Opinia

Postanowienie na 2015 rok

Wracam po dość długiej jak na tego bloga przerwie. Nie była ona planowana, ale dobrze mi zrobiła. Dopiero nadrabiam czytanie komentarzy z poprzedniego tekstu, ale od razu przyznaję, że trochę kasowania mam już za sobą. Na blogu nie używamy obraźliwych i wulgarnych słów, a już na pewno nie ranimy nikogo – można mieć swoje zdanie, nie mam zamiaru wpływać na to, że się różnimy, ale już na wyrażanie tego zdania zamierzam mieć wpływ. Przyznam, że dziwię się osobom, które zamieszczają tutaj swój pierwszy komentarz i od razu jest to jakieś marudzenie albo coś nieprzyjemnego. Spoko, wolna wola, tylko się trochę dziwię, że ktoś może nie dbać o pierwsze wrażenie i wykazywać się dużą powierzchownością oceny… Poza tym proszę, żeby nie robić ze mnie głupka i pod jednym wpisem publikować pod jednym nickiem, a nie pod kilkoma i wyrażać skrajne opinie. To, że nie odpisuję na wszystkie komentarze nie oznacza, że wnikliwie ich nie czytam.

Ten wstęp nie jest bez znaczenia. Ma on związek z tym, co będzie się w moim życiu mam nadzieję działo w 2015 roku i z moim postanowieniem noworocznym. W zeszłym roku moje postanowienie dotyczyło refleksyjności i świadomości. Chciałabym, aby 2015 rok był dla mnie rokiem czynu, siły i asertywności. Największym moim zadaniem jest więc wprowadzanie w życie wszystkich pomysłów, jakie powstają w mojej głowie. Jeżeli ktoś bardzo dużo myśli, ale ma trudności z przełożeniem teorii na praktykę to może sobie znakomicie uzmysłowić jakim typem osoby jestem. Muszę się w tym roku przełamać. Jeżeli więc zastanawiacie się, czego można mi życzyć to właśnie odwagi, żeby działać.

A żeby było choć trochę ubraniowo oto czego będę dla siebie szukać, jeżeli chodzi o zakupy. Zeszły rok to była całkowita posucha w mojej szafie. Nie chciałam inwestować w ubrania w trakcie ciąży i zamierzam sobie to teraz odbić.

2015 wishlist

Marzy mi się przede wszystkim biała koszulowa sukienka i eleganckie buty z czarnej skóry. Buty chciałabym jak najprostsze z minimalną ilością szwów. Poza tym mile będą widziane proste koszulki i jeansy. Chyba już też czas, żeby mieć w szafie więcej niż jedną torebkę. Wszystkiego zamierzam szukać powoli i nie godzić się na kompromisy. Jak się uda, to się uda. Internet i second handy – tam będę najczęściej. W każdej chwili, jeżeli zobaczycie coś podobnego do rzeczy z tego kolażu dawajcie znać w komentarzach 🙂

Wszędzie dużo rankingów i list z najlepiej ubranymi osobami w 2014 roku, a mi było bardzo łatwo wybrać trzy ulubione kreacje. best dressed 2014Rihanna – CFDA – projektant Adam Selman
Michelle Dockery – Emmy – projektant Rosie Assoulin
Rihanna –  Met Gala – projektant Stella McCartney

Chętnie dowiem się jakie Wy macie postanowienia na 2015 rok. Czy w ogóle myślicie o zmianach w swoim życiu, gdy pojawia się na horyzoncie Sylwester i Nowy Rok? Jakie macie plany zakupowe? Życzę każdemu, kto czyta ubierajsieklasycznie.pl, żeby wracało do niego przynajmniej trzykrotnie to, co daje 🙂 I żeby jego plany zakupowe się ziściły oczywiście.

KOMENTARZE

  1. asia

    O czym marzę w Nowym Roku ? O nowej, fajnej pracy, zgodnej z moim wykształceniem i pasją 🙂 o tym aby nie bać się zmian w życiu, podejmować nowe wyzwania, także być bardziej asertywną, otaczać się dobrymi ludźmi i prawdziwymi przyjaciółmi 🙂 a jeśli chodzi o szafę to w sumie nic nie planuje, decyzje są raczej spontaniczne 🙂 Życzę wszystkim dobrego Nowego 2015 Roku !!! 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Asiu, wszystkiego dobrego, myślę, że najwięcej zależy od Ciebie 🙂

  2. Jolcia

    Dobry wieczór w ostatnich godzinach mijającego roku :)Jaka krótka i spartańska lista:) a jaka trudna do realizacji !!!cały rok szukałam białej sukienk,zmierzyłam cztery i nie kupiłam…ta prawie idealna w kroju byłą w Mohito,ale tkanina okazała się tak sztuczna ,że zmęczyłąm się juz w przymierzalni!!!mimo przystępnej ceny,nie skusiła mnie,cóż,szukam dalej.Klapki z białej skóry na pewno sa w sklepach Scholl-firmowych,lub w dobrych aptekach,w cenach ok.250.-
    warto , wyprofilowane podeszwy, dobra jakość skóry, często wybierane przez lekarzy 🙂 i tym samym do zamówienia w sklepach medycznych!
    życzę powodzenia w realizacji postanowień noworocznych i Do Siego Roku J.

    • Maria Autor wpisu

      A tę białą sukienkę to też sobie wymarzyłaś taką koszulową jak moja? Jak na razie ta mi się najbardziej podoba i jest z bawełny 🙂 Sztuczniźnie też mówię NIE.

    • ania1im

      Takie klapki późnym latem kupiłam w lumpeksie. Całkiem nowe, z metką, bardzo wygodne. Jakoś nie byłam przekonana, źle się w nich czułam. Sprzedałam…

      • Maria Autor wpisu

        A ja chodziłam w podobnych po domu i marzę o takich na lato po prostu 🙂

  3. Mania

    Witaj Marysiu! Super, że wróciłaś już do blogowania:) Tęskniłam codziennie zaglądałam i sprawdzałam, co nowego. Życzę Ci spełnienia wszystkich Twoich postanowień! Są bardzo osiągalne z odrobiną pracy :). Ja porzuciłam diabelstwo zwane kartą kredytową i postanowiłam opanować się z zakupami. Dzieki Tobie w tym roku udało mi się poukładać dużo rzeczy w głowie i mam nadzieję, że w przyszłym zostanę bohaterem w swojej szafie:)
    Moje plany zakupowe o ile znajdę rzeczy satysfakcjonujące: czarne jegginsy, jeansy ciemnoniebieskie z wyższym stanem, czarna lekko prześwitująca koszula, koszula w odcieniach różu i niebieskiego lub fioletowego i zielonego w dużą kratę, trzewiki krótkie. To na pierwsze 5 miesięcy plan, bo potem muszę uzupełnić w szafę od podstaw w letnie ybrania: chinosy, spodnie lniane, sukienka gładka przewiewna, tshirty lniane 2, podróbki birkenstockow z heavy duty lub Scholla szare lub czarne 🙂 I mam nadzieję, zapuścić włosy przynajmniej do obojczyków 😀 A w sferze niematerialnej choć trochę poznajdować rzeczy, które mnie satysfakcjonują i nie mieć wrażenia że życie przecieka mi przez palce, a także wrócić do jogi:) Buziaki i szcześliwego Nowego Roku 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Super, bardzo fajne plany zakupowe -> sądzę, że dużo z tych rzeczy można znaleźć w second handach, ale trzeba trochę cierpliwości. A te „podróbki” z hd lub scholla to są lepsze niż birkenstocki czy po prostu tańsze? Bo mi po prostu zależy na ładnym wzornictwie i żeby były skórzane 🙂 Całuję i życzę dużo szczęścia.

  4. mel

    Zwykle nie robie postanowien noworocznych. W tym roku mam jedno, ktore zawiera w sobie wiele mniejszych: dbac o siebie. Podoba mi sie idea, ze sama jestem swoim narzedziem pracy, od mojego stanu fizycznego i psychicznego zalezy, jak bedzie mi sie wiodlo. Dlatego postanawiam dbac o siebie – holistycznie, bo wszystko jest wazne. To tez niezly pretekst do rozpieszczania sie, ale no kurna, czemu nie Wink
    Jem w sumie zdrowo, ale przydaloby sie wiecej ruchu. Chce zamienic pilates i jeszcze raz sprobowac z joga. Bardzo chcialabym sie zapisac na pole dance – taniec na rurze, centralnie Wink Pracuja miesnie, o ktorych sie nie snilo i nie wierze, ze moze pozostac bez wplywu na poczucie wlasnej kobiecosci.
    Rozwoj. Inspiracje. Nowa wiedza, nowe umiejetnosci, poglebianie, szukanie. Warsztaty, wydarzenia, spotkania. Nie zasypiac, chodzic, szukac, brac udzial. Wykorzystywac kazda szanse do nauki nowych rzeczy.
    Rytualy. Symbolika jest dla mnie wazna. Zwalnianie tempa. Lazienkowe spa, ziolowe herbaty, poranna kawa, jedzeniowa ekstaza. Dla ciala i ducha Smile Zadanie: znalezc spotkania medytacyjne w godzinach, ktore nie koliduja mi z praca i nauczyc sie wyciszac przed snem, bo jak sie mam klasc spac to na godzine przed juz jestem cala chora.
    Tatuaz. Tyle sie wydarzylo, zmienilo, ze chce to uczcic. Ale na razie nie mam wzoru, tylko miejsce.
    Mam od dluzszego czasu takie jedno marzenie. Potrzebe taka ze srodka. Zeby odlozyc pieniazka i wyjechac gdzies sama zagramanice. Nie na dlugo, weekend wystarczy. Ale SAMA zarezerwowac bilet na samolot, hostel, SAMA poleciec, sama pospacerowac, wypic wino, zjesc kolacje. Zeby sobie udowodnic, ze umiem sama i nie jestem taka sierotka. Miejsce jest drugorzedne, ale pomyslalam np. o Wloszech. Wlasciwie moglabym z tego zrobic odrebne postanowienie, zeby wyszlo ze strefy marzen i wspoczylo na liste celow.

    I tyle. Brzmi dobrze i przyjemnie, wymaga tylko ostatecznego zlamania myslenia, ze na to wszystko nie zasluguje.

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo inspirujący komentarz. Mi też właśnie przydałoby się zrobić coś takiego mocnego, żeby sobie udowodnić, że jestem samodzielna i za siebie odpowiedzialna w pełni. Słowem, wziąć życie w swoje ręce. Wspaniały masz pomysł z tą podróżą. Serdecznie życzę, żeby Ci się Twój plan skrystalizował i żebyś znalazła równowagę.

  5. Hainuwele

    Moim postanowieniem noworocznym jest wyrzucenie ze swojego życia… nawet nie wiem, jak to nazwać, lenistwa, aspołeczności, pasywności? Zaktualizować którekolwiek z wielu potencjalnych „mogłabym”, werbalizować refleksje (które zwykle zostawiam dla siebie) i pozbyć się z działań długich okresów między myślą a realizacją planu. Generalnie rok 2015 niech będzie rokiem aktywnej drogi ku spełnieniu.
    Toteż komentuję. A wcześniej zamówiłam ogromną liczbę kosmetyków, do czego nie mogłam się przełamać długo przed uświadomieniem sobie, że chyba to jest właściwy krok. A jeszcze wcześniej pozbyłam się bizuterii, której nie lubię i lakierów, których nie używam. A sylwestrową noc świadomie spędzę na porządkach w zagraconym domu. W sylwestra nigdy nie czuję specjalności sylwestra i jest mi bardzo obojętne, co będę robić tego dnia, jednak schyłek rok jest – z perspektywy reszty roku – czasem konstytutywnym. Aż dziwne.

    Mario, zatem wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Odwagi, asertywności, skutecznego podejmowania działań (mam w głowie taki obraz Ciebie realizującej się w działaniu: refleksja płynnie przeradzająca się w świadomy czyn, wypełniany uważnie i konsekwentnie według planu.
    Nie umiem pisać, ale zawsze to jakaś afirmacja.) Oprócz tego szczere, acz oklepane życzenia WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

    Btw, „Buty chciałabym jak najprostsze z minimalną ilością szwów.” – jednym z powodów, dla których tak uwielbiam Twojego bloga, jest to, jak w każdym poście otwierasz mi oczy na detale, na zupełnie nowe kategorie w ocenie ubrań.

