Czy jedząc codziennie po obfitej kolacji tabliczkę czekolady, możesz oczekiwać, że schudniesz? Nie, nie możesz. Bo masz w swoim życiu nawyk, który odciąga Cię od wymarzonej sylwetki. A czy codziennie zdrowo jedząc możesz się spodziewać, że schudniesz? Możesz się spodziewać, choć oczywiście schudnięcie nie jest pewne w stu procentach, bo zależy również od innych czynników. Ale przynajmniej masz na to szansę. W przypadku czekolady nie masz szansy. Zawsze, gdy się starasz, masz jakąś szansę. Zawsze, gdy rezygnujesz ze starania się, masz 0% szansy na powodzenie. I to dotyczy wszystkiego, każdej dziedziny życia. Małymi kroczkami jesteś w stanie przybliżać się do celu, bo nie liczy się szybkość z jaką się poruszamy, lecz to czy poruszamy się do przodu.

Jeśli wybierasz dla siebie brak starania się o swój wygląd, nie masz szansy pokazać się światu i być zauważonym. Jakkolwiek dużo możemy mówić o pozytywnym podejściu do ciała i o tym, że nie powinno się oceniać książki po okładce, nie możemy sobie mydlić oczu i musimy uznać, że dużo ludzi tak po prostu robi (moim skromnym zdaniem 99% ludzi). I że musimy się dostosować do tego niesprawiedliwego świata, wynoszącego przy pierwszym wrażeniu ciało ponad intelekt. Jeżeli postarasz się w tej pierwszej fazie i ogarniesz styl, wygląd, ciało – te wszystkie powierzchowne sprawy, będziesz przynajmniej miała szansę zaprezentowania swojego intelektu. A potem będzie cię stać na komfort wybierania wokół siebie takich ludzi dla których nie liczy się powłoka na zewnątrz.

Styl może być również traktowany jako przewaga. Nie wszyscy się o siebie starają, nie wszyscy zajmują się tak próżnymi (w ich mniemaniu) sprawami jak wygląd. Możesz to wykorzystać. Dbanie o siebie nie jest wcale oczywiste. Inaczej wszyscy by to robili. Spróbuj wyrazić siebie przez styl i doprowadzić do harmonii między tym, co wewnątrz i na zewnątrz. Wygrywaj spojrzenia, krocz dumnie, twórz siebie, bądź głównym aktorem w swoim filmie, a nie statystą. Znajdź swój sposób na świetny wygląd. Z makijażem lub bez, z misternym upięciem włosów lub z burzą loków, z białym kołnierzykiem lub skórzaną ramoneską – nieważne, ale niech do diabła to będzie świadome i niech Cię wyniesie nad Twoją własną przeciętność. Postaraj się. Czy myślałaś kiedykolwiek o stylu w ten sposób?

Jest też jeszcze jeden ciekawy aspekt starania się o siebie. Pamiętasz swoje pierwsze zarobione samodzielnie pieniądze? Jak inaczej zaczęłaś podchodzić do gospodarowania pieniędzmi, które nie zostały Ci dane, lecz sama na nie zapracowałaś? Jest coś niezwykłego w tym, jak bardzo szanujemy to, o co musieliśmy się postarać, w porównaniu do tego, co przyszło nam łatwo. Budowanie stylu jest rodzajem pracy, która może być satysfakcjonująca, właśnie z powodu tego, że wymaga od Ciebie pewnego wysiłku.

Czy się starasz? Czy kiedykolwiek byłaś w sytuacji, w której nie postarałaś się o swój wygląd i tego później żałowałaś? Czy kiedykolwiek coś Cię ominęło przez to, że nie wyglądałaś w określony sposób?