Ślub

Panna młoda jak bogini

Na blogu pojawiła się nowa kategoria – ślub. Będą w niej opisywane i utrwalane inspiracje dotyczące stylów dla panny młodej. Mam nadzieję, że okaże się to pomocne i inspirujące dla kobiet, które nie wiedzą jeszcze, jak chciałyby wyglądać w dniu ślubu. Bardzo możliwe, że natkniecie się w tej kategorii na coś, o czym mogłyście w ogóle nie pomyśleć w kontekście ślubu:)

Zaczynam od dosyć popularnego trendu wśród panien młodych. „Grecka bogini” jest tak obrazowym określeniem, że chyba nawet ktoś nieinteresujący się modą będzie miał wyraźne skojarzenia. Najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze tego stylu jest pogoda. To po prostu musi być letni ślub. Jakiekolwiek ciężkie nakrycia, chroniące przed chłodem, zabijają lekkość sylwetki i troszkę przeczą samemu stylowi – na Olimpie raczej śnieg nie padał:) Wyróżniającymi ten styl spośród innych cechami są lekkość i zwiewność. Kwintesencją „greckiej bogini” są luźne materiały, które nie obciskają ciała oraz delikatność stylizacji – makijażu i dodatków.bogini inspiracjaJeżeli chodzi o sukienki wszystko sprowadza się do trzech opcji, które trzeba rozważać pod kątem wielkości biustu. Każda z opcji może przysporzyć problemów jeśli nie uwzględnimy tego czynnika:) Sukienka  powinna mieć długość do ziemii, a nawet lekko się po niej sunąć – to cecha wspólna trzech krojów. Co je od siebie odróżnia, to dekolt. W pierwszym wariancie wybieramy lejący się dekolt, tzw. dekolt woda. To będzie najlepsza opcja dla kobiet, które mają bardzo duży biust. Pod luźnie układającą się i zabudowaną górą może znajdować się bielizna gwarantująca najlepsze wsparcie. Druga opcja – asymetryczna. Sprawdza się wyłącznie w przypadku biustu, nie potrzebującego dwóch ramiączek od biustonosza. Opcje z silikonowymi ramiączkami są nieeleganckie i będą widoczne na zdjęciu. Lepiej więc kupić porządny biustonosz z odpinanymi ramiączkami i zabezpieczony od spodu silikonowymi paskami. Trzecia opcja zdecydowanie najbardziej przykuwa spojrzenia, ale wymaga specjalistycznego biustonosza albo jego braku. Dekolt w kształcie litery V najlepiej sprawdzi się w przypadku kobiet o szczupłej sylwetce i niezbyt obfitym biuście.

bogini sukniaGrecka bogini w wersji soft będzie miała pofalowane, rozpuszczone włosy. Tak jak Angelina Jolie i Diane Kruger na pierwszym kolażu. Tylko, że taka fryzura jest niezbyt praktyczna: panna moda powinna prezentować się tak samo dobrze w kościele, jak i po kilku godzinach intensywnej zabawy. Rozpuszczone włosy trudno jest utrzymać w dyscyplinie, powinno się dążyć do maksymalnej wygody i na tyle komfortowej fryzury, że będzie można o niej zupełnie zapomnieć. Najlepszym rozwiązaniem są włosy spięte w zrelaksowany kok, którego środek ciężkości powinien być przerzucony na dół głowy. Przód głowy może zdobić opaska nawiązująca do starożytnej estetyki lub cienkie warkoczyki.

bogini fryzuraKwiaty w takiej stylizacji nie powinny wychodzić na pierwszy plan. Bukiet powinien być raczej dopełnieniem całości, dlatego białe kwiaty i ewentualne zielone dodatki będą najlepszą opcją. W zależności od typu urody panny młodej dobieramy dodatki: złote lub srebrne sandałki oraz złotą lub srebrną, ale lekką biżuterię. Odważniejsze panny młode mogą spróbować bransolet nakładanych na ramię, czy ciężkich naszyjników, ale obawiam się, że efekt może być przerysowany.bogini akcesoria

Przy doborze stylizacji ślubnej lepiej inspirować się jakimś motywem, niż brać go zbyt dosłownie. Trzeba umiejętnie balansować między pozostaniem w granicach określonego stylu, tak by wszyscy wiedzieli o jaki styl chodzi,  a przerysowaniem i zbyt dosłowną jego interpretacją.

KOMENTARZE

  1. fanka zielonej herbaty

    A coz Cie sklonilo do napisania takiego artykulu? Czyzbys prywatnie byla zainteresowana tematem…?

    Jak ja wychodzilam za maz, panowala moda na „ksiezniczkowe” sukienki. Mnie taka pasowala, ale gdybym dzis miala brac slub, dlabym sie uwiesc stylowi na grecka boginke :-) Slicznie, oryginalnie i wyjatkowo.

