Mój styl

Orientalna sukienka i lakierki

Wspaniała świąteczna pogoda wyciągnęła mnie w końcu na dwór i zmusiła do zrobienia zdjęć. Jestem szczególnie zadowolona, że udało mi się do tego czasu nie kupić specjalnie nic ciążowego, dalej będę się trzymać tego postanowienia. Mam jedynie ciążowe ogrodniczki od przyjaciółki, ale wciąż jeszcze są za duże.

Ta sukienka, którą mam na zdjęciach sprawdza się zawsze wtedy, kiedy trzeba wyglądać ładnie, ale nie całkowicie na czarno. Byłam chrzestną na Wielkanoc i nie chciałam tak całkowicie mrocznie wyglądać. Bez brzucha wyglądam w tej sukience o niebo lepiej, no ale i tak jestem zadowolona. W sumie bałam się, że będzie za krótka, ale sądzę, że długość jest w sam raz. orientalna sukienkaSukienka – C&A, buty – Clarks sukienka z ornamentemOdnośnie mojej metody na zakupy (wszystko mam) dokonałam pierwszego, w pełni satysfakcjonującego zakupu, a co najważniejsze niewymuszonego. Najzwyczajniej w świecie zobaczyłam te buty i się w nich zakochałam. Nie potrzebowałam ich jakoś wybitnie mocno i nie miałam noża na gardle, że muszę w ciągu tygodnia kupić eleganckie buty. Po prostu stało się – znalazłam. Nawet nie mogę wyrazić słowami jak wspaniały to jest zakup i jakie one są dla mnie idealne.

Także dziewczyny i chłopaki, mówię Wam – ta metoda się sprawdza, a perełki same się pojawiają. Jak tam święta Wam mijają? Oblani?

KOMENTARZE

  1. Ula

    Cześć, Mario! Wesoła reszta poniedziałku, jak widzę! :)
    Bardzo podoba mi się sposób, w jaki sukienka „gra” z Twoimi zaokrąglonymi kształtami. Może to tylko moje skojarzenie, ale przyozdobiony w ten sposób brzuszek nasuwa mi na myśl świąteczną pisankę. :) Buty to wizualnie nie moja bajka, ale przecież ona ma być Twoja nie moja. Z drugiej strony wiele dobrego słyszałam o jakości i wygodzie tej marki, więc chociażby w tym zakresie rozumiem satysfakcję z zakupu. :)
    Perełki również u mnie – jakościowo jeszcze brak mi takiego psychicznego ‚przytupa’ żeby porwać się na garnitur do pracy za kilkaset złociszy, ale zbliżam się do takiego punktu. Na razie jednak wchodzę intensywnie w moją nową czerń, czyli granat i jestem zachwycona tym, jak dobrze można się czuć i wyglądać w tym kolorze. W końcu stało się tak, że zaczynam się utożsamiać z ubraniami, które noszę, to nowe i przyjemne odczucie. :) W maju i czerwcu założyłam sobie, że będę nosić i donaszać, i dodzierać to co już mam, a jeśli już będę robić jakieś zakupy, to będą to dżinsy – markowe, ciemne i klasyczne, pierwszej jakości. Już się na to cieszę. :)

    • Maria Autor wpisu

      Fajne to skojarzenie z pisanką, też to widzę :) Postanowić, że się będzie kupowało tylko to, co jest dla nas absolutnie piękne jest najlepszym co możemy dla siebie zrobić.

  2. Emilia

    A ja mam pytanie: czy to jest sukienka ciążowa, czy zwykła w większym rozmiarze? Właśnie zastanawiam się nad tym, czy w czasie ciąży szukanie ubrań w sklepach ze zwykłą odzieżą ma sens, czy nie bardzo?

    • Słonecznik

      Wg mnie to zależy jaki nosisz rozmiar przed ciążą, bo jak mniejszy to ewentualnie można coś większego znaleźć.

