Ślub

Panna młoda w stylu lat 50-tych

Użycie tych dwóch zwrotów: „lata 50-te” i „ślub” w jednym zdaniu daje każdemu bardzo wyraziste skojarzenie. Od razu wyobrażamy sobie pannę młodą w dziewczęcym i łagodnym wydaniu. Ikoną tamtego okresu i niewątpliwie inspiracją dla dzisiejszych kobiet ceniących delikatność była Audrey Hepburn. Zarówno w życiu osobistym, jak i na planie aktorka wiele razy przebierała się w suknię ślubną. Były to różne kreacje, ale styl jaki je łączył pozostaje do dzisiaj powtarzany.

Dziewczęcość, tak bym określiła wspólny mianownik tych kreacji. Trudno powiedzieć o Audrey Hepburn, że była seksowna. Na pewno w jakimś stopniu była, ale jej znakiem rozpoznawczym była właśnie niewinna kobiecość, umiar, subtelność. Audrey stworzyła własną definicję piękna, która bardzo wyraźnie stoi w opozycji do magnetyzmu Marilyn Monroe. Audrey Hepburn suknia ślubnaCharakterystyczna sylwetka jaką będzie chciała wykreować panna młoda powinna przede wszystkim opierać się na dole kreacji. A dół jest rozkloszowany i sięga za kolano, czasami nawet do połowy łydki. To jest najważniejsza cecha sukni ślubnej w stylu lat 50-tych. Żeby sukienka sprawiała wrażenie lekkiej, ale zarazem „puszystej” pod spódnicą powinno się znajdować kilka warstw podszewek. Czasem nawet takie podszewki stanowią o uroku sukienki, kiedy zostają uszyte z wielobarwnych materiałów i kokieteryjnie wystają spod białej spódnicy.suknia ślubna do połowy łydki Góra takiej sukienki powinna być dopasowana i raczej zasłaniać cały biust i ramiona. Najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się więc dekolt w łódkę lub mocniejsze wycięcie z tiulowym panelem zakrywającym dekolt. Najczęstszy fason to właśnie dekolt w łódkę i krótkie rękawki. Rękawy o długości 3/4 też pięknie pasują do stylu retro. Talia w sukienkach z lat pięćdziesiątych jest zawsze podkreślona i dopasowana; prawie nigdy się jej nie obniża. Kolor sukni jest zawsze kwestią odpowiedniego wyboru do karnacji panny młodej, jednak tutaj biel bije na głowę wszystkie inne kolory. Biel nawet bez dłuższej refleksji kojarzy się z niewinnością i dziewczęcością. suknia ślubna lata 50-teDo takiej sukienki będą pasowały rozpuszczone włosy, lekko pofalowane z przodu. Widzę też tutaj możliwość dopięcia jakiegoś wyrazistego kwiatu lub delikatnej woalki. Lata 50-te kojarzą mi się również z kokardami we włosach, można przenieść ten motyw na opaskę lub ozdobić kokardą prostego koczka. To raczej nie jest styl, który idzie w parze z ciężkimi welonami i koronką. Już prędzej panna młoda będzie spójnie wyglądała we wianku ze świeżych kwiatów. Tu raczej uderzamy w ideę „księżniczki” niż poważnej „królowej”.fryzury lata 50-teNie wyobrażam sobie makijażu w stylu lat 50-tych bez wyrazistych, czerwonych ust. Zwłaszcza, że cera powinna być w tym dniu jednolita, a oczy umalowane bez użycia koloru. Czerwone usta będą odświętnym i bardzo przykuwającym uwagę uzupełnieniem makijażu. Na górną powiekę powinien iść czarny eyeliner w postaci mocnej kociej kreski, rzęsy dobrze by było zagęścić i spotęgować ich kolor, a brwi należałoby pociągnąć ciemną kreską. Zamierzony efekt ma przywodzić na myśl czystość i jednocześnie wyrazistość.makijaż vintage lata pięćdziesiąteWprowadzenie wzoru jako dominującego motywu przyjęcia może być ożywiające, jednak ja nie wyobrażam sobie wzoru innego niż groszki. Czy to będą delikatne kropeczki na torcie, czy wyraziste białe grochy na kolorowym obrusie motyw ten zawsze odda zabawny i bezpretensjonalny klimat retro. groszki retroDo zwiewnej i dziewczęcej sukienki pasują jak najmniej zobowiązujące kwiaty. Róże wydają mi się za ciężkie i zbyt poważne. Fajnie byłoby kolorem kwiatów nawiązać do innych dodatków. Wiązanka w kolorze butów lub spinki we włosach ładnie prezentowałaby się na tle białej sukni. kolorowa wiązanka ślubnaPrzyznam się Wam, że moja suknia ślubna była inspirowana tym stylem. Zgodnie z obietnicą pokazuję Wam jak wyglądałam w dniu ślubu. Powycinałam swoją sylwetkę ze zdjęć, bo tylko siebie chciałam pokazać 🙂suknia ślubna mariaCiężko mi było wyobrazić siebie w powłóczystej poważnej sukience, ale jednocześnie pragnęłam prostego rozwiązania. Dlatego zdecydowałam się szyć sukienkę u krawcowej, do białej sukienki dobrałam białe buty i wiązankę z margaretek. Włosy miałam upięte w prostego koka i tylko włożyłam w nie białe kwiatki z boku. Swoich wyborów nie żałuję.

