są Wasze skojarzenia z tym typem urody?

KOMENTARZE

  1. fanka zielonej herbaty

    Szlachetny typ urody. Zazdroszcze. Czy Liv Tyler i Liz Taylor to tez „Krolewny Sniezki”? Pasowalyby po opisie…

    Podoba mi sie pomysl z porownywaniem ludzi do wnetrz :-) O ile nie jestem pewna jak powinnam sie prezentowac i co miec w szafie, o tyle wystroj wnetrz mam „obcykany” :-D

    • Maria Autor wpisu

      Te dwie panie rzeczywiście mogą być prawdziwymi zimami. Już sobie to układam w głowie – te wnętrza:-)

      • A.

        Droga Mario też uważam ,że to świetny pomysł z porównaniem do wnętrz , do odpowiedniego wystroju, , ciekawa jestem jak by sie prezentowało lato ;) takie zimne lato mogło by tez genialnie wygladać ,ale oprócz kolorków to tez pewnie trzeba było by klimat i charakter uchwycic ;) Z przyjemnością poczytam na ten temat ,może być bardzo ciekawie ;)

    • Biurowa

      O tak, jeśli chodzi o wnętrza – to ja jestem zakochana w bieli. Pewnie dlatego mam w tzw. dużym pokoju ciemnobrązowe meble :)

  2. Biurowa

    E, to chyba nie ja, bo ja wyrazista NIE jestem hehehehe

    • Maria Autor wpisu

      Charakterek to masz wyrazisty…

      • Biurowa

        Ale dasz mi cynka, że moja paleta jest?
        Bo ja niby taka wyszczekana, ale w kolorystyce jestem kompletnym dyletantem ;)

        • Maria Autor wpisu

          Ej no, nie dam cynka, bo nie mam wglądu w Twoje zdjęcia. Prześlij mi ich trochę na maila to poanalizuję (w różnych kolorach najlepiej). Nie będę strzelać na pałę, bo pamięć jest zawodna :-)

        • biurowa

          Chyba nic z tego nie będzie – za dużo zabawy z robieniem zdjęć w różnych kolorach, a ja jestem leń! ;)

  3. Hazel

    Zachwyca…. Rooney jest jedną z moich girl crush. Jest też jedna piękna polska blogerka, która jest prawdziwą królową śniegu :-). Pomysł z wnętrzami: wspaniały.

    • Maria Autor wpisu

      Zapodaj linka do blogerki, pooglądam sobie:)

        • Maria Autor wpisu

          Znam, oglądam. Najpiękniejsza, ale intensywna zima, nie prawdziwa zima:-)

        • nania

          Dziewczyna jest poprawiona, usta robione (wywinięta górna warga,) sztuczny biust i nie prawdziwy kolor włosów. Ma coś w sobie ale to dzieło chirurga. A szkoda.

          • Asia

            byc moze miala jakies poprawki ale nie zmienia to faktu, ze jest zjawiskowa. Te wlosy, ta cera czy oczy mowia same za siebie. Co do biustu- rzadko zwracam uwage no chyba, ze jest dekolt do pepka

  4. Angua

    Liv Tyler, Dita von Teese, Isabelle Adjani, te mi się najbardziej kojarzą z tym typem. W sumie prawdziwych zim (tych ciemnowłosych) nie ma chyba zbyt wiele, bo przy jaśniejszych włosach ten typ nigdy nie jest dla mnie tak wyrazisty i jednoznaczny. Dlatego pewnie wszystkie kobiety obdarzone urodą królewny Śnieżki robią niesamowite wrażenie.

    • Maria Autor wpisu

      Zdecydowanie za typem urody ciężko nie odwrócić głowy… Nie jestem do końca pewna czy akurat Dita jest prawdziwą zimą. Przyjrzę się jej uważnie, bo ona chyba trochę oszukuje:-)

  5. aga

    mam przyjaciółkę ‚prawdziwą chłodną zimę’ :) cały opis pasuje. najbardziej podoba mi się jej ‚lodowate’ spojrzenie, którego nie sposób nie zauważyć :D

    • kknoxy

      Ciekawe, ktora to ;D Hmmmmmm

  6. aga

    taka jedna, za oceanem mieszka…

  7. Annnia

    To chyba mój typ-jestem blada, mam chłodną cerę i włosy, ale brązowe oczy, które na mój gust, są raczej ciepłe…I choć zgłębiam analizę kolorystyczną od kilku miesięcy-nie potrafię ocenić sama siebie. Mario czy mogłabym Cię prosić o pomoc?

    • Maria Autor wpisu

      Jasne, prześlij kilka fotek na maila. Najlepiej ubrana w różne kolory i raczej z lekkim makijażem lub bez. Może być z biżuterią.