    • Maria Autor wpisu

      To jest sukienka, którą dostałam na urodziny dwa lata temu i od tej pory towarzyszy mi przy takich bardziej odświętnych okazjach. Troszkę inaczej się układa bez brzucha, pokazywałam ją już tutaj. Ale to jest mój normalny rozmiar – 38.

      • Emilia

        Dziękuję za odpowiedź. Mało ciążowych sukienek mi się podoba a obawiałam się, że wizyta w zwyczajnym sklepie wywoła tylko frustrację, bo nic nie będzie pasowało. Ale widzę, że to zdecydowanie ma sens.
        A przed ciążą nosiłam 36, więc mogę się w razie czego ratować większymi rozmiarami. Dzięki.

        • Maria Autor wpisu

          Jasne, tym bardziej, że jest pełno fajnych materiałów, które się rozciągają…

        • Angua

          Przed ciążą ja nosiłam 38-40, więc z mojego punktu widzenia noszenie większych rozmiarów jest ryzykowne, bo łatwo wtedy o efekt namiotu. W sumie cała ciąże nosiłam swoje rozmiary, tylko odpowiednie kroje – wiadomo, ze wysoki czy nawet normalny stan odpada, ale w biodrówki spokojnie mieściłam się do końca. Kupiłam tylko jedne spodnie ciążowe z takim ściągaczem na górze, po ciazy schowałam je do szafy u babci na strychu i… mysz mi je pogryzła :) a podobno to tym, co się sprzeciwiają ciężarnym, myszy gryzą rzeczy :D

  3. Słonecznik

    Ślicznie wyglądasz :) A sukienka bardzo ładna!

  4. fanka zielonej herbaty

    Zawsze bardzo sie ciesze, gdy widze Twoje zdjecia. A na tych wygladasz tak promiennie! Ciaza Ci sluzy :-)

    Czy ta sukienka to nie Twoj „odswietny orient” od Wojtka…? Buty totalnie Twoje – zdazylam przywyknac, ze akurat ten element garderoby opiera sie modyfikacjom i eksperymentom. Gratuluje zakupu.

    Swieta, swieta i po swietach :-(

    • Maria Autor wpisu

      Tak, to dokładnie ta sukienka, fajnie że pamiętałaś ♥ I wreszcie są buty jej godne. Słabość do lakierków – staram się, żeby się nie objawiała na co dzień, tylko wykorzystuję ją na eleganckie okazje.

  5. Daisy K

    Sukienka jest śliczna, Ty w niej też. :) Świąt nie lubię, zawsze jest mnóstwo roboty, wyskakuję z renciny, a i tak córki przyjeżdżają najpóźniej i w efekcie mało co zjedzą. :/ Całe prawie święta spędzam i tak samotnie, czym tu się cieszyć.

    • Maria Autor wpisu

      Aj rozumiem, przed świętami taka bieganina i dużo starań, a potem przychodzi taka refleksja, że było za szybkie tempo i nawet się nie da odpocząć przez te dwa dni. Ale już po wszystkim, jutro NORMALNY wtorek…

    • fanka zielonej herbaty

      Pamietam zamieszanie i nieustanna krzatanine mojej mamy, babci i ciotek, u ktorych przyszlo mi spedzac swieta. I siedzi mi w glowie, ze swieta to wlasnie maja do siebie: stres, chaos, bieganine… Ze trzeba jeszcze tyle posprzatac! Tyle kupic i naszykowac!
      Od kilku lat sama przygotowuje swieta dla swojej rodziny i kilka pierwszych faktycznie tak wygladalo. Ale potem zobaczylam, ze to cale wielkie halo jest niepotrzebne. Wystarczy posprzatac tak jak zawsze, kupic niewiele wiecej, bo i tak sie zmarnuje, ugotowac tylko to, co naprawde zostanie zjedzone. A w niedziele po sniadaniu pojsc do kosciola albo wyjsc razem na spacer :-) I wtedy Wielkanoc to mile dni wolne od pracy.
      Pozdrawiam

  6. Azarre

    Ta sukienka jest…. piekna.
    Ślicznie w niej wyglądasz. <3
    Chyba zrobię jutro maraton po wszystkich lumpeksach w Głogowie, może znajdę coś takiego.
    A jak nie to oszaleję!

