Mój styl

Ogrodniczki

Nie będę Wam tu ściemniać – dobrze wiem jak wyglądam w tych ogrodniczkach… Zrobił się ze mnie taki Mario Bros, mam na myśli proporcje ciała. Jasne, że w sukieneczce lepiej, tylko w takie upały, cały czas chodzę w sukienkach i klapkach, więc bardzo się ucieszyłam z ochłodzenia w sobotę. Te ogrodniczki dostałam od przyjaciółki i jest to jedyna typowo ciążowa rzecz jaką posiadam. Są bardzo wygodne, dzięki elastyczności rosną razem z brzuchem.styl ciążowy ogrodniczki ciążoweI znowu o czymś sobie przypomniałam, tak jak o tym szalu tydzień temu. Te proste trampki z Pumy leżały zapomniane i przygniecione jakimiś innymi buciorami. Trzeba było trochę doczyścić i po pięciu minutach starań czułam się jakbym sprawiła sobie nowe buty.

Bardzo wszystkim dziękuję za miłe słowa o włosach, bo to dużo dla mnie znaczy. Musiałam się w końcu trochę przemęczyć, żeby zejść z czerni. Efekt jest jak dla mnie bardzo satysfakcjonujący. Dodatkowo zmieniłam teraz odżywkę do włosów (używam Fructis – Mega Objętość 48h) i widzę, że włosy po niej są miękkie i puszyste, co mnie bardzo cieszy.

Jak tam sobie radzicie w upały? Klapeczki wyciągnięte?

KOMENTARZE

  1. Marcelina

    U mnie leje i leje i końca nie widać. A tu niedługo koniec pracy. Nie martwiłabym się za mocno, gdyby nie fakt, że do pracy jeżdżę rowerem i nie uśmiecha mi się moknąć, rozmazywać oczęta, próbując widzieć co przede mną aż soczewki mi wypłyną :(
    No cóż. Przynajmniej zrobiło się znośne powietrze :)

    Mnie tam się podobasz w tych ogrodniczkach :)

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki Marcelina, po każdym deszczu przychodzi słońce, także nie sądzę, by upały Cię ominęły :)

  2. blame Anna

    Bardzo ładnie zeszłaś z czerni, wiele razy widziałam jak moje koleżanki męczyły się ze ściąganiem koloru i ich słynne ‚fazy przejściowe’. Ogrodniczki zawsze mnie kusiły jednak nigdy nie miałam konkretnego pomysłu na jakiekolwiek stylizacje.

    Te upały to totalna rzeź dla kogoś, kto kocha obcięte levisy 501. Niestety są za grube, więc trochę się w nich męczę. Z odżywek polecam Ci wszystkie receptury babuszki Agafii (ja zamawiam z triny.pl), szczególnie tę na kwiatowym propolisie – włosy są po nich lekkie, a jednocześnie nawilżone. No i pięknie pachnie :D

    • Maria Autor wpisu

      Mam bardzo silne postanowienie, by po prostu nie farbować już włosów. Jestem mile zaskoczona ich naturalnym kolorem i tym, że są takie pełne energii teraz. Po czarnej farbie być może były bardziej błyszczące, ale też na pewno bardziej oklapłe i bez życia. Jeansy w upał to faktycznie masakra. A fajne są takie spodenki ala dresowe, ale nie wiem czy lubisz :)

      • iwona

        ogrodniczki są przednie:-)

        ostatnie dni przesiedziałam na blogach włosowych, i pomimo że mam już trochę siwych włosów, postanowiłam że rzucam farbowanie. Właściwie to nawet nie dla zdrowia (włosów), po prostu mnie natchnęło. A potem pomyślałam, że nie będę ich ukrywać, bo nie ma się czego wstydzić, nawet jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. I poczułam ulgę, bo od dawna nie mogę znależć takiej farby której kolor by mnie w 100% satysfakcjonował, i która po tygodniu by nie spłynęła.

        a upały to mój żywioł, dzień bez sandałków dniem straconym. Na sandałki czekam od grudnia (co rok)

        • Marta

          Ale super, że tak podchodzisz do siwych włosów, iwona! Uważam, że takie siwe niteczki dodają ludziom uroku, tak samo zmarszczki – nie to, że nie mogę doczekać się własnych, ale wiem, że nie będę przerażona :)

        • Maria Autor wpisu

          Pofarbować zawsze można, a pewnie okaże się, że będziesz super wyglądała :)

  3. Ann

    ślicznie wyglądasz.
    Pozdrawiam

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję pięknie, buziaki :)

  4. Biurowa

    Do lipca coraz bliżej, bliżej :)
    Jednak to nieprawda, że dziewczynki „zabierają” mamom urodę w ciąży.