Jak Wam podoba się styl lat 50-tych?

KOMENTARZE

  1. Olga Cecylia

    Piękne zestawienie, kobiece, subtelne i chyba nigdy się nie zestarzeje 🙂
    Ty też wyglądałaś bardzo stylowo. Zmieniłabym chyba tylko fryzurę, jest trochę zbyt gładka jak na mój gust, choć wciąż bardzo ładna.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, w takich większych włosach nie czułam się sobą, chociaż próbowałam u fryzjera 🙂

      • Olga Cecylia

        Domyślam się, że taka była Twoja decyzja i chyba słuszna – w końcu to Ty się miałaś dobrze czuć 🙂

  2. Paula

    Wyglądałaś przepięknie! Śliczna fryzura ! 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Oo, dzięki 🙂

  3. makate

    Mario, wyglądałaś pięknie! 🙂
    Ja bardzo lubię styl lat 50-tych, podoba mi się dziewczęcość i subtelność Audrey. No i wirujące sukienki 🙂 Ale na swoim ślubie postawiłam na długą sukienkę – jestem raczej niska, uznałam że sukienka za kolano za bardzo mnie skróci. Niemniej jednak bardzo chętnie założyłabym taką sukienkę, tylko w innym kolorze, na czyjeś wesele 😉 Zresztą efekt delikatności i księżniczki udało mi się chyba zachować, też nic bym nie zmieniła 🙂

    • Maria Autor wpisu

      To cieszę się, że nic byś nie zmieniła. Każdy ma swoje ukochane wyobrażenie i jeśli tylko uda się mu je spełnić będzie szczęśliwy tego dnia i później też wspominając ten dzień 🙂

  4. madziuul

    cudownie wyglądałaś na ślubie 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Jejku, bardzo dziękuję 🙂

  5. Nina Wum

    Fajna alternatywa dla zajeżdżonego na śmierć stylu „zastaw się, a postaw się”, czyli tych wszystkich monumentalnych kiec z koronkami, bufkami, świecidełkami i buka wie, czym jeszcze.
    Ślubu nie planuję, ale ten krój sukienki (w moim przypadku z z modyfikacją w postaci solidnego dekoltu) świetnie sprawdza się przy wielu oficjalnych okazjach i nie ma chyba figury, której nie dodawałby uroku.

    • Maria Autor wpisu

      Jest w tym coś. Bo ten krój jest taki naprawdę korzystny dla większości sylwetek – podkreśla talię, troszkę dodaje w biodrach i ogólnie kobieta czuje się lekko i nie ma takiego „nadęcia”. Dla mnie to było dosyć ważne, bo po ślubie nie robiliśmy wesela tylko taką uroczystszą kolację 🙂

    • Olga Cecylia

      Zgłasza się figura, która w takim kroju wygląda jak szafa gdańska trzydrzwiowa. Jestem „kręglem”, mam biodra tej samej szerokości co ramiona, przeciętny biust, długie nogi, wysoką i lekko zaznaczoną talię… i wystającą, „latynoską” pupę. Mimo że noszę rozmiar 38 i nie mam nadwagi, tego typu krój robi ze mnie klockowaty tułów bez biustu, za to z ogromnym kuprem. Ku mojej rozpaczy, bo uwielbiam styl lat 50.

      • Nina Wum

        Olgo, a jakby tak poszukać kiecki z podkreślającym dekolt trójkątnym wycięciem (fason portfelowy?) i takiej, która kończy się równo z kolanami, coby zgrabna łydka była na widoku? To już nie będą czyste lata 60-e, ale wrażenie dziewczęcości pozostanie.
        (Odnośnie kupra – sama mam kawał tego towaru, ale ja akurat lubię, jak go widać.)

  6. sila

    Pięknie wyglądałaś i fryzura też mi się bardzo podoba.
    Od jakiegoś czasu zaczęły mi się podobać takie kroje sukienek, ale źle się czuję w długości za kolana lud do połowy łydki, więc pozostaje mi tylko oglądanie ich na innych.
    Siostra mojej przyjaciółki na swoim weselu na 2 dzień miała suknię w stylu lat 50-tych, wyglądała bajkowo, a sama suknia moim zdaniem piękniejsza niż z 1 dnia.

    A z pokazanych przez Ciebie moją ulubioną jest ta, którą ma na sobie blondynka chodząca po trawie.