    • Maria Autor wpisu

      Moja Droga, wierz mi, że umiesz pisać. Jakbym czytała wszystko o sobie, haha. Dzisiaj też uprzątnęłam mały element w domu – szafkę z lekami i poczułam się super. Małymi kroczkami wszystko jest do osiągnięcia. A ten czas w roku jest symboliczny, ale dzięki temu czuję się taka w pełni nastrojona do zmian. Wszystkiego najlepszego, ogarnięcia każdego chaosu, chwili dla siebie, działania i siły 🙂

      • cambiocamino

        Ja wiem że rok 2015 to będzie rok dobrych zmian dla mnie – jestem na nie gotowa. Jak Mario napisałaś – ta symbolika , przełom, możliwość zaczęcia wszystkiego od początku.
        Dziękuję Ci za bloga – każdy wpis jest inspiracją, pozwalającą mi na coraz lepsze wybory zakupowe.
        Och , jakże mi się marzy TWOJA książka, pełna mądrych myśli, smaczków ubraniowych, pozaznaczanych kartek do których mogę wrócić.
        Ściskam cię serdecznie :*

        • Maria Autor wpisu

          Muszę przyznać, że kiełkuje ta myśl o książce, jak mi to ktoś napisał pół roku temu, to się uśmiechnęłam pod nosem, a teraz to nawet wydaje mi się w miarę naturalne.

          • Hainuwele

            Dziękuję, Mario! Melduję, że sprzątanie w toku. 😀

            Pewnie zaraz mnie jakieś czytelniczki zlinczują, ale muszę egoistycznie powiedzieć, że nie chciałabym jeszcze Twojej książki. Ogólnie, kiedyś w przyszłości, co do zasady BARDZO pragnę powstania takiej książki-zbioru mądrości Marii. Ze względu m.in. na Twój niezwykły dar obserwacji, Twoją niebanalną osobowość, wiedzę, Twój wyjątkowo mądry światopogląd, wyczucie stylu owa książka miałaby szansę stać się tym dla modowych poradników, czym są „Zołzy” dla poradników kobiecych (no, przynajmniej pod względem poziomu, sukces wydawniczy to osobna bajka… ale też Ci tego życzę). ALE! Wydaje mi się, że formuła bloga w przypadku powstałej tutaj społeczności jeszcze się nie wyczerpała, że jeszcze jest wiele nieprzedyskutowanych a wartych wymiany opinii tematów, niewyartykułowanych problemów, że jeszcze blog może dostarczyć od groma inspiracji i innej materii do zawarcia w książce. 🙂

          • emm

            Też bym bardzo chętnie znalazła tą książkę na księgarnianych półkach.

          • Marta

            To ja napisałam pół roku temu o książce, uważam nadal, że to dobry pomysł. Bardzo też proszę kolejny odcinek o doborze okularów, bo będę wyrabiać I nie mogę się doczekać.
            Pozdrawiam

  6. Cicha Woda

    Po mijającym roku zostały mi jeszcze dwa punkty do ogarnięcia: konto bez debetu i koń w galopie.
    Zakupowych marzeń na razie nie posiadam.

    Mario, dobrego roku dla Twojej Rodzinki :*

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, jesteś przekochana. Zośka już śpi, więc chwilowo się nie ustosunkuje, ale rano jej przekażę, no chyba, że fajerwerki ją obudzą 🙂

  7. Thoughts Blender

    Taka sukienka i mnie się marzy! Będzie wyglądać świetnie z czarnymi butami na grubym obcasie!
    Ja mam kilka postanowień, ale skoro komentuję u Ciebie, na blogu o stylu i modzie, to powiem o tym ‚ubraniowym’. Rozpoczęłam już transformację swojej szafy kilka miesięcy temu, ale na koniec 2015 roku chcę, aby znajdowały się w niej wyłącznie rzeczy, które w pełni świadomie i nieprzypadkowo kupiłam. Chciałabym, aby moja szafa w pełni odzwierciedlała to, kim jestem i jaką kobietą się czuję. Ot, co 🙂
    Z tej okazji chciałabym Ci serdecznie podziękować, bo nie ukrywam, że częściowo Twój blog natchnął mnie do tego postanowienia i do działa. Stylowego Nowego Roku!

    • Maria Autor wpisu

      Wspaniale po prostu. Taka szafa ze świadomie wybieranymi rzeczami jest jak skrzynia ze skarbami 🙂 No i jeszcze dodatkowo istnieje prawdopodobieństwo, że jak się wyciągnie dowolną górę to będzie ona pasowała do dowolnego dołu. Moje marzenie… Jak znajdę sukienkę to się podzielę linkiem, chwilowo najbardziej podoba mi się ta z Asosa, podlinkowałam pod pierwszym komentarzem 🙂

  8. fanka zielonej herbaty

    Czesc! To Ty tez dzis nie balujesz?

    Przestalam traktowac noc sylwestrowa jako cos wyjatkowego i nie robie postanowien noworocznych. Bo im bardziej mi na czyms zalezalo, tym trudniej mi bylo to zrealizowac. Wiec skonczylam z tym. Niemniej jednak zrobilam sobie luzny spis rzeczy, ktore musze ogarnac, a im szybciej, tym lepiej. Jedna z takich rzeczy jest maksymalne ograniczenie garderoby. W uzasadnieniu – bo to ogranicza mozliwosc popelnienia bledu i wydatki 🙂 Drugim jest wlasnie swiadome wydawanie pieniedzy. Nie ukrywam, ze mam z tym problem. Ale troche poszperalam, troche sie dowiedzialam i wierze, ze dam rade.

    Jestem wlasnie taka osoba, o jakiej piszesz. Nie przypuszczalam, ze TY taka jestes 😉

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Odwagi! Wiary! Energii i usmiechu! :-*

    • Maria Autor wpisu

      Muszę się przyznać, że dzisiaj listonosz przyniósł bardzo miły list, herbatka już zaparzona, marcepan czeka, więc w sumie baluję. Na pewno mamy jeszcze wiele innych rzeczy wspólnych. Serdecznie Ci dziękuję i życzę spełnienia marzeń 🙂

      • fanka zielonej herbaty

        🙂
        Pasuja?

        • Maria Autor wpisu

          Tak, będą idealne, prześlę zdjęcia jak tylko zostaną założone 🙂

  9. Deva

    Cześć Mario, tak się zastanawiam, co mogło wywołać aż tak dużo obraźliwych komentarzy… Może temat, niesamowite ile słowo sexy może wzbudzić w kobietach krwi…., coś w tym słowie niebezpiecznego jest, no ale po kobietach sie raczej tego nie spodziewałam.
    Czasem przez taki kulturowo kontrowersyjny temat można natknąć sié na całe zastępy narcyzów, wyskakują wtedy jak kwiatki po deszczu, by zakrzyczeć innych i wyskoczyć ze swoim nieszczęsnym ja… To ńie jest fajne, to przykre…Może zmieniłabyś sposób korespondowania na taki jak na innych blogach, żeby komentarz trafiał najpierw do Twojej akceptacji, a potem według uznańia zawisał. Tak robi na przykład Laura z Horkruks, a i tak wypuszcza czasem takie nieprzyjemne, że same prosimy Ją o wykasowywanie niektórych….
    Ja w tym roku dodaję do swojej garderoby trochę sporty stylu. W pewien sposób wymuszony przez okoliczności, gdyż mam więcej prób i treningów i nawet nie chce mi się wyskakiwać z outfitu do outfitu, żeby przejść z domu do sali próbl a potem do sklepu. Kupiłam trochę firmowych nike i 4f ale nawet nie wiem jak łączyć z innymi rzeczami, więc tak trochę krok do tylu robię. Chodząca reklama marek sportowych. Ale coś tam wrzuciłam do wyszukiwania na pinterest w stylu sport chic i nawet ciekawe stylizacje do nauki znalazłam. Nawet myślałam, żeby poprosić Cię o post o dodawania elementów sportowych do Twojej Przegenialnej bazy…. Bardzo fajne Twoje propozycje. Szczególńie koszulowa sukienka. Pasowałyby też do niej chyba kozaczki na szpilce, albo oficerki końiecznie czarne. Ja tak lubię. Dobrego Roku….

    • Maria Autor wpisu

      Haha, nie nie komentarze z moderacją to troszkę zabija spontaniczność. Często wchodzę na horkruks i nie mogę uwierzyć jakie ludki piszą beznadziejne rzeczy. Po co kurna wchodzić jak się nie podoba? A ten temat sexy to wyzwolił takie bzdurne myśli u niektórych, bo się po prostu lubią czepiać wszystkiego. A to tylko słowo, po co się tak gimnastykować i nadinterpretować 🙂 Wszystkiego dobrego Deva. Ty i w dresie i w koronce piękna 🙂

      • Deva

        Dziękuję!

  10. Ola

    Witaj Mario 🙂

    dołączam do dyskusji jako osoba chętnie spędzająca sylwestrową noc w domowym zaciszu 🙂 Swoje cele już poczyniłam- najważniejszy- klasyka- schudnąć:) Niestety dźwigam ze sobą zbyt duży ciężar,z którym ze względów zdrowotnych i nie tylko chcę się w 2015 roku raz i porządnie rozprawić:) Później będę rozprawiać się z szafą (najprawdopodobniej będzie to cel na rok 2016 hihi 😉 A Tobie Mario i Twoim Najbliższym pragnę dziś życzyć wspaniałego Nowego Roku, w zdrowiu, miłości i wszelkiej pomyślności.

    Stała czytelniczka:)
    Ola

    • Hainuwele

      Z perspektywy osoby, która niedawno schudła ~20kg: odsuwanie porządków w szafie na abstrakcyjny termin „kiedy skończę chudnąć” to taki sobie pomysł. Chciało mi się płakać, gdy wszystko, WSZYSTKO w szafie było za duże o trzy rozmiary, bo omujborze po co chudnę wszystko trzeba będzie wymienić. Chciało mi się płakać, gdy uzyskiwałam już całkiem fajną figurę, a każda jedna rzecz odbierała mi te kształty, bo w za dużych rzeczach można wyglądać jak w worku (w gorszej wersji) albo „bezpiecznie”, czyli bezkształtnie (w lepszej wersji). I szczerze mówiąc, dopóki nie ogarnęłam szafy, nie pozbyłam się tony za dużych ubrań i nie zastąpiłam ich „przejściowymi” (tj. w odpowiednim rozmiarze dla etapu chudnięcia), w których czułam się dobrze (to, że przejściowe, nie znaczy bynajmniej, że mają być poniżej standardów normalnie stawianym ubraniom, inaczej to by się w ogóle mijało z celem), ani nie umiałam się cieszyć ze straty wagi i z lepszego wyglądu, ani twardo dążyć do celu (no bo czy warto, skoro tyle z tym problemów…?).

      W każdym razie powodzenia!

      • Cicha Woda

        WoW! Świetny wynik. Gratulacje!
        Możesz coś więcej napisać? Ile czasu zajął Ci cały proces i jak się do tego zabrałaś…
        Ja po lekach przytyłam nadprogramowo ok 5-6 kg i nijak nie mogę ich zgubić mimo wysiłków.

        • agnieszka zając

          A ja mam +7 kg po ciąży ciągle, i już mnie to frustruje ;/ Ale tydz. temu kupiłam 2 spódnice, klasyki, ołówkowe , jedna jeansowa w kolano, jedna szara, rozmiar 38 – to o 1 rozmiar za dużo niż przed ciążą, ale nie mogłam chodzić ciągle w dresie i 1 jeansach, które kupiłam po porodzie I poczułam się lepiej- schudnę do wiosny czy nie, za to mam w czym chodzić TERAZ i wygladam jak człowiek 🙂 Polecam

          • Cicha Woda

            Ubrania to nie problem, bo staram się dopasowywać na bieżąco. Nie preferuję za dużych ubrań, bo w przypadku klepsydry to się nie sprawdza. Pozazdrościć, że tylko 1 rozmiar masz więcej. Ja jestem klepsydrą więc zawsze miałam pełny biust i biodra,ale teraz z r40 skoczyłam do r44. Dla mojego otoczenia na co dzień nie jest to widoczne bo mam szczupłą twarz, ale ja nie czuje się w pełni sobą. Liczyłam, że Hainuwele podzieli się jakimiś swoimi doświadczeniami skoro osiągnęła taki sukces.