    • Azarre

      I masz piekne nogi <3

      • Maria Autor wpisu

        Dzięki :) W lumpkach jest dużo takich rzeczy w orientalnym stylu zauważyłam, albo czasem takie fajne tuniki wyszywane złotym haftem a’la sari :)

        • Azarre

          nie nie nie
          ja chce taką
          u mnie są same konkrety :)

          • Marta

            No proszę, widzę, że nie tylko ja z Głogowa czytam i oglądam Marię :-) Piękny zestaw i na brzuszku doskonale się układa. Ja dla odmiany bardzo lubię ubrania ciążowe, bo są szalenie wygodne…Zwłaszcza doły, góra nie musi być typowo ciążowa :-) Pozdrawiam serdecznie i pięknej wiosny życzę!

  7. Mała Mi

    Sukienka jest genialna, a buty podobają mi się bardzo – sama bym chętnie w tym rodzaju nabyła – może nie lakierkowe – ale mają to, co lubię: okrągłe, wygodne noski i paseczki, dzięki którym nic nie spada z nóg :) I pasują prawie do wszystkiego – słowem – bardzo udany zakup :) Pięknie wyglądasz w ciąży!

  8. Mała Mi

    A ja z nabytych rzeczy – nabyłam „na szmatach” kamizelkę, o której marzyłam od paru lat – i nigdzie nie mogłam znaleźć, a do krawcowej jakoś mi było nie po drodze – szarą tweedową luźną, w męskim dość charakterze, z „militarnymi” mosiężnymi guzikami :) jest przecudowna i genialnie wygląda z prościutką białą koszulką :) to tak w ramach chwalenia się nowościami :)

    • Maria Autor wpisu

      Ale super, mi też takie kamizele się podobają. Coś takiego na przykład jak tutaj.

  9. Marcela

    nie wiedziałam, że w c&a można takie cuda znaleźć :)

    • Maria Autor wpisu

      Ja też nie, to prezent. Ale bardzo fajny i do tego materiał jest bardzo dobry – taki mięsisty…

  10. Kasia

    Nie, jak nic będę starom pannom.
    Nie lubię zasadniczo takich wzorów i połączenia czerni i bieli, ale ta wersja wyjątkowo mi się podoba :) Proporcjonalnie i harmonijnie. Podoba mi się też to, że ubierasz się tak w ciąży – „tak”, czyli normalnie. Wyglądasz jak Ty. To zdjęcie (i wszystkie Twoje w ciąży, które umieszczasz tu lub na IG) mówią „Jestem Maria i chwilowo jestem w ciąży”, a nie „Jestem w ciąży, która jest sensem mojego życia i mam na imię Maria.”

    • Mała Mi

      Jak dla mnie, ciąża – czyli dziecko, jest akurat w ciąży najważniejsza :) I nic do tego nie ma ubranie – tak po prostu jest, trudno, żeby to było jakimś pobocznym elementem :D A jak można ładnie ubrać się w ciąży – to tylko dodatkowy plus! Przecież kobieta w ciąży nie staje się ciążą, tylko nadal jest sobą, z bezcennym „bagażem” który sobie rośnie :)

    • Dziadova

      O, tak! Jak dla mnie z podobnym wydźwiękiem są właśnie te zdjęcia. I to jest super, że nie zapominasz i nie porzucasz stylu, który wyraża kim jesteś ze względu na aktualny stan. Dziecko w brzuchu czy poza nim jest Super Skarbem, a świadoma i konsekwentna kobieta jest nim sama dla siebie, a i dla tego małego Skarba też.

      Pięknie wyglądasz. Lakierki w dechę!