  2. Maria Autor wpisu

    Ja to już te tematy mam dawno za sobą, ale miło wspominam ten czas przemyśleń „przed” i postanowiłam troszkę popisać o tematyce, jaką bardzo lubię:) Czyli byłaś księżniczką, na pewno piękną…

  3. Pani La Mome

    Ach, czemuż ten dzień jest tylko raz w życiu (przynajmniej tak sądzi idealistka)?
    Gdybym teraz miała wychodzić za mąż poszukałabym czegoś retro, może nawet w lumpksie, może jakaś krótka sukienka?
    Skoro będziesz jeszcze pisać na ten temat, to domyślam się, że coś retro znajdę i pomarzę sobie;)

    • Maria Autor wpisu

      Właśnie o to chodzi, że ma się tylko jeden strzał:) Żeby spełnić wszystkie swoje zachcianki, co do wyglądu, musiałabym się chyba ze sto razy rozwieść, a potem znowu wychodzić za mąż, eh…

  4. kknoxy

    Zwolenniczka wystawnych slubow ani wesel chucznych to ja nie jestem (Tu wlanie odzywa sie moj pragmatyzm) ale jakas mala czastka mnie teskni do tej „wyjatkowosci chwili” kiedy oczy wszystkich mowia: Wow, jak ona pieknie wyglada, Jak ksiezniczka!
    Dlatego lubie ogladac takie wysmakowane, slubne stylizacje. Nie nalogowo, ale lubie.
    Na swoim slubie mialam butelkowo-zielona, krotka kiecke z dwurzedowym zapieciem, bez rekawow (taki troche kaftan). Pod nia biala, przezroczysta koszulowa bluzke z dlugim rekawem i ozdobnymi mankietam. Czarne, zamszowe szpilki w stylu „Ludwika VIX” a uczesana bylam najprosciej jak sie da – klasyczny „bob” bez grzywki, zaczesany do tylu. Miala to byc wariacja-kreacja na muszkietera. Dobrze, ze nie przyszedl mi do glowy zaden kapelusz.
    Widzisz Maria, daleko mi do greckiej bogini ;) Popieram jednak ten cykl. Bardzo chetnie poznam twoj punkt widzenia w tej kwestii.
    Kacha
    Ps. Nie za dlugi ten komentarz? :)

    • Maria Autor wpisu

      Nie za długi, hihi. Matko, jak ty musiałaś oryginalnie wyglądać! Próbuję sobie wyobrazić, jednak dalej jestem zdziwiona jaka byłaś odważna:)

      • kknoxy

        Na pewno bylam przekorna I zakochana (oprocz meza) w Prince’u. Dodam tylko, ze slub byl koscielny, w lutym (czas postu) a zaraz potem chrzcilismy naszego pierwszeg syna. Nawet jak na dzisiejsze czasy – odjazd :)

  5. Biurowa

    Oj, ja bym teraz wziela cichy slub w skromnej sukience i nie bawila sie w wesela, tylko przyjecie w gornie najblizszych. Czyli, ze zmienilabym wszystko, procz sukienki :)

    • Maria Autor wpisu

      A niektórzy to żałują, że nie mieli wesela. Weź, nie gadaj głupotów, bo na pewno masz krejzi wspomnienia z tego dnia:)))

  6. Ruda

    oo, super cykl !
    Ślub już dawno za mną, ale lubię sobie poczytać na ten temat i pooglądać różne obrazki, inspiracje. Grecka bogini to nigdy nie były moje klimaty, bo nie pasują do mojej osobowości (choć moja ślubna sukienka, gdy teraz na nią patrzę na zdjęciach również nie bardzo mi się podoba :P ) ale zawsze zachwycał mnie ten styl, zwiewny, lekki a jednocześnie dostojny , taki taki ..posągowy.
    Bardzo podoba mi się określenie ‚zrelaksowany kok’ . :D
    Z niecierpliwością czekam na kolejne części ślubnego cyklu. (Może się dowiem jakim typem byłam wtedy ja hehe.)

    • Maria Autor wpisu

      Byłoby fantastycznie jakbyś pokazała na swoim blogu kilka zdjęć ze swojego ślubu…

  7. Olga Cecylia

    Widzę, że nikt tego tematu nie poruszył, a szkoda. Biustonosz dobrze podtrzymujący wcale nie musi być zabudowany aż po szyję, prawie z golfem ;-) Najważniejszy jest dobrze dobrany obwód, to on przyjmuje na siebie ciężar biustu i podtrzymuje, oraz odpowiedni rozmiar miseczek, żeby nic się nie wylało. Ramiączka to dodatek, który utrzymuje całość na miejscu – ich szerokość nie jest kluczowa.

    Dodatkowo, panie z dużym biustem i szerokimi ramionami będą nienajlepiej wyglądać w dekolcie typu „woda”, bo on poszerza i powiększa te okolice.

    Po więcej szczegółów zapraszam na forum Lobby Biuściastych i Lobby Małobiuściastych – to kopalnia informacji o biustonoszach :-) Warto być dobrze ostanikowaną, to leczy kompleksy, a dodatkowo ubrania zaczynają lepiej leżeć :-)

  8. Pingback: Shiny Girl

  9. Ela

    Chociaż ślub miałam jakiś czas temu przeczytałam z wypiekami na twarzy :) Kto wie czy takie informacje mi się nie przydadzą (nie w kontekście zmiany męża bynajmniej! ;)). Śluby zawsze można odnowić :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x