            • agnieszka zając

              Ja też klepsydra, z wymiarami 104-72-100 Więc w za dużych ubraniach wygladam jak kloc Do tego buźka okragła, ramiona szerokie..kiepsko

            • Hainuwele

              Odzywam się!
              O samym procesie odchudzania nie umiem powiedzieć za dużo, bo po prostu przeszłam na restrykcyjną dietę bezglutenową i schudłam, tyle w temacie. 😀 Waga poleciała w cztery miesiące, w pewnym momencie spadła do -20, ostatecznie unormowała się na -18 i efektu jojo nie widać, aczkolwiek nadal surowo przestrzegam diety i nie zamierzam tego zmieniać. Na plus: kilogramy lecą niezależnie od kalorii, ilości spożywanego jedzenia itp., więc gdy już się przyzwyczai do zasad diety ( ogarnie wszystkie zamienniki, produkty bezpieczne i kwestię jedzenia na mieście), jest jak nie na diecie. Na minus: żeby dieta działała, trzeba się do niej stosować bez wyjątków, a zjedzenie czegoś glutenowego może powodować nieprzyjemne konsekwencje. Przede wszystkim jednak tłumaczenie tego wszystkiego otoczeniu to droga przez mękę, bo brzmi zbyt nieprawdopodobnie. 😀 (Ostatnio poddałam się i na każde pytanie odpowiadam BO TAK. Jakkolwiek nie jest to miłe, wreszcie zniknęły wszystkie głupie komentarze i żałuję, że nie robiłam tak od początku.)
              Też jestem klepsydrą (z małym biustem, ale) i mam na tyle proporcjonalną budowę, że zawsze jak rozmowa schodziła na temat wagi/rozmiaru, ludzie byli w szoku. Jednocześnie nigdy nie czułam się ze sobą źle. Gdy zaczęłam więc chudnąć, zewsząd słyszałam głosy, że po co, że dlaczego, żebym się przestała wygłupiać, że to anoreksja/ortoreksja, że powinnam akceptować siebie, że przesadzam. (Mówimy o zejściu z 42 i ~80kg do 36/38…) Jak o tym myślę teraz, to wydaje mi się, że ludzie widzą dwa typy odchudzania: zalecane dla osób przy tuszy (tych się wspiera i podziwia, ale też to jest grupa, która ma schudnąć pod presją społeczną) ) i z fanaberii ( tym się prawi morały o samoakceptacji i namawia do robienia cheat days). Tak więc coś, co faktycznie nie było wielkim wyzwaniem fizycznym, było i jest dość traumatycznym przeżyciem psychicznym.

              Mam nadzieję, że jakoś Ci, Cicha Wodo, pomogłam. Pozdrawiam i trzymam kciuki!

              • Cicha Woda

                Dziękuję Ci za odpowiedź. W ubiegłym roku zmieniłam sposób odżywiania , choć nie jest tak bardzo restrykcyjny jak Twój. Zwiększyłam też aktywność fizyczną. Chyba muszę się po prostu uzbroić w cierpliwość.
                Pozdrawiam.

      • Ola

        Witaj Hainuwele 🙂

        gratuluję Ci sukcesu- 20 kg to fantastyczny wynik:) Rozumiem Twój punkt widzenia, jednak ja miałam co innego na myśli mówiąc o rozprawieniu się ze swoją szafą, a mianowicie świadome budowanie własnego stylu. Ja również mam na koncie sukces odnośnie utraty wagi- w 2009 roku pozbyłam się ponad 25 kg. Chudłam powoli pd czujnym okiem lekarza. Systematycznie wymieniałam garderobę do momentu aż osiągnęłam docelową wagę. Kierując się opiniami osób z mojego otoczenia pozbyłam się ubrań w rozmiarze 44 i więcej ( co później okazało się błędem). Ich zdaniem miało mnie to ustrzec przed powrotem do dawnej wagi. Niestety nie pomogło i po 3-4 latach powoli zaczęłam przybierać na wadze ( choruję na niedoczynność tarczycy oraz Hashimoto- to nieco komplikuje sprawę) po czym ponownie byłam zmuszona wymieniać ubrania na większe. Summa summarum w mojej szafie znajdują się teraz ubrania w dowolnie wybranym rozmiarze od 36 do 48:) W nadchodzącym roku pragnę znów podjąć walkę o zdrową i ładną sylwetkę:)

        Pozdrawiam Cię:)
        Ola

        Ola

  11. Karolina

    Co do początku posta – ja serio nie rozumiem co niektórymi kieruje. Jak mi się pomyśli coś niegrzecznego o kimś innym to ganie się jak tylko mogę i staram się pomyśleć coś miłego, tak dla równowagi. Po co się karmić negatywami:D A jak ktoś komentuje z różnych kont to już chyba ma jakiś problem, bo to na pewno nie jest normalne:D A moje plany? Chciałabym robić bardziej przemyślane zakupy. Zwłaszcza makijażowe, bo ubrania już opanowałam. I wymyślić co ja chcę robić w życiu, bo studia mi się kończą a ja nadal nie bardzo wiem co dalej.

    • Maria Autor wpisu

      Przyznawałam się niedawno w poście, że obiecałam sobie nie kupować kolorówki dopóki nie wykończę tego, co mam. Bardzo polecam, bo faktycznie można zwariować od nadmiaru kosmetyków 🙂

  12. Monika

    Witaj serdecznie w tej ostatniej godzinie tego roku.
    Ja postanowień noworocznych nie robię, ale tylko dlatego, że wolę określenie cel. Postanowić coś można, zrealizować już nie koniecznie 😉 Cele bardziej do mnie przemawiają i w tym roku udało mi się zrealizować te wytyczone jeszcze w poprzednim m.in zdałam egzamin z norweskiego (pisemny i ustny) na poziomie zaawansowanym.
    Moje cele na 2015
    – sprzedać wszystkie niepotrzebne rzeczy, ubrania swoje i po dzieciach
    – zapisać się na studia podyplomowe, które umożliwią mi podjęcie pracy na wyższym stanowisku
    – wrócić do gimnastyki
    – opanować angielski na poziomie podstawowym
    – zrobić porządek w szafie, skompletować garderobę w wybranym stylu
    – przyłożyć się do prowadzenia bloga
    – zrobić makijaż permanentny (nie umiem się malować, i też szkoda mi czasu na siedzenie przed lustrem)
    – dalsze regularne prowadzenie budżetu domowego.

    Życzę Wam spełnienia marzeń i wykonania postanowień, a Tobie Mario więcej rewelacyjnych tematów i pociechy z małej.

    • Monika F.

      Ja tez jestem Monika wiec sie tu wpisuje żeby było widać ze jest nas dwie :-). (Ja jestem ta frankofilka, która polecala krem BB Estee Lauder). Moje główne postanowienia na 2015: dokończyć ciąże i wyjść z porodu w możliwie najlepszym stanie (tuż, tuz); zorganizować na nowo życie całej rodziny w opcji „2+2”; doprowadzić ciało do stanu sprzed ciąży, a następnie zredukować duża cześć szafy; ograńiczyc do minimum nowe zakupy (mało ale najlepsza jakość na jaka mnie stać); pod koniec roku mieć koncepcje i strategie jak zmodyfikować swoją drogę zawodowa (koniec z praca w korporacji, bo jak nie teraz to kiedy?). Pracowity rok w perspektywie, ale to prawie norma :-).

      Mario, Tobie życzę wspaniałego Nowego Roku, żebyś kontynuowała Twój znakomity blog, tak bardzo jedyny w swoim rodzaju, spełnienia wszystkich postanowień i marzeń i małego choćby kroku w kierunku Twojej książki. Pozostałym Czytelniczkom rownież życzę pomyslnego Nowego Roku.

      P.S. Mario, te mokasyny z Twojego kolażu są idealne. Gdybys takie znalazła to podziel sie proszę linkiem.

      • agnieszka zając

        ja kupiłam podobne w Aldo, za 105 zł 😀 nikt ich nie chciał, bo takie męskie 🙂 skóra, klasyki Szukaj pod hasłem „penny loafers”

        • Maria Autor wpisu

          Agnieszka, wow, cena super, właśnie jak najprostsze, skórzane penny loafers będą idealne. Kupiłaś przez neta? Kiedy?

          • agnieszka zając

            kupiłam wiosną, nie przez net, stacjonarnie Dość długo się czaiłam na nie, bo takie nudne i toporne…ale przemówły do mnie i wzięłam, postanawiając nie przejmować się opiniami innych. Tylko, że do tej pory mam większe stopy niż przed ciążą, i mam nadzieję, że do wiosny jakoś się zmniejszą 😀 Bo jak nie to moje ok. 70 par butów pójdzie na wymianę 🙁

            • Maria Autor wpisu

              Bo ja to do takich loafersów to skarpetki mam zamiar nosić 🙂 A mi już nogi ładnie zeszły, ale tez miałam ten problem, że nie wbijałam się w swoje buty i bolało wręcz 🙁

      • Monika

        Trzymam kciuki za Ciebie oraz życzę udanego porodu. Sama nie dawno (w październiku) zostałam mama po raz drugi, wiec jestem na etapie organizowania życia 2+2.

        • Monika F.

          Dziękuje ! To podobno duża rewolucja, takie przejście z 2+1 na 2+2.
          Ja Tobie rownież życzę spełnienia wszystkich celów.
          P.S. A propos makijażu permanentnego, a konkretnie makijażu ust – uwaga na ryzyko zakażenia opryszczką. (Przemawia przeze mnie negatywne doświadczenie, niestety )

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo dużo celów, wszystkie strasznie ambitne. Od samego czytania człowiek nabiera motywacji.

      • Monika F.

        Jestem już w dziewiątym miesiącu wiec na realizacje pozostałych postanowien mam prawie cały rok :-).
        Poza tym jak sie ma prawie czterdziestke na liczniku, czas leci jeszcze szybciej wiec trzeba sie spieszyć…
        No, a zawartość szafy zamierzam zredukować głownie po to żeby nie tracić tyle czasu i energii na zajmowanie sie ubraniami. Czuje przesyt i marze o uproszczeniu w tej dziedzinie.

        • Maria Autor wpisu

          Tak, popieram, też już nie chcę za dużo o tym myśleć. Tylko kurna trudno jest z szafą po urodzeniu dziecka. Ciało się co chwilę zmienia.

          • Monika F.

            To prawda. Ja sama nie umiem sie odchudzać wiec po pierwszej ciąży poszłam do dobrej dietetyczki. Z jej pomocą, pomimo tego ze karmiłam piersią , wróciłam do wagi z przed ciąży w pare miesięcy. Potem był tylko etap stabilizacji (tez pare miesięcy). Dużo gorszym problemem był brak jędrności no i tu już tylko sport może coś zdziałać (osobiście polecam stare DVD z ćwiczeniami z Cindy Crawford).

  13. Konstancja

    Mario, wiele pomyślności, szczęścia i zdrowia w nadchodzącym roku! U mnie z modowych postanowień: znaczna redukcja zawartości szafy przy przeprowadzce (fasony kupuję głównie te same, powoli się określam), inwestycja w sukienki wieczorowe, bo z tymi u mnie krucho, a także określenie maksymalnej ilości flakonów perfum, bo aktualnie na półce brakuje mi miejsca…

    Jedno pytanie: skąd fascynacja pierwszą kreacją Rihanny? Wydaje mi się kompletnie nie w Twoim stylu…

    • Jorun

      Mnie też ciekawi dlaczego akurat ta kreacja Rihanny:) A czy będzie post o najlepiej ubranej Polce 2014?