    • Maria Autor wpisu

      A to się chyba nawet często zdarza, że jak schodzi już napięcie i nie trzeba się tak strasznie spinać to panna młoda wygląda najfajniej…

  7. iwona

    Nooo Mario… teraz to mnie wzięłaś i zabiłaś.

    Oglądam sobie spokojnie piękne fotografie, czytam, a tu na końcu TAKA bomba

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, tak właśnie chciałam zrobić, zaskoczyć Iwonę 🙂

      • iwona

        no nie no…ale wiesz że to był komplement?:-) najwyższej mocy!

        • Maria Autor wpisu

          🙂

          • iwona

            🙂 a co miałam napisać jak mnie zatkało…

    • fanka zielonej herbaty

      Mialam podobnie 😀 Ogladam sobie fotki, wzdycham co i rusz przy zjezdzaniu w dol i nagle widze znajoma twarz… Niemozliwe! mysle. Czyzby jedna z moich kolezanek zostala modelka?? Potrzebowalam kilku sekund, zeby zrozumiec, kogo widze. No bomba!

      Ale jest pieknie.

  8. Gośka

    Ależ wyglądałaś wspaniale! Twoja sukienka przykuwa uwagę i zdecydowanie do Ciebie pasuje. Widać konsekwencję w stylu i to jest najważniejsze, moim zdaniem przy wyborze sukni ślubnej nie należy się kierować tym, co akurat jest modne i na topie, ale tym co nam w duszy gra 🙂 W ogóle coraz bardziej krytyczna robię się wobec wszelkich mód. Czy to dorastanie? 😉 Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      No pewnie, dojrzałość jakaś w Tobie następuje i teraz już tylko marzysz o tym żeby sobie zrobić najlepiej, a nie słuchać złych doradców w postaci trendów, reklam… Tak trzymać. Wybredzać!

  9. Carrie

    Mario, zachwycasz.
    Jakby kiedyś doszło do mojego ślubu, to tylko w tym stylu-zresztą cała moja szafa to ten styl, wiec poproszę o posta z Twoją analizą właśnie tego stylu. Jak na razie mam za sobą świadkowanie na ślubie mojej Siostry-oczywiscie sukienka /granatowa/ perly do klasycznego koka, bladoróżowe buty i szal na ramiona, bo dekolt był w łodkę.

    • Maria Autor wpisu

      Ooo, to następna osoba w kategorii słynne, którą szykuję może Ci się spodobać…

      • gosja

        W takim razie czuję że i mi spodoba się następny post cyklowy 🙂 btw, fryzura z tyłu robi wrażenie, czysta elegancja. Sukienka cudna.
        (Widzę zgrabne nogi:)

        • Maria Autor wpisu

          Zgrabne były, ale będą już niedługo znowu zgrabne 🙂

  10. natalia

    Prosto, klasycznie i bardzo ładnie. Ja także chciałam wyglądać tak klasycznie niestety do sukni o długości na pół łydki trzeba mieć zgrabne i szczuplutkie nóżki (zwłaszcza kostki) a takich natura mi nie dała za bardzo, dlatego pozostałam przy długiej wersji. Jak patrzę czasem na takie odrobione panny młode typu beza ze złota to aż chciałoby się powiedzieć z czym do ludzi;P

    • Maria Autor wpisu

      No bo chyba mają złych doradców albo na siłę chcą być tego dnia niczym jakieś księżniczki z bajki lub nierealne ideały i nie wychodzi wtedy. Jeżeli komuś doradzam sukienkę na ślub to zawsze mówię, że to ma być krok w przód od dotychczasowego stylu takiej osoby. Po prostu trzeba o ten jeden krok bardziej się postarać. Nic więcej.

  11. bassbass

    Uważam, że twoja sukienka była bardzo ładna. Skromna i elegancka. Całośc wygląda naprawde dobrze. Jest bardzo w moim stylu, bo ja nie lubię nadmiernie zdobionych i bufiastych sukien ślubnych.

    • Maria Autor wpisu

      Cieszę się, że się podoba, innych opcji nie brałam pod uwagę, jakoś od zawsze wiedziałam, że taki krój będzie dobry.

  12. Maggie

    Jeej, wyglądałaś ślicznie 🙂 Sukienka, buty, koczek – wszystko niby proste, ale ma urok.
    Osobiście bardzo lubię sukienki lat 50 – tych, ale sama w takich nie chodzę, bo jestem na to zdecydowanie zbyt niska, z tego powodu gdy mam ubraną spódniczkę/sukienkę do pół łydki bardzo źle się czuję. Ale za to lubię oglądać je na innych. ;P

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję 🙂 Ten fason ładnie też wygląda w długości do kostek. To znaczy kiedy talia jest podkreślona, a dół lekko rozkloszowany. Takie sukienki maxi na lato idealne wręcz są 🙂