      • Maria Autor wpisu

        Dzięki dziewczyny. Ale powiem wam, że z tym ubieraniem to nie ma absolutnie żadnych trudności dlatego, że już do tej pory miałam bardzo luźny styl i kupowałam raczej za duże rzeczy. Więc na brzuch te wszystkie moje tuniki i powyciągane swetry sprawdzają się super. No i przyznaję, że lumpeksy są fajnym źródłem sukienek – tub.

  11. paulina

    Masz bardzo ładne nogi i długość kiecki jest idealna. Osobiście uwielbiam Clarks`a- buty są super wygodne i ładne. Uganiałam się za podobnymi pantoflami jak twoje, ale po przymiarce okazało się, że mam do nich za chude nogi i wyglądam źle :) Fajnie, że w ciąży nie zrezygnowałaś z czerni i ulubionych fasonów na rzecz bezpłciowych bawełniaków, które wyglądają jak ciuchypodomu. Kocham dzieciaki w czerni :)

    • Maria Autor wpisu

      A właśnie w opisie tych butów było, że są na wąską nogę i mogę tylko potwierdzić, że rzeczywiście tak fajnie opinają stopę z każdej strony.

  12. AnnaPerenna

    Mario, odnoszę wrażenie, że absolutnie we wszystkim Ci do twarzy. Pięknie. Uwielbiam Twój blog. Odważyłam się napisac również dlatego, że znalazłam w rodzinnym albumie bardzo ciekawe i stare zdjęcie i od razu pomyślałam, żeby je do Ciebie wysłać z pewnym komentarzem i zachęta do dyskusji. Tylko szukam i szukam maila do Ciebie i nie znajduję… :)

    • Maria Autor wpisu

      Już Ci napisałam na maila, którego mi podałaś. Musiałam swój adres ukryć, bo muszę się wyrobić z odpowiadaniem na wszystko co podostawałam do porodu :)

      • AnnaPerenna

        Dziękuje tym bardziej, że mi go podałaś :) Już napisałam do Ciebie.

  13. agnieszka zając

    Hej hej Najlepszego po świętach! :)
    ja kupiłam 2 pary spodni ciążowych, rurki z przeceny w HM, czarne i i niebieskie I kurtkę sobie z HM Mama sprawilam jako prezent na urodziny 5 dni temu Ale wiem, ze to potem sprzedam, więc luz Sukienki kupuję na ciuchach, takie z gumowanym biustem, dół luźny Więcej ciążowych też nie kupuję I tez byłam chrzestną, 6 kwietnia…powiedz mi, czy mama, ciocie i inni starsi nie ostrzegali Cię, byś nie była chrzestną w ciąży? bo ja miałam masakrę z tym! ale nie dałam się zabobonom, i mam teraz swoje pierwsze dziecko chrzestne <3
    pozdrawiam wiosennie :)

    • Maria Autor wpisu

      Hahaha, faktycznie, babcia coś bąknęła, ale jakoś mi to przeszło mimo uszu. Nie wiem w zasadzie o co chodzi, ale już po ptokach. No to mamy chrześniaków, gratulacje :)

  14. synafia

    Ach, jak miło Cię widzieć, pięknie wyglądasz!

    Spóźnione życzenia Świąteczne przesyłam:)

    • Maria Autor wpisu

      O dziękuję, no i fajnie, że już normalne dni są :)

  15. Alchemia Kobiecości

    Buty tego typu zawsze będą mi się kojarzyły z Alicją w Krainie Czarów. Kreskówki Disneya jednak mają władzę nad wyobraźnią :)
    Pięknie Ci w tej sukience, również z brzuchem.

    • Maria Autor wpisu

      Tak! No jasne! Ale czadowe skojarzenie ♥

  16. Marta

    Mario, wyglądasz najbardziej mariowo, jak tylko możesz :) Czy powróciłaś już całkowicie do swojego koloru włosów? Piękny odcień, dobrze Ci było w czerni, ale natura jednak wie najlepiej, co dla nas dobre.

    • Maria Autor wpisu

      Już ta czerń się wypłukuje od dołu, ale to chyba jeszcze nie jest całkowicie mój kolor. Z tego co widzę to rośnie ciemny brąz, choć pod światło to są takie jakby jaśniejsze. Na pewno jest już bliżej do naturalności niż do czerni. Buziaki.