      • Maria Autor wpisu

        Jakoś żadna kobieta mnie nie zachwyciła w tym roku, mam taki folder na kompie w którym przez cały rok zbierałam kreacje, które mi się podobały i pustki tam wieją jeśli chodzi o Polki. A ta suknia Rihanny to jest dla mnie taka przepiękna, taka odważna i stosowna do sytuacji, po prostu jak zobaczyłam ją pierwszy raz to oniemiałam, bo nigdy mi się nawet coś takiego nie śniło, a śni mi się wiele pięknych rzeczy 🙂 Żadna z tych sukien nie jest w moim stylu, bo ja gdybym była gwiazdą to bym pewnie łaziła wszędzie w czarnych sukniach, ale ja tak patrzę raczej z zachwytem jeżeli ktoś jest taki brawurowy, albo stylowy, albo oryginalny, nawet jeżeli jest to kompletny odwrót od tego, co normalnie mi się podoba 🙂

  14. il

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 🙂 Oby postanowienie na 2015 powiodło się. Ja jestem o rok do tylu, bo wlasnie m. in. pod wpływem tego bloga chcę żeby ten rok był rokiem refleksji. Zaczęłam ten okres co prawda już od jakiegoś czasu, bo każdy moment jest dobry na nowe postanowienia 🙂 Chcę sobie wszystko powoli poukladać, sferę wartości, duchową, ale tez sferę marzeń i podejścia do życia., nie daję sobie na to limitu czasu, ani żadnych sztywnych reguł, ma być tak żebym w pelni czuła, ze to jest to. Jeszcze raz wszystkiego dobrego z całego serca i oby miała Pani jak najwięcej pomysłów do pisania postów, bo czasem wchodze tu kilka razy dziennie żeby sprawdzić czy pojawiło się coś nowego 🙂 pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Proszę Cię, pisz mi po imieniu 🙂 Serdeczne dzięki, życzę spełnienia tych postanowień i marzeń.

  15. Sateenkaari

    Mam podobne postanowienia do Ciebie, Mario. Chciałabym wdrożyć w życie moich kilka pomysłów, które wciąż odkładałam. Mój problem leży w tym, że jestem świetną teoretyczką, ale często na zrealizowanie pomysłu już brakuje siły, czasu, ochoty etc. Prócz tego życzyłabym sobie być bardziej asertywna i nie zarażać się tak łatwo możliwymi przeciwnościami. A takie całkiem realne marzenie do spełnienia w Nowym Roku? Podróż po Skandynawii 😉
    Wszystkiego najlepszego, spełnionych postanowień i dużo, dużo pomysłów na nowe tematy na blogu!

    • Maria Autor wpisu

      I jeszcze ta Skandynawia, to już zupełnie jesteśmy do siebie podobne 🙂 Najlepszego Roku 🙂

  16. Malgorzata Maria

    Bardzo sie ciesze, Mario, ze Cie znalazlam w sieci, zreszta przez przypadek.. Tak jak wszystkie Twoje fanki, ciesze sie kazdym nowym postem, czytam, chlone i ucze sie, chociaz moje lata sprawiaja, ze mam byc moze wiekszy dystans do wielu spraw. Jestes piekna we wszystkim co proponujesz na swoim blogu, masz charakter i osobowosc. Zawsze mam uczucie, ze dajesz z siebie wszystko najlepsze co masz i jestes zawsze prawdziwa.. Tytul Twojego bloga moze troszke wprowadzic w blad, bo pisanie o modzie w Twoim wykonaniu jest duzo glebsze i bardziej calosciowe i angazujace niz mnostwo innych, powierzchownych tekstow o naszej zewnetrznej skorze. Jestes perelka, Mario, zycze Ci wszystkiego dobrego, i dziekuje za wszystkie piekne chwile, ktore tak szczodrze rozdajesz.

    • Maria Autor wpisu

      A dziękuję za te ciepła słowa, tytuł jest specjalnie przekorny 🙂

  17. Biurowa

    Nie mam postanowień, tylko same chciejstwa: chciałabym schudnąć, chciałabym znaleźć lepszą pracę i takie tam 🙂

    A Tobie życzę odwagi i wytrwałości w dążeniu do realizacji celów.

  18. Agata Ch

    Wszystkiego najlepszego w nowym roku!

    Ja sama zwykle nie spisuję postanowień noworocznych. Jakoś tak się zdarzyło, że w ciągu ostatnich paru lat w każdym roku miało miejsce jakieś wydarzenie, które sprawiało, że będzie on dla mnie pamiętny.

    I tak np w 2014 zdałam egzamin na prawo jazdy. Parę lat temu już podchodziłam do tego egzaminu i po paru nieudanych próbach zrezygnowałam. Ale w tym roku w październiku postanowiłam podejść ponownie. Czas, gdy przygotowywałam się do egzaminu był dla mnie bardzo intensywny, ale udało się. Na początku grudnia zdałam egzamin. 🙂 warto było próbować, pomimo strachu. Dla mnie to duże osiągnięcie.

    Mam nadzieję, że za rok będę mogła powiedzieć, że 2015 był to rok, w którym udało się osiągnąć coś wielkiego. Może zmienić mieszkanie na większe. 😉

    A z takich przyziemnych spraw, chciałabym opracować coś w rodzaju kapsułkowej szafy. Nie musi być ona mała, ale dopasowana do mnie.
    Do tego chciałabym pozbyć się nieużywanych rzeczy, odgracić trochę przestrzeń wokół siebie. 😉
    Te dwie ostatnie rzeczy to proces, który u mnie trwa już od jakiegoś czasu. Myślę że w 2015 będę go po prostu kontynuować.

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo fajnie, odgruzować szafę to pierwszy krok by odgruzować życie. Szafa to symbol w końcu 🙂 Spełnienia marzeń i najlepszego roku ever!

  19. natalia

    Tobie Mario i Twojej rodzinie życzę i ja wszystkiego najlepszego, zdrowia i spełnienia wszystkich planów! Na Twojego bloga trafiłam w minionym 2014 roku i od razu zmienił mi się pogląd na ,,modę” i myślę, że nakierowałaś mnie na znalezienie właśnie swojego stylu ubierania. Choć dalej nie jestem przekonana co do swojego typu urody to dzięki blogowi odkrywam jak skompletować w miarę kompatybilną i spójną garderobę, tak abym w nowym 2015 roku przestała mówić: ,,Nie mam się w co ubrać…znowu!”. Moje postanowienia noworoczne są podobne jeśli chodzi o odwagę, asertywność a od siebie dodam, że mam zamiar regularnie ćwiczyć:D

    • Maria Autor wpisu

      Fajne postanowienia, ja też wreszcie uznałam, że czas zacząć ćwiczyć. I mimo karmienia mam się wreszcie zamiar zabrać za tę sferę. Czytam teraz znowu komentarze pod postem o moim ciele i na pewno wybiorę jakiś proponowany, ale niezbyt wymagający na początku sposób na ćwiczenia.

      • agnieszka zając

        a ja namawiam męża na P90X, bo samej będzie mi trudno się zmotywować Ale marudzi, że stary jest, że zakwasy będzie miał….a ja chyba zacznę od poniedziałku

        • natalia

          Ja Wam mogę ze swojej strony polecić callanetics z Mariolą Bojarską 🙂 znalazłam tutaj http://polki.pl/fitness_odchudzanie_video,395.html
          Myślałam, że to niewymagające zbytnio ćwiczenia, że dam radę i w ogóle a tu zaskoczenie, ponieważ ćwiczenia nie były takie łatwe jak się na początku wydawało a drugiego dnia nie bardzo mogłam się ruszać:)Byłam zadowolona i efekty w miarę szybko widać jeśli chodzi o wysmuklenie i rozciągnięcie ciałka.:)

  20. Nina Wum

    Witaj w Nowym Roku, Mario.

    Szczerze mówiąc, spodziewałam się, że pęknie rura kanalizacyjna pod poprzednim postem. Słowo „sexy” prowadzi wszak do tego nieszczęsnego SEKSU, a to jest w naszym drażliwym narodzie temat niesamowicie kontrowersyjny i silnie zapalny. 😀

    Ad rem: mam wiele do poustawiania, do naprawienia w anno domini 2015. Na szczycie listy znajduje się: zadbać o mieszkanie. Wyrzucić wszystkie niepotrzebne graty. Nieużywane od lat ubrania i buty. Spieniężyć/rozdać to, co ma realną wartość. Uporządkować, co zostanie. I sprzątać regularnie. Na Odyna, to jest naprawdę bardzo ambitny plan jak na mnie.

    Wiem dobrze, że surowy minimalizm odzieżowy nie dla mnie, ale miło byłoby ograniczyć zasoby szafiane wyłącznie do rzeczy, które: a) naprawdę mi się podobają b) maja uniwersalne zastosowanie. Spróbuję tej sztuki.

    Zadbać o zdrowie. Wieczny pęd freelancera sprzyja ignorowaniu potrzeb organizmu. Je się cokolwiek i mało się rusza. Bardzo chciałabym zacząć uprawiać jakąś aktywność fizyczną parę razy w tygodniu. Z uwagi na specyfikę krajowej aury zapewne padnie na siłownię. Musi to być damska siłownia – mam nieprzyjemne wspomnienia z takiej obupłciowej, gdzie panowie kulturyści bez cienia żenady lokowali się w mojej strefie osobistej i gapili na (owszem, duży. I co z tego?) podrygujący w takt ćwiczeń biust.

    Jest tego znacznie, znacznie więcej, ale rozwlekłych elukubracji wszak nikt nie będzie czytał.:)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku, Mario!

    • Maria Autor wpisu

      Nina, zmieniłaś zdjęcie, prawie bym nie poznała 🙂 Życzę spełnienia wszystkich celów, które to spełnienie (jak wiadomo) zależy tylko od Ciebie… Siłownia jest super, ale szczerze mówiąc to nie wiedziałam nawet, że są takie do których chodzą tylko kobiety. Też bym się stresowała jakby się ktoś gapił na mnie. No i też mi przeszkadza na siłkach taki lans na ubranie sportowe, bo ja to się lubię ubierać coś w stylu wczesny Rocky 🙂

  21. jo-an

    Moje zamiary na nowy ten rok to przede wszystkim uporządkowac szafę i wreszcie uszyc sobie spódnice ołówkowe z materiałów leżących od roku.
    Mario, na ten blog wpadłam niedawno. Studiuję pilnie i jestem zaskoczona tym, jak bardzo ten blog przypomina mi felietony Barbary Hoff w niezapomnianym „Przekroju”. Rodzice abonowali ten tygodnik od 1947 r., a ja już jako dziecko najpierw go ogłądałam, a potem czytałam. Wychowałam się na nim, nauczyłam się szycia i mogłam realizawac pomysły p. Hoff jako licealistka, potem studentka. Od czasu do czasu szyję do dziś. Z tygodnikiem rozstałam się dopiero pod koniec XX wieku. Odcinek blogu, w którym mówi się o „babie”przypomniał mi też Janinę Ipohorską (Jana Kamyczka) niezapomnianą znawczynię savoir-vivre’u. Cieszę się, że natrafiłam na ten blog. Życzę realizacji marzeń oraz sukcesów nowym roku

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję za miłe porównania, aczkolwiek muszę się troszeczkę podszkolić, co do podanych nazwisk. Ja również życzę Ci wielkiej siły do realizacji wszystkiego, co sobie wymarzysz.

  22. Jorun

    Witaj w Nowym Roku, wszystkiego dobrego dla Ciebie i Czytelniczek! Moim postanowieniem noworocznym jest aby znaleźć więcej czasu tylko dla siebie, przy dwójce małych dzieci czuję że gdzieś zanika moje „ja” i moje potrzeby, tak bardzo jestem skupiona na zaspokajaniu potrzeb potomstwa że zapominam o własnych, chciałabym to zmienić. Wsłuchać się w siebie, mieć czas i siłę by zająć się tylko sobą.
    Co do poprzedniego posta i komentarzy pod nim, to cieszę się zaczęłaś czyszczenie, bo bardzo niemiło się to czytało, aż się zdumiałam ile hejtu tkwi w niektórych.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki, serdecznie życzę znalezienia w pełni siebie. Ja na razie jestem na takim etapie, że nie mogę sobie przypomnieć jak to było nie mieć dziecka i wydaje mi się, że Zosia to właśnie ja w pewnym sensie. Jestem ciekawa, kiedy dojdę do podobnych jak Ty wniosków.

  23. Ewa

    Witaj Mario!
    Moje postanowienia nie są typowo noworoczne , mam je od pewnego czasu ale automatycznie tyczą się roku,który nastąpił.
    Chcę być pełna optymizmu i wewnętrznej siły bo akurat jestem w trudnym okresie mojeg życia i czasami miewam z tym problem. Równowaga psychiczna to podstawa i chciałabym jej nigdy nie tracić. Co do zakupów to : kolorowy płaszczyk na wiosnę (zielony,burgund lub amarant), czarne botki do kostek na obcasach oraz dużo sukienek na różne pory roku. Sukienki to moja wielka modowa miłość,niestety za słabo realizowana. Teraz postanowiłam to zmienić.
    Tobie Mario życzę na Nowy Rok pomyślności,szczęścia,zdrowia oraz odwagi,siły i wytrwałości do realizowania zamierzeń. Oby Ci się wiodło!