      • Annnia

        Super:) Bardzo sie cieszę, jeszcze dziś wieczorem poszperam za fotkami:)

  8. Vampierz

    Moja koleżanka jest na 100% chłodną zimą – ciepłe kolory robią jej krzywdę a w lodowatych rozkwita.

    Ale wiesz, jej akurat świetnie w jasnoróżowych szminkach. :) Czytałam też, że chłodne zimy są bodaj jedynym podtypem zimy, w którym zdarzają się osoby o naturalnie jasnych ustach. Oczywiście szminka nie może być różana, łososiowa ani nic w tym guście, najlepszy jest lila-róż, prawie siny. Na twarzy prawdziwej zimy wygląda zupełnie naturalnie. Chłodne zimy zazwyczaj też doskonale znoszą czarny, wyraźny eyeliner wokół całych oczu.

    Co do oczu, tak mogą być brązowe. Jeśli pod mocne światło kolor wydaje się ciepły to jeszcze nic nie znaczy, bo mogą wyglądać przez większość czasu na chłodnawy brąz. Jeśli we włosach znajdą się jakieś cieplejsze refleksy, ale ogólny kolor włosów wygląda chłodnawo, to jak dla mnie jest to chłodny kolor. Barwniki odpowiedzialne za kolor włosów są dość specyficzne, i lepiej skupić się na karnacji. Która może nie tylko być różowa (faktycznie ten typ który opisujesz, czyli niebieskooka brunetka często ma różową karnację) ale np. chłodno beżowa. Myślę, że inne kolory też są możliwe, nawet ciemne.

    Co do reszty twoich rad, w pełni się zgadzam. Szczególnie czerń i biel są widowiskowe na chłodnej zimie.

  9. Blondi

    czy skoro mam porcelanową cerę(bardzo jasna o delikatnie różowym zabarwieniu, bardzo trudno znaleźć mi podkład lub nawet azjatycki krem BB), bardzo ciemne malinowe, wręcz czerwone usta, włosy naturalne popielaty, średni blond(farbuję na jasny chłodny, bo w ciepłym jasnym blondzie wyglądałam bardzo źle), ale mam jasno-brązowe oczy, to jestem czystą zimą? wszyscy mówią, że mam piwne oczy, ale brakuje w nich złotych plamek… biel, czerń i srebro bardzo do mnie pasują i podkreślają moją urodę. jakim innym typem bym mogła być?

  10. Syla

    A typ ‚południowej zimy’ w tym tłumaczeniu, to jaki typ?

  11. Aldona90

    Droga Mario, wklejam link do pewnej strony. Wejdź proszę i poczytaj, może Cię zainteresuje?
    http://porady-kosmetologa-dobra-kosmetyczka.blogspot.com/2014/05/makijaz-bizuteria-i-ubior-zgodny-z.html

  12. ki

    a mnie interesuje, jak to wszystko sie ma do ciemnoskorych osob? nie sniadych, ale tzw czarnych, probujac byc poprawnym politycznie ;)

  13. Patrycja

    Zastanawiam się czy jeśli jestem typem ciepłym, to czy nadal mogę być chłodną zimą? Wszystko z opisu powyżej do mnie pasuje, natomiast kolor moich żył jest zielony. W teście na kolor biały czy ecru , odcieniu szminki, różu czy brązu na policzkach nie zauważyłam żadnych różnic.

  14. Sylwia

    Niesamowite, ale to mój typ urody :) po wielu potyczkach z analizami i przeglądem rodzinnych zdjęć (nie pamiętałam dokładnie, jaki miałam kolor włosów :)) doszłam do wniosku, że jestem prawdziwą wiosną, ale kiedy zafarbowałam włosy na brąz i wyszły niemal czarne, doznałam szoku- rewelacja. Twarz zyskała wyraz i blask no i kolory zupełnie inaczej na mnie wyglądają. Zawsze byłam blada i ciemnowłosa, ale od 15 roku życia farbowałam się na rudo, ale teraz już nigdy nie zrezygnuję z czerni. Dziękuję za nieustanną inspirację do bycia lepszą wersją siebie.

  15. mulla

    Jedno podchwytliwe pytanie: jak wychwycić różnice między zimą prawdziwą a intensywną?? Oczy zielone, lekko przygaszone szarością z plamkami brązu, ogólnie ani jasne ani ciemne…. Reszta opisu pasuje mi do zimy – ale której? Czy takie oczka podchodzą już pod ciemny kolor oczu?

  16. Ever

    Pięknm przykładem prawdziwej zimy jest Caitriona Balfe grająca Claire w Outlander. Niesamowicie wygląda w bieli i w różnych szarościach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x