    Nie mam klapeczek, ja jeszcze żyję w rytmie zimowym :)

    • Maria Autor wpisu

      O jak miło, thanks :) Jeszcze też słyszałam taką opinię, że z dziewczynką kobiety gorzej się fizycznie czują niż z chłopcem. Ale to tylko takie gadanie musi być.

      • Sincera

        Ja np. z synem na poczatku ciazy sie gorzej czulam, i bardziej opuchnieta bylam. Teraz bede miala corke i gdybym nie zrobila testu bym nawet nie wiedziala ze w ciazy jestem tak swietnie sie czulam. Cere i wlosy w obu ciazach idealne:)
        Pozdrawiam i duzo zdrowia zycze

        PS
        Swietny blog! Mam 28lat ale ciagle nie potrafie okresilc wlasnego stylu, zawsze zbocze z drogi i cos co do niczego nie pasuje kupie. Ciagle pomieszany styl” jakis tam” mam. A bardzo mi sie podoba italian chic i french chic pomieszany. Moze do 30tki mi sie uda;)

  5. Mała Mi

    z ust mi to wyjęłaś, Biurowa :D myślałam, że będzie chłopczyk – Mamusia nie zbrzydła ani trochę :D

    • Maria Autor wpisu

      A ja Ci powiem, że na początku to też byłam na sto procent pewna, że syna będę miała :)))

      • Mała Mi

        zanim napisałaś, że córeczka, też byłam o tym święcie przekonana :D

  6. kajko

    Dobrze wiesz, jak wyglądasz w tych spodniach… ;D
    To mój pierwszy komentarz, bloga przeczytałam całego (dowiedziałam się o nim z komentarza u Styledigger), a Twoje włosy są naprawdę piękne. Pozdr! :)

    • Maria Autor wpisu

      Bardzo miło czytać :) Fajnie, że z takiego źródła się o mnie dowiedziałaś, bardzo to nobilitujące :)

  7. olimpia

    O, ale bosko! Lata 90. :)
    Myślę, że te ogrodniczki fajnie wyglądałyby do białego t-shirtu albo bluzki w biało-granatowe/czarne paski i do balerinek.
    U nas w Gdańsku ostatnio cieplusio, do sesji uczę się na plaży. ;) Noszę głównie sukienki i spodnie „alladynki”. Zamówiłam też sobie Birkenstocki, nie mogę się ich doczekać. Szczególnie, że znalazłam ich wegańską wersję. Juppi! :)

    • Maria Autor wpisu

      Oli, słowa „uczę się” i „na plaży” się wzajemnie wykluczają, kłamczuszku!

      • olimpia

        Widzę, że już nikogo nie oszukam. :( Jeju, jak mi się nie chceee…

  8. Cicha Woda

    A mi się bardzo podobasz w tych ogrodniczkach. Serio,serio.

    • Maria Autor wpisu

      Dzięki wielkie. Dzisiaj też tak chodziłam, bo nie było wcale tak mocno gorąco :)

  9. Pani Strzelec

    Klapeczki i sandały na zmianę. Każde obierają inne rejony :D więc stosuję system ‚co drugi dzień’.
    Masz ładne trampki, ale ja zdecydowanie preferuję przewiewność.

    • Maria Autor wpisu

      Jak jest słońce w pełni to ja też zamieniam na klapeczki :)

  10. Dziadova

    Jej, widząc zdjęcia pomyślałabym, że to nowy fryzjer a nie nowa odżywka. <3 Wygląda na misterną robotę, a skoro nie zabrało dużo czasu, to pewnie cieszy tym bardziej?
    Trampki bardzo fajnie ,,podbijają" te ogrodniczki. Niby noszę sportowe buty tylko dla sportu, ale powiem Ci, że u Ciebie z przyjemnością je obserwuję.

    • Maria Autor wpisu

      Nic nie zabrała czasu, bo myję włosy rano codziennie i suszę suszarką. Właśnie kiedyś próbowałam porzucić tę opcję trampek do codziennego stroju, ale naprawdę w moim przypadku natura ciągnie wilka do lasu. Bardzo mi się z estetycznego punktu widzenia podoba noga w trampku. Choć to dziwne to chyba nawet bardziej niż w szpilce.

