Tym razem bez moodboarda, bo zabraliśmy spontanicznie aparat na spacer. Nie będę do tego nadpisywać specjalnej filozofii.

W tym roku nie śledzę na bieżąco pokazów z fashion weeków, jakoś nie mam serca do tego. Po wszystkim nadrobię zaległości, ale nie będę czekać po nocach na streamy, jak w zeszłym roku 🙂 Staram się troszkę oddalić od mody, jeżeli chodzi o inspiracje i szukać ich w trochę innych miejscach. Bo zauważyłam, że żeby dalej pisać o stylu, muszę na niego spojrzeć z innych perspektyw, nie tylko pod kątem mody. narzutka pieprz i sólNarzutka – Camaieu, bluzka – Camaieu, spodnie – Dorothy Perkins, torebka – Wittchen, buty – Vagabond (podobne)

Naszło mnie w tym tygodniu na pastowanie butów. Wyciągnęłam wszystko, co skórzane i jazda. Trochę się wcześniej dokształciłam tym postem Łukasza, żeby zrobić to jak najlepiej. I tak mnie to wciągnęło, tak się zatraciłam w takiej prozaicznej czynności, że naprawdę poczułam się zrelaksowana. No i fajnie zrobić coś, co od razu przynosi namacalny efekt.skinny jeansWieczory coraz dłuższe, ale ja właśnie lubię tę ciemność zalegającą szybciej i to zwolnienie z letniego tempa. Latem ciągle gdzieś się idzie, przedłuża się pójście do łóżka jak się da, ludzie mają jakąś niesamowitą energię do korzystania ze słońca. W gruncie rzeczy staje się samo obserwowanie tego męczące. A teraz dla odmiany jest czas dla ludzi z moim temperamentem.