  13. ruda

    Oo, doczekaliśmy się Twej ślubnej kreacji :). Dziękuję:*
    Panna młoda w stylu lat 50 bardzo mi się podoba, i miałam nawet fazę na taką sukienkę ślubną. Niestety im bardziej się folder z fotkami ślubnymi zapełniał zdjęciami, tym trudniejszy był wybór, no i ostatecznie padło na inny fason. ( też krawcowa szyła suknię). Niestety już od dawna żałuję decyzji, teraz z pewnością byłaby inna, no ale czasu nie cofnę, ( ło jeny to juz 7 lat! ale zleciało )chyba, że zmienię partnera 😉 . I wyboru krawcowej też żałuję, bo jakaś ta kobieta nieogarnięta była, a ja miałam mało czasu, bo tylko 2 mce na pozałatwianie wszelkich spraw. Tak więc no. tak mi się na zwierzenia zebrało 😉
    Ach Mario, jestem zachwycona Tobą w dniu ślubu. Ta suknia jest taka Twoja. i dodatki też. ( i podoba mi się kwiatek we włosach. lubię kwiatki we włosach 🙂 )
    buziaki.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki ruda, eh te Twoje wspomnienia to normalnie brzmią jak jakaś trauma. Może weź swojego i amerykańskim zwyczajem odnówcie przysięgę, tylko wtedy już w wymarzonej sukni 🙂

  14. Aleksandra

    Na swoim ślubie miałam taką suknie, ale nie lubie dosłownościwiędodatkowo dobrałam buty w kolorze pudrowego różu, ozdobe z piór we włosy i delikatny makijarz. Czułam się świetnie:)

    • Maria Autor wpisu

      O, to na pewno pięknie było. Tak subtelnie musiało być…

      • Aleksandra

        BtwlJako jasne lato lubie subtelności. Myślę że taką suknie da się ograć dodatkami a wiele sposobów aby pasowała do każdej urody . Pozdrawiam:)

  15. Biurowa

    Wyglądałaś przepięknie! Zachwycająca sukienka, idealna długość, wszystko idealnie dopasowane. Genialne!

    • Maria Autor wpisu

      Ale fajnie, że Ci się podoba 🙂 Wielkie dzięki 🙂

  16. Kasia

    Przepięknie wyglądałaś! Większość polskich panien młodych wygląda na przebrane zamiast ubrane, nie zachwyciła mnie jeszcze żadna, którą widziałam na żywo – po prostu nie byłam na Twoim ślubie 😉
    Moje typy (w przyszłości może kiedyś….):
    Sukienka Kate King w tej reklamie D&G: https://www.youtube.com/watch?v=KDS27j5cXkM
    albo
    hipisowska nimfa: http://www.pinterest.com/pin/366761963377358886/
    Przogromnie podobał mi się bukiet Kate Middleton (lubię takie opadające): http://www.usmagazine.com/celebrity-style/news/kate-middletons-royal-wedding-bouquet-all-the-details-2011294
    Atmosfera raczej taka (lata 50te trochę wydają mi się być zbyt dopięte 😉 ): http://bleubirdvintage.typepad.com/blog/wedding/

    Nie wiem jaki miks wszystko to razem by utworzyło, pewnie trzeba by wiele zmodyfikować 😉 Przynajmniej wiem, czego chcę!
    Pozdrawiam!

    • Maria Autor wpisu

      O jaaaa, jakie to wszystko ładne. Każda jedna w Twoim stylu no ale ta pierwsza to już jest mistrzostwo!

  17. Dziadova

    <3
    Zwłaszcza Ty, ale styl też!

  18. Corba Style

    Cudownie! Bardzo oryginalnie 🙂
    Ja bym się nie odważyła bo zawsze wyobrażałam sobie siebie w bardziej klasycznej wersji jeśli chodzi o ślub. Ale sukienki z lat 50. bardzo lubię. I groszki i opaski 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Fajnie, że ten styl można z powodzeniem uskuteczniać na co dzień 🙂

  19. julianne

    Taka prosta sukienka, a efekt…filmowy.

    • Maria Autor wpisu

      Ale piękny przymiotnik, stokrotnie dziękuję 🙂

  20. Izabela

    https://www.google.pl/search?q=audrey+hepburn+givenchy+wedding+dress&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=io-xU7XlELKp7AbFmoDYBw&ved=0CB0QsAQ&biw=360&bih=567#facrc=_&imgrc=Lr7A5HPPqhs2jM%253A%3B6PN8Eqo-FzIo7M%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.elegantwoman.org%252Fimages%252Faudrey-hepburn-wedding-dress.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.elegantwoman.org%252Faudrey-hepburn-wedding.html%3B300%3B410

    A w powyższym przypadku poważniejsza suknia ślubna lat 50 ale nadal w stylu Audrey. Chociaż ta prezentuje może bardziej ponadczasowy styl to jednak ta niezwykła elegancja lat 50 tu przebija. Ciężko teraz znaleźć coś tak eleganckiego.

