Odkąd mam te trampki już nie przykładam uwagi do tego co mi się wyciągnie z szafy. Wszystko do wszystkiego pasuje, a jako dodatek idzie niebieski dół. paski i reebokiTak to jest – jak się non stop męczy temat french chic to podświadomie się ubiera paski. Dzień w dzień towarzyszy mi ta koszulka. Aż do przesady, tym bardziej, że nawet taki konserwatywny wzorek to już dużo wzoru, jak na mnie:)

Chyba przyszedł czas na rozstanie ze spodniami typu alladynki. Coś mi w nich jednak nie gra. Noszone jako długie spodenki są ok, ale w wersji standardowej jednak czynią sylwetkę bardzo „rozlazłą”.  Co myślicie o tej części garderoby?