Mój styl

Paski i niebieskie Reeboki

Odkąd mam te trampki już nie przykładam uwagi do tego co mi się wyciągnie z szafy. Wszystko do wszystkiego pasuje, a jako dodatek idzie niebieski dół. paski i reebokiTak to jest – jak się non stop męczy temat french chic to podświadomie się ubiera paski. Dzień w dzień towarzyszy mi ta koszulka. Aż do przesady, tym bardziej, że nawet taki konserwatywny wzorek to już dużo wzoru, jak na mnie:)

Chyba przyszedł czas na rozstanie ze spodniami typu alladynki. Coś mi w nich jednak nie gra. Noszone jako długie spodenki są ok, ale w wersji standardowej jednak czynią sylwetkę bardzo „rozlazłą”.  Co myślicie o tej części garderoby?

KOMENTARZE

  1. Pani La Mome

    Paski mi się nigdy nie znudzą, zwłaszcza w luzackiej wersji.
    Alladynki są różne, bardziej i mniej rozlazłe (wolę te mniej), najczęściej jednak noszę po i koło domu;)

    • Maria Autor wpisu

      Wydaje mi się, że większość ludzi chodzi w dresach po chacie. Ja osobiście też. Alladynki faktycznie wydają mi się super w tej roli, zwłaszcza jak ktoś nie znosi dresów.

  2. szpiegula

    paski są świetne!
    no właśnie są różne alladynki.

    teraz akurat mam takie średniackie, i używam je w wersji domowej, co najwyżej do łażenia po wsi (tej od krze).
    ale jeszcze jakiś rok temu miałam bombiastyczne alladynki z h&m,
    nosiłam je nawet do pracy, latem, zimą, aż do totalnego zużycia i dziur.
    świat bez tamtych alladynek już nigdy nie będzie taki sam! ;->

    • Maria Autor wpisu

      Ale zimą to pewnie nie obyło się bez rajtów pod spód?

  3. Teo

    Kojarzą mi się z takimi workami na ziemniaki na nogach, widuję dziewczyny noszące alladynki i wyglądają jakoś dziwnie ale może to zależy od kroju. Nigdy nie zwróciłam na nie uwagi w sklepie, ciekawa jestem czy ta moda szybko przeminie czy się utrzyma.

    • Maria Autor wpisu

      Nie wydaje mi się żeby to była kwestia mody. Sądzę, że to jest już tak oczywisty krój jak dzwony, rurki czy bojówki. Po prostu już zawsze będą. Żeby nie było nie mam nic przeciwko temu fasonowi. Po prostu wiem, że ja wyglądam w nim fatalnie.

  4. fanka zielonej herbaty

    Legenda glosi, ze gdzies na swiecie jest kobieta, ktora otwiera szafe i WIE w co sie ubrac…
    To musi byc o Tobie ;-)
    Tez bym tak chciala, ze cokolwiek wyciagne z szafy, zawsze bedzie do siebie pasowalo: kolorystycznie i stylowo.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki skarbie, ale wiesz… ja mam wszystko czarne i nie sposób nie dopasować, hehe.

  5. Kama

    Podoba mi się luz w Twoim stroju :)
    Jeśli chodzi o alladynki, to pomarzyć zawsze można… Wszystkie, które mierzyłam wyglądały lepiej na wieszaku niż na mnie. Jak dla mnie za bardzo skupiają wzrok na udach i sprawiają, że dół wygląda ciężej niż w rzeczywistości ;)

    Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się Twoja strona, gdy tu wpadłam od razu przeczytałam wszystko od deski do deski. Teraz czekam na opis zgaszonej jesieni, bo ostatnio zaczęłam podejrzewać, że będzie do mnie pasował :) Od dawna nie mogę stwierdzić czy bliżej mi do jesieni czy do wiosny…

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki za miłe słowa. Zasadnicza różnica między jesienią, a wiosną jest taka, że jesień jest ogólnie ciemniejsza i nasycona, natomiast wiosna jest jaśniejsza i świeższa. Po wpisach o paletkach będzie jeszcze kilka wskazówek do rozpoznania swego typu…

  6. szpiegula

    oczywiście, że zimą bez rajtów do spodenek ani rusz.

    fakt, że alladynki trzeba lubić.
    ja osobiście nie przepadam za zbyt luźnymi i szerokimi,
    aczkolwiek czasami zachwycam się takimi maxi, z nogawkami do kostek, co już jak spódnica wyglądają.

    • Maria Autor wpisu

      Szpiegulo, nie wyobrażasz sobie jak nie znoszę rajtów pod spodniami. Mama mnie zmuszała jak byłam mała i od kiedy zaczęłam decydować sama, moje nogi już więcej nie musiały znosić tego koszmaru:)

  7. aga

    mnie się podobasz w tych spodniach :) ja pewnie założyłabym tylko inne buty, np. botki… wiem, że botki to u mnie uzależnienie :)
    pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję bardzo, akurat takie uzależnienie jest całkiem w porządku:)

  8. szpiegula

    mnie mama częściej zmuszała do noszenia czapek, niż rajt.
    rzecz w tym, że mnie rzadko bywa zimno, a czapkę noszę z uwagi na uszy.
    oraz: sądziłam, że się wyrasta z podejścia : na złość mamie odmrożę sobie uszy/nereczki/cokolwiek :-)

  9. Wilma

    Paseczki są świetne w wersji poziomej jako optyczny powiększacz biustu,w innych przypadkach za nimi nie przepadam.Co do alladynek to przeszłam jedną modę na ten fason spodni i wystarczy. Do noszenia rajstop nikt mnie nie zmuszał,zawsze byłam zmarźluchem.

  10. nania

    Mam takie ale do ćwiczeń jogi. Nie polecam ich na codzień. Psują cały strój. Chyba że ma się 10 lat

  11. Julka

    koszulka super, i paski, i fason. skąd jest? szukam takich :) noszę do spódniczek z koła i trzewików :)

    • Maria Autor wpisu

      A ja właśnie w sobotę się tak jak piszesz ubrałam :) Z reserved, ale dość dawno temu kupiona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x