    • Maria Autor wpisu

      No piękne po prostu. Skromność mi się ogromnie podoba w odniesieniu do ślubu i panny młodej. Szkoda, że nie wszystkim 🙂

  21. sQra

    Jeśli kiedyś będę miała ślubne plany to na pewno nie będę się zastanawiała nad stylem. Lata 50-te to jest moje marzenie. Większość pokazanych tu sukienek mnie zachwyca, mam swoje dwa, trzy typy, które na pewno wykorzystam, jeżeli nadarzy się okazja. Urzeka mnie ta dziewczęcość, skromność, ale jednocześnie wyrazistość. Bez przepychu, nadmiaru ozdób. Jest pięknie. Marzy mi się sukienka w takich właśnie długościach, z warstwami podszewek i skromną górą. Długie suknie są piękne, moja przyjaciółka w takiej wyglądała oszałamiająco, ale dla mnie lata 50-te to magia, którą w dniu ślubu chciałbym uzyskać. Buty i bukiet marzą mi się w jakimś wyrazistym kolorze, a co 🙂
    A Ty, Mario, wyglądałaś przecudnie, Twój bukiet cudo, biżuteria piękna, no wszystko mniam. Pozdrawiam 🙂

    • Maria Autor wpisu

      No widzę Ciebie taką i z jakimś właśnie bogatym bukietem i czerwonymi ustami i może jakimś złotem na nadgarstku. Eh, pięknie by było na bank.

  22. A.B.

    Twoja sukienka jest prześliczna :))
    I to upięcie też Ci bardzo pasuje, wow 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Eh, i ta czerń… Tęskno do niej troszku.

  23. Mysza

    W stylu lat 50-tych podoba mi się ta dziewczęcość i prostota, ale z drugiej strony te kokardy i groszki do mnie nie przemawiają… W czerwonych ustach też jakoś się nie czuję 😉
    Na swój hipotetyczny ślub chciałabym założyć długa niezbyt udziwnioną suknię z dekoltem najlepiej w V, sama nie wiem chyba jeszcze jak dokładnie miałaby wyglądać, ale że ślubu też póki co nie planuję to tak tylko sobie dumam 😉 Ale jakoś nie wyobrażam sobie siebie w sukni a’la beza, z jakimś diademem na głowie tudzież ciągnącym się welonem… Za to jestem pewna, że chce w bukiecie mieć chabry, może nie same a w towarzystwie jakichś innych bliżej jeszcze nieokreślonych kwiatów.

    I muszę to napisać: pięknie wyglądałaś! Cudna sukienka – taka bardzo twoja 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Oryginalnie sobie wymyśliłaś ten bukiet, zaczynam to widzieć w głowie, chociaż przyznam, że pierwszy raz słyszę o chabrach w wiązance ślubnej. Może wykreujesz jakiś trend 🙂

  24. Justyna

    Ja chyba wolę trochę inny styl. Ale Tobie w tej sukni bardzo ładnie było. I miałas piękną fryzurę. Uwielbiam takie koczki.

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo, bardzo mi miło 🙂

  25. Żanka

    wow…wyglądałaś przepięknie 🙂
    Bardzo podoba mi się styl lat 50′ a w szczególności taki fason sukienki…chociaż wyobrażam go sobie raczej na jakieś wyjścia, czy na co dzień, a nie koniecznie w dniu ślubu.

    • Maria Autor wpisu

      Dokładnie, ten styl można sobie wziąć i robić z nim co się chce. Ja to nawet myślałam ostatnio o czarnej sukience o takim kroju i martensach do tego 🙂

  26. Nalevka

    Przepięknie wyglądałaś. Kobieco i z klasą. A mimo tego, że jest skromnie to robi ogromne wrażenie. Widać tu twoje zamiłowanie do minimalizmu. Fajnie, że w jednym z najważniejszych dni swojego życia nie przebrałaś się za kogoś innego ale pozostałaś sobą.

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję, to było cztery lata temu, ale faktycznie byłam sobą wtedy i dzisiaj też bym była sobą w tej sukience 🙂

  27. Evette

    Chciałam coś napisać odnośnie lat 50, ale tak zachwyciły mnie Twoje zdjęcia, że jestem w stanie wydusić z siebie tylko „wow!” 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Cóż za przemiły komplement 🙂

  28. Kamila

    Wyglądałaś pięknie, elegancko i z klasą! Cieszy mnie, że gusty w Polsce się zmieniają i coraz więcej kobiet stawia na prostotę. Rozpoczynam przygotowania i suknie z salonu odpadają w moim przypadku, nic mi się nie podoba i nie chcę się przebierać za innym osobę 😉 Mam już wizję sukienki, prostej, dopasowanej z prawdziwego jedwabiu, trochę w stylu starego Hollywood, teraz tylko znaleźć dobra krawcową…:)

    pozdrawiam serdecznie!
    Kamila

    • Maria Autor wpisu

      Fajna wizja, pewnie u krawcowej będzie o wiele taniej niż z salonu. No i przede wszystkim wszystko po Twojemu.

