Przegląd

Porównanie stylów: gamine vs. tomboy

Zarówno gamine, jak i tomboy czerpią inspirację z męskiego sposobu bycia. Co jednak odróżnia te dwa style od siebie i sprawia, że mówimy o jednak różnych stylach? Spójrzmy na najbardziej rzucające się w oczy różnice między wyglądem kobiety o stylu gamine i o stylu tomboy.

WŁOSY
Delikatność kontra zdecydowanie, porządek kontra pozorna niedbałość. Tak w skrócie scharakteryzowałabym zasadniczą różnicę. Gamine stawia na ład i stylizuje swoją fryzurę, wybiera więc pixie cut, boba, kitkę, koczek itp. W przypadku stylu tomboy liczy się bardziej to czy włosy żyją. Będą więc zastosowane tak drastyczne rozwiązania jak zapałka lub fryzury nadające włosom objętość i efekt „wiatrem czesane”, czyli najczęściej cieniowanie.włosy - gamine vs. tomboy

STYL NA CO DZIEŃ
I tu, i tu mamy do czynienia z luźnymi fasonami. Gamine jest jednak troszeczkę bardziej ugrzecznione, podczas gdy tomboy wręcz epatuje celowym niedbalstwem. Podstawą są w obu przypadkach luźne fasony, jednak gamine lubi przełamywać je elegancką koszulą, żakietem, płaszczem lub klasycznym sweterkiem. W stylu tomboy idzie się na całość. Do szerokich spodni pasuje szeroka góra stroju. Gdy spodnie przylegają można wpuścić w nie koszulkę. To na pewno nie jest styl dla osób lubiących mieć kołnierzyk zapięty pod samą szyję.
casual - gamine vs. tomboy

ELEGANCKO
W styl gamine jest wpisany konserwatyzm, który często może wyglądać tak dosłownie, że aż jest to oryginalne. Gamine potrafi na przykład zainspirować się szkolnym mundurkiem i przenieść go na swój uniform toczka w toczkę. Tutaj nie ma ubierania rzeczy niezgodnie z ich przeznaczeniem – jeżeli do sukienki dołączony jest pasek, to zakładamy go. Nie eksperymentujemy z kolorami, tylko trzymamy się bieli, granatu i czerni na uroczyste okazje. Tomboy będzie natomiast podchodził do tematu bardziej luźno i raczej ciężko będzie znaleźć typowo potraktowane zagadnienie dress code’u w tym przypadku.
elegant - gamine vs. tomboy

WIECZÓR
Gamine na wieczór wybierze raczej kreację odsłaniającą nogi, ponieważ powłóczyste suknie są w zasadzie przeciwieństwem tego stylu. Znowu najoczywistszym wyborem będą zachowawcze barwy i jak najbardziej mała czarna. Dekolty i prześwity wykluczone. Tomboy sobie natomiast użyje i to czego nie robi na co dzień, ze zdwojoną siłą zrobi na wieczór. Wyzywające dekolty, ale częściej krótkie spódnice i dużo odsłoniętego ciała to opcja, którą wybierze. Efekt jaki będzie chciał osiągnąć gamine to „z klasą”, tomboy to „sexy”. wieczorowo - gamine vs. tomboy

BUTY
Buty w stylu gamine będą bardzo w porównaniu do siebie spójne. Wahania wysokości raczej nie występują, bo normą są płaskie oksfordki czy delikatny tylko słupek lub obcas. U tomboya obuwie będzie szło w skrajności od płaskich sandałów, przez masywne platformy, aż do cienkich i wysokich szpilek. Jest tu zawsze albo płasko, albo bardzo wysoko.buty - gamine vs. tomboyCzy przychodzą Wam na myśl jakieś inne różnice między tymi dwoma stylami inspirowanymi męskim sposobem bycia? Ku której stronie się skłaniacie?

KOMENTARZE

  1. Meg

    Makijaż- nieodłączna część stylu. Wyobrażam sobie tomeboy jak rano z ciemnym cieniem do powiek na palcu prubuje zrobić make up kiedy gamine tylko nakłada kremową pomadkę.