  11. Marta

    Wow, Mario, Twoje włosy prezentują się naprawdę pięknie! Mnie w upały ratuje woda termalna, pryskam twarz nieustannie, moją faworytką jest Uriage, bo nie trzeba „zdejmować” nadmiaru wody z twarzy, tylko wszystko się wchłania. Mam nadzieję, że nie puchniesz za bardzo, moja koleżanka jest mniej więcej na tym samym etapie ciąży co Ty i przez te upały praktycznie nie widać jej kostek :(

    • Maria Autor wpisu

      Tak, właśnie nogi zaczęły puchnąć, ale jeszcze nie mocno i musiałam niestety przerzucić obrączkę i pierścionek na łańcuszek, bo palce u rąk też trochę puchną. Z tą wodą termalną to może być fajny pomysł też dla mnie, dziękuję :)

      • Marta

        Bardzo polecam :) tylko właśnie tę Uriage, o której wspomniałam, miałam wody innych firm, ale pozostawała nieprzyjemna warstwa wody na twarzy, Uriage robi subtelną, chłodzącą mgiełkę.

  12. myrna79

    mam dziwne wrażenie, że kupowanie/noszenie ubrań ciążowych jest be, a wciąganie przyciasnych ubrań na ciążowy brzuch jest ok? co jest złego w ciążowych ubraniach?

    • Maria Autor wpisu

      Mogę mówić tylko za siebie: nie kupuję ubrań ciążowych, bo mają zastosowanie tylko przez kilka miesięcy. Wolę skumulować środki, które wydałabym na pojedyncze ubrania i kupić sobie coś bardziej użytecznego i służącego mi przez kilka lat jak na przykład skórzane buty czy porządne jeansy. Chodzi wyłącznie o ograniczenie konsumpcjonizmu i rozsądne zakupy. Poza tym mam z racji swojego stylu dużo luźnych ubrań, które świetnie służą mi również w czasie ciąży :)

  13. madziuul

    Włosy wygladaja swietnie :)

  14. hula szpiegula

    świetnie wyglądasz!

    i zazdroszczę tobie ochłodzenia, tutaj „goronc” ;_)

    • Maria Autor wpisu

      Jak miło, dzięki.

  15. jak żyć bez chemii

    A ja ostatnio zakupiłam ogrodniczki, tylko krótkie. Przyznam się szczerze, że jednak wolę kompinację: spodenki dżinsowe + top, jest o wiele wygodniej. Kolejny nietrafiony zakup…Muszę popracować nad tworzeniem bazy ubraniowej, zamiast ulegać chwilowym zauroczeniom.

    • Maria Autor wpisu

      Oj faktycznie. Mimo, że jest mi wygodnie to czas w toalecie bardzo się wydłuża. A jak można się domyślić teraz częstotliwość wyjść do toalety też jest większa :)

  16. encepence

    Pięknie wyglądasz :-)
    Klapeczki i sandały wyciągnięte, ale okazało się, że noga po ciąży zrobiła się większa i wszystko trzeba wymienić :-p

    • Maria Autor wpisu

      Ale jak to,chodzi o to, że szersza, tak? Boję się.

  17. Aysha

    Witam. Osobiście uważam,że wygląda Pani w nich bardzo łanie. Serdecznie pozdrawiam :)

    • Maria Autor wpisu

      Jak miło, Asiu, dziękuję. Mów mi po imieniu rzecz jasna :)

  18. Maggie

    Hejka! :)
    Mario masz świetnego bloga. Nie jestem osobą, która lubi czytać blogi, a zwłaszcza modowe, ale ten jest naprawdę niesamowity. Sam jego wygląd bardzo przyciąga.
    Czy ten wisiorek to jakaś ośmiorniczka? :D
    Pozdrawiam serdecznie! :)
    Maggie

    • Maria Autor wpisu

      Dziękuję bardzo. Nie, to listek Marysi :) Dostałam go od mamy na osiemnaste urodziny. Nie była do końca świadoma co to takiego, ale ona, tak samo jak i ja uwielbiamy motyw liści, więc można powiedzieć, że trafiła super z prezentem :)

  19. Old Fashioned Girl

    Och, uwielbiam ogrodniczki! Bardzo bardzo :) Sama też się na jedne czaję, tylko nie mogę się jeszcze zdecydować czy lepiej takie z długą nogawką (oldschoolowe takie, przedszkole mi się przypomina) czy z krótkimi nogawkami (bo przewiewne i na lato). Hm, hm trudne decyzje…

  20. errata

    Jakiż cudny wygląd! Bosko:).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

x