  29. Joanna

    Bardzo podoba mi się ten styl, szczególnie ta jego „dziewczyńskość”. Niestety jednak sukienki czy spódnice za kolano czy do połowy łydki nie są dla mnie, wyglądam w nich niekorzystnie. Poza tym na wesele jednak skłaniam się ku długiej sukience.
    Pięknie wyglądałaś w dniu swojego ślubu. 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję 🙂 Koniecznie, ale to koniecznie trzeba iść do ołtarza w tym co się lubi i uważać na złych doradców 🙂

  30. Ela

    O rany, ale cudownie wyglądałaś! Uwielbiam takie sukienki, skromne, ponadczasowe i piękne w swej prostocie! <3 Gdybym mogła cofnąć czas, to nie wzięłabym już ślubu w koronce 😉

    • Maria Autor wpisu

      Żarty, wyglądałaś pięknie w swojej kreacji!

  31. Azarre

    Uwielbiam ten styl, Dite i Marylin. A najbardziej kocham Pin-up style!

    • Maria Autor wpisu

      Fajowo, ucieszy Cię zatem następny wpis w kategorii „słynne” 🙂

  32. Asienka

    Wow, pieknie wygladalas! Super, ze zdecydowalas sie szyc wg wlasnego pomyslu.

    Nie wszystkie interpretacje tego stylu trafiaja w moj gust, ale niektore trafiaja tak bardzo! Do planowania mojego slubu daleko, ale na pewno wroce wtedy do dzisiejszego wpisu.

    Czerwona sukienka z takim wlasnie fasonem u dolu (rozkloszowana, za kolano) zalatwiam wszystkie wesela 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Prawda, czerwień pasuje praktycznie każdemu, więc muszę się zgodzić, że ten krój plus ten kolor to jedno z bardziej uniwersalnych rozwiązań 🙂

  33. allegra_walker

    Pięknie wyglądałaś!!! Prawdziwa Królewna Śnieżka – biała jak śnieg, czerwona jak krew, czarna jak heban 🙂
    A styl w ogóle bardzo mi się podoba, z dwoma zastrzeżeniami:
    1) im mniej kokardeczek itp. dziewczęcych elementów, tym lepiej (Audrey ślicznie wygląda w wianuszku, ale ja chyba czułabym się jak przebrana);
    2) niestety ze względu na nogi, powiedzmy, że nie do końca idealnie szczupłe, muszę uważać z długościami sukienek. Więc musiałaby być albo krótka, do połowy kolana, albo do ziemi, jak u Grace Kelly 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Trzeba zawsze pogłówkować co można wziąć dla siebie z danego stylu, a nie bezmyślnie kopiować. Także: BRAWO!

  34. Agnieszka

    Mario, wyglądałaś przepięknie! (na pewno doskonale o tym wiesz 😉 ) naprawdę, zaparło mi dech! 🙂 Tak skromnie, dojrzale i elegancko, wow! 🙂

    • Maria Autor wpisu

      No przyznaję, że się dobrze czułam tego dnia. Nie mogłabym się tak czuć w czymś bardziej eleganckim czy wytwornym 🙂

  35. hula szpiegula

    w pierwszej chwili pomyślałam, że to jakaś modelka!
    a potem paczę i paczę- Maria!

    pięknie wyglądałaś!

    • Maria Autor wpisu

      O Ty Szpiegulo, potrafisz sprawić, że kobieta się fajnie poczuje 🙂

  36. Anna Sa

    Mario, wyglądałaś ślicznie, idealnie 🙂 od dłuższego czasu zastanawiałam się jak wyglądałaś „w ten dzień” (konkretnie od wpisu o sukienkach ślubnych typu greckiego). Zdecydowanie byłaś wierna swojej estetyce i gustowi. Bardzo, bardzo rzadko podobają mi się (polskie) panny młode. Tracą kiczem i nie rzadko wyglądają dużo gorzej niż na co dzień. Przebierają się za kogoś kim nie są i efekt kiepski. Przykład? dziewczyna nosi krótkie włosy i proste kroje – w których diabelnie dobrze wygląda, a na ślub przedłuża włosy (lub specjalnie zapuszcza…) i przebiera się w długą, świecącą, falbaniastą kieckę. Z resztą fryzury to osobny rozdział, o tych skomplikowanych koczkach i sztywnych lokach już nie będę się rozpisywać. Mam nadzieję, że ja podejmę mądrą decyzję, gdy przyjdzie ten dzień. Póki co wiem, że niełatwo będzie mi pogodzić moje zamiłowanie do prostoty z uwielbieniem seksapilu i zdecydowanej kobiecości mojego wybranka.