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, serdecznie życzę, byś miała dobrą passę. Na pewno znajdziesz wiele ślicznych kolorowych sukienek, dzięki którym będziesz się dużo uśmiechać 🙂

      • Ewa

        Oj! Po tych kolorach płaszczyka wyszło,że jestem taka „kolorowa”. Owszem lubię różne barwne ciuchy ( ale tylko jeden naraz a reszta jakaś bazowa) ale uwielbiam też czarne,szare,białe,granatowe i to w wydaniu mono. Tak więc sukienki oprócz kolorowych : czarne i szare będą moimi ulubionymi;

        • Maria Autor wpisu

          Aha, to sorki, że się tak rozpędziłam. To życzę w takim razie kolorowych snów, takich co o nich śpiewali chłopaki z Just5 🙂

          • Ewa Wiktoria

            To ja Ewa tylko zmiana nicku. Nie ma za co sorki, przecież to nie obraza, że ktoś lubi kolorki ! Dziękuję za życzenia kolorowych snów- z nimi ciężko,chociaż mąż życzy mi ich prawie co wieczór. Na szczęście bywają mimo przejściowych braków optymizmu, jakieś ” kolorowe ” chwile w moim życiu. Wielką radością jest także Twój blog. Pozdrawiam

  24. beti

    Witaj Mario!!!
    Z radością czytam dziś, (1.1.2015) Twój blog. Zajrzałam z przyzwyczajenia, nie licząc, że będzie coś nowego po tak długiej nieobecności. A tu taka radość i miłe zaskoczenie. To oznacza, że w kolejnym roku będę nadal Twoją wierną czytelniczką 🙂 Dlatego w nowym roku życzę Ci wytrwałości w realizacji planów i dążeń. Podoba mi się Twoje postanowienie dbania o siebie, też tak dziś sobie postanowiłam po spojrzeniu w lusterko 🙂
    Co do moich planów modowych to chciałabym w nowym roku stabilizacji i dopracowania swojego stylu. Poprzedni rok upłynął mi na poszukiwaniu, wiele inspiracji znalazłam na Twoim blogu. Teraz już znam siebie, swój styl, w którym dobrze się czuję. Dalej będę z ciekawością czytała Twoje porady, inspiracji by jeszcze coś ulepszyć. Dlatego wdzięczna będę za wszystkie wpisy dotyczące też kobiet dojrzałych, 40+, które czują się młodo i lubią modę. Cieszy mnie to, że w dzisiejzyh czasach nie ma już dużych różnic w ubiorze dla kobiet w różnym wieku i „wiele wypada” w modzie.
    Pozdrawiam cieplutko, życząc wszystkiego co najlepsze 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Super, świetny doping do pisania, bardzo dziękuję. Życzę wytrwałości i stylowej konsekwencji. I fajnych bluzeczek na horyzoncie 🙂

  25. Ania

    Moje postanowienie – znaleźć swój styl. Konsekwentnie do niego dążyć.
    Na razie miotam się między french chic a lekkim boho, taką rockową prostotą. Wydawało mi się że już to czuję – dopóki nie dopadły mnie poszukiwania sukienki na ślub przyjaciółki 😉

    • Maria Autor wpisu

      Haha, po prostu połącz wszystko i stwórz nowy styl – Aniowy. Na pewno będzie niepowtarzalny, a jak już go dopracujesz to po pół roku znajome będą się przypatrywać z zazdrością 🙂

  26. emm

    Nowy Rok, a raczej koniec poprzedniego to czas na zastanowienie się nad tym, co było. Nie traktuję nowego roku jako czasu na realizację postanowień. Staram się, żeby każdy czas był na to właściwy, jeśli czuję potrzebę zmiany, ale przyznaję też, że jest coś magicznego w datach 31 grudnia i 1 stycznia, co dodaje mi dużo energii do działania. Nowy Rok zaczęłam od spaceru, miłego spotkania, był mój ukochany koncert noworoczny (chociaż nie znam się na muzyce klasycznej i na co dzień nieczęsto zdarza mi się jej słuchać), jest spokojnie, przyjemnie i nastrojowo. Życzę wszystkim bardzo udanego roku i wielu radości. Jeśli mogę, to wklejam link z dedykacją dla Was. (Jest tam też ktoś „znajomy” ;))

    https://www.youtube.com/watch?v=pYYTdtRrg8M

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, a kiedyś to oglądałam i przecież nie wiedziałam kto to taki. A tu proszę, jak się człowiek obył z elitami dzięki zbieraniu materiałów na bloga :))) Spełnienia marzeń!

    • Agata Ch

      Też uwielbiam ten koncert, mimo, że nie znam się na muzyce klasycznej. 🙂 ale ta muzyka, te wnętrza, ten uroczysty nastrój… już chyba 4 rok pod rząd oglądaliśmy go z mężem. Staje to się naszą tradycją. A na końcowym marszu Radeckiego klaskaliśmy wszyscy troje (z naszą córeczką) 😀

      • Maria Autor wpisu

        A ja to nawet się zapisywałam na bilety, ale oczywiście nigdy nie zostałam wylosowana 🙁

  27. ania1im

    Witam. Ja chcę, by ten Nowy Rok nie był gorszy niż miniony- w zdrowiu, pracy, rodzinie…
    Co do postanowień- w natłoku wszystkich zajęć pomyśleć choć chwilkę o sobie (zrzucić 4 kg) i czasem przygryźć sobie język 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, czyli jesteś taka petarda z charakteru jak rozumiem 🙂

  28. agnieszka zając

    A ja bym chciała w tym roku znaleźć nową pracę ( bo od dziś jestem bez pracy- umowa do wczoraj ) Poćwiczyć Schudnąć Mieć spokój, pokazać mojej nowej córce jak świat jest piękny Mieć cierpliwość do dzieci i męża Podjąc ważne decyzje Zrobić coś ze sobą, bym była szczęśliwa Poczuć spokój ducha i nie gonić za wszystkim Zrobić remont, może zmienić mieszkanie Dużo tego Ale przede wszystkim- zrobić coś, działać, mieć siłę do podejmowania decyzji, nie przesuwać tych ścian, do których dochodzę. Pozdrawiam noworocznie :*

    • Maria Autor wpisu

      Życzę realizacji wszystkich planów. Jak tam Zuzia w Nowy Rok? Zośka o północy twardo spała, fajerwerki nie zrobiły na niej wrażenia 🙂

      • agnieszka zając

        A moja wstała o 23:30, ale zawsze tak wstaje, i Nowy Rok powitała z cycusiem w buzi, do 24:30 😀

        • Maria Autor wpisu

          Oooo, to zaszalała 🙂 Pewnie pomyślała, że jaki Nowy Rok taki cały rok :)))

  29. Anka

    A mi z zakupowych rzeczy marzy sie długa, prosta i minimalistyczna sukienka z głębokim dekoltem w szpic, dołem w kształcie litery A. Widziałam w sklepie piękną zieloną żożetę jedwabną. Strasznie jest droga bo za metr 100 zł ;( Ale niedługo ją kupię i uszyję sobie powalającą kieckę:) A z innych rzeczy w nowym roku marzę o rozwijaniu swoich umiejętności szyciowych oraz asertywności, szczególnie w pracy.
    Pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Suuper. Takie wyważone są Twoje cele i bardzo ładne. Z jednej strony rozwijanie pasji, a zdrugiej praca nad charakterem <3

  30. makate

    Chciałabym w tym roku zadbać o dwa obszary – „dom i rodzina” – to taki powrót do źródeł, ja po prostu bardzo lubię dbać o dom, przyjmować gości i wiedzieć że i ja i każdy kto do tego domu przybywa czuje się w nim dobrze 🙂 czasem niestety zapominam jakie to dla mnie ważne i potem łapię się na tym, że czegoś bardzo mi brak. Ogromnym marzeniem jest własne mieszkanko, ale to jeszcze nie ten rok chyba..
    A druga sfera to „dobra forma” – tak to nazwałam, bo obejmuje zarówno formę psychiczną jak i fizyczną. Chcę być lepsza dla siebie i innych – a widzę, że wiele w moim życiu spraw nieprzepracowanych, głupich zachowań których sama nie chcę, a jednak robię… Do formy fizycznej zaś tęsknię bo czuję że ruch da mi radość, że będę mieć siły do innych rzeczy. Nie chcę chudnąć, chcę czuć że moje ciało czuje się dobrze. Tak, ruch to była pierwsza rzecz którą postanowiłam uczynić zadaniem na ten rok – i jest ze wszystkiego najważniejsza.
    Mario, życzę Ci tej odwagi właśnie! Jestem dumna że mogę Cię znać – choćby tak internetowo 🙂

    A w planach zakupowych – na pewno dobre, wygodne i piękne buty. Jedna para wiosenna i jedna jesienno-zimowa. Tylko tak trudno znaleźć to czego się szuka!

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo fajnie, ja tez otwieram się na ludzi, bardzo mi się właśnie chce ugaszczać ich w tym roku 🙂 A jakich bucików szukasz? Może coś pomogę, bo cały czas przeglądam różne sklepy i aukcje w poszukiwaniu swoich.

      • makate

        Szukam jesienno-zimowych botków za kostkę, najważniejsze jest to, żeby były z granatowej skóry (może być nubuk lub lita skóra), poza tym raczej nie udziwnione, na niezbyt wysokim obcasie (2-4 cm). Szukam również klasycznych granatowych oficerek – przy czym obu par w tym roku nie kupię, marzę choć o jednej, a botki na ten moment bardziej by się przydały.
        A na okres wiosenny poszukuję granatowych skórzanych balerin, z naturalnym okrągłym noskiem (ostatnio chyba królują takie bardziej spiczaste, to takie nie), chciałabym żeby były bardzo uniwersalne ale nie nudne – to znaczy żeby miały coś co im nada jakiejś oryginalności. Ale nie kokarda czy inne przypięte dziwactwo, raczej też nie srebrno-złote elementy. Myślałam o tym że mogłyby mieć delikatny połysk lub inny materiał, jakoś charakterystyczny.
        Gdybyś wpadło Ci coś w oko, to bardzo chętnie przyjmę pomoc 🙂

        • Maria Autor wpisu

          Obczaj tę stronkę. Ja sobie zamówię botki stąd, bo mi się kozaki w zeszłym tygodniu rozwaliły i skorzystam z wyprzedaży, żeby mieć zimówki jeszcze w tym roku 🙂

          • makate

            Dziękuję! Zobaczę czy coś dla siebie znajdę, a jak nie tam, to może w ogóle przekonam się do kupowania przez internet.

  31. verka

    Dużo szczęścia w Nowym Roku i oczywiście spełnienia planów, postanowień, marzeń i znalezienia rzeczy wartych zakupu! 🙂
    Nie wiem, czy tu pasuję, bo na ten rok postanowieniem mym jest kupić sobie jak najmniej, tak dla zbalansowania trzech ostatnich zbyt obfitych zakupowo lat. Będę potrzebować sporej determinacji, stąd niektórych wtajemniczam w swoje zamiary, dla dodatkowej motywacji. Tym sposobem i Wy załapałyście się na moje wyznanie, za co ewentualnie przepraszam, dziękuję za wysłuchanie, i w ogóle 😉

    • Maria Autor wpisu

      To zdecydowanie będzie dobre miejsce dla Ciebie 🙂 Wszystkiego najlepszego!

  32. kasia

    Jak dla mnie Rihanna na gali (pierwsze zdjęcie) trochę przesadziła. Nagie ciało to dla mnie coś, co kobieta powinna zatrzymać dla siebie i swojego mężczyzny, a nie emanować w mediach 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Hehe, no właśnie ta przesada sprawiła, że się zakochałam. Dla mnie ta suknia jest nie z tej ziemi, w głowie mi się nie mieści, że można aż tak odważną być i piękną 🙂

  33. elam

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
    Ja postanowień noworocznych nie robię, co nie znaczy, że nie mam marzeń i oczekiwań. Przede wszystkim chciałabym być zdrowa – to pragnienie towarzyszy pewnie wszystkim przewlekle chorym. Poza tym chciałabym znaleźć dobrą pracę, odpowiadającą moim możliwościom i predyspozycjom. I spisać wszystko, co mi w duszy gra w zgrabnym tomiku opowiadań. Mam też oczywiście bardziej osobiste marzenia…

    A ubrania? Przede wszystkim nie kupować pod wpływem impulsu i na poprawę humoru. Znaleźć wygodne balerinki, które nie będą spadać, uciskać itp. I nosić sukienki 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Duuuuużo zdrowia, dużo inspiracji, dużo sukienek, dużo uśmiechu.

