Co robi dobry dodatek? Dobry dodatek stawia kropkę nad „i” albo ratuje cały „outfit”. Za każdym razem kiedy mam ten zestaw – moją ulubioną tunikę i czarne legginsy (wiem, jak oryginalnie…) mam wrażenie, że czegoś tam brakuje. I koniec końców zawsze wychodzę z domu opatulona w ten szal, nawet gdy zbliżamy się w rejony letnich temperatur. Botki, które mam na sobie są jednymi z najwygodniejszych butów jakie kiedykolwiek miałam, więc coś czuję, że lato w sandałach to już przeszłość:)maria w fuksjowym szaluFuksja to zdecydowanie mój kolor. Myślę, że z całej palety zimowych kolorów to właśnie fuksja najlepiej potrafi mnie podkreślić. Dlatego nigdy nie żałuję sobie na fuksjową szminkę czy szal.

Czy macie jakiś kolor, który nokautuje inne kolory? Jaki jest wasz kolorystyczny as w rękawie?