    Wspaniały wpis, pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Na pewno znajdziesz jakiś fajny sposób na to. Rzeczywiście dla mnie tez jest niepojęte, że kobiety przebierają się tego dnia za kogoś kim tak naprawdę nie są…

  37. Karolina

    Ostatni akapit dotyczący Twojego wyboru sukni i dodatków w 100% zgadza się z moim wyobrażeniem ślubu. Prostota, dopasowanie do swoich potrzeb i indywidualność na przekór szaleństwu w salonach sukien ślubnych. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Maria Autor wpisu

      W salonach zapewne można znaleźć piękne suknie, ale piękno to faktycznie nie wszystko. To musi być Twoje…

  38. sylwia

    Wyglądałaś bardzo ładnie – elegancko i skromnie zarazem. Klasa! Charakterystyczne sukienki lat 50 długo mi się podobały i nadal tak jest, ale niestety to nie jest krój na moją figurę. Niemniej jednak wciąż z przyjemnością patrzę na kobiety, które mogą nosić takie sukienki.

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo dziękuję 🙂

  39. Jorun

    Piękna z Ciebie panna młoda!Śliczna sukienka, i wspaniała fryzura, uważam że polskie panny młode suknie mają w większości niezłe, ale fryzury….sama zgrzeszyłam w tym względzie, ale fryzjerzy mają swoje wizje ślubnej fryzury, niestety uległam i ja:(
    Co do stylu to lata 50 zawsze mi się podobały, żałuję że tak ciężko znaleźć w sklepach sukienki o podobnym kroju, to pewnie dlatego że taka odzież wymaga porządnego wykroju i jest droższa niż produkcja sukni-worków:) Mam w szafie oryginalną sukienkę z czarnej koronki w takim stylu-niestety nie mam pojęcia gdzie mogłabym ją nosić, więc co jakiś czas tylko wyjmuję i podziwiam.

    • Maria Autor wpisu

      Słuchaj, a nie mogłabyś założyć tej sukienki zimą z jakimiś ciężkimi botkami i szarym, grubym swetrem i iść na przykład do pubu tak?

      • Jorun

        Myślałam o tym! Jednak nie mam pojęcia jakie zimowe buty mogłyby pasować – wydaje mi się że do takiego fasonu obcas musi być, no chyba że ma się bardzo długie nogi ( nie mam). Ale kozaki na obcasie jakoś mi się nie komponowały, miałam wrażenie że wyglądam jak tancerka z Mazowsza, obfita spódnica i wysoki but na obcasie. Pisząc botki masz na myśli biker boots czy coś innego?

  40. Karolina W

    Uwielbiam styl lat 50-tych 🙂 W dniu ślubu wyglądałaś pięknie, delikatnie i kobieco, idealnie 🙂

  41. Małgosia

    Dziękuję za wspaniały post okraszony smakowitymi zdjęciami – i gratuluję sukienki ślubnej. Nie tylko zaprojektowałaś ją w ulubionym stylu, ale jeszcze idealnie dobrałaś długość sukni i krój do swojej figury – wyglądałaś zjawiskowo! Też myślę, że taki krój pasuje prawie każdej kobiecie – u mnie suknia musiałyby być odcięta zaraz pod kolanem, a rękawy obcisłe i długości 7/8, żeby optycznie wydłużyć kończyny. Ale żeby do takiej sukni założyć buty na niskim obcasie jak Audrey to z moją figurą żadnych szans… A w ogóle to lubię oglądać europejskie filmy z lat 50-tych i 60-tych, kiedy aktorki ubierały się w piękne sukienki niezależnie od wieku, miały zmarszczki na dekolcie i przebarwienia na twarzy. O ile normalniejsze mi się wydają od dzisiejszych ideałów…

  42. Mia

    Przepięknie wyglądałaś 🙂 Wydaje mi się ważne by w dniu ślubu pozostać sobą i nikogo nie udawać.
    Kompletnie nie rozumiem ślubów na pokaz. Jak można składać przysięgę będąc przebranym za kompletnie inną osobę. Nie wiem może większość panien młodych marzy o tym by wyglądać jak księżniczka, ale ja tego nie kupuje.
    Osobiście podoba mi się http://cloudmine.pl/produkt/sukienka-orchid-powder-white-gold-dust-woman/ + wianek we włosach, może będzie kiedys okazja…

  43. Dorota

    Witam Mario, przypadkiem natknelam sie na sukienki z ornamentami jakich szukalas nie tak dawno, w Phase Eight. Moze nie do konca na temat w tym poscie;) Dwie sukienki podobne do tych prentowanych wczesniej na blogu, bogato ornamentowane.
    Pozdrawiam, Dorota

  44. sila

    Nie na temat, ale Mario, właśnie znalazłam skarpetki do Twoich wymarzonych butów:
    http://www.e-marilyn.pl/pl/123987,skarpetki-tabi-d43-,article

  45. Marta

    oglądam, oglądam wszystko ładne, ale takie nierealne, a na koniec Ty! Ucieleśnienie stylu 🙂 Przepiękna kreacja!