  17. Olga Cecylia

    Sukienka jest przepiękna, Ty wyglądasz kwitnąco i bardzo w swoim stylu.
    Podoba mi się filozofia niekupowania strojów ciążowych – moja szafa chyba też łatwo da się dostosować w swoim czasie, bo dominują w niej dzianiny, z definicji rozciągliwe :-)
    Osobiście nie założyłabym do kościoła niczego, co tak odsłania nogi, ale skoro Ty (ani ksiądz) nie mieliście z tym problemu, to tylko zazdrościć :-)

  18. Patrycja

    Ile ja bym dała, żeby gdzieś taką dorwać… Orient wymiata!

  19. Małgorzata68

    Na początku chciałam Ci podziękować serdecznie za prezent świąteczny- akurat doszła przed świętami moja analiza kolorystyczna. Wiesz jak to tylko przejrzałam natychmiast poczułam się lepiej od samego patrzenia. Po raz pierwszy mam zrobione coś takiego i jest to dla mnie bardzo cenna wskazówka. Bardzo fajnie mi to poskładałaś te inspiracje. Zaskoczył mnie tylko czekoladowy brąz, myślałam, że mi nie pasuje.Dobre rzeczy wracają. Niech więc wraca do Ciebie wielokrotnie to dobro które rozdajesz ot tak bezinteresownie.
    Rewelacyjną masz figurę w tej ciąży i wyglądasz zjawiskowo w tej sukience. Odnośnie butów to ja też spotkałam swoje wymarzone. Odkryłam fajne dwie firmy Hispanitas i Caprise. Buziaki dla Ciebie i maleństwa. Wszystkiego dobrego i do znów.

    • Maria Autor wpisu

      Strasznie się cieszę, dziękuję też Tobie :)

  20. Anna

    Mario , pięknie wyglądasz, buty wyglądają tak jakoś hmm..szlachetnie , mam do Ciebie ogromną prośbę , wspomniałaś o długości sukienki , rozważ proszę post o tym co wypada a co nie w pewnym wieku , mówię serio , jestem po 40 -tce i boję się efektu „dzidzia piernik ” , z drugiej strony wyglądam (chyba) młodo i tak się czuję a bardzo bardzo trudno jest złapać równowagę i wypośrodkować modę . No bo dlaczego aktorzy , piosenkarze , ludzie mediów itp. mogą a nam szarakom wmawia się , nie wypada nie zrozum mnie źle , proszę rozważ taki post , długości spódnic , skórzane spodnie ,conversy itp. myślę ,że wiele z nas chętnie o tym poczyta , pozdrawiam :)

  21. Jadzia

    Świetnie wyglądasz! A sukienka piękna. Zdziwiłam się, że pochodzi z C&A – ja tam nigdy nic nie mogę znaleźć godnego uwagi.

  22. szpiegula

    zachwyt.
    nawet ja, która nie lubiem sukienek: tym strojem się zachwycam.

  23. Angua

    Fantastycznie się ten wzorek układa na Twoim brzuszku. Butki też mi się podobają, są takie dziewczęce, urocze. Dziewczęcość z kobiecością – ładne połączenie :) Fajnie jest trafić na ciuchową czy obuwnicza miłość od pierwszego wejrzenia; w takich chwilach wiadomo, dlaczego warto się nie spieszyć i rezygnować z wszystkich przypadkowych zakupów „po drodze”.