    • Maria Autor wpisu

      O, to jest bardzo słuszne wyobrażenie. Gamine brzydzi się mocnym makijażem:)

      • Kama

        A co robimy, jak tomboy też się brzydzi mocnym makijażem i na dobitkę nigdy nie nosi obcasów?

        • Maria Autor wpisu

          Nic nie robimy, bo nie ma potrzeby na siłę się wpasowywać w jakikolwiek styl:)

  2. Ania

    Ojeju Mario dziękuję za Twój post!Super wyglądają te style i jakby wszystko mi się teraz rozjaśniło :) Bardzo mi pomogłaś!Dziękuję :)

    • Maria Autor wpisu

      To miło, cieszę się bardzo. Ale będzie jeszcze więcej fajnych rzeczy, to mogę obiecać:)

  3. Magda

    Maria, po wnikliwej analizie każdego z Twoich postów zaczęłam mieć rozkminkę jak odróżnić gamine od tomboya, bo do końca nie byłam pewna. Dzisiaj zrobiłaś za mnie robotę:) Dzięki:) I chyba jestem jednak ciemną jesienią – rozmyślałam 3 dni i 3 noce;) to by tłumaczyło dlaczego podświadomie wybieram takie kolory a nie inne.
    W każdym razie – bardzo dziękuję Ci za tego bloga, bardzo brakowało mi takiego miejsca w sieci:*

    • Maria Autor wpisu

      Twoje słowa są jak miód:) Dziękuję ja też pięknie, że czytasz. Ciemna jesień w ciemnym brązie… miodzio:)

      • Magda

        I właśnie z brązem mam problem, bo wszystkie sklepowe brązy są wypłowiałe i bez wyrazu i często chłodne:( Poszukiwałam wielokrotnie czegoś bardzo ciemnego, w ciepłej tonacji, bez rezultatu:( Ale miodzio też lubię;)))
        Pozdrawiam.

  4. alicia

    Ja to taka 1/2 gamine 1/2 tomboy. Wymieszana. Mozna tak? Podobaja mi sie buty gamine ale juz zdecydowanie na codzien ubrania tomboy. Szpilki powyzej 4 cm sa nie dla mnie.
    Mario, fajny jest Twoj blog.

    • iwona

      oj fajny…
      to jedyny blog, w którym notorycznie przebywam w archiwum, a niektóre wpisy czytam po kilkanaście razy, dla utrwalenia:-)

      • Biurowa

        Ja też często siedzę w archiwum :)

        • Maria Autor wpisu

          Dzięki dziewczyny, jakie to miłe, że wracacie do starszych tekstów. Jak tak intensywnie coś piszę i pomyślę sobie, że przepadnie to mam taki mały smutek, ale teraz to już po prostu banan na ustach:)))

    • JoannaStu

      Zdaje mi się, że można wszystko ;) Z
      Zresztą.. wątpię, by ktoś aż tak świadomie podążał za wytycznymi ‚stylu’.
      Niektóre rzeczy nam się podobają i je zakładamy nie analizując, czy przypadkiem nie wyjdziemy poza ramy stylu ;)
      Dopóki tu nie zajrzałam nie wiedziałam, że gamine i tomboy istnieją jako jakiś zbiór cech ubierania.
      :)

      • Maria Autor wpisu

        Niektórzy właśnie potrzebują takich ram, żeby sobie co nieco usystematyzować, ale jak słusznie zauważasz MOŻNA WSZYSTKO :)))

  5. fanka zielonej herbaty

    W pierwszej chwili chcialam zakrzyknac: „o Boze, czyzbym byla gamine???”. Bo nagle zdalam sobie sprawe, ze zdecydowana wiekszosc rzeczy w mojej szafie odpowiada wlasnie temu stylowi! I choc na poczatku posty na ten temat potraktowalam lekcewazaco, z gory zakladajac, ze gamine mnie nie dotyczy (krotkie fryzury, okragle kolnierzyki – nie!), teraz nie jestem juz taka pewna. Kilka slow w tekscie powyzej dalo mi do myslenia: konserwatyzm, z klasa a nie sexy, kitka… Chyba ja tez odwiedze archiwum :-D

    • Maria Autor wpisu

      Kto wie, kto wie… Ja jednak obstawiam, że dla Ciebie będzie ideałem mix jakichś stylów i przystosowanie ich dla siebie. Chyba, że większą satysfakcję da Ci nazwanie czegoś, obranie ścieżki i nie zbaczanie z niej? Która opcja? Mieszasz i kombinujesz czy obierasz i dążysz konsekwentnie?