  46. Kinga Mak

    Cudowny styl – te grochy, te fryzury….ach!!! :))
    Mario, pięknie wyglądałaś!!

  47. AgaM

    Oglądałam dziś zdjęcia ślubne, bo mamy rocznicę:) Taki zbieg okoliczności.
    Wyglądałaś bardzo ładnie. Podoba mi się ten kok. Całość elegancka.
    Dla mnie ta długość byłaby niedobra. Miałam do ziemi spódnicę z wycinka koła, krojoną ze skosu i bluzkę z krótkim rękawem i okrągłym dekoltem ozdobionym delikatnymi kwiatami z tkaniny. Zwykły materiał off white, żadnych wzorów i koronek, żadnych falbanek http://ekrawiectwo.net/board/thread/42567/uszytki-agim/?page=23#post-91232

  48. encepence

    Pięknie :-*
    Jeśli kiedyś zdecydujemy się na ślub, wiem, gdzie zajrzę w poszukiwaniu inspiracji!

  49. Aleksandra

    Bardzo ładne sukienki, takie… Amerykańskie 🙂 a może Mario coś o stylu preppy dla kobiet?

  50. Karolina

    Super! Szczerze mówiąc, to po Tobie się szybciej spodziewałam drugiej,
    ale bardzo prostej i minimalistycznej sukni, niż takiej w stylu lat 50-tych :).
    Ale w moim mniemaniu sukienki retro są dużo bardziej wdzięczne.
    Sama bardzo lubię ten styl i mam sporo ciuchów inspirowanych
    tamtym okresem. Swego czasu na ślub (który jeszcze przede mną)
    też planowałam takie klimaty, choć wszystko wskazuje na to,
    że jednak secesja wygra :D. Chodzi głównie o to, że chciałabym
    mieć długą suknię i kapelusz zamiast welonu. Z drugiej strony,
    jestem wysoka, więc większość długości mi pasuje. No nic,
    jeszcze będzie można kombinować, jest czas. Jednego jestem
    pewna, że suknię będę szyć u krawcowej wg mojego pomysłu :).
    Twój się świetnie sprawdził, widzę, że znalazłaś dobrą szwaczkę :D.

  51. Magda

    Za rok jest nasz ślub i wlaśnie planuję mieć suknię w stylu lat 50. Jestem wysoka, więc przy moich 180 cm w sukni do ziemi wyglądałabym jeszcze gorzej. Chcę postawić na wyraźne dodatki, buty i bukiet w kolorze czerwonym, błękitnym albo fuksjowym. Sama nie wiem. Na koniec napiszę tylko, że pięknie pani wyglądała w dniu ślubu. Pozdrawiam.

  52. Mira

    Własnie te zdjęcia były moją inspiracją prawie 2 lata temu… Lata 50 i kropki. Ileśmy się z ciocią (krawcową, która uszyła mi sukienkę) naszukały tiulu w grochy. Ale efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Rozkloszowana spódnica w grochy, gładka góra, do tego turkusowe buty i żakiet, a ponieważ ślub w zimnej katedrze na początku maja bladoniebieskie futerko. http://arturgawlikowski.pl/gallery/mira-bartek/

  53. mkw98

    Pierwszy raz w życiu piszę komentarz na blogu o modzie. 🙂 Zawsze wydawało mi się, że blogi o ubraniach, stylu itp. są nudne. Zawsze je omijałam. Ale natrafiłam na Twój i jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wiedzy, zaangażowania i pracowitości! Przeczytałam już większość archiwum i będę czytać dalej. A komentarz wpisuję pod tą notką, żeby przy okazji dodać, że ślicznie wyglądałaś. 🙂

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo dziękuję, to strasznie miłe i troszkę mnie rozweseliło 🙂

  54. Vanitas

    Inspiracje są bardzo ciekawe, ale to co przykuło moją uwagę to Twoje zdjęcia! Wyglądasz absolutnie fantastycznie 🙂 widać konsekwencję, spójność i przede wszystkim bardzo Ci to pasuje!

    • Maria Autor wpisu

      Jesteś przemiła. Bardzo dziękuję 🙂

  55. dekorator amator

    zgadzam się z komentarzem powyżej, zazwyczaj omijam szerokim łukiem blogi modowe. to pierwszy który naprawdę mi się spodobał, od wczoraj przeglądam i przestać nie mogę, podlinkowałam nawet mamie 🙂

  56. Aleks

    Jest i moja sukenka ( ta w ciagu trzech- gdzie jest z kolorowymi halkami- moja pierwsza).
    Zastanawiam sie na czerwonymi dodatkami, choc patrzac na twoje tez mysle ze sa b.ladne:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x