  34. Dorota

    O, tak, tak, bardzo podoba mi się życzenie, by dostawać co najmniej trzy razy tyle ile daje się z siebie innym. Od dwóch lat ciężko pracuję nad zagadnieniem poświęcenia i jego granic 🙂 Z zakupowych planów na tej rok ( i na tę chwilę) tylko porządna torba, byle nie czarna. A z tych ważniejszych postanowień to: po pierwsze wygrać w końcu nierówną walkę z deprechą, po drugie skończyć pisać książkę, po trzecie nie czytać horoskopów 🙂 Wszystkiego najlepszego!

    • Maria Autor wpisu

      O jejku jejku, to oznacza, że książka jest zaczęta już. A o czym ona jest?

  35. Monika

    Podobnych spodni szukam od dawna… a podobne czarne wsuwane buty widziałam w Vagabond.

    • Maria Autor wpisu

      Zapodasz linka? bo ja to chyba jestem ślepa. W ogóle jak widzisz gdzieś którekolwiek z podobnych butów to ślij linki, plis…

  36. Kaś

    Ja mam w zasadzie całkiem sporo tych postanowień, ale ze wszystkimi raczej nie będą miała problemu z realizacją przy dobrej organizacji czasu 🙂 tylko jedno mam takie trochę dziwnie brzmiące: przestać marzyć i wyobrażać sobie jakieś życiowe scenariusze i takie tam pierdoły przed snem(i w ogóle), zauważyłam ostatnio, że niby taka głupota a jakże nie wyniszczająca, bo coś sobie wymyślę, marzę – choćby i o pięknej sylwetce, wyliczam sobie, kiedy osiągnę cel, w zasadzie nic wielkiego, ale moje ciało też ma swoje granice i daję rady dostosować się do tego czego od niego oczekuję, przez potem jestem sfrustrowana, bo znów mi się nie udało. To też trochę przekłada się na nie oczekiwanie niczego od kogokolwiek innego niż ja sama – oczekuje czegoś od swojej, rodziny, bliskich, przyjaciół, itp. a później kiedy ktoś nie spełni naszych oczekiwań jest mi przykro, albo nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, o wiele więcej radości sprawia coś czego się nie spodziewamy 🙂 choćby taka głupota, jak składanie życzeń urodzinowych, w zeszłym roku koledzy z klasy zapomnieli o moich urodzinach – nie miałam przypominajki na facebooku, wiec trudno się dziwić 😛 – chociaż wydawało mi się że będą pamiętać, bo w ten sam dzień inny kolega ma urodziny (on też zapomniał) po za tym wydaje mi się, że o urodzinach jedynej kobiety ze swojej klasy mogliby pamiętać, za to w dzień kobiet, o który kompletnie zapomniałam, ani też nie spodziewałam się jakichś specjalnych prezentów, a tu proszę zaskoczyli mnie kwiatami 🙂 im mniej od kogoś oczekuję, tym większą radość sprawiają mi mniejsze jak większe gesty 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Doskonale Cię rozumiem, miałam do niedawna bardzo podobnie, ale czytałam dużo artykułów typu motywacyjnego w których jest bardzo zaakcentowane, by pozbyć się oczekiwań. I rzeczywiście życie bez tego jest lżejsze, można się dać miło zaskoczyć i liczy się zawsze tylko na siebie. Bardzo fajne i mądre postanowienie.

      • Kaś

        Dziękuję Marysiu za odpowiedź i cieszę się, że rozumiesz o co mi chodzi, bo jak to czytałam drugi raz to wydawało mi się takie bez ładu i składu 😉 pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Magda

      Oj, mam i ja ten problem. Nawet jak osiągnę cel to probujęczegoś jeszcze. Czasami taki perfekconizm odwraca się przeciwko mnie. Najprostszy przyklad? Makijaż. Oczy zrobione, a ja mysle sobie ‚co tu jeszcze dodac”…i psuje :/
      Postanowień noworocznych nie robię. Po prostu czytam, szukam i powoli dojrzewam do różnych rzeczy. Moim celem nr 1 jest przestać próbować zadowolić wszystkich dookoła i skupic się na tym czego ja chcę. Paradoksalnie, jak człowiek się nie spina, to wszystko idzie do przodu. Częściowo nawet mi to już wychodzi, ale wciąż mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Chcę nabrać odwagi.
      Poza tym chcę do końca lutego złożyć pracę doktorską. I tutaj pojawia sie kolejne zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie…co dalej? wyjeżdżać czy wracać do PL? zostać w nauce, czy dac sobie na luz. W tym obszarze jestem otwarta na rozwój wydarzeń. Generalnie jest to rok dużych zmian w moim życiu. Czuję się podekscytowana 😀
      Z mniejszych zmian, to chce powrócić do uprawiania sportu. Teraz brak mi czasu. Po napisaniu pracy biegiem na siłownię, a z czasem mam zaraz znależć jakąś dobrą szkołe tańca. Jeszcze waham się między hip-hopem a tańcem brzucha.
      więcej grzechów nie pamiętam…
      Życzę Tobie Mario wytrwałości i siły w realizacji swoich postanowień, aby pasja, którą dzielisz sie z nami na tym blogu nie zmalała (a nawet wzrosła, a co!). Życzę Tobie i Twojej rodzince dużo zdrowia i radości w nadchodzącym 2015. A sobie życzę Twojej książki 😀

  37. Maggie

    Osobiście nigdy nie byłam za noworocznymi postanowieniami. Po prostu widzę jak to najczęściej (choć oczywiście nie u wszystkich) z tym jest – wszyscy planują, a później klapa 🙂
    Za to jestem za i życzę każdemu, aby na bieżąco przez cały rok stawiał sobie sprecyzowane cele i do nich uparcie dążył. To przykre jak wielu ludzi odkłada swoje marzenia i cele na potem..
    Moim celem już od jakiegoś czasu jest otwarcie się bardziej na ludzi, zauważanie ich potrzeb, nie skupianie się głównie na sobie, do czego mam niestety tendencję 😉
    A plany zakupowe to wręcz odwrotnie od ciebie – żadnych planów. Chcę zacząć doceniać i cieszyć się z takich ciuchów, jakie mam, odkryć je na nowo. Stworzyć nowe połączenia, sprawdzić, które mi naprawdę odpowiadają, a które nie. Ważne jest doceniać to, co się ma, a dopiero później zacząć zmiany. Takie jest moje zdanie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo fajnie, też bym tak chciała mieć z ciuchami. Niestety wszystko w mojej szafie jest już nieaktualne co do mojego ciała i potrzebuję trochę nad tym popracować. W sensie i nad szafą, i nad ciałem. Dużo szczęścia w Nowym Roku.

  38. Magda

    Samych cudownych emocji w Nowym Roku Mario! Niech przyniesie miłość, radość i szczęście:)
    Moje postanowienie co roku wygląda tak samo – nie robić żadnych postanowień. Bo jak zwykle kończą się w okolicy Trzech Króli;) Ciężko wprowadza się zmiany, zwłaszcza jeśli dotyczą obszarów samodoskonalenia czy też walki z codziennymi słabościami. I nie lubię też Sylwestra, bo pełno w mediach zbiorowej podniety jak to za kilka godzin będziemy lepsi, szczuplejsi, bogatsi i w ogóle innymi ludźmi. Seriously? Od lat pracuję nad swoim dosyć wybuchowym charakterem, łatwością oceniania innych i ciętym językiem. Z różnym skutkiem. Mam świadomość tego, że trwałe zmiany wymagają ciągłej pracy, nigdy w systemie „od-do”. W kwestii modowo-urodowej: od dawna mam problem z określeniem swojego typu kolorystycznego, a w związku z tym leży moja garderoba, którą ostatecznie powaliła też ciąża. I mimo tego, że mój syn jest największą radością mojego życia, to gdzieś zagubiłam się jako kobieta. Trzymam się ostatnio frech chic bo to taki bezpieczny wybór dopóki nie ogarnę swojej wagi oraz swojej głowy;) Jak lekarz mi wreszcie pozwoli to biorę się za bary z Mel B albo Jilian, a później zadbam o resztę. Taki mam plan. Tobie, sobie i wszystkim czytelniczkom/czytelnikom życzę konsekwencji w obranej ścieżce. Na resztę życia.
    Pozdrawiam,
    Magda.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Magda, życzę Ci odnalezienia tego, czego szukasz. Wierzę, że wszystko będzie cacy 🙂 A french chic jest świetną bazą, którą można w każdej chwili stuningować.

  39. kobieta lemur

    Postanowień noworocznych nie mam, plany zakupowe owszem. Zamierzam mianowicie kupić dwie pary spodni i dwie pary leginsów „na po domu”. W obu przypadkach jedna para neutralna, gładka, pasująca do większości rzeczy, druga może być w jakieś wzory albo w bardziej zdecydowanym kolorze, ale też muszę móc ją zestawić przynajmniej z kilkoma posiadanymi już górami.
    Pracuję zdalnie, spędzam zatem w domu dużo czasu i odzieży domowej nie chcę traktować jako ubrań drugiej kategorii. A tymczasem jedne z dyżurnych domowych szarawarów są już dość znoszone, a i jedne leginsy musiałam wyrzucić, bo zrobiła się w nich dziura.

    • Maria Autor wpisu

      Fajnie, też powinnam popracować nad stylem domowym, który i tak na przestrzeni lat jest teraz całkiem całkiem 🙂 Ale tak najbardziej to trzeba mi coś ładnego do spania. Ładnego, ale i tak praktycznego, miękkiego, ciepłego i miluśnego 🙂

  40. Ewa

    Marysiu, życzę Ci wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! samych sukcesów, uśmiechu, wytrwałości w postanowieniach 🙂 we wcześniejszych komentarzach już to pisałam ale chciałabym powtórzyć: jesteś niesamowicie inspirującą osobą. Dziękuję Ci za twoją pracę, bloga, zaangażowanie 🙂 Jeżeli chodzi o mnie to rok 2015 będzie dla mnie przełomowy- w sierpniu wychodzę za mąż. Ślub sam w sobie jest rewolucją ale ja pragnę pójść dalej. W Nowym Roku chciałabym znaleźć zajęcie, które mnie w pełni pochłonie, postawić na swój rozwój. Oprócz tego chciałabym, tak jak większość komentujących, zmienić swoje nastawienie do społeczeństwa. Chcę być otwarta, przyjazna, optymistyczna 🙂 i bardziej asertywna 🙂
    Moja garderoba ma się dobrze, po tym jak stałam się stałą czytelniczką Twojego bloga 🙂 Ale jak każda kobieta mam kilka wymarzonych ubrań i dodatków, które oczami wyobraźni zestawiam z obecną garderobą 🙂 na tej liście jest m. in. duża, skórzana, czarna torebka z krótkimi uszami, klasyczne cieliste półbuty i jasne jeansy z wysokim stanem. Jak na razie jednak muszę odsunąć listę „zakupowych marzeń” na bok, ponieważ przede mną przymiarki sukni ślubnej i zakup butów do ślubu (czego obawiam się najbardziej ;P)
    Pozdrawiam Cię serdecznie! 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Serdeczne gratulacje, a może w trakcie przygotowań do ślubu będziesz wpadać na jakieś fajne pomysły dotyczące własnego stylu… A ja szybko kupiłam buty, bo przypadkiem w sklepie wpadłam na takie czółenka, które mi się od razu spodobały. Jak będziesz dużo chodzić po obuwniczych to na bank coś Ci wpadnie w oko.

  41. Żanka

    Dokładnie wiem o co chodzi z Twoim postanowieniem, bo sama mam wiele planów, a mało odwagi.
    Jeśli chodzi o moje postanowienia….więcej pewności siebie, mniej lenistwa, systematyczność w dbaniu o siebie. Co do wyglądu- chciałabym w tym roku sprecyzować co mi się podoba, co do mnie pasuje i trzymać się tego 🙂
    Szczęśliwego Nowego Roku dla Ciebie i Twojej rodzinki 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Fajne postanowienie, takie sprecyzowanie nie jest trudne, ale już konsekwentne trzymanie się tego, co wyjdzie z takich rozmyślań to jest właśnie największe osiągnięcie 🙂 Wszystkiego najlepszego!