      • fanka zielonej herbaty

        Najwieksza satysfakcje da mi odnalezienie wlasnego stylu. Tego jestem pewna. Poza tym konsekwencja to dla mnie slowo obce. Przy nazewnictwie tez upierac sie nie bede. Wiec wybieram bramke numer 1! Czyli szukam dalej, analizuje, wybrzydzam, znow szukam i licze na Twoja pomoc :-) Mam wrazenie, ze Ty wiesz o moich potrzebach i oczekiwaniach wiecej, niz ja sama. I cos mi mowi, ze w Twojej glowie juz kielkuje jakis pomysl…

  6. szpiegula

    mnie wychodzi, że jestem tak pół na pół.
    raz skłaniam się w jedną, raz drugą stronę.
    no dosłownie dramat pytań egzystencjalnych.

    • Maria Autor wpisu

      A ja o sobie mogę powiedzieć z pewnością, że jestem tomboyem:) Zazdrościsz?

  7. Marta

    Ja z kolei bardziej mam problem, jak odróżnić czasem gamine od french chic :-) oba są mi bliskie, tomboy wcale, za grzeczna jestem :-)

    • iwona

      Marto, ja mam cichą nadzieję że Maria zrobi takie porównanie, kiedyś w komentarzach chwilę rozmawiałyśmy właśnie o tym rozróżnieniu.

      • Maria Autor wpisu

        Tak się właśnie zastanawiam czy to jest warte posta, bo w sumie to nie są kontrastowe style i właściwie nie wiem od czego wyjść. To nie jest jak biel i czerń, pop i rock, czy ciepły i zimny. One mają ze sobą wiele wspólnego i w zasadzie nie ma potrzeby ich rozgraniczać:)

        • aga98765

          to może w postaci 2 zbiorów z częścią wspólną?

  8. Dziadova

    Wydaje mi się, że tak jak i buty, ogółem wszystkie dodatki u gamine i tomboy to skrajność – na jednym biegunie ma być delikatnie i skromnie, na drugim mile widziane jest coś spektakularnego.

    Ja chopczyca, rzecz jasna, wyzionęłabym ducha w koszuli zapiętej pod szyję ;)

    • Maria Autor wpisu

      I ja również NIGDY nie zapinam, bo i ja mam się za ordynarną, wulgarną i wredną chłopczycę ;)

  9. Biurowa

    Czasami, na przykład w weekendy, w wakacje, lub na wyprawę do IKEI, lubię ubrać się w stylu tomboy, bo tak naprawdę w głębi duszy jestem facetem i typem buntownika :)

    Jak rozumiem styl gamine jest ugrzeczniony, a tomboy nieco nonszalancki i chyba tym się różnią :).

    • Maria Autor wpisu

      Biurowa, cholera jasna, ja się tu produkuję i publikuję moje wypociny, a Ty tak bezczelnie jednym zdanie wszystko definiujesz :)

      • Biurowa

        Jednym zdaniem, bo jestem minimalistą :D

  10. Łucja

    Tomboy – zdecydowanie! Prawie wszystko się u mnie zgadza :) Tylko ten „wieczór” do mnie nie pasuje, bo sexy to kompletnie nie mój styl…

    • Maria Autor wpisu

      A ja tak na wieczór to czasem nóżkę pokazuję :)

      • Łucja

        Ja wolę, coś prześwitującego, ewentualnie trochę błyszczącego na górę. Na dół coś prostego – najchętniej spodnie :) ale za to szaleję z makijażem :P