  24. Aniela

    Mario po raz kolejny dziękuję za bloga. Otworzyłaś mi oczy że mam już dostatecznie dużo ubrań, że należy brać głowę na zakupy i kupować jakośc i odpowiedni krój i kolor. Powoli zmieniam swoje stare nawyki. Od stycznia nie kupiłam nic poza łososiową apaszką, za to nauczyłam się patrzeć na swoją szafę i komponować z niej nowe zestawy zgodne z moimi potrzebami. Jestem ciepłą wiosną i choć nadal nie mogę pożegnać się definitywnie z czernią to ma ona swoje miejsce z dala od twarzy a daje dodatkowe kombinacje ubraniowe. Zużywam nadmiary i powstrzymuję się przed „zachciankami”. Spodobał mi się projekt 333 zakładający że w szafie wystarczy 33 rzeczy które trzeba się nauczyć zestawiać ze sobą. Nie jestem tak restrykcyjna ale mam założenie że daną rzecz mogę mieć na sobie 2 razy w miesiącu potrzebuję 15 dołowi 15 gór (swetry/żakiety) + 15 bluzek/koszul na dany miesiąc adekwatnych do pogody (ciepła/zimna) co mi daje 90 szt odzieży (dodatków nie wliczam). Zaczełam zabawę 1 kwietnia i powoli weryfikuję uniwersalność poszczególnych części garderoby. Jestem ciekawa jaką ilośc kombinacji będę w stanie uzyskać. Przy okazji pozbywam sięrzeczy nie pasujących i złej jakości. Zaczełam bawić się modą i mam z tym niesamowitą frajdę. Jeszcze raz dziękuję udowodniłaś jak mało potrzeba by czuć i wyglądać swietnie. :-*

  25. Aniela

    polecam stąd moja inspiracja o zestawianiu ubrań http://theviviennefiles.blogspot.com/

    • fanka zielonej herbaty

      Czyli nie ja jedna kocham granat z bezem… ;-)

    • Maria Autor wpisu

      Och dziękuję bardzo za tego linka, to już wiem jakie mam plany na wieczór :)

  26. Ann

    Wyglądasz ślicznie.
    Buty idealnie pasują do sukienki.

  27. Aleksandra

    Bardzo ciekawy blog. Trafiłam tu szukając palety kolorystycznej ciepłej wiosny :)
    A na temat: Ostatnio dowiedziałam się ciekawej rzeczy na temat odpowiedniej długości spódnicy / sukienki. Należy w okolicy kolana poszukać miejsca gdzie noga jest najwęższa (u mnie zaraz pod kolanem) i kupować spódnice / sukienki kończące się dokładnie tam. Wtedy noga wygląda najkorzystniej. Spódnice które odsłaniają to miejsce (najwęższe) wizualnie powodują, że każda noga wygląda niekorzystnie (jak X). Patrząc na Twoje zdjęcia uważam, że dłuższa sukienka dodałaby Twoim nogom więcej gracji. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w pisaniu bloga i krzewieniu kultury eleganckiego ubioru :)

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję. Ale proszę by nie kojarzyć mojego bloga z elegancją, tylko bardziej ze stylem, nawet bardzo odbiegającym od powszechnie uznanych norm, ale jednak ze stylem :)

      • Aleksandra

        Trafiwszy tutaj zasugerowałam się tytułem „UbierajSięKlasycznie”, a prawdziwa klasyka zawsze jest elegancka i odwrotnie. Elegancja zawsze jest klasyczna. Jednak po małej przechadzce po blogu muszę przyznać Ci rację. Jest on bardziej stylowy niż klasyczny, co nie oznacza, że i ja nie mogę znaleźć tu czegoś dla siebie.

  28. Nataliee

    Ta sukienka jest cuuudowna!

  29. Corba Style

    Też chciałam takie buty! Wyglądają stylowo ale też na wygodne :) I sukienkę też chętnie bym kupiła ale chyba jednak biało-granatową (bo takie połączenie też widziałam)

  30. Agnicha

    Pięknie, pięknie, pięknie! A brzusio śliczny! Idealnie dobrana długośc kiecki i rękawka, a sam wzorek – och, kradłabym!

  31. errata

    Jakże kocham Cię za to, że nazwałaś te buty eleganckimi. Wszyscy inni, których znam określiliby je jako buty do biegania. Ja w takim obuwiu celebruję nie tylko spektakle operowe, ale nawet wesela. I tak będzie do końca świata:).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x