  42. D.

    Postanowień nie mam , ale mam życzenia…
    Życzę sobie ,:
    -żeby moje dzieci były zdrowe i szczęśliwe,
    -źeby lęk o dzieci nie był większy niż radość z nich,
    – żeby moja wiedza nie odbierała mi radości z życia,
    -żeby moje samopoczucie tak bardzo nie zależało od opinii innych,
    -żebym zaakceptowała to jak wyglądam , jak wyglądają moje dziecii i żeby to nie było aż takie ważne,
    -żeby w moim życiu było mniej lęku i tęsknoty a więcej radości i spokoju,
    -żebym umiała odróżnić to co ważne od tego co nieważne,
    -żebyśmy z mężem byli zdrowi,
    -żebym nauczyła uwalniać się od przeszłości i wspomnień, jeśli one nie mają już znaczenia,
    -żeby moja wyobraźnia nie fałszowała prawdy,
    -żebym była tym kim jestem bez udawania kogoś kim nie jestem,
    -żebym uwolniła się od pragnienia bycia bardzo mądrą i bardzo ładną i umiała poprzestać na tym , że jestem wystarczająco ładna i wystarczająco mądra,
    -żeby fakt, że inni są ode mnie bardziej akrakcyjni fizycznie, intelektualnie i towarzysko nie był aż tak bolesny,
    -żeby Ci, którzy uważają, że jestem fajna, ładna i mądra nie wydawali mi się gorsi od tych, którzy nie chcą mieć ze mną do czynienia,
    -żebym umiała być szczęśliwa z tym co mam,
    Ps. nick zmieniam, ponieważ moja rodzina zdemaskowała mnie…Wszystkiego dobrego

    • elam

      Twoje życzenia zafascynowały mnie – to taki mądry plan na życie.

    • makate

      Wydrukuję sobie Twoje życzenia, mogę? Bo sobie chcę życzyć dokładnie tego samego, do ostatniego punktu dodałabym dla siebie: „być szczęśliwa z tym co mam, nie patrząc na to że inni mają i będą mieć więcej pieniędzy”
      To są najpiękniejsze życzenia dla samego siebie jakie kiedykolwiek czytałam 🙂

    • Ewa Wiktoria

      Bardzo mądre życzenia, niektóre z nich staram się realizować od jakiegoś czasu. Myślę,że realizacja ich zagwarantuje szczęście i spokój ducha. Życzę aby Ci się udało je spełnić, wymaga to trochę pracy nad sobą ale naprawdę warto.
      Ps. Ponieważ pojawiła się inna Ewa wsród komentatorek, to dodałam do mojego imienia drugie imię.

    • fanka zielonej herbaty

      Mocne. Podziwiam, ze zdajesz sobie sprawe z takich rzeczy. Inni sie do nich nie przyznaja i udaja, ze jest OK. Powodzenia!

    • iwona

      tak, ja też nie napiszę już nic od siebie bo Twój wpis wyczerpał wszystko to, co powinnam była od siebie powiedzieć.

    • Maria Autor wpisu

      Jestem, tak jak reszta dziewczyn pod wrażeniem. Bardzo mało osób potrafi się przyznać do tego, że cierpi, kiedy porównuje się do innych, ale nie może przestać tego robić. To jest największa zmora, jak się pozbędziemy tego perfekcjonizmu i dążenia do sztucznie napompowanych standardów będziemy szczęśliwymi kobietami. Trzeba, jak napisałaś, zacząć od akceptacji, a wtedy się nie zwraca uwagi na inne pierdoły.

    • m.

      D.,
      dla mnie to, co napisałaś, jest BARDZO MĄDRE. Masz mój podziw, szacunek i sympatię. Wierzę, że przy tak dużej świadomości, na pewno masz potencjał, żeby działać w tych wymarzonych kierunkach. Po przeczytaniu listy Twoich życzeń myślę, że świetnie potrafisz odróżniać ważne od nieważnego. Życzę Ci dużo, dużo radości!

  43. Beti2

    Wszystkiego Najlepszego Mario w Nowym Roku.
    Nigdy nie mam żadnych postanowień na Nowy Rok.
    Ale teraz znalazłam jedno.Planuję czytać więcej ksiżżek,bo niestety ostatnio, troszkę zaniedbałam sie w tym temacie 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Wszystkiego zatem dobrego, wielu ciekawych książek, takich, które zapierają dech w piersiach i nie dają spać.

  44. sQra

    Mario droga! Życzę Ci tej odwagi z całego serca i sobie jej życzę, bo problem z realizacją planów i marzeń mam ogromny. I w tym roku chcę spróbować to zmienić. Marzenia są piękne, owszem, ale tylko nimi nie da się żyć, ja już tego nie chcę. Chcę też powrócić do bardziej zachłannego czytania, oglądania filmów i uczestniczenia w kulturze. Co do kwestii ubraniowej, przede wszystkim zamierzam porządnie przejrzeć szafę i pozbyć się nienoszonych i nielubianych rzeczy. Potem solidna refleksja nad stylem, łącznie z Twoimi wszystkimi radami, które mi dałaś, i inspiracjami czerpanymi z bloga, i wtedy zakupy 🙂
    Ogromu szczęście, radości, miłości i realizacji pomysłów Ci życzę Mario i wszystkim czytelniczkom bloga 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Wszystkiego co najlepsze dla Ciebie, znalezienia najpiękniejszego sposobu na te rude piękności, dużo czasu na przyjemności i dużo kasy na zakupy 🙂

  45. Agnieszka Ja

    Ach dziewczyny, super się czyta Wasze posty:) Miałam nie pisać komentarza ale nie mogę się powstrzymać.
    Jest tyle dobrej energii w Waszych postanowieniach, życzeniach, że aż niemożliwe jest aby się nie spełniły!
    Znowu dzięki temu blogowi nabrałam powera do działania.

  46. garcija

    http://www.hm.com/pl/product/77769?article=77769-A

    podpisane jako koszula, ale może jako sukienka również się sprawdzi ; ) i te 100 % bawełny

    Pozdrawiam ! : )

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo ładna, mam nadzieję, że nie prześwituje i można nosić jako sukienkę. Zajrzę do hm. Dzięki Ci.

  47. fanka zielonej herbaty

    http://www.zalando.de/topshop-freizeitkleid-cream-tp721c02w-a11.html
    Ustalilas jakis budzet na buty? Bo kilka podobnych juz widzialam, ale nie wiem, czy jest sens przesylac linki…

    • Maria Autor wpisu

      Ładna, widziałam już, ale guziki mi coś nie pasują. Półbuty to bym chciała do 300zł, a mokasyny za mniej, ale nie widzę żeby się dało. W cosie są idealne półbuty, nie mają żadnych szwów prawie, ale kosztują powyżej 400zł, a tyle nie chcę wydać, póki nie zobaczę nowych kolekcji, bo może coś się trafi ładnego jeszcze 🙂

  48. gosza

    moim postanowieniem w tym roku będą świadome i rozsądne zakupy… jak sobie policzyłam ile wydałam na ciuchy w roku 2014 to wyszło sporo ale wiecie co jest najgorsze..? że zupełnie tego nie widać w mojej szafie tych „zainwestowanych” pieniędzy… więc muszę po prostu muszę kupować z większą uwagą, świadomie i rozsądnie… jutro pierwsze zakupy… trzymajcie za mnie kciuki =)

    • Maria Autor wpisu

      To bardzo dobre postanowienie. Szybko przystępujesz do działania 🙂

      • gosza

        u mnie tak zawsze albo zaraz albo się wszystko strasznie odwleka…

  49. Jowita

    Kochana Mario, w tym nowym roku chce Tobie podziekowac za wspanialy blog. Jest on zrodlem pozytywnych zmian w mojej szafie, duszy, sercu. Dziekuje!!! Na ten Nowy Rok bede dalej jak najbardziej swiadomie wybierac moje mysli i slowa i w ten sposob kreowac upragniona przyszlosc. Pozdrawiam jak najserdeczniej

    • Maria Autor wpisu

      Kochana Jowito, życzę Ci by powiodły się Twoje plany, ale żebyś po drodze nie zgubiła swojej spontaniczności 🙂

      • Jowita

        Z mojego komentarza rzeczywiscie moglas odniesc, ze jestem spontaniczna :). Ja natomiast od dluzszego czasu czytam twojego bloga, niektore wpisy nawet po kilka razy i nauczylam sie od Ciebie wiele dobrych rzeczy. Dostaje ostatnio czesto komplementy, od ludzi, znanych i nieznanych, a to dlatego, ze zastosowalam sie Twoch porad. Pozdrawiam ze slonecznej Hiszpani!

  50. Ewelina

    Ja postanowień mam całkiem sporo, ale mam nadzieję, że uda się choć trochę je spełnić 🙂 Przede wszystkim chciałabym się wyciszyć, uspokoić, przestać przejmować drobiazgami, przestać się stresować. Bo wtedy za bardzo się denerwuje, często się kłócę, szczególnie z moim chłopakiem, a potem mam wyrzuty sumienia, bo to było zupełnie niepotrzebne. No i chciałabym bardziej przyłożyć się do nauki, jestem na pierwszym roku studiów i niedługo sesja, więc przydałoby się trochę popracować nad tym. No i jak chyba większość osób, co roku obiecuję sobie, że zmienię swój tryb życia – zacznę ćwiczyć i zdrowo jeść, ale to zawsze udaje mi się przez kilka pierwszych tygodni, potem motywacja siada, mam nadzieję, że w tym roku będzie lepiej 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Ewelina, to może postanów sobie, że nie będziesz jadła słodyczy na początek i nie pokłócisz się z chłopakiem, ale określ sobie datę. Na przykład do końca marca i do tego czasu choćby nie wiem co się stało nie rób tych rzeczy. A potem to Ci będzie szkoda wrócić do złych nawyków i problem motywacji sam się rozwiąże.

  51. Agnieszka

    Hej, pisz częściej bo Twój blog mnie inspiruje!
    http://www.hm.com/pl/product/77769?article=77769-A

  52. Iwanka

    Spełnienia marzeń w Nowym Roku Mario!

  53. Doris

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, Mario i wielu wspaniałych wpisów! Twój blog okazał się na tyle inspirujący, że przegięłam – po ostatnich porządkach mam szafie ostały mi się tylko dwie pary dżinsów, sweter bawełniany w romby i drugi z czystej wełny, kilka T-shirtów i parka. Część z tych rzeczy i tak jest do odstrzału, ale odpuściłam na razie, bo muszę w czymś chodzić do pracy. Moje postanowienie noworoczne- skomponować idealną garderobą. Swoją drogą, wcześniej nie uświadamiałam sobie, że znalezienie sensownych rzeczy w dobrym gatunku jest takie trudne. Zalew chłamu (i to dość kosztownego) w sieciówkach przeraża. Zostają sh i zakupy w internecie, do których się powoli przełamuję. Pozdrawiam!

  54. Ola

    Mario, w Nowym Roku wszystkim nam życzę spełnienia tych wspaniałych marzeń, życzeń i postanowień!
    Sobie życzę, by w tym roku być otwartą na spotkania z drugim człowiekiem takim, jakim on/a jest i nie patrzeć na innych przez pryzmat moich oczekiwań – autentyzm ponad instrumentalizmem. Postanawiam zaś nie zgadzać się i nie pozwalać sobie na intelektualną miałkość w pracy.
    PS. ja jestem prawdziwy freak, jeśli chodzi o realizację postanowień 😉 pewnego Sylwestra, lata temu, postanowiłam, że poznam kandydata na męża. I istotnie – w onym roku pańskim poznałam mężczyznę, który od kilku lat jest moim ślubnym 😉

  55. Ewa

    Nie mam w zwyczaju czynić postanowień, ale oczywiście zwykle wkraczam w nowy rok z bagażem pewnych planów i oczekiwań. Zeszły rok był dla mnie czasem zmian, dyscyplinowania się i porządkowania. Dlatego chciałabym najbardziej by teraz udawało mi się kontynuować to, co się udało. Nie zabałaganić na nowo uprzątniętej szafy, utrzymać bardziej aktywny tryb życia, który podjęłam. Z konkretów planuję jeść jeszcze mniej mięsa niż do tej pory i osiągnąć stan rozciągnięcia, który pozwoli mi oprzeć czoło na wyprostowanych kolanach bez większego wysiłku. Ale przede wszystkim zamierzam pracować nad sobą i udoskonalać wszystko, co przynosiło mi ostatnio satysfakcję. I chciałabym osiągnąć spokój czy też  harmonię, bowiem od zbyt dawna dręczą mnie niepokoje.

