Nowojorski Tydzień Mody odchodzi w zapomnienie. Jak zwykle przeglądałam wszystkie kolekcje wiosenne na następny sezon na style.com. Wybrałam 12 kolekcji, które najbardziej mi się spodobały. Poniżej krótkie uzasadnienia i oczywiście podpowiedzi, co z tego możemy wziąć dla siebie.

6397 – Zwyczajne, prawda? Tak zwyczajne, że aż świeże. Trochę się wpisuje w ten osławiony ostatnimi czasy normcore. Naprawdę brakowało mi tego, żeby ktoś powiedział, że można założyć prostą koszulkę do jeansów i białych trampek i być fajnie ubranym. Ja to wiem, ale nie jestem pewna czy wszyscy to rozumieją 🙂 Czarna sukienka o luźnym kroju jest rzecz jasna moim klasykiem. Całość tutaj.

6397Whit – Kolekcja jest radosna w taki sposób, jaki ja lubię. Są wzory, ale nie przytłaczają, są wesołe kolory, ale potraktowane dość elegancko. Do tego płaskie, jasne buty. Taka spódnica w pasy nawet dla mnie wydaje się atrakcyjna, tylko dobrałabym do tego czarną resztę. Poza tym lubię spodnie przypominające trochę te od karate i doceniam pomysł zestawienia ich z żakietem. Całość tutaj.

whitRachel Comey – Moja ulubiona projektantka od niedawna. Tak pięknej czarnej sukienki dawno już nie widziałam. A poza tym biorę wszystko – proporcje, kolory. Dobór dosyć charyzmatycznych modelek, proste tło, świetne buty – wszystko do mnie przemawia. Cudo, nic nie przebije tej kolekcji. Całość tutaj. Rachel comey MM6 Maison Martin Margiela – Trochę zalatuje szpitalem, trochę Japonią, trochę po prostu szlafrokami – wszystko, co lubię w jednym miejscu. Cudownie wyglądają buty na koturnie z płaszczami wiązanymi w talii. Mój absolutny faworyt – biały płaszcz, a spod niego wystająca czarno-biała tkanina z moim ukochanym wzorem. Całość tutaj.mm6Elizabeth and James – I znowu ubrania i zestawy gotowe do noszenia. Proste do odtworzenia nawet w naszych warunkach i z naszymi portfelami. Siostry Olsen jak zwykle za dużo nie kombinują i to się sprawdza. Biało-czarny botaniczny wzór jest przepiękny, może nie chciałabym go na ubraniu, ale bardziej w formie kopertówki, takiej jak na drugim zdjęciu. Całość tutaj. elizabeth and james Elie Tahari – Łagodność. Jeżeli komuś, tak jak mi, podobał się Humanoid, to nie ma takiej opcji, by przejść obojętnie koło tej kolekcji. Jasne neutralne kolory nałożono na zrelaksowane sylwetki. Wszystko wygląda na mięciutkie, przyjemne w dotyku. A co najfajniejsze te ubrania wydają się też idealne na chłodniejsze dni, tak jakby były stworzone do warstwowego noszenia. Całość tutaj.Elie TahariDetacher – Prosta sprawa – krój sukienki. Mogłabym mieć w szafie absolutnie każdą wariację na temat przedłużonej koszulki czy szpitalnej koszuli, jak kto woli. Te wzory i kolory byłabym nawet w stanie zaakceptować na sobie, bo krój jest dla mnie najważniejszy. Dziwna mieszanka printów z ostatniego zdjęcia jest niepokojąco atrakcyjna. Całość tutaj. detacherCarolina Herrera – Tak jak nie lubię kwiatów na ubraniach, tak u Herrery zawsze przejdą. Ulubiona projektantka Lucy Liu eksperymentuje z orientem i podaje go w eleganckiej formie. Uwielbiam czarny płaszcz z kapturem w białe kwiaty. To są ubrania w których nie da się nie wyglądać kobieco. Całość tutaj.carolina herreraBCBG Max Azria – Zwiewna i naturalna kolekcja. Nie ma ani jednego ubrania, które wyglądałoby na niewygodne. Mam wrażenie jakby te stroje były mieszanką kreacji wieczorowych i piżamek, a mimo wszystko efekt jest taki, że wspaniale by się tak było ubrać na co dzień. Same jasne i pastelowe kolory troszkę odstraszyłyby mnie od noszenia, ale z przyjemnością się na to patrzy. Całość tutaj. bcbg max azria Rosie Assoulin – Tę projektantkę odkryłam niedawno i się zakochałam. Uważam, że ona najpiękniej używa koloru – zawsze z rozmysłem, zawsze daje barwie zabłysnąć, bo otacza ją surowym tłem. Mam wrażenie, że te ubrania są tylko na specjalne okazje, ale osoba, która będzie je ubierać niespecjalnie lubi się stroić – zawsze widzę coś takiego, jako atut. Całość tutaj.ROSIE assoulinTheory – A to już naprawdę najprostsze możliwie kroje. Bardzo eleganckie rzeczy w pięknych kolorach. Tak bardzo chciałabym cały czarny zestaw… Ale, jak widać też nie byłoby ciężko tego samemu odtworzyć. Ta kolekcja składa się ze wszystkiego, co już wcześniej widzieliśmy, jednak właśnie unikanie kombinowania sprawia, że jest to miłe dla oka po raz kolejny. Całość tutaj.THEORYThe Row – Jestem po prostu wryta w ziemię. Nie mogę zrozumieć: jak one to robią, że zawsze im wychodzi. Siostry Olsen zawstydzają starych wyjadaczy. Ich stroje są ascetyczne, powściągliwe, mi wręcz kojarzą się z zakonem. Uwielbiam kiedy wszystko jest tak proste i tak przesadnie skromne właśnie. Całość tutaj. THE ROWGdybym miała układać te kolekcje miejscami to na pierwszym miejscu byłaby Rachel Comey, na drugim The Row, a na trzecim Elie Tahari. Czy coś Wam wpadło w oko? Może są jacyś inni projektanci, którzy zachwycili Was na tegorocznym NYFW.