        • Maria Autor wpisu

          Ja się stęskniłam za prześwitami, często kiedyś z nich korzystałam. Teraz myślę, żeby sobie coś takiego wypatrzyć:)

  11. Rosa

    Bardziej podoba mi się tomboy, choć żadna z zaprezentowanych opcji nie pasuje do mnie na 100%.
    A różnice pomiędzy tymi stylami na pewno byłyby jeszcze w biżuterii jaką preferują. :)

    • Maria Autor wpisu

      Słusznie:) Na przykład tomboy to by od razu przywalił męskim zegarkiem, a gamine weźmie taki na skórzanym paseczku albo na delikatnej bransoletce :)

  12. ewa

    …no i jak zwykle mam kłopot – tomboj na 99 procent, ale buty z „konkurencji ” ;)

    • Maria Autor wpisu

      Czyli problem rozwiązany:)

  13. Es

    Po przeanalizowaniu Twoich tekstów oraz własnej garderoby skłaniam się ku tomboy’ owi. Choć pewne elementy przypisane stylowi gamine oraz innym stylom też się znajdą, ale dominuje tomboy.
    Mam 3 męskie zegarki i 1 damski. Damskiego od 2 lat nie założyłam i tylko go odkurzam. :-]

    • Maria Autor wpisu

      Zegarek… Zapomniane narzędzie pokazujące, która jest godzina. Ja z komórki korzystam, by uzyskać taką informację :)

      • ewa

        jak większość z nas, niestety :) apropos zegarków- dla mnie jesli już to męski :)

  14. Shield

    Jak już dziewczyny zauważyły, dodatki też bardzo definiują różnicę między tymi stylami: torebka versus plecak, bransoletka versus męski zegarek :)

  15. ola

    dziwnie czyta się o ‚stylu’ w którym się tkwi od lat… no dobrze, spójrzmy na to z dystansu- ja jestem wybrednym tomboyem- minimalistą. na co dzień noszę centymetrowe włosy, swetry/koszulki owersize, buty na motor; elegancja- ostatnio czarny kombinezon+skórzane czarne/nude szpile lub botki lasockiego dla ccc (sorry za kryptoreklamę, ale jestem tymi butami zachwycona;) ) plus trochę biżuterii, eyeliner ; wieczór- jak najbardziej tak ! (no i głównie dlatego zabrałam się do napisania tego komentarza- ze względu na trafiony opis wieczornych /eleganckich wyjść, bo rzadko komu zdarza się zauważyć, że i taka chłopczyca lubi odsłonić kolanko ;) ) . .
    nie wiem czemu akurat te dwa style są porównywane, dla mnie to zupełnie różne bajki :)

    • iwona

      może dlatego że w porównaniu z bardzo seksownym wizerunkiem gamine ma wiele z młodzieńca

    • Maria Autor wpisu

      No dokładnie, mam tak samo jak Ty. Luźno w dzień, ale na wieczór lubię trochę inaczej… Różne bajki, ale obie inspirowane mężczyznami:)

  16. Anja

    porównanie rewelacyjne !
    dużo mi się poukładało w mojej łepetynie, krakowskim targiem ustaliłam sama ze sobą, że rozptatrując 7 dni tygodnia to 6 dni jestem grzeczną i zasadniczą gamine, 1 dzień bywam tomboyem :)
    nie potrafię żyć bez zegarka na ręku i tak, jak większość z Was lubię zegarki męskie, a raczej damskie ale w stylu męskim, duże, solidne, porządnej firmy,
    natomiast z biżuterią typu naszyjniki, korale, bransoletki itp mam straszny problem i prawie nie nosze biżuterii, dlatego chętnie widziałabym taki wątek :)

    • Maria Autor wpisu

      :) Mój stosunek do biżuterii jest nieuregulowany. Raz nie noszę jak Ty, a potem nagle mam wenę i odkopuję jakieś szkatułki i wieszam na siebie. Kwestia mojego niezdecydowania…

  17. ketele

    Ło! Dzięki Twojemu wpisowi dowiedziałam sie, że mój styl ma swoją nazwę – tomboy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x