    Życzę Ci, Mario by ten rok był dla Ciebie prawdziwie satysfakcjonujący, szczęśliwy, pełen inspiracji i dający nadzieję na jeszcze lepsze lata nadchodzące. By nigdy nie brakowało Ci ani pomysłów, ani chęci oraz możliwości by je z powodzeniem realizować. I by Twoje marzenia spełniały się w najlepszy możliwy sposób, a wszelkie niespodzianki losu były zaskakujące jedynie w miły, a przynajmniej pouczający sposób!

  56. Nataliee

    W takim razie odwagi na ten Nowy Rok Mario 🙂 Na pewno to, że prowadzisz tego bloga jest najlepszym przykładem tego że warto działać- tak bardzo się rozwinął w tak krótkim czasie, gratuluję i życzę wielu dalszych sukcesów i żeby Twoje talenty artystyczno- wizualne które rozwijasz, przynosiły CI oprócz radości i satysfakcji także coraz więcej mamony – co by Ci się trud zwracał z nadmiarem 🙂 I zdrówka dla Ciebie i rodzinki.
    Jeśli chodzi o Postanowienia Noworoczne, to ja takowych sobie nigdy nie zadawałam, jakoś „ważne terminy” mnie nie motywują. Jak coś sobie postanawiam to nie ważne w jaki dzień. Ale teraz mam takie bardzo przyziemne postanowienie noworoczne, nie kupować więcej sztucznej biżuterii, co jest dla mnie baaaaaaardzo trudne, bo jako boho lover jak zobaczę te świecidełka sztuczne co ich w nadmiarze wszędzie… to ciężko je zostawić w spokoju… ale one takie krótko trwałe są. Zainspirował mnie komentarz którejś z czytelniczek, który nawet kiedyś podkreślałaś. I co się z tym postanowieniem łączy kupię sobie jak tylko znajdę złote wymarzone kolczyki na co dzień, a już sobie na nie uzbierałam i jestem taka dumna z siebie 🙂 hehe
    A i jeszcze co do boho, tak skromnie się zapytam czy może planujesz jeszcze kiedykolwiek zrobic jakieś wpisy z tematu Panny Młodej? Bardzo mi się marzy Twój post o ślubie w stylu boho chic. Z akcentem na chic, bo pomimo ze sukienek na necie znajdzie się parę cudownych np. jak tu http://www.lauredesagazan.fr/collection/robes-de-mariee-2015 , to cięzko mi jest sobie wyobrazić salę z wystrojem jak tu (dla mnie trochę przesadzony): http://wwwweddie.pl/DA3986317460D74015EC257FA0F8AB93/1/%C5%9Blub-w-stylu-boho.jpg
    czy tu: http://wwwweddie.pl/0B5A0490D1C6CB7BF6EDE00E5A7D3277/1/%C5%9Blub-w-stylu-boho.jpg
    choc ten drugi bardzo romantyczny, ale jednak za bardzo wiejsko… A tak mi się marzy kiedyś taki boho chic na ślubie…
    Najlepszego 🙂

  57. DEva

    Wszystkieg dobrego w Nowym Roku!!!

    Wszystkie trzy kreacje sa bardzo ladne, jednak przeswitujaca sukienka Rihanny nadaje sie na goracy wieczor (we dwoje), w domowym zaciszu….

  58. Karola

    Wszystkiego najlepszego 🙂 Ciekawy wybór najlepszych kreacji 🙂 Ja ubraniowo postanawiam zakupić dwie pary eleganckich spodni (mam same dżinsy, zresztą w ogóle ostanio popadłam w przesadę niekupowania, a to chyba też niezbyt dobrze). A nie ubraniowo – 2015 ma być rokiem nie słów, nie postanowień, nie czytania, nie gadania, tylko rokiem DZIAŁANIA. Uznaję to za całkiem niezłe postanowienie 🙂

  59. Meg

    Ciekawi mnie, że tak przypadły Ci do gustu kreacje Rihanny biorąc pod uwagę Twoją definicję bycia sexy z poprzedniego postu. Wiem, że kreacja gwiazdy estradowej to nie to co styl kobiety na co dzień, ale mam wrażenie że Rihanna sama w sobie zaprzecza temu co podoba Ci się u kobiet.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!

  60. tusia

    Przede wszystkim samych wspaniałości w Nowym Roku!
    Po drugie, też planuję zakup najzwyklejszych w świecie, bawełnianych, ale dobrze skrojonych koszulek!
    A po trzecie i najważniejsze, to taki komentarz w nawiązaniu do postów o figurze. Otóż, byłbym PRZEwdzięczna, gdybyś poświęciła jedną ze swoich notek bardzo problematycznej figurze, którą niestety posiadam. A mianowicie: szersze, masywne ramiona, duży biust, wystający brzuch, węższe biodra i dość szczupłe nogi z mocno zarysowanymi łydkami. Jestem po 20stce i nie chcę ubierać się w sukmany jak Magda Gessler, chociaż bardzo lubię obszerne ubrania, które zakrywają moje niedoskonałości… Dodam też, że nie mam nadwagi, zwyczajnie moje ciało przybrało dziwną formę i byłabym zachwycona, gdybyś kiedyś zaproponowała jakieś rozwiązania dla tego typu figury. I jak wspomniałam wyżej, mam również ochotę na minimalizm, tj. biały lub czarny t-shirt w połączeniu z jeansami, a tu klops, moja wizja w głowie nie przekłada się na rzeczywiste odbicie w lustrze… ah te łapy i biust..
    Pozdrawiam serdecznie! :))

  61. Es

    Też chcę, aby rok 2015 stał się dla mnie rokiem czynu, siły i asertywności. Po raz pierwszy w życiu moje plany nie są precyzyjne, jak to miało miejsce w minionych latach. Za to bardzo mocno chcę, aby zostały zrealizowane. Wszystkiego dobrego Mario!
    W kwestii białych klapek – mam podobne, ale niemarkowe. Jest to obuwie medyczne dla pielęgniarek (prezent) :] Obecnie chodzę w nich w domu 🙂 Jeśli byłabyś zainteresowana to szukaj w sklepach medycznych.

    • Maria Autor wpisu

      Tak, ja też mam takie na „po domu” i jestem bardzo zadowolona z nich, jednak nie chciałabym takie mniej medyczne jednak na dwór, chociaż te mi się bardzo podobają.

  62. teri

    A może by tak rok bez zakupów odzieżowych? Rozważam to. Wyobrażam sobie nawet, że to musi być wspaniałe, nie tracić czasu na błąkanie się po sklepach, na przeglądanie stron sklepów internetowych. Może spróbuję, chociaż nie będę zaliczać tego do kategorii „postanowienia” raczej „eksperyment”

  63. kurka_zwodna

    Witaj Mario! To mój pierwszy komentarz na blogu, bo dotychczas tylko cichcem Cię czytałam. Ale najważniejsze jest DZIAŁANIE, więc czas się ujawnić. Dla mnie najważniejsze w tym roku będzie zbudowanie fundamentu, na którym będę nosić te wszystkie MĄDRZE kupione ubrania. Fundamentu w postaci miłości i akceptacji do siebie i swojego ciała. To ma być rok ciężkiej i owocnej pracy:) życzę wytrwałości wszystkim Wspaniałym Paniom!

  64. Ciemna

    Mi też bardzo się podoba kreacja Rihanny autorstwa Selmana! 🙂

  65. Łucja

    Mario samych wspaniałości w Nowym Roku

  66. Łucja

    Mario samych wspaniałości w Nowym Roku

  67. Caro

    Moje postanowienie noworoczne wydaje się być małym wyzwaniem, ale sprawiało mi dużo kłopotu jeszcze w 2014 roku. Zainspirowana tym blogiem postanowiłam, że spróbuję odnaleźć swój typ urody i uporządkuję moją garderobę w taki sposób, żeby każda rzecz jak najlepiej do mnie pasowała. Niestety, nie mam zielonego pojęcia jak się określić. Zasięgałam już rad od różnych osób i nawet w kwestii tego czy jestem ciepła czy zimna nie możemy dojść do porozumienia. Problemem jest też mój kolor włosów, bo już nawet nie pamiętam jak wygląda ten naturalny, a przez kilka lat chodziłam w różnych odcieniach rudego, który wtedy wydawał mi się idealny, a teraz kiedy mam na głowie brąz zastanawiam się dlaczego nikt mi wtedy nie powiedział, że mogłoby być lepiej. I męczę się okrutnie, bo jest tu tyle rad do wykorzystania, a ja nie wiem które są dla mnie! Mam nadzieję, że jeszcze trochę i jakoś do tego dojdę.
    Dlatego sobie życzę cierpliwości a Tobie odwagi, jak prosiłaś 🙂

  68. agnieszka zając

    http://www.mivo.pl/product-pol-9909-Pretoria-Czarne-Skorzane-Botki-Damskie-35111301001.html
    Mario, a takie? wyższy obcas, ale dość klasyczne są

  69. Avarati

    Bardzo ciekawe przemyślenia… Dziękuję Ci, Mario o bardzo mądre wpisy 😉 Jeśli chodzi o te trzy kreacje pod koniec wpisu, to szczerze mówiąc, podoba mi się jedynie druga kreacja Rihanny, jest seksapil i styl 😉

    W 2014 roku tak naprawdę dzięki Twojej stronie przemyślałam sobie swój styl, ale nie zachwiał go, lecz pozwolił wyzwolić to, co we mnie oryginalne i klasyczne. Znalazłam również mój typ urody, czyli stonowane lato, co mnie zarówno ucieszyło (militarna zieleń, burgundy itp.), ale też i zmartwiło, ze względu na to, że uwielbiam czerwone szminki.
    Poznałam też świetny blog Nez De Luxe, dzięki któremu mogłam wejść w tajemniczy świat perfum. Przeczytałam również… „Sztukę Kochania” autorstwa Owidiusza. To dziwne, że minęło 2000 lat, a wiele porad, jak się podobać drugiej płci, jak być sexy z męskiego punktu widzenia itp. jest wciąż aktualnych. Wybiorę fragmenty, które najbardziej mnie zainspirowały.
    „Wybierać trzeba ze smakiem./ Nie wszystkim bowiem przypada / jedna barwa… Niech blondynka / czarne stroje na się wkłada.”
    „Nigdy w obecności mężczyzn / nie róbcie swej toalety…“
    „Piękności rozkoszne moje, / pocóż z tyryjskiej purpury / używać najdroższe stroje? / Po co na sobie obnosić / dochody swe całoroczne?”
    Ponieważ też trochę pisuję, to również szukałam inspiracji w literaturze. Bardzo motywujące okazały się słowa Karla Lagerfelda, który powiedział: „Jeśli ktoś ma wyczucie stylu, to ma je na wszystkich płaszczyznach”. Dlatego chcę, żeby ta sama estetyka rządziła zarówno w pisaniu, tak jak i w stylizacjach, żeby wszystko było jedną całością.

    Na 2015 rok mam nadzieję kupować mało, ale dokonywać bardzo trafnych i mądrych zakupów, które będą określać mój styl. Żadnych kompromisów i „nagród pocieszenia”, żadnej ekoskóry i plastiku. Także dlatego, że w domu leży mnóstwo pięknych tkanin czekające na uszycie. 😉 Dostałam pod choinkę jedwab z obłędnie dzikim wzorem, sygnowany przez Roberto Cavalli, które widzę w formie garsonki, tyle, że klasyczny żakiet będzie inspirowany fasonem kimona. Do moich „chciejstw”, należą stare Opium YSL, skórzane, cienkie czarne rękawiczki, więcej orientu w biżuterii oraz biały, prosty t-shirt.

    • Maria Autor wpisu

      Świetnie, serdecznie gratuluję dojścia do takich wniosków. Bardzo ambitną lekturę wybrałaś. Zawsze się zachwycam uniwersalnością tego typu. Świadczy to o tym, że żadne internety, żadne mody i trendy nie są w stanie przebić ludzkiej mądrości, a ludzie, którzy dbają o estetykę swojego otoczenia zawsze wygrają walkę z tandetą i sieczką serwowaną przez niektóre media i wykreowanymi sztucznie „ideałami”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x